Jest i będzie z kogo wybierać

Po odpadnięciu z dwóch frontów w ciągu tygodnia i rozegraniu latem 12 spotkań przed Lechem Poznań gra już tylko raz na tydzień co oznacza raptem 16 meczów do końca roku. Kolejorz dysponujący bardzo szeroką kadrą jest niemal w połowie rundy jesiennej, choć w kalendarzu mamy dopiero 18 sierpnia i jeszcze wiele tygodni do 16 grudnia, kiedy zakończy się piłkarska jesień.


Takiej kadry jak Nenad Bjelica nie miał żaden poprzedni trener. Na ten moment Chorwat ma do dyspozycji 3 bramkarzy, 8 nominalnych obrońców, 13 pomocników i 4 napastników. To aż 28 zawodników podczas gdy do meczowej osiemnastki trener Kolejorza będzie mógł zabierać 18 piłkarzy. Aż 10 graczy regularnie będzie zwiedzać trybuny lub występować w rezerwach. Innej opcji nie ma podobnie zresztą jak regularne zwycięstwa Lecha Poznań. Nikt nie wyobraża sobie, by Kolejorz do końca jesieni „kaleczył” mając tak mocną, wyrównaną kadrę.

Bramkarze:

Długo mówiło się, że Lech ma dwóch równorzędnych bramkarzy. Po ostatnich występach Jasmina Buricia trudno stwierdzić czy to prawda. Bezapelacyjnie numerem 1 jest Matus Putnocky będący po prostu lepszym golkiperem od Jasmina Buricia. Bośniak nie jest w formie, potrzebuje większej liczby meczów, dlatego być może powinien próbować swoich sił w rezerwach. Choćby po to, by być gotowy do zastąpienia Słowaka w razie konieczności. Latem Bośniak pokazał, że nie jest na to gotowy.

Obrońcy:

Obrona przeszła latem prawdziwą rewolucję. Z podstawowych piłkarzy został tylko Volodymyr Kostevych co nie oznacza, że defensywa jest słabsza. Trener Nenad Bjelica ma w tej formacji spore pale manewru. Na przykład Emir Dilaver może występować zarówno w środku jak i na prawej flance defensywy podobnie jak Vernon De Marco mogący grać na lewej stronie lub na stoperze. Obecność w drużynie Roberta Gumnego, Lasse Nielsena, Nikoli Vujadinovicia oraz Rafała Janickiego jest wystarczająca do wielkiej rywalizacji w linii obrony, która powinna wyjść Lechowi tylko na dobre. Z pewnością ważna będzie za jakiś czas stabilizacja w tylnej formacji, dlatego przyjdzie moment w którym Nenad Bjelica powinien przestać rotować i zacząć stawiać na sprawdzoną czwórkę obrońców. Na razie jest to niemożliwe, gdyż w niedzielę z powodu lekkiego urazu nie wystąpi Nikola Vujadinović. Przez to otwiera się szansa przed innymi obrońcami, których w Lechu nie brakuje.

Pomocnicy:

Latem Nenad Bjelica chciał wzmocnić przede wszystkim skrzydła. Chorwat dostał to co chciał. Na prawej stronie mogą grać Niklas Barkroth oraz Maciej Makuszewski, natomiast na lewej Mario Situm, Kamil Jóźwiak, Deniss Rakels a nawet Darko Jevtić. Dzięki temu byłaby możliwość upchnięcia w środku Radosława Majewskiego. Nie można również zapominać o Raducie, który także jest gotowy do gry i to na aż 3 pozycjach. Skrzydła + pozycja numer „10” na której może grać co najmniej 3 lechitów to obecnie najmocniejszy atut Kolejorza. Rywalizacji nie zabraknie też na pozycji numer „6” czy wbrew opinii na „8”. W końcu za Macieja Gajosa zawsze może wystąpić Mihai Radut czy Radosław Majewski, gdy do zdrowia wróci Darko Jevtić. Po jego powrocie rywalizacja w środku pola jeszcze mocniej się zaostrzy. Nenad Bjelica nie wyobraża sobie gry bez Jevticia oraz Majewskiego, a przecież obaj nie będą mogli występować na „10”. Chorwat już we wrześniu może zacząć modyfikować ustawienie drugiej linii na jeszcze bardziej ofensywne.

Napastnicy:

W tej formacji bezsprzecznie numerem 1 jest Christian Gytkjaer. Choć latem Duńczyk miał małe wsparcie drugiej linii i często musiał czekać na piłkę to i tak zdążył już strzelić 5 goli. Na razie pokazał próbkę swoich umiejętności, które są spore. Gorzej wyglądają konkurenci dla Duńczyka. Nicki Bille Nielsen, Deniss Rakels i Dawid Kurminowski to zdecydowanie nie ten poziom. Gytkjaer to tak naprawdę jedyny napastnik dający jakość z przodu, który nie ma poważnej konkurencji.

Podsumowanie:

Takiej kadry jak Nenad Bjelica nie miał nikt, dlatego niech uczyni z niej użytek i przestanie się tłumaczyć w razie niepowodzeń. Chorwat na każdej pozycji ma dwóch równorzędnych piłkarzy. Dzięki ich uniwersalności może zmieniać system gry czy rotować choćby na bokach obrony lub na wszystkich pozycjach w drugiej linii. Skład jest mocny w każdej formacji, a już na pewno w środku pola, gdzie Kolejorz ma zdecydowanie najlepszych piłkarzy w całej Ekstraklasie. Jesienią nie ma już być rotacji, jednak trener musi jakoś upchnąć w składzie chociaż kilkunastu zawodników po to, aby mu się nie obrazili. Każdy z tych piłkarzy musi być gotowy do gry, musi być w rytmie meczowym, by w razie konieczności wejść i zastąpić kolegę o czym szkoleniowiec również powinien pamiętać. Jesienią w Lechu mieli zadebiutować Jakub Moder oraz Dawid Kurminowski. Czysto na papierze może być ciężko, żeby którykolwiek załapał się jesienią nawet na ławkę. Kadra jest szeroka, meczów mało, presja spora, nie ma zbytnio czasu na wprowadzanie juniorów.

Na papierze najmocniejszy skład Lecha: Putnocky – Dilaver, Janicki, Vujadinović, Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Jevtić, Situm – Gytkjaer,

Rezerwowi: Burić, Gumny, Tetteh, Radut, Barkroth, Majewski, Nielsen.

Na papierze drugi najmocniejszy skład Lecha: Burić – Gumny, L.Nielsen, De Marco, Puchacz – Tetteh, Radut – Barkroth, Majewski, Jóźwiak – Nielsen.

Regularnie poza kadrą: Mleczko, Wasielewski, Pawłowski, Moder, Rakels, Kurminowski

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 20

  1. leftt napisał(a):

    Uważam, że byłaby wielka szkoda, gdyby Gumny nie grał w pierwszej jedenastce. W większości meczów atakujemy, on jest bardziej ofensywny niż Dilaver.

  2. TommyD napisał(a):

    Moim zdaniem rywalizacji na pozycji „8” po prostu nie ma. Co z tego, że może tam zagrać od biedy Trałka, Radut czy nawet Majewski, skoro prawdziwej 8 nie ma w składzie. Najpewniej w ramach zastępcy Gajosa występuje Trałka, ale środka Trałka-Trałka niestety nie wystawimy… Zarząd dał dupy w tym okienku przez co przy słabszej formie Gajosa nie istniejemy w środku…

    • robson napisał(a):

      Dlatego uważam, że trzeba dać szansę Moderowi. Gorszy od tych co są na pewno nie będzie.

  3. andi napisał(a):

    Dwie jedenastki!! OK, pierwsza,trener moze spraedzic w niedziele. Nie koniecznie, ta czy ta. Ale dwie, pomieszac i sa dwie. Moze w przerwie na reprezentacie, jakis meczyk drugiej 11-stki typu sparing. Tylko kogos kto postawi wymagania, a nie ogorek..co napisze w lokalnej gazecie..GRALISMY A WIELKIM LECHEM..Ponioslo mnie? Ale po za tym pomyslek jest!!!!

  4. 07 napisał(a):

    Wojska jest wystarczająco, ale problem jest w tym, że zadania jakie im się powierza po prostu nie są realizowane. I tutaj zgodze się z redakcją, że żaden trener nie miał takiego komfortu pracy jaki ma obecnie Bielica. Sztuką będzie jeśli Lech nadal będzie tracił punkty. Po prostu nie ma prawa nawet w polu kukurydzy muszą kosić murawę od 1 do 90 minuty.

  5. ant napisał(a):

    dwie drużyny między sobą . TRANSMISJA W TEL

  6. inowroclawianin napisał(a):

    Prawda jest taka że jesli chodzi o napastnikow to mamy tylko jednego i najpóźniej zimą trzeba wzmocnic tą formację chocby Tomczykiem. Przydalby się tez bramkarz na zmianę, bo Buric juz chyba nie odzyska dawnej formy. Do pomocy przydalby się ktos na srodek, moze zimą zarząd kogos sciagnie. Obrona personalnie wygląda ok, a jak dojdzie ten nowy stoper to juz w ogóle.

  7. Olek napisał(a):

    Tak samo mogliby dać zagrać puchaczowi on tez więcej gra ofensywnie niż Kostewych S śmie twierdzić ze tez bardziej od gumy tylko żeby dostał szanse a napewno ja by wykorzystal

  8. Przemo33 napisał(a):

    Nie ma co narzekać, bo mamy szeroką kadrę, która prędzej czy później odpali na dobre. Brakuje mi tylko odpowiedniego zmiennika dla Gytkjaera i Matusa, bo nasi „zmiennicy” nic nie wnoszą do gry. Czekam na powrót Darko i jedziemy.

  9. arek z Debca napisał(a):

    Niby taka szeroka kadra ale tak naprawde ciezko uzbierac jedenastke klasowych pilkarzy i do tego w formie.

    • Przemo33 napisał(a):

      Arek z Dębca
      Przynajmniej mamy w kim wybierać. Wielu trenerów nie ma takiego komfortu. Nenad ma duże pole manewru. Wróci Darko, druga linia się poprawi i będzie dobrze.

  10. vicky napisał(a):

    Ze szrotu dobry mechanik to i mercedesa zmontuje. Zdaje się, że taka filozofia przyświeca naszemu klubowi. ŁUBUDUBU…

  11. Cinek napisał(a):

    Okienko jeszcze trwa więc może uda się wypożyczyć Puchacza i Wasielewskiego. Zastanawiałbym się jeszcze nad wypożyczeniem Gumnego, widać, że dobrze Mu zrobiły występy w PB-B. Ma talent, a szkoda byłoby jeżeli miałby grać +- 15 minut i czasem raz lub dwa na miesiąc zagrać 90 mintut, lepiej Go wypożyczyć do jakiegoś przeciętniaka typu Termalica albo Cracovia i dać Mu grać co tydzień pełny mecz. Moglibyśmy wypożyczyć Modera i Kurminowskiego, ale to chyba o sezon za wcześnie. Co do Pawłowskiego to raczej wszyscy są zgodni, że jego czas w Lechu dobiegł końca.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Mogą grac w rezerwach przeciez i pomoc awansowac do II ligi. Puchacz wystapil ostatnio w pierwszej kolejce w meczu drugiego zespolu.

    • Leftt telefon napisał(a):

      Gumny musi grać w Lechu. Jego czas już nadszedł, w 1 lidze traciłby czas.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Left – dlatego gra :-) Szkoda, ze Modera jeszcze nie wpuscili.

  12. gregorrr napisał(a):

    Ej no sorry tacy z Was specjaliści a do najmocniejszej 11 pakujecie Dilavera… Jakbyście tych pierwszych meczów nie widzieli. Gumny jest po po prostu lepszy ( szczególnie w ofensywie ), jeżeli nie będzie grał kosztem Dilavera, będzie to duża strata jakości.

  13. melon1922 napisał(a):

    Dokładnie Gumny w pierwszym składzie,do końca okna sprzedać Maje iGajosa a kupic Brleka.

  14. tomasz1973 napisał(a):

    ”To aż 28 zawodników podczas gdy do meczowej osiemnastki trener Kolejorza będzie mógł zabierać 18 piłkarzy”
    Redakcjo
    Czyli jak ma byc, w osiemnastce, np. 19?

  15. Ekstralijczyk napisał(a):

    Mając tak szeroka kadrę, słabszy występ danego zawodnika przez 2 czy 3 spotkania powinien zastępować ktoś go inny w jego miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.