Warto wiedzieć: Lech – Piast

Wiosną 2017 roku na KKSLECH.com wystartował kolejny nowy i stały cykl pod nazwą „Warto wiedzieć”. W materiałach z tego cyklu będą znajdowały się przedmeczowe ciekawostki, informacje oraz rzeczy o których warto pamiętać przed każdym kolejnym meczem Lecha Poznań z danym rywalem i o których po prostu warto wiedzieć.


Warto wiedzieć: Lech Poznań – Piast Gliwice (30.07.2017):

O poprawę bilansu – 30 lipca na Bułgarskiej zespół Lecha Poznań zagra o poprawę bilansu z Piastem Gliwice, który zawsze nam leżał. Bilans 16-3-7, gole: 52:24 mówi wszystko. W meczach z tym rywalem Kolejorz aż 4 razy wygrał wynikiem 4:0 w tym 3 u siebie.

11 meczów, 7 wygranych – W 11 ostatnich konfrontacjach z Piastem Gliwice „niebiesko-biali” odnieśli 7 zwycięstw notując bardzo dobry bilans goli 26:8. Liczymy nad podtrzymanie passy już w niedzielę.

Zwycięstwa bez gola – W ubiegłym sezonie Piast leżał Lechowi. Za Urbana pokonaliśmy go na Bułgarskiej 2:0, natomiast w lutym już za Bjelicy wyżej, bo 3:0.

Były bramkarz na drodze Lecha – przeciwko Lechowi zagra w niedzielę 36-letni już bramkarz Jakub Szmatuła. To zawodnik urodzony w Poznaniu, który w sezonie 2002/2003 znajdował się w kadrze pierwszej drużyny Kolejorza.

Wdowczyk ma patent – Uwaga na Piasta i trenera Wdowczyka. Lech ostatni raz pokonał prowadzony przez niego zespół u siebie w 2005 roku. W 6 ostatnich spotkaniach 2 razy przegrał i 4 razy zremisował (z rzędu). Wdowczyk ma na Kolejorza wyjątkowy patent.

Uwaga na Vassiljeva – Konstantin Vassiljev to w tej chwili największa gwiazda Piasta. Kolejorz musi uważać na Estończyka, bowiem rok temu w podobnym terminie grając w Jagiellonii strzelił Lechowi dwie bramki.

Rywal osłabiony – Piast Gliwice nie wygląda kadrowo zbyt imponująco, a przeciwko Lechowi nie zagra jeszcze kontuzjowany Gerard Badia. Brak technicznie grającego pomocnika to spore osłabienie gliwiczan.

Dwa razy odrobili – Choć forma Piasta jest delikatnie pisząc średnia to trzeba uważać na gliwiczan. W tym sezonie Piast już dwa razy przegrywał 0:1, by chwilę po straconym golu wyrównać.

Będą rotacje – Kto wybiera się na niedzielny mecz ten musi być gotowy na rotacje w składzie Lecha. Nie wszyscy zawodnicy są w optymalnej formie, a w czwartek czeka jeszcze poznaniaków rewanż z FC Utrecht. Zmiany będą, ponieważ muszą być.

Czekamy na gola – Tylko Lech i Sandecja nie zdobyły jeszcze gola w tym sezonie Ekstraklasy. To fatalny wynik tak samo jak fatalne jest miejsce zajmowane przez poznaniaków. W niedzielę nie ma innej opcji jak zwycięstwo.

Będzie nowy autokar – W niedzielę za lokomotywą odbędzie się prezentacja nowego autokaru piłkarzy Lecha Poznań. Będzie można zobaczyć go z bliska już po godzinie 16:30, dlatego warto przybyć na Bułgarską nieco wcześniej.

Wszyscy na Bułgarską – Przed nami ważny tydzień. Najpierw Piast, później FC Utrecht i w interesie wszystkich ludzi skupionych wokół Lecha jest pomoc w osiągnięciu dwóch zwycięstw. Niech każdy komu zależy na dobru Lecha przyjdzie w niedzielę na Bułgarską i wesprze drużynę swoim dopingiem.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. andi napisał(a):

    Margines bledu wykluczony. ZWYCIESTWO LECH..

  2. Mario napisał(a):

    Uwierzę jak zobaczę, tak samo miało być z Sandencją i W. Płock, a po dwóch kolejkach mamy 1 pkt. i ani jednej bramki na koncie. A teraz mecze będą co 3 dni zwalą ich na kolana. Prawda jest taka że mam wrażenie że Kolejorz z roku na rok jest słabszą drużyną, mimo tych ,,super transferów”. Jeszcze tak nie dawno graliśmy z takimi markami jak Fiorentina czy Basel, jak równi z równymi, już nie wspominając te czasy jak mieliśmy Lewandowskiego, Peszko i Stilicia a później Rudnevsa gdzie graliśmy z wielkimi markami jak Juve czy M.City i Salzburg. A teraz się męczymy z jakimiś słoikami. Chyba jest coś nie tak.

  3. milekamps napisał(a):

    @mario więcej wiary.też nie raz mam takie wrażenie.może faktycznie potrzeba czasu.poczekamy zobaczymy

  4. gość napisał(a):

    Przypomnijcie sobie jak długo Franek Smudą budował drużynę i jakie później były efekty. Zalecam cierpliwość i wiarę.

  5. 07 napisał(a):

    Zobaczcie sobie co powiedział Majewski po meczu z Utrechtem. Podejście do meczu z Piastem takie jakie do gry z rezerwami. Wyjść, pobiegać i już mecz rewanżowy w pucharze. Piast miał swoje 5 minut w Ekstraklasie, ale to nie znaczy, że przed meczem można dopiać 3 punkty. Ten mecz trzeba wybiegać i trochę się spocić.

  6. MARCINzKalisza napisał(a):

    Mario, ale zanim toczyliśmy wspaniałe boje z Juve, Manchesterem City, czy Salzburgiem, w kwalfikacjach do europejskich pucharów i na początku sezonu też słabo graliśmy. Pamiętasz dwumecz z Interem Baku wygrany dopiero po karnych 9-8, albo dwa przegrane mecze ze Spartą Praga? Poczatki sezonu Lech miał zawsze słabe a zwłaszcza gdy grał w pucharach.

  7. Mario napisał(a):

    OK. Ale z czasem te błędy powinny być naprawiane i dopracowane.
    A nie zależnie od trenera i piłkarzy co roku jest to samo. Jeśli się nie wygrywa z takimi cieniasami to później jak wszyscy złapią formę to z kim wygramy? A jeśli Ci nowi napastnicy nie odpalą tak jak Thomala, NBN, to kto będzie dla Kolejorza bramki strzelał? Teraz piszecie spokojnie trzeba czasu itp. Problem w tym że czasu nie ma, bo później będzie pogoń za czołówką. A trzeba liczyć że będą kontuzje, od siatka za kartki i co najgorsze może się okazać że część tych transferów się okażę totalny nie wypał. Większość z Was się obudzi jak będzie za późno i w tedy dacie popis negatywów.

  8. milekamps napisał(a):

    @Mario.no jak będzie tak jak mówisz to przyznam Ci racje.póki co jestem cierpliwy i czekam.masz racje że czasu nie ma ale co nam pozostaje