Coraz więcej obcokrajowców w Ekstraklasie i Lechu

Kilka dni temu w Polsce minął już termin rejestracji zawodników na rundę jesienną piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018. Tego lata wiele klubów w tym Lech Poznań postawiło na sprowadzanie głównie obcokrajowców. Przez to ich liczba w polskiej lidze jest rekordowa tak samo jak liczba krajów z których pochodzą.


Lech Poznań na rundę jesienną piłkarskiej Ekstraklasy zgłosił łącznie 15 obcokrajowców z 13 krajów. Tym samym liczba obcokrajowców w Kolejorzu wzrosła. Rok temu w naszym klubie było 8 obcokrajowców, dwa lata temu 12 obcokrajowców, a trzy lata temu 11 obcokrajowców. Lech Poznań obok Korony Kielce ma w swojej kadrze najwięcej zagranicznych piłkarzy. Łącznie aż 10 klubów ma ich w swojej kadrach co najmniej 10. Najmniej zagranicznych zawodników zgłosiło do gry Zagłębie Lubin (tylko 4).

Liczba obcokrajowców w porównaniu z wrześniem 2016 tym razem mocno wzrosła. Rom temu do Ekstraklasy było o tej zgłoszonych 130 piłkarzy podczas gdy teraz zarejestrowano ich aż 163 z 43 państw. Dla porównania jesienią dwa lata temu w Ekstraklasie było 109 obcokrajowców, trzy lata temu 134, cztery lata temu 112, pięć lat temu 133, a sześć lat temu 148. Swego czasu polskie kluby coraz częściej stawiały na młodzież, jednak powoli znów odchodzą od tego pomysłu, bowiem ten w większości poza oczywiście Lechem Poznań nie sprawdził się.

W niektórych klubach stawiało się na juniorów ze względu na problemy finansowe. Obcokrajowcy chcą zarabiać po prostu więcej, dlatego trenerzy ligowych drużyn często byli zmuszeni korzystać z usług wychowanków. Tej jesieni sytuacja zmieniła się, w wielu drużynach jest więcej obcokrajowców, a kadry poszczególnych zespołów są szersze. W dodatku od tego sezonu w składzie jednego zespołu jednocześnie na boisku może przebywać już nie 2 a 3 zawodników spoza Unii Europejskiej.

163 obcokrajowców zgłoszonych do gry w LOTTO Ekstraklasie z aż 43 państw to nowy rekord ligi. W Polsce najwięcej mamy Słowaków (26). Jest też 14 Hiszpanów, 12 Chorwatów, 8 Czechów, 7 Słoweńców, 7 Niemców oraz po 6 Serbów, Brazylijczyków, Bośniaków, Ukraińców i Portugalczyków. W Ekstraklasie coraz bardziej popularni stają się Hiszpanie, Słoweńcy, Niemcy oraz Portugalczycy. Poniżej pełne zestawienie aktualne na 7 września 2017 roku.


* – stan na 7 września 2017

163 obcokrajowców z 43 państw:

26 – Słowacja
14 – Hiszpania
12 – Chorwacja
8 – Czechy
7 – Słowenia
7 – Niemcy
6 – Serbia
6 – Brazylia
6 – Bośnia
6 – Ukraina
6 – Portugalia
5 – Bułgaria
5 – Gruzja
5 – Łotwa
4 – Rumunia
4 – Dania
3 – Estonia
3 – Węgry
2 – Litwa
2 – Albania
2 – Czarnogóra
2 – Szwajcaria
1 – Grecja
1 – Szkocja
1 – USA
1 – Maroko
1 – Senegal
1 – Nigeria
1 – Włochy
1 – Irlandia
1 – Białoruś
1 – Macedonia
1 – Austria
1 – Ekwador
1 – Francja
1 – Argentyna
1 – Szwecja
1 – RPA
1 – Finlandia
1 – Kanada
1 – Ghana
1 – Urugwaj
1 – Gwinea

15 obcokrajowców Lecha Poznań z 13 państw:

3 – Dania
1 – Bośnia, Słowacja, Austria, Argentyna, Ukraina, Czarnogóra, Szwecja, Szwajcaria, Rumunia, Łotwa, Ghana, Chorwacja

Liczba obcokrajowców w klubach Ekstraklasy 2017/2018:

15 – Lech Poznań
15 – Korona Kielce
14 – Cracovia Kraków
13 – Wisła Kraków
13 – Piast Gliwice
12 – Lechia Gdańsk
12 – Jagiellonia Białystok
12 – Termalica Nieciecza
11 – Legia Warszawa
10 – Arka Gdynia
8 – Śląsk Wrocław
7 – Górnik Zabrze
6 – Pogoń Szczecin
5 – Wisła Płock
5 – Sandecja Nowy Sącz
4 – Zagłębie Lubin

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 21

  1. Pawelinho napisał(a):

    Ten trend będzie się utrzymywał, gdyż w większości przypadku polskie kluby wolą postawić na swoich wychowanków albo obcokrajowców, którzy niekiedy są lepsi od polskich przepłacanych gwiazdek chociaż nie zawsze.

    • Adam napisał(a):

      Zgodzę się co do tego że trend będzie się utrzymywał a to dlatego że zawodnicy z zagranicy są tańsi. Jak Lech,albo legia chcą kupić zawodnika z eklapy to zaraz jest podyktowana cena z dupy.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      I do tego czy lepiej bylo ściągnąć takiego Badie czy Maslowskiego? Sądzę, że ten drugi zarabiał znacznie więcej i nie podolal oczekiwaniom.

  2. John napisał(a):

    Nie widzę w tym najmniejszego problemu pod warunkiem że ci obcokrajowcy wniosą do Lecha jakość.Putnocky ,Jevtić,Kostevych,Gytkjear,Situm,Dillaver,Tetteh może Barkroth ,wszyscy to dobrzy, albo bardzo dobrzy zawodnicy.Wiadomo mogło by być więcej Polaków, ale ceny za dobrego Polskiego zawodnika są często niewspółmierne do jego umiejętności a i sam zawodnik który wyróżnia się w ekstraklasie,szuka w pierwszej kolejności wyjazdu za granicę.
    Lech musi stawiać na swoich młodych zawodników z akademii innej drogi nie ma, plus jeśli trafi się okazja typu Janicki czy Makuszewski to czemu nie.

  3. 07 napisał(a):

    Oczywiście chciałbym oglądać na boiskach Ekstraklasy Polaków, ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy będą prezentować wysoki poziom. Niestety, braki w wyszkoleniu technicznym są tak wielkie, że głupie przyjęcie piłki sprawia im tyle problemu, że oczy bolą od oglądania. Na dziś jesteśmy skazani na obcokrajowców, którzy albo najlepsze lata mają za sobą (M. Krasić ), albo nie mieli szczęścia w lepszych klubach. Fajnie jak dany obcokrajowiec gra w reprezentacji swojego kraju. Niestety wielu ich w Polsce nie ma.

  4. Grimmy napisał(a):

    Ale takie Zagłębie pokazuje, że można fajnych, młodych Polaków wyciągnąć z pierwszej ligi za niewielke pieniądze. Podobnie jest w Górniku, skład którym grali w I lidze, a w ekstraklasie radzą sobie lepiej niż przyzwoicie. Myślę, że system wypożyczeń z ewentualnym prawem pierwokupu sprawdziłby się. Zminimalizowano by ryzyko potencjalnej wpadki, a pewnie i takie wypożyczenie niewiele by kosztowało. Można by nawet się dogadać, my wypożyczamy od Was zawodnika z prawem pierwokupu, a w ramach transakcji wiązanej, wypożyczamy do Was naszego juniora.

  5. Siódmy majster napisał(a):

    Cholera!No nie mogę przeboleć,że a polskiej lidze nie ma ani jednego gracza z Kiribati, a tym bardziej Vanuatu ;)))

  6. Siódmy majster napisał(a):

    w polskiej ,a nie „a polskiej”

  7. J5 napisał(a):

    W przypadku Lecha Poznań jedynym źródłem Polaków w składzie powinni być wychowankowie Akademii Lecha Poznań. Z kilku powodów. Przede wszystkim system szkolenia młodzieży jest podporządkowany systemowi gry pierwszej drużyny. Potwierdzają to wychowankowie którzy są wprowadzani: Linetty, Gumny, Jóźwiak; Tomczyk i inni. Są gotowi do gry w Lechu, a brakuje im jedynie rutyny i ogrania. Nawet sfera mentalna jest na właściwym poziomie. Następnie nie ma gwarancji że kupiony z innego klubu Polak będzie chciał umierać za Lecha i dawać z siebie wszystko ( są oczywiście wyjątki jak np Makuszewski). Następnie Polacy są drożsi od zawodników zagranicznych i często słabsi technicznie i mentalnie. Oczywiście wybijający się w lidze Polacy chcą grać w klubach zagranicznych żeby więcej zarabiać. Następnie nasi wychowankowie są również źródłem dochodu naszego klubu ponieważ dzięki wysokiemu poziomowi wyszkolenia są coraz bardziej łakomymi kąskami dla bogatszych, zagranicznych klubów. Oczywiście fajnie by było aby dany wychowanek pograł dłużej w naszym klubie, ale rozumiejąc kwestie finansowe klubu trzeba się z tym pogodzić mając nadzieję, że kiedyś ci wychowankowie wrócą aby w Lechu kończyć kariery czego należy im życzyć
    Nasz skauting zabezpiecza dobrze potrzeby klubu jeśli idzie o graczy zagranicznych czego dowodem są tegoroczne zakupy.
    Moim zdaniem ten model budowania drużyny jest dobry i powinien być kontynuowany: doświadczeni zagraniczni piłkarze plus nasza młodzież

  8. MaPA napisał(a):

    Nasza ekstraklasa musi być dobrze płacącą ligą skoro tacy Niemcy,Portugalczycy czy Hiszpanie chcą u nas grać.Albo ci co u nas grają są w swoich krajach bardzo przeciętnymi piłkarzami tak że gra w Polsce pozwala im jakoś żyć.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Niewątpliwie to drugie. Bracia Paixao u nas od niechcenia dają radę, gdzie indziej taka bumelka skończyłaby się głęboką rezerwa.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Żyją dostatnio, o to sie nie boj. Wiekszosc forumowiczow chcialaby tyle zarabiac. Po prostu nie łapią się w swoich ligach a chcą grać i zarabiac. Poza tym u nas mozna się nieźle wypromowac.

  9. Mary napisał(a):

    Smutne to trochę. Tu się urodziłam tu jest mój klub. Stara i sentymentalna jestem. Chciałabym oglądać chłopaków z Dębca, Wildy czy Grunwaldu. Kibicować sąsiadom z dzielnicy, Wielkopolski czy choćby innym wychowankom. Ale to tak nie działa. My kibice chcemy sukcesu tu i teraz. Piłkarze lepszych klubów i kasy. Właściciele zysku. Prędzej za Lecha umrze rzetelny najemnik niż wychowanek. My też forów wychowankom nie dajemy i nawet nie zachowujemy odrobiny przyzwoitości gdy odchodzą (wygwizdany Kamiński czy Kownacki). Trener nie postawi na młokosa, bo przecież wisi nad nim widmo zwolnienia w razie porażki. Obcokrajowiec z jakimś tam CV staje się bezpieczną, tańszą od Polaka, opcją. Czy to dobrze czy źle nie wiem. Co z tego obcego zaciągu wyjdzie dla Lecha zobaczymy po ostatniej kolejce.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Ale naprawdę da sie to połączyć. Trzeba tylko nieco więcej szans dawać takim jak Jóźwiak i nie za długo Tomczyk.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Cierpliwosci, owoce akademii dopiero zaczely wydawac owoce. Juz mamy Gumnego, czy Jozwiaka. Inni czekają w kolejce – Moder, Tomczyk, Puchacz. Jest szansa na zmianę tendencji. Przynajmniej w Lechu, ale to dopiero za jakies 5-10 lat.

  10. Radzio napisał(a):

    Do J5:

    Zgadzam sie ze ta sciezka rozwoju klubu wydaje sie sluszna. Czy wypali z powrotami zobaczymy dopiero za 10 lat. Ale, jesli nastepne 3 z 5ciu lat beda dobre w ilosci wychowankow i ich sprzedawania to moze reszta naszej ligi w koncu pojdzie po rozum do glowy. Zamiast tylko pustych sloganow o wychowankach i szkolkach. Wtedy bedzie to ogromny sukcess Lecha. Lepsze szkolki w calej Polsce moga tylko i wylacznie poprawic lige. A i cena za Polakow spadnie (bo wiecej na rynku).
    Reasumujac: klub idzie dobra droga i idzie pierwszy. Moze bedziemy dumni z tego na dlugie lata.

  11. totek1973 napisał(a):

    Jesli spojrzeć wstecz to nasze kluby miały głównie polskich zawodników to był okres PRLU większość piłkarzy nie miała możliwości wyjazdu co powodowało ze nawet wyróżniający się zawodnicy zostawali w naszej lidze i podnosili poziom sportowy dzisiaj czasy nastały bardziej liberalne i jak to mówią kto żyw ten w drogę po lepsze pieniądze ,ale nie zawsze się to przekłada na wartość dodaną .Dlatego większość lig skupia się na obcokrajowcach w tym nasza mam nadzieję tylko że to przyczyni sie rozwoju naszej ligi i poprawy jej wizerunku i jakości

  12. B_c00L napisał(a):

    W teorii wszystko wyglada dobrze. Z akademii przychodza mlodzi wspierajac dobrych zagranicznych pilkarzy. Brzmi niezle. W praktyce moze wygladac troszke gorzej. Jak widzimy co roku do skladu wchodzi max 2 juniorow. Im beda lepsi (a beda) tym szybciej beda wylawiani przez zachodnie kluby. Pieniadze, ktore przewijaja sie w tej chwili na zachodzie fizjologom sie nie snily wiec obawiam sie, ze Gumny grajac swietny sezon zwroci na siebie sporo uwagi. Czym jest dla sredniaka z Premier League 6-10 milionow euro? Niczym. Co zrobimy jesli otrzymamy oferte w tych granicach za Gumnego?

    Kazdy kij ma dwa konce i rosnaca marka naszej akademii sprawia, ze wiecej oczu jest skierowanych w nasza strone. Nasi wychowankowie sa monitorowani przez wiecej klubow, skautow i chciwych menadzerow. Ciezko bedzie zmienic proporcje z 1-2 wychowankow w skladzie i reszta obcokrajowcy na chociazby fifty fifty. Ktos tu wczesniej napisal, ze nie powinnismy patrzec na polskich pilkarzy… Uwazam, ze jak najbardziej powinnismy. Wielu mlodych wyrozniajacych sie chlopakow wyjezdza za granice i odbija sie od rzeczywistosci. Kilka lat spedzonych na zachodzie czesto wystarczy jednak zeby dojsc do poziomu pozwalajacego dac jakosc w naszej lidze. Przykladem jest chociazby Makuszewski czy Stepinski. Trzeba monitorowac sytuacje wszystkich Polakow, zarowno tych z naszych lig jak i za granica. Od czasu do czasu trafi sie ktos kto podniesie poziom druzyny.

    Warto tez bacznie sledzic kto nie przejdzie ostatecznego sita w dobrych akademiach. Ciezko bedzie namowic mlodego z aspiracjami z takich lig jak Hiszpanska, Angielska czy Niemiecka ale juz kogos odrzuconego przez Benfice, Sporting, Basel, Dinamo Zagreb czy Crvene Zvezde jak najbardziej. Zwlaszcza jesli bedziemy mieli do zaoferowania gre w Europie. Jevtic jest nasza gwiazda, a taka wlasnie przeszedl droge.

    • anonimus napisał(a):

      chłopie sam bym tego lepiej nie napisał szacunek.. Ja jednak uważam że najemników z zagranicy jest za dużo. Widziałbym takiego Kurzawę z Górnika za Majewskiego w Lechu

  13. inowroclawianin napisał(a):

    Trend się zmieni jesli jako kraj bedziemy lepiej szkolic zawodnikow. W Lechu to juz ma miejsce i jest szansa, ze np. za 10 lat wiekszosc kadry będą stanowili Polacy i to w większości wychowankowie. Teraz jest inaczej ponieważ akademia dopiero zaczela wydawac swe owoce, a krajowi pilkarze sa drodzy biorac pod uwagę umiejetnosci i dlatego stawia sie na tanszych obcokrajowców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.