Sytuacja kadrowa Lecha przed meczem z Sandecją

Pojutrze o godzinie 18:00 na Bułgarskiej drużyna Lecha Poznań zainauguruje w swoim wykonaniu nowy sezon 2017/2018 piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy. W meczu z beniaminkiem ligi, Sandecją Nowy Sącz w zespole Kolejorza na pewno pojawi się kilku nowych zawodników, których zabrakło w wyjściowej jedenastce na czwartkowy pojedynek z FK Haugesund.


Przeciwko Sandecji Nowy Sącz nie zagra Vernon De Marco, który kończy leczyć uraz pachwiny i trochę potrwa zanim Argentyńczyk wskoczy do składu. Nie wystąpi też mający w ostatnich dniach problem z plecami Szymon Pawłowski, który i tak jest na wylocie. Na murawie nie pojawi się również zawieszony na aż 3 mecze Darko Jevtić. Szwajcar w ostatnim spotkaniu zeszłych rozgrywek ligowych ujrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za bardzo brutalny faul.

Mało realny jest występ Marcina Robaka, który chce odejść z klubu. Zdrowi są już za to Nicki Bille Nielsen, Mario Situm i Emir Dilaver. Cała trójka mogła polecieć do Norwegii, jednak sztab szkoleniowy Kolejorza wolał nie ryzykować pogłębienia lekkich urazów tych piłkarzy. Z racji gry do 3-4 dni w niedzielę można spodziewać się zmian zarówno w wyjściowej jedenastce Lecha Poznań jak i meczowej „18”.

Początek pierwszego w historii pojedynku Kolejorza z beniaminkiem ligi, Sandecją Nowy Sącz w niedzielę o 18:00 na Bułgarskiej. Raptem 4 dni później w czwartek, 20 lipca, o godzinie 20:00 „niebiesko-biali” w rewanżowym spotkaniu eliminacji Ligi Europy zagrają z FK Haugesund. W meczu z Norwegami należy się spodziewać najsilniejszego oraz najbardziej zgranego na ten moment składu.


PRZEWIDYWANA meczowa „18” na mecz z Sandecją:

Bramkarze: Matus Putnocky, Jasmin Burić

Obrońcy: Robert Gumny, Emir Dilaver, Nikola Vujadinović, Lasse Nielsen, Volodymyr Kostevych

Pomocnicy: Łukasz Trałka, Maciej Gajos, Abdul Aziz Tetteh, Radosław Majewski, Maciej Makuszewski, Kamil Jóźwiak, Mario Situm, Niklas Barkroth, Mihai Radut

Napastnicy: Christian Gytkjaer, Deniss Rakels

PRZEWIDYWANY skład Lecha na mecz z Sandecją:

Putnocky – Gumny, Dilaver, L.Nielsen, Kostevych – Trałka, Gajos – Barkroth, Majewski, Situm – Gytkjaer.

* – w sobotniej zapowiedzi meczu przewidywany skład może być inny

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 46

  1. Kuba napisał(a):

    Pytanie do redakcji:
    A co z Janickim? Dzisiaj podpisał kontrakt.

    • robson napisał(a):

      Przecież nie odbył chyba jeszcze żadnego treningu z zespołem, więc raczej ciężko go brać pod uwagę w kontekście niedzielnego meczu.

    • Grześ napisał(a):

      Ale trenował przez cały czas z lechią gdańsk

  2. John napisał(a):

    Nie ważne ilu zawodników przyszło ale i tak najważniejszym zawodnikiem Lecha jest Jevtić.
    W formie zawsze potrafi zrobić różnice,bez niego może być ciężko.
    Za to na Norwegów będzie wypoczęty i głodny gry.

  3. Szafcik napisał(a):

    Kuwa w sumie moglby zagrac Radut na srodku i Jozwiak. Na dm to nawet bym Modera sprobowal widzac ostatnio gre Gajosa.

  4. tomasz1973 napisał(a):

    Bardzo wkurwiająca sytuacja z tą czerwoną kartką. Poprzedni sezon został zakończony i wszystkie jego konsekwencje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, też nie powinny się przeciągać na aktualny.
    A w niedzielę mam nadzieję, że zagra wreszcie Vujadonowicia, a Dilaver niech gra na prawym skrzydle, Gumny grał do tej pory wszystko, więc niech odpocznie.

    • Grimmy napisał(a):

      Też nie widzę logiki w tym, aby przenosić kardy z poprzedniego sezonu na następny.

    • Alcatraz napisał(a):

      Albo wszystkie konsekwencje czyli żółte kartki też powinny przechodzić na kolejny. Wybiórcza sprawiedliwość.
      Ale też głupota i frustracja Jevticia była karygodna, szkoda tamtego meczu i tych trzech bez niego.

  5. BartiLech napisał(a):

    Ciekawe co pokaże Barkröth,bo na ten moment wygląda na szrot :/

    • robson napisał(a):

      Ofoe gdy przychodził do Polski też w pierwszych meczach wyglądał na szrot. Ludzie, nawet jeszcze sezon się nie zaczął, a wy już gościa osądzacie.

    • robson napisał(a):

      *sezon ligowy

    • Alcatraz napisał(a):

      Jaki szrot? Dajmy im miesiąc chociaż bez takich pocisków.

    • Lolo napisał(a):

      Ku…a jak słyszę oceny po kilkudziesięciu minutach na boisku to mnie telepie. U nas każdy to szrot. W Azji mają samych kocurów.. ile macie lat? Przypomnijcie sobie Wilusza, Arajuriego, itp

    • 46xy napisał(a):

      Niestety też mam takie wrażenie. Maki przy nim to wirtuoz

  6. MP napisał(a):

    Jasiek Dilaver Vuja Nielsen Kosta Tralka Majewski Nikolas Radut Situm i Rakels taki skład najlepszy

    • RG napisał(a):

      zgadzam sie w 100% tylko putnocky na bramke i nie wiadomo vuja jest juz zgrany to bjelica go widzi na treningach

  7. Michu87 napisał(a):

    Fajnie byłoby zobaczyć Barkrotha od początku i przyjrzeć się jemu. Bo wczoraj po wejściu dostosował się poziomem do reszty. Radut też mile widziany od początku, ale znając życie Majewski zagra na 10.

  8. J5 napisał(a):

    Też chętnie widziałbym w składzie Dilavera na PO, Vujadinovicia na ŚO i niedocenianwgo w Lechu Raduta. Ten mecz trzeba wygrać

  9. John napisał(a):

    Barkroth zagrał po kilkanaście minut i już wygląda na szrot?
    Gajos z Norwegami też wyglądał na szrot i jeszcze kilku.A Situm 2 bramki amatorom ale już Kozak zapewne.Poczekajcie.
    Przed meczami 2 najlepszy skrzydłowy w Szwecji,będzie kozak.Kilka słabych minut ,chyba jednak szrot.;)

  10. RG napisał(a):

    gajos? za niego radut majewski na 8 mihai na 10 i wtedy mozna grac kombinacyjnie

  11. Grimmy napisał(a):

    Zagrać, zgrywać się, wygrać. Nawet minimalnie, jak najmniejszym kosztem. Chociaż z drugiej strony, efektowne, wysokie zwycięstwo może podnieść morale zespołu i dać pewności siebie. Co do Norwegów – będzie dobrze. Nie z takich opałów wychodziliśmy. Czasem piękne przygody w pucharach europejskich rodzą się w bólach.

  12. Bart napisał(a):

    Co do Raduta – naprawdę nie rozumiem dlaczego on tak mało gra i dlaczego z nim przedłużyli kontrakt skoro tak mało gra.

    • lukas napisał(a):

      też nie rozumiem… już kiedyś o tym pisałem, wygląda mi to na brak chemii z trenerem

    • tomasz1973 napisał(a):

      lukas
      Niestety coś w tym jest, możesz mieć rację.

    • Alcatraz napisał(a):

      W przypadku Raduta widać mały, ale stały postęp w grze. Brak mu chyba pewności siebie, może takiego meczu „konia” Jest potrzebny chociażby do rywalizacji.

    • lukas napisał(a):

      @Alcatraz – ale Radut już długo w klubie i przychodził jako „gwiazda” wiem wiem po epizodzie w Emiratach ale jednak.. a tak naprawdę gra ogony.

    • Bart napisał(a):

      Skoro brak jest chemii z trenerem, to dlaczego Bjelica go chwalił, mówił że jest z niego zadowolony, że pasuje do Lecha itp. i dlaczego te umowę z nim przedłużyli? Mamy w składzie gościa z bardzo dobrą techniką i przy tym dobrą szybkością, gościa z dużym potencjałem i papierami na porządne granie, a w ogóle go nie wykorzystujemy. Bardzo dziwna sytuacja. Ciekawe jaka jest przyczyna że tak niewiele gra.

    • hester napisał(a):

      Radut w żadnym meczu w którym grał choćby chwilę nie zawiódł. zawsze dawał dobrą zmianę, a jak grał od początku to był wyróżniającym się piłkarzem Lecha. Uważam, że ma potencjał na gwiazdę tej ogórkowej ligi, tylko musi dostać prawdziwą szansę.

  13. Ded napisał(a):

    Nie bardzo rozumiem wypowiedzi trenera ,że nie wszyscy są już gotowi do gry?To jakv to jest kupiliśmy zapuszczonych zawodników?

    • Byly napisał(a):

      Kiedyś dziennikarz zapytał Gumnego, czy w codziennych relacjach czegoś uczy się od starszych kolegów (Kadar, Volkov), korzysta z ich doświadczeń? Robert odpowiedział, że nie, że trzyma z Polakami ze względu na barierę językową.
      Być może problemem jest, po prostu, komunikacja.

  14. Niepyra napisał(a):

    Za Macieja Gajosa winien zagrać Radut.

  15. Rad napisał(a):

    My ich nie kupiliśmy większość wzieliśmy za darmo.

  16. xxx napisał(a):

    No nie są gotowi bo Taki Vuja to przyjechał prosto z plaży. Wpuszczenie go bez przygotowania może się skończyć tak jak z B.Nielsenem za czasów Urbana. Liga Hiszpańska skończyła znacznie wcześniej niż nasza. Myślę, że wcześniej będzie grał Janicki, bo on chyba był w normalnym treningu.

  17. kibic.lecha napisał(a):

    juz dawnomowilem gajos nie zawodnikiem tylko kopaczem podworkowym atralka robi tylko tylko zametzeby doczekac do emerytury za dobre pieniadze wmiosek jeden wypierdolic obu do sprzatania trybun po meczu to moze zaczna szanowac pracodawce i kibicow ktorzy przychodza na stadion i placa za gre a nie za ogladanie zenujacej postawyobu panow na boisku czas z tym skonczyc a trener niech zacznie sluchac dobrych rad ludzi ktorzy kochaja lecha i sa mu oddani w przeciwnym razie kibice wywioza go na taczce i taki bedzie final jego buty

  18. Rafik napisał(a):

    Może czas zacząć grać Nowymi? Bo jak zobaczyłem wyjściową 11 z Norwegią to byłem przerażony! Miałem rację. Gramy dalej a od zgrywania są treningi a nie mecze. W zeszłym sezonie byłem na każdym meczu. Na obecny mam wykupiony karnet ale po ostatnim meczu po raz pierwszy w życiu wybieram kajaki a nie mecz Lecha! Mam wyrzuty sumienia wobec siebie ale moje serce może tego nie wytrzymać. Zbyt dużo wtopy w ostatnich miesiącach. W czwartek będę☺ i wierzę że awansujemy ale ile już takiej wiatry było.. Tylko Lech na zawsze.

  19. karollo33 napisał(a):

    Kibicem sie jest a nie bywa…

  20. Goluś napisał(a):

    A co takiego zrobił Jewtic, ze az taka kara?
    Takie warszawskie „patrzenie w przyszłość”?
    Jakos Radovic nic nie dostał za kop w jaja…

  21. Robert napisał(a):

    Panowie spokój!
    Jesteśmy na etapie zgrania. Ufam transferom, ale też wiem, że ma prawo to wszystko nie zatrybić od razu. Spokój, spokój, spokój. I cierpliwość.
    #NenadUfamTobie

  22. Mali87 napisał(a):

    Putnocky – Kostevych, Vujadinovic, Lasse, Dilaver – Trałka, Majewski – Situm, Radut, Maki – Gytkjaer.

  23. Tadeo napisał(a):

    @Bart ale drążysz temat Robaka .Gdybyś był na bieżąco , to byś wiedział że to Robak chce odejść i nie chce grać w Lechu .Niby dlaczego Bielica miałby wystawiać pilkarza który stroi fochy i nie przejawia ochoty do gry. Jest jeszcze tylko dlatego w Lechu , bo nie ma chętnych na jego wykupienie.Skoro jest taki dobry , to dlaczego brakuje chętnych? Masz odpowiedź na Twoje pytania dotyczące konflliktu trenera z Robakiem.

    • Grimmy napisał(a):

      @Tadeo, jedyny piszący o Robaku tutaj…To jesteś Ty:) Bart pisząc o „konflikcie” z trenerem, a raczej braku chemii, jak to ujął, pisał o Raducie.

  24. gość napisał(a):

    Mam wrażenie, że Rakels i Gytkjaer mogliby stworzyć mocny duet. Musieliby tylko mieć okazję trochę pograć ze sobą a na treningach poćwiczyć w duecie (starsi pamiętają Lubański – Szołtysik lub Gadocha – Lato). Dziwi mnie, że przez tyle lat gry nasi boczni pomocnicy nie potrafią celnie dośrodkować tylko muszą się zatrzymać chyba tylko po to by obrońcy mogli utworzyć zaporę. To też można przetrenować.

  25. Byly napisał(a):

    Sentyment przemawia przez Ciebie. Nie te czasy, nie ta piłka.
    Gadocha był świetnym skrzydłowym – tylko skrzydłowym, wrzucającym piłkę w pole karne (może szybszy, ale mniej uniwersalny od „naszego” Wilka). Lato… -było tylko dwóch tak pracowitych napastników na świecie, obaj – najwybitniejsi piłkarze tamtych czasów: Bakero i Lato – ich zaprzeczeniem -„kapitan” Dejna, najbardziej leniwy, z leniwych (prawie się nie poruszał) -warszawska propaganda promowała jego „rogal”, uderzenie piłki z boku (szczyt możliwości dla leniucha). Cała ekipa pracowała by stołeczny VIP dołożył nogę.
    Gdybym poszedł torem Twojej myśli wybrałbym duet: Szarmach – Lato. Pozdrawiam.

  26. piotr06 napisał(a):

    Mam nadzieję, że rotacja nie będzie dotyczyła bramkarzy. Poza tym dałbym szansę Józwiakowi.

  27. Byly napisał(a):

    Rozumiem, że ściągając do klubu tylu nowych decydujemy się na zbudowanie zespołu, niemal, od podstaw. Niewątpliwie dużym obciążeniem dla klubu są nieprzydatni, którzy nie chcą rezygnować z pobierania ogromnych pensji: Dutka, Pawłowski, Robak i Trałka. Od lat, fundamentem słabości naszej drużyny jest Trałka. Trałka to: pozorant, wypełniacz, to otwarta furtka dla każdego rozgarniętego napadu. i nie ma większego znaczenia na jakiej pozycji gra. Dopóki będzie powoływany do składu, dopóty będą: kłopoty, nerwy i niepewność i najważniejsze nie będzie nowej „stylowej” drużyny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.