Lechowy Śmietnik Kibica 2017/2018

Śmietnik Kibica – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim. Nie tylko o futbolu!




>> Archiwum naszego Blipa na Wykopie (grudzień 2011 – 7 września 2013) <<
>> Archiwum pierwszego starego „Śmietnika Kibica” (08.09.2012 – 13.05.2013, 8678 wpisów) <<
>> Archiwum drugiego starego „Śmietnika Kibica” (13.05.2012 – 19.07.2013, 8661 wpisów) <<
>> Archiwum trzeciego starego „Śmietnika Kibica” (19.07.2012 – 29.10.2013, 7183 wpisy) <<
>> Archiwum czwartego starego „Śmietnika Kibica” (29.10.2013 – 23.06.2014, 19712 wpisów) <<
>> Archiwum piątego starego „Śmietnika Kibica” (23.06.2014 – 20.01.2015, 19481 wpisów) <<
>> Archiwum szóstego starego „Śmietnika Kibica” (20.01.2015 – 16.06.2015, 18073 wpisów) <<
>> Archiwum siódmego starego „Śmietnika Kibica” (16.06.2015 – 10.01.2016, 17668 wpisów) <<
>> Archiwum ósmego starego „Śmietnika Kibica” (10.01.2016 – 17.08.2016, 21896 wpisów) <<
>> Archiwum dziewiątego starego „Śmietnika Kibica” (17.08.2016 – 07.06.2017, 24150 wpisów) <<
>> Profil serwisu KKSLECH.com na Twitterze otwarty w połowie listopada 2014 <<

>> Dowiedz się czym jest i komu służy ŚMIETNIK KIBICA. Poznaj jego wszystkie możliwości <<




Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (01-20.05):

– Jeśli chcecie dokładać swoją cegiełkę w rozwój i utrzymanie witryny, które jest coraz większe możecie raz dziennie i codziennie korzystać z reklam na KKSLECH.com. Dla Was to chwila, dla nas wielka pomoc. Z góry dziękujemy wszystkim za wsparcie, które jest możliwe również przez przekazywanie darowizn na PayPalu. Adres: redakcja@kkslech.com
– Nie ma możliwości dodawania komentarzy jako „Anonim” i podpisywania się tym nickiem. Moderatorzy będą usuwać takie wpisy
– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w newsach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane

Wkrótce na KKSLECH.com (01-20.05):

– Dokładnie opiszemy i przeanalizujemy mecze Lecha z Wisłą Płock, Jagiellonią, Wisłą Kraków i Legią
– Regularnie będziemy przyglądali się sytuacji Lecha w lidze
– Poruszymy temat gry Lecha Poznań latem w Europie

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy. Zapraszamy!

Kibicu, pamiętaj o tym (01-20.05):

– Trwa sprzedaż biletów na ostatnie spotkanie z Legią (niedziela, 20 maja, godz. 18:00)

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2018, godz. 08:30




komentarzy 28 490

  1. Bart napisał(a):

    A Carlitos znowu z bramką. To jest przygnębiające że szrot z 3 ligi hiszpańskiej u nas w lidze tak zamiata. Ekstraklasa jest chyba teraz najsłabsza od wielu lat.

    • Varane napisał(a):

      ta ekstraklasa jest caly czas taka slaba tylko my kibice czy dziennikarze robia z igly widly i z nieudacznikow pilkarzy. Wystarczy spojrzec jak graja zawodnicy z ekstrkalasy ktorzy schodza do rezerw? jest jakas roznica w ich poziomie gry na plus? nie

    • Varane napisał(a):

      W Polskiej lidze jest wszystko poza dobrymi pilkarzami. Sciagamy jakies gowno zza granicy zamias tpostawic na rodowitych Polakow. Tomczyk rok poza klubem bo jakis ochlej Kebab Nielsen musi grac bo go agent wcisnal

    • Varane napisał(a):

      i raz na rok trafi sie taki Carlitos ze 100 transferow. W czym lepszy jest Barkhort od takiego Wasielewskiego ktory szansy wgl nie dostaje? tym bardziej od Jozwiaka

    • bezjimienny napisał(a):

      Akurat z tej Hiszpanii skuteczność transferów do ekstraklasy jest stosunkowo wysoka. Cabrera, Dzalamidze, Glik- to jest całkiem ciekawe pole do poszukiwań. Jak się ma tam trochę rozeznania to jak na nasze warunki można trochę tych perełek wyłowić.

    • Varane napisał(a):

      i Quintana, tylko ktory klub tam zaglada? Tam graja szybcy techniczni pilkarze, ktorzy nie chca zbyt wiele siana. Zamiast tego szukamy jakis Skandynawow jeden chleje drugi biega z chujem w pucharze. Nie sugerowac sie Sisim bo ten tu na emeryture przylazl

    • Bart napisał(a):

      Ale mam na myśli, że od kilku lat robi się coraz słabsza. Ostatni „silny mistrz” to była Legia w sezonie 2013/14. Silny tzn. taki który tytuł zdobył przekonująco, grając w dobrym stylu i zdecydowanie. Od tego czasu mieliśmy 3 „słabych mistrzów” którzy do tytułu doczłapują się grając przeciętnie i nieprzekonująco.

    • siwus89 napisał(a):

      Tak wszyscy narzekają na te ekstraklasę,a jak przychodzi przerwa na kadrę,to każdy czeka z utęsknieniem na jej powrót. Może i jest na słabym poziomie,ale i tak kocham ją najbardziej ze wszystkich rozgrywek piłkarskich. To jest liga jedyna w swoim rodzaju, która daje najwięcej emocji i jest mega nieprzewidywalna. Bo co jest fajnego w takiej La lidze? Że Barcelona czy Real nastuka 6 bramek, i tylko między tymi dwoma drużynami jest walka o mistrzostwo,a przegrają po 3,4 mecze w sezonie?

    • Ekstralijczyk napisał(a):

      @siwus89 , śmiało podpisuje się pod twoim postem.

      Jakoś inne zagraniczne ligi, a nawet LM czy LE także nie potrafią mnie zainteresować czy budzić emocje jak nasza polska liga.

    • sas napisał(a):

      siwus89- nasza Ekstraklasa jest słaba, mecze są beznadziejnej jakości sportowej ale est emocjonująca bo jest nasza i tylko dlatego ze gra w niej Lech i wszystko się z nim łączy. Znam wiarę która nie kibicuje żadnemu klubowi i naszej ligi nie oglądają bo jest tragiczna pod każdym kątem.

    • leftt napisał(a):

      @sas
      Jest w tym dużo prawdy. Pamiętam, że w latach 2000-2002, kiedy Lech grał w II lidze,też za bardzo nie śledziłem ekstraklasy.

  2. bezjimienny napisał(a):

    Tak patrzę na aktualną kolejkę i tak przychodzi mi tylko do głowy taki o to tekst. „Ole ole, ole olaaaa. Legła dziesiąta lub jedenastaaa”.

  3. Coach napisał(a):

    Lech wcześniej dość mocno przeglądał ten hiszpański rynek,teraz już chyba stawia na inne kierunki a szkoda.
    W 2 czy 3 lidze wielu zarabia dużo mniejsze pieniądze niż płaci Lech.Taki Carlitos by się przydał w Lechu.
    Jestem ciekaw czy Juskowiak kogoś w tej Portugalii wynajdzie.

    • siwus89 napisał(a):

      Z tymi Hiszpanami w Lechu bym tak nie szalał, Bakero,Urban, Sisi nie skończyło się to dobrze.

    • Tomek27 napisał(a):

      Tak, a wcEsniej zaciąg Urbana do Legii np aruabarena czy jak mu tam

    • Bart napisał(a):

      W takim razie można też powiedzieć, że i Janek Komediant był zamieszany w tekst „sprzedawaj Lewandowskiego, mamy Arruaberrane” ;)

  4. kibic007 napisał(a):

    W Hiszpanii stawia się na technikę, w Polsce na fizyczność.
    Jako, że u nas jest wielu miłośników przyrody na wysokich stanowiskach w klubach, to potem biegają takie drewna po boisku.

  5. aaafyrtel napisał(a):

    po przedwczorajszych zawodach można by powiedzieć, że wynik meczu gajos – marciniak+var jest 0:2, no ciekawe co będzie dalej…

  6. Michu73 napisał(a):

    Co do Cerlitosa to gość jest po prostu bardzo dobry i jakby to było takie łatwe, wziasc pierwszego z brzegu z 3ligi hiszpańskiej i zacząć wygrywać to wszyscy by tak robili. Po prostu Wiśle wyszedł ten transfer i tyle. Transferowy strzał w „10”. Gość jest moim zdaniem świetny. Napastnik o takiej charakterystyce przydałby sie u nas. Jak z głową bedzie u niego OK to gość może jeszcze pograć na wyższym poziomie. Sam potrafi przesadzić o wyniku meczu a takim zawodnikom płaci sie najwiecej.

    • siwus89 napisał(a):

      A ile było takich tuzów, którzy mieli roznieść lige w pył a kompletnie nie dali sobie rady np Necid,czy von Kessel. Prawda jest taka że transfery to loteria.

    • Tomek27 napisał(a):

      Loteria jeśli bierze sie gości za darmo lub za 200-300tys E. Loteria jeśli bierze sie gościa z drugiej ligi angielskiej , który przez 2 lata nie grał, jest po kontuzji ,a w życiu miał jeden dobry sezon lub rundę

    • Michu73 napisał(a):

      Tomek, najgorsze ze weźmiesz gościa za 1 mln euro i tez nie masz pewności ze sie sprawdzi. Ogólnie to naprawdę trudny temat.

    • Michu73 napisał(a):

      Mas natomiast racje, ze nasza polityka transferowa jest nastawiona na „kupić okazyjnie” tzn. po kontuzji, do odbudowania itp. Trzeba by to zmienić i podjąć ryzyko dla jednego/ dwóch, którzy by naprawdę zrobili różnice

    • Tomek27 napisał(a):

      Pewnie ze nie , ale jednak sprowadzając gościa za milion euro , możesz sprowadzić gościa w formie , który nie jest po kontuzji i nie potrzebuje pół roku zeby sie odbudować . Wiadomo ze im więcej wydasz szanse na sprowadzenie kogoś dobrego masz większe , ale może byc i tak ze dasz 2 mln a to bedzie klapa

    • Tomek27 napisał(a):

      Dzisiaj za 1 mln euro to chyba możesz wyciągnąć każdego z naszej ligi , może poza kimś tam z Legii

    • Michu73 napisał(a):

      Carlitosa za „milion” bym brał:)

  7. Ekstralijczyk napisał(a):

    Problemem jest to,że niektórzy zawodnicy, którzy trafiają do Lecha nie przekładaja tego co prezentowali w swoich poprzednich klubach.

    Pytanie brzmi : Dlaczego tak się dzieje.?
    Co można zrobić w tej kwestii, aby tak dalej nie było.?

  8. Gadzuki napisał(a):

    Ale bramka Karola na 3:1 dla Sampdorii świetnie to uderzył

  9. tylkoLech napisał(a):

    Brawo Karol! Piękna bramka po pięknej akcji 🤗

    • Siódmy majster napisał(a):

      No to w kontekście powyższych rozważań weźmy tego…Karola ;))))On wypali na pewno :)

  10. JERICHO napisał(a):

    Przeciwko Górnikowi mamy zakaz wybijania na rzuty rożne, Zabrzanie świetnie opanowali stałe fragmenty.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      W ogóle to co taki Lasse robi na treningach skoro wiadomo, że nie umie wyprowadzać piłki z obrony to powinien to ćwiczyć do usrania! Z lepszymi zespołami to będzie równalo się klęsce.

    • Bart napisał(a):

      Ale nie ma co oczekiwać że 30-letni piłkarz z drewnianą techniką nauczy się wyprowadzać piłkę. Po prostu on już lepszy nie będzie.

  11. Bart napisał(a):

    Miejmy nadzieję że dzięki tej bramce Karol odzyska miejsce w podstawowej 11 :)

  12. aaafyrtel napisał(a):

    tej tomasz1973 14 października 2017 o 12:57
    Dziwny z Ciebie człowiek, dziwnie argumentujesz, a innym każesz pisać argumentując, pomimo, że

    pomyślałem sobie, że odnosząc się do mojej pisanej polszczyzny, powinieneś dowiedzieć się, że napisawszy „pomimo, że” zbłądziłeś interpunkcyjnie…

    • Siódmy majster napisał(a):

      Z Ciebie też dziwny człowiek.Po stylu pisania widzę,że niegłupi z Ciebie gość ale z jakichś nieznanych powodów uporczywie olewasz ojczystą ortografię.Zauważasz za to jakiś minimalny błąd Twego rozmówcy.

    • undertheskin napisał(a):

      @aaafyrtel „odnosząc się do mojej pisanej polszczyzny, powinieneś dowiedzieć się, że napisawszy „pomimo, że” zbłądziłeś interpunkcyjnie…”. Co to za bełkot?

  13. Tomek27 napisał(a):

    Zagłębie juz 3-1 , czyli utrzymamy pierwsze miejsce , szok jak niewiele trzeba w naszej lidze , zeby ja wygrać

    • Gadzuki napisał(a):

      Górnik jest silny w ofensywie ale jego obrona potrafi się pogubić i to trzeba wykorzystać

    • El Companero napisał(a):

      ale grają ładnie, bramka Świerczoka niby z niczego ale pokazuje jak powinien grac napastnik, bieg, drybling, strzał – który z naszych napastników tak potrafi? Nasze wyniki są póki co dobre, gra gorsza zwłaszcza na wyjazdach. Trzeba to zmienic i za tydzień zupełnie inaczej zagrac w Gdańsku. Gytkjaer na treningach powinien do skutku ćwiczyć wykańczanie akcji. Co do Rakelsa i jego ewentualnego odejścia zimą, chciałbym kogoś na jego miejsce (ale jeszcze nie teraz Tomczyka). Kogoś pokroju Makiego (szybkość, strzały). Byle nie z Bałkanów i nie za namową Bjelicy. Z transferów chyba tylko Situm i Dilaver jeszcze wypalili. De Marco, Vujo i Rakels na dziś są porażkami działu skautingu. Z dużo tych pomyłek.

    • Tomek27 napisał(a):

      Jeszcze tak apropos jak niewiele trzeba zeby wygrać nasza ligę . We wszystkich czołowych ligach , z reguły jest 7-8 kolejka , prowadzący ma bilans tak mniej więcej 7-1-0, u nas Lech na 12 meczów wygrał ledwie polowe , bilans 6-4-2

    • Michu73 napisał(a):

      Mamy lidera i to jest najważniejsze! Tylko KOLEJORZ!

    • WW napisał(a):

      El Companero,Gerd Müller też nie dryblował.Nawet z pola karnego nie wychodził.Napastnicy żyją z podań.Gdzie je masz?100/100 nie strzelisz nawet Ty:)

  14. LP napisał(a):

    Niestety Karola za tanio sprzedaliśmy spokojnie był warty z 4,5 mln euro

  15. Tomek27 napisał(a):

    No wlasnie swierczok pokazał jak może grać napastnik , a my jecZymy ze gytlker nie dostaje dobrych piłek , swierczok dostaje piłkę 40 m od bramki , obraca sie , biegnie i strzela …

    • robson napisał(a):

      Inny typ napastnika.

    • siwus89 napisał(a):

      A ile lat kopał się Świerczok po czole? Teraz nagle wzór do naśladowania?

    • Tomek27 napisał(a):

      Nikt nie mówi ze swierczok jest jakimś wzorem . Nawet bym go w Lechu nie chciał , chodzi obronie niby przed sezonem wszyscy mowlil jaki to napadzior do masz przychodzi , a taki swierczok i strzela dzisiaj bramkę jak typowy lis polna karnego , druga totalnie z niczego , dostając piłkę dalekobieżny pola karnego , a mu głaszczemy po głowie gytkjera , bo biedak nie akcji gdzie może dołożyć nogę metr od bramki

    • Tomek27 napisał(a):

      Ładnie kwiatki mi telefon napisał 😀

  16. Expert napisał(a):

    ,,Jeszcze nic nie wygraliśmy” – Nenad Bjelica, hehe :D

  17. Didavi napisał(a):

    No to mamy lidera. Ten nasz remis w Białymstoku, mimo rozgoryczenia i niedosytu trzeba jednak szanować. To czekamy jeszcze na potknięcie „przyjaciółki”. Sześć punktów przewagi to już byłby duży komfort.

  18. Bart napisał(a):

    Patrząc tylko na wynik można powiedzieć, że wywieźliśmy cenny punkt grając na trudnym terenie z niewygodnym rywalem. Ale już patrząc na przebieg meczu, można czuć irytację że zagrali tylko jedną połowę i że mając Jagiellonie na widelcu pozwolili się zdominować i strzelić sobie bramkę.

  19. WW napisał(a):

    Ten Staruch to ma metody treningowe:)Nie ta sama drużyna:)

  20. Leftt telefon napisał(a):

    Z innej beczki i nie na temat: pobiegane dzisiaj, marzenia się spełniają! A jeszcze rok temu była to abstrakcja. Szkoda tylko, że jeden z nas nie dobiegł…

  21. Giacore napisał(a):

    Gytkjear siedzi na ławce, bo opierdala się na treningach, także zimą czeka nas kolejna napastnikowa rewolucja a latem zmiana trenera.

  22. andi napisał(a):

    Wypisuje pierdoły, a o Jóżwiaku ani słowa, panie dobrze poinformowany!!!

  23. Sadami napisał(a):

    Dudka nawet na poziomie rezerw nie ogarnia…

  24. Sere napisał(a):

    Widzicie to co ja,liga+ od godziny tylko o legii, zmienić nazwę na Legia+,i transmisja tylko na Mazowsze.

  25. andi napisał(a):

    Dudka ma 35 lat, a Jóżwiak 19..i ogarnoł?? zeszli razem z boiska. A jeszcze niedawno pisaliście dlaczego Józio nie gra w pierwszym składzie. Jest odpowiedz. Wszyscy niech wezmą dupy w troki i zapierdalają. I w pierwszym zespole i w rezerwach.

  26. tylkoLech napisał(a):

    Liga+legia – masakra. 80 minut o legii – wywiady, analizy, rozmowy. Niemal jak po awansie reprezentacji na mistrzostwa.
    Marciniak do zniesienia, ale Debinski tragedia.

    • Varane napisał(a):

      Pewnie znowu sie wszyscy na CAFE FUTBOL przeniosa bo wieksze jaja robi Tomek Hajto ktory jest jak dla mnie jednym z lepszych ekspertow jak nie najlepszym. Moze jego styl wypowiedzi nie jest perfekcyjny ale przynajmniej jest szczery

  27. Varane napisał(a):

    Trzeba sciagac chloapkow do lat 25maks ktorzy chca isc dalej i sie wypromowac to zawsze przyniesie efekt bo tacy nie beda odpuszczac bo maja szanse na duza kariere a nie zawodnikow w okolicy 27-30 roku zycia ktorzy juz pewnie w lepszym klubie nie zagraja

    • Tomek27 napisał(a):

      Bargot , se marco , situm , rakels , żaden z nich nie ma więcej niż 25 lat , to nie jest kwestia wieku tylko mentalności , taki nicolic jak odchodził z Legii miał 29 czy 30 lat ,a odszedł na fajna , dobrze płatna emeryturę

    • Tomek27 napisał(a):

      Problem jest taki ze my nie bierzemy zawodników w formie , gotowych do gry . Skoro na wylocie jest Niki i Rakels , to weźmy juz zima Carliotsa i np Angulo mimo ze gość ma 33 lata , młodego zdolnego mamy Tomczyka .

  28. kksjanek napisał(a):

    Jeśli chcemy zdobyć mistrza to czas pozbyć się w zimie zbędnych ogniw, do tego sciągnąć napastnika, Nicki do odpalenia, natomiast Gytjear moim zdaniem nie wypali. Tyle transferów a jedynie Situm, Janicki i Dilaver coś wnoszą. Potencjał ma też Barthroth, jednak przy obecnej formie Makuszewskiego nie miał zbyt wielu szans pokazania się. Tak to wygląda na ten moment.

    • robson napisał(a):

      Z Gytkjaerem problem tkwi chyba w psychice. Jak raz się zatnie, to nic nie wchodzi. W pierwszych meczach u nas nie mógł się wstrzelić i dopiero z Piastem przyszło przełamanie i strzelał aż miło. A później po Termalice znowu się zaciął aż do dziś. Przydałby się drugi napastnik. Zimą wróci pewnie Tomczyk i może on poszerzy nam trochę pole manewru w ataku.

  29. mr_unknown napisał(a):

    Jest 1 miejsce, a tutaj ciągłe pierdolenie i narzekanie.

    • tomek27 napisał(a):

      Tylko to pierwsze miejsce takie troche papierowe , bo przewaga nad 6 zespolem ledwie 3 pkt ,a nad 11sta Arka , to tylko 6 pkt. Ewidetnie nie poszliśmy za ciosem po meczu z Legia , a wysokie miejsce zawdzieczami slabosci ligi

    • bezjimienny napisał(a):

      Mistrz też będzie papierowy, więc nie pokazuj się nawet tego dnia na mieście.
      Słabości lig… odkrywca się znalazł. Kopernik z Kolumbem w jednym. Dzisiejszy wschód słońca też odkryłeś?

    • sebra napisał(a):

      Szczerze mówiąc ciągłe narzekanie nie jest zbyt dobre, ale z drugiej strony patrząc od mniej więcej 5-6 lat sportowo jako klub, którego podobno celem jest zaistnienie na arenie międzynarodowej nie robimy postępów co dość mocno martwi i irytuje. Jeśli kogoś zadowala to co widzi to jego sprawa, ale mnie osobiście irytuje to, że drużyna walcząca o mistrzostwo jest w stanie w trakcie sezonu zagrać tylko parę spotkań na najwyższym poziomie. Gdyby to był pierwszy taki sezon to jeszcze byłbym w stanie to zrozumieć, ale jeśli jest to któryś raz z rzędu to ciężko być optymistą i liczyć na to, że tym razem się uda. Na chwilę obecną jesteśmy liderem to fakt, ale z taką grą nie wróżę sukcesu tej drużynie, bo za mało jest w niej jakości, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że sezon jest długi i mamy mocno spłaszczoną tabelę to równie dobrze pod koniec roku możemy być w środku tabeli, a nie na fotelu lidera.

    • tomek27 napisał(a):

      A jak się pokaze to co ? Liga może być slaba jak np bialoruska ,a byc tam dobry zespol , u nas liga jest slaba , a wiekszosc zespolow jest na tym samym poziomie , ostatnie lata Legia i Lech rownaja do tuzów pokroju Arka czy Pogon

    • bezjimienny napisał(a):

      @sebra
      To tak konkretnie, której drużynie wróżysz sukces? Bo ktoś na koniec sezonu musi być pierwszy. Kto ma w takim razie jakość?
      @tomek27
      To uznam Cię za totalnego hipokrytę.

    • tomek27 napisał(a):

      Bo co , ja mowie o sytuacji jaka jest teraz , o tym co napisał sebra , sytuacja jest taka ,ze możemy być mistrzem jak i w srodku stawki , to ze jesteśmy teraz na pierwszym miejscu , nic nie znaczy . Nasza pozycja nie jest wykladnia naszej sily ,, swietnej gry ,czy tego ze faktycznie zmierzamy po MP. tylko tego ze inni sa jeszcze słabsi . Prawda jest taka ,ze jeśli nie wygramy w Gdansku , a z ta gra będzie ciężko , to możemy polecieć ostro w tabeli

    • tomek27 napisał(a):

      Ewidentnie ludzie podzielili się na dwa obozy , tych którzy troche bezkrytycznie podchodzą do LEcha – jesteśmy na 1.miejscu i jest super i druga , którzy dostrzegają mnóstwo mankamentów i to ,ze tabela troche zakłamuje obraz .Mi po prostu bliżej do tej drugiej grupy

    • sebra napisał(a):

      @bezjimienny – gdyby spojrzeć na budżety i możliwości poszczególnych klubów to rozgrywki u nas powinny przypominać ligę szkocką sprzed upadku Rangersów gdzie o mistrza biły się Celtic i Rangers (u nas Legia i Lech), a reszta biła się o trzecie miejsce. Jeśli natomiast spojrzymy dość obiektywnie na to co się dzieje w naszej lidze i mam tu na myśli głównie poziom jaki reprezentują poszczególne zespoły to zdecydowanego faworyta do mistrzostwa w tym sezonie nie widzę. Ktoś tą ligę wygra, bo jest parę drużyn, które ciułają punkty, ale nie widzę żadnej, która jest w stanie regularnie wygrywać i posiada lepszą jakość od pozostałych.
      Nie wykluczam, że w ostateczności ligę wygra Lech, ale patrząc na to jak gra i punktuje ostatnio na wyjazdach to będzie bardzo ciężko. Dla przypomnienia dodam, że zdobyliśmy 2 punkty z ostatnich 3 wyjazdów gdzie przeciwnikami były drużyny Pogoni, Śląska i Jagiellonii. Jeśli spojrzymy na dorobek punktowy u siebie tych drużyn to na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że Śląsk ma 16 punktów w 6 spotkaniach, Pogoń 3 punkty w 6 spotkaniach, a Jagiellonia 8 punktów w 6 spotkaniach. W następnej kolejce jedziemy do Gdańska na mecz z Lechią, która zdobyła u siebie do tej pory 5 punktów w 5 spotkaniach i nie jestem przekonany, że przywieziemy stamtąd zwycięstwo.

    • bezjimienny napisał(a):

      A dlaczego mamy nie wygrać w Gdańsku? Z tą Lechią, która przegrała nawet z grającą totalne dno Legią?
      Ty w ogóle nie patrzysz na resztę ligi- widzisz tylko Lecha grającego średnio lub słabo (tak twierdzę, że na ogół grają) i wyłącznie na tej podstawie wyrokujesz. To nie ma żadnego sensu.
      Równie dobrze ja mogę napisać, że są dwie grupy- ta która się jara pierwszym miejscem, chociaż dostrzega problemy i Ci, którym się ciągle coś nie podoba- i Ty należysz do tej drugiej. Ja twierdzę, że jesteśmy liderem bo mamy najlepszy skład w lidze (acz minimalnie mocniejszy od reszty czołówki) i nie ma tu znaczenia czy jest on mocny, czy słaby. Po prostu wśród 15 pozostałych zespołów nikt nie ma lepszego. I tyle. No chyba, że mi wskażesz taki zespół, ale to Ci jakoś nie wychodzi.
      @sebra
      No może i powinna, tylko, że ekstraklasa ma to do siebie, że wymyka się wszelkim powinnościom. Regularne wygrywanie? Przecież w Polsce 5 wygranych meczów to seria wręcz kosmiczna, która zdarza się, którejś z drużyn raz na kilka miesięcy (nawet nam w zeszłym sezonie, co finalnie nic nie dało). Od ładnych paru lat nikt nie zdobył trofeum w ten sposób, zawsze mamy wyścig żółwia ze ślimakiem i zawsze ktoś na końcu wygrywa. Nie musisz mi pisać, że gramy słabo na wyjazdach bo to wiadomo- można by przedstawić pewnie podobne statystyki dla reszty czołówki. A potem i tak się może okazać, że akurat Lech wygra i całe misterne wyliczenia będzie można o kant stołu rozbić. A jak nie wygra to pewnie znowu spadnie na 3 miejsce i wrócimy do sytuacji sprzed tygodnia.

    • tomek27 napisał(a):

      A czy ja napisałem ,ze nie wygramy w Gdansku ,po prostu z ta gra wygrana jest jak 1/3 , bo można przegrać lub zremisować jeszcze ,a z gra Lecha jak z gra na loterii . Czy mamy najmocniejszy skład , czy ja wiem , po czym to wnioskujesz ,bo kwotach z transfamrket ? Jeden reprezentant , który nie ma szans na gre w kadrze i to tyle …to Legia ma z 3. Patrzac na gre ,to ladniej dla oka gra Gornik .Patrzac na nazwiska , to więcej znanych ma Slask czy Lechia …

    • bezjimienny napisał(a):

      Gytkjaer- król strzelców bardzo niedawny. Situm w zeszłym roku LM. Makuszewski reprezentant. Jevtić klasa sama w sobie. Niezły Trałka, przyzwoity Gajos. Kostewycz- najlepszy lewy obrońca w lidze, Gumny pewnie w czołówce. Najlepszy bramkarz. Stoperzy nieźli, z resztą od półtora roku (z hejtowanym Nielsenem) tracimy najmniej bramek w lidze. Problemem jest brak rezerwowych na kilku pozycjach.
      Przy czym zastrzegam- mało kto w tej drużynie gra na miarę swojego potencjału-szczególnie w ofensywie.
      Za ładną grę nie ma ekstra punktów. Śląsk ma nawet niezły skład, ale mocno zgrany i z dziurami (bramka, prawa obrona, rozegranie, defensywny pomocnik) i El Comediante. Lechia też trochę zgrana ale z potencjałem podobnym do nas i podobnie średnią ławką rezerwowych. W Legii personalnie wciąż mocni, ale tam zawodnicy patrzą tylko jak uciec z Warszawy, do tego mają trenera, który nigdy wcześniej nie pracował z seniorami.

    • sebra napisał(a):

      @bezjimienny – co do zasady z tym „wyścigiem żółwi” to masz rację, ale nie wiem czy pamiętasz sezon 2015/16 gdzie po 30 kolejkach liderem była Legia z 60 punktami przed Piastem 58, a reszta zgromadziła nie więcej niż 46 punktów? Wcześniej taka sytuacja miała miejsce tuż przed wejściem w życie reformy czyli w sezonie 2012/13 gdzie podium ligi wyglądało następująco: Legia z 67 punktami, my z 61 punktami i Śląsk z 47 punktami. Reforma wprowadziła pewne rozluźnienie jeśli chodzi o podejście do spotkań w sezonie zasadniczym, ale teraz kiedy znika podział punktów to trzeba regularnie punktować od początku sezonu. Owszem ciułamy te punkty, ale grając raz w tygodniu nie pokazujemy jakości, która wyróżniałaby nas spośród innych, a tłumaczenie to tym, że ekstraklasa ma to do siebie, że wymyka się wszelkim powinnościom jest dla mnie niezrozumiałe. Szczerze mówiąc przestałem się regularnie na forum udzielać, bo niezależnie od tego czy gramy co 3 dni czy raz na tydzień zawsze znajduje się jakaś wymówka, która usprawiedliwia słabszy wynik, a jak kibic wymaga czegoś więcej i zwraca uwagę na niedociągnięcia czy brak rozwoju to nazywany jest malkontentem. Oglądając mecze Lecha chciałbym widzieć coś więcej niż tylko zaangażowanie, bo to mogę zobaczyć idąc na mecz DWL w okręgówce.

    • tomek27 napisał(a):

      No tak ,ale realnie kto daje jakość tej druzynie , Jevtic , Tralka ,Putnocki …Gumny ,który jest rozwojowy , może Maki i Situm i to wlasciwie tyle. Czyli 4 w porywach do 6 zawodnikow na MP , faktycznie mocna ta kadra , moim zdaniem porownywalna do Legii Slaska i LEchii , do tego Jaga czy Zaglebie na pewno swoja solidnoscia będą sie liczyc do końca. Zreszta , nie chce mi się jzu spierać .Jak Lech tak się doczłapie do końca sezonu i wygra MP ,to oczywiście będę szczęśliwy , na razie moja radość jest taka 5/10 . Licze w końcu na kilka meczow na dobrym poziomie .Kilka ładnych akcji ,bramek naszych napstanikow i tyle ode mnie

  30. wagon napisał(a):

    Bjelica próbuje zarządzać drużyną na wzór klubów zachodnich, słabe ogniwa i te niepasujące do koncepcji odstawiane są na boczny tor, postawa na treningu drogą do pierwszego składu, wykorzystana szansa w meczu nie przechodzi nie zauważona, cały czas konsekwentne zachowanie wobec piłkarzy,

  31. Bart napisał(a):

    A co sądzicie o wczorajszej nieuznanej bramce Lechii przez faul na Malarzu? Moim zdaniem bramkę można było spokojnie uznać.

  32. andi napisał(a):

    Marcin płyta Ci się zacieła. Oni mają swoje kluby. Nie mogą grać w dwóch na raz. A po drugi zgranie ich pochłonie wiosnę. Zimą tylko napastnik i pomocnik, a pozbyć się Rakelsa i Nielsenów.

  33. wagon napisał(a):

    w tej chwili Lecha ma 22 punkty po 12 meczach, średnia 1,8 na mecz, po 30 kolejkach przy tej średniej będzie 55 punktów tyle samo co w poprzednim sezonie a więc 3 miejsce w tabeli przed rundą finałową, można powiedzieć bez rewelacji,
    jednak trzeba jeszcze dodać że Lech co roku bardziej rozkręca się w drugiej części jesieni i na wiosnę, statystyki mogą się poprawić

    • Giacore napisał(a):

      O 2 pkt za mało, abym był zadowolony. Teraz właściwie mamy „moment prawdy” jeśli po meczach z Lechią Wisłą Górnikiem będziemy mieć o 6 pkt więcej to zdecydowanie zbliżymy się do zdobycia mistrzostwa, szczególnie, że im dalej w sezon tym lepsze wyniki osiągamy. A po tym trójmeczu prawdy to mamy kolejnych kilka kolejek z słabszymi papierowo przeciwnikami.
      Jestem zdecydowanie dobrej myśli, chociaż fajnie byłoby, gdyby któraś z 9 zaczęła strzelać.

    • bydgoszczanin napisał(a):

      brakuje 2 pky z Sandecja u siebie podstawa wszystkich u siebie lac, a na wyjazdach ciuac pkt

    • Leftt telefon napisał(a):

      Nie ma opcji zdobycia 6 pkt w 3 meczach.

  34. wagon napisał(a):

    na oficjalnej podali jeszcze inne bardziej optymistyczne wyliczenie, artykuł „Najlepszy wynik Lecha”:
    ILE PUNKTÓW MIAŁ LECH W OKRESIE 1 STYCZNIA – 17 PAŹDZIERNIKA?

    2017: 59 punktów – 1 miejsce (29. kolejek)
    2016: 36 punktów – 9 miejsce (28. kolejek)
    2015: 44 punkty – 5 miejsce (30. kolejek)
    2014: 50 punktów – 2 miejsce (28. kolejek)
    2013: 48 punktów – 2 miejsce (26. kolejek)
    2012: 38 punktów – 1 miejsce (20. kolejek)
    2011: 45 punktów – 3 miejsce (25. kolejek)
    2010: 41 punktów – 2 miejsce (21. kolejek)
    2009: 37 punktów – 4 miejsce (22. kolejki)
    2008: 40 punktów – 3 miejsce (21. kolejek)
    2007: 46 punktów – 5 miejsce (25. kolejek)

    powyższe to chyba takie „nie narzekajcie przecież jest OK”

  35. MichalRdm napisał(a):

    Redakco/mod jak oceniacie wprowadzenie serii artykułów ,,Top 7,,?
    Każdy się będzie wypierał ale podświadomie chyba cel został osiągnięty. Naszło mnie tak dzisiaj jak chciałem przejrzeć śmietnik a tu na jednej stronie komentarze jeszcze sprzed meczu a w artykułach wszędzie praktycznie 10+ komentarzy.

  36. Byly napisał(a):

    @KKSLECH.com, doczekam się wartościowego „serialu” o trenerach (ranking, opinie, zachcianki, fobie), czy to, na razie, przekracza możliwości polskiej internetowej strony?
    Okazja?: Cracovia – Pogoń.

  37. robson napisał(a):

    Czyżby Skorża znowu wyleciał po meczu z Cracovią?

    • Trik napisał(a):

      Tam Skorże załatwił Kedziora, Gostomski i Trałka, w Pogoni nie widać żeby ktoś się podkładal

    • wagon napisał(a):

      czy Skorża to bardzo dobry trener ?, czy raczej przereklamowany gość potrafiący z tylko bardzo dobrym składem zrobić porządny wynik ?,

    • sas napisał(a):

      To okazuje się że mieliśmy bardzo dobry skład? Tylko jakoś Rumak, Urban, Bjelica nic z tym zajebiście mocnym składem nie wywalczył a ten Skorża zdobył mistrza, wprowadził do Europy czego geniusz z Chorwacji nie potrafił.

    • robson napisał(a):

      @sas
      Skorża w sezonie 2014/15: 60 pkt. w 30 meczach
      Bjelica w sezonie 2016/17: 61 pkt. w 30 meczach
      Rumak w sezonie 2012/13: 61 pkt. w 30 meczach

      Wszyscy punktowali prawie tak samo, ale Skorża miał to szczęście, że trafił na słabą Legię.

    • El Companero napisał(a):

      patrząc na ten wynik śledzi, można sobie głośno zadać pytanie: z kim a raczej (z czym) my przegraliśmy w PP…. To była poruta na całego…

    • sas napisał(a):

      Skorża zdobył mistrza a Bjelica ? Gówno, mimo że legia grała bez napastnika i miała amatora za trenera. Chuj mnie obchodzą punkty, ważne są trofea a tych Bjelica nie ma mimo kilku szans.

    • Ekstralijczyk napisał(a):

      Skorża latem chciał budować zespół po swojemu i domagał się transferów, ale do tego potrzeba chajsu, a w Pogoni aż takich funduszy nie ma.

      Tak czy siak aktualnie Pogoń pod wodzą Skorży prezentuje się najgorzej od kilku lat.

      Myślałem, że z czasem pod wodzą Maćka drużyna ze Szczecina stanie się drużyną aspirujaca spokojnie o puchary europejskie, a tu spora niespodzianka.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @El Companero-wychodzi na to,że Maciek zemścił się na Kolejorzu, a reszta ligi mści się na nim.Dziś odbyły się „derby” dołów tabeli i drużyna Skorży znów w pacynę

    • robson napisał(a):

      @sas
      Nie miała napastnika, ale miała Odjidję, który w naszej lidze wystarczał za kilku napastników…

    • sas napisał(a):

      Tak Odidia, Odidia który miał gorsze statystyki od Majewskiego I chyba od Jevtica. Pierdolisz jak wschodni debile.

    • siwus89 napisał(a):

      Kurwa prosze Was! Nie stawiajcie obok Skorży, trenera który przez rok zdobył MP, zagrał w finale PP i zakwalifikował się do LE Rumaka który przez 2,5 roku nie potrafił zdobyć MP,przejść dalej niż dwie rundy w PP, czy odpadając z byle amatorami w LE. To nie był przypadek tylko całkowity brak umiejętności. Zapomnieli co niektórzy jak cała POLSKA miała z nas beke dzięki temu nieudacznikowi.

    • robson napisał(a):

      @sas
      Chyba jednak nie, bo w klasyfikacji kanadyjskiej wyprzedził obu. Odjidja 12 asyst, a Majewski i Jevtić 7.

      @siwus89
      Kompromitacje w Europie i w PP są oczywiście dla Rumaka dyskwalifikujące i to nie podlega żadnej dyskusji. Jednak obiektywnie patrząc w pierwszym swoim sezonie punktował w lidze bardzo dobrze. Średnia punktowa z sezonu 12/13 w sezonach 10/11, 11/12, 14/15, 15/16 i 16/17 dałaby mistrza.

    • Giacore napisał(a):

      Skorża sam sie z Lecha wyrzucił. Swoimi kontaktami z zawodnikami a właściwie to ich brakiem.

      W Pogoni jak widać zdecydowanie mu nie idzie. Można mówić o jakimś słabym składzie, ale bez jaj na 12 kolejek tylko 2 wygrane? Pogoń ma ekipe na spokojny byt w ekstraklasie a w tym momencie jest to jeden z faworytów do spadku. Potrafią grać i zatrzymać przeciwnika co pokazali z nami w dwumeczu. Jednak brak powtarzalności i są gdzie są. Kogo to wina? Sztabu i zawodników, skoro jedni i drudzy mają problem z mobilizacją na spotkania.

  38. Mary napisał(a):

    Tak się zastanawiam. Kto miał lepszy skład? I czy w ogóle porównanie jest możliwe :)
    37 kolejka Lech-Wisła Skorża
    Gostomski, Kędzira, Arajuuri (Kadar), Kamiński, Douglas, Kownacki (Formella), Trałka, Linetty, Kłamczuch (Jevtic), Pawłowski, Sadajev
    37 kolejka Jaga-Lech Bjelica
    Putnocky, Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz, Makuszewski (Pawłowski), Tetteh, Trałka (Radut), Majewski, Jevtic, Robak (NBN)
    Moja subiektywna ocena:
    Gostomski Bednarek, Wilusz; Douglas > Kostewycz (za wolne), Kownacki?Makuszewski (nie wiem), Trałka Linetty>Tetteh Trałka, Kłamczuch>Majewski, Pawłowski?Jevtic (nie wiem), Sadajev>Robak
    Skorża +5; Bjelica +1

    • Mary napisał(a):

      Coś mi powycinało, więc jeszcze raz:
      Gostomski Bednarek, Wilusz; Douglas > Kostewycz (za wolne), Kownacki?Makuszewski, Trałka Linetty>Tetteh Trałka, Kłamczuch>Majewski, Pawłowski?Jevtic, Sadajev>Robak
      Skorża +5, Bjelica +1

    • Mary napisał(a):

      Jakaś cenzura czy co? :)) No to słownie:
      Gostomski gorszy niż Putnocky, Kędziora równy Kędziorze (choć Skorżowy lepszy), Arajuuri, Kaminski lepsi niż Bednarek, Wilusz

    • Byly napisał(a):

      @Mary – dziękuję.

  39. Bart napisał(a):

    Skorża imo miał trochę więcej szczęścia, minimalnie lepszy skład i kilku piłkarzy w życiowej formie (Sadajew, Arajuuri, Pawłowski w rundzie finałowej), a do tego Legia była bezzębna po odejściu Radovicia. Pamiętajmy jednak, że Skorża do tego majstra doczłapał grając w kratkę. Wystarczyłoby, żeby w ostatniej kolejce Wiśle wpadł jakiś farfocel i z trenera-zdobywcy za którym niektórzy ciągle płaczą mielibyśmy trenera-przegrywa który na finiszu upadł i rozwalił sobie głupi ryj w momencie wchodzenia na najwyższy stopień podium. O sukcesie często decydują detale. Wystarczyłoby żeby w finale pp Majewski trafił w końcówce albo strzał głową Robaka wpadł do bramki a nie trafił w słupek, i PP byłby nasz a Bjelice postrzeganoby inaczej.

    • tomek27 napisał(a):

      No i dzięki tym detalom jesteś wielki albo nikim ,takei jest futbol

    • eremita napisał(a):

      Ja jeszcze mysle, ze Wisla chciala nas bardziej na fotelu mistrzowskim niz Ległą. Pamietam jak pod koniec spotkania Brożek w naszym polu karnym ograł Tomka Kędziorę i poczekał ze strzałem na bramkę, że ten sie podniósł i zabrał mu piłkę :)

    • Kuba napisał(a):

      @eremita
      Górnik się podłożył a Brożek mógł, ale nie strzelił ;)
      MASAKRA.
      Może w Azji ktoś łyknie te Twoje rewelacje…

  40. aabbee napisał(a):

    Czołem Wiara! Dawno się nie odzywałem tutaj ale wszedłem specjalnie na tę okazję. Kiedyś pokłóciłem się z niektórymi z was na temat pana Skorży ale stwierdziłem, że jeśli rzeczywiście jest dobrym trenerem to coś osiągnie w tej Pogoni a wtedy ja przeproszę za swoje słowa i zmienię zdanie o Maćku. Tak się nie stało a wręcz jest całkowicie odwrotnie i Pogoń pewnie niedługo będzie szukać nowego szkoleniowca. To tylko utwierdza w przekonaniu, że Skorża to żaden bóg trenerki a zwykły przeciętniak, który sukcesy osiąga tylko z dobrym składem i sporym wsparciu finansowym. Gdyby było inaczej to coś z tą Pogonią by osiągnął bo na papierze skład mają niezły. Taka prawda.

    • tomek27 napisał(a):

      Czyli w sumie się przyznales do bledu ,bo z tego co piszesz do nas pasowal idealnie …

    • legolas napisał(a):

      No to wskaż mi trenera, który z gówna ukręcił bicz i powiedz że to świetny trener. Sorry, ale w trenerce o to chodzi żeby z dobrym zespołem wykręcać sukcesy, tak jak robi to Skorża. Myślisz że jak Mourinho, Guardiola, Conte itd. itp. przejęliby jakiegoś przeciętniaka w swoich ligach to zaczęliby zgarniać z nim trofea? Sorki ale takie rozumowanie jest błędne.

    • aabbee napisał(a):

      Jak to pasował idealnie? Przecież nasz zarząd to minimalizm a skład to kicha według niektórych? xD A mistrzostwo wg nich to zasługa tylko i wyłącznie Skorży.

    • tomek27 napisał(a):

      No to skład sportowo czy dobry rzecz wzgleda , jednak i tak na pewno lepszy niż 3/4 naszej ligi. Ale już wsparcie finansowe jak napisales , to rzecz bezwzgledna , drugi budżet w lidze i nie ma zmiłuj, inaczej być nie chce …czyli wg twojej opinii idealny dla nas trener :)

    • tomek27 napisał(a):

      Do tego skład jest i był w miare porównywalny caly czas ,może poza czasem gdy gral Lewy ,Stilic ,Peszko itd. A przez 7 lat zdobyliśmy jedno MP i raz graliśmy w grupie w pucharach , a bylo do za Skorzy ,wiec gdzies jednak musial mieć na to wszystko wpływ

    • Giacore napisał(a):

      Legolas
      Mourinho z przeciętnymi w skali europy Porto i Interem wygrał LM.

    • robson napisał(a):

      Moim zdaniem Skorża ma niezły warsztat trenerski i dużą wiedzę piłce, ale ma ewidentnie jakieś problemy w relacjach z ludźmi, które powodują, że wszyscy w klubie po jakimś czasie mają go dosyć. Zauważcie, że praktycznie z każdego zespołu Skorża odchodzi zostawiając po sobie rozjebaną szatnię i konfliktując się z pracownikami klubu. Tak było w Legii, tak było w Lechu i tak według różnych relacji jest w Pogoni. Przypadek? Chyba jednak nie. Facet może i zna się na trenerce, ale nie potrafi zbudować szatni i zjednywać sobie ludzi.

    • rakuda napisał(a):

      @tomek27 pieprzysz. To na co trener ma wplyw to wlasnie srednia punktow (jesli mowimy o porownywalnych skladach) + ewentualnie „wrazenia artystyczne”. To czy wygra MP, PP czy awansuje do grupy LE/LM zalezy (przy podobnych srednich punktow) od przypadku.

      Jesli (przy podobnych skladach) jeden trener ma 2.5pkt/mecz a drugi 1.5 to widac, ze pierwszy jest lepszy. Jesli obaj maja po 2pkt/mecz to jeden wygra MP bo Jop zaladuje swojaka w ostatniej minucie a drugi przegra PP bo Maja w ostatniej minucie nie trafi w pusta bramke.

    • Tomek27 napisał(a):

      Robson
      Sam pieprzysz , bo gadasz tak jakbyś zapomniał ze jesce są przeciwnicy . Co za różnica czy Lech zdobędzie 50 czy 60 pkt , skoro 50 może dać MP a w innym sezonie 60pkt może go nie dać . Co mnie obchodzi wysoka srednia punktowa jak nic to nie da Lechowi ?

    • Tomek27 napisał(a):

      Sorry robson to było do rakudy

    • rakuda napisał(a):

      Następnym razem zanim coś napiszesz to najpierw spróbuj zrozumieć o czym się pisze. Dyskusja nie jest o tym czy zajebiście jest coś wygrać (jak MP czy PP) tylko o tym, który z ostatnich trenerów do czegoś się nadawał, a który był do chrzanu.

    • tomek27 napisał(a):

      Co ty gadasz w ogole ? Widze scisly związek miedzy wygrywaniem MP i PP ,a tym czy trener się do czegos nadaje ,ty nie widzisz ?

    • rakuda napisał(a):

      Czytanie ze zrozumieniem to jednak kuleje w narodzie. Co maja umiejetnosci trenera do tego czy Maja trafi na pustaka czy nie? Albo czy Jop walnie swojaka czy nie?

    • tomek27 napisał(a):

      Ale ty jesteś ograniczony . To w takim razie po co w ogole trener idąc takim tokiem rozumowania ? Mecz trwa 90 min , a jeśli mówisz o finale PP , to nawet 120 min , jedna sytucja Majewskiego , to tylko jedna sytuacja , LEch grając na poziomie jaki ma w stosunku do takiej Arki , powinien mieć tych sytuacji 100 % 6-7 ,a nie jedna i wtedy na bank by cos wykorzystal ,a tak to trener zawsze może powiedzieć , a to moja wina ,ze bramkarz nie obronil , tak byśmy mieli remis 0-0

    • rakuda napisał(a):

      Jednak dyskusja z niektorymi ludzmi nie ma sensu. Zyj w swoim swiecie i miej sie dobrze!

    • tomek27 napisał(a):

      Spoko . Poogladasz troche pilke , to się nauczysz ,pozdrawiam :)

    • rakuda napisał(a):

      Ja ogladam pilke wiecej niz ty jestes na tym swiecie gimbusie.

    • KotorFan napisał(a):

      Ale z Arką mieliśmy więcej niż jedną setkę. Taki jest futbol.

    • Tomek27 napisał(a):

      Rakuda
      Gimbusie … w życiu do gimnazjum nie chodziłem . Pooglądaj trochę meczów to zrozumiesz o czym mowię

  41. KKS napisał(a):

    Widze, ze wciaz wielu zyje historia. Skorza czy Rumak – bylo minelo, rozdzial zamkniety.

  42. tolep napisał(a):

    Pozwolę sobie podzielić sie z Wami pewną wątpliwością.

    Mam wrażenie, że Redakcja produkuje za dużo „contentu”, przez co spada jego średnia wartość.
    Ponadto, można mieć różne zastrzeżenia do technicznej jakości wytwarzanych tekstów.

    Chwilowo na tym poprzestanę, ciekaw jestem czy ktoś z Kolegów podejmie temat w dyskusji.

    • Byly napisał(a):

      Czy Twój „content” jest moim (czy Ja go też produkuję)?
      Czy „średnią wartość” wyznaczają: Ty, Borek, Koseccy,” pan Sławek” i żona słynnego piłkarza Legii – Lewandowska (po mężu)?

    • Varane napisał(a):

      Co za dużo to nie zdrowo. Chodzi mu o to, że jest za dużo newsów przez co niektóre są pomijane i ludziom sie nie chce tego czytac. Mniej i tresciwiej byloby lepiej

    • Moderator KKSLECH.com napisał(a):

      Warto pamiętać, że tutaj wszyscy za darmo coś robią poświęcając swój szans. Zawsze jak komuś coś nie pasuje może pomóc nam coś stworzyć (potrzeba na to kilka godzin dziennie) lub przenieść się na oficjalną/kumate forum. Inni upadli do końca.

    • tolep napisał(a):

      Szanowna Redakcjo, nie bójcie się feedbacku od przyjaznych użytkowników :) nie ma w tym cienia wrogości.

    • Varane napisał(a):

      No my to rozumiemy chodzi o to ze teraz wiekszosci newsow i tak malo osob czyta. Krotko i na temat

    • Marecki60 napisał(a):

      Nikt tu na silę Cie tu nie trzyma. Są inne strony sportowe gdzie poziom jest „inny”. Może Tobie będzie bardziej odpowiadał. Życzę powodzenia w poszukiwaniach.

    • Varane napisał(a):

      Marecki mi nie chodzi jełopie o poziom, który jest wysoki tylko wiele newsów można byłoby złożyć w jeden

  43. El Companero napisał(a):

    myślę że po sezonie warto będzie napisać artykuł o systemie Var. Podsumować go, komu dał i komu zabrał. Gdyby nie było tego systemu my w meczu z legią stracilibyśmy bramkę z karnego ale wygralibyśmy 3-1. Ale w Białymstoku zdobylibyśmy gola na 2-1 i mielibyśmy 3 pkt. Kilka drużyn ma podobne historie. Na pewno słabi są arbitrzy obsługujący Var. Tak więc jak na razie jesteśmy z tym systemem na minusie…

    • Tomek27 napisał(a):

      Na razie VAr zdaje egzamin , osobiście wkurza mnie to czekanie za decyzja , ale jednak duzo błędów kasuje var. Nawet wczoraj w meczu Cracovii tez sędzia cofnął decyzje o bramce i słusznie

    • piotr06 napisał(a):

      Czasem mam wrażenie, że sędziowie świadomie walą babole, żeby potem wszyscy mówili jaki ten VAR jest zajebisty.

    • rakuda napisał(a):

      @El Companero no i bez VARu nie stracilibyśmy Gajosa na 3 mecze (czy ile tam było)
      @piotr06 myślę, że oni są po prostu tak słabi, że nie muszą tego udawać

      Co mnie wnerwia w VARze to, że służy głównie do wyłapywania stykowych spalonych, często takich, że gdyby sędzia puścił to ze względu na „promowanie ofensywnej gry”, nie byłby to błąd.

      A wiele ostrych fauli, karnych z dupy czy innych dziwnych sytuacji nie ogarnia. No ale jeśli przed monitorem siedzi Gil to w sumie nie ma co się dziwić…

    • robson napisał(a):

      @rakuda
      A mi właśnie się to podoba. Ta gadka o „promowaniu ofensywnej gry” to była tylko wymówka mająca usprawiedliwić niedoskonałość ludzkiego oka. Ja tam się cieszę, że VAR wychwytuje wszystkie spalone, bo to oznacza mniej ocenności, a więc też mniej kontrowersji.

    • rakuda napisał(a):

      Nie no spoko, ze wylapuja. Wydaje mi sie tylko, ze priorytety powinny byc inne (w sensie wylapywanie chamstwa, ostrich fauli czy karnych). A oni sie uczepili tych spalonych bo najlatwiej im to wychwicic.

    • tomek27 napisał(a):

      Znowu rakuda nie zrozumiales do końca .Spalony jest najlatwijsza rzecza do wylapania przez Var , bo nie zostawia pola manewry sędziemu .Po drugie jest bardzo trudny do wylapania dla oka sędziego ,bo często jest to dynamiczna akcja ,a spalony niewielki .Var dopiero raczkuje ,wiec spokojnie . Tzw karne jednak ogarnia ,przklad meczu z LEgia . ALe karny po faulu ma to do siebie ,ze często jest kwestia interpretacji ,np wczorajszy mecze Realu i faul na Llorente

    • KotorFan napisał(a):

      No właśnie, spalony jest albo go nie ma, a faul – to zależy od interpretacji sędziego. Niemniej VAR do fauli też przydaje się, bo są próby wymuszenia karnych na które w pierwszym momencie sędzia może się nabrać.

  44. damt610 napisał(a):

    Podrzuci ktoś dobry link do LM? Jakoś jak na dailymotion.com/ekstraklasa byłaby marzeniem ;)

  45. babol napisał(a):

    rakuda

    Spalony to spalony, po to jest VAR. Rozumiem, że gdyby tak stracił gola Lech i przegrał to byś gadał po co jest ten VAR.

    • rakuda napisał(a):

      Jak wyzej nie mam szczegolnego problemu z tym ze je wlapuja, tylko z tym, ze sie na nich skupiaja bo najlatwiej, zamiast sie skupiac na waznych rzeczach.

      A co do tego ze spalony to spalony: przepis o spalonym jest po to zeby atakujacy nie mieli przewagi nad broniacymi, bo sa blizej bramki w momencie podania. Jaka przewage ma zawodnik ktorego nos jest 1cm przed pieta obroncy? Moim zdaniem przepis bylby sensowniejszy gdyby pozwalal na puszczenie gry gdy sylwetki „w wiekszosci” sie pokrywaja albo cos takiego. No ale przepis jest jaki jest a VARowcy go uzywaja, zeby sobie poprawiac humory.

    • Ams napisał(a):

      A do której sytuacji się odnosisz z tym jednocentymetrowym spalonym? Bo chyba nie do gola Gajosa. Który ze spalonych w tym sezonie wyłapali, a powinni puścić?

    • tomek27 napisał(a):

      Nie wiem tez o co chodzi gościowi .Spalony to spalony . Nie po to obroncy się ucza ,żeby łapac na spalone ,żeby później uslyszec był minimalny ,wiec uznajemy gola , co za bezsens

    • rakuda napisał(a):

      Spalony Gajosa akurat byl wiecej niz centymetr. Ale ogolnie uwazam, ze robienie symulacji 3d zeby wylapac kawalek ucha, ktory byl blizej bramki niz sznurowka obroncy jest bez sensu. I IMHO powinni to jakos „uzyciowic” bo przy obecnej szybkosci liniowi machaja zupelnie „na czuja”. A teraz przy VARze przestana machac w ogole (poza ewidentami) I beda liczyc, ze koles w wozie akurat nie spi.

      @tomek27 sam jestes bez sensu, najpierw naucz sie czytac a dopiero pozniej sie rozpisuj.

    • Tomek27 napisał(a):

      Naucz sie czytać ? No ostry argument 😀. Gadasz od rzeczy i tyle a dlaczego niby wyłapywanie spalonego przez VAr jest mniej ważne niż nawet brutalny faul w środku boiska , możesz mi to wytłumaczyć ? VAr jest wlasnie idealnie stworzony do spalonego , bo wyłapuje nawet kilku centymetrowego spalonego i nie wtedy gadania czy słusznie czy nie , bo był spaliny o koniec kropka .

    • Mary napisał(a):

      rakuda Zaraz, zaraz…. VAR chyba nie sprawdza spalonych, tylko poprawność bramki i podyktowanie rzutu karnego. Przecież jak sędzia podniesie chorągiewkę, to jest po ptokach, akcja przerwana. Czyli rzeczywiście lepiej, żeby nie machał łapami bo wtedy można użyć VARa w przypadku gola :) Co zrobić w sytuacji Legia – Lechia, skoro bramka padła po gwizdku? Żaden VAR nie pomoże. Obrona powie, słusznie, że odpuściła i jak im udowodnisz, że nie?

    • El Companero napisał(a):

      dlatego w Białymstoku nie wygraliśmy bo trafiliśmy na tęczowego Gila na Varze… On musiał się doczepić…

    • Mary napisał(a):

      Nie wygraliśmy w Białym, bo nie strzeliliśmy drugiej bramki. Gdyby Gil z VARem był na Ł3 kiedyś, to bramka Kłamczucha nie byłaby zaliczona, o czerwonej dla Malarza już nie wspomnę.

    • rakuda napisał(a):

      Sprawdza spalone przy bramkach. I zgadza się, że przy obecnych przepisach liniowi nie powinni machać poza ewidentnymi sytuacjami. Jeśli bramka poszła ze spalonego to VAR ją anuluje (no chyba, że Gil się zdrzemnie), jeśli sędzia machnie a główny zagwiżdże to dupa, nie da się wycofać akcji, bo tak jak piszesz po gwizdku się nie gra i żaden VAR tu nie pomoże (no chyba, że zrobią wałek jak w Niemczech ;) ).

      I jasne, że straciliśmy punkty nie przez VAR tylko przez to jak słabo zagraliśmy w drugiej połowie.

      Uważam po prostu, że (abstrahując od Gajosa, Gila, i całej tej naszej śmiesznej ligi) przepis o spalonym jest nieżyciowo sformułowany, bo ani 1cm różnicy nie daje takiej przewagi, żeby można było powiedzieć, że bramka była zdobyta nieuczciwie, ani żaden sędzia na świecie nie jest w stanie takiego spalonego zobaczyć, więc spalone są gwizdane na czuja.

    • Mary napisał(a):

      Hmm… A jak to właściwie jest z tym VARem. Do którego miejsca cofają (czyli gdzie jest ten varowy początek akcji)? Przykład: Maki ze spalonego (co sędzia nie widział) podaje do Trałki a ten do Gajosa, którego równo z trawą wycina Kuciak w polu karnym. Cofają do Trałki i jest karny czy do Makiego i karnego nie ma? :)

    • rakuda napisał(a):

      Cofają do „początku akcji bramkowej”, chociaż kilka razy już tego nie zrobili – skupiali się na tym czy był spalony czy nie i nie patrzyli, że 10s wcześniej była ręka – tak było na pewno z Brzyskim przy jakimś golu dla Sandecji i jeszcze kilka razy, ale nie pamiętam już, w których meczach.

      W tym przykładzie, co piszesz powinien być karny, bo nie mają prawa cofnąć do spalonego jeśli było bramki. To jest jeden z paradoksów VARu. Ta sama sytuacja bez faulu masz nieuznaną bramkę (słusznie bo był spalony), z faulem masz karny, może czerwo dla bramkarza i pewnie bramkę (niesłusznie, ale zgodnie z przepisami).

      Zresztą już podobnie było w jakimś meczu niedawno i była tu kłótnia tu na forum.

    • Tomek27 napisał(a):

      Rakuda
      Znowu tworzysz jakies własne teorie . Jeśli przepis o spalonym jest nieżyciowy , to chyba wg ciebie można jedynie w ogóle znieść spalonego innej możliwości nie ma . Gdzieś ta granice trzeba przecież postawić i zawsze gdzieś bedzie moment ze sędzia uzna a komuś innemu centymetr dalej nie uzna . To tak jak z bramka , piłka nie przekroczy bramki o centymetr to ja uznajmy ? bo to przecież tylko centymetr . Bzdety gadasz i tyle . Jest VAr i nie bedzie juz bramkę ze spalonego nawet minimalnego i bardzo dobrze

    • rakuda napisał(a):

      Jak zwykle popisujesz się nieumiejętnością czytania.
      Więc specjalnie dla Ciebie wersja łopatologiczna.

      – nie dyskutuję z decyzjami sędziów wideo, takie są przepisy i robią to co powinni robić (przynajmniej jeśli chodzi o spalone)
      – moja OPINIA na temat przepisu o spalonym jest taka, że jest on chujowy. Nie tworzę teorii. Nie twierdzę, że sędziowie, źle robią stosując przepis taki jakim on jest. To jest MOJA OPINIA i mam kompletnie wyjebane na to, czy ty (lub ktokolwiek inny się z nią zgadza czy nie).

    • Mary napisał(a):

      rakuda Tak sobie czytam o tym VARze. No i powinni cofnąć do Makiego, nawet gdyby jeszcze po drodze był Tetteh. Karnego nie ma, ale jeżeli Kuciak zasłużył na czerwo to je dostaje, żołtej nie. Skomplikowane to bardzo.
      Ale przecież taki Gil spalonego też może przeoczyć na monitorkach i cofnie tylko do Trałki, żeby szybciej było. Tak samo mogłoby być przy golu. Varciniak kiedyś sprawdzał miejsce zdarzenia i zmienił wolny na karnego ale ani on ani ten z wozu nie zauważyli, że faulu wcale nie było. Ten VAR to nie jest panaceum na całe zło :))

    • rakuda napisał(a):

      @Mary to był mecz Legia – Cracovia, gdzie Marciniak nie dał Cracovii karnego bo wypatrzył spalony na VARze (słuszna decyzja, ale niezgodna z przepisami)

    • rakuda napisał(a):

      No z tym karnym to też był śmiech, ale generalnie wsio było tak jak mówi przepis. Sędzia główny widział faul, sędzia wideo nie był pewien, że faulu nie było (musiał co prawda być ślepy ale niech im tam będzie), ale był pewien, że jeśli był to w polu karnym. Więc wolny za faul widmo zmienili „w majestacie prawa” na karny.

      No a z z tym przewijaniem to jak pisałem kilka razy już im się niebardzo chciało cofać ;).

    • Mary napisał(a):

      rakuda No właśnie nie, Marciniak nic nie wypatrzył wtedy. On odgwizdał spalonego mimo pretensji Pasów, bo Gil mu do ucha szepnął, że karnego nie ma. I to nie jest niezgodne z przepisami bo przy karnym cofa się do początku akcji. I kartki Jędza też nie dostał, bo VAR może dać tylko czerwoną, do żółtych się nie wtrąca :)) Przeczytałam, że Marciniaki będą wnosić, aby do przepisów VAR dopisać jeszcze drugą żółtą.

    • rakuda napisał(a):

      OK. Kiedys czytalem, ze cofaja tylko przy bramkach. A przy faulach (w tym karnych) oceniaja tylko czy byl, czy byl na czerwona I czy byl w polu karnym. Pewnie jakis dziennikarz cos zamotal, wlasciwych przepisow nie chcialo mi sie szukac.

  46. KKs7 napisał(a):

    jak uważacie był faul wczoraj na Llorente?, bo wg mnie varciniak do realu gwizdnąłby to bez chwili zastanowienia

    • tomek27 napisał(a):

      Ciezko ocenic , w pierwszej chwili ,chyba Casemiro to był , wygarnal pilke, ale później ewidentnie ciagnie Llorente za noge utrudniając mu dojście do pilki .Dla mnie raczej karny

  47. 07) napisał(a):

    Redakcjo poproskmy o artykul podsumueujacy napastnikow w Ekstraklasie.

  48. Coach napisał(a):

    Magic dopiero co stracił robotę ,teraz robi za eksperta TVP,wolałbym chyba Gmocha posłuchać.
    Oglądając dzisiaj Qarabag-Atletico wydaje mi się że Azerowie wygrali by naszą ligę w cuglach.

  49. Mary napisał(a):

    rakuda Znalazłam coś dla Ciebie. „Jestem ciekawy, jak wyglądałaby gra bez spalonych. Według mnie byłaby bardziej atrakcyjna, napastnicy mieliby więcej szans, strzelano by więcej goli, a tego chcą kibice” – Marco van Basten. On pewno też nie zna się na piłce. :))

    • madoo napisał(a):

      Jakiś czas temu Niemcy robili eksperyment i rozegrali mecz bez spalonych, poza tym czytałem że dawno temu, chyba w ZSRR zagrali jakieś rozgrywki bez ofsajdów w ogóle. Wyniki to głównie 0:0, 1:0. Drużyny boją się zaryzykować.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Prawda jest taka, że wszelkie istotne zmiany przeobrażają tę dyscyplinę sportu w różnych kierunkach. Wpływają na kolejne zmiany w taktyce i wykształcają nowe typy zawodników. Należałoby sobie odpowiedzieć do czego doprowadziłoby zniesienie spalonych. Zapewne tak jak mówi madoo@ część zespołów trzymała by się swojego pola karnego i uprzykrzała by życie napastnikom, którzy z kolei nie angażowaliby się w grę w głębi pola tylko czyhaliby na okazję, jakiś błąd, żeby dobić piłkę do pustej bramki. Jakby się to odbiło na atrakcyjności gry? Warto to rozważyć zanim się podejmie decyzje w tym zakresie.

    • rakuda napisał(a):

      HAHA. Bylem pewien, ze van Basten w koncu tutaj trafi:)

      Ja nie jestem przeciwko spalonym. Nie uwazam tylko, ze centymetrowe spalone (ktorych zaden czlowiek nie jest w stanie rzetalnie ocenic) to jest najwiekszy problem futbolu ;)

    • rakuda napisał(a):

      Wiedzialem, ze van Basten w koncu tu trafi:)

      Nie jestem przeciwko spalonym. Po prostu nie uwazam, ze centymetrowe spalone (ktorych zaden czlowiek nie jest w stanie ocenic), nie sa najwiekszym problemem futbolu.

    • rakuda napisał(a):

      o jedno „nie” za duzo ;)

    • tomek27 napisał(a):

      No ale to gdzie bys chciał mieć ta granice ? Przeciez gdzies być musi

    • mz napisał(a):

      …i zawsze gdzieś będzie problem z „centymetrowymi spalonymi” ;)

      Nie pamiętam kto to był (może właśnie van Basten), twierdził, że należy zrezygnować ze spalonych i dodać 1 zawodnika w pole.

    • rakuda napisał(a):

      @tomek27 ja wiem, ze gdzies musi byc granica. Pisalem wczesniej, ze moze powinna nia byc „wiekszosc” sylwetki. Moze madre glowy mialyby jakis lepszy pomysl, zeby spalony byl tylko wtedy kiedy ma jakies znaczenie dla gry, jak z faulem, jesli kogos dotkniesz palcem to nie jest faul ale jesli mu podlozysz noge to juz tak. Moim zdaniem te ich wszystkie symulacje 3D I patrzenie gdzie sa czyje sznurowadla jest ciut smieszne.

    • El Companero napisał(a):

      bzdura, gdyby nie było spalonych, obie drużyny stałyby na własnych połowach i co najwyżej ładowały długie piły do osamotnionego napastnika. Nikt nie byłby na tyle głupi żeby się rzucać do przodu. Mecze byłyby nudne i kończyłyby się bezbramkowymi remisami. Van Basten za dużo trawki jarał.

    • Mary napisał(a):

      Dlaczego zaraz bzdura? Masz patent na nieomylność? Zaintrygował mnie ten spalony. Ha, nie było go od zarania piłki kopanej. Wprowadzono go w 1866. Wcześniej jedni grali bez i żyli, a drudzy mieli zasadę bardziej rygorystyczną „więcej niż trzech” i też żyli. Dogadali się na zasadę „co najmniej trzech”. Przepisy gier zmieniają się od czasu do czasu. A bzdurą nie jest zastanawianie się czy piłkarz x zasłaniał coś bramkarzowi czy nie? Przecież to tylko kwestia subiektywnej interpretacji.

  50. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Marcin Maćkowiak to jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy młodzieżowej drużyny Lecha Poznań. Młody defensywny pomocnik swoimi dobrymi występami m.in. w kategorii wiekowej do lat 18 przyciągnął uwagę kilku klubów Ekstraklasy, a przede wszystkim Swansea.

    Według informacji „Przeglądu Sportowego” przedstawiciele walijskiego klubu występującego w Premier League chcieliby obejrzeć piłkarza na żywo podczas gry z rówieśnikami i wtedy zdecydować o ewentualnym transferze w styczniu.

    Chętne na pozyskanie Maćkowiaka są również drużyny w Polsce. Zdaniem PS najbardziej na transfer zdecydowane są władze Śląska Wrocław, które już latem złożyły zawodnikowi ofertę i namawiali go na przenosiny do ich klubu, nie doszli oni jednak do porozumienia z przedstawicielami Lecha Poznań.

    Wychowanka akademii Kolejorza w swoim zespole chętnie zobaczyliby również szefowie Wisły Kraków, czy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

    Ki ch…?

    • Robbie napisał(a):

      Menadżer robi szum.

    • Coach napisał(a):

      Skoro się chłopak wyróżnia w młodzieżowych reprezentacjach,to zainteresowaniu nie można się dziwić.Scouci wielu klubów bardzo dokładnie monitorują zawodników którzy się wyróżniają w różnych kategoriach wiekowych.
      Młodego zawodnika teoretycznie najłatwiej jest wyciągnąć i namówić na transfer za nim zrobi się o nim głośno.Kwestia w tym żeby Lech był zabezpieczony na taką ewentualność,kontraktami z tymi najbardziej uzdolnionymi zawodnikami,wtedy ok chcą zawodnika ,to niech płacą jakieś godne pieniądze i tyle.Menager też będzie mącił zawodnikowi w głowie i wtedy wiele zależy od samego zawodnika.Z Lecha odchodzą co jakiś czas młodzi zawodnicy,wszystkich utrzymać się nie da ,do tego na siłę.Nie dawno do Zagłębia odeszło dwóch zawodników,Kobacki poszedł do Włoch,tyle że za niego ok 1mln zł Lech zarobił.
      Zagraniczne kluby mogą kusić ,ale Wisła czy Termalica?mogą takiemu zawodnikowi zaoferować ,obiecać ,treningi z pierwszym zespołem w przyszłości grę nic więcej.Tylko gdzie takiemu zawodnikowi będzie lepiej w Polsce niż w Lechu?Jeśli ma talent to niech będzie cierpliwy a swoją szansę otrzyma i w pierwszym zespole Lecha.

    • bezjimienny napisał(a):

      To się bardzo ładnie mówi…ale: po pierwsze są bardzo duże ograniczenia jak chodzi o kontrakty niepełnoletnich zawodników, po drugie to czy młody dostanie szansę zależy od zapotrzebowania pierwszego zespołu. Jak Bjelica będzie miał trzech zawodników do gry na jego pozycji to na pewno po młodego nie sięgnie.

    • WW napisał(a):

      Pewnie spodobała mu się „kariera” Bielika i chce iść tą drogą:)

  51. opera napisał(a):

    Największy szum to robi tatuś któremu się wydaje że jego dziecko jest najlepsze na świecie z tego co pamiętam tatuś jest jakimś skautem w Fabryce futbolu a czy Marcin grał kiedyś w reprezentacji juniorskiej to nie pamiętam może w u15 .Śmieszne że chłopak z rocznika 99 nie może się przebic do rezerw a połowę klubów w Polsce chce go do pierwszego zespołu

    • Bart napisał(a):

      A mi znamienny wydaje mi się fakt, że w rezerwach grają już chłopaki z rocznika 2000 i 2001, a ten podobno „jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy młodzieżowej drużyny Lecha Poznań” póki co gra ‚tylko’ w CLJ ;) W młodzieżówkach zdaje się też nie grywał, a przynajmniej tak podaje transfermarkt.

  52. 07) napisał(a):

    Chyba nadszedl czas postawic na mlodych z Akademii. Rakels, N. B. N, aut. Dawac Sobola i Skurasia.

    • Czlo napisał(a):

      Przeskok pomiędzy juniorami a nawet stosunkowo słabą Ekstraklasy jest zbyt duży by było to możliwe, przynajmniej w 99,99%. Różnica obciążeń między dorosłą a juniorek piłką jest potężna.

    • Ams napisał(a):

      No właśnie obaj zagrali we wczorajszym meczu z czwartoligową Tarnovią, gdzie już tylko bawią się w grę w piłkę Ślusarski, Zaki, Telich oraz młodzi chłopcy, którzy nie przebili się w Lechu czy Warcie. Efekt – porażka 0:1 (rezerw oczywiście).
      Nie mówię, że nic z nich nie będzie, ale łatwo rzucić – „niech gra Sobol/ SkÓraś/ Kurmin czy Moder – na pewno nie będą gorsi”. Ja twierdze, że właśnie będą. Niech powoli przechodzą przez kolejne szczeble i przede wszystkim regularnie wyróżniają na poziomie, na którym grają. Są bacznie obserwowani przez masę trenerów Akademii, sztaby CLJ, rezerw, pierwszego zespołu. Nikogo za uszy ciągnąć nie można, a jeśli ktoś zasłuży to na pewno swoją szansę w pierwszej drużynie dostanie,

    • leftt napisał(a):

      @Ams

      Bardzo rozsądny głos. Ale wiesz – zgodnie z logiką niektórych kibiców najlepsi są ci zawodnicy, którzy akurat nie grają, odeszli (chociaż jak grali to dostawali wygwizd) albo grają w innej drużynie.

  53. andi napisał(a):

    Zgadzam się z waszymi zdaniami. Powoli i rozsądnie. W rezerwach grają 16-latkowie, już to awans. Następny to wspólne trenowanie z 1-szym zespołem, wypożyczenie i po powrocie gra w e-sce. Ciekawie być może zapowiada się współpraca z norwegami? Alu tu jak na razie milczenie. Może ktoś zna jakieś przecieki..tak jak i o Jóżwiaku?? Była by szkoda, gdyby to skończyło by się zmarnowaniem takiego talentu. Ala klub liczy się najbardziej. Jak kończą się takie wybiegi..mamy przykłady z innych klubów. O dbałość nad karierami młodych nikt nie może Lechowi nic złego zarzucić.

  54. KKS napisał(a):

    Jaki dzisiaj polecacie mecz Ligi Europy i dlaczego? Mysle, ze Everton-Lyon moze byc calkiem
    niezly do obejrzenia.

  55. JERICHO napisał(a):

    „Chętne na pozyskanie Maćkowiaka są również drużyny w Polsce. Zdaniem PS najbardziej na transfer zdecydowane są władze Śląska Wrocław, które już latem złożyły zawodnikowi ofertę i namawiali go na przenosiny do ich klubu, nie doszli oni jednak do porozumienia z przedstawicielami Lecha Poznań.”

    Brzmi to dość niepokojąco jeśli chodzi o przywiązanie do klubu. Pierwsza oferta od malinowych nosów i Lechita już by wyfrunął. Zrobiłby to gdyby kluby się dogadały.

  56. John napisał(a):

    Na pewno fajnie patrzyło by się na grę młodych zawodników z akademii Lecha w pierwszym zespole i do tego takich którzy wnosili by jakość,tak jak np.Gumny.
    Ta droga dla wyróżniających się zawodników rezerw,czyli pół roku treningów z pierwszym zespołem,zetknięcie się z obciążeniami w piłce seniorskiej,debiut,a następnie wypożyczenie do zespołu 1 ligi żeby się ograli wydaje się dobra, jeszcze przy tak szerokiej kadrze jaką obecnie dysponuje Lech,młody musi grać regularnie.Oczywiście jeśli trafia się talent,który nie odstaje umiejętnościami od zawodników znacznie bardziej doświadczonych 1 zespołu ,wtedy na takiego zawodnika można i trzeba postawić,dać szansę.
    Przez te pół roku trener, w obecnym wypadku trener Bjelica potrafi ocenić czy dany zawodnik jest gotowy do gry czy powinien pójść na wypożyczenie.

  57. babol napisał(a):

    W zimie trzeba siąść do stołu bo tak dalej nie może być, że kosztem młodych nasprowadzano piłkarskiego szrotu z zagranicy bo było parcie na puchary. Już przed końcem poprzedniego sezonu wspomniałem by sobie to wszystko odpuścić i na spokojnie zbudować kadrę. Nie mniej walczyliśmy do końca o te puchary i je wywalczyliśmy. Nikt nie przewidział, że tylu chłopa odejdzie z klubu, a w zamian nasprowadzają obcokrajowców, którzy na razie w większości zawodzą lub nie spełniają wszystkich zadań. Rozumiem, że jest teraz taki okres przejściowy, że odeszło kilku młodych co kopało piłkę w Lechu od lat, ale w ich miejsce powinni być wkomponowani nowi. Jest Gumny, Jóźwiak, Kurminowski, Moder oraz Tomczyk. Z tego grona 1 w miarę regularnie gra, drugi jest niewolnikiem obecnej sprawy kontraktowej i na tym traci sportowo, 3 oraz 4 powinien dostać szansę, a 5 sobie pogrywa w Bielsku. Miejmy nadzieję, że w zimie, a najpóźniej latem dojdzie do zmiany i odwrócenia trendu. Nie jestem przeciwny sprowadzaniu do klubu zawodników z zagranicy, ale jeśli ma to być kosztem młodego i przy braku jednocześnie wyższej jakości to nie ma to sensu. Jak już sprowadzać kogokolwiek to wyłącznie lepszego od naszego lub w miejsce gdzie nie ma nikogo.

    • fgh napisał(a):

      No nie wiem czy naściągaliśmy szrotu. To było dobre okienko. Wykupiliśmy Makuszewskiego, ściągnęliśmy Situma – obaj są najlepsi w lidze na swojej pozycji. Poza tym dajmy jeszcze czas Gytkjaerowi. Jest co prawda lekko drewniany, ale wydaje się dobrym napastnikiem jeśli gra zostanie ułożona pod niego, czyli dużo wrzutek w niezagęszczone pole karne. Moim zdaniem trzeba dać też jeszcze pół roku Barkrothowi i Demarco na pokazanie pełni swoich możliwości. W czerwcu będzie można ocenić, ale zaryzykuję stwierdzenie, że zakupy były jak na nasze możliwości dobre

    • KKS napisał(a):

      Póki co Barkroth, DeMarco i Rakels to wielka porażka, a Gytkjaer nie przekonuje. Co do Makuszewskiego i Situma się zgadzam, choć tego drugiego trzeba jeszcze wykupić, co może nie być łatwe…

  58. Mary napisał(a):

    Czy czytaliście gdzieś o jakiś talentach Legii, Zagłębia, Lechii czy innej Wisły? Co się stało z tymi co Cracovię w finale ileś lat temu roznieśli? Grają w Menczesterach czy innych Barcelonach? Grają w Wiśle może? Stale tylko o naszych młodych piszą. Jak to ten Lech ich marnuje, do gry nie wprowadza i kontrakty wymusza. Kurde no, rezerwy do II ligi awansować nie mogą, przegrywają ze Ślusorzem i Telichem. CLJ najdalej finał. Tylko junior młodszy leje każdego. No to co to za talenty i dlaczego mamy ich do seniorów hurtem wrzucać? Bo sobie media i agencja małolata życzą? Też mogę sobie napisać, że się mną jakieś PSG interesuje. Za dużo młodych szkolimy. Wiadomo, że oni się wszyscy w Lechu nie pomieszczą. Kibice chcą mistrza w tym roku, a nie szkółki dla medialnych talentów w pierwszej drużynie.

  59. LP napisał(a):

    Z tym szrotem bym nie przesadzał,za wcześnie trochę na takie oceny.
    3,4 zawodników wygląda solidnie,inni są wypożyczeni ,w zimowej przerwie będzie czas ,na zastanowienie się nad przydatnością czy brakiem przydatności kilku zawodników.
    Transfery w naszych polskich realiach to trochę rosyjska ruletka.Czasami zawodnik na papierze wyglądający na takiego co może być gwiazdą ligi okazuje się kompletnym niewypałem ,tak już jest.Nie jest aż tak źle ,bez przesady.
    Dałbym sobie np.rękę uciąć że taki Gino van Kessel będzie wymiatał w ekstraklasie i co ku*a,nie miał bym ręki.:-)

    • robson napisał(a):

      A ja myślę, że taki van Kessel u nas by wymiatał. Lechia to trudny klub dla zawodnika szukającego formy. Do tego on tam prawie w ogóle nie dostawał szans.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Mnie trochę wkurza to, że Bjelica jak się na kogoś zaweźmie to koniec, kaplica, grób! Przykład Rakelsa. Gość rzeczywiście ma słaby okres, ale czy trzeba go tak całkowicie skreślić? A może warto zmotywować go do cięższej pracy i dać mu rywalizować o pozycję na skrzydle, albo w napadzie. Gościa możemy mieć w sumie sezon, dlaczego nie przyjrzeć mu się jeszcze?

    • KotorFan napisał(a):

      Nie do końca tak jest. Z Wilusza też w pewnym momencie Bjelica zrezygnował, a jednak na początku wiosny Bednarek zachorował, do składu wskoczył Maciej i wykorzystał swoją szansę. Rakels nie gra, bo gramy tylko na jednym froncie i niełatwo będzie mu wygryźć kilku skrzydłowych i dwóch napastników.

    • robson napisał(a):

      Nie sądzę, by Bjelica uwziął się na Rakelsa. Nawet gdy Trałka czy Robak podpadali Bjelicy, to on konsekwentnie na nich stawiał. Raczej wygląda na to, że Rakels nie daje po prostu żadnych argumentów sportowych.

      Poza tym mam nieodparte wrażenie, że Rakelsa to bardziej zarząd chciał ściagnąć (od dawna go obserwowali) niż Bjelica. Może wskazywać na to fakt, że trener sam przyznaje, że nie wie, na jakiej pozycji go widzi w Lechu.

    • rakuda napisał(a):

      @JR (od 1991 r.) tej a Ty widziałeś jak ten Rakels gra? Jeszcze słabiej od NBN a to duża sztuka. Gdyby w klubie było jeszcze pół napastnika to NBN by nie grał, wtedy pewnie też byś pisał, że Bjelica się na niego uwziął. Tak jak pisał robson, Robak grał do samego końca właściwie, mimo tego jak wyglądały jego relacje z trenerem, więc naprawdę ciężko czymkolwiek podeprzeć Twoją tezę.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Jak patrzy się na gre NBN to można powiedzieć Rakelsowi: Denis teraz ty wchodzisz, walniesz kaste bedziesz grał w podstawie. To się nazywa motywacja. Jakie ma znaczenie, że do tej pory był bez formy, teraz jest teraz.

    • rakuda napisał(a):

      Tej a skąd Ty wiesz w jakiej on jest formie skoro nie gra?

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Nie wiem w jakiej jest, skoro nie gra. Wiem, że się nie dowiem jeśli nie zagra. Wniosek: powinien zagrać. Proste?

    • rakuda napisał(a):

      No nie do końca. Zawodnicy chyba nie grają po to, żebyś Ty wiedział w jakiej są formie; tylko po to, żeby wygrywać mecze. Bjelica ich ma na treningach i wybiera takich, którzy (wg niego) dają największe szanse na trzy punkty, a nie takich, którzy dawno nie grali i trzeba pokazać kibolom, że cały czas są chujowi.

  60. LP napisał(a):

    Dobrze że nie napisałeś 3 napastników,choć 2 to już lekka przesada:-)

  61. Czlo napisał(a):

    Twumasi i Kabananga, którzy objeżdżali obrońców Legii strzelali dziś jak miło w Lidze Europy (po 2 bramki).

  62. babol napisał(a):

    Kędziora podstawa w Kijowie oraz Góralski w Ludogorcu, oba zespoły wygrały. Ważne info w perspektywie listopadowych spotkań towarzyskich jak i przyszłości kadry. Obaj moim zdaniem mogą w niej grać. Kędziora jako alternatywa dla Piszczka, a Góralski dla Krychowiaka.

  63. Mary napisał(a):

    Tak sobie popatrzyłam na Kędziorę i Kadara po starej sympatii. Wrzutki Kędziory na czasie, coś jak w meczu z Lechią – tylko to nie Lech i Teo już tam nie stoi :))

  64. Giacore napisał(a):

    „Bjelica: Gytkjaer może poczuł się zbyt pewnie. Ostatnie 2 tygodnie pracuje świetnie. Jestem bardzo zadowolony z tego, co pokazuje.”
    Tutaj moje słowa o tym, że Gytkjaer siedział, bo się opierdzialał na treningach potwierdza Bjelica.

  65. babol napisał(a):

    a co miał robić? strzelić focha? Tak się zachowuje profesjonalista i normalny człowiek. Jak dostaje ochrzan, że się nie przykłada wystarczająco to go to motywuje do wzmożonej pracy. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

    • Bart napisał(a):

      No a np. Święty Szymon w analogicznej sytuacji strzelał focha ;)

    • siwus89 napisał(a):

      Bo Szymek jechał przez bardzo długi czas na nazwisku,u Urbana był nietykalny mimo tego że mega irytował i potykał się o własne nogi.

  66. legolas napisał(a):

    Zapewne słysząc i widząc grę NBN, to Gytkjear zaczął trochę mniej angażować się w treningi, jednak po dwóch meczach z Nielsenem w pierwszym składzie znów pracuje na maksa

  67. babol napisał(a):

    Dlatego o Pawłowskim szybko się zapomni, a Gytkjaer jak będzie walczył i strzelał wpisze się na stałe nie dość, że w historie Lecha to w pamięć kibiców i to pozytywną. Jak zakończy karierę będzie miał gdzie szukać roboty. To proste jak budowa cepa, starasz się, wychodzi ci na boisku, na zakończeniu kariery nie zapomnimy o tobie, dostaniesz robotę. Przynajmniej tak to powinno wyglądać. Już dzisiaj kibice chcą powrotu Rudnieva jak poukłada swoje sprawy, choćby w roli pracownika klubu, niekoniecznie piłkarza. Starasz się to prędzej czy później ktoś to doceni, po prostu warto.

    • Tomek27 napisał(a):

      No juz nie przesadzajcie . Chwalicie gościa , bo nagle zaczęło mu sie chcieć trenować ? Jak ktoś sie opierdzielal na treningach przez kilka tygodniu , to formę może zgubić na długo , pomijając fakt ze pokazuje tym ze ma gdzieś Lecha i kibiców . Niech najpierw strzeli trochę bramek , a nie juz mu pomniki stawiasz

  68. Anonim napisał(a):

    Niech Lech weźmie napastnika Ostersunds,Ghoddosa w miejsce NBN.

  69. Tomek27 napisał(a):

    Gość ma 24 lata , kontrakt do końca 2019 roku .wycena wg transmarkt 900tys euro . Ostersund robi furorę w Europie . Juz widzę jak gość tutaj przychodzi i Lech wykłada Ok 1mln euro .

    • Tomek27 napisał(a):

      My to bierzemy rakelsa który przez dwa lata siedzial na ławce w drugiej lidze lub gytkjera , który spada do 3 ligi i strzela jedna bramkę przez pół roku

    • robson napisał(a):

      Ale pół roku wcześniej ten Gytkjaer był królem strzelców.

    • Tomek27 napisał(a):

      Pol roku wcześniej …

    • Ams napisał(a):

      Kur*a.
      Te pół roku wcześniej grał w Rosenborgu, został mistrzem Norwegii, królem strzelców ligi i był świeżo po debiucie w kadrze Danii. Wyceniany na 1,3 mln euro, a sprzedany za 2,25.
      A ty go porównujesz, ba, stawiasz niżej niż jakiegoś Ghodosa.

    • Tomek27 napisał(a):

      Chodzi o to ze młody gość w formie , który ma długi kontrakt tutaj nie przyjdzie , tym bardziej jak dobrze pokazuje sie w Europie , gytkjer tez by tutaj nie przyszedł bezpośrednio z rosenborga

  70. John napisał(a):

    No i remis Zagłębia z Piastem,niespodzianka na początek kolejki.
    Ten Valencia nieźle wyglądał ,jak i cały Piast.

    • Soku napisał(a):

      Paradoksalnie, bardziej podobała mi się sytuacja jak zakręcił obroną Lubina i wypatrzył idealnie na środku kolegę z drużyny, niż kiedy strzelił bramkę.

      No to teraz KSG vs Kielce. Jeśli Koroniarze faktycznie będą dalej grali trójką obrońców, może to się dla nich skończyć koszmarnie.

  71. Michu73 napisał(a):

    No to teraz Górnik dostaje w trąbe od „nieobliczalnej” Korony (chociaż ich lubię) i jutro gramy o samodzielnego lidera:).

  72. zinek napisał(a):

    No i Górnik juz 2:0 ,jutro tylko zwycięstwo.

    • legolas napisał(a):

      3:1 kurde ciągną ci młodzi tego Górnika, ciekawe czy się powyprzedają zimą, bo nie oszukujmy się kasy to tam za dużo nie ma

    • KKS napisał(a):

      Ogladalem krotko mecz Gornika i powiem, ze widac ze im sie chce i zapierdalaja rowno. Patrzac w tabele Lech musi jutro gruzc trawe i wyszarpac 3 punkty. W razie porazki mozemy spasc nawet na 5 miejsce! Jutro sie okaze co warty jest ten lider Kolejorza…

  73. asdf napisał(a):

    Ja tam najbardziej w tym sezonie powiam Korone.
    Oni już w sumie końcowke poprzedniego sezonu grali dobrze, ale teraz jeszcze łanie technicznie podaniami.
    A my co?
    Laga na NBN i co wymysli Jevtic to wymysli, a jak nie….

  74. zinek napisał(a):

    I 3:3 brawo Korona.

  75. sas napisał(a):

    Lech niech gra piłkę taką jak Górnik i walczy do końca jak Korona. Ale meczycho w Zabrzu.

    • asdf napisał(a):

      Moim zdaniem Korona gra lepiej w piłkę od Gornika. Gornik to odbiór i szybki skuteczny atak. Korona to atak pozycyjny, ofensywna gra.
      Wolalbym zeby Lech grał bardziej jak Korona

    • sp napisał(a):

      Cały mecz oglądalem naprawdw bardzo fajny mecz w Zabrzu. Nie możemy spartolić w Gdańsku

  76. Royber napisał(a):

    Póki co idzie świetnie!!! Czterech rannych to zawsze lepiej niż 2 zabitych. Obyśmy to wykorzystali.

  77. robson napisał(a):

    Znowu wyniki pod nas. Obyśmy to jutro wykorzystali.

  78. El Companero napisał(a):

    piękne dziś wyniki dla nas, ale czy my to potrafimy wykorzystać? Rok temu wystarczyło coś tam wygrać a zaliczaliśmy wtopę. Może Bjelica zmieni te nawyki. Wygrywając odskakujemy i po meczach z wisłą i Górnikiem (którego dziś zdominowała Korona) możemy skończyć jesień ze sporą przewagą. To może być ciekawa kolejka dla nas (wygrajmy w Gdańsku, wisła niech puknie tęczowych – ,,kolejne liście,,) i wreszcie wchodzimy na swoje tory…

  79. ArekCesar napisał(a):

    Oglądałem pół pierwszego meczu, potem na salę na piłkę,a potem drugie pół drugiego meczu. I co tu powiedzieć chyba co jeden dostał to drugi stracił. Zagłębie i Górnik zagrały jak Lech z Jagą. Niby wszystko OK, mecz pod kontrolą, a potem chęć chyba zejścia pod prysznic przed ostatnim gwizdkiem. Piast, a przede wszystkim Korona dały czadu. Miło się oglądało jak walczyli do końca. Gdyby Angulo trafił na 4:2 byłoby pozamiatane. A tak wiara i ambicja dały nagrodę w postaci gola i punktu. Taki mecz chce się oglądać.
    Pozostaje czekać na wygraną Kolejorza z betonami. Wygramy 2:1, Makuszewski i Janicki :D

    • slavus napisał(a):

      :) jeszcze trochę i się okaże, że razem w piłkę gramy o tym nie wiedząc, bo też od 19 do 21 na sali spędziłem. A co do meczu – Górnik w 2 połowie nie istniał, jak Lech z Jagą. I tak samo mieli setkę na pozamiatanie meczu, a potem buch… i tylko 1 pkt. Obyśmy byli jutro przede wszystkim skuteczni

    • ArekCesar napisał(a):

      Ja zacząłem przed 20 i ponad godzinkę pykałem. Ale, że wiek już nie ten, a w niedzielę bieg charytatywny to trzeba było się oszczędzać. I uważać na nogi :P
      Ale zawsze fajnie się odchamić po tygodniu pracy :D

  80. Mary napisał(a):

    Górnik gra dobrze przez pierwszą połowę. Potem padlina. Korona gra II połowę dla odmiany. Super Hiszpan marnuje patelnie (coś nam to przypomina?). Trzecia bramka Górnika chyba wątpliwa? No i powiedzonko Michniewicza znów górą :) A i tak wszyscy Górnika chwalą. A jak Lech jutro, nie daj Boże, zremisuje to znów będzie najgorszy. Ech życie :)

    • KKS napisał(a):

      Rozumiem @Mary, ze Ciebie remis jutro zadowoli? Poza tym to slabe porowmywac oczekiwania wobec Lecha do bylo nie bylo beniaminka ligi…

    • Mary napisał(a):

      Skąd taki wniosek niby? Jutro tylko zwycięstwo! Mnie chodzi tylko i wyłącznie o szum medialny. I właściwie jaki to niby z Górnika beniaminek? 14-krotny Mistrz Polski. Beniaminek to Ci z Nowego Sącza :))

    • aaafyrtel napisał(a):

      minimalizm, już kiedyś o tym pisałem… ten minimalizm w piłce polega na tym, że prowadząc, cofa się i gra na utrzymanie wyniku… efekt, początkowy dobry wynik w końcu jest nędznym wynikiem, jak tylko przeciwnikowi sie nieco bardziej chce…

    • Mary napisał(a):

      A ten znowu swoje. Widziałeś ten mecz? Chyba nie. Górnik prowadził 3:1 do przerwy. Nigdzie się nie cofnął, tylko Korona zaczęła lepiej, skuteczniej grać (Włoch już w 35 minucie zmienił Misia i taktykę). Górnik ma najgorszą obronę, zawsze ktoś im coś wrzuci (sprawdziłam – na 10 nieprzegranych meczów tylko 2 na zero z tyłu z Wisłą Płock i Piastem). Bramki strzelają najczęściej ze stałych fragmentów, wystarczy ich tego pozbawić (łatwo powiedzieć). Według Ciebie powinna zawsze wygrywać drużyna, która pierwsza strzeli bramkę. To tak działało tylko w przypadku Lecha – tracili bramkę i po zabawie :). Barcelony i mocarze z Madrytu też remisują czasami.

    • aaafyrtel napisał(a):

      spróbuję ponownie merytorycznie polemizować…

      nigdy nie twierdziłem, bo to byłby absurd umysłowy, że cytuję powinna zawsze wygrywać drużyna, która pierwsza strzeli bramkę…

      poza tym, jak korona zaczęła grać efektywnej, to znaczy że górnik zaczął grać mniej efektywnie, więc ledwie zremisował… to jednak jest duża, zapewne mentalna, umiejętność, wygrywać u siebie 3:1 i zremisować 3:3…

      podobna była sytuacja w meczu zagłębia z piastem, prowadzenie gospodarzy 1:0 i na koniec 2:2…

    • Mary napisał(a):

      Zagłębie odstawiło totalne frajerstwo i to jest inna broszka.
      Natomiast mecze Górnika tak wyglądają – hura do przodu może się uda więcej strzelić niż stracić póki sił starcza. 20 bramek na minusie z czego osiem po osiemdziesiątej minucie. W pierwszych połowach stracili tylko 5. 15 bramek strzelili w I połowach, po 75 minucie strzelili tylko 3 (w tym karny za symulkę z Piastem).
      A mimo to, tylko 2 razy przegrali i wszyscy ich chwalą za dobra grę.