Frekwencyjna czołówka Europy po raz kolejny

Lato 2017 zostało urozmaicone przez mecze Lecha Poznań w europejskich pucharach. Trzy domowe pojedynki z różnych względów zostaną zapamiętane na długo przez kibiców Kolejorza, którzy odpowiednio 29 czerwca, 20 lipca oraz 3 sierpnia tłumnie zawitali na Inea Stadion mieszczący się przy ul. Bułgarskiej 17.


Wszystkie trzy pucharowe mecze odpowiednio z FK Pelister 4:0, FK Haugesund 2:0 i FC Utrecht 2:2 odbyły się w ciepłe wieczory i miały swój urok. W pierwszym spotkaniu z Macedończykami ekipa Kolejorza odniosła jedno z wyższych zwycięstw na arenie międzynarodowej. W drugim pojedynku z Norwegami potrafiła odrobić straty z pierwszego meczu w Haugesund, natomiast w starciu z Holendrami zespół Lecha Poznań stworzył świetne, szybkie i ofensywne widowisko w którym mimo dwukrotnego przegrywania cały czas grał swoje walcząc do końca.

Na każdym pucharowym meczu frekwencja przy Bułgarskiej była wyższa. Domowe mecze Lecha Poznań w europejskich pucharach sezonu 2017/2018 zobaczyło odpowiednio 18215, 21968 i 33446 osób. Tym samym pucharowe pojedynki zgromadziły na Inea Stadionie łącznie 73629 widzów co daje średnią 24543 ludzi na mecz. W każdej z trzech rund eliminacyjnych Ligi Europy nasz klub był w ścisłej czołówce.

W I fazie kwalifikacyjnej Ligi Europy najlepsi byli Rangersi z frekwencją 48861 widzów. Druga była Crvena Zvezda Belgrad z frekwencją 19823, a trzeci Lech Poznań 18215. W II rundzie eliminacyjnej Kolejorz utrzymał 3. lokatę w tabeli frekwencji m.in. za sprawą odpadnięcia Rangersów. W tej fazie najwyższą frekwencję miał Galatasaray Stambuł, którego mecz z Ostersunds śledziło 33646 ludzi. Dalej była Crvena (22414) i później Lech (21968). II fazie kwalifikacyjnej tylko trzy kluby zanotowały frekwencję powyżej 20 tysięcy.

W III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy do gry przystąpiły znane europejskie kluby, jednak Kolejorz pozostał w czołówce Ligi Europy. W minionej fazie kwalifikacyjnej najwięcej widzów zgromadził domowy mecz z Milanu (65763 kibiców), Marsylii (46519), Zenitu Sankt Petersburg (45670) i Athleticu Bilbao (41845). Piąty był Lech Poznań z frekwencją 33446 ludzi.

Frekwencja podczas rewanżu z FC Utrecht była najwyższą pucharową naszego klubu od 2010 roku, kiedy Kolejorz przy komplecie widzów podejmował w fazie grupowej Ligi Europy drużyny FC Salzburg, Manchesteru City oraz Juventusu Turyn. Na nowej Bułgarskiej odbyło się dotąd 17 meczów z frekwencją powyżej 30 tys. i 10 powyżej 40 tysięcy. Bilans Lecha Poznań przy tak wysokich frekwencjach to 7-7-3. Podczas dwóch ostatnich pucharowych spotkań atmosfera była jedną z lepszych w historii Inea Stadionu.


Najwyższe frekwencje na Inea Stadionie:

30.09.2010, Lech – FC Salzburg 2:0 (43000)
04.11.2010, Lech – Manchester City 3:1 (42000)
19.03.2016, Lech – Legia 0:2 (41567)
07.06.2015, Lech – Wisła 0:0 (41556)
22.03.2015, Lech – Legia 2:1 (41545)
09.04.2017, Lech – Legia 1:2 (41026)
01.12.2010, Lech – Juventus 1:1 (41000)
18.11.2012, Lech – Legia 1:3 (40632)
19.03.2017, Lech – Górnik 0:0 (40324)
10.07.2015, Lech – Legia 3:1 (40088)
25.09.2016, Lech – Arka 0:0 (39539)
27.10.2013, Lech – Legia 1:1 (38458)
16.04.2011, Lech – Legia 1:0 (36240)
03.08.2017, Lech – FC Utrecht 2:2 (33446)
30.10.2011, Lech – Legia 0:0 (33125)
05.03.2017, Lech – Lechia 1:0 (31281)
04.05.2013, Lech – Wisła 1:0 (30927)

Bilans przy ponad 30-tysięcznych frekwencjach na nowej Bułgarskiej: 7-7-3

Trybuny podczas meczu z FK Pelister:

Trybuny podczas meczu z FK Haugesund:

Trybuny podczas meczu z FC Utrecht:

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. tomek27 napisał(a):

    Szkoda ,ze nie poszedł za tym wynik sportowy …

  2. Byx napisał(a):

    Zawsze to jakaś satysfakcja jest. Tym bardziej, że frekwencję zdecydowali się poprawić malkontenci, którzy doradzali by sobie odpuścić grę w E-pucharach. Nazw nicków nie będę wymieniał ale każdy regularnie czytający forum wie o kogo chodzi;)

  3. kocianJanTratatam napisał(a):

    Szkoda że im wyższa frekwencja tym znów gorzej gramy. Następna okazja dopiero za rok, bo nudnych jak flaki(kibicowsko) spotkań z Legią nawet nie liczę.

  4. foxi85 napisał(a):

    Szkoda, że po raz ostatni jesteśmy w tym zestawieniu :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.