Stopniowa gonitwa za wszystkimi

Zespół Lecha Poznań z każdym kolejnym upływającym tygodniem robi coraz to większe postępy zarówno indywidualne jak i drużynowe. Widać to po wynikach Kolejorza poprawiających się z każdym kolejnym upływającym miesiącem. Rezultaty są coraz lepsze, a jeśli tempo gonitwy za całą czołówką zostanie utrzymane w końcu lider LOTTO Ekstraklasy powinien stać się faktem.


Lech Poznań mógł objąć prowadzenie w lidze już w ten weekend, ale podobnie jak wiosną 2015 roku podczas meczu z Koroną Kielce, kiedy też miała miejsce akcja „Kibicuj z Klasą” – zremisował i o 1. miejsce musi walczyć w kolejnych spotkaniach. Strata dwóch punktów w niedzielę zmieniła niewiele, gdyż progres w poczynaniach Kolejorza jest bardzo mocno widoczny.

Lech Poznań po 7. kolejkach w których prowadził go Jan Urban był dwunasty z 8 oczkami na swoim koncie. Nenad Bjelica dźwignął Kolejorza na 5. pozycję po rundzie jesiennej wywalczając w 13 spotkaniach 24 punkty. Trwająca runda wiosenna dała kolejny awans Lechowi, który przeskoczył z 5 na 3. miejsce. W tym roku poznaniacy odrobili 7 punktów do Lechii, 6 do Jagiellonii i 3 do Legii zrównując się z nią oczkami. Daleko w tyle zostawili też Termalikę, którą wiosną wyprzedzili oraz inne goniące nas ekipy. Kolejorz już w zeszłym tygodniu zapewnił sobie strat w grupie mistrzowskiej. Do zakończenia rozgrywek zasadniczych w pierwszej czwórce brakuje mu jednego zwycięstwa.

Straty odrobione do czołówki wiosną:

Do Lechii – 7 punktów
Do Jagiellonii – 6 punktów
Do Legii – 3 punkty

W tabeli od 1 września, czyli od momentu przejęciu zespołu przez Nenada Bjelicę nasza drużyna z bilansem 12-4-3, gole: 38:11 jest najlepsza w lidze. W 19 meczach Kolejorz wywalczył 40 punkty. Od 1 września ma drugą najlepszą ofensywę oraz najlepszą obronę. U siebie w Ekstraklasie za Chorwata nie przegrał tracąc jesienią tylko 2 gole. W ekstraklasowym zestawieniu wiosny „niebiesko-biali” z 16 punktami na 18 możliwych w 6 spotkaniach oraz bilansem 5-1-0, bramki: 14:1 także są najlepsi w kraju wyprzedzając Ruch z Legią. Tej wiosny Wielkopolanie strzelili najwięcej goli w Ekstraklasie jako jedyni nie tracąc u siebie żadnej bramki i nie przegrywając żadnego meczu.

Przy równym tempie odrabiania strat od 1 września jak i progresu indywidualno-drużynowego Lech Poznań włączył się do realnej walki o Mistrzostwo Polski o które będzie bił się do ostatniej kolejki. Poniższe zestawienia najlepiej obrazują postępy jakie w ostatnich miesiącach wykonał Kolejorz.


Tabela po po 7. kolejce, gdy w Lechu Poznań pracował Jan Urban:

1. Jagiellonia Białystok 13 pkt.
2. Zagłębie Lubin 13
3. Arka Gdynia 13
4. Lechia Gdańsk 13
5. Termalica Nieciecza 13
6. Korona Kielce 11
7. Śląsk Wrocław 10
8. Pogoń Szczecin 9
9. Cracovia Kraków 9
10. Legia Warszawa 9
11. Wisła Płock 8
12. Lech Poznań 8 2-2-3, 5:9
13. Ruch Chorzów 8
14. Piast Gliwice 6
15. Górnik Łęczna 5
16. Wisła Kraków 3

Tabela po rundzie jesiennej:

1. Jagiellonia Białystok 39 pkt.
2. Lechia Gdańsk 39
3. Legia Warszawa 35
4. Termalica Nieciecza 33
5. Lech Poznań 32 9-5-6, 29:19
6. Zagłębie Lubin 31
7. Pogoń Szczecin 26
8. Arka Gdynia 26
9. Korona Kielce 26
10. Wisła Kraków 25
11. Wisła Płock 24
12. Śląsk Wrocław 22
13. Piast Gliwice 22
14. Cracovia Kraków 21
15. Ruch Chorzów 20
16. Górnik Łęczna 18

Tabela teraz:

1. Jagiellonia Białystok 49 pkt.
2. Legia Warszawa 48
3. Lech Poznań 48 14-6-6, 43:20
4. Lechia Gdańsk 46
5. Zagłębie Lubin 38
6. Wisła Kraków 37
7. Termalica Nieciecza 36
8. Korona Kielce 35
9. Pogoń Szczecin 33
10. Wisła Płock 32
11. Arka Gdynia 30
12. Ruch Chorzów 29
13. Śląsk Wrocław 29
14. Piast Gliwice 28
15. Cracovia Kraków 27
16. Górnik Łęczna 23

Tabela od kiedy w Lechu Poznań pracuje Nenad Bjelica:

1. Lech Poznań 40 pkt. 12-4-3, 38:11
2. Legia Warszawa 39
3. Jagiellonia Białystok 36
4. Wisła Kraków 34
5. Lechia Gdańsk 33
6. Zagłębie Lubin 25
7. Ruch Chorzów 25
8. Korona Kielce 24
9. Wisła Płock 24
10. Pogoń Szczecin 24
11. Termalica Nieciecza 23
12. Piast Gliwice 22
13. Śląsk Wrocław 19
14. Górnik Łęczna 18
15. Cracovia Kraków 18
16. Arka Gdynia 16

Tabela wiosny 2017:

1. Lech Poznań 16 pkt. 5-1-0, 14:1
2. Ruch Chorzów 13
3. Legia Warszawa 13
4. Wisła Kraków 12
5. Jagiellonia Białystok 10
6. Korona Kielce 9
7. Wisła Płock 8
8. Lechia Gdańsk 7
9. Pogoń Szczecin 7
10. Zagłębie Lubin 7
11. Śląsk Wrocław 7
12. Piast Gliwice 6
13. Cracovia Kraków 6
14. Górnik Łęczna 5
15. Arka Gdynia 4
16. Termalica Nieciecza 3

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. J5 napisał(a):

    Trzeba jeszcze poprawić grę i co za tym idzie wyniki. Mam nadzieję że po sezonie Zarząd nie będzie nadmiernie sprzedawał zawodników, a postara się jeszcze konkretnie WZMOCNIĆ zespół tak aby Nenadowi Bjelicy zapewnić maksymalny komfort przygotowywania i odbudowy drużyny po całych latach zatrudniania miernych trenerów (poza oczywiście Maciejem Skorżą). Mam nadzieję że jesienią drużyny e- klasy będą nie tylko bały się przyjeżdżać na B 17, ale taki sam strach będą odczuwać, kiedy Lech będzie przyjeżdżał do nich z wizytą:)

    • 1 napisał(a):

      bzdura – ja mam nadzieję, że zarząd przewietrzy szatnie i dopuści świeżej krwi. Ważne żeby zmiany były jakościowo na lepsze choć to zawsze pewna niewiadoma przy skąpstwie wydatkowym zarządu. Jednak nawet po odniesieniu sukcesu ten zespół nadal musi się rozwijać, nie można spocząć na laurach. Po ostatnim mistrzostwie utrzymano trzon drużyny i dokonano szybkich transferów a mimo to Lech zaliczył najgorszą serie jak panujący MP

  2. Merce napisał(a):

    Zupełnie nic nieznaczące tabele. Poza tą główną.

  3. Merce napisał(a):

    Bjelica ma najlepszy bilans od rozpoczęcia pracy tylko dlatego, że przez miesiąc nie było Magiery. Dopiero później przyszedł i od tego momentu prowadzi z Bjelicą, zresztą z całą ligą.

    • robson napisał(a):

      Gdyby nie sędziowski wałek jesienią na Ł3, to bilans byłby inny.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Widzę, że mamy gościa z Mazowsza.

    • torreador napisał(a):

      Wiadomo Magiera: najlepszy trener najlepszej drużyny na świecie. Porażka z Ruchem i remis z Termaliką, to tylko dla potwierdzenia tego faktu:)

    • inowroclawianin napisał(a):

      Magiera stracil punkty z ruchem, powinien stracic z Zaglebiem ale sedzia pomogl. Odpadl tez z pucharow, a z betonami wygral szczesliwie przez brak jaj lechii. Wcale nie jest lepszy od Bjelicy.

  4. tomasz1973 napisał(a):

    Dwa najbliższe mecze pokażą gdzie jesteśmy i gdzie zmierzamy, jeżeli będzie 6 pkt. wówczas śmiało można o nas powiedzieć, że ” jest już dobrze”, jeżeli będą 4 powiemy ” nie jest najgorzej”, jeżeli przegramy któryś z tych meczy, to wówczas trzema stwierdzić, że się zatrzymaliśmy w miejscu, a przy 2 porażkach, będziemy musieli przyznać, „że zaczynamy się cofać”.

    • 07 napisał(a):

      W tej lidze nikt nie ma patentu na zwycięstwo, więc wcześniej czy później pewnie przegramy. Ważne jest to co napisała redakcja – widac wyraźny progres indywidualny jak i zespołowy. Widac wyraźnie, że nie transfery mogą być wzmocnieniem, ale tylko codzienna praca na treningach przyniesie sukces.

    • Max Gniezno napisał(a):

      Bardzo prawdopodobne niestety rowniez sa 2 remisy czyli 2 punkty w kolejnych 2 meczach

    • tomasz1973 napisał(a):

      07
      A ja napisałbym, że jedna praca i dobre transfery.
      Popatrz na Kostevycza, dobry transfer+praca i mamy porządnego lewego obrońce.

    • rubik napisał(a):

      wystarczy, żeby z Krakowa przywieźć 1pkt a na Bułgarskiej został komplet

  5. AQQ napisał(a):

    Szczerze, dajcie spokój. Potrzeba analizy.
    Są mecze – za wszystko – z drużynami z góry.
    Są mecze za nic – ja ostatni.
    Lech niczego nie stracił – wręcz zyskał – Sponsora.
    Nie wierzę że przyszłe mecze będą tak samo bez rozstrzelane.
    W bajzlu najlepiej się żyje, a Lech i tak jest wielki.

  6. Marian napisał(a):

    Ruch ale idzie na wiosnę

  7. inowroclawianin napisał(a):

    Bjelica podniosl Lecha i wyprowadzil go na prostą po kataklizmie amatora urbana. Realna szansa na dublet. Wygrywac kazdy kolejny mecz a będzie dobrze, a po sezonie jeszcze wzmocnic zespol na puchary by co najmniej powtorzyc wynik z 2011 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.