Na chłodno: Kolejne dni niepewności

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Niedzielny mecz z Lechią Gdańsk miał nam odpowiedzieć na pytanie czy Lech Poznań zagra w europejskich pucharach czy jednak mamy kompletnie po sezonie i możemy poświęcić lato na dalsze budowanie drużyny? Nie odpowiedział na to pytanie, dlatego przed nami kolejne dni niepewności w tym również dla całego klubu, który nadal nie może działać tak jakby chciał. Ruchy kadrowe w tym transfery, poszerzenie kadry i tym podobne rzeczy są zależne od tego, czy Lech Poznań zagra latem w Europie. Cały czas nie jest to jasne przez co pewne rzeczy stoją w miejscu (więcej o tym we wtorek). Po 35. kolejce w czołówce mamy status quo. Nic się nie zmieniło, lecz z drugiej strony zostało tylko 180 minut do rozegrania. W niedzielę znów zobaczyliśmy Lecha, który był optycznie lepszy od rywala, stwarzał sytuacje, miał lepsze statystyki tylko zabrakło kropki nad i = skuteczności. Powód? Na pewno słabsza jakość w ofensywie niż choćby na początku rundy, ale też brak odpowiedniego charakteru. Pojedynki o naprawdę sporą stawkę pokazały przede wszystkim, że Radosław Majewski nie pasuje do nowo budowanego od lata Lecha. To dobry piłkarz na słabeuszy tej ligi. Gdy przechodzi mecz z czołówką tego zawodnika nie ma na boisku albo gra słabo tak jak wczoraj. Chyba już każdy wie, dlaczego „Maja” grał tylko w Championship, natomiast jego zespół nie umiał nawet w barażach awansować wyżej. Temu piłkarzowi wyraźnie brakuje charakteru, by w meczach z czołówką, o większą stawkę grać tak samo dobrze co z Ruchem, Pogonią, Termaliką czy Wisłą Płock, kiedy presja jest nieporównywalnie mniejsza, a rywal w defensywie słabszy.

Dziwi, że po remisie z Lechią oraz w drugim kolejnym meczu bez gola ci wszyscy zawodnicy opowiadają jak to oni walczą o tytuł i ile to się może jeszcze wydarzyć. Mistrzostwo faktycznie jest matematycznie możliwe tylko czy ktokolwiek w Lechu w ogóle widział tabelę? Bardziej prawdopodobne od zdobycia tytułu jest zajęcie 4. lokaty. My już nie mamy miejsca na potknięcie. Za tydzień gramy z Wisłą, którą trzeba pokonać, bo Lechia mierzy się z Pogonią i raczej łatwo zgarnie 3 punkty. W niedzielę bijemy się więc nie tyle co o tytuł a o puchary. Jeśli zwyciężymy to nic się nie zmieni, jednak jeżeli Kolejorz nie daj Boże potknąłby się w konfrontacji z „Białą Gwiazdą” pozycja bez pucharów stanie się nam bardzo bliska, a wtedy Puchar Polski o którym wielu zapewne pamięta do dziś i długo nie zapomni utkwi w gardle na dłużej. Tak naprawdę Lech Poznań sam jest sobie winien. Wszyscy wiedzieli co może się stać, gdy przegramy finał Pucharu Polski, którego zdobycie dałoby nam prawo gry w pucharach od III rundy eliminacyjnej Ligi Europy pod koniec lipca. Teraz piłkarze grają tak naprawdę o brak urlopów i start w Europie już 29 czerwca. Przez to trudno przewidzieć co ta grupa wykombinuje w najbliższą niedzielę. Nikt nie ma na nią wpływu. Zarząd, kibice, a nawet trener niewiele zrobią jeśli 11 graczy ewidentnie podłamanych wydarzeniami 2 maja odstawi jakieś przedstawienie.

Będąc już przy trenerze. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że nie mamy już do czynienia z tym Nenadem Bjelicą z jesieni. Kiedyś był niezadowolony z gry przeciwko Ruchowi w Pucharze Polski przy stanie 3:0, a teraz jest zadowolony z 0:0 u siebie z Lechią po mdłej grze w ofensywie tłumacząc, że nie da się grać co 3 dni. To jak my mamy grać od 29 czerwca na 3 frontach?! Wcześniej odjechał z chwaleniem Ofoe jakoby był on grajkiem ponad polską ligę, a minęły 3 dni, by Belg odpowiednio pilnowany nie istniał w Białymstoku. O odjazdach w stylu „z tym zespołem mogę grać w Lidze Mistrzów” nie ma już co pisać, gdyż ten temat był poruszony ostatnio. Trudno przewidzieć, jak skończy się sprawa z Szymonem Pawłowskim. Trzy mecze na trybunach wicekapitana drużyny to już nie zabawa. Nenad Bjelica ewidentnie zaczął budować zespół po swojemu, robi porządki tylko czy to spodoba się reszcie jego kolegów, która już raz wywaliła jednego trenera? Drugi raz na coś takiego nikt się nie nabierze, a piłkarze niech nawet nie próbują nic kombinować, bo z góry wiadomo, że większość stanie w obronie Nenada Bjelicy. Trzeba pamiętać, że to zawodnicy zawiedli w finale Pucharu Polski a nie trener czy zarząd. To Majewski, Robak, Kownacki czy Jevtić nie umieli pokonać tragicznej Arki Gdynia i dlatego teraz jest atmosfera taka jaka jest.

Pozostając przy temacie Nenada Bjelicy. Latem Chorwat zamierza jeszcze bardziej budować zespół po swojemu. Ma już przegląd, kto się nadaje do Lecha a kto nie. Sam klub chciał oprzeć drużynę na polskich zawodnikach, jednak szybko został sprowadzony na ziemię. Polacy nie nadają się do Lecha, nie ma zbytnio na rynku graczy, którzy pasowaliby tutaj i byłoby nas na nich stać. Latem można spodziewać się więc przede wszystkim zagranicznych piłkarzy, którzy trafią do Kolejorza o odpowiednim charakterze, bo to na charakter w pierwszej kolejności patrzy teraz klub i trener. Póki co musimy jednak dograć ten sezon. W niedzielę kluczowe starcie. Jak wygramy z Wisłą to Liga Europy będzie już bardzo, ale to bardzo blisko. 28 maja z pewnością warto będzie przyjść na Bułgarską. Kończy się bowiem era kolejnych zawodników z mistrzowskiej drużyny z sezonu 2014/2015. Dla Darko Jevticia, Dawida Kownackiego oraz Tomasza Kędziory niedzielne spotkanie będzie zapewne ostatnim w „niebiesko-białych” barwach i to bez względu na to, czy Lech zostanie mistrzem, wicemistrzem czy skończy czwarty bez pucharów. Oby jeszcze ta trójka + inni gracze serio potraktowali końcówkę sezonu. Blamażem będzie przegrać do końca rozgrywki, które przecież od 1 września do 2 maja były dla naszego klubu naprawdę udane za sprawą kilkunastu efektownych zwycięstw. Nie można tego wszystkiego zaprzepaścić do końca.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <






komentarzy 86

  1. Mali87 napisał(a):

    Jak mozna budowac dobra druzyne w klubie takim jak Lech skoro jedyny pilkarz ktory potrafi cokolwiek zrobic z pilka czyli Jevtic juz jest jedna noga w innym klubie. Ach… szkoda.

  2. Soku napisał(a):

    Nie zgodzę się, że Polacy się nie nadają do gry w Kolejorzu. Jesteśmy narodem dzielnym i walecznym, trzeba tylko umiejętnie dobierać do składu piłkarzy o niskim poziomie estrogenu.

    • bezjimienny napisał(a):

      Nie można kupić narodu i postawić go na pozycji ofensywnego pomocnika. Albo jest polski zawodnik, który by się nadawał, albo trzeba go sobie samemu wyszkolić albo sprowadzić zagranicznego. A jakby był to Nawałka by go już dawno zauważył, bo przypomnę, że reprezentacja od dawna gra bez rozgrywającego.

    • robson napisał(a):

      Problem w tym, że ceny za wyróżniających się polskich ligowców są zazwyczaj z kosmosu.

  3. milekamps napisał(a):

    Już kiedyś napisałem że wszystko jest w ich nogach i głowach,okazuje się że głowa nie pracuje i dlatego jest jak jest

  4. Bart napisał(a):

    Pozwolę sobie zacytować Dzień Świra:

    „Bo już w nic nie wierzę… Jak mogę wierzyć, skoro nawet największy mój wysiłek przecieka im – wam – przez palce? Możecie już wszystko mówić, obiecywać, przyrzekać…”

    Czyli w skrócie: od wielu lat jest dokładnie to samo i nie widzę przyczyn, by wierzyć że w tym klubie będzie kiedyś porządna drużyna

  5. El Companero napisał(a):

    zeby tylko ci zagraniczni pilkarze nie byli kuzynami NBN, ktory też mial rzekomo pasować tu mentalnie swoją walecznością…

    • bezjimienny napisał(a):

      Kiedy ostatnio widziałeś go na boisku, że odnosisz się do jego waleczności?

    • Judi napisał(a):

      Akurat NBN w KAŻDYM meczu w którym grał to pokazywał swoją waleczność. To że nie dostał prawdziwej szansy u Bjelicy to chyba wina tylko trenera.

    • bezjimienny napisał(a):

      Bardziej Rehasportu, pecha i konkurencji. Dlatego nie zdziwię się jeśli zostanie na jeszcze sezon, jest jako tako wpasowany w zespół a Kownackiego nie będzie na początku sezonu (a dopóki nie odejdzie to pewnie nikogo za niego też nie) a NBN ma ten plus, że jest jako tako chociaż zintegrowany z drużyną.

  6. Ekstralijczyk napisał(a):

    Jevtić , Kownacki i Kędziora w Ekstraklasie zdobyli prawie wszystko co było do zdobycia oprócz PP.

    Brakuje tylko im gry w LM.

    Pewne jest to , że Lech dobry chajs za nich zgarnie.

    • 07 napisał(a):

      Jesli mamy zadowalać się jednym czy dwoma zwycięstwami w lidze w ciągu kilku lat to nic dziwnego, że trener chce oprzeć zespół na zagranicznych piłkarzach z inną mentalnością…. Ciekawe co powiedział by na taki dorobek Ryan Giggs czy Paul Scholes? O co tu chodzi???

    • inowroclawianin napisał(a):

      Co oni takiego zdobyli? Ani nie grali w LM, ani nie zdobyli PP, ani krola strzelcow.

  7. wagon napisał(a):

    Bjelica to trener_zagadka: wywalił Pawłowskiego na trybuny, kręci głową z niezadowolenia po kolejnych nieskutecznych strzałach, chwali zespół po remisie, teraz słyszymy o przebudowie szatni, trudno coś konkretnego i pewnego o nim napisać, jedno co widać po sytuacji z Szymonem- jest konsekwentny nawet za cenę wyniku, nie idzie na kompromis,
    co do Majewskiego cały czas ma w pamięci kilka jego akcji w finale PP gdy uparcie podawał do gorzej ustawionego Robaka,

    • sebra napisał(a):

      @wagon – być może zachowanie trenera Bjelicy w ostatnim czasie jest dość zagadkowe, ale mam przeczucie, że nie robi tego całkowicie bez powodu. Jeśli to co redakcja napisała odnośnie przebudowy składu pod dyktando Chorwata okaże się prawdą to nie jestem zaskoczony tym, że trener próbuje na różne sposoby motywować zawodników do osiągnięcia jak najlepszego wyniku w tym sezonie. Być może jest tak, że trener czuje, że wymieniając parę najsłabszych ogniw mógłby skutecznie powalczyć na trzech frontach i nie chce pozbawiać się tej szansy doprowadzając do gry przeciw sobie na finiszu rozgrywek. Odsunięcie i publiczna krytyka Pawłowskiego to może być sygnał dla reszty drużyny, że liczy się wynik i dobro drużyny, a nie dobre samopoczucie jednego czy drugiego gracza. Za dwa tygodnie będziemy mądrzejsi, ale coś czuję, że mimo wszystko zagramy w pucharach, a trener zrobi wszystko co w jego mocy żeby drużyna się po raz kolejny nie skompromitowała.

    • bezjimienny napisał(a):

      Chyba zbyt dużą wagę przykładacie do konferencji prasowych. Ok, chwalenie za PP było totalnym kretynizmem i legitymizacją porażek (tych przyszłych również!), ale poza tym jedynym istotnym z wymienionych tu ruchów trenera jest odesłanie Pawłowskiego na trybuny.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Jeśli Pawłowski znany jest z opuszczania treningów to zachowanie Bjelicy nie jest wcale zagadkowe.

    • bezjimienny napisał(a):

      Pierwsze słyszę, że opuszcza treningi- możesz powiedzieć coś więcej ?
      Za coś takiego można kontrakt rozwiązać :)

  8. John napisał(a):

    Kędziora,Kownacki ale Jevticia będzie najbardziej szkoda jeśli odejdzie.To jest właśnie jakość której Lechowi potrzeba jak najwięcej.Skoro oni odchodzą to mam nadzieje że ze 3,4 słabszych do nich dołączył ,NBN,Makuszewski czy Pawłowski,piłkarz widmo Dudka.

    • bezjimienny napisał(a):

      W ogarnięcie Jevtića jeszcze byłbym w stanie uwierzyć, natomiast jest drugim po Majewskim najważniejszym autorem naszego srebrnego medalu Pucharu Polski, także tego…
      Różnica między nim a tą czwórką jest taka, że po pierwsze ma ciśnienie na transfer (chociaż perspektywa pucharów może coś zmienić) a po drugie CZASEM pokazuje naprawdę duży potencjał. Nie wiem jak z NBNem, ale jak się Dudką albo Pawłowskim dogadacie w sprawie indywidualnego kontraktu, to w kwestii odstępnego Rutki pewnie pójdą Ci na rękę. Tylko nie mam zielonego pojęcia na co Tobie, albo komukolwiek innemu, byliby tacy zawodnicy.

  9. luck napisał(a):

    Jednak redakcja też przejrzała na oczy co do Majewskiego. Trochę jednak my malkontenci racji mieliśmy…

  10. robson napisał(a):

    Bjelica powinien dostać od zarządu wolną rękę i zacząć czyścić tę stajnię Augiasza. Oby posłanie Pawłowskiego na trybuny to był początek „dobrej zmiany”. Pozbywać się miernot i zastępować ich ambitnymi piłkarzami z charakterem na poziomie Kostewycza i za 2-3 okienka powinien wyklarować się z tego jakiś sensowny zespół.

  11. John napisał(a):

    I jeszcze jedno,nie ściągać emerytów którzy przyjdą sobie dorobić,tylko trochę młodszych,ambitnych,którzy będą grać o lepszą przyszłość.

  12. luck napisał(a):

    Nie wiem, czy nie za wcześnie pisze się o czystkach w szatni. Jeden piłkarzyk z drugim może się skapnąć, że to o niego chodzi i na złość trenerowi, zarządowi i no i nam kibicom będzie miał gdzieś puchary. Chociaż co do zarządu nie mam pewności-skoro nie będzie pucharów, nie będzie transferów do klubu, więc znowu parę groszy do kieszeni Rutka wpadnie.

    • bezjimienny napisał(a):

      Porażająca logika. Nie będzie kasy to zarobi jeszcze więcej…
      Coś czuję, że nawet do bankructwa albo spadku byłbyś w stanie dorobić „ideologię”.

    • luck napisał(a):

      Jak zwykle przy temacie zarządu pojawił się @bezjimienny. Może sam zacznij logicznie myśleć, a jak nie to się zamknij. Ze sprzedaży Kownackiego, Kędziory i Jevticia nie będzie kasy co? Pewnie z tego nawet jakaś działka dla ciebie się znajdzie, obrońco uciśnionego zarządu.

    • luck napisał(a):

      Trochę nie poniosło, ale patentu na logikę chyba nie wygrałeś, więc o moją logikę się nie troszcz.

    • luck napisał(a):

      Mnie poniosło miało być.

    • bezjimienny napisał(a):

      Nie sądzę żeby kwoty transferowe były zależne od źródła pieniędzy. Czy będziemy kupować za kasę z transferów czy z pucharów- na to samo wyjdzie. Różnica będzie w tym jacy zawodnicy będą chcieli do Lecha przyjść.

  13. tylkoLech napisał(a):

    Ja już nie wierzę, że cokolwiek się zmieni. Ile lat można się łudzić. Nigdy nie przestanę kibicować Lechowi, zawsze będę żyła klubem, ale jest mi tak po ludzku strasznie smutno. Nawet nie mam już siły się wściekac. Od lat moje życie kręci się wokół Lecha, od meczu do meczu, kończy się sezon, już czekam na następny. Godziny spędzone w internecie, polubione portale, czytanie wszystkiego, co możliwe, oglądanie konferencji, wchodzenie kilkanaście razy dziennie na KKS Lech. I wieczne złudzenia – może teraz. Nie tym razem też nie.
    Lech potrzebuje kilku naprawdę dobrych piłkarzy, którzy zrobią różnicę, przerosna tę ligę. Ci, którzy są pewnego poziomu nie przeskocza, zagrają dobre mecze, ale ważnych nie udźwigną. Szczerze, to czego my oczekujemy – Majewski, Makuszewski, Robak – oni mają prowadzić Lecha do tytułów. Śmieszne. Bjelica, jak wielu trenerów jest ofiarą swego sukcesu. Udało mu się na krótką metę wyciągnąć z tej drużyny maksa w meczach ze słabszymi przeciwnikami. Rozbudzil nadzieję, tak naprawdę trochę na wyrost. Gdyby wygrali ten nieszczęsny puchar, może by ich to poniosło, graliby na luzie. A tak szkoda komentować. Obecny Lech kadrowo jest zdecydowanie słabszy od mistrzowskiego z 2015 r., natomiast czołówka wzmocniła się. Można jeszcze się łudzić i tyle nam zostało.

    • Paweł68 napisał(a):

      Mam to samo co ty z tym naszym Leszkiem i ciąglę się łudzę,że będzie lepiej i nic się nie zmienia…

  14. Jack napisał(a):

    Tak naprawdę to brak pucharów może być jedynym plusem tego sezonu.Właśnie ustalono że na przyszły sezon nie ma podziału punktów a więc każdy mecz będzie bardzo ważny i nie sądzę że nasi piłkarze dali by radę dobrze grać co 3 dni.Już widzę te wtopy i narzekanie.

  15. tylkoLech napisał(a):

    Ja już nie wierzę, że cokolwiek się zmieni. Ile lat można się łudzić. Nigdy nie przestanę kibicować Lechowi, zawsze będę żyła klubem, ale jest mi tak po ludzku strasznie smutno. Nawet nie mam już siły się wściekac. Od lat moje życie kręci się wokół Lecha, od meczu do meczu, kończy się sezon, już czekam na następny. To nieuleczalna choroba. Godziny spędzone w internecie, polubione portale, czytanie wszystkiego, co możliwe, oglądanie konferencji, wchodzenie kilkanaście razy dziennie na KKS Lech. I wieczne złudzenia – może teraz. Nie, tym razem też nie.
    Lech potrzebuje kilku naprawdę dobrych piłkarzy, którzy zrobią różnicę, przerosna tę ligę. Ci, którzy są pewnego poziomu nie przeskocza, zagrają dobre mecze, ale ważnych nie udźwigną. Szczerze, to czego my oczekujemy – Majewski, Makuszewski, Robak – oni mają prowadzić Lecha do tytułów. Śmieszne. Bjelica, jak wielu trenerów jest ofiarą swego sukcesu. Udało mu się na krótką metę wyciągnąć z tej drużyny maksa w meczach ze słabszymi przeciwnikami. Rozbudzil nadzieję, tak naprawdę trochę na wyrost. Gdyby wygrali ten nieszczęsny puchar, może by ich to poniosło, graliby na luzie. A tak szkoda komentować. Obecny Lech kadrowo jest zdecydowanie słabszy od mistrzowskiego z 2015 r., natomiast czołówka wzmocniła się. Można jeszcze się łudzić i tyle nam zostało.

    • mateo napisał(a):

      na chłopski rozum. zadanie zostało wykonane? nie ! no to trzeba wymienić w miare możliwości wykonawców i probowac w następnym sezonie. proste jak drut.

  16. Bolek napisał(a):

    Ta drużyna złapie prawdziwy impuls wtedy gdy ściągniemy kogoś od razu do pierwszego składu na pozycję numer 6! Mówię Wam, że Trałka musi odejść. Oczywiście często piłkarsko robił kawał dobrej roboty na boisku ale po wydarzeniach ze Skorżą nigdy nie przekona mnie do siebie. Poza tym On w meczach o stawkę też nie istnieje…

  17. Lechita z wyspy napisał(a):

    A ja troche z innej beczki.
    Nowym trenerem Pogoni bedzie Maciej Skorza. Tam sie bedzie dzialo teraz. Zobaczymy jak Pogon zagra w dwoch ostatnich meczach,nie zdziwie sie jak beda grysc trawe zeby pokazac sie przed nowym pracodawca.
    Dobrze ze juz z nimi gralismy bo jeszcze bysmy w pale dostali,a tak moze pacna Lechie w derbach I moze to pudlo dla nas sie znajdzie.
    pozdro

    • bezjimienny napisał(a):

      Przecież pracodawcę będą mieli tego samego…
      Chyba, że któremuś się kontrakt kończy.

  18. F@n napisał(a):

    Pojebało, że Jevticia chcą puścić? Pozbądźmy się najlepszych a grajmy Majewskimi Gajosami Pawłowskimi i w ogóle Bille Nielsenem… Kędziora może iść, ale nie możemy się pozbywać tylu graczy.

    • Pawelinho napisał(a):

      Przecież taka jest polityka rutków od zawsze. Reszta to czysty populizm w wykonaniu młodego rutka.

  19. F@n napisał(a):

    Bez Jevticia my nie istniejemy. Czemu nie możemy mu dać podwyżki…

    • bezjimienny napisał(a):

      Czemu miałby przyjąć jakąś marną, polską podwyżkę ? Skoro myśli, że może mieć wielką, zagraniczną wypłatę ?
      Na (nie)szczęście, bardzo możliwe, że na myśleniu się skończy, bo za to co pokazuje to ja bym wielkiej kasy za niego nie dał. W finale PP był żałośnie słaby, aczkolwiek trzeba mu przyznać, że przebłyski też miewa, a końcówkę zeszłego roku miał naprawdę świetną.

    • robson napisał(a):

      W ważnych meczach Jevtić niestety permanentnie zawodzi.

    • F@n napisał(a):

      A kto w Lechu w ważnych meczach nie zawodzi? Co sam ma zrobić? Zresztą z Legią miał asystę

    • bezjimienny napisał(a):

      Bo ja wiem czy akurat o ważne mecze chodzi ? Asysta z Jagą, asysta z Legią, wczoraj też chyba dał niezłą zmianę. Powiedziałbym, że jest po prostu baaardzo chimeryczny.

    • tomekmec napisał(a):

      to świetny piłkarz ale na naszą ligę. Na Europę on jest za wolny i za słabo broni, w Polsce jednak robi jakość. Najprawdopodobniej będzie robił karierę w stylu Semira, jednak jak odejdzie to będzie wielki żal.

    • robson napisał(a):

      Niemniej uważam, że dla samych jego popisów technicznych warto takiego Jevticia u siebie mieć, mimo jego chimeryczności. Dla takich piłkarzy przychodzi się na stadiony.

      Na pewno jednak nie ryzykowałbym z jakąś mega podwyżką, bo nie raz już się na tym przejechaliśmy. Jeśli zechce odejść, to trudno.

    • F@n napisał(a):

      Takiego piłkarza jak on nie mamy w kadrze. Kto będzie grał na 10, Majewski? Na skrzydle kto? Przecież nikt nie przyjdzie o podobnych umiejętnościach. Sprzedać Kędziorę, za niego Gumny, sprzedać Kownackiego – będzie min 5 mln euro, więc jakiegoś kozaka napastnika, kozaka skrzydłowego i kozaka środkowego pomocnika „8”. Ale przy Rutkach to niemożliwe.

    • bezjimienny napisał(a):

      Ktoś tu przychodzi na stadion dla Jevtića ? Serio ?
      Przyznać się- kto ?!

    • robson napisał(a):

      To była taka przenośnia. Chodziło mi o to, że w naszej szarej w lidze ktoś o takich umiejętnościach technicznych zawsze jawi się jakby z innego świata. Takich bramek jak ta w Gdyni na polskich boiskach się praktycznie nie ogląda.

    • Johny napisał(a):

      do F@n
      Myślisz ze ktoś da 5 mln euro za Kownackiego? Po tym jak „pokazał się” skautom w meczach z Legią to śmiem wątpić czy ktoś da za niego choćby 1 mln euro.
      Dużo lepsi od niego nie poradzili sobie na zachodzie. Do tego trzeba mieć warunki fizyczne, ułożone już umiejętności i odporną psychikę a jemu tego wszystkiego brakuje.

    • bezjimienny napisał(a):

      Ale on nie miałby sobie radzić na zachodzie. On miałby sobie radzić w zachodnich rezerwach, albo U-21, nie jest niczym niezwykłym, że kluby potrafią na takich młodych wydać kilka milionów. Chociaż, żeby to było 5 to naprawdę musiałby mega zagrać na MME.

    • F@n napisał(a):

      @Johny, czytaj uważnie. Kownacki + Kędziora = 5 mln euro

  20. 07 napisał(a):

    Jeśli to ja miałbym zaszczyt 3 razy wyprowadzać Lecha w roli kapitana na Narodowym w finale P.P i 3 razy schodzić z boiska pokonanym to ja nigdy więcej opaski bym nie założył. To po pierwsze. Trałka nie zagrał tych zawodów źle , ale tutaj chodzi o coś innego. Lech miał być klubem opartym na młodości i doświadczeniu kilku starszych zawodników. Chyba ten model w Kolejorzu nie funkcjonuje jak należy i czas na zmianę tego modelu. Zauważcie, że kluczowi zawodnicy poza wspomnianym Łukaszem zawodzą w decydujących momentach. Dotyczy to Majewskiego, Robaka, nie wspominając o Pawłowskim czy człowieku od atmosfery Dudce. Lech płaci kasę człowiekowi, aby zamiast grać opowiadał w szatni kawały…. to jest ku..a absurd. Czas z tym skończyć. Jeśli chodzi o mnie to uważam , że mieliśmy przed 2 maja komfortową sytuację, najlepszą z wszystkich innych klubów w lidze, aby zagrać w pucharch. Niestety Kolejorz spierd…ł to koncertowo. Zostało 180 min. sezonu więc ja wiedząc, że można jeszcze wyjść z tego nie kompromitując się doszczętnie i ośmieszająć nie tylko przed kibicami w Polsce, ale i Europie jeździł bym na dupie, aby się ze mnie nie śmiali. Jak będzie zobaczymy już w meczu z Wisłą….. Pamiętajcie, że odesłanie na trybuny Szymka oraz perspektywa gry bez urlopów jest wystarczająca, aby nasze orły po raz kolejny zawiodły w najbliższym meczu. To, że w Białymstoku Jagiellonia zrobi z nami co chce jest jasne jak proste równanie 2=2= 4.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Model, który panuje w Lechu jest niewydolny z jednej przyczyny. Dobór zawodników krajowych i zagranicznych nie tworzy zespołu głodnego sukcesów. Trzeba mieć zawodników zarówno młodych, jak i doświadczonych, krajowych jak i zagranicznych. Artystów i rzemieślników. Mamy za dużo zawodników z przerostem ego (Pawłowski, Majewski, Jevtić, NBN, Kownacki). Zawodnicy ci nie mają takiego potencjału jakie mają ego. Niewiele dają zespołowi, albo zgoła nic. Warto mieć jednego gwiazdorka, od którego będzie się wymagało goli, asyst i czarowania na boisku. Za to będzie dostawał kasę. Za wygrywanie meczów! Warto mieć lidera, który będzie związany z klubem na długo (przykład Murasia) i będzie Polakiem. Zagraniczny zawodnik nie spełni tego kryterium, bo nie będzie się angażował na 120% i za chwilę odejdzie. Warto mieć silnych łamignatów, którzy będą siali postrach. I nie warto mieć zawodników niedookreślnych i felernych takich jak Majewski i Pawłowski, w swoim mniemaniu gwiazd, które nie robią wyników i nie potrafią dać czegoś ekstra. Majewski do tego to zwykły anemik, który w środku pomocy gubi się przy trudniejszym rywalu.

    • bezjimienny napisał(a):

      A Polak nie odejdzie ? Jak ktoś jest za dobry to zawsze pójdzie za granicę, no chyba, że jest krótko przed 40.
      W Twoim modelu jedna kontuzja (które wiadomo jak są u nas leczone) powoduje totalny rozpad całej wizji zespołu. No i z tym gwiazdorkiem to też trzeba mieć sporo farta żeby trafić, bo to, że w poprzednim klubie grał świetnie nie oznacza, że w Lechu wciąż będzie mu się chciało.

  21. BartiLech napisał(a):

    Jak co roku wielkie obietnice a w tym klubie wielcy są tylko kibice…

  22. F@n napisał(a):

    Ja myślę, że Nenad nie pozwoli na odejście Darko. Kownackiemu i Kędziorze może da odejść.

    • 07; napisał(a):

      Kolego – Jak Darko za mamową swojego menago będzie chciał zmienić klimat to i Bielica nic nie zrobi. A moim zdaniem Darko rzeczywiście się wyróżnia, ale ten sam Darko wiele akcji Lecha spowalnia o czym swego czasu sam zainteresowany mówił.

    • bezjimienny napisał(a):

      Nie no bez przesady, jak Bjelica się uprze to Jevtić nie odejdzie bo ma ważny kontrakt. Pytanie czy jest sens się upierać i czy nie będzie z tego jakichś fochów.

  23. Pan Pyra napisał(a):

    Po pierwsze mistrzostwo jest teraz bardziej realne niż przed meczem z Lechią.
    Po drugie, polscy piłkarze nadają sie do polskich zespołów co widac po grających w naszej lidze, jest z czego wybierać, Lech nie potrafi wydobyć potencjału z przychodzących zawodników, taki Gajos, został kompletnie przesiąknięty mizerią reszty zespołu.
    Dlaczego w innych klubach potrafią grać, przychodzą do Lecha i forma spada.
    Po trzecie, możemy uzupełniać skład obcokrajowcami, ale każdy wie jak to u Nas wyglada, przychodzą kaleki albo jacyś odstrzeleni w innych klubach, trafia sie też raz na jakiś czas lepsi zawodnicy, ale ci jak załapią w co wdepnęli to przy pierwszej okazji dają dyla.
    Do Pogoni idzie Skorża, czyli teraz powróci czas łomotów z ich strony.
    Nie wiem co odwala nasz trener i co mówi po meczach, już przestaję to rozumieć, gdzie w tym logika, wie tylko On.

  24. Pozdrowienia z Kanady napisał(a):

    Czy mozna sprowadzic Sadajewa?

  25. vojo napisał(a):

    Trener niezmiennie zadowolony po przegranych meczach (podobno porażki budują zespół). Radosław łapiący się za głowę Majewski. Beznadziejny Gajos, Pawłowski. Potwornie drogi, a bezużyteczny N.B.N. Proponuję sprawdzić czy Laskowik nie jest tańszy od Dudki. Ogólnie sympatyczne towarzystwo, niestety nie nastawione na sukces. Taka sztuka dla sztuki.

  26. ad astra napisał(a):

    Mam nadzieję, że Bjelica nam nie odleciał, a te gadki o dobrej grze służą wyłącznie utrzymaniu jako takiej atmosfery w drużynie. Niemniej widmo przebudowy krąży po Bułgarskiej od co najmniej 2 lat. Zobaczymy po sezonie.

  27. olek napisał(a):

    Moze bjelica nie odlecial jeszcze ale z tym „ofoe nie do zatrzymania i za silny na te lige” oraz „nie da sie grac co 3dni” to nie da sie ukryc ze chlop plynie i to nie z nurtem..

    • bezjimienny napisał(a):

      Właśnie to jest płynięcie z nurtem. To Probierz się wyłamuje.

    • adam napisał(a):

      Probierz to już dawno odleciał, pierdoli na sędziów, a sam swoim pajacowaniem przy Lini bocznej wywiera na nich presję. Dlatego jestem niespokojny o ten mecz tam na chamowie. Bielicy już powoli brak jakichkolwiek argumentów na wytłumaczenie słabej postawy od finału pp. Już nawet pogoda mu przeszkadza. Nowak z kolei mówi że grają o mistrza a jak zagrali w Poznaniu to wiemy. Po ostatniej kolejce chyba tylko Magiera sensownie się wypowiedział. Nie owijania w bawełnę i przyznał że chujowo zagrali, nie tłumaczył tego nawet tym hotelowym incydentów, w przeciwieństwie do Michasia który stwierdził po meczu z Lechia że duży wpływ na postawę drużyny miał fakt że autokar im się popsuł i dłużej jechali. Bielicy przeszkadza gra co 3 dni i zła pogoda, Nowak mówi jedno robi drugie. Kurwa marzy mi się trener w Kolejorzu który zna ten klub i jego specyfikę od środka.

    • bezjimienny napisał(a):

      Miałeś takiego jeszcze przed chwilą. Był bluzgany z trybun gorzej niż Beleszyński i Chamalainen razem wzięci.
      Ale jak Bjelicy się uda popracować dłużej to następny pewnie też będzie „nasz’ :)

    • adam napisał(a):

      Wiem masz rację mieliśmy i jak to się skończyło to wiemy. Mi się marzy aby Lech sam wychował sobie Swojego trenera wzorem(zachowując oczywiście wszelkie proporcje) Madrytu, Barcelony czy nawet nie szukając daleko warszawy

    • max napisał(a):

      Jest taki trener, ale jeszcze nie na teraz. To Ivan Djurdjević.

  28. Michu73 napisał(a):

    Myśle, ze Trener rzeczywiście się trochę pogubił. Wynika to z bardzo trudnej sytuacji jaką w tej chwili mamy. Przed finałem pucharu był pewny (tak jak większość), ze pierwsze trofeum mamy a później na luzaku pojedziemy w lidze. W pucharze wyszła wtopa, w lidze z „silnymi” jest cieżko i może sie okazać, ze zostaniemy z niczym. Wszystko co sie dzieje teraz odbieram jako działania mające na celu dogranie tego sezonu do końca i uratowanie pucharów. To chyba działania krótkoterminowe. Trener pewnie wie, ze idąc już teraz na całość i robiąc porządki po swojemu, mógłby wywołać bunt w momencie w którym nie bedzie czasu na odrobienie strat. Najgorsze, ze ma pewności czy to przyniesie skutek. Jak mamy sie liczyć w przyszłym sezonie to trzeba sie postarać o 2/3 graczy na poziomie wyższym niż Jevtic.

  29. arek z Debca napisał(a):

    A co ma trener mowic? Jesli powie cos od serca to u Rutka na dywaniku od razu wyladuje. Jest nedza, trenerzy banialuki opowiadaja, a Klimczak z Juniorem siedza cicho. To jest schemat od wielu lat praktykowany w Lechu.

  30. mateo napisał(a):

    coraz bardziej skłaniam się do poglądu ze to nie zarząd jest winien tylko sami piłkarze.
    to oni sa minimalistami i wystarczy im miejsce w pucharacha nie Mistrz !
    zarząd sciagnał dobrego trenera, sciga zawodnikow i płaci na czas
    mysle ze Rutkowski nie broni im walczyc o mistrza
    to raczej sami zawodnicy kombinują co jest dla nich najlepsze
    mysle ze przejechali się na PP myśleli ze go wywalcza i będzie spokoj
    teraz maja pełne gacie bo widza ze się mogą przejechać
    oni wola stabilizacje 2-3 miejsce nie wychylać się za bardzo cos tam pograc w pucharach najlepiej odpaść szybko i dalej grac sobie spokojnie w lidze
    dlatego wyleciał Skorza bo od nich wymagał grac dobrze tu i tu
    po sezonie trzeba wyjebac tych którzy kombinują i zastapic ich zawodnikami którzy nie zadowola się gra o 2-3 miejsce a bedac grac o Mistrza
    mysle ze tu jest pies pogrzebany
    zobaczymy jakie ruchy zarząd poczyni latem czy utrzyma obecne status quo w nierobami w składzie czy tez pojdzie dalej i zatrudni ludzi którzy chcą czegos więcej niż stabilizacje i kasy na koncie na czas.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nie zgodzę sie z tym. Rutki od paru ladnych lat sa minimalistami, nie mowia nic o sukcesach za wszelką cene, o MO, o LM itd. Uczą grajkow dziadostwa, sciagaja grzecznych chlopcow, byle tanio lub darmo. W miedzyczasie bylo tez kilku nedznych trenerow. Gdyby byli winni tylko zawodnicy to poszliby na dywanik i zostali przynajmniej upomnieni. A zarzad nic nie robi, zadnych kar, zadnych upomnien ani odsuniec.

  31. 1 napisał(a):

    przecież prezesik zawsze mówił, że mają plan i żaden wynik tego nie zmieni, jeśli zdobędą MP to będą pracować wg planu, jeśli nie zdobędą MP to będą pracować dokłądnie według tego samego planu. Wy zaś piszecie, że nie wiedzą w Klubie co mają robić bo nie wiadomo czy będą puchary czy nie. Jak żyć panie premierze, jak żyć :-)))

  32. Lechita62 napisał(a):

    Nie oglądałem konferencji prasowej po meczu z Lechią, ale jeśli trener rzeczywiście powiedział, że pogoda nie była odpowiednia do gry w piłkę (weszlo.com) to chyba zaczyna świadczyć, że trener trochę odleciał. W niedzielę pogoda była idealna do gry w piłkę w mojej opinii. Oczywiście przez gardło mi nie przejdzie stwierdzenie, żeby trener zaczął się pakować, ale miło by było gdyby trochę zszedł na ziemię, przestał robić z Lecha oblężonej twierdzy i szukać winnych wszędzie poza klubem. Niech po prostu weźmie się do roboty, na której ewidentnie się zna. Może należy latem pożegnać kilku zawodników, którzy albo mentalnie, albo sportowo nie dają sobie w Poznaniu rady?

  33. siwus89 napisał(a):

    Gruntowne przebudowanie drużyny wiąże się z tym że może być ciężko ich zgrać i osiągnąć w szybkim trybie sukces (chociaż i tak go nie odnosimy)jestem w stanie przemilczeć słabe wyniki byle nie widzieć tych pozorantów i nugusów którzy maja za nic nasze barwy,a zobaczyć w końcu zawodników głodnych, pełnych ambicji. Putnocky,Kostewycz i Robak to ta trójka pokazała że chce coś w swojej karierze osiągnąć.

    • mateo napisał(a):

      zobacz. od czasu jak przyszedł Bielica graja super mecze czy potrzebowali jakiegoś wielkiego zgrania? nie!! odeszła połowa obrony a oni stracili najmniej goli w lidze.
      piłka nozna to prosta gra trzeba tylko chcieć i sluchac co mowi trener.
      zgranie to wymowka i tyle !

  34. Gadzuki napisał(a):

    mateo jednak pewne schematy trzeba wypracować – jak stałe fragmenty, ustawienie w obronie przy rzucie rożnym , asekuracja w obronie , przekazywanie krycia

  35. Bronks napisał(a):

    Droga Redakcjo czy ocena Bjelicy poparta jest konkretną wiedzą, czy wynikiem obserwacji dotychczasowych działań trenera? Ja przyznaję oceniam Bjelicę tylko na podstawie jego wypowiedzi i działań. Dlatego stwierdzenie Redakcji „Latem Chorwat zamierza jeszcze bardziej budować zespół po swojemu” uważam za nieprawdziwe. W mojej ocenie pan Bjelica nie ma zbyt dużej swobody działania. Mówiąc dosadnie chodzi na pasku Zarządu. Może ma dłuższy łańcuch niż miał Rumak czy Urban, ale za wysoko to mu nie pozwalają podskoczyć. Jaki trener po przyjściu do nowego klubu zaczyna od stwierdzenia, że nie potrzebuje wzmocnień? Jaki trener pozwala żeby inni decydowali o wyjściowej „11”? A odsunięcie Pawłowskiego czy to decyzja trenera? Przecież tą samą kaszankę gra Gajos, Teteh, Majewski, Makuszewski i ostatnio Kownacki. A zapłacił piłkarz z najwyższym kontraktem. To mi przypomina imieniny po których wyleciał Murawski. Odrębną kwestią są transfery Już zimą Zarząd pokazał kto tu decyduje kiedy i kogo sprowadza. Cyrk z Kosteiczem i Kadarem plus darmowi i kontuzjowani to było to o czym marzył Bjelica? Niestety ja nie widzę światła w tunelu ale mam nadzieję, że tym razem się mylę

    • bezjimienny napisał(a):

      Jaki trener po przyjściu do nowego klubu, że dotychczasowi zawodnicy są słabi, mimo, że nie zagrali u niego ani jednego meczu ?
      Na temat Kownackiego to już nawet mi się klawiatury nie chce strzępić.

    • Bronks napisał(a):

      To poczytaj wypowiedzi M. Skorży – tak na początek. O zagranicznej górnej półce nie wspominam choć ponoć chcemy równać do najlepszych.

  36. Konin napisał(a):

    Rzadko się wypowiadam bo ile można truć to samo od niemal kilku lat niemal sezon w sezon to samo.
    Poczekajmy jeszcze te 2 spotkania i wtedy na spokojnie jak opadną emocje to ocenimy ta rundę.
    Czy wierze w MP??? Oczywiście!!!

  37. inowroclawianin napisał(a):

    Ta polityka jest chora i dlatego jest jak jest. Jak mozna uzalezniac ruchy kadrowe od tego czy zagraja w pucharach czy nie? Powinno byc tak ze co rundę powinien zespol byc wzmacniany bez wzgledu na to czy bedzie gral w pucharach czy nie. To takie zamkniete koło. Wystarczyloby co rundę wymieniac po dwa najslabsze ogniwa i mieli bysmy silny zespol, a u nas jest tylko ciagle oslabiany. Tak nie zbudujemy nigdy silnej paki na puchary i na monopol w Polsce. Teraz trąbią ze odejdą kluczowi gracze a w ich miejsce pewnie szrot sciagna.

    • Bronks napisał(a):

      100% racji A jeszcze niepowodzenia argumentują brakiem zgrania – chore podejście

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.