Wokół meczu Lecha z FK Haugesund

Czwartkowy i pierwszy mecz II rundy eliminacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2017/2018, FK Haugesund – KKS Lech Poznań zakończony wynikiem 3:2 dla Norwegów przeszedł już do historii, a ten rezultat ma także przełożenie na wiele statystyk. Są to liczby przede wszystkim negatywne. Więcej o tym i nie tylko poniżej.


Druga porażka z Norwegami

Po wygranej nad Fredrikstad 6:1 w 2009 roku oraz porażce z tym zespołem 1:2 tym razem lechici przegrali z Norwegami 2:3. Patrząc na wynik po 74 minutach i tak nie jest to zły rezultat, bowiem daje nadzieję na drugie w historii wyeliminowanie klubu z północy. Wszystko rozstrzygnie się za niecały tydzień.

Koniec dobrej passy

Do dziś Lech w 4 z rzędu spotkaniach w eliminacjach europejskich pucharów nie stracił bramki, natomiast w eliminacjach Ligi Europy w 5 kolejnych meczach. Dzisiaj zakończył swoją passę. Za tydzień będzie miał okazję zakończyć passę Norwegów, którzy nie przegrali od 21 maja.

Pierwszy taki mecz

Lech Poznań po raz pierwszy za Nenada Bjelicy przegrywał aż 0:3 i stracił 3 gole w jednym meczu. To pokazuje najlepiej co odstawiła dziś obrona. Okazja do rehabilitacji w niedzielę z Sandecją.

Lechici poprawiają liczby

W meczu z FK Haugesund lechici zdobyli 2 gole, zatem po 3 spotkaniach w sezonie 2017/2018 mają na swoim koncie 9 bramek. Najlepszymi liczbami może pochwalić się Radosław Majewski (2 bramki i 2 asysty). 2 bramkę dołożył dzisiaj Darko Jevtić.

Pogorszony bilans w Europie…

Do tej pory Lech rozegrał w pucharach 123 mecze. Zanotował bilans 52-23-48, gole: 174:154. Niestety 123 spotkanie nie było udane dla naszej drużyny.

…i pogorszony bilans polskich klubów

Polskie zespoły rozegrały dotąd z norweskimi drużynami 25 spotkań notując bilans 12-8-5, gole: 48:26. Lech go dziś pogorszył, jednak przed nim jeszcze 90 minut walki. Sam Kolejorz nigdy nie odpadł w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy i odpaść nie może.

Nic nie jest stracone

Zapewne wielu z Was przy 0:3 straciło nadzieję. Tymczasem wynik 2:3 nie jest taki zły. 20 lipca wystarczy nam choćby zwycięstwo 1:0 czy 2:1, by przejść dalej.

1:0 dla rywala jak zwycięstwo

Licząc 2 ostatnie sezony i ten trwający na wszystkich frontach Kolejorz przegrywał dziś 37 raz. Przegrał po raz 30.

Lech przy wyniku 1:0
50-5-3

Lech przy wyniku 0:1
3-4-30

* – Wliczone są rozgrywki Ekstraklasy, o PP, SPP i europejskie puchary (sezony 2015/2016 – 2017/2018)

Piąta porażka przy 0:1

Lech pod wodzą Bjelicy przegrywał dziś po raz 9. Poległ 5 raz i dobrze, że tylko 2:3.

Lech przy wyniku 1:0 za Bjelicy
22-2-2

Lech przy wyniku 0:1 za Bjelicy
2-2-5


Gole w sezonie 2017/2018

Ekstraklasa (0)

Liga Europy (9 goli w 3 meczach)

2 – Situm, Jevtić, Majewski
1 – Nielsen, Jóźwiak, Trałka

Puchar Polski (0)

Gole ogółem (9 goli w 3 meczach)

2 – Situm, Jevtić, Majewski
1 – Nielsen, Jóźwiak, Trałka

Asysty w sezonie 2017/2018

Ekstraklasa

Liga Europy

2 – Makuszewski, Majewski
1 – Jevtić, Kostevych

Puchar Polski

Asysty ogółem

2 – Makuszewski, Majewski
1 – Jevtić, Kostevych

Żółte kartki w sezonie 2017/2018:

Ekstraklasa (0 kartek)

Liga Europy (4 kartki)

1 – Gumny, Majewski, Tetteh, Burić

Puchar Polski (0 kartek)

4 żółte kartki, w 3 meczach, 4 zawodników:

1 – Burić, Gumny, Majewski, Tetteh

Czerwone kartki

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 23

  1. olo napisał(a):

    za jakie grzechy jesteśmy tak co rok karani, za jakie

  2. Tomek_88 napisał(a):

    damy radę, spokojnie, może to dobrze że przytrafił się mecz na ochłodę dla niektórych. Szkoda punktów do rankingu krajowego ale cóż, 2 tygodnie to za krótko żeby zgrać zespół. Mam jedynie pretensje do zarządu (bardziej działu marketingu), że mecz Jagi był w TVP Sport a nas nie było. Jak to jest że włodarze Jagi i w zeszłym sezonie np Zagłębia potrafią sprzedać taki badziew jak II runda eliminacji LE a Lech, bardziej medialny klub już nie? Dla mnie druga żółta kartka (pierwsza za opóźnienie transmisji o godzinę).

  3. tomekmec napisał(a):

    Niby nowa drużyna autorstwa Bielicy a stare grzechy niestety pozostały. Imponująca wprawdzie ilość transferów ale wątpliwości co do jakości pozostały. Szczególnie boli że wielu nie było w stanie dziś zagrać, więc obawy że będą kolejni ” Kolakowicze i NBNielseni” są uzasadnione. Czy przy tak wysokich dochodach ze sprzedaży nie stać nas na zawodników, którzy od razu będą realnym wzmocnieniem, bo dziś tych wzmocnień nie było widać. Oczywiście za wcześnie żeby oceniać ale obawy w żadny stopniu nie zostały rozwiane.

  4. tomekmec napisał(a):

    Niby nowa drużyna autorstwa Bielicy a stare grzechy niestety pozostały. Imponująca wprawdzie ilość transferów ale wątpliwości co do jakości pozostały. Szczególnie boli że wielu nie było w stanie dziś zagrać, więc obawy że będą kolejni ” Kolakowicze i NBNielseni” są uzasadnione. Czy przy tak wysokich dochodach ze sprzedaży nie stać nas na zawodników, którzy od razu będą realnym wzmocnieniem, bo dziś tych wzmocnień nie było widać. Oczywiście za wcześnie żeby oceniać ale obawy w żadny stopniu nie zostały rozwiane.

  5. tomekmec napisał(a):

    Niby nowa drużyna autorstwa Bielicy a stare grzechy niestety pozostały. W pierwszej połowie nie graliśmy i nie ma usprawiedliwienia. Imponująca wprawdzie ilość transferów ale wątpliwości co do jakości pozostały. Szczególnie boli że wielu nie było w stanie dziś zagrać, więc obawy że będą kolejni ” Kolakowicze i NBNielseni” są uzasadnione. Czy przy tak wysokich dochodach ze sprzedaży nie stać nas na zawodników, którzy od razu będą realnym wzmocnieniem, bo dziś tych wzmocnień nie było widać. Oczywiście za wcześnie żeby oceniać, ale obawy w żadnym stopniu nie zostały rozwiane.

  6. Anatomia upadku napisał(a):

    0:3 to byłaby kompromitacja, 2:3 to tylko wstyd. Taki wynik z poławiaczami śledzi z 30 tys. którzy w słabej lidze norweskiej zajmują 8 miejsce to nie przystoi polskiej drużynie.

    • JRZ napisał(a):

      Z pierwsza piatka tabeli maja bilans 2-2-1 (1-0 z Rosenborgiem czy 0-0 z Molde) a na swoim boisku bilans 3-3-1. W tabeli maja zalegly mecz i jesli go wygraja sa jakoś na 5 miejscu ze strata dwóch punktów do wicelidera. Druzyna z troche slabszej ligi niz nasza jest w pełni profesjonalna a pilkarze są zawodowcami i nie maja nic wspolnego z zadnym polawianiem sledzi czy wielorybów. Pozwolisz ze do historii populacji Haugesundu nie bede sie odnosil bo uwazam ze nie ma to żadnego znaczenia a jeśliby miałoby jakiekolwiek to takie Hoffenheim nie mialoby prawa walczyć w tym sezonie o LM.

    • Byly napisał(a):

      @JRZ – nie tłumacz azjacie, taką ma rolę, chce się zasłużyć bo jest brzydki.

    • Byly napisał(a):

      @JRZ – mama go nie odwiedzała… .

  7. pati napisał(a):

    ja mam tylko pytanie czemu nie było Situma jak narazie najlepszy z nowych no i de marco miał być gotowy a tu znowu trałka na obronie a środek przez to nie istniał

  8. Baca napisał(a):

    Za tydzień awans jest obowiązkiem. Dość tych kompromitacji i szukania wymówek że brak zgrania nowych piłkarzy lub sabotaż starych. Za tydzień kibice dadzą wiatru w żagle.

  9. MARCINzKalisza napisał(a):

    Oczywiście wierzę w awans Lecha do kolejnej rundy, ale kocham Kolejorza i nawet nie wiecie jak mnie bolą takie porażki jak z FK Haugesund czy Arką w finale PP, nie wspominając o Stjarnan czy Zalgirisie

  10. Marecki88 napisał(a):

    pamiętnego LECHA 2010 nikt szybko nie zastąpi.

    • Jol napisał(a):

      Przypomne tylko mecz owczesnego Lecha z niejakim Interem Baku. 0-1 u siebie i wyszarpany awans w karnych. Pozniej byla piekna europejska przygoda. Badzmy dobrej mysli

  11. tratraratra napisał(a):

    Zero jakości i organizacji w defensywie, co dało się zauważyć już w grze z macedońskimi ogórami i nic się nie zmieniło, maskra totalna, z przodu klepanie jak na sparingu, bez pomysłu i zaangażowania, ty mi podaj, a ja tam będę, wszystko przwidywalne jak to, że rano zrobi się jasno, a w nocy będzie ciemno. Z taką grą nie tylko nie ma czego szukać w Europie, o ile w ogóle ktoś w klubie traktuje te rozgrywki przynajmniej w połowie tak poważnie jak okazję do atrakcyjnego wytransferowania swoich podopiecznych, ale już teraz śmiało można poprosić dziadka Smudę „gramywdziada” o instrukcje jak walczyć o spadek.

  12. Baca napisał(a):

    Przypominam ze zanim Lech ograł MCity to tuz przed tym męczył sie z pasterzami i wygrał w karnych. Kto by to wtedy przewidział? Jasne porażka z rybakami boli ale wyniki powinny byc lepsze gdy nowi się zgrają. Bądźmy dobrej myśli

    • Anonim napisał(a):

      Jakimi rybakami? Ta wasza pogarda dla wszystkich przeciwników jest żenująca. Grali z profesjonalną drużyną w rytmie meczowym zagrali kiepsko a mimo to dzięki umiejętnoościom zdołali strzelić te dwie bramki co w rewanżu pozwal spokojnie myśleć o odrobieniu strat.

  13. JureK napisał(a):

    Majewski ma najlepsze statystyki, ale dla mnie lepiej gdyby go nie było. Jedno dobre podanie do napastnika, który je sp…, to za mało jak na głównego kreatora gry w ataku. Już ktoś pytał dlaczego nie grał M. Situm? Jest dużo pretensji do Gumnego, ale dla mnie był jednym z wyróżniających się na plus, prócz niego Jevtic i Makuszewski próbowali grać. Jednak „My wierzymy… „.

    • Anonim napisał(a):

      Nikt nie chce zauważyć że tę akcję wykreował sam Gytkjaer Majewskiemu wystarczyło prosto kopnąć piłkę. Majewski jest strasznie irytujący. Liczba strat i złych podań praerażająca ale zawsze jakimś cudem przyłoży siedo zdobycia gola.

  14. citizen napisał(a):

    Teraz przynajmniej dobrze widać co znaczyli Bednarek i Kędziora i dlaczego tyle kosztowali :)

  15. Bodzio napisał(a):

    Lechu bierz się do roboty nie ma wytłumaczenia dla profesjonalisty (zawodnika) jesteś zawodowcem lub nie jakieś wymówki , że brak zgrania wrzuć między bajki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.