Na nich można było liczyć

W letnim etapie trwającej rundy Lechowi Poznań nie udało się zrealizować celów. Na pocieszenie Kolejorzowi pozostała pozycja lidera na koniec sierpnia, która została osiągnięta m.in. dzięki kilku zawodnikom na których latem zawsze można było liczyć i którzy nigdy nie schodzili poniżej pewnego poziomu.


Wyszczególniliśmy 5 piłkarzy, którzy naszym zdaniem nie zawiedli latem stanowiąc o sile Lecha Poznań i pokazując równą formę w każdym kolejnym meczu. Jeśli ci zawodnicy utrzymają formę, a nic nie wskazuje na to, żeby nagle ją stracili będą liderami Kolejorza w każdym kolejnym spotkaniu.

Matus Putnocky

Lato pokazało jedno. Nie warto było rotować bramkarzami, bowiem Matus Putnocky jest po prostu dużo lepszy od Jasmina Buricia i jest absolutnym liderem tylnej formacji. 33-latek wystąpił latem w 8 spotkaniach zachowując 4 czyste konta. Żaden ze straconych goli nie wędruje na jego konto. Słowak często interweniował pewnie, wprowadzał spokój w polu karnym, bardzo dobrze interweniując przede wszystkim po stałych fragmentach gry wykonywanych przez rywali. Na Putnockiego zawsze można było liczyć!

Emir Dilaver

Przyszedł jako prawy obrońca lub ewentualnie jako środkowy pomocnik, a gra na środku obrony. Ze względu na sytuację kadrową trener musiał wystawiać Austriaka na stoperze, który został na tej pozycji wygrywając walkę nawet z nominalnymi środkowymi obrońcami. Emir Dilaver nie potrzebował okresu aklimatyzacji. Od razu wskoczył do składu i od razu grał na bardzo wysokim poziomie. Nie było spotkania w którym 26-latek by nas rozczarował. Na jego umiejętności czy siłę mentalną zawsze można było liczyć.

Robert Gumny

Chyba nikt nie spodziewał się, że Robert Gumny wróci do Lecha z wypożyczenia do I-ligi i od razu będzie grał tak dobrze. 19-latek od pierwszych letnich meczów imponował solidnością w defensywie oraz grą z przodu. Latem zanotował 2 asysty. Zupełnie nie było widać, że ten piłkarz ma dopiero 19 lat. Wielu jego rówieśników w innych klubach nie łapie się nawet na ławkę podczas gdy Robert Gumny był latem jednym z liderów lidera Ekstraklasy.

Łukasz Trałka

Na niego zawsze można było liczyć. Łukasz Trałka w każdym meczu grał na wysokim poziomie, trzymał drugą linię, był jej liderem w środku pola, nigdy nie odpuszczał, bardzo dobrze pomagał obrońcom, a do tego zdobył nawet 2 gole. Łukasz Trałka mimo upływu lat to na razie prawdziwy lider Lecha Poznań, który nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Sportowo absolutnie nie można mieć do żadnych zastrzeżeń. 33-latek w Szczecinie nie zagrał i wszyscy widzieli, jak wtedy poznaniacy radzili sobie w środku pola. Trałka to ważny element w układance Nenada Bjelicy. Zwłaszcza w tej formie w jakiej był latem.

Maciej Makuszewski

2 gole w lidze + 5 asyst (3 w Ekstraklasie). Tak wygląda bilans Macieja Makuszewskiego minionego lata. Nic więc dziwnego, że „Maki” trafił do kadry, a wczoraj nawet w niej zadebiutował. Zasługiwał na debiut po tym co pokazał w Lechu w ostatnich spotkaniach. 28-latek w końcu wskoczył na wyższy poziom. Poza szybkością, którą regularnie demonstrował potrafił również nieźle grać w piłkę. Był motorem napędowym Lecha Poznań stwarzając spore zagrożenie pod bramką rywali. Oby jak najdłużej utrzymał taką dyspozycję. „Maki” to w tej chwili najlepszy ofensywny piłkarz Kolejorza.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Grimmy napisał(a):

    Tomek Kędziora miał identyczne wejście do pierwszej drużyny jak Robert. Pamiętam jak w meczu z Lechią, jesienią 2014 (pierwszy sezon gdy był wyborem numer jeden na swojej pozycji), zanotował dwie asysty po wrzutkach na głowę Teodorczyka. W ogóle mistrzowski sezon, był dobry w wykonaniu Tomka. 4 bramki, w tym ważne, jak ta z Wisłą Kraków na wyjeździe, 5 asyst. 9 pkt jak na 20 letniego obrońcę robiło wtedy wrażenie. Później trochę spuścił z tonu, jeśli chodzi o rozwój u nas. Od dwóch lat nie widziałem, aby robił postępy i dobrze się stało – koniec końców – że odszedł do mocniejszej ligi. Oby mu się tam wiodło jak najlepiej. Teraz czas Roberta Gumnego. W mojej skromnej opinii, chłopaka mającego większy potencjał od Tomka. Jednak różnie się toczą losy zdolnych, młodych piłkarzy. Czas pokaże.

    • Pawelinho napisał(a):

      Kędziora nie miał po prostu konkurencji i dlatego spuścił z tonu. Dlatego chyba dobrze dla kariery Kędziory stało się, że odszedł do Dynama Kijów bo w Lechu osiągnął praktycznie wszystko (poza PP) z Gumnym może być podobnie bo ma podobne predyspozycje do rozwoju.

  2. Mateo napisał(a):

    Makuszewski imponuje grą w ostatnim czasie. Dodatkowo jest waleczny i żyje meczem, dlatego powinien zostać naszym kapitanem. Poza tym ma jeden z dłuższych staży w zespole.

  3. Panda1922 napisał(a):

    @ GRIMMY. Tomasz przestal sie rozwijac , bo nie miał z kim walczyć o skład na treningu, grał dużo lepiej jak rywalizował o pozycje PP z Kebą. Takie jest przynajmniej moje skromne zdanie;-)
    Tylko i wyłącznie LP!

    • Grimmy napisał(a):

      Mam identyczne zdanie do Twojego w tej kwestii. Zatem dobrze, że Gumny musi rywalizować o skład z tak dobrym piłkarzem jak Dilaver. Będzie musiał konsekwentnie podnosić swoje umiejętności i utrzymywać wysoką formę, jeśli będzie chciał zachować plac. Pozdrawiam.

  4. J5 napisał(a):

    Wydaje mi się że Redakcja pominęła Darko Jevticia, który był największą siłą napędową Lecha, imponował formą i rozstrzygał wyniki meczów kiedy nie szło drużynie. A wypadł nie dlatego że nagle zaczął słabo grać, lecz wtedy kiedy był w świetnej formie na skutek kontuzji wynikającej z chamskiego faulu zawodnika FC Haugesund w wyniku frustracji z powodu pięknej bramki Darko z wolnego, oraz dlatego że nikt z FCH nie mógł sobie z nim poradzić. Uważam że Jevtić powinien znaleźć się na pozycji nr 1. Fakt że nie wystąpił w kaźdym kolejnym meczu lata, ale mimo wszystko uważam że wpływ na grę Lecha i wyniki był ogromny

  5. Bryx napisał(a):

    Mówiłem już kiedyś – Makuszewski to fenomen, ja nie pamiętam piłkarza, który po podpisaniu kontraktu grał lepiej niż przed jego podpisaniem. Zapłaciliśmy za niego 290 tys euro, a jak będzie tak grał, to za rok sprzedamy go za 3 mln. O ile oczywiście będziemy chcieli go sprzedać. Bardzo dobry interes zrobiliśmy, dobrze, że go kupiliśmy, bo wielu tutaj go skreślało za jego grę, a on włączył piąty bieg w odpowiednim momencie i zdobył ten kontrakt. Wiara, pamietacie przypadki Lovrencicsa, Arboledy czy Pawłowskiego? Przed podpisaniem kontraktu profeska, a po nagle obniżenie lotów. Tutaj jest zupelnie inaczej w przypadku Makiego, dlatego uważam, że trzeba i warto o tym mówić, o profesjonalnym podejściu tego piłkarza.

    • robson napisał(a):

      Z tymi 3 mln to popłynąłeś. Przecież on ma 28 lat.

    • Pioncha napisał(a):

      Arbolede zaczęły nękać urazy

    • Grimmy napisał(a):

      @Bryx,
      Nie bierz tego do siebie, jako zarzut wyłączne w Twoim kierunku, jednak napiszę to pod Twoim postem, bo poruszyłeś ten temat. Jest to trochę irytujące u sporej grupy naszych kibiców jest to „sprzedawanie” piłkarzy Lecha. Ostatnio czytałem na innym portalu, ogólnopolskim, pod jednym z artykułów, jak kilku kibiców Lecha „sprzedawało” Gumnego, przechwalając się przed kibicami innych klubów, że Gumny po sezonie pójdzie za podobną kwotę, co Bednarek. Po kilku dobrych meczach co niektórzy już chcą sprzedawać „za grube miliony” jednego czy drugiego. A ja się zapytam może w ten sposób. A co nam, kibicom, z tego, że ten czy tamten pójdzie za kilka milionów? Myślsz, że zarząd sprowadz kogoś w jego miejsce robiąc transfer 1:1? A nawet jeśli sprowadzi kogoś za całkiem spore pieniądze (w naszych warunkach to około 500 – 600 tyś Euro), to jaką gwarancję mamy, że ten ktoś od razu, albo w ogóle, wypali w naszym środowisku. Mamy się jarać słupkami w excelu czy pucharami w gablocie? Ja nie mam nic przeciwko temu, aby Makuszewski u nas pograł z 4-5 lat, gdyby mial utrzymywać taką formę, prowadząc nas do jakiś konkretnych wyników sportowych. Już teraz śmieją się z nas na forach, że kibice Lecha to najlepsi w Polsce księgowi. Oczywiście mniejsza o to, co tam gadają, jednak faktycznie, mają potrochę racji, kiedy czytam wypowiedzi naszych kiboli pełne podekscytowania obmyślając kogo i za ile z obecnego składu sprzedać. Ja tam jestem za tym, aby najlepszych starać się za wszelką cenę zatrzymać i prowadzić sprzedaż kontrolowaną, tak jak planował to zrobić zarząd już tego lata, ale taka oferta jak za Bednarka nie trafia się co rundę. Akceptuje to, że czasem przyjdzie oferta nie do odrzucenia i trzeba zrewidować plany. Tak może być w przypadku Gumnego. Jednak, w moim odczuciu, naszą – kibiców – rolą nie powinno być jaraniem się transferami wychodnymi, tylko naciskaniem na zarząd aby jednak robili co ich mocy, żeby tych najlepszych utrzymać w drużynie. Pozdrawiam.

    • J5 napisał(a):

      @Grimmyma rację. Też już kiedyś pisałem że grą dobrego wychowanka możemy się cieszyć krótko, oczywiście innych wyróżniających się piłkarzy też. Tak samo rozumiem zarząd, że zdarzają się oferty nie do odrzucenia. Jednak klub sportowy to nie przedsiębiorstwo produkcyjne. A jeśli nawet tak podejść do rzeczy, to głównym produktem jest gra, emocjonujące mecze i odnoszone sukcesy. Do tego potrzebni są wykonawcy o odpowiedniej jakości. Dlatego nie powinniśmy rajcować się wyprzedażą naszych najlepszych piłkarzy, a wprost przeciwnie starać się ich zatrzymać, aby co roku Lech posiadał swoich liderów

  6. Bolek napisał(a):

    Wiem, że lista jest zrobiona na 5 nazwisk ale ja bym dodał, że jednak Śitum trzyma poziom a może być jeszcze lepiej u niego no i Barkroth, który podchodzi mi pod takiego odpowiednika Toni Kukoc ze złotej ekipy Chicago Bulls, jak wchodzi to prawie na 100% jest z niego pożytek.

  7. old lawica napisał(a):

    podstawą funkcjonowania klubu, który chce żyć ze sprzedaży zawodników z tak słabej ligi za konkretne pieniądze jest gra w pucharach, przynajmniej w fazie grupowej Ligi Europy, Lech przy tej kadrze ma niepowtarzalną szansę, by tego dokonać, tylko po rewolucji strategią powinny teraz być 1-2 transfery, ale piłkarzy droższych, którzy zagwarantują od razu wzrost poziomu sportowego i przyciągną ludzi na trybuny. Podwaliny pod taką strategię są i mam nadzieję, że zarząd myśli tak samo.

    • Wit napisał(a):

      Zgadzam się. Hurtowa wyprzedaż dla zbilansowania czegoś tam powoduje że ciągle zaczynamy od zera. Chciałbym i chyba nie tylko ja aby Lech wreszcie nie schodził jakościowo poniżej pewnego poziomu.

  8. kibic napisał(a):

    Redakcja pominęła Darko zapewne z tego względu, że w tym sezonie nie wystąpił jeszcze w Ekstraklasie pomijając występy w LE. Najpierw przerwa za czerwoną kartkę, a potem kontuzja i na pewno jak Darko wróci do podstawowej 11 co każdy ma nadzieję, że to będzie już w najbliższym czasie, bo powrót do treningów napawa nadzieją i powtórzy na pewno nie raz tego pięknego gola z wolnego i będziemy mogli cieszyć się z jego wysokiej dyspozycji to jeżeli redakcja znów zrobi takie małe podsumowanie po pewnym czasie zawodników, którzy nie zawodzą to Darko będzie na 1 miejscu co również na to bardzo liczę i żeby został z nami na jeszcze dłużej niż wynosi przedłużenie kontraktu :)

  9. kibic napisał(a):

    Ja również uważam, że podniecanie się wielkimi transferami naszych zawodników za duże pieniądze nie ma najmniejszego sensu, bo raczej powinniśmy walczyć o dobrych zawodników żeby chcieli z nami zostać i doprowadzać zespół do sukcesów. Co da nam sprzedaż dobrego zawodnika za kilka milionów euro, a potem ściągnięcie szrotu, albo może zawodnika odpowiedniego, ale zanim się zaklimatyzuje w drużynie, pozna wszystko, i wejdzie na swój poziom to już zdążymy odpaść z wszystkiego. Jako klub który walczy o najwyższe cele nie powinniśmy patrzeć na to w taki sposób ich sprzedać, bo ciągłe wymienianie kadry i piłkarzy do niczego nie doprowadzi, a jak zarząd chce pieniądze to niech dba o dobro klubu, zawodników żeby chcieli tu zostawać i żeby nasza drużyna była stabilna a pieniądze będą mieli z tytułów i sukcesów. Ja na przykład nie wyobrażam sobie momentu w którym odejdzie Darko czy jednak Situma nie wykupią z wypożyczenia czy też dobrzy zawodnicy których tutaj opisaliście w tym „TOP5” odejdą, a my znów będziemy kompletować wszystko od nowa i znowu każdy będzie się z nas śmiał że do 4 razy sztuka już nie będzie w PP, że europejskie pośmiewisko z nas, a my znów będziemy z nadziejami na kolejny sezon, a i tak będzie to samo. Stabilność to podstawa i dobra forma utrzymywana przez każdego z zawodników, mam nadzieję, że wywalczymy mistrza, będziemy się cieszyć jeszcze lepiej niż w 2015r i piłkarze będą chcieli zostać a zarząd o to zadba a nie będzie się łasił o te „wielkie” pieniądze. Każdy z nas się cieszył, że Makiego wzięli do kadry i, że mamy tam swojego zawodnika, a nie większość fusów to legioniści, a tokiem myślenia sprzedawania możemy stracic Makiego, Darko i innych zawodników, którzy mogą dać nam wiele dzięki swoim indywidualnym umiejetnościom pilkarskim i znających swoje zachowania boiskowe, strategie i taktykę jaką my preferujemy możemy grać nawet w LM, ale ciągłym zmienianiem zawodników nigdy nie wejdziemy nawet do fazy play-off LE. Logicznie myśląc tylko tak stworzymy ten klub jeszcze bardziej topowym i będziemy mogli się cieszyć z dobrych sukcesów sportowych, a oni zostaną bo po co mają iść gdzieś dalej jak tu są wspaniali kibice, piękny stadion i dzięki stabilności na pewno LM, trofea i mistrzostwa

  10. inowroclawianin napisał(a):

    Ja bym jeszcze dolozyl do tego towarzystwa Gytkjaera. Z reszta się zgadzam. Kazdy z tych zawodnikow byl siłą przewodnią Lecha i nigdy nie schodzil ponizej pewnego poziomu. Myślę, ze jeszcze wiele dobrego zrobia dla Lecha i to w obecnym sezonie. Inni tez się rozkrecaja :-)

  11. 07 napisał(a):

    Zgadzam się z redakcją co do wytypowanych graczy. Mnie najbardziej cieszy postawa Gumnego. Chłopak w ostatnim roku zrobił ogromny progres. Zobaczcie sobie jego pierwsze minuty w Ekstraklasie przed wypożyczeniem do P.B.B., a terez. To zupełnie inny piłkarz. Kędziora grał lepiej głową i ten element Robert musi poprawić.

  12. Bart napisał(a):

    Mi w szczególności imponuje postawa Trałki, który na kiepskie notowania u kibiców, bycie na cenzurowanym czy utratę opaski odpowiedział w najlepszy możliwy sposób, czyli jeszcze lepszą grą na boisku. Skończone 33 lata, jedną nogą jest już na drugim brzegu, a pokazuje że cały czas mu się chce. Wydawało się, że sezon 2014/15 to była życiowa forma Trałki, jego apogeum, a tu okazuje się że ponad 2 lata później może grać co najmniej tak samo dobrze, a może nawet i lepiej.

    • Jam napisał(a):

      No niestety gorzej, nie lepiej. Chociaż ogólnie przyzwoicie.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @Jam-gorzej?Możesz to jakoś uzasadnić?Przestał łapać głupie kartki w hurtowej ilości,nie schodzi poniżej określonego poziomu,nie zawodzi i ma najlepsze w karierze liczby!

    • Stary kibic napisał(a):

      Trała to jest gość. Potrafi skomentować siebie, ale i wybryki troglodyty napierdalającego w autokar będący w leasingu klubu. A przede wszystkim gra. Dla Lecha. I daję głowę, że na emeryturze będzie się utożsamiać właśnie z Lechem, a nie jak niejaki Maciej Murawski…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.