Kompromitujące minusy

Niecały tydzień po bardzo dobrym pod różnymi względami meczu z FC Utrecht zespół Lecha Poznań zakpił sobie z ludzi przegrywając gładko z Pogonią Szczecin aż 0:3. Kolejorz był słabszy od 1 do 90 minuty i to na oczach Nenada Bjelicy, który zupełnie nie reagował na boiskowe wydarzenia. Chorwat sprawiał wrażenie jakby miał to gdzieś.


Największym minusem środowego meczu jest odpadnięcie z Pucharu Polski już w 1/16 tych rozgrywek po raz pierwszy od 5 lat. Po 3 przegranych finałach z rzędu 4 majówki na Narodowym nie będzie wcale. Piłkarze Lecha Poznań od 1 minuty grali fatalnie, nie mieli pomysłu na ataki, byli wolni, grali bez życia, całkowicie odpuścili drugą linię przegrywając większość pojedynków na 1 na 1. Macieja Gajosa z Abdulem Azizem Tettem w tym spotkaniu nie było. Obaj nadawali się do zmiany już w okolicach 30 minuty, jednak Nenad Bjelica nie reagował przez co Lech grał tak naprawdę w dziewięciu.

Poznaniacy mieli wczoraj wielkie problemy nie tylko z utrzymaniem się przy piłce, ale przede wszystkim z jej odbiorem. Do tego wszystkiego doszedł niepewny, elektryczny i zupełnie nieskoncentrowany Jasmin Burić, który dziwnym zachowaniem nad przedpolu wprowadzał chaos w całej obronie. Nie dało się patrzeć na rozmemłanego „Jasia” niewiedzącego momentami co się dzieje. Lech grał fatalnie, bez determinacji i życia na oczach Nenada Bjelicy, który zupełnie nie reagował na przebieg meczu. Po przerwie jego zespół był jeszcze słabszy niż w pierwszej połowie. Odpuścił grę w drugiej odsłonie czekając na wyrok.

Lech Poznań rozegrał zdecydowanie najgorszy mecz pod wodzą Bjelicy i to taki w którym nie mógł przegrać, bowiem od razu stracił szansę na trofeum. Na fatalną grę Kolejorza zgodził się Chorwat, który zupełnie nie reagował. Stał przy linii, patrzył na bezradność swoich piłkarzy, by po meczu znów opowiadać bzdury. Kolejorz tak wysoko za jego kadencji jeszcze nie przegrał. Nikt wczoraj nie zasłużył na plus. To była hańba, która będzie wypominana przez wiele miesięcy.


Plusy meczu z Pogonią 0:3

brak

Minusy meczu z Pogonią 0:3

– Kompromitująca porażka
– Niska determinacja piłkarzy
– Odpuszczony środek pola
– Fatalnie spisujący się Jasmin Burić
– Brak reakcji trenera na wydarzenia boiskowe

Plusy meczu z Cracovią 2:0

– Ważna wygrana na trudnym terenie
– Trafiony skład
– Błysk zmienników
– Skuteczność Gytkjaera

Minusy meczu z Cracovią 2:0

– Niewykorzystana szansa Denissa Rakelsa i Nickiego Bille Nielsena

Plusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Niespodziewana walka do końca
– Łatwość w kreowaniu sytuacji

Minusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Odpadnięcie z rywalem będącym jak najbardziej do przejścia
– Wielka nieskuteczność
– Gra w obronie i brak koncentracji

Plusy meczu z Piastem 5:1

– Pewne zwycięstwo
– Gra skrzydłami
– Bramki i asysta nowych piłkarzy
– Dążenie do jak najwyższej wygranej

Minusy meczu z Piastem 5:1

– Optycznie słaba gra do 40 minuty
– Znowu nieskuteczność

Plusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Gra w obronie
– Optycznie dobry mecz
– Spora szansa na awans

Minusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Zbyt duży respekt do przeciwnika
– Nieskuteczność

Plusy meczu z Wisłą P. 0:1

brak

Minusy meczu z Wisłą P. 0:1

– Porażka po fatalnej grze
– Brak dynamiki i pomysłu na ataki
– Głupota Tetteha
– Niskie zaangażowanie

Plusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Pewna wygrana i awans
– Wysoka determinacja drużyny
– Gra w defensywie
– Coraz lepiej wyglądające zgranie i atak pozycyjny

Minusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Nieskuteczność
– Uraz Jevticia

Plusy meczu z Sandecją 0:0

– Wysoka determinacja drużyny
– Gra skrzydłowych

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Remis jak porażka
– Nieskuteczność
– Słaba gra w środku pola
– Wolny atak pozycyjny

Plusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Gra do końca
– Strzelenie dwóch bramek w kwadrans

Minusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Nieskuteczność
– Słabe przygotowanie taktyczne
– Fatalna postawa obrony
– Stałe fragmenty

Plusy meczu z FK Pelister 3:0

– Kolejne zwycięstwo i przypieczętowany pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Świetne zmiany
– Doskonałe wejście Makuszewskiego

Minusy meczu z FK Pelister 3:0

– Defensywne stałe fragmenty gry
– Brak koncentracji w defensywie

Plusy meczu z FK Pelister 4:0

– Pewne zwycięstwo i pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty
– Efektywność Situma
– Dobra gra skrzydłami

Minusy meczu z FK Pelister 4:0

– Defensywne stałe fragmenty
– Mniej efektywna gra od 60 minuty

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 26

  1. tomekmec napisał(a):

    Bezradność trenera w sytuacji gdy drużyna przegrywa do przerwy dwoma bramkami to fakt, zmiany zdecydowanie za późno. Z drugiej strony kim miał ratować sytuację, przecież największy dyletant wie, że wprowadzenie NBN do ataku może tylko pogorszyć sytuację. Jak długo można wołać o drugiego napastnika zdolnego do gry? Na jednym graczu w ataku daleko nie pojedziemy. Zarząd na letnich transferach jest prawie 10 mln euro do przodu, bo jakoś w wydatkowanie tych 3,5 mln na zakupy słabo wierzę, więc może by jeszcze kogoś do ataku kupili.

    • menagom napisał(a):

      zgodze sie z toba ze nie miał kim ratować wyniku tylko mi nie chodzi o napastników bo ci nie są najgorsi.Najgorszy jest środek Gajos,Majewski ,nie ma środka pomocy nie ma napad okazji ,proste

    • Kolejorz1922 napisał(a):

      Co wy pier… mógł wejść Trałka i Situm do środka i odmienili by grę w moment.

      Tak naprawdę nie było tyle zmian znowu trener przekombinował z rotacjami i poległ na tym totalnie.

  2. Kibic Lecha napisał(a):

    Bielica musi zostać. bo on jako pierwszy trener reprezentuje nowe spojrzenie na Lecha.Do tej pory było tak ze Klimczak i młody Rutkowski wybierali swojego trenera i jednocześńie dyktowali jak go ma prowadzić.To była oszukańcza droga.

  3. Michu87 napisał(a):

    Jak zdobędzie mistrza to owszem jak nie to out!

  4. John napisał(a):

    Minus jest jeden-kompletna bezradność i totalna dominacja Pogoni.
    Wyglądało to jak by Lech grał w przynajmniej potrójnym osłabieniu ,każda wybita piłka ,przebitka ,wszystkie piłki zgarniali zawodnicy Pogoni.Strzał głową Jóźwiaka i to by było na tyle.
    Burić i obrona to już inna historia.Po Płocku można było się zastanawiać, kiedy to ostatnio Lech zagrał tak beznadziejnie ,a wczoraj udało mu się przebić ten wyczyn, co by nie mówić.

  5. wagon napisał(a):

    PP został ewidentnie odpuszczony, chyba w Zarządzie nie było chęci na kolejny wyjazd 2 maja, Bjelica pewnie specjalnie nie przygotował zespołu do tego meczu,
    Zarząd i Bejlica postawili wszystko na zdobycie MP

  6. Polak napisał(a):

    Nenad Bylica – kocha cię cała stolica!

  7. Pele napisał(a):

    Buric dzięki po raz kolejny !

  8. Kibic napisał(a):

    Kostevych deptał sie jak w starym kinie pana Mietka formella pokazał mu gdzie jest jego miejsce on jest przewolny

  9. arek z Debca napisał(a):

    To gadanie, ze odpuscili celowo PP jest bez sensu. To ja sie pytam do czego sprowadzono tu tylu pilkarzy? By sie teraz zagryzali w szatni czy kopali dolki pod trenerem?

    • sas napisał(a):

      Przydupasy już robią swoje i chcą wybielic tą kompromitację. LE też odpuścili specjalnie a co, mają chłopaki, trener i zarząd gest

  10. Bryx napisał(a):

    Jedynym piłkarzem, który chciał grać był Jóźwiak. Najbardziej osobiście zawiódł mnie Makuszewski, bo w drugiej połowie o nim usłyszałem tylko raz – jak wybijał piłkę z naszego pola karnego tak wspaniale, że padła trzecia bramka dla Pogoni. Najgorszy ktoś z trójki Burić-Gajos-Majewski i nie ma opcji, że nie. Tylko Jóźwiak zasłuzył na 2, reszta tragedia.

  11. 07 napisał(a):

    Tak zgadzam się – graliśmy w 9 , a do tego mieliśmy dynamit zamiast bramkarza.

  12. Tytan napisał(a):

    Ogladalem ten mecz 3 razy. Brakowalo wkorwienia. Dlaczego? Nie mam pojecia. Trala musi byc na boisku. Nie mamy kapitana.

  13. jaro sier napisał(a):

    grali tak jakby byli na cholernym kacu po jakimś mega chlaniu

  14. Marecki60 napisał(a):

    Jeden, wątpliwej jakości plus jest. Nie przegramy po raz piąty w finale PP.
    Nasi w tym meczu zagrali tak jakby byli przekonani, że Pogoń się przed nimi położy i będzie prosiła o najniższy wymiar kary i wyszło jak wyszło.
    Jedno jest pewne jeśli nie zdobędziemy tytułu MP to trener Bjelica może się pakować. Drugiej szansy od koboli nie dostanie. Trenerem jest dobrym, ale selekcja piłkarzy do meczy co 3 dni raczej nie jest jego mocną stroną. Rewolucja kadrowa póki co wychodzi nam bokiem. Przegraliśmy wszystko co było do wygrania. Mam poważne obawy co do wyniku meczu z Zagłębiem w sobotę, a miało być tak pięknie.

  15. milekamps napisał(a):

    Poczekamy do soboty,sam jestem ciekawy co oni zagrają i jaki będzie skład

  16. adamidlo napisał(a):

    Pan wagon ma rację. Widać było wyraźnie, że mecz był przez piłkarzyków odpuszczony. To skandal

  17. PAWEL napisał(a):

    Jeszcze jak był Robak już było mało ofensywnych piłkarzy silnych i wysokich, a po jego odejściu juz nie ma ani jednego.Pogoń Skorży doskonale wiedziała, że trzeba zaatakować obrońców, wtedy piłkę będzie zmuszony wybijać Burić, a tą łatwo będzie przejąć. Do tego Pogoń mocna podostrzyli grę zwłaszcza w środku i było po nas. Mamy mega słabą fizycznie drużynę, na czele z super Majewskim.

  18. kibic.lechajan z debca napisał(a):

    moi drodzy rotacja jest jedna gajos z majewskim wom z lecha teteh do rezerw bielica ostatnie ostrzezenie dosc rotacji w zespole sklad musi byc klarowny i stabilny nigdy nie slyszalem o takich rotacjach w zespole jak robi bielica moze mu sie cos w glowie pomieszaloto niech idzie do psychiatry

  19. Stary kibic napisał(a):

    Mam pomysł na nową rotację. Djuka na miejsce Żenada, Żenada na miejsce Djuki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.