Rewanż z Norwegami w tle

Czwartkowy rewanż Ligi Europy z FK Pelister Bitola (początek o 17:00) będzie dla Lecha Poznań szansą co jedynie na odniesienie drugiej wygranej. W drugiej parze w podobnej sytuacji jest Haugesund, które tydzień temu rozbiło amatorskie Coleraine FC aż 7:0, dlatego jutro o 20:45 w Irlandii Północnej będzie mogło co jedynie postawić kropkę nad i na swoim awansie.


Lech Poznań i FK Haugesund to pojedyncze zespoły, które po wysokich zwycięstwach w pierwszych meczach I rundy eliminacyjnej Ligi Europy już od zeszłego czwartku mogą myśleć o starcie w II fazie kwalifikacji. Dla Kolejorza dwumecz z Haugesund będzie z pewnością trudniejszy od tego z Macedończykami. Mimo wszystko nasz klub ma dobre wspomnienia z rywalizacji z jednym z zespołów z północy. Dotąd Lech Poznań raz w swojej pucharowej historii mierzył się z norweską drużyną. Było to na początku sezonu 2009/2010, czyli pierwszego za kadencji Jacka Zielińskiego, który od razu okazał się być mistrzowskim sezonem.

Lech Poznań jako zdobywca Pucharu Polski rozpoczynał wówczas międzynarodową przygodę od III rundy eliminacyjnej. Do pierwszego starcia z Fredrikstad, które było wtedy aktualnym wicemistrzem Norwegii podchodził krótko po wywalczeniu Superpucharu Polski. Kolejorz na obiekcie norweskiej drużyny znajdującej się wówczas w małym kryzysie przejechał się boleśnie po rywalu. Mecz optycznie był wyrównany, ale lechici z zimną krwią wykorzystywali każdy błąd przeciwnika. Po prowadzeniu do przerwy 3:0 po zmianie stron stracili gola, by później w raptem 5 minut zdobyć 3 kolejne bramki i ostatecznie wygrać aż 6:1. Do dziś tamto zwycięstwo jest dla poznaniaków najwyższym odniesionym na arenie międzynarodowej.

Kolejorz przed 8 laty aż 3 trafienia zanotował po rzucie rożnym. Gola słabym wówczas Norwegom wbił nawet filigranowy Sławomir Peszko. W rewanżu Kolejorz nie forsował tempa. Do przerwy przegrywał nawet 0:2, lecz po zmianie stron bramkę we Wronkach (w Poznaniu trwała budowa stadionu) strzelił Robert Lewandowski. Ostatecznie Lech Poznań triumfował w dwumeczu z Norwegami aż 7:3. Samo Fredrikstad w tym samym sezonie 2009 jako wicemistrz Norwegii 2009 spadł z ligi przegrywając w barażach. Fredrikstad nie może pozbierać się do dziś. Aktualnie zajmuje dopiero 14. miejsce w norweskiej II-lidze. Warto dodać, że pierwsze spotkanie Lecha Poznań z Haugesund odbędzie się na wyjeździe 13 lipca. Rewanż tydzień później zostanie rozegrany u nas.


III runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2009/2010 – 30.07.2009, godz. 19:00
Fredrikstad – Lech Poznań 1:6 (0:3)
Bramki: 48.Borges – 10.Wilk 20 i 25.Arboleda 51.Lewandowski 54.Peszko 56.Bandrowski
Widzów: 6198
Skład: Kasprzik – Injać, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Peszko (61.Chrapek), Bandrowski, Stilić, Wilk (79.Handzić) – Lewandowski (71.Mikołajczak), Rengifo.

III runda kwalifikacyjna Ligi Europy 2009/2010 – 06.08.2009, godz. 18:30
Lech Poznań – Fredrikstad 1:2 (0:2)
Bramki: 63.Lewandowski – 31.Gashi 35.Piiroja
Widzów: 5000
Skład: Kotorowski – Kikut, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Chrapek (76.Mikołajczak), Injać, Stilić (82.Golik), Wilk – Lewandowski, Rengifo (46.Bandrowski).

null
null
null
null

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. GGG napisał(a):

    Myślę że z tą drużyną lepiej się bedzie grac bo nie będzie się tylko bronić 😀

  2. Konin napisał(a):

    Mecz z Norwegami będzie 1 mini testem na to czy mamy już zespół czy dopiero się ukształtuje.

  3. Olo napisał(a):

    Pkt i jeszcze raz pkt do rankingu to jest piorytet muszą jak najwięcej pkt nabić.

    • golasik napisał(a):

      brutalne ale prawdziwe…właśnie po to są te rundy i w ogóle liga europejska aby je zdobywać!!!

  4. Rafal82 napisał(a):

    Ktoś coś wie o tym nowym obrońcy?piszą nazwisko Miguel Vieira?

    • niepoznaniak napisał(a):

      Ten gość szału nie robi. Przez pół poprzedniego sezonu kontuzjowany -unknown injury. W kontekście Kokalovicia kolejny gość który nie wiadomo czy żyje to ryzyko. Do tego zawsze transfery bezgotówkowe i jak na Portugalię przeciętne kluby.

    • Andrzej napisał(a):

      Ten zawodnik, to porażka, mam nadzieję, że to tylko plotki…

  5. J5 napisał(a):

    Z tym rywalem będzie pewnie trudniej wygrać, ale najpierw poważnie trzeba potraktować Pelister i wygrać mecz. Bez minimalizmu

  6. MK napisał(a):

    A Rakels w końcu będzie mógł zagrać?

  7. Brutus napisał(a):

    Rakels nie będzie mógł zagrać,zostanie zgłoszony na kolejną rundę.

Odpowiedz na „OloAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.