O 12 zwycięstwo w Krakowie

Pojutrze wieczorem Lech Poznań zawita na jeden z najbardziej niegościnnych obiektów w swojej ponad 95-letniej historii. Wisła w Krakowie nigdy nie leżała Kolejorzowi, choć akurat w tym sezonie „niebiesko-białym” udało się już triumfować pod Wawelem po raz 11 w historii.


O ile ogólna statystyka konfrontacji z „Białą Gwiazdą” jest niekorzystna dla „niebiesko-białych” tylko przez bilans goli, to już ta yjazdowa jest bardzo zła. W lidze lechici na 49 meczów wygrali tylko 8 razy. W 13 pojedynkach zremisowali i ponieśli aż 28 ligowych porażek. Bilans goli przemawia oczywiście za Wisłą i wynosi 99:42.

Tym samym stadion Wisły Kraków jest dla Lecha Poznań bardzo nieszczęśliwy, bowiem Kolejorz niezwykle często schodził z boiska pokonany. Wielkopolanie we wszystkich pierwszych 8 starciach z Wisłą na wyjeździe przegrywali, a pierwszy raz udało im się zdobyć Kraków w 1956 roku. Wtedy poznaniacy triumfowali 3:1, choć prowadzili już 3:0 po dwóch trafieniach Teodora Anioły i jednym Zygfryda Słomy.

Rok później Kolejorz znów zwyciężył w Krakowie, lecz tym razem 2:1 i to mimo prowadzenia Wisły 1:0. Na kolejne zwycięstwo Lecha na stadionie „Białej Gwiazdy” trzeba było czekać aż do 1978 roku. Wówczas w pojedynku 1/4 pucharu krajowego „niebiesko-biali” wygrali 3:1 po dwóch golach w dogrywce. Tamto spotkanie z trybun obejrzało aż 25 tysięcy ludzi. Lech Poznań ponownie wygrał na wyjeździe z Wisłą Kraków wiosną 1985 roku, jednak tym razem znów w lidze. Wówczas Wielkopolanie triumfowali 2:0, zaś takim samym wynikiem zwyciężyli też na wyjeździe w sezonie 1991/1992. Wtedy w ostatniej kolejce Kolejorz pokonał w Krakowie Wisłę 2:0 i przypieczętował zdobycie Mistrzostwa Polski.

Kolejna wyjazdowa wygrana miała miejsce kilkanaście miesięcy później. Wówczas Lech skromnie, bo 1:0 ograł w lidze wiślaków. Na następne zwycięstwo przy Reymonta trzeba było czekać 15 lat, ale warto było przeżyć taką chwilę. Lech Poznań rozgromił bowiem Wisłę 4:1 prowadząc w Krakowie już 3:0. Tamto spotkanie odbyło się tuż po wrześniowej przerwie na kadrę i przed pierwszym bojem z Austrią Wiedeń w Pucharze UEFA.

Jeszcze w tym samym sezonie, czyli 2008/2009 poznański Lech ponownie zawitał do Krakowa i ponownie wygrał. W pierwszym spotkaniu 1/4 Pucharu Polski ekipa Kolejorza ograła na Reymonta tamtejszą Wisłę 1:0 po golu na początku drugiej połowy Roberta Lewandowskiego.

Następne wyjazdowe zwycięstwo Lecha Poznań nad Wisłą Kraków miało miejsce 2 listopada 2012 roku. Kolejorz pojechał na Reymonta po porażce u siebie z Jagiellonią Białystok 0:2 i grając z dużym zaangażowaniem wygrał 1:0. W dodatku pierwszą bramkę w Ekstraklasie zdobył wtedy Szymon Drewniak.

Lech Poznań przedostatni raz i ostatni w lidze wygrał z Wisłą w Krakowie 7 grudnia 2014 roku. Nie jechał wtedy do Krakowa w roli faworyta, ale w poprzednim meczu rozgrywanym 30 listopada rozbił Górnika Zabrze 3:0. Kolejorz od 9. minuty przegrywał przy Reymonta 0:1. W 54. minucie uderzeniem z bliska wyrównał Tomasz Kędziora. W 60 z boiska czerwoną wyleciał jeden z wiślaków co lechici wykorzystali w 84. minucie. Wówczas ładną akcję Darko Jevticia oraz Kaspera Hamalainena tylko lekkim dołożeniem nogi wykończył Zaur Sadaev. To pozwoliło triumfować nam pod Wawelem wynikiem 2:1.

Ostatnia wygrana Lecha nad Wisłą miała miejsce 30 listopada 2016 roku. W rewanżu 1/4 Pucharu Polski poznaniacy musieli zwyciężyć w Krakowie lub zremisować co najmniej 2:2, by awansować dalej. Kolejorz do przerwy zagrał bardzo skutecznie. Prowadził aż 3:0, więc strata 2 goli po przerwie wynikająca z prostych błędów nie miała na nic wpływu. Na koniec Kolejorz zadał jeszcze jeden cios zwyciężając tym samym pod Wawelem pewnie 4:2.

Jak dotąd Lech triumfował na obiekcie Wisły zaledwie 11 razy z czego 3-krotnie w Pucharze Polski i 8 razy w lidze. Najwyższe zwycięstwo Lecha nad „Białą Gwiazdą” miało oczywiście miejsce jesienią 2008 roku. Po niej Wielkopolanie zostali liderem Ekstraklasy.


Wszystkie dotychczasowe zwycięstwa Kolejorza na Wiśle:

1956: Wisła – Lech 1:3
1957: Wisła – Lech 1:2
1977/1978: Wisła – Lech 1:3 d. (1/4 PP)
1984/1985: Wisła – Lech 0:2
1991/1992: Wisła – Lech 0:2
1993/1994: Wisła – Lech 0:1
2008/2009: Wisła – Lech 1:4
2008/2009: Wisła – Lech 0:1 (1/4 PP)
2012/2013: Wisła – Lech 0:1
2014/2015: Wisła – Lech 1:2
2016/2017: Wisła – Lech 2:4 (1/4 PP)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 9

  1. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    jazda jazda jazda pierdolona gwiazda

    • 07 napisał(a):

      nie – to jest tak – jazda , jazda, jazda , porno gwiazda.

    • Michał Kalisz napisał(a):

      wystarcza jazda jazda jazda zomowska gwiazda

      Tylko Lech!!!

      PS jakie szczeście, że Lech nigdy się nie splamił się patronatem kacapów od sowietów czy ludowego wojska czy też milicyjno-zomowskim…

      W Poznaniu Olimpia miała patronat milicji i miała 157 kibiców na meczu z Siarką w latach 90-tych…

  2. 07 napisał(a):

    Tak patrzę na skład rywala i rzuca się w oczy zawansowany wiek czołowych grojków przeciwnika, kilku solidnych ligowców i armia ludzi albo przeciętnych,albo anonimowych. Bez dwóch zdań kadrowo i jakościwo bijemi ich na szyję więc wrócimy z 3 punktami. Nie ma się czego bać tylko grać swoje. To oni mają problem nie my.

  3. FanLecha napisał(a):

    Nie można lekceważyć Wisły. Przed meczem z Górnikiem też dopisywaliśmy sobie 3 punkty, a skończyło się ledwie remisem. Zostało przed nami 3 mecze kolejki zasadniczej oraz 7 po podziale punktów. Musimy podchodzić do tych meczy jak do spotkań „za 6 pkt”. Nie da się wygrać wszystkich meczy, lecz i konkurencja straci punkty. MP wygra zespół bardziej odporny na wzrastającą presję oczekiwań, lepiej przygotowany fizycznie. Oby to był Lech Poznań. Zapowiada się pasjonująca końcówka sezonu szczególnie, że różnice punktowe między zespołami pierwszej 4-ki są właściwie żadne.

  4. 07 napisał(a):

    Pońoń groźna, Arka groźna, Nieciecza…. może lepiej nie wychoćmy na boisko. To my idziemy na M.P. a nie oni i takich średniaków trzeba golić. Był czas na przygotowanie więc liczę na 3 punkty.

  5. Grimmy napisał(a):

    Przypomniałem sobie grę Lecha za czasów Lewego, Peszki, Stilica itd, oglądając ten skrót z meczu Wisła 1 – 4 Lech z sezonu 08/09 i muszę przyznać, że świetnie się wtedy oglądało Lecha. Aż dziw bierze, że z taką paką nie zdobyliśmy nic poza PP. Oby w tym roku było owocniej.

  6. wisła napisał(a):

    Hej Wisła gol !!!!!