Holendrzy zajęci sobą. Maaskant chwali kibiców

O godzinie 20:15 wreszcie odbędzie się rewanż Lecha Poznań z FC Utrecht, który elektryzuje Wielkopolan i nie tylko już od kilku dni. Entuzjazm przed dzisiejszym spotkaniem napędziła choćby ostatnia niedziela, kiedy Kolejorz rozgromił Piasta Gliwice 5:1. Dziś wieczorem do awansu potrzeba rezultatu raptem 1:0.


Przed rewanżem obie drużyny są skupione na sobie. Co ciekawe zarówno trener Nenad Bjelica jak i Erik ten Hag uważają, że rezultat 0:0 jest dobry. Bjelica tłumaczy to koniecznością wygrania wieczorem dzięki czemu każdy piłkarz będzie zmotywowany oraz skoncentrowany, natomiast Holender wie, że jeśli jego drużyna strzeli gola wtedy Kolejorz będzie potrzebował dwóch bramek do awansu. Lech podchodzi do rywala z dużym szacunkiem pamiętając o jego sile ofensywnej. FC Utrecht zachowuje się nieco inaczej.

Podczas środowej konferencji prasowej Erik ten Hag był spokojny, bowiem według niego FC Utrecht jest lepszy niż tydzień temu, a pierwszy mecz na Galgenwaard pozwolił mu poznać Lecha Poznań. Szło wyczuć, że szkoleniowiec gości lekceważy Kolejorza, patrzy tylko na swój zespół, który według Holendra nie powinien mieć problemów z awansem. Ten Hag był również bardzo tajemniczy. Nie zdradził taktyki ani czy zagra największy gwiazdor „czerwono-białych”, Yassin Ayoub.

Ofensywny pomocnik mogący w każdej chwili odejść w pierwszym spotkaniu nie wystąpił rzekomo z powodu kontuzji. Zasiadł wtedy na trybunach. Wczoraj przyleciał do Poznania i o tym czy zagra na Bułgarskiej sztab szkoleniowy czwartego klubu Eredivisie ma zdecydować najpóźniej dziś rano. Trudno powiedzieć czy Ayoub faktycznie walczy z czasem, by zagrać czy Holendrzy wzięli go tylko po to, aby postraszyć nim Lecha Poznań, który ceni umiejętności tego zawodnika.

W Holandii o Ayoubie pisze się niezbyt wiele. Do Polski przyleciało okolo 20 dziennikarzy z Holandii, którzy są zajęci FC Utrecht a nie Lechem Poznań. O Lechu wiedzą niewiele i nie piszą o nim praktycznie nic. Wczoraj wieczorem holenderskie media cytowały co jedynie trenera ten Haga. Rozpisały się jeszcze o 3 nowych transferach „czerwono-białych”. FC Utrecht pozyskał ostatnio 2 pomocników i 1 napastnika, jednak żaden z nich nie jest zgłoszony do Ligi Europy.

Największe przedmeczowe materiały opublikował na razie serwis „ad.nl”. Pokazuje on pierwszych kibiców z Holandii, którzy wczoraj dotarli do Poznania i zawitali na Stary Rynek, aby napić się piwa. To mała grupka tzw. „pikników”, która będzie dziś miała trochę większe wsparcie. W sektorze gości zjawi się około 200 osób. FC Utrecht chciał zamówić dla swoich kibiców 2 tysiące biletów, jednak Holendrzy boją się Polski i dostania łomotu od poznaniaków, zatem zrezygnowali z wyjazdu.

Wspomniany holenderski portal jest nieco bardziej zainteresowany Lechem Poznań aniżeli inne tamtejsze media. Zapytał on choćby byłego trenera Wisły Kraków, Roberta Maaskanta, który w 2011 roku zdobył Mistrzostwo Polski co sądzi o atmosferze na polskich stadionach? Według Maaskanta ekipa FC Utrecht mogła już w nocy przeżywać trudne chwile. Holender przyznał, że kibice Lecha Poznań są fanatyczni, a na stadionie będzie głośno. Ponadto powiedział, że to co przeżył na Bułgarskiej było „imponujące”, lecz nie ma nic przyjemniejszego jak grać na takim stadionie.

Tymczasem nadal niezbyt w swoją drużynę wierzą kibice FC Utrecht. Na nieoficjalnej stronie „fcutrecht.net” w specjalnej sondzie 41% ankietowanych przewiduje porażkę Holendrów, 34% remis, a tylko 25% zwycięstwo „czerwono-białych” w Polsce. Początek rewanżu o 20:15 na Bułgarskiej. Biletów na to spotkanie jest coraz mniej, dlatego lepiej się pośpieszyć kto chce przeżyć wieczorem wielkie sportowe emocje przy wypełnionych trybunach.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. Michu87 napisał(a):

    Każdy trener wierzy w swój zespół. Trener Hag kipi pewnością siebie ma takie prawo buduje otoczkę trenera który wierzy w swoich piłkarzy. Ale tak na prawdę dobrze wie, że ciężkie zadanie przed nim. Jak strzelimy jako pierwsi będzie awans ;) Dalej niech nastanie czas meczu. Już nie mogę się doczekać. Hej Lech!

  2. Tadeo napisał(a):

    Wszystko zweryfikuje boisko, żadne dewagacje nic tu nie dadzą. Wiemy że musimy wygrać i strzelić o jedną bramkę od przeciwnika i tyle.Wszystko w głowach i nogach piłkarzy Kolejorz. Przy takiej frekfencji i dopingu zwycięstwo jest Waszym obowiązkiem. Kolejorz tylko zwycięstwo !!!

  3. J5 napisał(a):

    Wynik 0:0 w pierwszym meczu będzie determinował Lecha do strzelenia więcej goli niż jeden, by nie ryzykować remisu i bardzo dobrze bo będzie widowisko. Niech zwycięża LECH POZNAŃ

  4. Niepyra napisał(a):

    Redaktor niezbyt chyba dokładnie czytał wypowiedż Maaskanta. Sens jego wypowiedzi był uspokajający dla Holendrów. Co prawda, powiedział, że kibice Wisły nie raz robili na stadionie „kabałę”, a kibice Lecha w tym nie są gorsi, jednakże kibice są zająci sobą i nie śledzą za tym, co się dzieje na boisku. Z tego powodu nie są zdolni do wsparcia swojej drużyny, gdy ta przeżywa trudne chwile na boisku.

  5. aaafyrtel napisał(a):

    ten nasz stadion to jednak żenujące partactwo… konkretnie, naprawdę nie da się uruchomić strażaków, żeby tą wodę z zalanego parkingu D wypompowali (jeszcze parę godzin zostało, niech redakcja podpowie co i jak tym lechowym urzędasom, jak sami nie wiedzą!!!), co by umożliwiło kibolom z dalszych landów swobodny dojazd na mecz, na który kupili bilety, i powrót do domów… czyżby nie było u nas rozumnych inżynierów, takich jak inż. Bryła, którego na tym forum w śmietniku wspominałem…

  6. inny nick napisał(a):

    trener Haugesund też był pewny siebie a po meczu miał kwaśna minę… Mimo wszystko trzeba robić swoje a najlepiej zaskoczyć dziś drużynę skacowanych tulipanów i od początku ich zaatakowac zeby szybko gola strzelić

  7. Pawelinho napisał(a):

    „jednak Holendrzy boją się Polski i dostania łomotu od poznaniaków, zatem zrezygnowali z wyjazdu.” ich strata poza tym większość Polaków boi się o swoje bezpieczeństwo w europie przez politykę multikulti. Co do trenera gości to z jego strony to nie jest pewność siebie tylko zwyczajne lekceważenie rywala, a obawy holendrów odnośnie piłkarskiego łomotu? Mam nadzieje, że Lech wygra wysoko z Utrechtem tak, aby Ten Hag zapamiętał eurołomot od Kolejorza do końca swojego życia.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Wypowiedzi przedmeczowe to mowa trawa na zrobienie atmosfery lub alibi.

  8. WW napisał(a):

    Dobry jest Ten Hag.Poznał Lecha,a tak naprawdę, obecnego Lecha nie zna nawet Bjelica:)

  9. Zyga75 napisał(a):

    Holendrzy żyją w innym świecie. Wg mnie ich pewność siebie to tylko dobra mina do złej gry. My wiemy, czego chcemy. Determinacja i wiara dadzą awans!

  10. stary kibol napisał(a):

    Nasze napinki i wpisy to też mowa trawa, liga holenderska jest od naszej silniejsza i tak naprawdę to też nie wiemy jaka siła tkwi po tych transferach w Lechu i ile im brakuje do optymalnej formy. Ale życzę im zwycięstwa i mocno trzymam kciuki (tym razem niestety przed TV).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.