Lechowy Śmietnik Kibica 2017/2018

Śmietnik Kibica – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim. Nie tylko o futbolu!




>> Archiwum naszego Blipa na Wykopie (grudzień 2011 – 7 września 2013) <<
>> Archiwum pierwszego starego „Śmietnika Kibica” (08.09.2012 – 13.05.2013, 8678 wpisów) <<
>> Archiwum drugiego starego „Śmietnika Kibica” (13.05.2012 – 19.07.2013, 8661 wpisów) <<
>> Archiwum trzeciego starego „Śmietnika Kibica” (19.07.2012 – 29.10.2013, 7183 wpisy) <<
>> Archiwum czwartego starego „Śmietnika Kibica” (29.10.2013 – 23.06.2014, 19712 wpisów) <<
>> Archiwum piątego starego „Śmietnika Kibica” (23.06.2014 – 20.01.2015, 19481 wpisów) <<
>> Archiwum szóstego starego „Śmietnika Kibica” (20.01.2015 – 16.06.2015, 18073 wpisów) <<
>> Archiwum siódmego starego „Śmietnika Kibica” (16.06.2015 – 10.01.2016, 17668 wpisów) <<
>> Archiwum ósmego starego „Śmietnika Kibica” (10.01.2016 – 17.08.2016, 21896 wpisów) <<
>> Archiwum dziewiątego starego „Śmietnika Kibica” (17.08.2016 – 07.06.2017, 24150 wpisów) <<
>> Profil serwisu KKSLECH.com na Twitterze otwarty w połowie listopada 2014 <<

>> Dowiedz się czym jest i komu służy ŚMIETNIK KIBICA. Poznaj jego wszystkie możliwości <<




Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (03-16.10):

– Jeśli chcecie dokładać swoją cegiełkę w rozwój i utrzymanie witryny, które jest coraz większe możecie raz dziennie i codziennie korzystać z reklam na KKSLECH.com. Dla Was to chwila, dla nas wielka pomoc. Z góry dziękujemy wszystkim za wsparcie, które jest możliwe również przez przekazywanie darowizn na PayPalu. Adres: redakcja@kkslech.com
– Nie ma możliwości dodawania komentarzy jako „Anonim” i podpisywania się tym nickiem. Moderatorzy będą usuwać takie wpisy
– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w newsach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane

Wkrótce na KKSLECH.com (03-16.10):

– Przeanalizujemy naszego najbliższego rywala – Jagiellonię
– W przerwie na kadrę krótko przedstawimy najciekawsze liczby dwóch jesiennych etapów i podsumujemy ten miniony
– Wrócimy do tematu Nenada Bjelicy
– W weekend ruszymy z kolejną sondą
– Przedstawimy dwa kolejne materiały w ramach cyklu „Historia”
– Przypomnimy całą historię przyjścia Artjomsa Rudnevsa do Lecha
– Przypomnimy październikowe występy Lecha w Europie
– Poinformujemy o corocznym plebiscycie KKSLECH.com za 2017 rok (pierwsze informacje)

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy. Zapraszamy!

Kibicu, pamiętaj o tym (03-16.10):

– Trwa sprzedaż biletów na mecz Lecha z Wisła (piątek, 27 października, godz. 20:30)

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2017, godz. 10:52




*Обов’язкове поле
    Відповідь на це запитання обов’язкова

komentarzy 13 638

  1. KKS napisał(a):

    Najwazniejsze to zaczac wygrywac mecz za meczem, seryjnie i bardzo powtarzalnie… Lech musi w koncu zdominowac polska lige!

  2. Bart napisał(a):

    Nareszcie dzień meczu. Pierdolca z powikłaniami można dostać od tych przerw na kadrę.

  3. liszka napisał(a):

    Już dzisiaj meczyk zobaczymy jak nasi zagrają z Jagą czy zostało jeszcze coś z wygranej z Legii .Trzeba walczyć o 3 pkt i przełamać się wreszcie w Białymstoku.

  4. siwus89 napisał(a):

    Leci w radiu piosenka „Pałac Kultury”

    Wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie nikt go nie poratuje nikt mu nic nie powie tylko się każdy gapi
    tylko się każdy gapi i nic…
    Jakieś skojarzenia hehe?

  5. Wal Das napisał(a):

    Lecą liście,ale nie z drzew…

  6. LP napisał(a):

    2018 Rokiem Pamięci Powstania Wielkopolskiego!

  7. aaafyrtel napisał(a):

    na marginesie wczorajszego dołującego meczu, zżymamy się, słusznie, na to, że wygrywając przestajemy grać, ale podobnie gra przecież reprezentacja, było 2:0 z ormianami i nawet przegrać było można, gdyby nie sprint lewego z niemiec… coś w moim narodzie jest niedobrego, to jest minimalizm, w głowach siedzi, że jak jest 1:0, to jest wygrany mecz; z taką mentalnością jako naród daleko nie zajedziemy, będzie kolejny konzentrationslager i gułag jako nagroda, ciekawe jest, że tą naszą ułomną mentalnością nasiąkają też obcoplemienni, u nas będący na liście płac…

    • Mary napisał(a):

      Jak ja uwielbiam takie teksty o narodzie. Czterech Polaków z Lecha i trzech z Jagi na boisku. 7 na 22. Pada remis przez polski minimalizm. Dobre.

    • aaafyrtel napisał(a):

      tej Mary tak, mnie to też ciekawi, nasi obcoplemienni, żyjąc wśród nas, ten nasz minimalizm przejmują… masz jakieś tego wytłumaczenie…

    • Mary napisał(a):

      Dlaczego wszyscy pieprzą o jakimś polskim minimalizmie na przykładzie piłki kopanej? Wyzionęli ducha po prostu i tyle. Dlaczego mówisz o 1:0 a nie o tym, że Jaga do końca grała i zrobiła 1:1? Jaga to nie polski klub? Ba, powiem więcej, – Jaga wyrównała po wprowadzeniu czwartego Polaka :))

    • aaafyrtel napisał(a):

      odchodząc od klubowej kopanej, jest reprezentacyjna kopana… tam też odechciewa im się grać, gdy wygrywają i to od lat… tam pewno wszyscy nasi grają, stuprocentowi przecież…

      twój argument o jadze jest myślowo chybiony w świetle mojego wywodu… oni gonili wynik, lecz go nie „bronili”…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Minimalizm w narodzie, hmm?
      To dlaczego zajeżdżamy się na śmierć w robocie, napierdalając najwięcej godzin, po Japończykach? Dlaczego cenią nas zagraniczni pracodawcy, dlaczego ciągle w domu robimy zmiany, upiększamy, chcemy dorównać (np. Niemcom), kupujemy coraz to nowsze sprzęty, samochody, na które znowu napierdalamy jak roboty!!!????
      Chcesz pisać o minimalizmie, zaznacz, że chodzi Ci o piłkę. A odpowiedź, czemu tak jest jest b. prosta-za duża kasa za prezentowane umiejętności i to zbyt pewna kasa, bo kontrakt rzecz święta, czy będzie majster, czy nie i tak dostanę swoje! A, że coś tam małymi literkami zapisali o premiach za mistrzostwo….co mi tam, po co będę się wypruwał i tak zarobię tu krocie w stosunku do swoich umiejętności. Przecież trafiając do Polski, co niektórzy wygrali los na loterii! Trening lekki, gram w I składzie, zimą zapakują w samolot i zawiozą do ciepłych krajów, klub organizacyjnie i „zapleczowo” tak jak u nas, albo lepiej (czytaj w Danii, Szwecji, czy innej Finlandii) robię tu za gwiazdę i gra gitara, więc…fajnie jest, lepiej nie musi być!

    • Mary napisał(a):

      A nie przyszło Ci go głowy, że oni są SŁABI po prostu? Jeden Lewandowski cud ma sprawić? I dlaczego uważasz go za Niemca? Piłkarzyki grają tam gdzie im kasę dają i tyle. Przenoszenie piłki kopanej na naród jest po prostu głupie.

    • aaafyrtel napisał(a):

      tomasz1973 14 października 2017 o 11:30

      zwracasz uwagę na nieco inne zagadnienie…

      tak, i dla mnie jest przykre, ze wielu z nas haruje ponad dopuszczalna miarę, zadowalając się ochłapami typu czterokółkowiec…

      wiesz, to też jest rodzaj minimalizmu, mentalność niewolnika, który coś, jakieś paciorki, ma z pańskiego stołu… to nasz kraj do niczego dobrego nie doprowadzi…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Dziwny z Ciebie człowiek, dziwnie argumentujesz, a innym każesz pisać argumentując, pomimo, że to robimy. Widzę, że gdy te argumenty są „nasze”, a nie po Twojemu, to w Twoim przekonaniu są natychmiast niewłaściwe. Piszesz małymi literami, nie stosując interpunkcji, swoje myśli kończysz trzema kropkami, gdy nawet równoważnik zdania tak się nie kończy, a do ludzi, którzy Ci na to wskazują, odpowiadasz, pomimo powszechnie przyjętych zasad w tej „dziedzinie”, że wprowadzasz nowy sposób, bo język się rozwija…no cóż powiem tak-z dupy wyjąłeś te argumenty, z kosmosu zasady pisowni. Dla mnie chęć posiadania nie jest minimalizmem, a wręcz przeciwnie, a to, że jeb…emy teraz za trzech jest spowodowana między innymi zaborami, I wojną, II wojną i 50 latami komunizmu, które niewątpliwie miały wpływ na nasze zacofanie finansowe, teraz gdy pojawiła się wreszcie „normalność” chcemy za wszelką cenę dogonić to, co zachodnie cywilizacje z mniejszym wysiłkiem osiągnęły duuuuużo wcześniej.
      No i jak wystarczająco uargumentowane, czy zbyt daleko sięgnąłem, wmówiłem Ci, że była wojna i nie popisałem się znajomością kosmicznych zasad tworzenia nowej polszczyzny?

  8. aaafyrtel napisał(a):

    no aż tak słabi nie są… przecież udało im się wygrać grupę, pomimo tego co z duńczykami odstawili…

    lewy gra dla szkiebrów, więc musi być lepszy od szkiebra, żeby tam funkcjonować… mentalność folksdojcza…

    dla mnie piłka to odzwierciedlenie szerszej rzeczywistości, ona przecież nie jest oderwana od otoczenia… nie może być inaczej… bezrozumne jest myślenie odwrotne…

    • Mary napisał(a):

      Bezrozumne to jest traktowanie piłki kopanej, jakby nie patrzeć rozrywki dla mas, jako sprawy życia i śmierci i jakiegoś narodowego wskaźnika. Spora część ludzi ma w nosie uganianie się za kawałkiem skóry.

    • aaafyrtel napisał(a):

      masz drażniącą tendencję do imputowania mi rzeczy, których nie twierdzę… bardziej konkretnie argumentuj…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Widzę gościu, że zaczynasz nie dość że odlatywać, to uważać się za wszechwiedzącego, a ci co mają inne zdanie względem Twoich dziwacznych teorii uważasz za bezrozumnych…no ciekawie się robi, kontynuuj ten tok rozumowania, a niedługo nie będziesz miał z kim polemizować.

    • aaafyrtel napisał(a):

      nie uważam się za wszechwiedzącego…

      to co piszę wynika z mojej analizy otaczającej mnie rzeczywistości…

      jest dla mnie nieistotne, czy ktokolwiek będzie ze mną polemizował…

      jak już zdecyduje się to robić, niech precyzyjnie argumentuje…

    • tomasz1973 napisał(a):

      „(…)wynika z mojej analizy”
      A wziąłeś pod uwagę, że Twoja analiza może z rzeczywistością mieć tyle wspólnego co ja z Ronaldem Reganem?

    • aaafyrtel napisał(a):

      nie, moja analiza rzeczywistości ma znacznie więcej wspólnego z rzeczywistością, niż ty z ronaldem reaganem…

    • tomasz1973 napisał(a):

      Wg Ciebie, a wg mnie jest oderwana od rzeczywistości, tak jak Twoja pisownia. Kto z nas dwóch ma rację?
      Koniec tej jałowej paplaniny, wreszcie fajna pogoda, nie wieje, nie pada, idę na świeże powietrze, i Topie radzę zrób tak samo…tylko nie analizuj tego za mocno, po prostu wyjdź.

  9. aaafyrtel napisał(a):

    jak decydujesz się na argumentację, nie mającą zresztą nic wspólnego z poruszanym zagadnieniem, odnoszącą się do mojej polszczyzny, zważ, że słownikowo pisze się pomimo że….

  10. KrewIHonor88 napisał(a):

    …………aaafyrtel, częstuj się kropkami, bo najwyraźniej bardzo lubisz je stawiać. Przecinków nie oferuję, ponieważ z tym znakiem przestankowym najwyraźniej Ci nie po drodze. Polacy to naród dumny i pracowity. Niemcy są leniwi i roszczeniowi. Wiem co mówię, mam podwójne obywatelstwo. Tworzenie jakichkolwiek analiz socjologicznych na podstawie głupiego kopania piłki to nic więcej, jak tylko wyciąganie zbyt pochopnych wniosków.

    • aaafyrtel napisał(a):

      załóżmy, że masz rację, to jak wytłumaczysz fakt, że tam jednak wiele rzeczy funkcjonuje, piłka jest przykładem pierwszym z brzegu, a u nas niestety nadal nie funkcjonuje…

      poza tym, po co ci to było, to podwójne obywatelstwo, jak oni są leniwi i roszczeniowi, a my dumni i pracowici… jakieś rozdwojenie jaźni???

      przypominam zresztą, że zastanawiamy się, dlaczego wielokrotnie prowadząc w takich czy innych meczach, nie potrafimy wygrać… a niemcy to jednak potrafią…

    • bezjimienny napisał(a):

      Dlaczego mają piłkę a my nie mamy? Bo mają portfele wypełnione Eurami, dzięki temu, że ponad połowy ich państwa nie spustoszyło 50 lat komuny, a do tego ktoś tam ciągle dba o to by rozwijała się ich własna gospodarka. „Ekonomia głupcze”.
      W takich czy innych meczach…zwłaszcza w ubiegłorocznych ćwierćfinałach LM. Rzucasz totalnymi ogólnikami, więc z łaski swojej uczyń chociaż jakieś statystyki na poparcie tego co piszesz.

    • aaafyrtel napisał(a):

      sformułowanie: dlaczego wielokrotnie prowadząc w takich czy innych meczach, nie potrafimy wygrać, to jest totalny ogólnik?! przykłady prosto z brzegu my-szwajcaria euro 2016, prowadzenie 1:0, odpadnięcie po karnych… my-jagiellonia zeszły rok prowadzenie 2:0, wynik 2:2, wczorajszy mecz prowadzenie 1:0, wynik 1:1, możesz to kontynuować…

    • aaafyrtel napisał(a):

      jeszcze z bardziej przykrych rzeczy, my-zagłębie tegoroczna 5. kolejka, prowadzenie 1:0, wynik 1:1…

      to nie nie tylko wina sowieckiego systemu nam narzuconego przemocą, może u tych szkopów mniej kradną z państwowego…. wiesz, ile u nas ukradziono z vatu według wczorajszych szacunków jednego analityka…

    • bezjimienny napisał(a):

      To już w ogóle nie wiem z jakiej perspektywy Ty piszesz, bo na pewno nie ogólnopolskiej, tylko wielkopolskiej. Myślę, że większość z ludzi którzy spojrzeliby na wyniki meczów Lecha, które wspominasz powiedziałaby najpierw, że ambitna i waleczna (polska!) drużyna podniosła się po niekorzystnym wyniku.

    • aaafyrtel napisał(a):

      wiesz, piszę z obu perspektyw… zresztą już o tym pisałem, bo to dla mnie właśnie przykład minimalizmu … wygrywając na początku, miewamy kłopot z wygraniem, jak się trafi na takich, którym odrobinę bardziej zależy…

    • Mary napisał(a):

      aaafyrtel Bayern mimo prowadzenie 2:0 remisuje z ogórkami, którym nie tak dawno sam Lewy 5 bramek władował w 9 minut. BVB dziś mimo prowadzenia 1:0 przegrywa 2:3 z Lipskiem. Portugalia remisuje na Euro z Węgrami, a Kadar na ławce w tym czasie odpoczywa, bo już ma awans. Francja remisuje z Luksemburgiem. Holandia na drugą imprezę z rzędu nie jedzie itd. Polski minimalizm.
      Facet odwal się od Polaków, bo mnie wk* mimo, że na długim spacerze byłam :)

    • Leftt telefon napisał(a):

      Warto również zauważyć, że w każdym meczu zakonczonym remisem 1-1 ktoś prowadził 1-0. W ogóle każdym remisem.

    • aaafyrtel napisał(a):

      tej mary, bezsensowne przykłady zupełnie bez związku z tym co chcę uwypuklić, zwłaszcza argument o holandii, która dwa razy z rzędy nie jedzie na mistrzostwa…

      to zresztą ciekawe, dlaczego zdajesz się nie dostrzegać istoty problemu… powiem więc prosto, przy początkowym prowadzeniu, czy to naszego klubu, czy reprezentacji wielokrotnie przestajemy grać, cofając się i licząc jedynie na utrzymanie wyniku, czego efektem jest strata wygranej… tak, to jest przykład, akurat z kopanej, naszego mentalnego minimalizmu… dla mnie to jest kluczowa przyczyna niepowodzeń…

      zdaje się, że byłaś na zbyt krótkim spacerze żeby tą prostą rzecz zrozumieć!!! alternatywnie nie chcesz sobie tego uświadomić, bo to zbyt bolesne jest, czyż nie?! lepiej zadowalać się tym niszczącym umysły: jakoś to będzie…

    • Mary napisał(a):

      Rzeczywiście bezsensowny argument użyłam – Bayern może spacerować i remisować, kto Niemcowi zabroni, a Lech już nie bo Tetteh Polak to minimalista. Próbujesz przenieś zachowanie małej, specyficznej grupki ludzi – piłkarzy, na cały naród i nawet nie przeszkadza Ci w tym fakt, że drużyna w większości zagraniczna. Dlaczego na Polskę nie przeniesiesz wyników np. Anity Włodarczyk. Co to za statystyka? Co to za badanie socjologiczne? Wiesz chociaż to, że większość Polaków nie ma ze sportem nic wspólnego? Napisz pan x jest złodziejem a nie, że Polacy to złodzieje. No nie, nie napiszesz, bo wtedy pan x Cie zniszczy w sądzie a na wszystkich Polaków pluć można bezkarnie. Koniec, idę na obiad. Gdzieżbym ja ciemny, minimalistyczny naród śmiała mieć inne zdanie niż taki otwarty umysł jak Ty.

    • aaafyrtel napisał(a):

      mam nadzieję że te twoje spacerki i obiadki, którymi próbujesz argumentować, dobrze na ciebie wpłyną i pobudzą do kluczowej refleksji, dlaczego od kilku stuleci nasz naród daje się, użyję tu kolokwializmu, dymać ościennym…

      uświadomienie sobie tego przez każdego z nas być może doprowadzi do dobrej zmiany…

      za moich czasów ten nasz minimalizm był powszechnie znany jako tumiwisizm… EOT

    • tomasz1973 napisał(a):

      Mary
      „Pełne olewactwo jego wpisów, wskazane tutaj jest”.
      Innej metody nie mam, wielu to zastosowało, gdy byli przekonywani do wyższości nowomowy z małą literą na początku i w nazwach własnych oraz z wielokropkiem na końcu i jak widać mieli rację. Ja od dziś dołączam do nich.

    • rakuda napisał(a):

      Myśmy ze Szwajcarią nie odpadli po karnych…

  11. niewojnie napisał(a):

    Rezerwy przegrały 1:2 z Wdą Świecie – źródło: 90minut.pl

  12. Marcinn napisał(a):

    Największy polew jest z co rundowych onanistow transferowych.
    Pamiętam jak przychodził Radut to skakali ze szczęscia jaki kozak.
    Jak przychodził Barkroth to znawcy z papci wyskakiwali, wciagnie lige nosem, mogł isc do legii a jest tu.
    A jak przychodził Gutjaker to znawcy transferowi wylecieli w kosmos
    A jak przychodzil Vuja, Rakels to juz nawet nie mowię

    Onanisci transferowi, znawcy, smiech na sali.
    A jak sie podniecali ze sprzedajemy zawodnikow, Kownackiego. Będziemy silniejsi….

    • Trik napisał(a):

      Tej znawców, które miejsce mieliśmy z Kownackim w składzie rok, dwa , trzy lata temu po 12 kolejkach? No jebany znawco, które?

  13. asdf napisał(a):

    No właśnie, zastanawiamy się tu dlaczego u nas grają przeciętni obcokrajowcy kosztem Polakow.
    A to nie do końca jest problem działaczów i trenerów, tylko to jest problem nas kibicow.
    Bo onanisci transferowi wręcz domagają się nonameow z zagranicy.

    • Trik napisał(a):

      Lepiej grać nonejmami z Polski droższymi dwukrotnie i dwukrotnie gorszymi i tylko po to żeby taki ktoś jak ty przestał pisać bzdury, albo mógł napisać później że klub żałuje kasy na zagranicznych graczy.

    • bezjimienny napisał(a):

      Nasze nołnejmy z Akademii są znacznie tańsze zarówno od Polaków z ligi, jak i zagranicznych. Z tym, że dwukrotnie gorsze to też bym powątpiewał.

    • Trik napisał(a):

      No to który z Akademii dorównuje Situmowi, Jevticowi, Dilaverowi, Nielsenowi i innym? No który? Może Gumny teraz i Jóźwiak ale z tym drugim to na razie bardziej kibiców wola niż fakt. Tomczyk to tez kawał drewna, który być może będzie wartościowym zawodnikiem a reszta to same nazwiska które ktoś wpisuje i stara się udowodnić że są, będą lepsi od tych zagranicznych kopaczy. Tyle że nigdy to się nie sprawdziło.

    • bezjimienny napisał(a):

      Situmowi w obecnej formie? Myślę, że taki Klupś ze spokojem.

    • WW napisał(a):

      Gdyby mieli grać sami Polacy to ilość drużyn w Eklapie powinna oscylować w granicach 4.Nie widzę więcej zawodników potrafiących kopnąć piłkę tam gdzie chcą.

  14. Trik napisał(a):

    Tej znawców, które miejsce mieliśmy z Kownackim w składzie rok, dwa , trzy lata temu po 12 kolejkach? No jebany znawco, które?

  15. andi napisał(a):

    Tańsze i gorsze, przegrały rezerwy u siebie!!! Tymi asami chcesz grać..bezjimiemny..drugiemu sodówka do głowy uderzyła, na kapitana go. Tacy jak Guma i Pawka mają miejsce w Lechu.

  16. Kwiat77 napisał(a):

    Prawda jest taka że na chwile obecną nie mamy nawet pół napastnika. Pawka nas nie zbawi,jedynie może pełnić role jokera po powrocie do Lecha.Cholernie zawiodłem się na Gytkim

    • sas napisał(a):

      Nie przesadzaj, jedna czy dwie zepsute sytuacje nie świadcza o tym że napastnik jest słaby. Ile setek zmarnował Ronaldo, Messi i inni świetni napadziorzy ia strzelają dalej. Raz się uda pięć razy nie.

    • Judi napisał(a):

      @sas musisz być niezłym idiotą porównując Tarzana do Ronaldo :)

  17. Trik napisał(a):

    Czyli Bjelica to idiota albo przynajmniej sabotazysta który wstawia słabszego kosztem lepszego i tańszego?

  18. John napisał(a):

    Spokojnie Gytkjear strzeli jeszcze nie raz i nie dwa.Zmarnował sytuacje, Lech zremisował ,trudno się mówi.

  19. andi napisał(a):

    Jóżwiak grał w rezerwach!!! Może to koniec hororu. Dla niego, przedewszystkim i Lecha.

  20. ArekCesar napisał(a):

    Podobno uległa z sosnowcem zakończyły przyjaźń, albo odwrotnie. Kurwy i ich przyjaciele i tak zostaną kurwami na zawsze.

  21. Bart napisał(a):

    A Carlitos znowu z bramką. To jest przygnębiające że szrot z 3 ligi hiszpańskiej u nas w lidze tak zamiata. Ekstraklasa jest chyba teraz najsłabsza od wielu lat.

    • Varane napisał(a):

      ta ekstraklasa jest caly czas taka slaba tylko my kibice czy dziennikarze robia z igly widly i z nieudacznikow pilkarzy. Wystarczy spojrzec jak graja zawodnicy z ekstrkalasy ktorzy schodza do rezerw? jest jakas roznica w ich poziomie gry na plus? nie

    • Varane napisał(a):

      W Polskiej lidze jest wszystko poza dobrymi pilkarzami. Sciagamy jakies gowno zza granicy zamias tpostawic na rodowitych Polakow. Tomczyk rok poza klubem bo jakis ochlej Kebab Nielsen musi grac bo go agent wcisnal

    • Varane napisał(a):

      i raz na rok trafi sie taki Carlitos ze 100 transferow. W czym lepszy jest Barkhort od takiego Wasielewskiego ktory szansy wgl nie dostaje? tym bardziej od Jozwiaka

    • bezjimienny napisał(a):

      Akurat z tej Hiszpanii skuteczność transferów do ekstraklasy jest stosunkowo wysoka. Cabrera, Dzalamidze, Glik- to jest całkiem ciekawe pole do poszukiwań. Jak się ma tam trochę rozeznania to jak na nasze warunki można trochę tych perełek wyłowić.

    • Varane napisał(a):

      i Quintana, tylko ktory klub tam zaglada? Tam graja szybcy techniczni pilkarze, ktorzy nie chca zbyt wiele siana. Zamiast tego szukamy jakis Skandynawow jeden chleje drugi biega z chujem w pucharze. Nie sugerowac sie Sisim bo ten tu na emeryture przylazl

    • Bart napisał(a):

      Ale mam na myśli, że od kilku lat robi się coraz słabsza. Ostatni „silny mistrz” to była Legia w sezonie 2013/14. Silny tzn. taki który tytuł zdobył przekonująco, grając w dobrym stylu i zdecydowanie. Od tego czasu mieliśmy 3 „słabych mistrzów” którzy do tytułu doczłapują się grając przeciętnie i nieprzekonująco.

    • siwus89 napisał(a):

      Tak wszyscy narzekają na te ekstraklasę,a jak przychodzi przerwa na kadrę,to każdy czeka z utęsknieniem na jej powrót. Może i jest na słabym poziomie,ale i tak kocham ją najbardziej ze wszystkich rozgrywek piłkarskich. To jest liga jedyna w swoim rodzaju, która daje najwięcej emocji i jest mega nieprzewidywalna. Bo co jest fajnego w takiej La lidze? Że Barcelona czy Real nastuka 6 bramek, i tylko między tymi dwoma drużynami jest walka o mistrzostwo,a przegrają po 3,4 mecze w sezonie?

    • Ekstralijczyk napisał(a):

      @siwus89 , śmiało podpisuje się pod twoim postem.

      Jakoś inne zagraniczne ligi, a nawet LM czy LE także nie potrafią mnie zainteresować czy budzić emocje jak nasza polska liga.

    • sas napisał(a):

      siwus89- nasza Ekstraklasa jest słaba, mecze są beznadziejnej jakości sportowej ale est emocjonująca bo jest nasza i tylko dlatego ze gra w niej Lech i wszystko się z nim łączy. Znam wiarę która nie kibicuje żadnemu klubowi i naszej ligi nie oglądają bo jest tragiczna pod każdym kątem.

    • leftt napisał(a):

      @sas
      Jest w tym dużo prawdy. Pamiętam, że w latach 2000-2002, kiedy Lech grał w II lidze,też za bardzo nie śledziłem ekstraklasy.

  22. bezjimienny napisał(a):

    Tak patrzę na aktualną kolejkę i tak przychodzi mi tylko do głowy taki o to tekst. „Ole ole, ole olaaaa. Legła dziesiąta lub jedenastaaa”.

  23. Coach napisał(a):

    Lech wcześniej dość mocno przeglądał ten hiszpański rynek,teraz już chyba stawia na inne kierunki a szkoda.
    W 2 czy 3 lidze wielu zarabia dużo mniejsze pieniądze niż płaci Lech.Taki Carlitos by się przydał w Lechu.
    Jestem ciekaw czy Juskowiak kogoś w tej Portugalii wynajdzie.

    • siwus89 napisał(a):

      Z tymi Hiszpanami w Lechu bym tak nie szalał, Bakero,Urban, Sisi nie skończyło się to dobrze.

    • Tomek27 napisał(a):

      Tak, a wcEsniej zaciąg Urbana do Legii np aruabarena czy jak mu tam

    • Bart napisał(a):

      W takim razie można też powiedzieć, że i Janek Komediant był zamieszany w tekst „sprzedawaj Lewandowskiego, mamy Arruaberrane” ;)

  24. kibic007 napisał(a):

    W Hiszpanii stawia się na technikę, w Polsce na fizyczność.
    Jako, że u nas jest wielu miłośników przyrody na wysokich stanowiskach w klubach, to potem biegają takie drewna po boisku.

  25. aaafyrtel napisał(a):

    po przedwczorajszych zawodach można by powiedzieć, że wynik meczu gajos – marciniak+var jest 0:2, no ciekawe co będzie dalej…

  26. Michu73 napisał(a):

    Co do Cerlitosa to gość jest po prostu bardzo dobry i jakby to było takie łatwe, wziasc pierwszego z brzegu z 3ligi hiszpańskiej i zacząć wygrywać to wszyscy by tak robili. Po prostu Wiśle wyszedł ten transfer i tyle. Transferowy strzał w „10”. Gość jest moim zdaniem świetny. Napastnik o takiej charakterystyce przydałby sie u nas. Jak z głową bedzie u niego OK to gość może jeszcze pograć na wyższym poziomie. Sam potrafi przesadzić o wyniku meczu a takim zawodnikom płaci sie najwiecej.

    • siwus89 napisał(a):

      A ile było takich tuzów, którzy mieli roznieść lige w pył a kompletnie nie dali sobie rady np Necid,czy von Kessel. Prawda jest taka że transfery to loteria.

    • Tomek27 napisał(a):

      Loteria jeśli bierze sie gości za darmo lub za 200-300tys E. Loteria jeśli bierze sie gościa z drugiej ligi angielskiej , który przez 2 lata nie grał, jest po kontuzji ,a w życiu miał jeden dobry sezon lub rundę

    • Michu73 napisał(a):

      Tomek, najgorsze ze weźmiesz gościa za 1 mln euro i tez nie masz pewności ze sie sprawdzi. Ogólnie to naprawdę trudny temat.

    • Michu73 napisał(a):

      Mas natomiast racje, ze nasza polityka transferowa jest nastawiona na „kupić okazyjnie” tzn. po kontuzji, do odbudowania itp. Trzeba by to zmienić i podjąć ryzyko dla jednego/ dwóch, którzy by naprawdę zrobili różnice

    • Tomek27 napisał(a):

      Pewnie ze nie , ale jednak sprowadzając gościa za milion euro , możesz sprowadzić gościa w formie , który nie jest po kontuzji i nie potrzebuje pół roku zeby sie odbudować . Wiadomo ze im więcej wydasz szanse na sprowadzenie kogoś dobrego masz większe , ale może byc i tak ze dasz 2 mln a to bedzie klapa

    • Tomek27 napisał(a):

      Dzisiaj za 1 mln euro to chyba możesz wyciągnąć każdego z naszej ligi , może poza kimś tam z Legii

    • Michu73 napisał(a):

      Carlitosa za „milion” bym brał:)

  27. Ekstralijczyk napisał(a):

    Problemem jest to,że niektórzy zawodnicy, którzy trafiają do Lecha nie przekładaja tego co prezentowali w swoich poprzednich klubach.

    Pytanie brzmi : Dlaczego tak się dzieje.?
    Co można zrobić w tej kwestii, aby tak dalej nie było.?

  28. Gadzuki napisał(a):

    Ale bramka Karola na 3:1 dla Sampdorii świetnie to uderzył

  29. tylkoLech napisał(a):

    Brawo Karol! Piękna bramka po pięknej akcji 🤗

    • Siódmy majster napisał(a):

      No to w kontekście powyższych rozważań weźmy tego…Karola ;))))On wypali na pewno :)

  30. JERICHO napisał(a):

    Przeciwko Górnikowi mamy zakaz wybijania na rzuty rożne, Zabrzanie świetnie opanowali stałe fragmenty.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      W ogóle to co taki Lasse robi na treningach skoro wiadomo, że nie umie wyprowadzać piłki z obrony to powinien to ćwiczyć do usrania! Z lepszymi zespołami to będzie równalo się klęsce.

    • Bart napisał(a):

      Ale nie ma co oczekiwać że 30-letni piłkarz z drewnianą techniką nauczy się wyprowadzać piłkę. Po prostu on już lepszy nie będzie.

  31. Bart napisał(a):

    Miejmy nadzieję że dzięki tej bramce Karol odzyska miejsce w podstawowej 11 :)

  32. aaafyrtel napisał(a):

    tej tomasz1973 14 października 2017 o 12:57
    Dziwny z Ciebie człowiek, dziwnie argumentujesz, a innym każesz pisać argumentując, pomimo, że

    pomyślałem sobie, że odnosząc się do mojej pisanej polszczyzny, powinieneś dowiedzieć się, że napisawszy „pomimo, że” zbłądziłeś interpunkcyjnie…

    • Siódmy majster napisał(a):

      Z Ciebie też dziwny człowiek.Po stylu pisania widzę,że niegłupi z Ciebie gość ale z jakichś nieznanych powodów uporczywie olewasz ojczystą ortografię.Zauważasz za to jakiś minimalny błąd Twego rozmówcy.

    • undertheskin napisał(a):

      @aaafyrtel „odnosząc się do mojej pisanej polszczyzny, powinieneś dowiedzieć się, że napisawszy „pomimo, że” zbłądziłeś interpunkcyjnie…”. Co to za bełkot?

  33. Tomek27 napisał(a):

    Zagłębie juz 3-1 , czyli utrzymamy pierwsze miejsce , szok jak niewiele trzeba w naszej lidze , zeby ja wygrać

    • Gadzuki napisał(a):

      Górnik jest silny w ofensywie ale jego obrona potrafi się pogubić i to trzeba wykorzystać

    • El Companero napisał(a):

      ale grają ładnie, bramka Świerczoka niby z niczego ale pokazuje jak powinien grac napastnik, bieg, drybling, strzał – który z naszych napastników tak potrafi? Nasze wyniki są póki co dobre, gra gorsza zwłaszcza na wyjazdach. Trzeba to zmienic i za tydzień zupełnie inaczej zagrac w Gdańsku. Gytkjaer na treningach powinien do skutku ćwiczyć wykańczanie akcji. Co do Rakelsa i jego ewentualnego odejścia zimą, chciałbym kogoś na jego miejsce (ale jeszcze nie teraz Tomczyka). Kogoś pokroju Makiego (szybkość, strzały). Byle nie z Bałkanów i nie za namową Bjelicy. Z transferów chyba tylko Situm i Dilaver jeszcze wypalili. De Marco, Vujo i Rakels na dziś są porażkami działu skautingu. Z dużo tych pomyłek.

    • Tomek27 napisał(a):

      Jeszcze tak apropos jak niewiele trzeba zeby wygrać nasza ligę . We wszystkich czołowych ligach , z reguły jest 7-8 kolejka , prowadzący ma bilans tak mniej więcej 7-1-0, u nas Lech na 12 meczów wygrał ledwie polowe , bilans 6-4-2

    • Michu73 napisał(a):

      Mamy lidera i to jest najważniejsze! Tylko KOLEJORZ!

    • WW napisał(a):

      El Companero,Gerd Müller też nie dryblował.Nawet z pola karnego nie wychodził.Napastnicy żyją z podań.Gdzie je masz?100/100 nie strzelisz nawet Ty:)

  34. LP napisał(a):

    Niestety Karola za tanio sprzedaliśmy spokojnie był warty z 4,5 mln euro

  35. Tomek27 napisał(a):

    No wlasnie swierczok pokazał jak może grać napastnik , a my jecZymy ze gytlker nie dostaje dobrych piłek , swierczok dostaje piłkę 40 m od bramki , obraca sie , biegnie i strzela …

    • robson napisał(a):

      Inny typ napastnika.

    • siwus89 napisał(a):

      A ile lat kopał się Świerczok po czole? Teraz nagle wzór do naśladowania?

    • Tomek27 napisał(a):

      Nikt nie mówi ze swierczok jest jakimś wzorem . Nawet bym go w Lechu nie chciał , chodzi obronie niby przed sezonem wszyscy mowlil jaki to napadzior do masz przychodzi , a taki swierczok i strzela dzisiaj bramkę jak typowy lis polna karnego , druga totalnie z niczego , dostając piłkę dalekobieżny pola karnego , a mu głaszczemy po głowie gytkjera , bo biedak nie akcji gdzie może dołożyć nogę metr od bramki

    • Tomek27 napisał(a):

      Ładnie kwiatki mi telefon napisał 😀

  36. Expert napisał(a):

    ,,Jeszcze nic nie wygraliśmy” – Nenad Bjelica, hehe :D

  37. Didavi napisał(a):

    No to mamy lidera. Ten nasz remis w Białymstoku, mimo rozgoryczenia i niedosytu trzeba jednak szanować. To czekamy jeszcze na potknięcie „przyjaciółki”. Sześć punktów przewagi to już byłby duży komfort.

  38. Bart napisał(a):

    Patrząc tylko na wynik można powiedzieć, że wywieźliśmy cenny punkt grając na trudnym terenie z niewygodnym rywalem. Ale już patrząc na przebieg meczu, można czuć irytację że zagrali tylko jedną połowę i że mając Jagiellonie na widelcu pozwolili się zdominować i strzelić sobie bramkę.

  39. WW napisał(a):

    Ten Staruch to ma metody treningowe:)Nie ta sama drużyna:)

  40. Leftt telefon napisał(a):

    Z innej beczki i nie na temat: pobiegane dzisiaj, marzenia się spełniają! A jeszcze rok temu była to abstrakcja. Szkoda tylko, że jeden z nas nie dobiegł…

  41. Giacore napisał(a):

    Gytkjear siedzi na ławce, bo opierdala się na treningach, także zimą czeka nas kolejna napastnikowa rewolucja a latem zmiana trenera.

  42. andi napisał(a):

    Wypisuje pierdoły, a o Jóżwiaku ani słowa, panie dobrze poinformowany!!!

  43. Sadami napisał(a):

    Dudka nawet na poziomie rezerw nie ogarnia…

  44. Sere napisał(a):

    Widzicie to co ja,liga+ od godziny tylko o legii, zmienić nazwę na Legia+,i transmisja tylko na Mazowsze.

  45. andi napisał(a):

    Dudka ma 35 lat, a Jóżwiak 19..i ogarnoł?? zeszli razem z boiska. A jeszcze niedawno pisaliście dlaczego Józio nie gra w pierwszym składzie. Jest odpowiedz. Wszyscy niech wezmą dupy w troki i zapierdalają. I w pierwszym zespole i w rezerwach.

  46. tylkoLech napisał(a):

    Liga+legia – masakra. 80 minut o legii – wywiady, analizy, rozmowy. Niemal jak po awansie reprezentacji na mistrzostwa.
    Marciniak do zniesienia, ale Debinski tragedia.

    • Varane napisał(a):

      Pewnie znowu sie wszyscy na CAFE FUTBOL przeniosa bo wieksze jaja robi Tomek Hajto ktory jest jak dla mnie jednym z lepszych ekspertow jak nie najlepszym. Moze jego styl wypowiedzi nie jest perfekcyjny ale przynajmniej jest szczery

  47. Varane napisał(a):

    Trzeba sciagac chloapkow do lat 25maks ktorzy chca isc dalej i sie wypromowac to zawsze przyniesie efekt bo tacy nie beda odpuszczac bo maja szanse na duza kariere a nie zawodnikow w okolicy 27-30 roku zycia ktorzy juz pewnie w lepszym klubie nie zagraja

    • Tomek27 napisał(a):

      Bargot , se marco , situm , rakels , żaden z nich nie ma więcej niż 25 lat , to nie jest kwestia wieku tylko mentalności , taki nicolic jak odchodził z Legii miał 29 czy 30 lat ,a odszedł na fajna , dobrze płatna emeryturę

    • Tomek27 napisał(a):

      Problem jest taki ze my nie bierzemy zawodników w formie , gotowych do gry . Skoro na wylocie jest Niki i Rakels , to weźmy juz zima Carliotsa i np Angulo mimo ze gość ma 33 lata , młodego zdolnego mamy Tomczyka .

  48. kksjanek napisał(a):

    Jeśli chcemy zdobyć mistrza to czas pozbyć się w zimie zbędnych ogniw, do tego sciągnąć napastnika, Nicki do odpalenia, natomiast Gytjear moim zdaniem nie wypali. Tyle transferów a jedynie Situm, Janicki i Dilaver coś wnoszą. Potencjał ma też Barthroth, jednak przy obecnej formie Makuszewskiego nie miał zbyt wielu szans pokazania się. Tak to wygląda na ten moment.

    • robson napisał(a):

      Z Gytkjaerem problem tkwi chyba w psychice. Jak raz się zatnie, to nic nie wchodzi. W pierwszych meczach u nas nie mógł się wstrzelić i dopiero z Piastem przyszło przełamanie i strzelał aż miło. A później po Termalice znowu się zaciął aż do dziś. Przydałby się drugi napastnik. Zimą wróci pewnie Tomczyk i może on poszerzy nam trochę pole manewru w ataku.

  49. mr_unknown napisał(a):

    Jest 1 miejsce, a tutaj ciągłe pierdolenie i narzekanie.

    • tomek27 napisał(a):

      Tylko to pierwsze miejsce takie troche papierowe , bo przewaga nad 6 zespolem ledwie 3 pkt ,a nad 11sta Arka , to tylko 6 pkt. Ewidetnie nie poszliśmy za ciosem po meczu z Legia , a wysokie miejsce zawdzieczami slabosci ligi

    • bezjimienny napisał(a):

      Mistrz też będzie papierowy, więc nie pokazuj się nawet tego dnia na mieście.
      Słabości lig… odkrywca się znalazł. Kopernik z Kolumbem w jednym. Dzisiejszy wschód słońca też odkryłeś?

    • sebra napisał(a):

      Szczerze mówiąc ciągłe narzekanie nie jest zbyt dobre, ale z drugiej strony patrząc od mniej więcej 5-6 lat sportowo jako klub, którego podobno celem jest zaistnienie na arenie międzynarodowej nie robimy postępów co dość mocno martwi i irytuje. Jeśli kogoś zadowala to co widzi to jego sprawa, ale mnie osobiście irytuje to, że drużyna walcząca o mistrzostwo jest w stanie w trakcie sezonu zagrać tylko parę spotkań na najwyższym poziomie. Gdyby to był pierwszy taki sezon to jeszcze byłbym w stanie to zrozumieć, ale jeśli jest to któryś raz z rzędu to ciężko być optymistą i liczyć na to, że tym razem się uda. Na chwilę obecną jesteśmy liderem to fakt, ale z taką grą nie wróżę sukcesu tej drużynie, bo za mało jest w niej jakości, a jeśli weźmiemy pod uwagę, że sezon jest długi i mamy mocno spłaszczoną tabelę to równie dobrze pod koniec roku możemy być w środku tabeli, a nie na fotelu lidera.

    • tomek27 napisał(a):

      A jak się pokaze to co ? Liga może być slaba jak np bialoruska ,a byc tam dobry zespol , u nas liga jest slaba , a wiekszosc zespolow jest na tym samym poziomie , ostatnie lata Legia i Lech rownaja do tuzów pokroju Arka czy Pogon

    • bezjimienny napisał(a):

      @sebra
      To tak konkretnie, której drużynie wróżysz sukces? Bo ktoś na koniec sezonu musi być pierwszy. Kto ma w takim razie jakość?
      @tomek27
      To uznam Cię za totalnego hipokrytę.

    • tomek27 napisał(a):

      Bo co , ja mowie o sytuacji jaka jest teraz , o tym co napisał sebra , sytuacja jest taka ,ze możemy być mistrzem jak i w srodku stawki , to ze jesteśmy teraz na pierwszym miejscu , nic nie znaczy . Nasza pozycja nie jest wykladnia naszej sily ,, swietnej gry ,czy tego ze faktycznie zmierzamy po MP. tylko tego ze inni sa jeszcze słabsi . Prawda jest taka ,ze jeśli nie wygramy w Gdansku , a z ta gra będzie ciężko , to możemy polecieć ostro w tabeli

    • tomek27 napisał(a):

      Ewidentnie ludzie podzielili się na dwa obozy , tych którzy troche bezkrytycznie podchodzą do LEcha – jesteśmy na 1.miejscu i jest super i druga , którzy dostrzegają mnóstwo mankamentów i to ,ze tabela troche zakłamuje obraz .Mi po prostu bliżej do tej drugiej grupy

    • sebra napisał(a):

      @bezjimienny – gdyby spojrzeć na budżety i możliwości poszczególnych klubów to rozgrywki u nas powinny przypominać ligę szkocką sprzed upadku Rangersów gdzie o mistrza biły się Celtic i Rangers (u nas Legia i Lech), a reszta biła się o trzecie miejsce. Jeśli natomiast spojrzymy dość obiektywnie na to co się dzieje w naszej lidze i mam tu na myśli głównie poziom jaki reprezentują poszczególne zespoły to zdecydowanego faworyta do mistrzostwa w tym sezonie nie widzę. Ktoś tą ligę wygra, bo jest parę drużyn, które ciułają punkty, ale nie widzę żadnej, która jest w stanie regularnie wygrywać i posiada lepszą jakość od pozostałych.
      Nie wykluczam, że w ostateczności ligę wygra Lech, ale patrząc na to jak gra i punktuje ostatnio na wyjazdach to będzie bardzo ciężko. Dla przypomnienia dodam, że zdobyliśmy 2 punkty z ostatnich 3 wyjazdów gdzie przeciwnikami były drużyny Pogoni, Śląska i Jagiellonii. Jeśli spojrzymy na dorobek punktowy u siebie tych drużyn to na dzień dzisiejszy wygląda to tak, że Śląsk ma 16 punktów w 6 spotkaniach, Pogoń 3 punkty w 6 spotkaniach, a Jagiellonia 8 punktów w 6 spotkaniach. W następnej kolejce jedziemy do Gdańska na mecz z Lechią, która zdobyła u siebie do tej pory 5 punktów w 5 spotkaniach i nie jestem przekonany, że przywieziemy stamtąd zwycięstwo.

    • bezjimienny napisał(a):

      A dlaczego mamy nie wygrać w Gdańsku? Z tą Lechią, która przegrała nawet z grającą totalne dno Legią?
      Ty w ogóle nie patrzysz na resztę ligi- widzisz tylko Lecha grającego średnio lub słabo (tak twierdzę, że na ogół grają) i wyłącznie na tej podstawie wyrokujesz. To nie ma żadnego sensu.
      Równie dobrze ja mogę napisać, że są dwie grupy- ta która się jara pierwszym miejscem, chociaż dostrzega problemy i Ci, którym się ciągle coś nie podoba- i Ty należysz do tej drugiej. Ja twierdzę, że jesteśmy liderem bo mamy najlepszy skład w lidze (acz minimalnie mocniejszy od reszty czołówki) i nie ma tu znaczenia czy jest on mocny, czy słaby. Po prostu wśród 15 pozostałych zespołów nikt nie ma lepszego. I tyle. No chyba, że mi wskażesz taki zespół, ale to Ci jakoś nie wychodzi.
      @sebra
      No może i powinna, tylko, że ekstraklasa ma to do siebie, że wymyka się wszelkim powinnościom. Regularne wygrywanie? Przecież w Polsce 5 wygranych meczów to seria wręcz kosmiczna, która zdarza się, którejś z drużyn raz na kilka miesięcy (nawet nam w zeszłym sezonie, co finalnie nic nie dało). Od ładnych paru lat nikt nie zdobył trofeum w ten sposób, zawsze mamy wyścig żółwia ze ślimakiem i zawsze ktoś na końcu wygrywa. Nie musisz mi pisać, że gramy słabo na wyjazdach bo to wiadomo- można by przedstawić pewnie podobne statystyki dla reszty czołówki. A potem i tak się może okazać, że akurat Lech wygra i całe misterne wyliczenia będzie można o kant stołu rozbić. A jak nie wygra to pewnie znowu spadnie na 3 miejsce i wrócimy do sytuacji sprzed tygodnia.

    • tomek27 napisał(a):

      A czy ja napisałem ,ze nie wygramy w Gdansku ,po prostu z ta gra wygrana jest jak 1/3 , bo można przegrać lub zremisować jeszcze ,a z gra Lecha jak z gra na loterii . Czy mamy najmocniejszy skład , czy ja wiem , po czym to wnioskujesz ,bo kwotach z transfamrket ? Jeden reprezentant , który nie ma szans na gre w kadrze i to tyle …to Legia ma z 3. Patrzac na gre ,to ladniej dla oka gra Gornik .Patrzac na nazwiska , to więcej znanych ma Slask czy Lechia …

    • bezjimienny napisał(a):

      Gytkjaer- król strzelców bardzo niedawny. Situm w zeszłym roku LM. Makuszewski reprezentant. Jevtić klasa sama w sobie. Niezły Trałka, przyzwoity Gajos. Kostewycz- najlepszy lewy obrońca w lidze, Gumny pewnie w czołówce. Najlepszy bramkarz. Stoperzy nieźli, z resztą od półtora roku (z hejtowanym Nielsenem) tracimy najmniej bramek w lidze. Problemem jest brak rezerwowych na kilku pozycjach.
      Przy czym zastrzegam- mało kto w tej drużynie gra na miarę swojego potencjału-szczególnie w ofensywie.
      Za ładną grę nie ma ekstra punktów. Śląsk ma nawet niezły skład, ale mocno zgrany i z dziurami (bramka, prawa obrona, rozegranie, defensywny pomocnik) i El Comediante. Lechia też trochę zgrana ale z potencjałem podobnym do nas i podobnie średnią ławką rezerwowych. W Legii personalnie wciąż mocni, ale tam zawodnicy patrzą tylko jak uciec z Warszawy, do tego mają trenera, który nigdy wcześniej nie pracował z seniorami.

    • sebra napisał(a):

      @bezjimienny – co do zasady z tym „wyścigiem żółwi” to masz rację, ale nie wiem czy pamiętasz sezon 2015/16 gdzie po 30 kolejkach liderem była Legia z 60 punktami przed Piastem 58, a reszta zgromadziła nie więcej niż 46 punktów? Wcześniej taka sytuacja miała miejsce tuż przed wejściem w życie reformy czyli w sezonie 2012/13 gdzie podium ligi wyglądało następująco: Legia z 67 punktami, my z 61 punktami i Śląsk z 47 punktami. Reforma wprowadziła pewne rozluźnienie jeśli chodzi o podejście do spotkań w sezonie zasadniczym, ale teraz kiedy znika podział punktów to trzeba regularnie punktować od początku sezonu. Owszem ciułamy te punkty, ale grając raz w tygodniu nie pokazujemy jakości, która wyróżniałaby nas spośród innych, a tłumaczenie to tym, że ekstraklasa ma to do siebie, że wymyka się wszelkim powinnościom jest dla mnie niezrozumiałe. Szczerze mówiąc przestałem się regularnie na forum udzielać, bo niezależnie od tego czy gramy co 3 dni czy raz na tydzień zawsze znajduje się jakaś wymówka, która usprawiedliwia słabszy wynik, a jak kibic wymaga czegoś więcej i zwraca uwagę na niedociągnięcia czy brak rozwoju to nazywany jest malkontentem. Oglądając mecze Lecha chciałbym widzieć coś więcej niż tylko zaangażowanie, bo to mogę zobaczyć idąc na mecz DWL w okręgówce.

    • tomek27 napisał(a):

      No tak ,ale realnie kto daje jakość tej druzynie , Jevtic , Tralka ,Putnocki …Gumny ,który jest rozwojowy , może Maki i Situm i to wlasciwie tyle. Czyli 4 w porywach do 6 zawodnikow na MP , faktycznie mocna ta kadra , moim zdaniem porownywalna do Legii Slaska i LEchii , do tego Jaga czy Zaglebie na pewno swoja solidnoscia będą sie liczyc do końca. Zreszta , nie chce mi się jzu spierać .Jak Lech tak się doczłapie do końca sezonu i wygra MP ,to oczywiście będę szczęśliwy , na razie moja radość jest taka 5/10 . Licze w końcu na kilka meczow na dobrym poziomie .Kilka ładnych akcji ,bramek naszych napstanikow i tyle ode mnie

  50. wagon napisał(a):

    Bjelica próbuje zarządzać drużyną na wzór klubów zachodnich, słabe ogniwa i te niepasujące do koncepcji odstawiane są na boczny tor, postawa na treningu drogą do pierwszego składu, wykorzystana szansa w meczu nie przechodzi nie zauważona, cały czas konsekwentne zachowanie wobec piłkarzy,

  51. Bart napisał(a):

    A co sądzicie o wczorajszej nieuznanej bramce Lechii przez faul na Malarzu? Moim zdaniem bramkę można było spokojnie uznać.

  52. andi napisał(a):

    Marcin płyta Ci się zacieła. Oni mają swoje kluby. Nie mogą grać w dwóch na raz. A po drugi zgranie ich pochłonie wiosnę. Zimą tylko napastnik i pomocnik, a pozbyć się Rakelsa i Nielsenów.

  53. wagon napisał(a):

    w tej chwili Lecha ma 22 punkty po 12 meczach, średnia 1,8 na mecz, po 30 kolejkach przy tej średniej będzie 55 punktów tyle samo co w poprzednim sezonie a więc 3 miejsce w tabeli przed rundą finałową, można powiedzieć bez rewelacji,
    jednak trzeba jeszcze dodać że Lech co roku bardziej rozkręca się w drugiej części jesieni i na wiosnę, statystyki mogą się poprawić

    • Giacore napisał(a):

      O 2 pkt za mało, abym był zadowolony. Teraz właściwie mamy „moment prawdy” jeśli po meczach z Lechią Wisłą Górnikiem będziemy mieć o 6 pkt więcej to zdecydowanie zbliżymy się do zdobycia mistrzostwa, szczególnie, że im dalej w sezon tym lepsze wyniki osiągamy. A po tym trójmeczu prawdy to mamy kolejnych kilka kolejek z słabszymi papierowo przeciwnikami.
      Jestem zdecydowanie dobrej myśli, chociaż fajnie byłoby, gdyby któraś z 9 zaczęła strzelać.

    • bydgoszczanin napisał(a):

      brakuje 2 pky z Sandecja u siebie podstawa wszystkich u siebie lac, a na wyjazdach ciuac pkt

    • Leftt telefon napisał(a):

      Nie ma opcji zdobycia 6 pkt w 3 meczach.

  54. wagon napisał(a):

    na oficjalnej podali jeszcze inne bardziej optymistyczne wyliczenie, artykuł „Najlepszy wynik Lecha”:
    ILE PUNKTÓW MIAŁ LECH W OKRESIE 1 STYCZNIA – 17 PAŹDZIERNIKA?

    2017: 59 punktów – 1 miejsce (29. kolejek)
    2016: 36 punktów – 9 miejsce (28. kolejek)
    2015: 44 punkty – 5 miejsce (30. kolejek)
    2014: 50 punktów – 2 miejsce (28. kolejek)
    2013: 48 punktów – 2 miejsce (26. kolejek)
    2012: 38 punktów – 1 miejsce (20. kolejek)
    2011: 45 punktów – 3 miejsce (25. kolejek)
    2010: 41 punktów – 2 miejsce (21. kolejek)
    2009: 37 punktów – 4 miejsce (22. kolejki)
    2008: 40 punktów – 3 miejsce (21. kolejek)
    2007: 46 punktów – 5 miejsce (25. kolejek)

    powyższe to chyba takie „nie narzekajcie przecież jest OK”

  55. MichalRdm napisał(a):

    Redakco/mod jak oceniacie wprowadzenie serii artykułów ,,Top 7,,?
    Każdy się będzie wypierał ale podświadomie chyba cel został osiągnięty. Naszło mnie tak dzisiaj jak chciałem przejrzeć śmietnik a tu na jednej stronie komentarze jeszcze sprzed meczu a w artykułach wszędzie praktycznie 10+ komentarzy.

  56. Byly napisał(a):

    @KKSLECH.com, doczekam się wartościowego „serialu” o trenerach (ranking, opinie, zachcianki, fobie), czy to, na razie, przekracza możliwości polskiej internetowej strony?
    Okazja?: Cracovia – Pogoń.

  57. robson napisał(a):

    Czyżby Skorża znowu wyleciał po meczu z Cracovią?

    • Trik napisał(a):

      Tam Skorże załatwił Kedziora, Gostomski i Trałka, w Pogoni nie widać żeby ktoś się podkładal

    • wagon napisał(a):

      czy Skorża to bardzo dobry trener ?, czy raczej przereklamowany gość potrafiący z tylko bardzo dobrym składem zrobić porządny wynik ?,

    • sas napisał(a):

      To okazuje się że mieliśmy bardzo dobry skład? Tylko jakoś Rumak, Urban, Bjelica nic z tym zajebiście mocnym składem nie wywalczył a ten Skorża zdobył mistrza, wprowadził do Europy czego geniusz z Chorwacji nie potrafił.

    • robson napisał(a):

      @sas
      Skorża w sezonie 2014/15: 60 pkt. w 30 meczach
      Bjelica w sezonie 2016/17: 61 pkt. w 30 meczach
      Rumak w sezonie 2012/13: 61 pkt. w 30 meczach

      Wszyscy punktowali prawie tak samo, ale Skorża miał to szczęście, że trafił na słabą Legię.

    • El Companero napisał(a):

      patrząc na ten wynik śledzi, można sobie głośno zadać pytanie: z kim a raczej (z czym) my przegraliśmy w PP…. To była poruta na całego…

    • sas napisał(a):

      Skorża zdobył mistrza a Bjelica ? Gówno, mimo że legia grała bez napastnika i miała amatora za trenera. Chuj mnie obchodzą punkty, ważne są trofea a tych Bjelica nie ma mimo kilku szans.

    • Ekstralijczyk napisał(a):

      Skorża latem chciał budować zespół po swojemu i domagał się transferów, ale do tego potrzeba chajsu, a w Pogoni aż takich funduszy nie ma.

      Tak czy siak aktualnie Pogoń pod wodzą Skorży prezentuje się najgorzej od kilku lat.

      Myślałem, że z czasem pod wodzą Maćka drużyna ze Szczecina stanie się drużyną aspirujaca spokojnie o puchary europejskie, a tu spora niespodzianka.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @El Companero-wychodzi na to,że Maciek zemścił się na Kolejorzu, a reszta ligi mści się na nim.Dziś odbyły się „derby” dołów tabeli i drużyna Skorży znów w pacynę

    • robson napisał(a):

      @sas
      Nie miała napastnika, ale miała Odjidję, który w naszej lidze wystarczał za kilku napastników…

    • sas napisał(a):

      Tak Odidia, Odidia który miał gorsze statystyki od Majewskiego I chyba od Jevtica. Pierdolisz jak wschodni debile.

    • siwus89 napisał(a):

      Kurwa prosze Was! Nie stawiajcie obok Skorży, trenera który przez rok zdobył MP, zagrał w finale PP i zakwalifikował się do LE Rumaka który przez 2,5 roku nie potrafił zdobyć MP,przejść dalej niż dwie rundy w PP, czy odpadając z byle amatorami w LE. To nie był przypadek tylko całkowity brak umiejętności. Zapomnieli co niektórzy jak cała POLSKA miała z nas beke dzięki temu nieudacznikowi.

    • robson napisał(a):

      @sas
      Chyba jednak nie, bo w klasyfikacji kanadyjskiej wyprzedził obu. Odjidja 12 asyst, a Majewski i Jevtić 7.

      @siwus89
      Kompromitacje w Europie i w PP są oczywiście dla Rumaka dyskwalifikujące i to nie podlega żadnej dyskusji. Jednak obiektywnie patrząc w pierwszym swoim sezonie punktował w lidze bardzo dobrze. Średnia punktowa z sezonu 12/13 w sezonach 10/11, 11/12, 14/15, 15/16 i 16/17 dałaby mistrza.

    • Giacore napisał(a):

      Skorża sam sie z Lecha wyrzucił. Swoimi kontaktami z zawodnikami a właściwie to ich brakiem.

      W Pogoni jak widać zdecydowanie mu nie idzie. Można mówić o jakimś słabym składzie, ale bez jaj na 12 kolejek tylko 2 wygrane? Pogoń ma ekipe na spokojny byt w ekstraklasie a w tym momencie jest to jeden z faworytów do spadku. Potrafią grać i zatrzymać przeciwnika co pokazali z nami w dwumeczu. Jednak brak powtarzalności i są gdzie są. Kogo to wina? Sztabu i zawodników, skoro jedni i drudzy mają problem z mobilizacją na spotkania.

  58. Mary napisał(a):

    Tak się zastanawiam. Kto miał lepszy skład? I czy w ogóle porównanie jest możliwe :)
    37 kolejka Lech-Wisła Skorża
    Gostomski, Kędzira, Arajuuri (Kadar), Kamiński, Douglas, Kownacki (Formella), Trałka, Linetty, Kłamczuch (Jevtic), Pawłowski, Sadajev
    37 kolejka Jaga-Lech Bjelica
    Putnocky, Kędziora, Bednarek, Wilusz, Kostewycz, Makuszewski (Pawłowski), Tetteh, Trałka (Radut), Majewski, Jevtic, Robak (NBN)
    Moja subiektywna ocena:
    Gostomski Bednarek, Wilusz; Douglas > Kostewycz (za wolne), Kownacki?Makuszewski (nie wiem), Trałka Linetty>Tetteh Trałka, Kłamczuch>Majewski, Pawłowski?Jevtic (nie wiem), Sadajev>Robak
    Skorża +5; Bjelica +1

    • Mary napisał(a):

      Coś mi powycinało, więc jeszcze raz:
      Gostomski Bednarek, Wilusz; Douglas > Kostewycz (za wolne), Kownacki?Makuszewski, Trałka Linetty>Tetteh Trałka, Kłamczuch>Majewski, Pawłowski?Jevtic, Sadajev>Robak
      Skorża +5, Bjelica +1

    • Mary napisał(a):

      Jakaś cenzura czy co? :)) No to słownie:
      Gostomski gorszy niż Putnocky, Kędziora równy Kędziorze (choć Skorżowy lepszy), Arajuuri, Kaminski lepsi niż Bednarek, Wilusz

    • Byly napisał(a):

      @Mary – dziękuję.

  59. Bart napisał(a):

    Skorża imo miał trochę więcej szczęścia, minimalnie lepszy skład i kilku piłkarzy w życiowej formie (Sadajew, Arajuuri, Pawłowski w rundzie finałowej), a do tego Legia była bezzębna po odejściu Radovicia. Pamiętajmy jednak, że Skorża do tego majstra doczłapał grając w kratkę. Wystarczyłoby, żeby w ostatniej kolejce Wiśle wpadł jakiś farfocel i z trenera-zdobywcy za którym niektórzy ciągle płaczą mielibyśmy trenera-przegrywa który na finiszu upadł i rozwalił sobie głupi ryj w momencie wchodzenia na najwyższy stopień podium. O sukcesie często decydują detale. Wystarczyłoby żeby w finale pp Majewski trafił w końcówce albo strzał głową Robaka wpadł do bramki a nie trafił w słupek, i PP byłby nasz a Bjelice postrzeganoby inaczej.

    • tomek27 napisał(a):

      No i dzięki tym detalom jesteś wielki albo nikim ,takei jest futbol

    • eremita napisał(a):

      Ja jeszcze mysle, ze Wisla chciala nas bardziej na fotelu mistrzowskim niz Ległą. Pamietam jak pod koniec spotkania Brożek w naszym polu karnym ograł Tomka Kędziorę i poczekał ze strzałem na bramkę, że ten sie podniósł i zabrał mu piłkę :)

    • Kuba napisał(a):

      @eremita
      Górnik się podłożył a Brożek mógł, ale nie strzelił ;)
      MASAKRA.
      Może w Azji ktoś łyknie te Twoje rewelacje…

  60. aabbee napisał(a):

    Czołem Wiara! Dawno się nie odzywałem tutaj ale wszedłem specjalnie na tę okazję. Kiedyś pokłóciłem się z niektórymi z was na temat pana Skorży ale stwierdziłem, że jeśli rzeczywiście jest dobrym trenerem to coś osiągnie w tej Pogoni a wtedy ja przeproszę za swoje słowa i zmienię zdanie o Maćku. Tak się nie stało a wręcz jest całkowicie odwrotnie i Pogoń pewnie niedługo będzie szukać nowego szkoleniowca. To tylko utwierdza w przekonaniu, że Skorża to żaden bóg trenerki a zwykły przeciętniak, który sukcesy osiąga tylko z dobrym składem i sporym wsparciu finansowym. Gdyby było inaczej to coś z tą Pogonią by osiągnął bo na papierze skład mają niezły. Taka prawda.

    • tomek27 napisał(a):

      Czyli w sumie się przyznales do bledu ,bo z tego co piszesz do nas pasowal idealnie …

    • legolas napisał(a):

      No to wskaż mi trenera, który z gówna ukręcił bicz i powiedz że to świetny trener. Sorry, ale w trenerce o to chodzi żeby z dobrym zespołem wykręcać sukcesy, tak jak robi to Skorża. Myślisz że jak Mourinho, Guardiola, Conte itd. itp. przejęliby jakiegoś przeciętniaka w swoich ligach to zaczęliby zgarniać z nim trofea? Sorki ale takie rozumowanie jest błędne.

    • aabbee napisał(a):

      Jak to pasował idealnie? Przecież nasz zarząd to minimalizm a skład to kicha według niektórych? xD A mistrzostwo wg nich to zasługa tylko i wyłącznie Skorży.

    • tomek27 napisał(a):

      No to skład sportowo czy dobry rzecz wzgleda , jednak i tak na pewno lepszy niż 3/4 naszej ligi. Ale już wsparcie finansowe jak napisales , to rzecz bezwzgledna , drugi budżet w lidze i nie ma zmiłuj, inaczej być nie chce …czyli wg twojej opinii idealny dla nas trener :)

    • tomek27 napisał(a):

      Do tego skład jest i był w miare porównywalny caly czas ,może poza czasem gdy gral Lewy ,Stilic ,Peszko itd. A przez 7 lat zdobyliśmy jedno MP i raz graliśmy w grupie w pucharach , a bylo do za Skorzy ,wiec gdzies jednak musial mieć na to wszystko wpływ

    • Giacore napisał(a):

      Legolas
      Mourinho z przeciętnymi w skali europy Porto i Interem wygrał LM.

    • robson napisał(a):

      Moim zdaniem Skorża ma niezły warsztat trenerski i dużą wiedzę piłce, ale ma ewidentnie jakieś problemy w relacjach z ludźmi, które powodują, że wszyscy w klubie po jakimś czasie mają go dosyć. Zauważcie, że praktycznie z każdego zespołu Skorża odchodzi zostawiając po sobie rozjebaną szatnię i konfliktując się z pracownikami klubu. Tak było w Legii, tak było w Lechu i tak według różnych relacji jest w Pogoni. Przypadek? Chyba jednak nie. Facet może i zna się na trenerce, ale nie potrafi zbudować szatni i zjednywać sobie ludzi.

    • rakuda napisał(a):

      @tomek27 pieprzysz. To na co trener ma wplyw to wlasnie srednia punktow (jesli mowimy o porownywalnych skladach) + ewentualnie „wrazenia artystyczne”. To czy wygra MP, PP czy awansuje do grupy LE/LM zalezy (przy podobnych srednich punktow) od przypadku.

      Jesli (przy podobnych skladach) jeden trener ma 2.5pkt/mecz a drugi 1.5 to widac, ze pierwszy jest lepszy. Jesli obaj maja po 2pkt/mecz to jeden wygra MP bo Jop zaladuje swojaka w ostatniej minucie a drugi przegra PP bo Maja w ostatniej minucie nie trafi w pusta bramke.

    • Tomek27 napisał(a):

      Robson
      Sam pieprzysz , bo gadasz tak jakbyś zapomniał ze jesce są przeciwnicy . Co za różnica czy Lech zdobędzie 50 czy 60 pkt , skoro 50 może dać MP a w innym sezonie 60pkt może go nie dać . Co mnie obchodzi wysoka srednia punktowa jak nic to nie da Lechowi ?

    • Tomek27 napisał(a):

      Sorry robson to było do rakudy

    • rakuda napisał(a):

      Następnym razem zanim coś napiszesz to najpierw spróbuj zrozumieć o czym się pisze. Dyskusja nie jest o tym czy zajebiście jest coś wygrać (jak MP czy PP) tylko o tym, który z ostatnich trenerów do czegoś się nadawał, a który był do chrzanu.

    • tomek27 napisał(a):

      Co ty gadasz w ogole ? Widze scisly związek miedzy wygrywaniem MP i PP ,a tym czy trener się do czegos nadaje ,ty nie widzisz ?

    • rakuda napisał(a):

      Czytanie ze zrozumieniem to jednak kuleje w narodzie. Co maja umiejetnosci trenera do tego czy Maja trafi na pustaka czy nie? Albo czy Jop walnie swojaka czy nie?

    • tomek27 napisał(a):

      Ale ty jesteś ograniczony . To w takim razie po co w ogole trener idąc takim tokiem rozumowania ? Mecz trwa 90 min , a jeśli mówisz o finale PP , to nawet 120 min , jedna sytucja Majewskiego , to tylko jedna sytuacja , LEch grając na poziomie jaki ma w stosunku do takiej Arki , powinien mieć tych sytuacji 100 % 6-7 ,a nie jedna i wtedy na bank by cos wykorzystal ,a tak to trener zawsze może powiedzieć , a to moja wina ,ze bramkarz nie obronil , tak byśmy mieli remis 0-0

    • rakuda napisał(a):

      Jednak dyskusja z niektorymi ludzmi nie ma sensu. Zyj w swoim swiecie i miej sie dobrze!

    • tomek27 napisał(a):

      Spoko . Poogladasz troche pilke , to się nauczysz ,pozdrawiam :)

    • rakuda napisał(a):

      Ja ogladam pilke wiecej niz ty jestes na tym swiecie gimbusie.

    • KotorFan napisał(a):

      Ale z Arką mieliśmy więcej niż jedną setkę. Taki jest futbol.

    • Tomek27 napisał(a):

      Rakuda
      Gimbusie … w życiu do gimnazjum nie chodziłem . Pooglądaj trochę meczów to zrozumiesz o czym mowię

  61. KKS napisał(a):

    Widze, ze wciaz wielu zyje historia. Skorza czy Rumak – bylo minelo, rozdzial zamkniety.

  62. tolep napisał(a):

    Pozwolę sobie podzielić sie z Wami pewną wątpliwością.

    Mam wrażenie, że Redakcja produkuje za dużo „contentu”, przez co spada jego średnia wartość.
    Ponadto, można mieć różne zastrzeżenia do technicznej jakości wytwarzanych tekstów.

    Chwilowo na tym poprzestanę, ciekaw jestem czy ktoś z Kolegów podejmie temat w dyskusji.

    • Byly napisał(a):

      Czy Twój „content” jest moim (czy Ja go też produkuję)?
      Czy „średnią wartość” wyznaczają: Ty, Borek, Koseccy,” pan Sławek” i żona słynnego piłkarza Legii – Lewandowska (po mężu)?

    • Varane napisał(a):

      Co za dużo to nie zdrowo. Chodzi mu o to, że jest za dużo newsów przez co niektóre są pomijane i ludziom sie nie chce tego czytac. Mniej i tresciwiej byloby lepiej

    • Moderator KKSLECH.com napisał(a):

      Warto pamiętać, że tutaj wszyscy za darmo coś robią poświęcając swój szans. Zawsze jak komuś coś nie pasuje może pomóc nam coś stworzyć (potrzeba na to kilka godzin dziennie) lub przenieść się na oficjalną/kumate forum. Inni upadli do końca.

    • tolep napisał(a):

      Szanowna Redakcjo, nie bójcie się feedbacku od przyjaznych użytkowników :) nie ma w tym cienia wrogości.

    • Varane napisał(a):

      No my to rozumiemy chodzi o to ze teraz wiekszosci newsow i tak malo osob czyta. Krotko i na temat

    • Marecki60 napisał(a):

      Nikt tu na silę Cie tu nie trzyma. Są inne strony sportowe gdzie poziom jest „inny”. Może Tobie będzie bardziej odpowiadał. Życzę powodzenia w poszukiwaniach.

    • Varane napisał(a):

      Marecki mi nie chodzi jełopie o poziom, który jest wysoki tylko wiele newsów można byłoby złożyć w jeden

  63. El Companero napisał(a):

    myślę że po sezonie warto będzie napisać artykuł o systemie Var. Podsumować go, komu dał i komu zabrał. Gdyby nie było tego systemu my w meczu z legią stracilibyśmy bramkę z karnego ale wygralibyśmy 3-1. Ale w Białymstoku zdobylibyśmy gola na 2-1 i mielibyśmy 3 pkt. Kilka drużyn ma podobne historie. Na pewno słabi są arbitrzy obsługujący Var. Tak więc jak na razie jesteśmy z tym systemem na minusie…

    • Tomek27 napisał(a):

      Na razie VAr zdaje egzamin , osobiście wkurza mnie to czekanie za decyzja , ale jednak duzo błędów kasuje var. Nawet wczoraj w meczu Cracovii tez sędzia cofnął decyzje o bramce i słusznie

    • piotr06 napisał(a):

      Czasem mam wrażenie, że sędziowie świadomie walą babole, żeby potem wszyscy mówili jaki ten VAR jest zajebisty.

    • rakuda napisał(a):

      @El Companero no i bez VARu nie stracilibyśmy Gajosa na 3 mecze (czy ile tam było)
      @piotr06 myślę, że oni są po prostu tak słabi, że nie muszą tego udawać

      Co mnie wnerwia w VARze to, że służy głównie do wyłapywania stykowych spalonych, często takich, że gdyby sędzia puścił to ze względu na „promowanie ofensywnej gry”, nie byłby to błąd.

      A wiele ostrych fauli, karnych z dupy czy innych dziwnych sytuacji nie ogarnia. No ale jeśli przed monitorem siedzi Gil to w sumie nie ma co się dziwić…

    • robson napisał(a):

      @rakuda
      A mi właśnie się to podoba. Ta gadka o „promowaniu ofensywnej gry” to była tylko wymówka mająca usprawiedliwić niedoskonałość ludzkiego oka. Ja tam się cieszę, że VAR wychwytuje wszystkie spalone, bo to oznacza mniej ocenności, a więc też mniej kontrowersji.

    • rakuda napisał(a):

      Nie no spoko, ze wylapuja. Wydaje mi sie tylko, ze priorytety powinny byc inne (w sensie wylapywanie chamstwa, ostrich fauli czy karnych). A oni sie uczepili tych spalonych bo najlatwiej im to wychwicic.

    • tomek27 napisał(a):

      Znowu rakuda nie zrozumiales do końca .Spalony jest najlatwijsza rzecza do wylapania przez Var , bo nie zostawia pola manewry sędziemu .Po drugie jest bardzo trudny do wylapania dla oka sędziego ,bo często jest to dynamiczna akcja ,a spalony niewielki .Var dopiero raczkuje ,wiec spokojnie . Tzw karne jednak ogarnia ,przklad meczu z LEgia . ALe karny po faulu ma to do siebie ,ze często jest kwestia interpretacji ,np wczorajszy mecze Realu i faul na Llorente

    • KotorFan napisał(a):

      No właśnie, spalony jest albo go nie ma, a faul – to zależy od interpretacji sędziego. Niemniej VAR do fauli też przydaje się, bo są próby wymuszenia karnych na które w pierwszym momencie sędzia może się nabrać.

  64. damt610 napisał(a):

    Podrzuci ktoś dobry link do LM? Jakoś jak na dailymotion.com/ekstraklasa byłaby marzeniem ;)

  65. babol napisał(a):

    rakuda

    Spalony to spalony, po to jest VAR. Rozumiem, że gdyby tak stracił gola Lech i przegrał to byś gadał po co jest ten VAR.

    • rakuda napisał(a):

      Jak wyzej nie mam szczegolnego problemu z tym ze je wlapuja, tylko z tym, ze sie na nich skupiaja bo najlatwiej, zamiast sie skupiac na waznych rzeczach.

      A co do tego ze spalony to spalony: przepis o spalonym jest po to zeby atakujacy nie mieli przewagi nad broniacymi, bo sa blizej bramki w momencie podania. Jaka przewage ma zawodnik ktorego nos jest 1cm przed pieta obroncy? Moim zdaniem przepis bylby sensowniejszy gdyby pozwalal na puszczenie gry gdy sylwetki „w wiekszosci” sie pokrywaja albo cos takiego. No ale przepis jest jaki jest a VARowcy go uzywaja, zeby sobie poprawiac humory.

    • Ams napisał(a):

      A do której sytuacji się odnosisz z tym jednocentymetrowym spalonym? Bo chyba nie do gola Gajosa. Który ze spalonych w tym sezonie wyłapali, a powinni puścić?

    • tomek27 napisał(a):

      Nie wiem tez o co chodzi gościowi .Spalony to spalony . Nie po to obroncy się ucza ,żeby łapac na spalone ,żeby później uslyszec był minimalny ,wiec uznajemy gola , co za bezsens

    • rakuda napisał(a):

      Spalony Gajosa akurat byl wiecej niz centymetr. Ale ogolnie uwazam, ze robienie symulacji 3d zeby wylapac kawalek ucha, ktory byl blizej bramki niz sznurowka obroncy jest bez sensu. I IMHO powinni to jakos „uzyciowic” bo przy obecnej szybkosci liniowi machaja zupelnie „na czuja”. A teraz przy VARze przestana machac w ogole (poza ewidentami) I beda liczyc, ze koles w wozie akurat nie spi.

      @tomek27 sam jestes bez sensu, najpierw naucz sie czytac a dopiero pozniej sie rozpisuj.

    • Tomek27 napisał(a):

      Naucz sie czytać ? No ostry argument 😀. Gadasz od rzeczy i tyle a dlaczego niby wyłapywanie spalonego przez VAr jest mniej ważne niż nawet brutalny faul w środku boiska , możesz mi to wytłumaczyć ? VAr jest wlasnie idealnie stworzony do spalonego , bo wyłapuje nawet kilku centymetrowego spalonego i nie wtedy gadania czy słusznie czy nie , bo był spaliny o koniec kropka .

    • Mary napisał(a):

      rakuda Zaraz, zaraz…. VAR chyba nie sprawdza spalonych, tylko poprawność bramki i podyktowanie rzutu karnego. Przecież jak sędzia podniesie chorągiewkę, to jest po ptokach, akcja przerwana. Czyli rzeczywiście lepiej, żeby nie machał łapami bo wtedy można użyć VARa w przypadku gola :) Co zrobić w sytuacji Legia – Lechia, skoro bramka padła po gwizdku? Żaden VAR nie pomoże. Obrona powie, słusznie, że odpuściła i jak im udowodnisz, że nie?

    • El Companero napisał(a):

      dlatego w Białymstoku nie wygraliśmy bo trafiliśmy na tęczowego Gila na Varze… On musiał się doczepić…

    • Mary napisał(a):

      Nie wygraliśmy w Białym, bo nie strzeliliśmy drugiej bramki. Gdyby Gil z VARem był na Ł3 kiedyś, to bramka Kłamczucha nie byłaby zaliczona, o czerwonej dla Malarza już nie wspomnę.

    • rakuda napisał(a):

      Sprawdza spalone przy bramkach. I zgadza się, że przy obecnych przepisach liniowi nie powinni machać poza ewidentnymi sytuacjami. Jeśli bramka poszła ze spalonego to VAR ją anuluje (no chyba, że Gil się zdrzemnie), jeśli sędzia machnie a główny zagwiżdże to dupa, nie da się wycofać akcji, bo tak jak piszesz po gwizdku się nie gra i żaden VAR tu nie pomoże (no chyba, że zrobią wałek jak w Niemczech ;) ).

      I jasne, że straciliśmy punkty nie przez VAR tylko przez to jak słabo zagraliśmy w drugiej połowie.

      Uważam po prostu, że (abstrahując od Gajosa, Gila, i całej tej naszej śmiesznej ligi) przepis o spalonym jest nieżyciowo sformułowany, bo ani 1cm różnicy nie daje takiej przewagi, żeby można było powiedzieć, że bramka była zdobyta nieuczciwie, ani żaden sędzia na świecie nie jest w stanie takiego spalonego zobaczyć, więc spalone są gwizdane na czuja.

    • Mary napisał(a):

      Hmm… A jak to właściwie jest z tym VARem. Do którego miejsca cofają (czyli gdzie jest ten varowy początek akcji)? Przykład: Maki ze spalonego (co sędzia nie widział) podaje do Trałki a ten do Gajosa, którego równo z trawą wycina Kuciak w polu karnym. Cofają do Trałki i jest karny czy do Makiego i karnego nie ma? :)

    • rakuda napisał(a):

      Cofają do „początku akcji bramkowej”, chociaż kilka razy już tego nie zrobili – skupiali się na tym czy był spalony czy nie i nie patrzyli, że 10s wcześniej była ręka – tak było na pewno z Brzyskim przy jakimś golu dla Sandecji i jeszcze kilka razy, ale nie pamiętam już, w których meczach.

      W tym przykładzie, co piszesz powinien być karny, bo nie mają prawa cofnąć do spalonego jeśli było bramki. To jest jeden z paradoksów VARu. Ta sama sytuacja bez faulu masz nieuznaną bramkę (słusznie bo był spalony), z faulem masz karny, może czerwo dla bramkarza i pewnie bramkę (niesłusznie, ale zgodnie z przepisami).

      Zresztą już podobnie było w jakimś meczu niedawno i była tu kłótnia tu na forum.

    • Tomek27 napisał(a):

      Rakuda
      Znowu tworzysz jakies własne teorie . Jeśli przepis o spalonym jest nieżyciowy , to chyba wg ciebie można jedynie w ogóle znieść spalonego innej możliwości nie ma . Gdzieś ta granice trzeba przecież postawić i zawsze gdzieś bedzie moment ze sędzia uzna a komuś innemu centymetr dalej nie uzna . To tak jak z bramka , piłka nie przekroczy bramki o centymetr to ja uznajmy ? bo to przecież tylko centymetr . Bzdety gadasz i tyle . Jest VAr i nie bedzie juz bramkę ze spalonego nawet minimalnego i bardzo dobrze

    • rakuda napisał(a):

      Jak zwykle popisujesz się nieumiejętnością czytania.
      Więc specjalnie dla Ciebie wersja łopatologiczna.

      – nie dyskutuję z decyzjami sędziów wideo, takie są przepisy i robią to co powinni robić (przynajmniej jeśli chodzi o spalone)
      – moja OPINIA na temat przepisu o spalonym jest taka, że jest on chujowy. Nie tworzę teorii. Nie twierdzę, że sędziowie, źle robią stosując przepis taki jakim on jest. To jest MOJA OPINIA i mam kompletnie wyjebane na to, czy ty (lub ktokolwiek inny się z nią zgadza czy nie).

    • Mary napisał(a):

      rakuda Tak sobie czytam o tym VARze. No i powinni cofnąć do Makiego, nawet gdyby jeszcze po drodze był Tetteh. Karnego nie ma, ale jeżeli Kuciak zasłużył na czerwo to je dostaje, żołtej nie. Skomplikowane to bardzo.
      Ale przecież taki Gil spalonego też może przeoczyć na monitorkach i cofnie tylko do Trałki, żeby szybciej było. Tak samo mogłoby być przy golu. Varciniak kiedyś sprawdzał miejsce zdarzenia i zmienił wolny na karnego ale ani on ani ten z wozu nie zauważyli, że faulu wcale nie było. Ten VAR to nie jest panaceum na całe zło :))

    • rakuda napisał(a):

      @Mary to był mecz Legia – Cracovia, gdzie Marciniak nie dał Cracovii karnego bo wypatrzył spalony na VARze (słuszna decyzja, ale niezgodna z przepisami)

    • rakuda napisał(a):

      No z tym karnym to też był śmiech, ale generalnie wsio było tak jak mówi przepis. Sędzia główny widział faul, sędzia wideo nie był pewien, że faulu nie było (musiał co prawda być ślepy ale niech im tam będzie), ale był pewien, że jeśli był to w polu karnym. Więc wolny za faul widmo zmienili „w majestacie prawa” na karny.

      No a z z tym przewijaniem to jak pisałem kilka razy już im się niebardzo chciało cofać ;).

    • Mary napisał(a):

      rakuda No właśnie nie, Marciniak nic nie wypatrzył wtedy. On odgwizdał spalonego mimo pretensji Pasów, bo Gil mu do ucha szepnął, że karnego nie ma. I to nie jest niezgodne z przepisami bo przy karnym cofa się do początku akcji. I kartki Jędza też nie dostał, bo VAR może dać tylko czerwoną, do żółtych się nie wtrąca :)) Przeczytałam, że Marciniaki będą wnosić, aby do przepisów VAR dopisać jeszcze drugą żółtą.

    • rakuda napisał(a):

      OK. Kiedys czytalem, ze cofaja tylko przy bramkach. A przy faulach (w tym karnych) oceniaja tylko czy byl, czy byl na czerwona I czy byl w polu karnym. Pewnie jakis dziennikarz cos zamotal, wlasciwych przepisow nie chcialo mi sie szukac.

  66. KKs7 napisał(a):

    jak uważacie był faul wczoraj na Llorente?, bo wg mnie varciniak do realu gwizdnąłby to bez chwili zastanowienia

    • tomek27 napisał(a):

      Ciezko ocenic , w pierwszej chwili ,chyba Casemiro to był , wygarnal pilke, ale później ewidentnie ciagnie Llorente za noge utrudniając mu dojście do pilki .Dla mnie raczej karny

  67. 07) napisał(a):

    Redakcjo poproskmy o artykul podsumueujacy napastnikow w Ekstraklasie.

  68. Coach napisał(a):

    Magic dopiero co stracił robotę ,teraz robi za eksperta TVP,wolałbym chyba Gmocha posłuchać.
    Oglądając dzisiaj Qarabag-Atletico wydaje mi się że Azerowie wygrali by naszą ligę w cuglach.

  69. Mary napisał(a):

    rakuda Znalazłam coś dla Ciebie. „Jestem ciekawy, jak wyglądałaby gra bez spalonych. Według mnie byłaby bardziej atrakcyjna, napastnicy mieliby więcej szans, strzelano by więcej goli, a tego chcą kibice” – Marco van Basten. On pewno też nie zna się na piłce. :))

    • madoo napisał(a):

      Jakiś czas temu Niemcy robili eksperyment i rozegrali mecz bez spalonych, poza tym czytałem że dawno temu, chyba w ZSRR zagrali jakieś rozgrywki bez ofsajdów w ogóle. Wyniki to głównie 0:0, 1:0. Drużyny boją się zaryzykować.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Prawda jest taka, że wszelkie istotne zmiany przeobrażają tę dyscyplinę sportu w różnych kierunkach. Wpływają na kolejne zmiany w taktyce i wykształcają nowe typy zawodników. Należałoby sobie odpowiedzieć do czego doprowadziłoby zniesienie spalonych. Zapewne tak jak mówi madoo@ część zespołów trzymała by się swojego pola karnego i uprzykrzała by życie napastnikom, którzy z kolei nie angażowaliby się w grę w głębi pola tylko czyhaliby na okazję, jakiś błąd, żeby dobić piłkę do pustej bramki. Jakby się to odbiło na atrakcyjności gry? Warto to rozważyć zanim się podejmie decyzje w tym zakresie.

    • rakuda napisał(a):

      HAHA. Bylem pewien, ze van Basten w koncu tutaj trafi:)

      Ja nie jestem przeciwko spalonym. Nie uwazam tylko, ze centymetrowe spalone (ktorych zaden czlowiek nie jest w stanie rzetalnie ocenic) to jest najwiekszy problem futbolu ;)

    • rakuda napisał(a):

      Wiedzialem, ze van Basten w koncu tu trafi:)

      Nie jestem przeciwko spalonym. Po prostu nie uwazam, ze centymetrowe spalone (ktorych zaden czlowiek nie jest w stanie ocenic), nie sa najwiekszym problemem futbolu.

    • rakuda napisał(a):

      o jedno „nie” za duzo ;)

    • tomek27 napisał(a):

      No ale to gdzie bys chciał mieć ta granice ? Przeciez gdzies być musi

    • mz napisał(a):

      …i zawsze gdzieś będzie problem z „centymetrowymi spalonymi” ;)

      Nie pamiętam kto to był (może właśnie van Basten), twierdził, że należy zrezygnować ze spalonych i dodać 1 zawodnika w pole.

    • rakuda napisał(a):

      @tomek27 ja wiem, ze gdzies musi byc granica. Pisalem wczesniej, ze moze powinna nia byc „wiekszosc” sylwetki. Moze madre glowy mialyby jakis lepszy pomysl, zeby spalony byl tylko wtedy kiedy ma jakies znaczenie dla gry, jak z faulem, jesli kogos dotkniesz palcem to nie jest faul ale jesli mu podlozysz noge to juz tak. Moim zdaniem te ich wszystkie symulacje 3D I patrzenie gdzie sa czyje sznurowadla jest ciut smieszne.

    • El Companero napisał(a):

      bzdura, gdyby nie było spalonych, obie drużyny stałyby na własnych połowach i co najwyżej ładowały długie piły do osamotnionego napastnika. Nikt nie byłby na tyle głupi żeby się rzucać do przodu. Mecze byłyby nudne i kończyłyby się bezbramkowymi remisami. Van Basten za dużo trawki jarał.

    • Mary napisał(a):

      Dlaczego zaraz bzdura? Masz patent na nieomylność? Zaintrygował mnie ten spalony. Ha, nie było go od zarania piłki kopanej. Wprowadzono go w 1866. Wcześniej jedni grali bez i żyli, a drudzy mieli zasadę bardziej rygorystyczną „więcej niż trzech” i też żyli. Dogadali się na zasadę „co najmniej trzech”. Przepisy gier zmieniają się od czasu do czasu. A bzdurą nie jest zastanawianie się czy piłkarz x zasłaniał coś bramkarzowi czy nie? Przecież to tylko kwestia subiektywnej interpretacji.

  70. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Marcin Maćkowiak to jeden z najbardziej utalentowanych piłkarzy młodzieżowej drużyny Lecha Poznań. Młody defensywny pomocnik swoimi dobrymi występami m.in. w kategorii wiekowej do lat 18 przyciągnął uwagę kilku klubów Ekstraklasy, a przede wszystkim Swansea.

    Według informacji „Przeglądu Sportowego” przedstawiciele walijskiego klubu występującego w Premier League chcieliby obejrzeć piłkarza na żywo podczas gry z rówieśnikami i wtedy zdecydować o ewentualnym transferze w styczniu.

    Chętne na pozyskanie Maćkowiaka są również drużyny w Polsce. Zdaniem PS najbardziej na transfer zdecydowane są władze Śląska Wrocław, które już latem złożyły zawodnikowi ofertę i namawiali go na przenosiny do ich klubu, nie doszli oni jednak do porozumienia z przedstawicielami Lecha Poznań.

    Wychowanka akademii Kolejorza w swoim zespole chętnie zobaczyliby również szefowie Wisły Kraków, czy Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.

    Ki ch…?

    • Robbie napisał(a):

      Menadżer robi szum.

    • Coach napisał(a):

      Skoro się chłopak wyróżnia w młodzieżowych reprezentacjach,to zainteresowaniu nie można się dziwić.Scouci wielu klubów bardzo dokładnie monitorują zawodników którzy się wyróżniają w różnych kategoriach wiekowych.
      Młodego zawodnika teoretycznie najłatwiej jest wyciągnąć i namówić na transfer za nim zrobi się o nim głośno.Kwestia w tym żeby Lech był zabezpieczony na taką ewentualność,kontraktami z tymi najbardziej uzdolnionymi zawodnikami,wtedy ok chcą zawodnika ,to niech płacą jakieś godne pieniądze i tyle.Menager też będzie mącił zawodnikowi w głowie i wtedy wiele zależy od samego zawodnika.Z Lecha odchodzą co jakiś czas młodzi zawodnicy,wszystkich utrzymać się nie da ,do tego na siłę.Nie dawno do Zagłębia odeszło dwóch zawodników,Kobacki poszedł do Włoch,tyle że za niego ok 1mln zł Lech zarobił.
      Zagraniczne kluby mogą kusić ,ale Wisła czy Termalica?mogą takiemu zawodnikowi zaoferować ,obiecać ,treningi z pierwszym zespołem w przyszłości grę nic więcej.Tylko gdzie takiemu zawodnikowi będzie lepiej w Polsce niż w Lechu?Jeśli ma talent to niech będzie cierpliwy a swoją szansę otrzyma i w pierwszym zespole Lecha.

    • bezjimienny napisał(a):

      To się bardzo ładnie mówi…ale: po pierwsze są bardzo duże ograniczenia jak chodzi o kontrakty niepełnoletnich zawodników, po drugie to czy młody dostanie szansę zależy od zapotrzebowania pierwszego zespołu. Jak Bjelica będzie miał trzech zawodników do gry na jego pozycji to na pewno po młodego nie sięgnie.

    • WW napisał(a):

      Pewnie spodobała mu się „kariera” Bielika i chce iść tą drogą:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.