Analiza meczu z Arką + statystyki

W finałowym meczu o Puchar Polski, piłkarze Lecha Poznań zawiedli wszystkich kibiców narażających się na kpiny w całym kraju. Mimo wielu sytuacji do strzelenia gola Kolejorz zdobył bramkę dopiero w samej końcówce dogrywki, kiedy było już właściwie pozamiatane. To spotkanie pokazało, że Kolejorzowi jeszcze daleko do drużyny, która będzie zwyciężała bez względu na styl gry drużyny przeciwnej.


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Leszka Ojrzyńskiego nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Arką Gdynia.

Obrona (ocena: 1)

Dość niespodziewanie trener Nenad Bjelica posadził na ławkę nieźle spisującego się Macieja Wilusza wstawiając w jego miejsce Lasse Nielsena. Obrona od początku meczu grała wysoko. Boczni obrońcy często podłączali się do akcji ofensywnych, choć tylko grą Volodymyra Kostevycha można było się zachwycać. Ukrainiec miał ciekawsze pomysły na rozegranie akcji będąc dużo groźniejszym zawodnikiem z przodu niż biegający po drugiej stronie Kędziora. Niezbyt pewnie zagrali wczoraj stoperzy. Arka rzadko atakowała, Jasmin Burić równie rzadko interweniował, ale kiedy już gdynianie mieli jakieś akcje Bednarek z Nielsenem momentalnie tracili pewność siebie. Stracony gol na 0:1 był efektem braku koncentracji oraz złego zachowania Buricia, który zachował się jak junior. Winę za utratę bramki na 0:2 ponosi już druga linia, Jan Bednarek, który łatwo dał się wymanewrować oraz kolejny raz mało skoncentrowany Jasmin Burić. Bośniak zrobił wczoraj niewiele, żeby zatrzymać dwa decydujące strzały. Ponosi winę za wtorkową kompromitację tylko oczywiście nie on sam.

Pomoc (ocena: 2)

Pomoc Lecha za dobrze nie rozpoczęła tego meczu. Miała małe problemy z utrzymaniem się przy piłce, aczkolwiek od 20 minuty było o niebo lepiej. To Lech dominował, grał szybko na jeden-dwa kontakty, z łatwością tworzył sytuacje tylko ich nie wykorzystywał. Wczoraj właściwie każdy z pomocników miał świetną okazję, żeby zdobyć gola. Radosław Majewski był dosłownie wszędzie, biegał, rozgrywał i sam nie potrafił wstrzelić się w bramkę. Niewiele pokazali na Narodowym Maciej Gajos oraz Łukasz Trałka, których podania były zbyt mało ryzykowne. Lech często za spokojnie i za wolno rozgrywał piłkę dając Arce czas na lepsze ustawienie się. Darko Jevtić nie miał swojego dnia tak samo jak Szymon Pawłowski, który po wejściu znów nic nie pokazał. Lepszą zmianę dał Maciej Makuszewski, który rozruszał całą ofensywę, ale któremu podobnie jak innym pomocnikom brakowało jakości w ostatnim podaniu. Można tylko załamać ręce po tym co pokazała druga linia. Zawiedli liderzy, którzy nie umieli wykorzystać przewagi w posiadaniu piłki i zamienić ją na więcej celnych strzałów czy lepszych podań. Były akcje, które kończyły się tuż przed bramką Arki zamiast zakończyć się celnym strzałem.


Atak (ocena: 1)

Wstyd i kompromitacja. Lech wyszedł na ten mecz dwoma napastnikami, którzy co prawda mieli sytuacje, lecz nie umieli ich wykorzystać. Marcin Robak przeszedł we wtorek samego siebie. Nie potrafił się wstrzelić i to tak naprawdę on w dużym stopniu odpowiada za wczorajszą katastrofę. Nie chce się wierzyć, że tak doświadczony napastnik oddawał tak katastrofalne strzały w tak ważnym finale. Uzupełniać miał go wczoraj Dawid Kownacki, który zmieniając się stronami z Darko Jevticiem nic nie pokazał marnując do tego setkę w drugiej połowie po idealnym dośrodkowaniu z lewej strony. Na końcu sam Kownacki zszedł z boiska obrażony pod tym jak Nenad Bjelica postanowił go zmienić. Atak Lecha zawiódł wczoraj na całej linii. Napastnicy, którzy w tym sezonie strzelili razem 21 goli nie umieli wbić nawet 1 bramki najsłabszej ekipie tej wiosny w lidze. To jest dramat i nie ma tutaj żadnego wytłumaczenia.

Ogólne wrażenie (ocena: 1)

Lech miał przed meczem wszystko, żeby wygrać i wszystko za nim przemawiało. Tymczasem pokazał na Narodowym, jak nie należy grać w ataku pozycyjnym, co to jest wielka nieskuteczność oraz brak koncentracji w obronie o której przecież tyle odpowiada trener. Klasowy zespół mając taką przewagę między 20 a 40 minutą powinien dać radę wcisnąć choćby jedną bramkę. Tymczasem nikt nie potrafił pokonać bramkarza, choć próbowało kilku zawodników z każdej formacji. Im było bliżej końca meczu tym Lech tracił wiarę, że może to rozstrzygnąć w regulaminowym czasie. Tak było do 90 minuty, gdy kontrą po błędzie Arki powinien zdobyć zwycięskiego gola, ale ośmieszył się wykończeniem akcji przez Radosława Majewskiego. W dogrywce poznaniacy oklapli jeszcze mocniej. Poza przewagą w posiadaniu piłki nie pokazali nic wartego uwagi. Dwa stracone gole to czysty kryminał w wykonaniu drużyny. Przy bramce na 0:2 akcję „Arkowców” faulem w środku pola powinien przerwać Łukasz Trałka, który nie wiadomo dlaczego tego nie zrobił. Lech przegrał finał we frajerski sposób, na własne życzenie z przeciwnikiem, który długo nie miał żadnych argumentów sportowych, by zwyciężyć. Arka nastawiła się na obronę, na kontry licząc, że jakoś się uda. Nie da się w żaden sposób wytłumaczyć tego co wczoraj zrobił Lech. Ośmieszył się nieporadną grą w ofensywie. Klub ośmieszyli ofensywni zawodnicy, którzy nie potrafili wykorzystać w tak ważnym spotkaniu żadnej stworzonej przez siebie sytuacji. To ofensywa ponosi największą winę za to co się stało. Już w pierwszej połowie, a najpóźniej w 90 minucie po kontrze wyprowadzonej przez Macieja Makuszewskiego losy finału powinny być rozstrzygnięte.


Składy

1-4-3-3 przechodzące na 1-4-2-3-1 oraz na 1-3-6-1

Burić – Kędziora, Bednarek, L.Nielsen (108.Radut), Kostevych – Trałka, Majewski, Gajos – Jevtić (84.Pawłowski), Robak, Kownacki (72.Makuszewski).

1-4-2-3-1

Steinbors – Socha, Sobieraj, Marcjanik, Warcholak – Łukasiewicz, Marciniak – Da Silva (54.Siemaszko), Szwoch, Bożok (82.Hofbauer) – Trytko (70.Zarandia).

Statystyki meczu Lech – Arka 1:2

Bramki: 1 – 2
Strzały: 19 – 10
Strzały celne: 8 – 5
Strzały niecelne/zablokowane: 11 – 5
Żółte kartki: 1 – 4
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 13 – 1
Zmiany: 3 – 3
Posiadanie piłki: 62% – 38%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 41

  1. Judi napisał(a):

    Trzeci raz z rzędu Lech Zjebał mi majówkę. Robak, Majewski, Tralka, Bednarek, Kędziora, Buric, Bjelica za dziwne zmiany – DZIĘKUJĘ!

  2. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Ale panowie co my chcemy od Robaka przecież on jest królem strzelców na treningach i takie bramki sadzi… Wooooooow jakie

  3. Cinek napisał(a):

    Jak dla mnie bardzo słabo zagrał Gajos, to dziwne, bo wcześniej grał bardzo dobrze. Sorry, ale jeśli piłkarz na pozycji nr 8 ucieka od rozegrania i chowa się obok napastnika lub w bocznych sektorach, a przez 110 minut głównym rozgrywającym jest Nielsen, którego gra powinna się opierać na „odbierz i oddaj do najbliższego” to coś tu jest nie tak. Może to będzie kontrowersyjne co powiem, ale chciałbym w Lechu zobaczyć Furmana. I to nie tak, że sprzedaje Gajosa po 1 słabym meczu gdzie wszyscy zagrali słabo :) Już w lecie chciałem Dominika w Lechu gdzie graliśmy duetem TT.

    • sas napisał(a):

      Ja bym poszedł dalej i kupił Koseckiego na lewe skrzydło. Szybki, dobrze ułożona noga jak trzeba to i streptease zrobi. Na zmiennika dla Kędziory to można od legii Brozia wyciągnąć. A co tam? Jak szaleć to szaleć.

    • Cinek napisał(a):

      @sas
      Jestem na 100% pewny, że Furman jest w naszym zasięgu jeśli chodzi o finanse. Bardziej chodzi o to, że wcześniej grał w legii, ale wydaje mi się, że On nie ma takiego przywiązania. Jeszcze raz powtarzam, że nie sprzedaję Gajosa po 1 słabym meczu, ale jak popatrzeć to na pozycje nr 8 mamy tylko Maćka. Jak Majewski przychodził to myślałem, że to Maja właśnie będzie grał na 8. Przydałby się jakiś zmiennik.

  4. ANVIL napisał(a):

    A kto miał grać zamiast nich?…

  5. adam napisał(a):

    Furman podobno do tenczowych ma odejs. Jego mtenago jest czesto widziany w towarzystwie Mioduskiego. Jest ich wychowankiem wiec nigdy do Nas nie przejdzie. Zresztą daj spokój to jest podobny poziom co Gajos.

    • przem37 napisał(a):

      Naprawdę? Moim zdaniem jest ze dwa razy słabszy od Gajosa (poza uderzeniem ze stojącej piłki Furman nic nie prezentuje, jest 2 razy wolniejszy i słaby fizycznie).
      W temacie meczu, czy tylko ja mam takie wrażenie, czy generalnie nasze gwiazdy nie grały z Kownackim (trochę wydaję mi się, że to było powód jego irytacji)?
      Generalnie wydaje mi się, że za dużo było chętnych na zostanie bohaterem (strzelcem bramki), a za mało tych, których mieli im pomóc.

    • Cinek napisał(a):

      @przem37
      Według mnie Furman w formie jest lepszy od Gajosa w formie, ale to się możemy tak sprzeczać cały rok. Jedni wolą blondynki inni brunetki. Co do meczu to dokładnie takie samo odnoszę wrażenie. Zdecydowanie za dużo egoizmu w 16 przeciwnika. Głowa do góry i w pierwszej połowie już mogło być po meczu. Dawid był wyraźnie wkurzony na innych. Co nie zmienia faktu, że każdy z naszych ofensywnych graczy zmarnował „setke” w tym meczu. Jak dla mnie najsłabszy mecz za kadencji Nenada. Wina idzie na cały zespół, a nie na kilku zawodników. Szkoda, że w takim meczu …, ale głowa do góry mamy jeszcze mistrzostwo do zdobycia. Przypominam jeszcze, że głównym celem jest gra w europejskich pucharach więc nawet „tfu” 3 miejsce na koniec jest do przebolenia.

  6. szulaj napisał(a):

    Redakcjo,
    Trochę pojechaliście z tymi ocenami… Trochę obiektyzmu. Z atakiem się zgodzę. Ale pozostałe to nie. Też jestem wkur… no ale gra defensywna oprócz bramek była ok. Arka była stłamszona, nic nie pokazała. Przegraliśmy ten finał brakiem skuteczności :/ Mam nadzieję że będzie tak samo jak kilka lat temu gdy zdobyliśmy MP

    • Kaktus napisał(a):

      Zgadzam się, że przegraliśmy ten finał z powodu braku skuteczności, ale trzeba też przyznać, że Arka 3 razy wrzuciła piłkę w nasze pole karne i za każdym razem było bardzo gorąco (raz padł gol). Można chwalić Lecha, że dopuścił do tylko 3 groźnych dośrodkowań, ale z drugiej strony Bednarek z Nielsenem za każdym razem się rozjechali i środkowy napastnik został całkowicie sam. Także Bednarek i Nielsen jak najbardziej nota 1.

  7. jegger napisał(a):

    to już ostatki KKS Bookmaker nie może

  8. J5 napisał(a):

    Świetna analiza Redakcjo, brawo mam takie same odczucia. Zabrakło w grze mądrości, wyrachowania, agresji i co najgorsze woli walki i zwycięstwa. I choć trudno mieć pretensje do Zarządu, bo zrobił dużo aby odnieść sukces na 95 lecie klubu, to zawiedli wykonawcy. I musimy teraz wszyscy razem wywierać presję na włodarzach klubu, aby za tę kompromitacje wyciągnął konsekwentnie po zakończeniu sezonu. Ktoś pewnie powie że sezon jeszcze jest do uratowania , ale widząc jak najmniejsza nawet presja działa na całą drużynę razem ze sztabem szkoleniowym, ja w to wątpię. Zarząd musi zbadać, czy obecny trener panuje nad drużyną, czy też drużyna znowu zaczyna panować nad trenerem. Pewna generacja „doświadczonych i mających dobry wpływ” graczy musi odejść, tak samo jak ci którzy nie radzą sobie z presją. Niepokoi to, że piłkarz Radut który jest w formie nie gra. Dlaczego? To wszystko musi ogarnąć Zarząd, a my musimy wywierać presję

    • irys napisał(a):

      A coz to za tekst ? Co za strachy…moze ich na galery zeslac ??? W tym meczu zabraklo szczescia i wykonczenia akcji – tak jak powiedzial trener. Jakie konsekwencje ??? To sa ludzie a nie maszyny, ktore sie wyrzuca i kupuje nowe. Trener panuje nad ruzyna i ma u nich respekt. A moze kupic wszystkich nowych ..np. Ronaldo?? on tez nie zawsze strzela i Real nie zawsze wygrywa.

  9. menagom napisał(a):

    gdzie mozna obejzec powturke meczu

  10. kibic. napisał(a):

    Lech jest skończony za Rutkowskich już nic nie osiągnie . Zawodnicy starsi oraz grający za Rumaka, Urbana i Skorży muszą odejść. Zespół musi być budowany od nowa a podstawą muszą być zawodnicy młodzi ,waleczni walczacy od 1minuty do 90 minuty cechujący się bardzo dużą szbkością , zwrotnością i dynamiką gry. Zostawić takich zawodników jak Putnowski, Kostewicz, Gutierez,Teteh, Gumny, Wilusz,Nielsen, Jevtić, Radut,Tomczyk.

    • irys napisał(a):

      Nic nie wiesz o pilce skoro tak piszesz. Mlodzi sa jak Bednarek i Kownacki, nie ograni, chaotyczni, bez doswiadczenia, ktore zdobywa sie w meczach. Ronaldo ma tez juz 31 lat..i co to szkodzi ???

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Musi być równowaga między młodością i doświadczeniem, zagranicznymi i krajowymi zawodnikami. Ale jedno jest pewne, TEN piłkarski szmelc powinien być wyjebany na PYSK!!!

    • Marek227 napisał(a):

      Do tego dodałbym z rezerw Puchacz, Kurmitowski i Mleczko. Sciągnięcie z wypożyczenia Drewniaka )(obecnie gra znacznie lepiej od „gwiazdy” Majewskiego), Jóżwiaka (jest lepszy od Pawłowskiego), Możdżenia (lepszy od Trałki i od Teeteha), Drygasa. To byłby fundament drużyny Lecha, chłopaków wychowanych w Wielkopolsce, którzy, mam nadzieję, nie dopuszczą nigdy do takiej kompromitacji, jak obecni old-boye najemnicy.

  11. Soku napisał(a):

    „Lepszą zmianę dał Maciej Makuszewski, który rozruszał całą ofensywę, ale któremu podobnie jak innym pomocnikom brakowało jakości w ostatnim podaniu.”

    Przecież to właśnie Makuszewski popisał się wrzutką idealnie na nogę Majewskiego. Wszedł późno, nie miał wiele czasu, ale i tak zmontował akcję, która mogła spowodować, że dostalibyśmy skrzydeł.

    Tylko jest jedno ale – ktoś na forum już napisał, że widząc jak Arka mobilizuje się w przerwie, nabrał pewności, że nasze rozgwiazdy (vel rozkraczone gwiazdy) tego nie wygrają.

    Powinno się wydrukować tym leserom po egzemplarzu Tablicy Zasad w formacie A4 i kazać ją zeżreć.

    • robson napisał(a):

      Nie dostalibyśmy skrzydeł, tylko ta akcja po prostu powinna była zakończyć mecz.

  12. Kaktus napisał(a):

    Odbiór meczu byłby zupełnie inny gdyby Lech wcisnął bramkę, a miał do tego okazji mnóstwo. Zdecydowane minusy za wykończenie i za obronę we własnym polu karnym. Arka wrzuciła tam piłkę 3 razy i wszystkie 3 były niebezpieczne.

  13. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    po huj chcesz to ogladac daj se spokoj

  14. ja napisał(a):

    Po sezonie Nenad musi pogonić nieudaczników, którym ” nie chce się umierać” za drużynę…

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Jak nie awansuje do pucharów to sam zostanie pogoniony…

    • robson napisał(a):

      @JR
      Wręcz przeciwnie. Podobno dostał od zarządu gwarancję, że zostaje nawet w wypadku braku awansu do pucharów.

  15. sławek napisał(a):

    To jest kompromitacja i po takim czymś piłkarzyki powinni zostać ukarani ! Dlaczego tylko kibice ponoszą konsekwencje po takich popisach , a panowie kopacze nic.

    • kibol z IV napisał(a):

      Kompromitacja jest dla Ciebie , dla mnie , dla całej kibolskiej braci… Oni działacze , trenerzy , piłkarze odbieraja to inaczej…Nasz trener jest dumny z wczorajszego meczu. Takie czasy zamiast liscia w ryj za taki blamaż , cukierek na dobranoc… Zastanawiam się co zrobią po sezonie gdy nie uda się awansować do Europy. Co powiedzą ? Bjelica będzie dumny , Trałka znów pocisnie kibolom od pał , a Rutek z Karolem pojdą po majsta…by drukował karnety dla naiwnych.

  16. Wronka napisał(a):

    Rozgonić to wszystko w cholerę i grać juniorami !!!

  17. Bart napisał(a):

    Co do rozgrywającego Nielsena – Arka swoim ustawieniem zmuszała nas do tego. W pierwszej połowie byli mocno wycofani i Bednarek miał miejsce na wyprowadzanie piłki, ale za to w drugiej połowie i w dogrywce Arka cały czas podchodziła wysoko pod Bednarka, jednocześnie zostawiając mnóstwo miejsca Nielsenowi. Dlatego właśnie Lech chcąc grać atakiem pozycyjnym przy wycofanym przeciwniku, potrzebuje drugiego stopera dobrze operującego piłką i potrafiącego ją wyprowadzać, bo przy duecie Bednarek-Nielsen wystarczy ustawieniem zmusić Duńczyka do rozgrywania i Lech leży i robi pod siebie. Wiecznie żywy Elvis pewnie taki jest, ale nie wiadomo czy będzie zdrowy, czy zostanie i czy zacznie dobrze grać.

  18. garson napisał(a):

    jedna poruta starczy nie bedzie jej w europe i to jest plus

  19. arek z Debca napisał(a):

    Mecz z Korona pokazal ale i tez wczesniejsze, ze jak obrona jest przycisnieta to Bednarek traci glowe. Z Korona Wilusz czyscil bledy obrony popelniane najczescie przez Bednarka i Kedziore. Dalczego nie zagral Wilusz to nie wiem. Wilusz z Nielsen wczesniej juz grali z powodzeniem. Mam tez wrazenie, ze jak byl Putnocky w bramce to obrona grala o wiele pewniej. W meczach w ktorych nie tracilismy bramek wlasnie gral Putnocky. Coz jesli Nenad bylby geniuszem to nie trenowalby Lecha.

  20. inowroclawianin napisał(a):

    Kolejny ważny mecz zawalony, zabraklo rasowego strzelca, a potem to juz sie potoczylo tak jak często bywa w takich sytuacjach. Jestem zly na drużynę z tego powodu. Moze zle podeszli do tego meczu. Po takim blamazu, kompromitacji, zarzad powinien nas za darmo wpuscic na kolejne mecze az do końca sezonu i przeprosić. Arce gratuluję historycznego triumfu.

  21. szafcik napisał(a):

    Jak czytam w takie wpisy to się rzygać chce. Ja rozumiem wkurwienie ale tak jednostronnej i nieobiektywnej oceny dawno nie czytałem. Zreszta w druga stronę jest tak samo. Jak Lech wygra z dwa mecze z rzedu to jest panie z zachwytu. Jeszcze jedna porażka i bedzie jazda po Bjelicy. Zastanowcie sie co Wy piszecie. Gdyby w finale grał Putnocki równie dobrze mogło by się skończyć 1:0 dla nas i same ochy i achy!

    • Pan Pyra napisał(a):

      Przed meczem i w ostatnim czasie pisałem,że to nadal ten sam Lech, co za czasów Rumaka, Skorży i Urbana, pisałem że w najważniejszym momencie zawiodą, no i zawiedli, zagrali jak Lech grający o trofea.
      Mogło skończyć sie 1:0 ale sie nie skończyło, dziwisz sie kibicom, ja nie, ile razy w sezonie można przeżywać takie rozczarowania i upokorzenia, żaden inny grający zespół w ekstraklasie nie dołuje tak swoich kibiców jak Lech, żaden zespół nie pitrafi tak sponiewierać kibicowskiego serca, zawsze gdy już myślimy że coś może sie udać to,panowie piłkarze wbijają nóż w plecy.
      Nasi kibice i tak są naprawdę oszczędni w słowach na to co musza przeżywać po każdej kompromitacji.
      Chyba też sie uodporniliśmy na klęski, bo co chodzi o piłkarzy, to sa uodpornieni od lat.

  22. inowroclawianin napisał(a):

    Mam jeszcze maly zal do trenera ze wystawil Buricia wiedząc ze ten jest bez formy, to bylo zbyt ryzykowne z jego strony.

  23. Zonk napisał(a):

    Niee no, tutaj nawet Glikanian Pazdanu by nie dał rady dobiec a Buric out.

  24. Pan Pyra napisał(a):

    Trener po meczu z Legia, wyciągniemy wnioski, no i mamy mecz z Arka i akcja golowa na 2:0, tak jak z Legia wszyscy odpuścili, nikt nie przrewał akcji i mecz był w tej chwili zakończony.
    Czyli wniosków żadnych nikt nie wyciągnął.
    Buric ????? Gol na 1:0, to obroniłby każdy z nas, nawet moja 90- letnia babcia.

  25. Panda1922 napisał(a):

    Ostatni raz zagladalem na tą witrynę w przerwie tej hańby…
    Tak jak wszyscy byłem w szoku , nadal nie mogę dojść do siebie, do teraz nie potrafię sobie wytłumaczyć co się tam stało . Szanuje Trenera Bielice i rozumiem , ze w zwiazku z faktem iż nasi nominalni skrzydłowi Pawłowski i Makuszewski od początku roku zgodnie kopią się po czole ,w związku z czym musi kombinować na skrzydłach . Jak jeszcze moge zrozumieć ze Darko gra na jednym to pojęcia nie mam dlaczego na drugim gra Kownaś ? przecież za każdym razem gdy wchodzi na boisko Radut to robi różnice! OCB? Dlaczego znowu nie dostał szansy? Kownas to napastnik , grał żeby grać?
    Druga sprawa to Wilusz. Gra pewnie i najrówniej z naszej trójki stoperów. To ze ma nieraz pecha ,nie zmienia trafności powyższego twierdzenia, a suma szczęścia zawsze równa się zero. Wiec dlaczego zagrał Bednarek? Bo ” będziemy budować wokół niego defensywę” ? Może i słuszna teoria , ale tylko jeżeli jego aktualna forma jest lepsza niż innych kandydatów na tą pozycje . Prawda jest taka , ze Bednarek był chyba myślami na rybach jak Arka strzeliła nam na 1:0 .
    I trzecia rzecz. Może i stłamsiliśmy Arkę , może to ze Maja i Robak walczyli naprawdę z całych sił (niestety walka to nie wszystko) sprawiło wrażenie , ze zaanagażowana na 100% była cała druzyna( a chyba nie była) i Trener powiedział , ze jest z nich dumny…. ale dumny z czego? Ze ktoś wykonuje swoje obowiązki ? Ze wyglądają lepiej na tle najsłabszej drużyny E-klapy tego roku? No kurwa dziwne , żeby znowu wyglądali jak przy koronie! Ale nie o tym miałem pisać . Chciałem się spytać tak: GDZIE DZIĘKUJE ? GDZIE PRZEPRASZAM? Mam nadzieje , ze się Panu Trenerowi tylko ze zdenerwowania zapomniało o nas i taktownie przeprosi tych wszystkich dzięki którym i dla których Ten Klub istnieje.

  26. J5 napisał(a):

    Mądre słowa:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.