Obecna forma niedzielnego rywala

Za 3 dni Lech Poznań zagra na Bułgarskiej z Lechią Gdańsk. Jeśli Kolejorz chce przynajmniej awansować do europejskich pucharów nie może w niedzielę przegrać, a powinien wygrać, by nie drżeć o letni start na arenie międzynarodowej do ostatniej kolejki 4 czerwca.


Lechia Gdańsk to od początku sezonu 2016/2017 czołowy zespół LOTTO Ekstraklasy, którego głównym celem jest zdobycie tytułu Mistrza Polski. Lechiści długo byli wiceliderem, przez chwilę nawet liderowali, ale od jakiego czasu są na 4. pozycji, która przez zdobycie Pucharu Polski przez Arkę Gdynia nie da po 37. kolejce LOTTO Ekstraklasy awansu do europejskich pucharów.

W sezonie zasadniczym Lechia Gdańsk zdobyła 53 punkty, czyli 2 mniej od Lecha Poznań. Dotąd podopieczni Piotra Nowaka zanotowali bilans 19-6-9, gole: 53:37. Lechiści walczą w tym sezonie o tytuł przede wszystkim dzięki meczom u siebie. W domowej tabeli z bilansem 14-2-2, bramki: 40:16 są najlepsi w Polsce. Ten wyjazdowy wygląda już słabo – 5-4-7, gole: 13:21. W trwających rozgrywkach ligowych mniej bramki na wyjazdach od gdańszczan zdobyła tylko Korona Kielce.

Najlepszym strzelcem niedzielnego rywala Kolejorza jest Marco Paixao, który zanotował dotąd 15 trafień. Lechia Gdańsk zagra w Poznaniu osłabiona przez zawieszenie Lukasa Haraslina oraz Rafała Janickiego. Początek niedzielnej potyczki Lecha Poznań z Lechią Gdańsk o godzinie 15:30 na Bułgarskiej. Wygrany zrobi duży krok w kierunku awansu do eliminacji Ligi Europy.


Obecna forma Lechii Gdańsk (wiosna 2017):

Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 3:0
Termalica Nieciecza – Lechia Gdańsk 1:1
Lechia Gdańsk – Cracovia Kraków 4:2
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:0
Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 2:1
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2
Lechia Gdańsk – Zagłębie Lubin 1:0
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 1:1
Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 2:1
Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk 3:1
Lechia Gdańsk – Termalica Nieciecza 2:0
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 0:1
Lechia Gdańsk – Korona Kielce 0:0
Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok 4:0

Zimowe transfery Lechii Gdańsk:

Przyszli: Michał Mak (Arminia Bielefeld), Daniel Mikołajewski (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Ariel Borysiuk (QPR), Gino van Kessel (Slavia Praga), Dusan Kuciak (Hull City)

Odeszli: Aleksandar Kovacević (Śląsk Wrocław), Milen Gamakov (Ruch Chorzów), Martin Kobylański (SC Prauben Munster), Damian Podleśny (Wigry Suwałki)

Zimowe sparingi Lechii Gdańsk:

Terek Grozny 4:3, Viktoria Berlin 4:2, Panduri Targu-Jiu 1:0, Chojniczanka Chojnice 3:2, Bytovia Bytów 2:0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. robson napisał(a):

    Może nawet awansujemy do tych pucharów, ale co dalej? Jaką mamy gwarancję, że w czerwcu lub lipcu w dalekiej Gruzji czy innej Armenii nie powtórzy się kolejna Arka, Stjarnan czy Żalgiris? Strach wyściubić nosa poza Polskę z tymi miernotami bez charakteru i ambicji.

  2. pulek napisał(a):

    Czy to wazne sezon stracony a w Pucharach tak nic nie zrobia

  3. romek napisał(a):

    po tym meczu żegnamy się z pucharami

  4. jaro sier napisał(a):

    trza sobie dać spokój z tymi miernotami i dobrze że nie będzie pucharów rutkom i tak się kasa będzie zgzdzać

  5. aliz tel napisał(a):

    Niestety juniorzy i emeryci to nie skład na Europę i MP a jedynie o miejsce pow. 5 -chociaż jesienią nic tego nie zapowiadało. Bramkarz 4 niezłych grajków i 3 juniorów to mało jak na dziś. I co z tego ze być może do europucharow się dostaniemy? Nic – perspektywy żadnej. A za rok będzie jeszcze ciężej się dostać do europucharow, wiec pozostaje kibic się we własnym sosie.

  6. Baca napisał(a):

    W tych komentarzach jest sporo trzeźwej oceny ale i defetyzmu. Zostało kilka meczy i trzeba wspierać drużynę by załapali się pucharów które tuż tuż.Powalczyć z pasterzami w pierwszych rundach i kto wie moze do grupy sie uda awansować. Trzeba zbierać punkty do rankingu. Także jeszcze nic nie jest straconego a kibice juz postawili na drużynie krzyżyk. Ehh

    • Byx napisał(a):

      Aby grać na trzech frontach trzeba mieć szeroką i równą kadrę. Przekonaliśmy się my i inni ex-pucharowicze. Będzie to szczególnie ważne w przyszłym sezonie gdy na 99% ESA37 będzie bez podziału punków po rundzie zasadniczej. Chyba, że wierzysz w nieomylne trasfery do Lecha, za frico.

  7. John napisał(a):

    Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,minimalne szansę jeszcze są nawet na MP,ale nie z taką grą jak z Legią,bo tak grając byłby problem żeby ograć Ruch czy Termalice.
    Oczekiwania,nadzieję a w składzie ze 4,5 zawodników w miarę dobrych.Bez ani jednego przyzwoitego skrzydłowego,w ataku Robak ,Tralka,Tetteh przecinacy.Majewski gwiazda dla którego Lech jest tylko przystankiem do wielkiej kariery.O Dudkach,Nielsenach nie ma co gadać.Potęga jednym słowem.

  8. Baca napisał(a):

    Jeśli chodzi o transfery to Lech jak i każdy klub liczy na udane zakupy. W przypadku Lecha to roszady szykują sie w ataku gdzie wielce prawdopodobne jest odejście Kownackiego za granice, Robak już swoje lata ma a Nicky Bille okazał sie niewypałem. Poszukiwania drugiego Lewandowskiego wciąż trwają. Prawdopodobnie latem pojawi się nowy goleador na Bułgarskiej. Sporo zależy na której pozycji Lech skończy w lidze oraz jak się zaprezentuje Kownacki na mistrzostwach Europy. Miejmy nadzieje że skauting pracuje pełną parą.

  9. wawa napisał(a):

    Z Kownackiego na Ł3 byśmy może zrobili F16, ale gwarancji nie ma, kasa wydana na psychologa byłaby na pewno spora. Pójdzie pewnie za lepszą kasę gdzieś na Zachód, w obecnym „cyklorozwoju” wyląduje jak Kapustka, obym się mylił. Tyle , że będzie liczył w hotelowym pokoju więcej ” kapuchy” właśnie , niż w RP.

  10. Lech Poznań - ekstraklasa napisał(a):

    Ludzie co wy pitolicie?! Prawda jest taka, że lech ma w tej chwili 2 obok lechii kadre w Polsce. To znaczy, że puchary są obowiązkiem, a wręcz obowiązkiem jest tak naprawdę awans do gr. LE, bo lech jest rozstawiony (w przeciwieństwie do lechii) w przynajmniej jednej, a może i w dwóch rundach elimiacyjnych. W sumie spodziewam się, że bez względu na to czy awansujecie czy nie to i tak legia odleci wam na lata świetlne. Z tej prostej przyczyny, że jeżeli znowu zdobędzie mistrzostwo (prawdopodobnie tak się stanie), to znowu zagra w el. LM. I dla was problem polega na tym, że oto legia może znowu być rozstawiona w 4 rundach, bo w kilku krajach (docelowych) doszło do sensacyjnych mistrzostw lub prawdopodobnie dojdzie (kilka drużyn w interesujących nas pod względem eliminacji ligach może wygrać ligę przełamując dominacje renomowanych klubów). Są więc duże szanse na kolejną fazę gr. LM dla legii. I zrozumcie, że nie będzie, że:” w kolejnym sezonie to ich zdetronizujemy” itd, itp. Bo w kolejnym sezonie liga będzie prawdopodobnie bez podziału punktów (jedynie podział na grupy), a to po prostu znaczy tyle, że legia z taką przewagą w jakości kadry, doświadczenia, finansową , wygra tę ligę w cuglach. Ta przewaga legii (za chwilę już iście Bayernowska) nad resztą stawki istnieje, rośnie i nie jest przypadkowa ( i tutaj wybaczcie, ale dla uświadomienia pozwolę sobie wymienić sukcesy stołecznego klubu w ostatnich latach):od sezonu 2011/12 legia w pucharach europejskich grała 5 razy, z czego 4 razy w LE 2 razy wychodząc z grupy (raz 2 miejsce w gr. raz 1), 1 raz w LM z awansem do 1/16 LE (3 miejsce w gr. LM), 3 mistrzostwa ( teraz prawdopodobnie czwarte MP) 1 vice MP, 1 III miejsce, 4 Puchary Polski. Co gorsza dla was, legia straciła 2 świetnych napastników i generalnie się osłabiła w zimie ( odejście Bereszyńskiego), a mimo to grając często kupę i tak wygrywała seryjnie ( jakością i doświadczeniem z Europ. Pucharów), wygrała na siedem meczów w tym sezonie z pierwszą 4 ligi, wygrała za Magiery wszystkie mecze 6-0-0 bilans bramek: 16:5 (5:1 z lechią, 5-2 z jagiellonią, 6-2 z lechem) jedyny remis padł z jagą (1-1) za rządów beznadziejnego Hasiego. Tak naprawdę to dopiero teraz legia osiągnęłą dobrą formę i to było widać od meczu z pogonią szczecin. Także zmierzam do tego, że nie nawiążecie walki z legią jak znowu nie dostaniecie się do pucharów. Ja nie wiem, czy wy poważnie myślicie, że piłkarze na poziomie legii przykładowo, nie mówiąc już o takich vadisach, zechcą przyjść do klubu, który nawet do LE się nie zakwalifikował ( pomijam już kwestie płacy) i właściwie jeżeli nie stanie się cud to nie wygra ligi znowu? Ja wątpię. A te bajki o dobrych transferach można oczywiście dalej wypisywać, ale prawda jest taka, że legia pracowała żmudnie 5 (!) lat na to, by tacy piłkarze chcieli do niej przychodzić i by mieć im czym płacić.5 lat trwało wypracowanie sobie takiego, współczynnika w rankingu, który dopomógłby szczęściu w wylosowaniu nierozstawionego dundalk fc. 2 razy legia musiała wyjść z fazy gr. LE by zdobywać te punkty! Poza tym co do meczu Lech Poznań vs Lechia Gdańsk to obstawiam remis, chociaż sądzę, że i tak na koniec ligi to wy i lechia kosztem jagi ( i bardzo dobrze – po odejściu Probierza nie wiadomo co się z nimi stanie w ogóle)awansujecie do el. do LE. To jest również bardzo ważne dla polskiej piłki żeby w tych pucharach grało z powodzeniem więcej niż jeden klub (legia). Cały czas problemem jest ta mentalność, nawet w lechu nie chcą pucharów, nie chcą tego rozwoju, nie chcą by ich klub stawał się rozpoznawalny na świecie ( to pomaga chociaż zakłądaniu szkółek za granicą, co robi teraz legia w Afryce i na Ukrainie) , poza tym to prestiż i po prostu budowa własnej renomy. No cóż… Już jednej nieodwołalnej szkody dla polskiej piłki dokonaliście dając jedno z 4 miejsc do pucharów Arce Gdynia , która nie wykluczone, że zaraz spadnie (mimo wszystko oby nie)z ekstraklasy. Teraz grunt żeby zagrały w tych eliminacjach do LE chociaż 2 zespoły ( lech, lechia) poza legią, które mają szanse się dostać do fazy gr. LE. Także nie spierdolcie tego, bo na szali macie przyszłość swego klubu, uwierzcie – puchary to w naszych ekstraklasowych realiach ( gdzie nie ma szejków i innych przebogatych inwestorów) jedyna droga do rozwoju.

    • yope napisał(a):

      Vadis Vadisem, ale czy poza nim Legia ma jakoś szczególnie lepszych piłkarzy od Lecha?

    • Johny napisał(a):

      Do yope
      Tak, Legia poza Vadisem ma lepszych piłkarzy niż Lech. Może poza bramkarzem. Bo kto w Lechu jest tak dobry??? Jevtic ma przebłyski, Radut jest jeszcze niewiadomą, Kostewycz jest niezły ale nie bardzo może pokazać wszystko co potrafi bo nie ma odpowiednich partnerów, Kędziora też aż taki super ostatnio nie jest, Makuszewski ma tylko przebłyski poza tym Rutki skąpią kasy żeby go wykupić i pewnie odejdzie po sezonie. Reszta grajków to zwykli ligowi przeciętniacy. Nie twierdze w Legii wszyscy są tacy super ale na każdej pozycji poza bramkarzem mają lepszych piłkarzy.

    • robson napisał(a):

      Skoro Legia tak podobno wszystkim odjeżdża, to dlaczego co roku walka o mistrzostwo Polski toczy się do ostatniej kolejki? Nawet bez podziału punktów przewaga Legii nad resztą stawki jest minimalna.

  11. inowroclawianin napisał(a):

    Tirowa wcale nie jest taka mocna, to Lech nie jest konkretny(tylko jedna wygrana z zespolami walczacymi o MP, przegrana w PP). A co do formy Lechii, to obecnie jest to bez znaczenia. Z takim podejsciem do swej pracy jak ostatnio to kazdy moze wygrac z Lechem. Po drugie nawet jesli wygramy to po co nam puchary skoro nie mamy skladu na Europe i na gre na 3 frontach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.