Czysty Lech. Bez problemu z żółtymi kartkami

W pierwszym etapie rundy jesiennej piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018 zawodnicy Lecha Poznań popełnili 75 fauli co daje średnią blisko 11 fauli na mecz. Kolejorz najczęściej faulował w spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz (15 przewinień) co wynikało raczej z boiskowej niemocy słabo grającejw wtedy drużyny.


Po 7. kolejkach Ekstraklasy w poznańskim Lechu nie ma nawet małego problemu z kartkami. W innych klubach są piłkarze, którzy musieli już pauzować za nadmiar żółtych kartek (na przykład Marcin Robak) podczas gdy w Kolejorzu nikt może nie pauzować nawet po drugim jesiennym etapie. W lidze lechici ujrzeli dotąd 11 żółtych kartek. Najwięcej żółtek (2) zobaczył Lasse Nielsen i to on jest najbliżej pauzy.

Trzeba jednak pamiętać, że już 2 zawodników zobaczyło po czerwonej kartce. Abdul Aziz Tetteh został ukarany czerwienią i zawieszeniem na 3 mecze przez swoją głupotę, natomiast Maciej Gajos za nierozważną walkę o piłkę co skończyło się mocnym nadepnięciem na nogę Patryka Kuna z Arki Gdynia. „Gajowy” ma pauzować aż przez 4 kolejki, jednak zarząd złożył już odwołanie.

Wliczając wszystkie 3 fronty łącznie aż 16 piłkarzy było karanych żółtymi kartkami. W 14 meczach najwięcej spośród 25 żółtek pokazanym lechitom ujrzał Mario Situm (3 kartki w tym 2 w eliminacjach do Ligi Europy). Poniżej pełne kartkowe podsumowanie za pierwszy etap jesieni 2017.


Żółte kartki w sezonie 2017/2018:

Ekstraklasa (11 kartek)

2 – L.Nielsen
1 – Dilaver, Janicki, Rakels, Situm, Radut, Gajos, Trałka, Majewski, Makuszewski

Puchar Polski (3 kartki)

1 – Gajos, Tetteh, Vujadinović

Liga Europy (11 kartek)

2 – Situm, Nielsen
1 – Gumny, Majewski, Tetteh, Burić, Trałka, Kostevych, Vujadinović

25 żółtych kartek, w 14 meczach, 16 zawodników:

3 – Situm,
2 – Nielsen, Tetteh, Vujadinović, Trałka, Gajos, Majewski, L.Nielsen
1 – Burić, Gumny, Dilaver, Kostevych, Radut, Rakels, Makuszewski, Janicki

Czerwone kartki

1 – Tetteh, Gajos (bezpośrednia)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. J5 napisał(a):

    Żółtymi kartkami nie ma się co przejmować, są nieodzownym elementem piłki nożnej. Z drugiej strony jednak może ze dwie kartki więcej w finale PP….i być może rok 2017 byłby całkiem udany. Dlatego ja się kartkami nie przejmuje tym bardziej kiedy Lech ma tak szeroką kadrę

  2. inowroclawianin napisał(a):

    Nie do konca zgodzę sie z redakcja, bo po pierwsze Gajos pauzuje i to az 4 mecze, a poza tym do meczu z tirowka jeszcze daleko a wiadomo jak to w naszej lidze jest z arbitrami…Oby bylo ok.

  3. 07 napisał(a):

    Wobec szerokiej kadry nie musimy martwić się pauzą za żółte kartki. Co jedynie to należy wystrzegać się osłabienia po czerwonej kartce w meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.