Nadszarpnięte zaufanie

Nenad Bjelica miał już tego lata udowodnić, że jest dobrym trenerem. Pokazał co jedynie, że pieniądze wydawane na pensję dla Chorwata to lekka przesada, bowiem mija powoli rok jego pracy w Poznaniu i jesteśmy w podobnym miejscu co dwanaście miesięcy temu. Nadal bez trofeum i już tylko z jedną szansą na nie.


Rok temu w okolicach 1 września trener Nenad Bjelica przychodząc na Bułgarską mówił, że „nikt już nie będzie śmiał się z Lecha”. Minął rok i Chorwat nie dotrzymał słowa. Po wczorajszej kompromitacji śmieją się wszyscy co jest w pełni zrozumiałe. Jeszcze nikt nie miał takiego komfortu pracy, jak Chorwat. Nenad Bjelica otrzymał bardzo dobrych piłkarzy, miał i ma najszerszą kadrę w lidze będącą na papierze najmocniejszą od lat, dostał spory kredyt zaufania od zarządu i kibiców, ale nie potrafił zrobić z tego użytku. Wczorajszym chamskim zachowaniem pod sektorem pokazał, że ostatnie przepychanki z dziennikarzami nie były przypadkiem.

Nenad Bjelica przegrał wszystko co można było przegrać. Puchar Polski? Ok. Jakoś ludzie to znieśli. Mistrzostwo Polski? Ok. Po kompromitacji w finale mało kto już wierzył w tytuł. Liga Europy? Ok. Trudno było Lechowi coś zarzucić poza skutecznością. Puchar Polski z Pogonią przegrany 0:3 po hańbiącej grze? O nie. Obok tego nie można już przejść obojętnie. Wczoraj Chorwat już po raz kolejny chciał pokazać wszystkim, że jest najmądrzejszy. Wystawił w bramce Jasmina Buricia, który zawalił dwa gole, a swoimi interwencjami wprowadzał niepewność w szeregach defensywnych. Właśnie o dziwne rotacje w tym przede wszystkim na pozycji bramkarza kibice mają największe pretensje i tym razem już nie popuszczą Chorwatowi. Również w kontrowersyjnej obsadzie pozycji kapitana oraz wicekapitana, którzy tego lata zupełnie nie wywiązali się ze swojej roli.

Wczorajsza hańba to nic innego, jak zasługa Bjelicy. Kolejny raz warto podkreślić, że Chorwat miał dosłownie wszystko, by awansować do 1/8 finału. Nie dokonał tego, przegrał dwa fronty w tydzień już na samym początku sezonu 2017/2018 stając się jednym z gorszych trenerów w ostatnich latach. Lech Poznań po raz ostatni odpadł w 1/16 pucharu krajowego w 2012 roku, gdy chwilę wcześniej odpadł też z europejskich pucharów. Tego lata Lech pod wodzą Bjelicy powtórzył ten wyczyn. Chorwat ma na razie mniejsze osiągnięcia w Kolejorzu niż Jan Urban. Przegrał wszystkie ważne mecze, wszystkie spotkania z czołówką poza marnym remisem z Jagiellonią w 37. kolejce, przerżnął finał Pucharu Polski, Ligę Europy, a teraz kolejną edycję pucharu krajowego, która była przecież najkrótszą drogą do powrotu do Europy i przede wszystkim do zdobycia jakiegoś trofeum.

Cały letni wysiłek zarządu, wydanie 3,5 mln euro na wszystkie ruchy kadrowe zostało zmarnowane przez zbyt pewnego siebie Nenada Bjelicę, który wczorajszym wymachiwaniem rękoma pod sektorem udowodnił, że pogubił się w tym co robi. Chorwat został także koncertowo ośmieszony przez byłego szkoleniowca Kolejorza, Macieja SKorżę. Skorża odegrał się w pewnym sensie na Lechu za to, jak go tutaj potraktowano. Trener, który w niecały rok doprowadził nasz klub do finału Pucharu Polski, Mistrzostwa Polski, Superpucharu Polski i awansował z Kolejorzem do fazy grupowej Ligi Europy mający znacznie węższy oraz słabszy skład od Nenada Bjelicy nigdy nie miał tak dużego zaufania wśród zarządu czy kibiców, jak Chorwat, który jest po prostu słabszy od zwolnionego pochopnie Skorży.

Farmazonów o rzekomo straconej szatni przez Skorżę nikt nie kupił i nie kupuje. Trener jest od trenowania, a piłkarze od wykonywania obowiązków. Niecałe 2 lata temu w Lechu Poznań postanowiono rozstać się ze szkoleniowcem, który zdobył z naszym klubem niemal wszystko i dać zgodę zawodnikom na robienie sobie jaj z klubu. W ostatnim czasie było na odwrót. Tym razem to trenerowi Nenadowi Bjelicy zaufano, natomiast piłkarzy musieli się podporządkować działaniom szkoleniowca. I co z tego wynikło? Niewiele. Nenad Bjelica stał się wczoraj wycieraczką dla lepszego trenera Macieja Skorży, który taktycznie załatwił Chorwata na amen. Środowy mecz pokazał, jak potrafi grać zespół, który tylko ufa Skorży i słucha jego taktycznych poleceń. W środę mieliśmy kolejny raz dowód na to, że przed 2 laty w październiku problemem nie był trener tylko zachowanie zawodników, którzy chcieli rządzić. Teraz jest inaczej. To Nenad Bjelica rządzi piłkarzami tylko coś nie ma wyników mimo znacznie lepszej kadry Lecha Poznań w tej chwili niż jesienią 2015.

Aktualnie należy się zastanowić czy Chorwat jest w ogóle wart tych pieniędzy, które zarabia? Chyba nie. Zrobił co prawda czystkę w szatni, wprowadził paru piłkarzy na wyższy poziom, Lech pod jego wodzą zaczął grać lepiej, wygrywać więcej meczów co i tak nie dało nic wielkiego. Porażki w spotkaniach z czołówką, przegrany dwa razy Puchar Polski i zupełnie niezrozumiałe rotacje w bramce musiały spowodować spadek zaufania. Również u nas. Zarząd spełnił tego lata większość zachcianek Chorwata, który w żaden sposób nie umiał się odwdzięczyć. Miała być walka o dwa trofea, a tymczasem jedne rozgrywki zostały oddane za darmo bez walki i to jeszcze w bezpośrednim starciu z Maciejem Skorżą, który znów triumfuje, choć już nie z Lechem Poznań, którego doprowadził do największych sukcesów. Sukcesów o których możemy sobie teraz tylko pomarzyć i który nigdy nie miał takiego kredytu zaufania, jak Nenad Bjelica mimo podobnego podejścia do szatni.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 217

  1. Kibol napisał(a):

    Trafiony artykuł.Pozdrawiam redakcje !

  2. adamusiek napisał(a):

    Strasznie minorowe nastroje tutaj.

  3. resident napisał(a):

    Jestem pod wrazeniem celnosci i trafnosci ocen trenera Bjelicy przez autora powyzszego tekstu

    • ANVIL napisał(a):

      Artykuł totalnie nie trafiony!!!
      Ludzie pomyślcie…
      Ciekawe,że po meczu z holendrami nie ukazał się taki artykuł.
      Nagle przez tydzień tyle się zmieniło?….

    • sas napisał(a):

      Przez tydzień odpadlismy z dwóch ,,pucharów” więc kiedy miał się pojawić ten artykuł? Pomyśl zanim zaczniesz pierdolic bzdury

  4. Mali87 napisał(a):

    Ludzie popadaja ze skrajnosci w skrajnosc. Jak jest wygrana to jest super a po porazce od razu zwalnianie trenera. Lech potrzebuje sukcesu jak ryba tlenu. Jesli wszystko skonczy sie ostatecznie najwiekszym sukcesem ktorym jest MP to mam gdzies ten puchar. Chcieliscie rewolucji kadrowej ale najlepiej zeby zamiatac od samego poczatku wszystkich jak leci. Nie da sie, tym bardziej ze nie bylo czasu na zgranie i popracowanie nad taktyka w tym ciagu meczowym. Bielica takze stracil w moich oczach, ale glupota jest jego zwalnianie w tym momencie. Tak z innej beczki to Formella wygladal wczoraj jak Hazard wkrecajacy w ziemie obroncow Middlesborough. Swoja droga brakuje jakosci w srodku pola, to glownie tam przegralismy mecz. Tetteh, Gajos, Majewski sa po prostu slabi. Bez Traly jest ogromna dziura w srodku pola. Mam nadzieje ze od teraz bedzie gral w kazdym meczu bo Tetteh to porazka Gajos podobnie. Bardzo brakuje Darko. W sobote chce zobaczyc zupelnie innego Lecha.

    • ANVIL napisał(a):

      Brawo.
      Rozsądnie piszesz.

    • Rogacz73 napisał(a):

      Tak jest, dobrze piszesz.

    • Mr.B napisał(a):

      To ja z innej beczki. Czy ktoś przez ten rok zauważył żeby drużyna miała styl? jakikolwiek schemat?
      Zazwyczaj było piłka do Darko i może coś zrobi. Nie ma Darko nie ma gry i tyle. Rówież nie jestem zwolennikiem zwalniania trenera ma produkty, które chciał pytanie co z nich ulepi.

  5. Przemo86 napisał(a):

    Jest ktoś w stanie opisać szczegółowo sytuację pod sektorem z Bjelica?

  6. Krzys napisał(a):

    Mną też targa frustracja. Ale przede wszystkim brak zrozumienia tego co się stało wczoraj. Zanim jednak zaczniemy wyciągać pochopne i nerwowe wnioski typu Skorża lepszy od Bjelicy (i zmienić kolejnego trenera) to chciałbym poznać źródło problemu. A myślę że tego zarówno redakcja jak i my kibice do końca nie znamy . My jako kibice a wy jako redakcja reprezentująca kibiców przede wszystkim powinniśmy domagać się od zarządu ( wraz ze sztabem szkoleniowym) natychmiastowego przeanalizowania sytuacji i transparentnego wyjaśnienia ( nam kibicom )przyczyn tej porażki (jej stylu) i wdrożenia natychmiastowych działań zapobiegających kolejnym kompromitacjom. Myślę że na tym powinna teraz skoncentrować się konstruktywna dyskusja nas ( po raz kolejny sfrustrowanych kibiców ) z klubem. Nie rzucajmy wyroków, nie podpowiadamy co ma robić trener ale oczekujmy wyjaśnień i rozliczajmy z deklaracji.

    • werty napisał(a):

      Krzysiu o czym Ty piszesz? jakie wyjasnienie? jaka analiza? Od kiedy interesujesz sie Lechem od wczoraj? Bylo zarobione 11,5 banki euro? – bylo. Wszystko sie zgadza. Teraz trener wraz z zarzadem ciezko pracuja nad nastepnymi rekordami transferowymi. Szkoda ze tylko „z” a nie „do”.. A to co bylo wczoraj… maja to gleboko w dupie! Rozejdzie sie po kosciach. Nie pierwszy i ie ostatani raz. Dobra rada – nabrac olbrzymiego dystansu do obiecanek zarzadu lub trenera bo to sa zwykle belkoty! Tak zrobilem siedem lat temu i jest mi z tym o wiele lepiej. Pozdro

  7. pati napisał(a):

    teraz dopiero nadszarpnięte zaufanie ,ludzie na produkcji robią za 2-3 tys. i 1 błąd i wylot a ten 30 tyś. euro , co najmniej obcięcie pensji za to co wyprawia ,rotacje na bramce i w obronie odbijają się czkawką , żal chłopaków przy takiej kadrze to sobie teraz nie pograją za dużo oprócz pupilków trenera typu Teteh czy NBN

    • Kris86 napisał(a):

      „ludzie na produkcji robią za 2-3 tys. i 1 błąd i wylot”

      Haha, to gdzie Ty do cholery pracujesz, bomby składasz czy co? :D

    • werty napisał(a):

      dobre :-)))))

    • Szymek napisał(a):

      Kris86 – a ty cwaniaku za ile pracujesz za 1,8 ze taki cwany jestes, pewnie siedzisz na kasie w żabce i rżniesz cwaniaka..
      Te pseudo gwiazdy zarabiaja tyle aby godnie reprezntowac Lecha, przeciętna Polska pensja zamyka sie w 3k netto w Poznaniu i więcej nie ma.. chyba ze masz swoja firme , albo jestes specem od IT , to ok wtedy zarobisz wiecej ale nie tyle co Ci co reprezentują Dume Wielkopolski i sa odpowiedzialni za jej wyniki..

    • sat666n napisał(a):

      „ludzie na produkcji robią za 2-3 tys. i 1 błąd i wylot a ten 30 tyś. euro”….
      Ale żenada – co ma piernik do wiatraka? Brad Pitt za film bierze 25 mln baksów, a w ostatnim filmie zagrał jak ostatnia p*zda – jak żyć??
      Trzeba było zostać zawodowym piłkarzem i kasować furę siana – a nie teraz wyżywać się na grajkach za swoje niepowodzenia życiowe :/

    • anonimus napisał(a):

      sat666n nie kozakuj. Każdy ma prawo wyrazić swoją opinię i tu zmowu użyję Twojego języka ch.j Ci do tego. A tak swoją drogą NBN to nie Suarez więc i tu zmowu Twój język nie pie..l

  8. deel napisał(a):

    We wczorajszym meczu nie było chyba poza Jóźwiakiem nikogo komu by się chciało grać. Do tego Jasiu tuż przed lokomotywą rozkręcił tory… Majewski, Makuszewski, Gajos i Tetteh robili co mogli żeby nie stwarzać zagrożenia pod bramką rywali a swoją grą defensywną wyłącznie się ośmieszali.
    Trener, trenerem ale przypieprzanie się do niego po przegranym meczu, w którym ewidentnie to piłkarze nie zdali egzaminu na murawie i przeszli obok to nieporozumienie.

  9. Szpaaq napisał(a):

    Przecież oni nic nie grali,pytanie dlaczego???

    • 1971 napisał(a):

      Nie wiesz dlaczego ? Bo taka jest nasza liga i grajkowie razem z trenerami. Musi być reforma ligi i to konkretna, a nie że coś tam zmienią i wszyscy będą się klepać po ramieniu. Zobacz- wystarczy iż jakiś grajek przychodzi grać do naszej ligi i wystarczy kilka tygodni i na 3 mecze to dwa to kicha a jeden jako tako. Nenad przyszedł kilka miesięcy temu i co mamy-w tej chwili co drugi lub co trzeci mecz to kicha. A należy pamiętać iż Nenad ani grajkowie którzy przyszli w tym roku raczej nie mieli styczność z naszą ligą. Wychodzi na to iż zamiast uczyć się czegoś nowego-dobrego od nich tak aby liga była lepsza, ciekawsza to oni uczą się od naszego grajdołka i w tym momencie mamy to co mamy , a liga jakim grajdołkiem jest takim pozostanie. U mnie trener stracił po wczorajszym meczu zaufanie, a ja już nie wieżę że coś się poprawi. Nawet jak jakimś cudem uda im się zdobyć MP, to po sezonie będzie sprzedaż lepszych zawodników, może tam jakiś kupią i co to da ? Będzie powtórka z rozrywki, czyli 2-3 rundy eliminacji do LM lub UEFA i wylot. Następnie ruszy liga i rozgrywki do PP i co będzie ? Odpowiem- w PP może po pierwszej rundzie nie odpadniemy , ale po następnych to już taki pewny nie jestem, a już na pewno wylot i blamaż w finale PP jak 02/05/2017r. A liga , nie przepraszam- grajdołek , jak w to grajdołku, jeden mecz jako tako, może jeden ładnie , łatwo i przyjemne zwycięstwo a następnie kicha będzie gonić kichę. I tak w kółko, ja bynajmniej inaczej tego nie widzę. Proszę zwrócić uwagę iż oceniam przede wszystkim naszą e-klapę i po części naszego trenera i naszych ciapciaków , ale nie tylko naszych bo jak się przyjrzeć innym klubom, to jest tak samo jak z Lechem, nawet u szmaty ze wschodu jest tak samo z małym wyjątkiem że oni od czasu do czasu a na pewno częściej od nas grają w UEFA.

  10. BartiLech napisał(a):

    Typowo jak co roku w sierpniu

  11. 07 napisał(a):

    Tym razem nie ze wszystkim z redakcją się zgodzę. Bielica mówił o podium i słowa dotrzymał. Oczywiście przegrał też wszystko co było. Jednak pracuje on dopiero niecały rok i dopiero teraz przemeblował kadrę. Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenara po roku, bo od 3 lat powtarzamy te same błędy. Jak dla mnie Nenad stracił parasol ochronny, ale doprowadzić do M.P. jeszcze może i ja wierzę, że tym razem cel zostanie osiągnięty. Smuda dostał 3 lata i nie zdobył M.P. nawet z Lewandowskim….. a największym błędem było pozbycie się Skorży.

    • arek z Debca napisał(a):

      Chyba wiekszosc tu uwaza, ze Nenad ma czas do czerwca. Przegral na razie wszystko ale przeciez to co najwazniejsze czyli MP ma jeszcze szanse zdobyc. Jesli tego nie zrobi to mam nadzieje, ze zarzad nie zrobi takiego bledu jak z Urbanem i nie przedluzy z nim umowy.

    • Bronks napisał(a):

      Zgadzam się ze największym błędem było zwolnienie Skorży, ale wiara w Bjelicę to błąd. Facet przegrał wszystko co było wygrania. MP, finał PP, LE i teraz znowu PP. Przegrał wszystkie decydujące mecze Lech. Oprócz dobrego przygotowania fizycznego, które nota bene nie jest zasługą Bjelicy tylko jego asystenta, nie poprawił żadnego elementu sztuki piłkarskiej. Wymyślił idiotyzm pod nazwą rotacja Wystawia zawodników których forma i umiejętności nawet dla laika futbolu są widoczne, że nie powinni grać w Lechu. A pozbycie się Tomczyka któremu NBN moze buty czyścić to kolejny skandal Zarzutów jest wiele wiele więcej które dyskredytują Bjelicę – niestety bo dobrze się zapowiadał

  12. zinek napisał(a):

    Ja mimo wszystko przyjąłem na spokojnie,wczorajsza porażkę. Lepiej przegrać teraz niz w finale z Arka bo drugi raz tego bym nie przeżył.Ta porażka stawia jeden duży warunek,mistrzostwo w tym roku musi być nasze i trener o tym wie.Do trenera mam jedno zastrzeżenie(na huj te rotacje) mają grać najlepsi koniec i kropka.W sobotę mam widzieć marsz po mistrzostwo.

  13. Pawelinho napisał(a):

    Obecną sytuacje Bjelicy kwitują jego własne słowa z zeszłego sezonu „jeszcze nic nie wygraliśmy” i obawiam się, że mimo wręcz obecnie komfortowej sytuacji w drodze po tytuł MP z taką kadrą brak tego tytułu będzie kolejną porażką Chorwata. Nie jestem zwolennikiem zwolnienia Bjelicy, ale moim poczuł się zbyt pewnie i ta pewność siebie go po prostu zgubiła w tym momencie. A tak przy okazji rotacji bramkarzy i defensywy nigdy nie zrozumiem, a właściwie sensu tego działania w momencie, gdy nie ma kartek czy kontuzji i tylko wtedy, a nie co mecz i to w takich, gdzie decyduje zrozumienie i zgranie.

  14. Luki napisał(a):

    Wytłumaczenie wczorajszej postawy jest bardzo proste, piłkarze byli myślami jeszcze przy meczu z Utrechtem. Bardzo słaba psychika wielu graczy, wypalenie brak zaangażowaniu i pomysłu. Myśleli że pogoń się położy przed nimi. Tyle wtop przez ostatni rok musiało to się odbić na pewności siebie.

  15. fan napisał(a):

    Typowo polskie podejście: nie zdobyłeś nic w rok to WON. Nie czytam Was od początku istnienia, a ciekawe co pisaliście o Smudzie, który na pierwszy sukces (awans do fazy grupowej europejskich pucharów) potrzebował ponad dwa lata, a na krajowym podwórku – trzy. Przykład z zagranicy – Klopp w BVB – mistrzostwo Niemiec zdobył po trzech (TRZECH!) latach. Czy ktoś myślał go przedtem zwalniać?

    W Polsce jak w chlewie.

    • klaus napisał(a):

      Fanie tylko BVB to nie Lech.Kolejorz ma drugi budżet w lidze…BVB -piąty więc co za porównanie…Od Lecha trzeba wymagać a Borussia ewentualnie może

    • sas napisał(a):

      W sumie racja, nie rozumiem dlaczego zwolnili Urbana bo przecież wygrał z Fiorentina jako pierwszy polski trener, wyciągnął drużynę z ostatniego miejsca na AŻ siódme. Gdyby dostał jeszcze z dwa lata albo więcej to może kiedyś byśmy zdobyli mistrza. Co za kibice którzy chcą sukcesów swojego klubu.

    • fan napisał(a):

      Uważasz że ja nie chcę sukcesów, a po czym? Nie zastanawia cię to, że zmieniają się piłkarze i trenerzy, a rok w rok co sierpień od kilku lat jest dokładnie to samo? Nie bronię Bjelicy, bo współodpowiada za ten wynik, ale ludzie bardziej przypierdalają się do niego niż do kopaczy którzy zwyczajnie olali sobie mecz.

    • ANVIL napisał(a):

      Bardzo rozsądnie piszesz w przeciwieństwie do większości „niecierpliwych”tu wypisujących takie rzeczy,że głowa boli…Typowo polskie…

  16. AQQ napisał(a):

    A tak na serio ile jest zysku z PP – 1 mln od PZPN. To się po prostu nie opłaca. Moim zdaniem to jest przyczyna wczorajszej porażki.

    • stowoda napisał(a):

      Bzdury. Wyobraź sobie skoczka w dal który na zawodach wojewódzkich skacze 3 metry i odgraza się że jak pojedzie na Olimpiadę to wroci ze zlotym medalem. Lech nie ma mentalności sportowca a mentalność polityka slizgajacego się z posadki na posadzkę rok w rok. Jak tak bedziemy gadali to mecz z Utrechtem będzie njlepszym w sezonie a mamy dopiro sierpień.

    • Siódmy majster napisał(a):

      hej @AQQ-a w piłce to chodzi tylko o szmal?Że tylko milion do wgrania?Nawet jakby NIC nie było toż to przecież PP.Trofeum warte co najmniej pół majstra!

  17. Bart napisał(a):

    No pewnie, za to zrobienie z siebie pośmiewiska na cały kraj jest baaaaardzo opłacalne!

  18. Chris65 napisał(a):

    Po meczu z Lubinem wszystko będzie jasne…..Nenad Hvala liepa

  19. Edziu napisał(a):

    A nikt nie napisał że Majewski vel Maja pozotował grè. Żadnego celnego podania, same straty. Tetteh i Gajosik zagubieni w środku pola. Jasie dwa babole na przed polu. Maki jak jeździec bez głowy. Kostevycz zgubił formę. Nenad dokonał złych wyborów.

    • menagom napisał(a):

      zgodze sie co do Majewskiego i Gajosa i jasia ale co ty chcesz od Tetecha i reszty

  20. angelo napisał(a):

    A co osiągnął do tej pory trener ?

  21. jubentomori napisał(a):

    ja co raz częściej odnoszę wrażenie że ktoś poprostu odgórnie pociąga sznurkami..inni trenerzy, teraz zupełnie inny skład, a wyniki i wtopy podobne jak wczesniej..mam nadzieje ze moje przeczucia są nie trafne.. przecież grajki odpadając z PP musieli miec swiadomosc ze beda mieli mniej meczow na pokazanie sie a wszyscy przeciez grac nie moga..
    Do Boju LECH! pozdro ;)

  22. Soku napisał(a):

    Nie dałoby się na próbę urlopować Chorwata np. na tydzień czy dwa? Jego asystent, Rene Poms, już nas raz udanie poprowadził – po meczu z Lechią.

  23. Mouze napisał(a):

    Jan Urban 10 miesięcy i 17 dni.
    Maciej Skorża 12 miesięcy i 9 dni.
    Jose Bakero 15 miesięcy i 22 dni.
    Jacek Zieliński 16 miesięcy i 27 dni.
    Mariusz Rumak 31 miesięcy i 14 dni.
    Franciszek Smuda 37 miesięcy i 4 dni.

    Rzygam już tymi zmianami trenera co rok.W ten sposób nie można zbudować żadnego zespołu. Zmiana trenera na początku sezonu,paniczne poszukiwania następcy z łapanki, okres „cudotwórstwa” a po roku wiadro pomyj i wypad.I tak rok w rok.Zwolnijmy Bjelice,i co?Weźmy w jego miejsce jakiegoś Bartoszka czy innego speca który jest akurat dostępny i który wystarczy na rok…a po roku stwierdzimy ze niepotrzebnie Lech się pospieszył ze zwolnieniem Zielinskiego/Skorży/Bjelicy etc.

    Kontrakt Bjelicy wygasa po sezonie i niech go wypełni. Zdobędzie mistrzostwo to zostanie,nie zdobędzie to nie przedłużymy z nim umowy,nie zapłacimy mu ogromnego odszkodowania i będziemy mogli na spokojnie poszukać trenera który przygotuje od początku zespół do sezonu.Chyba zapominamy ze to jest tylko ekstraklasa i ten zespól z tym trenerem i tym składem jak najbardziej może zdobyć mistrzostwo.Dzisiaj jesteśmy pośmiewiskiem i patałachami,tak samo jak po meczu z Błękitnymi w 2015 czy Stalowa Wola w 2010.

  24. John napisał(a):

    Jak nie wygra w tym roku MP z Lechem to można będzie go stawiać na równi z Rumakiem i Urbanem czy nawet Bakero jeśli chodzi o prowadzenie Lecha.
    O ile wytrwa do końca sezonu,a zapowiadał się na solidnego fachowca ,niestety do tej pory Lech pod jego wodzą przegrał w zasadzie wszystkie ważne spotkania i nic nie wygrał.

  25. R.S. napisał(a):

    W tym całym bajzlu tylko kibicom zależy na sukcesach klubu. Reszta tzn. trenerzy,zawodnicy i działacze liczą tylko kasę.

  26. FRE napisał(a):

    Bakero 2 jest dobry na lige na zespoly od 8 do 16 powyzej 4 miejsca co najwyzej remis jest jego sukcesem.

  27. sat666n napisał(a):

    Artykuł żenujący – żeby wręcz nie powiedzieć, że obrzydliwy :/… rozumiem wkurw po wczorajszym meczu – sam go mam. Mam też pretensje do trenera za wybory personalne i brak reakcji na sytuację na boisku – nosz ale kuuuurwa…. trzymajcie jakiś poziom MERYTORYCZNY do chuja Mariana, bo czytać nie idzie tego czegoś rodem z jakieś gadzinówki albo innego Przeglądu Sportowego :/… Wydawać by się mogło, że od portalu szumnie nazywającego się „największym i najpopularniejszym nieoficjalnym serwisem Kolejorza” można wymagać rzetelnego poziomu analiz i trzeźwego spojrzenia na problem – za to mamy emocjonalne miotanie się od ściany do ściany, zależnie od wyniku bieżącego meczu… W tym artykule poza tonami jadu pod adresem Bjelicy i kilogramami wazeliny pod adresem Skorży, NIE MA nic sensownego, nic co by można użyć jako podstawę do merytorycznej dyskusji… :/… kurwa, myślałem, że „poziomu” forum Lechii Gdańsk nic nie przebije – ale widzę, że usilnie do niego dążycie.
    Brak logiki w argumentacji aż wali po oczach, kilka słusznych spostrzeżeń ginie w nawale bzdur – tak w skrócie można podsumować te żałosne wypociny.
    Co znaczy np. że Bjelica „Przegrał wszystkie ważne mecze, wszystkie spotkania z czołówką poza marnym remisem z Jagiellonią w 37. kolejce” ??? W lidze, w której WSZYSTKIE spotkania są za TAKĄ SAMĄ liczbę punktów, WSZYSTKIE mecze są WAŻNE. Za mecz z Legią czy z Łęczną dostaje się 3 punkty. W poprzednim sezonie – od momentu przyjścia NB WYGRAŁ 18 takich meczów. Tak, przegrał 3 razy z Legią i po razie z Jagą i Lechią – można więc powiedzieć, że przegrał mecze PRESTIŻOWE, a nie kurwa WAŻNE – bo waga punktowa ich była identyczna… niby drobna różnica – no ale od kogoś kto pisze artykuł na głównej można wymagać choć odrobiny inteligencji, logiki i obiektywizmu :/
    Druga sprawa z tej samej mańki: jeśli wczorajszy mecz 1/16 PP z paprykarzami był WAŻNY – to tak samo WAŻNE były mecze PP z Ruchem, Wisłą i tą samą Pogonią w poprzednim sezonie. Przegrał je Bjelica , czy wygrał?!!! Tak, przerżnął finał z Arką -no ale do kurwy nędzy, JAKIEŚ ważne mecze (z punktu widzenia WASZEJ logiki!!) jednak wygrał -więc po prostu lecicie sobie w chuja z czytelnikami…. już nawet nie ciągnę tego samego wątku z tegorocznymi eliminacjami LE,bo szkoda udowadniać coś, co dla średnio rozgarniętego jest zrozumiałe od razu…
    Gość nie przepracował tu nawet 1 (jednego!) pełnego sezonu – no ale kurwa NIC NIE WYGRAŁ , więc można nazywać go szmatą czy tam wycieraczką :/
    Obejmował rozpierdolony fizycznie, mentalnie i sportowo zespół, na dnie tabeli ligowej – no ale jest beznadziejny, bo dociągnął TYLKO do 3 miejsca i do ostatniej kolejki walczył o tytuł…
    W PP przegrał finał z Arką – ale tu sytuacja jest analogiczna: Lech „Wesołego Janka” nie dotarłby nawet do 1/4…
    W tym sezonie „przegrał” LE, bo co? Nie zdobył trofeum?? Czy wyście już całkiem na łeb upadli? Nawet gdybyśmy przeszli ten Utrecht (było blisko, po wyrównanej walce), w IV rundzie prawdopodobnie zebralibyśmy oklep od Milanu czy Zenita – no ale chuj: porażka Bjelicy….

    I jeszcze raz powtarzam: Bjelica MA sporo za uszami – no ale jeśli tak ma wyglądać rzeczowa i kompetentna analiza problemu, to dajcie sobie spokój z pisaniem o piłce i przerzućcie się -bo ja wiem na co? Może na curling

    • Marcosii napisał(a):

      merytoryki nie komentuje ( bo masz racje tym razem ) , ale pisałem już Ci Macieju wroc na forum 7 czy innych betonow z tym swoim jezykiem, lub pisz dalej sam dla siebie w tym swoim blogu, zniknij proszę z tej strony . . .

    • Siódmy majster napisał(a):

      Jestem doprawdy zaszczycony.Ostatnio zgnoiłeś mnie, a tym razem redakcja jest dla ciebie zerem.Znaczy się nie powinienem się obrażać skoro ty nawet redakcję potrafisz tak zjechać.Za kogo ty się człowieku uważasz,że masz prawo w taki sposób rozstawiać wszystkich po kątach?Jakie rozumy pozjadałeś?Skąd bierzesz te jedynie słuszne argumenty?Tym razem kilkadziesiąt osób wyraziło wkurwienie na postawę zespołu i wynik ale ty jesteś ponad wszystkimi, prawda?Żeby była jasność-jestem PRZECIWNY zwalnianiu Bjelicy bo nadal wierzę,że wykona swoją misję i jeszcze będziemy dumni z niego i zespołu.Ale nie zabraniaj Ludziom wyrażenia swego wkurwu gdy piłkarze plują nam w ryje, a trener z jakąś samobójczą manierą wystawia graczy, którzy go notorycznie zawodzą.Przecież nam wszystkim chodzi dokładnie o to samo, co tobie-uratowanie jeszcze tego sezonu póki nie jest za późno.Jak będziemy się lizać po fiutach to nie uratujemy.Tu muszą paść mocne słowa!!!

    • sat666n napisał(a):

      @siódmy majster
      „Skąd bierzesz te jedynie słuszne argumenty?Tym razem kilkadziesiąt osób wyraziło wkurwienie na postawę zespołu i wynik ale ty jesteś ponad wszystkimi, prawda?”
      Jesteś tak żenujący, że mógłbym cię olać – ale zapytam,bo ludzie czytają: dyskusja jest,najprościej mówiąc, intelektualnym ścieraniem się na argumenty. Ja jakieś mam, lepsze czy gorsze – ale swoje. Masz inne, to spróbuj podważyć nimi moje. Tyle, kropka. A jak masz zamiar wyłącznie użalać się nad traktowaniem swojej osoby (i robić dodatkowo za adwokata innych),to nie marnuj czasu – przynajmniej mojego.
      Aha, gdybyś – przez łzy na przykład – nie doczytał: napisałem, że też jestem wkurwiony.
      Koniec dyskusji.

    • Paszczak napisał(a):

      Zgadzam się z Tobą. Większość niby potępia szybkie pozbywanie się trenerów, ale jak potem jednak wychodzi na to, że łaska kibica na pstrym Rumaku jeździ.

      Sami piłkarze często powodują takie chore sytuacje (słynny „efekt nowej miotły”), kiedy przy jakiejkolwiek zmianie zaangażowanie chwilowo wzrasta. Stąd też moje przekonanie, że tak czy siak za to jak gramy właśnie odpowiadają oni – niestety, bardziej czasami kopacze niż piłkarze.

      Czy ktoś z was oprócz przypatrywania się kto gra słabo, kto pozoruje grę, kto niecelnie podaje itp. zwraca uwagę jak często dany piłkarz mimo wszystko naprawia swoje błędy, nieprawidłowe zachowania na przestrzeni paru następnych meczów czy całego sezonu? No właśnie. Problem w tym, że mamy w klubie kilku takich zawodników, którzy pomimo często ponadprzeciętnych, jak na naszą ligową młóckę, umiejętności, z uporem maniaka powielają te same błędy.

      Przykro mi to stwierdzać, ale niewielu jest takich, którzy starają sie coś w swojej grze zmienić i wychodzi to z mniejszym lub większym efektem. Są w tym gronie, według mnie też i tacy, którzy powszechnie zbyt lubiani nie są. Przykładem takim, może być Trałka. Konsekwentnie poprawiał swoje ustawianie się na boisku, walczył często z zaangażowaniem, zaczął łapać w efekcie mniej głupich kartek (zresztą większość z nas słusznie zauważyła, że jednak w środku pola zaczął się wyróżniać). Wszystkich gagatków nie ma sensu w krótkim poście wymieniać, ale niestety do takiego grona można zaliczyć Tetteha. Z całą sympatią do tego gościa, muszę stwierdzić, że jego krycie na radar i problem z ustawianiem się, grą bez piłki są irytujące. Co mecz zdarza się sytuacja, że przy grze rywala skrzydłem, zbiega on zbyt blisko środkowych obrońców, albo po prostu traci orientację w terenie, co umożliwia rywalom bezkarne oddawanie strzałów z dystansu czy wbieganie w pole karne jak na drogę szybkiego ruchu. Mniejsza o to, że pogorszyły się nieco motorycznie, mógłby to maskować będąc w pełni skoncentrowanym. On jednak często gdzieś odpływa, może ma problemy ze wzrokiem/słuchem? O grze Gajosa nie mam sił się wypowiadać, albo on nie rozumie co wymaga od niego Bjelica, albo te wymagania są nierealne. Miota się chłopak od momentów prze-motywowania do kompletnego odpuszczania i grania „Stojanowa”. Czasem rusza „na raz” pozostawiając ogromne wolne luki dla rywali, innym razem widzimy u niego typowy pressing Iwańskiego (odsyłam do youtube, jak ktoś nie pamięta). Z jego „dobrego strzału z dystansu” jest pożytek raz na 5 meczy maksymalnie. Wygląda to niestety na casus Kiełba, u którego w Lechu nie pracowała prawidłowo głowa, bo umiejętności w głowie gdzieś były. Kolejny, który nie potrafi przystosować się przez długi, długi czas do gry jaką ma prowadzić Lech. Ma przebłyski, ale nie jest już nastolatkiem, żeby czekać aż ustabilizuje formę.

      Wszyscy czepiają się kolejnych trenerów, a to zazwyczaj wykonawcy jego woli, na poziomie ekstraklasy są największym problemem. Niestety będą jeszcze długo, bo – jak ja tego nie lubię mówić, przyznawać racji dziennikarzom, jak ktoś gra w naszej lidze to musi mieć jakiś feler – nie może mieć wszystkiego. Problem polega na tym, że w naszym klubie piłkarze są względem siebie niekompatybilni, mamy zbieraninę (przynajmniej na tą chwilę), która się nie zna i to eksponuje negatywne cechy każdego po kolei.

    • Judi napisał(a):

      Nie podoba Ci się to wypierdalaj, proste ;)

    • Alcatraz napisał(a):

      Podpisuję się pod twoim wpisem. Artykuł jak chorągiewka na wietrze, list obrażonej narzeczonej i płacz w nim, że poprzedni partner był lepszy niż obecny nażeczony.

      Tez dostrzegam błędy Bjelicy we wczorajszym meczu, ale dużo większe mam do piłkarzy. Podeszli do meczu bez należytej koncentracji i z lekceważeniem przeciwnika. pogoń słaba w lidze my po wygranej i „dumni” po pucharach , mecz miał się sam wygrać.
      Wszystkim potrzebny jest reset systemu.
      Tak naprawdę o sensie pracy Nenada zadecydują kolejne mecze, to jak zareaguje zespół, oraz wyniki.

      Każdy zespół w przebudowie miewa takie wpadki, trzeba je niestety przełknąć.

    • anonimus napisał(a):

      głupoty piszesz i nie użyję Twojego stylu bo trzeba by napisać że pierdolisz. Trener jest tak dobry jak jego ostatni wynik i to ten trener naściągał szrotu który jest kiepski nawet jak na polską ligę. Lubisz czytać i oglądać wpierdole od tak kiepskich drużyn jak Wisła Płock czy Pogoń ?? bawią Cię artykuły o oklepach z bardzo słabym Utrechtem?? Trzeba głaskać trenera jak wyników brak?? Dalej chcesz czytać że zdaniem Bjelicy drużyna dobrze gra choć amator widzi że to ściema??

  28. Pele napisał(a):

    Lech się skończył po ostatnim gwizdku z Juventusem …. potem niema ognia to już nie ten Lech

  29. Lubelak napisał(a):

    Ja się zastanawiam, czy my nie za szybko uwierzyliśmy, że Bjelica jest super trenerem. On w Austrii Wiedeń pracował od czerwca do lutego, a bilans jak na tak dobry klub był bardzo słaby – 12 zwycięstw, 10 remisów, 12 porażek. Słabiutko. A myślę, że taka Austria Wiedeń jest klubem z którym Lech może się równać jeśli chodzi o ambicje itd. Tam Nenadowi nie wyszło, w Spezii pracował też niewiele. My chyba za bardzo wierzymy, że jak trener jest z zagranicy, wygląda na charakternego to jest od razu bardzo dobrym trenerem.

  30. MP napisał(a):

    Dajcie mu czas przecież połowa zespołu jest nowa i nigdy się nie zdarzyło żeby ta sama jedynastka grała razem kilka meczy

  31. dwie lewe napisał(a):

    Obiektywnie. Bjelica: „przerżnął finał Pucharu Polski”, Skorża: „doprowadził nasz klub do finału Pucharu Polski”.
    Wiem że czara goryczy się przelała, wkurza mnie sporo decyzji kadrowych, ale tak naprawdę trener nie buduje Lecha drugi sezon. Wymieniono pół składu i to co było w zeszłym sezonie nie istnieje. Proces budowy dopiero się zaczął i czas pokaże co z tego wyjdzie.

    • arek z Debca napisał(a):

      Skorza przegral z Legia i to po dosyc kontrowersyjnych decyzjach sedziego a Nenad przegral z Arka. Jak nie widzisz roznicy to juz twoj problem.

    • sat666n napisał(a):

      2 maja 2015 ten uwielbiany w artykule Skorża miał status „jeszcze nic nie wygraliśmy”. I tyle, jeśli chodzi o obiektywizm…

    • sat666n napisał(a):

      @arek z dębca
      Więc Skorża przegrał czy wygrał ten puchar? Krótko, jednym słowem.
      Jak widzisz różnicę, to już twój problem.

    • Darko napisał(a):

      Skorża wywiózł z Warszawy 4 punkty w w rok i wygrał u siebie, tutaj nawet remisu u siebie nie było i to mnie drażni. Obiektywnie Nenad dostał potężną kadrę i niech udowodni swoją wartość, bo mamy ten sam problem co przed rokiem niby trener do wymiany, ale na kogo, kolejnego z łapanki?

  32. siwus89 napisał(a):

    Sam się w tym wszystkim pogubiłem już. Pod koniec zeszłego sezonu,pojawiało się wiele wpisów,że kosztem rewolucji są w stanie poświęcić sukcesy. Więc tak jak się jej domagaliśmy,tak się doczekaliśmy. Niemal wszyscy kibice stali murem za trenerem,dostał przeogromne wsparcie,a zarząd dał mu wolną rękę w tworzeniu drużyny która będzie walczyć o trofea. Komentarze kibiców w stylu „idziemy namistrza”,”w tym roku dublet” itd,mimo tego że Lech nie zagrał ani jednego meczu.
    No i co do czego przyszło,znów wszystko jebło z hukiem. Nie ma Robaka, Pawłowskiego prawie też,Trałka stracił opaskę, przyszli nowi zawodnicy którzy na papierze wyglądają przyzwoicie, nie wiem co jeszcze musi się stać żeby w tym klubie zapanowała normalność. Znowu zmiana trenera? Nie wiem,nie wiem kurwa co o tym wszystkim myśleć.

  33. mateo napisał(a):

    chyba za ostro jedziecie.
    w sobote możemy zostać liderem
    chuj z Pucharem i za ta debilna drabinka
    tylko naiwniak wierzył ze zdobylibyśmy Puchar w tym sezonie
    z krytyka należy poczekać co najmniej do zimy
    zobaczymy w którym miejscu wtedy będzie Lech
    i jeśli nie zdobędzie Mistrza pierwszy jestem za tym żeby kopnac go w dupe po sezonie
    ale na razie chyba za bardzo się podpalacie
    mniej emocji a więcej realnego patrzenia na rzeczywistosc

  34. Zert napisał(a):

    Obojętnie co piszecie,to jednego nie da się obronić ,to braku zaangażowania zawodników i braku reakcji Bjelicy na fatalną grę.A od dłuższego czasu nie widzicie chamskiego zachowania trenera, który uważa ,że mu wszystko wolno.A pamiętacie mecz Lecha z przed paru miesięcy, gdy prowadziliśmy z Ruchem w Chorzowie 3:0, a Bielica miał pretensje do zawodników, że odpuszczają mecz.Jak to się ma do obecnych wypowiedzi Bjelicy.

  35. Tomek27 napisał(a):

    Ludzie , przecież nikt nie zwalnia nenada . Chodzi o to ze tutaj nastąpiła kumulacja błędów i porażek . Nie trafia do mnie argument , ze trener krótko pracuje czy ze jest duzo nowych . Skorza pracuje jescze krócej , a w utrechcie były jesszce większe zmiany , w dodatku oni zagrali ledwie dwa mecze z maltanczykami zeby sie zgrać , my juz mieliśmy 7-8 meczów za sobą . Do tego niezrozumiałe zmiany bramkarzy , porażka ze słabiutka arka , porażki z Legia . Nikt nawet nie wymagał awansu do LE , była mowa o 4 rundzie i powalczenie w razie dobrego losowani

  36. stary kibol napisał(a):

    Ja też nie widzę chamskiego zachowania Bielicy i niby dlaczego mu wszystko wolno? Pozatym z Ruchem w Chorzowie to grał inny Lech, a teraz to jest jeszcze nie zgrana zbieranina więc oczekiwania na ten moment mogą byc inne.

  37. Kuba1994 napisał(a):

    Wczoraj po raz pierwszy zawiodłem się na Bjelicy, nie potrafię zrozumieć jego decyzji, a jeszcze ta końcowa przepychanka z kibicami to koszmar. Ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność! Nie wyrzucajmy trenera po jednej poraźce, nie traćmy wiary w ten projekt po jednym słabszym meczu. Gdyby kluby tak nerwowo reagowały po każdym niepowodzeniu, to taki sir Alex Ferguson wyleciałby z United po sezonie. Nenad też dużo stracił wczoraj w moich oczach, ale doceniam ile dobrego zrobił do tej pory. On ma poprowadzić tę ekipę w tym sezonie do mistrzostwa Polski. Wierzę, że mu się to uda. Ale jeśli nie, trzeba będzie przysiąść i wszystko na spokojnie przeanalizować, przemyśleć. Na dzisiaj mam nadzieję, że nie ma tematu zwolnienia trenera. A takie osądy jak redakcji, że Skorża udowodnił, że jest lepszy od Bjelicy są nie na miejscu. Magiera remisując z Realem znacznie słabszymi piłkarzami też pokazał, że Zidane może mu buty czyścić? To jest jeden mecz, zobaczymy, porównamy tych trenerów po sezonie, co osiągnęli z drużyną, jakie ich ekipy poczyniły postępy. Tak, też wczoraj widziałem najsłabszego i najbardziej bezradnego Lecha od lat, ale spokojnie. Czas rozliczeń będzie po sezonie.

    Przy krzykach o zwolnieniu trenera zawsze zadaję pytanie. Więc kto ma być następcą? Fornalik, Bartoszek, Zieliński? Błagam.

  38. Pan Pyra napisał(a):

    A pisałem o tym zachowaniu trenera już jakiś czas temu, to byłem tutaj wyśmiewany, teraz nagle wszyscy przejżeli na oczy.
    Trochę polskiego podłapał i już do dziennikarzy był opryskliwy, gdy było niewygodne pytanie, ale wszyscy bili brawo, teraz nagle klapki z oczu poschodziły, mnie wczesniej banowanoni kasowano za takie teksty, pare tygodni insami o tym piszecie.

  39. Artur napisał(a):

    NB ma kontrakt i pozwólmy mu go wypełnić bez względu na efekt końcowy. Artykuł jest trudny do zrozumienia uwzględniając wszystkie ochy i achy nad NB. Co by nie było wywołał spore emocje. Gratulacje za to dla autora. Ja uważam ze Teteh to jeden z najlepszych DP w kraju. Ma jednak bardzo niestabilna formę.
    A nasz trener cóż raczej żaden geniusz i tyle w temacie. Dobrze by było, aby mniej bylo w nim gwiazdy a więcej pokory.

  40. tylkoLech napisał(a):

    Nie do końca wszyscy bili brawo. Najbardziej broniła trenera Redakcja, stąd teraz tak mocny pojazd.
    Większość kibiców była szczęśliwa, bo czyścil szatnię, czego często się tutaj domagano, zabrał Tralce opaskę i znów wielu się cieszyło, bo Tralka nie miał wysokich notowań.
    Osobiście na początku byłam tez zachwycona trenerem. Wszystko wyglądało nieźle do PP i przegranego w kiepskim stylu meczu z legią. Od tamtej pory Bjelica ma chyba problem i nie wiem z czego to wynika. Jest bardzo uparty i nie potrafi przyznać się do błędów. Nie znosi też krytyki. Jeśli pytanie jest niewygodne, reaguje przesadna ironią, bywa zwyczajnie niegrzeczny. Jeśli byłyby wyniki, to wszystko byłoby zapomniane. Gorzej jak ich nie ma. To wcale nie znaczy, że chciałbym, aby został zwolniony, ale coraz bardziej niepokoi mnie jego warsztat trenerski. Nie jestem jakimś wielkim znawcą, ale ostatnio nie widzę w grze Lecha jakiejś myśli, taktyki przygotowanej pod rywala. Bezsensowne rotacje, wymiana po 8 piłkarzy, wystawianie ciągle innej pary środkowych obrońców, kombinacje bramkarzami i słabe reagowanie w sytuacjach kryzysowych, dziwne wybory kapitanow. Wczoraj nie mogłam zrozumieć, dlaczego po przerwie nie weszli Situm, Tralka i Radut. Przecież przegrywalismy, a gra była tragiczna. Trener nie zrobił nic, żeby to zmienić. Ciągle jeszcze mam nadzieję, że może wczorajszy kompromitujacy występ i awantura z kibicami w koncu coś zmieni i słynne wnioski zostaną wyciagniete. Wielkich złudzeń nie mam, bo ostatnie lata skutecznie odzieraja mnie z marzeń.

  41. tylkoLech napisał(a):

    Nie do końca wszyscy bili brawo. Najbardziej broniła trenera Redakcja, stąd teraz tak mocny pojazd.
    Większość kibiców była szczęśliwa, bo czyścil szatnię, czego często się tutaj domagano, zabrał Tralce opaskę i znów wielu się cieszyło, bo Tralka nie miał wysokich notowań.
    Osobiście na początku byłam tez zachwycona trenerem. Wszystko wyglądało nieźle do PP i przegranego w kiepskim stylu meczu z legią. Od tamtej pory Bjelica ma chyba problem i nie wiem z czego to wynika. Jest bardzo uparty i nie potrafi przyznać się do błędów. Nie znosi też krytyki. Jeśli pytanie jest niewygodne, reaguje przesadna ironią, bywa zwyczajnie niegrzeczny. Jeśli byłyby wyniki, to wszystko byłoby zapomniane. Gorzej jak ich nie ma. To wcale nie znaczy, że chciałbym, aby został zwolniony, ale coraz bardziej niepokoi mnie jego warsztat trenerski. Nie jestem jakimś wielkim znawcą, ale ostatnio nie widzę w grze Lecha jakiejś myśli, taktyki przygotowanej pod rywala. Bezsensowne rotacje, wymiana po 8 piłkarzy, wystawianie ciągle innej pary środkowych obrońców, kombinacje bramkarzami i słabe reagowanie w sytuacjach kryzysowych, dziwne wybory kapitanow. Wczoraj nie mogłam zrozumieć, dlaczego po przerwie nie weszli Situm, Tralka i Radut. Przecież przegrywalismy, a gra była tragiczna. Trener nie zrobił nic, żeby to zmienić. Ciągle jeszcze mam nadzieję, że może wczorajszy kompromitujacy występ i awantura z kibicami w koncu coś zmieni i słynne wnioski zostaną wyciagniete. Wielkich złudzeń nie mam, bo ostatnie lata skutecznie odzieraja mnie z marzeń.

  42. geronimo napisał(a):

    Ludzie są śmieszni kiedy są niecierpliwi. I teraz właśnie tak jest. Nenad umie po meczu powiedzieć prawdę, nie zwala nigdy na nic. Jeśli chodzi o konferencje to czasem jest niecierpliwy, ale niektóre pytania dziennikarzy to po prostu kpina czasem. Oni też święci nie są, zadają głupie pytania, a jak dostaną głupią odpowiedź to wielce obrażeni. Śmieszą mnie wracające tematy ze Skorżą. Co to ma do rzeczy, że akurat przegraliśmy z jego drużyną wczoraj a on prowadził zespół? No tak ludzie lubią powspominać, ponarzekać itd. Ci co im przeszło przez myśl zwolnienie Bjelicy to mogą sobie pogratulować umiejętności zarządzania. Zarządzania oczywiście nie swoim podwórkiem. Gość nie przepracował roku nawet a wiara już jakieś pretensje. Oczywiście pomysłów zastępczych brak. Wszyscy trenerzy są be po roku czy dwóch. Mentalność przegranych. Trzeba patrzeć długofalowo a nie tylko od meczu do meczu. Rzucać k**ami każdy potrafi. W takich chwilach rodzi się drużyna. Prawdziwa a nie sezonowa.

  43. adamoss napisał(a):

    Moim zdaniem to bardzo nieprzemyślany, emocjonalny i jątrzący artykuł. Lech potrzebuje „polskiego fergussona”, który ma mocną pozycję w klubie, siedzi w nim kilka ładnych lat (ma sukcesy i porażki w tym czasie) i do którego przychodzą piłkarze a nie trener do piłkarzy. Nedad oczywiście nie jest Fergussonem ale WLASNIE TERAZ (!!) kiedy mamy podejrzenie, że w szatni znów pojawiły się sk…le którym nie chce się grać dla „talerza za marny million” to tym bardziej trener powinien mieć nasze wsparcie w wyp…niu takich cweli na zesłanie do Warty Poznań albo Warty Śrem i aby ich menadżerowie błagali trenera o powrót do składu. A tak co ?! Wzmacniacie przekaz użelowanych fiutów, którzy chcą podążać drogą Szymka P, a przekaz brzmi „zobacz trenerze co możemy Ci zrobić , rozwalimy Ci jeszcze kilka meczy o stawkę i Twoja miłość z kibicami się skończy” Ten artykuł ma właśnie taki wydźwięk. Za chwilę Nedad obrzucany bluzgami albo to pierd…lnie albo zacznie rachować czy nie lepiej jednak zrobić tak jak chcą tzw media czyli stanie się zakładnikiem właśnie takich idiotycznych ocen i recenzji. A rotacje, cóż nie znam się na tym. Słyszałem, że w ligach gdzie gra się co 3 dni to normalne. Poza tym roatcja to nieprzewidywalność dla przeciwnika i pewna uniwersalność więc co do zasady wydaje się to słuszne. Jesli chodzi o mnie – jesli mam poczekać na silnego, europejskiego Lecha gdzie na ligowym podwórku rozp…la wszystkich a w europie gra regularnie to ja obstawiam Nedada. I mogę poczekać jeszcze i połknąć niejedną gorycz. Coś czuje, że w tym fachu nie ma trwałych sukcesów w rok czy nawet dwa lata. To chyba praca na łanych kilka lat. A zmiana trenera co rok i wygłaszania skrajnych opinii co mecz to poprostu emocje i nieodpowiedzialne antagonizowanie nas kibiów, Redakcjo, przemyśl to sobie.

    • mr_unknown napisał(a):

      Popieram.

    • sas napisał(a):

      A chodzisz chlopcze na stadion oglądać mecze, czy jesteś jednym z tych ,,wiernych” sprzed telewizora? Piszesz coś niby z sensem dla pizdusi którz mają gdzieś wyniki a nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Wskaż mi dwie rzeczy które Nenad poprawił w tym zespole i nie chodzi mi o jakieś porządki w szatni tylko o grę zespołu. Czy ta drużynę można oglądać z przyjemnością i pewnością ze mecz będzie wygrany? Jedyny dobre spotkanie to było to z Haugesundem choć i tam do 94 minuty wszyscy gryzienia palce z nerwów.

    • geronimo napisał(a):

      Styl? Jakbyś zapomniał ilu piłkarzy dołączyło do drużyny plus młodzi z wypożyczenia. Napinaczy widać nie brakuje, ale to typowe. Na szczęście Rutek ma głowę na karku i nie myśli emocjami. Nie można poważnie dyskutować skoro ktoś domaga się zwolnienia po paru meczach.

    • geronimo napisał(a):

      Dwie rzeczy? Obrona w zeszłym sezonie i odblokowanie napastnikow. Nowy sezon to nowi ludzie, inne problemy.

  44. matik napisał(a):

    Gdyby Bjelica był takim idealnym trenerem nie pracował by w Lechu. Mimo jego wad i tak wolę jego niż oglądać kolejnych magów polskiej myśli szkoleniowej. Jego największym błędem jest stawianie w środku pola na dwóch pozorantów Gajosa i Majewskiego, którzy zamiast rozgrywać cofają każdą piłkę do tyłu. Chciałbym żeby odważniej postawił na Modera albo na Dilavera, bo uważam, że koleś dałby więcej niż ci..a Gajos.

  45. mól napisał(a):

    Polski Ferguson-Bjelica, no niech sobie bąka puszcze bez żalu!
    @Adamoss-spójrz na dobór zawodników, na TAKTYKĘ(której cały czas brak), na porażki z drużynami z czuba tabeli…
    A najlepiej, to długi spacer sobie zrób, może Fergusona spotkasz…?!

  46. arek z Debca napisał(a):

    Lech to nie Manchester, Polska liga to nie Anglia. Cele sa jasno postawione. Jesli nie sa zrealizowane do czerwca to do widzenia. Ciekawe czy jeden z drugim chcialby miec w swojej firmie nieudacznika na kierownika, ktory naraza jego firme na straty finansowe.

  47. kibicinowroclaw napisał(a):

    Trener mial juz problem w zeszlym sezonie. Pozbyl sie Robaka z ktorym nie wiadomo do konca jak bylo, teraz nie panuje nad emocjami po meczu. Zle to wyglada.

  48. i2dvb.pl napisał(a):

    no i co ? słonie nadal srają na rynku…

  49. Przemo33 napisał(a):

    Bjelica głupim rotowaniem bramkarzami wywalił nas z PP. Po co zmieniać co mecz bramkarza na poczatku sezonu? I dawac szanse bramkarzowi bez formy? Już Mleczko byłby lepszy. Matus jest w formie i to on powinien bronić. Skorża odegrał się na Lechu i pokazał jak się powinno grać. Zwolnienie go to największy błąd jaki popełnił zarząd, bo Skorża wykonywał świetną robotę. Mam nadzieję, że Skorża kiedyś tu wróci. A co do Bjelicy to dajmy mu czas do końca sezonu. To nie głupi facet i raczej wyciąga wnioski ze swoich błędów. Ma jasny cel: mistrzostwo. Jak wygramy ligę to zostaje. A jak nie, to do widzenia.

  50. inowroclawianin napisał(a):

    Po tych blamazach powinien byc teraz bardziej obserwowany i juz bez zadnej taryfy ulgowej. Zarząd powinien się z nim umowic na rozmowe i zapytac jaki ma plan na ratowanie sytuacji, ratowanie sezonu i na zdobycie MP. Moim zdaniem obecny sklad powinien byc zachowany do przyszlego lata gdyz bedziemy mieli zgraną pake na puchary no i oczywiście niech skonczy z rotacjami, mają grac najlepsi. Zimą albo za rok wzmocnic srodek i dokoptowac 1-2 napastników. Pozegnac NBN i Szymka. Pozyskac nowego bramkarza na zmianę dla Putnockyego, chocby tego z Haugesund.

  51. adamoss napisał(a):

    @Sas, nie wiem ile masz lat, ja mam 50 więc „chłopcze” odbieram z Twojej strony jako kolejny przykład plucia komus na głowe tylko dlatego ze ma swoje, inne zdanie. Nie wiem jaką wartośc merytoryczną ma dla Ciebie czy jestem „wierny” z trybun czy sprzed telewizora – kiedy mieszkałem w Poznaniu byłem wierny na stadionie a ponieważ teraz mieszkam o kilka godzin jazdy samochodem poza nim więc oglądam Lecha w TV ale mam go tak samo w głowie i sercu jak i Ty.
    Przekaz z mojej strony jest taki : Nedad miał swoje wejście smoka, miał wiele fajnych meczy, otarł się o PP i MP, ma swoje zdanie i bardzo dobrze, wydaje się, że w tym sezonie od meczu z Piasatem tez raczej idzie to w dobra stronę więc dajmy mu szansę do końca sezonu. Jak będzie min pudlo to przedluzmy kontrakt na 2-3 lata tak aby to on był w szatni i na boisku Lechem a nie użelowani najemnicy. Niestety ale na trwałe sukcesy trzeba czekać. Dzisiaj Lech jest stabilną i mocną ekipą krajową z górnej półki ale będą przydarzały się porazki i wpadki, – budowa polskiej barcy -jak byśmy sobie tego wszyscy życzyli – potrwa pewnie jeszcze ale musi być jeden popierany przez nas trener a gnoić musimy wkłady do koszulek. Jak wygramy z Zagłebiem i w dobrym stylu to pewnie wielu na tym forum zmieni oceny o 180 stopni.

  52. FRE napisał(a):

    Tak na chlodno myslac uwazam ze Majstra nie wygramy ten trener za mocno sie podpala brak mu zimnej glowy i chyba jednak troche warsztatu ,ale miejsce 2-4 uwazam ze na nasze mozliwosci Co wy o tym sadzicie?

  53. stowoda napisał(a):

    Trenera „ocenia” sukces lub jego brak. Jak napastnika czy strzela czy nie strzela bramek.
    Na razie po stronie SUKCES – to 3 miejsce w lidze i awans do el LE oraz stawianie konsekwentne na Bednarka ( kasa jak tlen dla klubu).
    Po stronie PORAŻKA – to przegrany z Arką finał PP, odpadnięcie z Pogonią z PP
    To TWARDE FAKTY.
    Z rozliczenia widać że sportowe SUKCESY słabe porażki dotkliwe. Czas na sukces a jedyny jaki może być (niestety) w tym sezonie to 1 (ew 2) miejsce pod koniec sezonu w Ekstra.
    Wszystko pozostałe mniej istotne choć… czekam na OBIECANĄ przez Bjelicę super formę Lecha ( miała być za 2 tyg od Haugesund!) i kilkanaście bardzo dobrych ligowych meczów Lecha jeszcze w tym roku !
    O ochocie zobaczenia Modera w meczu Ekstra nie napiszę już bo w tym „pojeżdzie na trenera” Bjelica straci na bank ochotę na eksperymenty z Kurminowskim czy Moderem !

  54. Tadeo napisał(a):

    Nie mogę zrozumieć zaciekłości niektorych komentarzy.Kontrakt Bielicy jest ważny do czerwca, dajmy spokojnie mu go dopełnić. Jeżeli nie zdobędzie MP. wtedy bez żalu go pożegnamy.Niejednokrotnie w róznych sytuacjach życia codziennego przekonywalismy się że sukces rodzi się po wielkich bólach.Mimo tego że Bielica już bardzo dużo przegrał ,pozwólmy mu spokojnie pracować i osiągnąć ten najważniejszy sukces jakim jest zdobycie MP.

  55. leftt napisał(a):

    Kiedy Bjelica przychodził do Lecha to bralibyście to trzecie miejsce w ciemno. Nie wiem, jakie dokładnie słowa padły pod trybunami, ale co miał zrobić Bjelica? Pocałować łysego w sygnet? Bawi mnie mitologizowanie Skorży, jaki to był wielki trener. Ale ostatecznie piłkarze za nim w ogień nie poszli. To też dobry trener powinien umieć. A brak reakcji na notoryczne bramki tracone po SFG też dobrze pamiętam. Tak zjadł w środę Bjelicę taktycznie? Farmazonów o tym nie kupuję. Jak zespół nie biega to żadna taktyka nie pomoże. Dlaczego nie biegał? A uj wie, ważne żeby NB wiedział. Poza tym:miał Skorża swojego Sadajewa, miał Bjelica swojego Bednarka. Posprzątał Skorża po Rumaku, posprzątał Bjelica po Urbanie. I za Skorży też było trochę gównianych meczów, nie tylko w nieszczęsnej rundzie jesiennej 2015. Tak więc trochę lodu na łeb. W redakcji też.

  56. xxx napisał(a):

    Redakcja zapomniała w tym wszystkim o jednym, Skorża dostał zbudowany, głodny MP zespół nie licząc Sadajeva i dwóch spotkań w wykonaniu Serafina nie wprowadził żadnego piłkarza. Ta ekipa grała ze sobą na pamięć. Żeby nie było tak różowo to przypomnę tylko półfinał ze Stargardem, gdzie ledwo ledwo wyeliminował 2 ligową potęgę.
    Nie twierdzę, że Skorża jest słaby, bo jako trener jest dobry, a w naszych warunkach może nawet b.dobry, ale pamiętam też jak robił rewolucję na Łazienkowskiej. Miał rozbić ligę w puch i co rozbił ?? Legia zaczęła pod jego wodzą grać dobrze, ale dopiero w drugim sezonie w którym i tak MP nie zdobył, a wręcz koncertowo je sp….olił.
    Środowa porażka b.boli, ale nie tylko decyzje kadrowe miały na nią wpływ. Zwyczajnie cały zespół wpadł w tym dniu w jakiś fizyczny dołek. Wyglądaliśmy przy Pogoni jak wóz z węglem przy Pendolino.
    Żal było patrzeć jak przy bramce na 3:0 Formella odjeżdża jak express Kostewiczowi, który przecież do wolnych zawodników nie należy. Niebawem zresztą poznamy odpowiedź na tezę postawioną przez redakcję, że Bjelica jest wycieraczką dla Skorży. Niedługo te zespoły spotkają się ponownie.

  57. Kibic Lecha napisał(a):

    To co piszecie to głupoty Skorza juz nie ma prawa się pojawić w Lechu.Jego Lech to kompromitacja.U Bielicy kompromitacja to mecz jeden . ten ostatni.Ale może być jeszcze wygranym trenerem jak zdobędzie mistrzostwo. Trzeba czekać cały rok

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.