W Norwegii na razie mało o Lechu

48 godzin przed pierwszym meczem Lecha Poznań z FK Haugesund w Norwegii o rywalizacji obu klubów pisze się niewiele. Gdyby Kolejorz mierzył się z utytułowanym Rosenborgiem Trondheim byłoby zapewne zupełnie inaczej, ale gra z klubem założonym 24 lata temu, który dopiero po raz 2 w swojej historii rywalizuje na arenie międzynarodowej. Lech Poznań to zresztą najsilniejszy rywal w pucharach „biało-niebieskich”.


W Norwegii czwartkowym meczem żyją tylko lokalne media i kibice FK Haugesund. Ci liczą, że ich zespół wyeliminuje Lecha Poznań i tym samym skorzysta z rozstawienia Kolejorza w piątkowym losowaniu (początek o 13:00). Dzięki temu „biało-niebiescy” trafiliby w III rundzie na kogoś słabszego z kim mieliby szanse powalczyć o awans do ostatniej fazy play-off. Władze FK Haugesund sprzedają bilety na pojedynek 13 lipca już od tygodnia. Za pojedynczą wejściówkę trzeba zapłacić od 100 do 200 koron norweskich (około 90 zł). W czwartek stadion ma być wypełniony co najmniej w połowie, zatem na meczu zjawi się więcej niż 4 tysiące widzów.

W niespełna 40-tysięcznym miasteczku Haugesund obawiają się polskich kibiców, dlatego władze FKH postanowiły poprosić policję o pomoc w dodatkowym zabezpieczeniu tego meczu. Sam norweski klub dwumecz z Kolejorzem reklamuje jako potyczkę braci Gytkjaer. Starszy Christian grający w Lechu występował w Haugesund przez 3 lata strzelając 44 gole w 91 meczach, natomiast młodszy Frederik gra w FKH od stycznia po tym jak trafił do Norwegii z duńskiego klubu Lyngby BK. Sam Frederik Gytkjaer chyba złośliwie przyznał na stronie „biało-niebieskich” jakoby ich drużynę czekał łatwy mecz z Lechem Poznań.

FK Haugesund przedstawia Kolejorza jako jednego z największych polskich klubów, który 2 lata temu w fazie grupowej… Ligi Mistrzów pokonał Fiorentinę na wyjeździe 2:0 (w rzeczywistości wygrał 2:1 w Lidze Europy). Norwegowie wypominają też poprzednie występy m.in. przeciwko Żalgirisowi czy Stjarnanowi. Na piłkarza znają się średnio, gdyż wśród najlepszych poza Gytkjaerem wymieniają Nickiego Bille Nielsena oraz Lasse Nielsena, którzy nie odgrywają u nas poważniejszej roli, a na pewno nie są gwiazdami drużyny.

Uwagę Norwegów poza dużym stadionem przykuł Robert Lewandowski, a nawet Andrzej Juskowiak, Mirosław Okoński, Janusz Kupcewicz oraz Maciej Żurawski, który w Polsce jest kojarzony z Wisłą Kraków a nie z Lechem Poznań. Poza tymi informacjami niespełna 48 godzin przed meczem w Norwegii nie pisze się zbyt wiele o zbliżającej się rywalizacji. Media więcej uwagi poświęcają Muhamedowi Keicie, który musi wrócić po półrocznym wypożyczeniu do Kolejorza. Valerenga Oslo przez częste urazy Norwega postanowiła nie wykupić 27-latka, który do grudnia formalnie jest zawodnikiem Lecha Poznań.

Sam Muhamed Keita oczywiście do Poznania nie wróci, bowiem otrzymując zimą największą w historii klubu karę finansową za nieodpowiednie wypowiedzi w mediach zarząd oraz trener Nenad Bjelica postanowili, że nie chcą go tutaj więcej widzieć. Lech wyleci do oddalonego o 1,5 tys. km na północy-zachód od Poznania lotniska w Haugesund w środę. Na miejscu odbędzie swój ostatni trening przed czwartkowym starciem, które rozpocznie się o godzinie 19:00. Niewykluczona jest gra Kolejorza w żółtych strojach z czarną czcionką z racji podobnych barw FK Haugesund do naszych.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Bryx napisał(a):

    Ale jak nie wróci do Kolejorza, a nie znajdą mu nowego klubu to gdzie on będzie grać przez te pół roku? W rezerwach?

  2. Szogun napisał(a):

    Ich kibice myślą że Lech to słaby rywal i przejdą nas bez problemu co jak co ale trochę pokory im się należy i mam nadzieję że Lech wygra ten dwumecz bardzo pewnie

  3. Pawelinho napisał(a):

    Ja liczę na pewne zwycięstwo Lecha w pierwszym, który pozbawi norweską awansu już w pierwszym, a rewanż w Poznaniu będzie jedynie formalnością dla podopiecznych Nenada Bjelicy. Tak czy inaczej kolejny obowiązkowy awans do starć z bardziej poważnymi rywalami przed fazą grupową LM znaczy LE.

    • Pawelinho napisał(a):

      ps

      Wiadomo coś na temat czwartkowej transmisji z meczu Lecha?

    • J5 napisał(a):

      Podobnie myślę: pewne wysokie zwycięstwo w pierwszym meczu i dopełnienie formalności w Poznaniu

  4. Tytan napisał(a):

    Tepy narod. Dostana baty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.