Słaby sezon Polski w Europie. Będzie jeszcze trudniej

Polska reprezentacja w piłce nożnej zajmuje bardzo wysokie miejsce w rankingu FIFA, być może wkrótce będzie na jego podium i niemal na pewno wystąpi na przyszłorocznym mundialu w Rosji. Tymczasem sytuacja Polski w rankingu UEFA jest bardzo słaba i nikt z PZPN-em na czele nie ma pomysłu, jak to zmienić.


O upadającej polskiej piłce klubowej najlepiej świadczy ranking UEFA. Polska to jedyny kraj z pierwszej trzydziestki rankingu UEFA, który nie ma już swojego przedstawiciela na arenie międzynarodowej. W Europie nadal grają Azerowie, Kazachowie, Mołdawianie, Słoweńcy, Albańczycy, Macedończycy, Norwegowie, Duńczycy, Szwedzi, Bułgarzy czy Serbowie (mają aż 2 kluby) tylko nie Polacy. W tym sezonie Arka odpadła z Duńczykami, Jagiellonia z Azerami, Lech mający najtrudniej – z Holendrami, a Legia Warszawa ośmieszyła się z Kazachami oraz Mołdawianami notując jedną z największych kompromitacji polskiej piłki i to w ciągu jednego miesiąca.

W tym sezonie 4 polskie drużyny zdobyły do rankingu UEFA raptem 2.875 punktów co jest najgorszym wynikiem od rozgrywek 2012/2013, kiedy Polacy ugrali raptem 2.500 oczek. Nasza federacja plasuje się aktualnie na 20. pozycji, jednak coraz mocniej gonią nas Rumuni, Azerowie, Szkoci, Białorusini czy Szwedzi. W tym przypadku trzeba pamiętać o zmianach jakie zajdą za rok w europejskich pucharach. Zdobywca Pucharu Polski nie będzie tak jak tego lata startował od III rundy eliminacyjnej Ligi Europy tylko od II, natomiast wicemistrz i trzecia drużyna w Ekstraklasie już od I fazy kwalifikacyjnej Ligi Europy. Sam Mistrz Polski również będzie grał od I rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów mając do przejścia w sumie aż 5 faz zamiast 4.

Na artykuł o tym, kto na kogo może trafić i jak to wszystko dokładnie będzie wyglądało po reformie przyjdzie jeszcze czas. W każdym razie już teraz można zdradzić, że tylko wywalczenie Mistrzostwa Polski da Lechowi Poznań realną szansę na awans do fazy grupowej Ligi Europy. Po odpadnięciu w eliminacjach Champions League ekipa Kolejorza grałaby dalej w kwalifikacjach Ligi Europy, lecz w ścieżce mistrzowskiej, która będzie jedną z nowości w reformie UEFA obowiązującej od sezonu 2018/2019.

O polskiej drużynie w Lidze Mistrzów nie ma nawet co pisać, bowiem Mistrz Polski 2017/2018 w eliminacjach Champions League 2018/2019 musiałby wygrać aż 5 dwumeczów i to od pewnego etapu z wyżej notowanymi rywalami, by dostać się futbolowego raju. Od nowego sezonu zmieniają się też zasady obliczania współczynnika. Do klubowych współczynników nie będzie już wliczane 20% rankingu krajowego. Inna sytuacja będzie w momencie w którym dany klub przez 5 lat zdobył mniej niż te 20%. Klubowy współczynnik Legii Warszawa na przyszłe lato to 24.500, Lecha Poznań 7.000 (tego lata Kolejorza zarobił 1.000), a pozostałych polskich ekip raptem 4.025.

Jeżeli w trwających rozgrywkach Ekstraklasy podopieczni Nenada Bjelicy wywalczyliby Mistrzostwo Polski wtedy Lech Poznań miałby szansę na rozstawienie tylko w I fazie eliminacyjnej Ligi Mistrzów oraz w III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy w ścieżce mistrzowskiej. Tym samym tylko tytuł dla Lecha Poznań sprawi, że Kolejorz za rok będzie miał realne szanse zaistnienia na arenie międzynarodowej. Zacząłby wcześnie grę w europejskich pucharach, ale przynajmniej miałby jakieś szanse na dojście do w miarę poważnej fazy eliminacyjnej Ligi Mistrzów czy Ligi Europy (ścieżka mistrzowska). Uczestnicząc w Lidze Europy w ścieżce niemistrzowskiej ciężko byłoby Kolejorzowi sprawić niespodziankę.

W klubowym rankingu UEFA poznański Lech ze współczynnikiem 7.000 zajmuje obecnie 141. miejsce i to właśnie z tym współczynnikiem przystąpi do gry w europejskich pucharach sezonu 2018/2019 o ile oczywiście do nich awansuje. Kolejorz dzieli 141. lokatę wraz z Hajdukiem Split, Panathinaikosem Ateny oraz uczestnikami fazy grupowej Ligi Europy 2017/2018 – Zoryą Ługańsk i Rosenborgiem Trondheim. W tym sezonie Kolejorz za udział w kwalifikacjach do Ligi Europy dostanie od UEFA 675 tys. euro premii. Od przyszłych rozgrywek gratyfikacje finansowe pójdą w górę.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 23

  1. stowoda napisał(a):

    A co tu się dziwić?
    Jeśli roczny „bity” dwuletni Mercedes kosztuje o wiele mnie MNIEJ niż Merc z salonu to oczywista że większość kupi takiego ” użytego” Merca .
    Co tu widziwiać. Klubów nie stać nawet na wzmacnianie się POLSKIMI graczami ( np Legii nie stać było na Kędziorę, a się przymierzali), a tylko „bitymi” szrotami w rodzaju Ochukwu czy Niki Bille Nielsen.
    Jak nie wiadomo o co chodzi… to chodzi o kasę !

  2. undertheskin napisał(a):

    Największą kompromitacją jest UEFA. Bogacze mają w nosie reguły, śmieją się z finansowego Fair Play, kupują kogo im się podoba i tylko biedni muszą główkować jak wszystko poukładać. Nie ma żadnej Ligi Mistrzów, bo połowa grających w niej drużyn to nie są mistrzowie swoich krajów. Obecne zasady powiększają tylko przepaść między największymi klubami, a resztą. bajerny, barselony, reale i peesżety – nie oglądam i nie obchodzi mnie kto tam gra i jak dobrze.

    • Pawelinho napisał(a):

      Tylko napisz jakby wyglądała Liga Mistrzów gdyby grali w niej sami mistrzowie? Moim zdaniem nijak, a jeżeli nie oglądasz to po co na temat zabierasz głos? Tak na serio chciałbyś oglądać w Lidze Mistrzów ekipę mistrza nie wiem strzelam San Marino? Bo ja nie. Trzeba się z tym pogodzić, że na świecie tzn w europie są najlepsze i najsilniejsze ligi takiej jak Bundesliga, LaLiga, Serie A, Premier League czy nawet w tym momencie Ligue 1. Poza tym wiele klubu traktuje LM jako nagrodę za trud w lidze, zaś u nas europejskie puchary traktowane są jak kara i stąd przepaść zarówno w budżetach klubów jak atrakcyjności rozgrywek w/w ligach jest dużo wyższy niż u nas taka jest smutna prawda i oburzanie się na formę LM w tej postaci nic tak naprawdę nie da.

    • undertheskin napisał(a):

      Gdyby mistrz (strzelam) San Marino dostawał tyle siana co czwarta drużyna angielskiej ekstraklasy i miał właściciela szejka to piałbyś z zachwytu jakich to piłkarzy sobie kupił, co? To, że są lepsze i gorsze ligi wiem i bez ciebie, natomiast nie podoba mi się sztuczne pompowanie kasy w kluby, które mają jej wystarczająco dużo. Podoba ci się wydawanie setek milionów na jakichś nejmarów? Przecież to już od dawna patologia. UEFA powinna zadbać o wyrównywanie szans, a tymczasem wciąż wygrywają ci sami i jest to cholernie nudne. W tym sezonie pseudo ligę mistrzów wygra real, bajern, barselona albo peseżet (a może pasożyt :). Miłego oglądania.

  3. undertheskin napisał(a):

    To nie wchodź tu i nie czytaj. Zostań przy swojej propagandzie o legii, której wszędzie pełno. Jak tam ten przeogromny budżet?

  4. B_c00L napisał(a):

    To jak slabo wypadamy w pucharach to nie tylko kwestia niskich budzetow. Sa w pucharach zespoly o wiele nizszych budzetach i jakos daja rade. Problemem jest w jaki sposob wydajemy te pieniadze. W sytaucji w jakiej jestesmy czyli zaczynajac gre juz pare tygodni po zakonczeniu sezonu zespol, ktory chce grac w Europie powinien budowac/uzupelniac sklad zima. Wtedy jest szansa, ze przystapimy do gry w pucharach zgrani i nie bedziemy szukac wymowek. Troche naszemu zarzadowi to zajelo ale chyba doszli w koncu do wniosku, ze majac taki sklad jaki mielismy nie da rady wymieniac klocek po klocku – trzeba trzesienia ziemii. Nie przynioslo to natychmiastowego sukcesu ale w kontekscie walki o mistrza i kolejnych rozgrywek europejskich zwroci sie nam to z nawiazka. Zima nalezy dokupic zawodnikow juz z mysla o tym kto moze odejsc latem i byc moze jako pierwszy w historii zespol z ekstraklasy wczesny start nas nie zaskoczy.

    Chcialem jeszcze poruszyc jedna kwestie – ciagle mowimy o tym, ze pilkarze nie maja przerwy po sezonie i dlatego sa zmeczeni… hmmm… w lidze angielskiej nie ma przerwy zimowej, w innych zachodnich ligach ta przerwa trwa zaledwie 2-3 tygodnie. Nikt nie narzeka, ze nie jest w stanie grac na wiosne bo nie mial wystarczajaco duzo odpoczynku. Moze trzeba by u nas dac pilkarzom wiecej wolnego zima np. caly miesiac, tak zeby sie zresetowali i odpoczeli przed kolejnym rokiem grania. Lige zaczynamy dopiero w polowie lub pod koniec lutego wiec czasu na przygotowania i tak byloby wystarczajaco duzo. Tutaj moze ktos powiedziec, ze w takim wypadku jesli awansujemy to bedziemy grac w 1/16 LE po krotkim okresie przygotowawczym ale naszym problemem jest przebrniecie przez sierpien wiec chyba lepiej miec taki problem, prawda? Po co martwic sie, ze bedziemy miec zgage po ostrygach jak nas na suchy chleb nie stac jak na razie :/

  5. Anonim napisał(a):

    Fakt, faktem, Liga Mistrzów nie powinna już tak się nazywać, prędzej „Liga Najbogatszych Klubów i 4 Kluby Spoza Kółka Wzajemnej Adoracji”. Światem, jak i oczywiście piłką, rządzi pieniądz i raczej ta przepaść będzie się pogłębiać. Z resztą o czym tu mówić, jak tzw. Finansowe Fair Play jest przez prawników obchodzone i wyśmiewane. Jakaś szansa może pojawiłaby się wraz z dużym zagranicznym inwestorem, który stwierdziłby, że w większych ligach co lepsze kąski powykupowane to spojrzałby na, z szacunkiem dla naszej ligi, przysłowiowe gnatki. Ale tu znowu potrzebna byłaby jakaś marka zespołu chociażby historyczna. I obawiam się, że, podkreślmy na chwilę obecną, prędzej byłaby to Legia niż my, która jak pograła, ale pograła te parę ostatnich sezonów w pucharach. No chyba, że inwestor zachwyciłby się remisami z Juve i zwycięstwami nad City i Fiorentiną…

    • robson napisał(a):

      W Legii poważną barierą w znalezieniu inwestora są ekscesy kibiców. Żaden człowiek z zewnątrz nie będzie tak wyrozumiały i skłonny do ustępstw jak Koralik, a kandydatów na inwestorów takie wydarzenia jak z Dortmundem czy parę lat temu w Lokeren i Rzymie odstraszają. U nas też raczej inwestora bym się nie spodziewał, bo Rutki chyba nie chcą z nikim dzielić się biznesem.

  6. fan napisał(a):

    Ależ się kolega zdenerwował, pewnie przez to że belgijski murzyn was olał ciepłym moczem i nie macie kim szczególnie straszyć nawet w lidze. A co do AIK to po Lechu wyeliminował zaraz potem CSKA Moskwa, natomiast ten holenderski „szrot” odpadł dopiero po dogrywce z Zenitem więc wasz złom też by zapewne objechali. I więcej szacunku dla innych, bo pogarda aż bije po oczach.

  7. andi napisał(a):

    Do moderatora.. to jest forum kibiców Lecha, nie zabrania się tutaj wpisów innym kibicom. Lecz gdy przekraczają krytykę, robiąc z tego, osobiste wycieczki przeciw naszemu klubowi. To nie jest już wymiana zdań. To jest nie smaczne. Proszę mieć to na uwadze. Pozdrawiam.

    • JRZ napisał(a):

      Bo wy nie wiecie ze Legia tak naprawdę się nie skompromitowała a to co jest napisane w tekście jest kłamstwem i nic takiego nie miało miejsca :) Mistrzowie Kazachstanu i Mołdawii są tak naprawdę bardzo wymagającymi rywalami i porażki z nimi nie przynoszą wstydu a o kompromitacji nie ma mowy.

  8. bombardier napisał(a):

    Pieniądze w obecnym wydaniu piłki spełniają ogromną rolę,
    ale one NIE GRAJĄ na boisku. Ostatnie transfery przeprowadzone
    przez np. PSG czy Barcelonę w naszym mniemaniu są KOSMICZNE.
    Nie znaczy to jednak aby rzucić ręcznik i poddać się przed walką.
    WYOBRAŹMY sobie taką sytuację – Bjelica świadom tego, że tylko
    MP go ratuje tworzy super team i zdobywa mistrzostwo.
    Dodam jeszcze, że w okienku zimowym kupujemy 2,3 zawodników. Nie piszę z jakich formacji – po rundzie jesiennej
    będzie jasny obraz.
    Znamy już dziś terminarz przyszłorocznych rozgrywek LM, więc
    NIKT z mistrzowskiej drużyny NIE ODCHODZI.
    Drużyna jest zgrana – w cuglach zdobyła MP.
    Czy taki LECH jest w stanie przejść tych 5 eliminacyjnych gier?

    • Biniu napisał(a):

      Dokładnie tak jak Bombarier pisze. Może odkrycie Ameryki to nie jest ale mam wrażenie , ze mało kto wierzy w LM dla Lecha bo budżety itd. A wiara to warunek konieczny (niewystarczający) by w LM grać.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Tak.

  9. WybrzezeKlatkiSchodwej napisał(a):

    Takie są plany zarzadu. Ameryki nie odkryles

  10. andi napisał(a):

    Jest!!! Pełna zgoda. Zimą moagą być nie wielkie zmiany. Do obrony przychodzi Rogne. Dla Gajosa musi być zmiennik 8-ka pilna. W ataku dobry zmiennik dla wikinga. Powrót Tomczyka. I bramkarz, jest nieśmiała sugestia o młodym 21-letnim z FK Haugesund. To lato, ale wróci Serafin. Więc pewno jak nie będzie postępów w grze to z Nielsenami, po mimo całej sympatii pożegnamy się. Więkrzość pozostanie. Zgranie to wielka trudna praca. Nie można jej niedoceniać

  11. kibic napisał(a):

    W Anglii jest przerwa zimowa dwa tygodnie( po maratonie święta – nowy rok) chyba , że grasz w pucharze Anglii lub Ligii :)

  12. tom62 napisał(a):

    Nie rozumiem skąd te 5 szczebli do przejścia skoro są 4 rundy kwalifikacyjne do LM i LE. Niech ktoś wyjaśni.

  13. John napisał(a):

    Trudniej czy nie bez różnicy,MP dalej będzie miał szansę na LE w zasadzie szczyt możliwości Polskich zespołów.Reforma Platiniego była a i tak korzystali wszyscy,tylko nie nasze zespoły.

  14. Jezol napisał(a):

    Redakcjo
    Dziękuje za artykuł
    Jesteście jedynym źródłem do którego potrafiłem dotrzec, które w sposób tak czytelny wyjaśnia meandry i zawiłości zasad kwalifikacji rozgrywek klubowych UEFA

  15. Tomek_KKS_ACM napisał(a):

    Dlatego w tym sezonie konieczne jest zdobycie MP. Zaczynamy w eliminacjach LM i nawet gdy się w którejś z rund eliminacyjnych potkniemy, to spadamy do eliminacji LE.
    Także tylko mistrzostwo Kolejorz, tylko mistrzostwo.

  16. inowroclawianin napisał(a):

    To efekt malej kasy w polskiej pilce, ale rowniez braku narodowego systemu szkolenia mlodych(ponoc Ekstraklasavi PZPN nie moga się dogadac). Do tego dochodzą oslabienia kadr zespolow przed meczami w pucharach albo pozyskiwanie pilkarzy nieprzygotowanych w momencie gdy potrzebni sa tacy na tu i teraz. Temat szeroki. Byc moze w przyszlym sezonie będzie lepiej, przynajmniej jesli chodzi o Lecha, bo klub w koncu sprowadzil zawodnikow, mamy szeroka kadrę. Teraz tylko się nikogo waznego nie pozbywac. Wymienic najslabsze ogniwa, zdobyc MP i powalczyc o awans do LM. To wcale nie jest nieosiagalne jesli zespol będzie dobrze przygotowany i zgrany. Bedzie jeszcze trudniej, dlatego MP tym bardziej obowiazkowo trzeba zdobyc. Lech musi się rozwijac!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.