Wasze oceny za mecz z Legią. Kędziora najlepszy, Pawłowski najsłabszy

ocenyTomasz Kędziora (średnia ocen: 3,65) został wybrany przez kibiców Lecha Poznań najlepszym piłkarzem Kolejorza w ligowym meczu z Legią Warszawa. Zaraz za nim byli Marcin Robak oraz Matus Putnocky. Najsłabszy na placu gry był tym razem Szymon Pawłowski (średnia nota: 1,98). Poniżej pełne wyniki Waszego oceniania zawodników.


1 – fatalny mecz, to nie był jego dzień
2 – slaby występ, nie pokazał nic ciekawego
3 – występ bez błysku (ocena wyjściowa)
4 – dobra gra, był mocnym punktem zespołu
5 – bardzo dobry występ, wyróżniał się
6 – świetnie, był gwiazdą meczu

Matus Putnocky
Najczęściej wystawiana ocena: 4 – 34.4%
Średnia ocen: 3,38

Tomasz Kędziora
Najczęściej wystawiana ocena: 4 – 41.9%
Średnia ocen: 3,65

Jan Bednarek
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 33.1%
Średnia ocen: 3,15

Lasse Nielsen
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 33.5%
Średnia ocen: 3,21

Volodymyr Kostevych
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 27.7%
Średnia ocen: 3,09

Łukasz Trałka
Najczęściej wystawiana ocena: 4 – 34%
Średnia ocen: 3,29

Maciej Gajos
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 36.8%
Średnia ocen: 2,92

Darko Jevtić
Najczęściej wystawiana ocena: 4 – 32.7%
Średnia ocen: 3,29

Radosław Majewski
Najczęściej wystawiana ocena: 3 – 32.7%
Średnia ocen: 2,97

Szymon Pawłowski
Najczęściej wystawiana ocena: 1 – 40.4%
Średnia ocen: 1,98

Dawid Kownacki
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 32.5%
Średnia ocen: 2,17

Rezerwowi:

Maciej Makuszewski
Najczęściej wystawiana ocena: 2 – 35.3%
Średnia ocen: 2,19

Marcin Robak
Najczęściej wystawiana ocena: 4 – 40.2%
Średnia ocen: 3,52

Abdul Aziz Tetteh grał za krótko, by był poddany ocenie


Trener Nenad Bjelica:

3 – przeciętnie (Lech grał źle)

Sędzia meczu Daniel Stefański (Bydgoszcz):

4 – dobrze, nie popełnił większych błędów

Poziom meczu Lech – Legia 1:2

2 – słaby mecz zakończony stratą punktów (rozczarowanie)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Vadis Odidja-Ofoe – 86%

Skład Lecha Poznań w meczu z Legią Warszawa:

Putnocky – Kędziora, Bednarek, L.Nielsen, Kostevych – Trałka, Gajos – Jevtić (86.Tetteh), Majewski, Pawłowski (66.Makuszewski) – Kownacki (73.Robak).

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 41

  1. leftt napisał(a):

    Czwórka dla Stefańskiego jest dla mnie szokiem.

  2. Paweł68 napisał(a):

    Kolejny raz sędzia oceniony dobrze chociaż ja znowu myślę inaczej?

  3. sp napisał(a):

    Nie da się jakoś tego „Szymka” pozbyć ?

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Niestety przedłużyli z nim kontrakt. Pasuje to do polityki tego zarządu. Alibi na zasadzie tę pozycję mamy już obsadzoną nie trzeba kupować lepszego grajka.

  4. kibol napisał(a):

    To Tetteh był najsłabszy. Grał krótko, ale wystarczająco długo, żeby otrzymać najniższą ocenę. Mam nadzieję, niebawem zastąpi go któryś z wychowanków.

  5. tylkoLech napisał(a):

    Może i Tetteh grał za krótko, ale miał kluczowy wpływ na wynik meczu. Sędzia w białych rękawiczkach zapracowal na 4 – wyrozumiali są kibice Lecha.
    Nie wiem, czy była ręka, ale żeby nigdzie do dziś nie było powtórki, trochę dziwne. Robaka też Pazdan zaczepil przy ostatniej akcji. Ciekawe, czy gdyby Robak się przewrócił, gwizdnąłby karnego. Szczerze wątpię. Przy kontrze legii, któryś z naszych się przewrocil – też trudno ocenić, czy był faul, bo powtórki nie było. Nie chodzi o zdejmowanie odpowiedzialności z piłkarzy za ostatnie 10 minut, bo zawalili, tylko o obiektywną ocenę pracy sędziego, a brak powtórek to uniemożliwił.

  6. kkslech napisał(a):

    Dwóch zawodników którzy grali najlepiej (Kostevych i Majewski) mają jedne ze słabszych ocen. Wtf?

  7. adam napisał(a):

    Jest wielkie rozczarowanie po meczu ale już nie bawmy się w probierza ktory wszedzie widzi spisek. Powtorki o ktorych mowisz byly bo ogladalem w pierwszej polowie pilka trafila w policzek pazdana i to widac ewidentnie a w drugiej widac jak chowal rękę za plecy wiec sedzia się wybronil. Natomiast tym ktory się przewrocil byl majewski ktory rozpaczliwie probowal zatrzymac fina. A gdybanie czy sedzia gwizdnalby karnego na Robaku jest bezsensowna. Natomiast za pyskowke z arbitrem czerwo dla vadisa jak najbardziej. Kopczynskiego nie ukaral druga żółtą bo taki sam faul a nawr trochę ostrzejszy zrobil kedziora. Przegralismy bo po pierwsze nie potrafimy grac pod presją a po drugie nie stworzylismy duzo sytuacji. Mielismy tylko 4 celne strzaly z czego 3 w pierwszej polowie. Teczowi tez mieli 4 ale dwa z nich im wpadly. Ja wiem ze jako kibic powinienem zawsze mówić że bylismy lepsi ale w tym meczu wcale nie bylismy lepsi ani nie dominowalismy jak to twierdzą niektorzy. Wystarczy spojrzec na staty z meczu,wygralismy w nich jedynie w strzalach i w roznych.

  8. FanLecha napisał(a):

    Tetteh nie mogl.faulowac hlouska w tej strefie, wygonil go do konca a ta pilke powinna labo obrona wybic albo bramkarz zlapac

  9. milekamps napisał(a):

    Ale gdybanie.co by było gdyby.przegraliśmy i koniec.trzeba iść do przodu.Nigdy się nie poddawaj

  10. Vivo napisał(a):

    Porównując skład z meczu w Szczecinie z tym z meczu ze szmatą warto zauważyć, że tam za Kownackiego grał Robak, pomoc bez trały, pawłowskiego i nygusa-gajosa jakoś grała. W Poznaniu poza Jevticem pomoc nie istniała … Kownacki słabo walczył ale też nie miał żadnego wsparcia.

  11. Wuja Marych napisał(a):

    Kiedy Kędziora szalał po zdobyciu bramki pomyślałem, że za bardzo i za wcześnie, mecz jeszcze trwał i zamiast wyładowywać upust swej radości powinien skupić się na grze. Po bramce napięcie spadło z piłkarzy Lecha i dała o sobie znać ich słaba psychika, słaba wola walki, po prostu dali się zdominować „szmaciarzom”. Ktoś tu już pisał, za klasykiem, że najlepszą obroną jest atak. No, ale do tego potrzeba chłopów z jajami, a nie trusi. Swoją drogą to jest ciekawe, że zespoły, które kiepsko grają często łapią wiatr w żagle w ostatnich minutach meczu i odnoszą zwycięstwa jakich potrzeba/ nie lubiane przeze mnie Barca, Lech z Austrią Wiedeń i setki innych/ Z jednej strony mamy obronę Częstochowy, z drugiej tzw. ostatni rzut na taśmę.

    • adam napisał(a):

      dokladnie,brakuje gosci z jajami (myslalem ze tralka pociagnie zespol). A podobno wedlug naszego trenera mamy najlepszych zawodnikow na poszczegolnych pozycjach w ekstraklasie. Kubel zimnej wody się chyba przyda. A juz zale tralki ze on gajos i majewski zasluzyli na powolanie do repry byly zalosne. Za szybko chyba uwiezylismy że jestesmy w stanie rozj… kazdego w lidze(sam tak myslalem)

    • prezes napisał(a):

      Trałka w kadrze może i by się przydał w pewnych meczowych sytuacjach, problem w tym, że zespół go raczej nie zaakceptuje (a wręcz przeciwnie) a trener nie zaryzykuje powołania dla kogoś tak toksycznego. na doklejkę to może jeździć Mączyński który jest równy gość i nie rozwala drużyny od środka a nie Trałka.
      Co do Murasia to się zgodzę – tyle tylko, że na jego pozycji gra Zielu lub drugi napastnik, więc póki ZIelu nie zostanie definitywnie cofnięty, to nie ma szans dla Murawskiego.
      Gajos jest niezły ale tak chimeryczny, że nie ma co mowić o powołaniu póki co.

  12. Wojtas napisał(a):

    Lech przebyl najtrudniejsza droge do finalu pucharu Polski i zasluzyl na to zeby go zdobyc. Legia natomiast jest zdecydowanie najmocniejsza druzyna w lidze i zwyczajnie zasluguje na mistrzostwo. Kto ma je zdobyc? Jaga? Smiech na sali. To bylby dopiero wstyd dla Lecha jakby przegral z Jaga walke o mistrza. Lechia? Wolne zarty! Ten sztuczny twor ktory dostaj w pape wszdzie poza Gdanskiem? Wiecie dlaczego Lech przegral? Glownie dlatego ze nie chcial wygrac. Rutki kazaly Bielicy wystawic Kownackiego ktoremu taki obronca jak Pazdan wybil z glowy gre w pilke po kwadransie. Kownacki wyszedl w podstawowym skladzie dlatego ze Rutki juz licza kase z jego transferu a ze bylo na meczu sporo skautow to i okazja to promocji. Z Robakiem Pazdanowi nie bylo by tak latwo ale Kownacki przekonal sie jak graja obroncy na wyzszym poziomie niz Bednarek. Ofoe to jest jednak gosc jakiego w Polskiej lidze nie bylo. Nakryl czapka Tralke i Gajosa i Jevticia razem wzietych.

    • Bronks napisał(a):

      Niestety z wieloma Twoimi tezami muszę się zgodzić Zwłaszcza z tymi dotyczącymi Ofoe i Kownackiego. I dla tego zastanawia czy Bielica oprócz Kownasia miał jeszcze jakiś narzuconych grajków? Bo dziwne jest dlaczego drugiej linii nie ustawił tak jak z Lechią Wtedy układ TT w pięknym stylu wyeliminował z gry Wolskiego i Krasnica. A z dziwką osamotniony Trałka grał bardzo elektrycznie. W tamtym meczu gro akcji zaczynaliśmy od tyłu a w niedzielę dalekie wykopy Putnowskiego i same straty Dopiero wejście Robaka pozwoliło na wygrywanie wysokich piłek. Według mnie trener dał d…. A niewłaściwe podejście do tego meczu miało swój początek na konferencji przedmeczowej. Zaprezentowany styl pokazał, że mówienie że ten mecz o niczym nie decyduje wcale presji z zawodników nie zdjął a wręcz przeciwnie z drapieżnych wilków przemienili się w idące na rzeź baranki

  13. melon1922 napisał(a):

    Też jestem wkurwiony bo to zwykłe frajerstwo tak przegrac.Strzelic gola w 82 min i miec zero punktôw.Ciągle po takich meczach słyszymy,ze wyciągniemy wnioski będziemy silniejsi i co i dupa.Naszczęscie jeszcze nic nie jest stracone jeszcze 9 meczy i wiele się wydarzy dlatego wierzyć trzeba do końca,pamiętacie majstra 2010.

  14. 07 napisał(a):

    Kedziora najlepszy? Bo co , bo strzelił gola? Bez jaj. Solidnie zagrał tak samo jak Gajos czy Trałka, ale gdzie był przy golu na 1-2? Na wakacjach podobnie jak stoperzy. Tyle ode mnie przy ocenie grojków.

  15. slavus napisał(a):

    Wkurza mnie ocenianie wyniku, a nie gry poszczególnych zawodników. Bez dwóch zdań to był najlepszy mecz Lecha w tym roku, bo intensywność, zaangażowanie, kreatywność były przez całe 90 minut, a przeciwnik zdecydowanie najlepszy. Jedyny zawodnik, który grał dużo słabiej od swoich możliwości to Gajos. Pawłowski oczywiście gwiazdą tego meczu nie był, ale to i tak był jego najmniej słaby występ w tym roku.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @slavus-Najlepszy mecz w tym roku?No nieźle odleciałeś chłopie.Ja myslałem,że mecze z Pogonią wygrane po 3-0 były najlepsze.I wcale nie piszę tego w kontekście wyniku bo wiem,że czasem nawet przegrany mecz może być najlepszy.Ale ten z Legią nie ma prawa do takich należeć skoro przy średnio grającej cwelce oddaliśmy bodaj 3 celne strzały i odstawiliśmy kabaret w obronie w ciągu ostatnich kilku minut tracąc pewne 3 punkty.Jakim cudem takie coś ma być najlepszym meczem?

    • slavus napisał(a):

      ligowy mecz z Pogonią był dobry w pierwszej połowie i żenujący w drugiej, kiedy tylko indolencja Pogoni nie pozwoliła im strzelić nam jednego gola, a może i kilku goli. Pucharowy mecz z Pogonią (oczywiście tylko ten w Poznaniu) rzeczywiście był bardzo dobry, ale bezradność przeciwnika bardziej wynikała z jego słabości niż z naszego zaangażowania. Z ległą może i faktycznie nie ostrzeliwaliśmy ich bramki z każdej strony, ale i legła nie zasypała nas strzałami. Jestem na 100% pewien, że gdyby mecz skończył się 20 sekund wcześniej, każdy piłkarz miałby o 1 ocenę wyżej, a gdyby skończył się 1:0, przy identycznej grze, wszyscy mieliby o 2 oceny wyżej. Nie powinniśmy oceniać wyniku, tylko grę, bo niestety w piłce, zwłaszcza w polskiej ekstraklasie, poziom gry nie zawsze idzie w parze z wynikiem. Weźmy np. nasz rewanżowy mecz z Pogonią – istna padaka, a mecz wygrany. I oceny wyższe niż za niedzielę

  16. milekamps napisał(a):

    To fakt że Kownacki był za slaby ale jest tak jak jest.prawda jest taka że na slabe zespoły to jeszcze jest ok a jak przyjdzie grać z taką legią to już jest problem

  17. arek z Debca napisał(a):

    Nie bylo tam obroncow bo dazyli do zdobycia drugiej bramki i nadziali sie na kontre. Coz tak czasem bywa ale akcje powinien skasowac Teteh, tak jak chociazby Kedziora wczesniej skasowal jedna akcje pieknym wslizgiem. Tu nawet Teteh mial latwiej bo nie biegl za nim, a w rownej lini.

  18. Ferion napisał(a):

    Kownackiej był najsłabszy nie pierwszy raz ale grał ponieważ przyjechali skauci. Dla Rutkowskiego ważniejsza jest kasa z transferów od wygranej z legła. Taki mamy klimat klubie.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @Ferion-Gdyby jeszcze Dawid swą cenę tym meczem podniósł to by było pół biedy.Ale zagrał tak,że chętnych na niego raczej za sensowną kasę nie będzie.Tym samym Rutkowie ukarali i piłkarza , i klub, i siebie :(

    • wagon napisał(a):

      @Ferion
      po co obrażasz piłkarza Lecha, „Kownackiej”, ty jesteś kibicem ?

    • Soku napisał(a):

      Obstawiam, że pół roku temu Kolega tak pisał i o ile sam już o tym pewnie zapomniał, to słownik w telefonie jednak zapamiętał.
      ;)

  19. menagom napisał(a):

    dlamnie wine za porazke ponosi bielica nie robi sie zmiany gdy przeciwnik ma staly fragmet gry zmiana na tetecha wprowadzila zamieszanie w ustawieniu

  20. Olek22 napisał(a):

    Strasznie się zawiodłem na Kownasiu. Teraz jak pójdzie gdzieś na zachód to od razu rezerwy i pół roku przygotowania do pierwszego składu. A na zachodzie młodzi normalnie grają i strzelają bramki w pucharach itd.
    Przecież obroncy z ligi włoskiej czy angielskiej to by zjedli Kownasia na śniadanie. Tam to dopiero są cwaniaki, prowokatorzy. Strzeli Cie łokciem i jeszcze sam uda ze Ty go uderzyles. Różne kuksance, uderzenia po cichu są na porządku dziennym. Pazdan to cwaniak, ale takich cwaniakow jest pełno na zachodzie i do tego silniejsi.
    Robak wchodząc od razu strzelił Dąbrowskiego z łokcia. A tak na marginesie kiedyś sobie ostrzylem apetyt na mecz tęczowych z Cracovia i myślałem ze Kapustka im nawbija. A tu nic wyłączyli go. Myślę oho gościu siedź w polskiej lidze, bo przepadniesz i przepadł. Tak samo radzę Kownasiowi. Jak błysniesz w ważnym meczu z tęczowymi, lechia itd. Poprawisz w pucharach. Wtedy jedź.

  21. Tadeo napisał(a):

    Prawda jest taka że cały Lech gdzieś formę zatracił. Obawiałem się tego że forma przyszła za wcześnie. Patrząc na podstawowych pilkarzy większość z nich jest bez formy już od jakiegoś czasu. Majewski , Makuszewski stoperzy popełniający co raz poważniejsze błędy a o Pawłowskim żal pisać. Trener też jakby się pogubił z swoimi nie trafionymi decyzjami , czego przykładem niech będzie pomeczowa konferencja prasowa.Widać ze wkradła się w nasze szeregi nerwowość, co nie rokuje dobrze przed rozgrywką finałową.Obym się mylił i moje słowa się nie potwierdziły, czego życzę całej drużynie i kibicom.Kolejorz do boju , wszystko w waszych głowach i nogach.

  22. Michu73 napisał(a):

    Wiara naprawdę nie rozumiem tej czwórki dla arbitra. Stefański, po raz kolejny, załatwił na w białych rękawiczkach (ktoś to już trafnie wcześniej ocenił) a nasi Kibole, jego pracę oceniają dobrze ….

    • adam napisał(a):

      Daj juz spokój z tym zalatwianiem nas w bialych rekawiczkach nie baw się w probierza co wszedzie widzi spiski. Jedyny blad jaki sędzia popelnil to to ze vadisa nie wyrzucil. Przegralismy to przegralismy bo jestesmy slabi mentalnie i nie potrafimy dzwignac presji wyniku juz nie szukajmy winy u sedziego. Najwazniejsze to się podniesc i wygrac w plocku a potem zobaczymy.

    • Michu73 napisał(a):

      Napisałem co myśle w temacie i tyle. Sędzia wg mnie był bardzo słaby i przy wyrównanym meczu, jaki mieliśmy w niedzielę, niestety pomógł swoją słabą postawą przeciwnikowi. A mówi się, ze to zwykle ściany pomagają gospodarzom. Moim zdaniem nie zasłużył na czwórkę.

  23. wienio napisał(a):

    Można opowiadać bajki o tym jak porażka w ostatniej minucie, z odwiecznym rywalem, przy pełnych trybunach wzmacnia zespół. Prawda jest jednak taka, że mentalnie Kolejorz jest b. słaby. Komplet kibiców i trochę silniejszy przeciwnik paraliżuje drużynę. Statystyki nie kłamią: 6 meczów z pierwszą trójką – 5 porażek i 1 wymęczone zwycięstwo z beznadziejną na wyjazdach Lechią. Inną sprawą jest dramatyczna forma kilku piłkarzy, szczególnie skrzydłowych, chociaż Gajos, Majewski i Trałka też nie wyglądają za dobrze.

  24. vojo napisał(a):

    Od lat brakuje takich piłkarzy jak Szeryf czy Świerszcz. Ciepłe kluchy niczego nie wygrają.

  25. Bart napisał(a):

    „Abdul Aziz Tetteh grał za krótko, by był poddany ocenie” no nie wiem, w końcu w trakcie swojego krótkiego występu zdążył być zamieszany w utratę dwóch bramek. A co do sędziego powiem tylko tyle: jakim cudem nie wywalił w drugiej połowie Pazdana? Litości, przecież z premedytacją, zamachem i bez piłki przyjebał Kownackieku z łokcia w splot słoneczny a sędziowie nic, zero reakcji. Szkoda gadać. Inna sprawa, że Lech przegrał mecz na własne życzenie, miał sytuacje by spokojnie strzelenić 2 lub nawet 3 bramki a strzelił jedną. W takich meczach trzeba wykorzystywać swoje sytuacje, bo w przeciwnym razie to się później mści. Małe plusiki jest takie, że w takich meczach Bjelica „uczy się” tej drużyny, a sama drużyna łapie cenne doświadczenie.

  26. Wuja Marych napisał(a):

    Mecz oglądałem w tV na dużym ekranie i oprócz gry przypatrywałem się twarzom zawodników, a było wiele zbliżeń, powtórek itd. „Cwele” mieli oblicza zadziorne, widać w nich było agresję, „wkur…nia” po nieudanych zagraniach… . Lechici zaś to „głupkowate” uśmieszki Szymka, otwarte usta i rozbiegane oczka Jevtica, dziec..ne oblicze Dawida, smutne wyrazy twarzy np. Gajosa itd. Jedynym walczakiem w Lechu jest chyba tylko Robak. To się musi zmienić.

  27. Grześ napisał(a):

    Brakuje kompletnie jakości w tej drużynie, nie ma zawodnika, który by pociągnął grę i podniósł poziom zespołu.

  28. Kibic Lecha napisał(a):

    Ukrainiec moim zdaniem najlepszy. więc jak wy kibice oceniaci.I jak oglądacie mecz.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Skoro Twoim zdaniem to sam sobie odpowiedziałeś jak oglądamy i oceniamy.Inaczej niż Ty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.