Rzeczy i elementy do poprawy

Drugi etap rundy jesiennej w wykonaniu Lecha Poznań rozpocznie się już za 3 dni. W 4 meczach ligowych Kolejorz ma jasny cel. To obrona pozycji lidera i najlepiej powiększenie przewagi nad goniącymi go drużynami. Żeby „niebiesko-biali” wciąż wygrywali muszą zrobić kolejny krok naprzód. Mieli i będą mieć wiele czasu na spokojną pracę nad różnymi rzeczami czy elementami, które nie są jeszcze doskonałe.


Dziś postanowiliśmy wyszczególnić te najważniejsze rzeczy i elementy, które muszą funkcjonować, żeby Lech Poznań zwyciężał, był efektywny i przy tym efektowny. Poz wygrywaniem spotkań kibice oczekujemy też przyjemnej dla oka gry, a zwłaszcza na Inea Stadionie.

Stabilizacja w obronie

Choć Lech Poznań stracił dotąd najmniej goli w lidze, to gra w defensywie mogła i powinna wyglądać lepiej. Minione dwa ostatnie mecze pokazały, że Nenad Bjelica skończył z rotacją pomiędzy słupkami co jest świetną wiadomością. Matus Putnocky jest znacznie lepszy od Jasmina Buricia, a na dodatek wprowadza w szeregi obronne wiele spokoju swoimi interwencjami. Czas również wybrać obrońców na których będzie oparta defensywa, bowiem takich w Lechu wciąż nie ma. Nikola Vujadinović nagle musiał nadrabiać zaległości treningowe, zaś Rafała Janickiego niespodziewanie wygryzł Lasse Nielsen. Podstawowym stoperem został Emir Dilaver, który przecież nie jest nominalnym środkowym obrońcą. Pora wreszcie postawić na stabilizację w tyłach i wybrać najlepszych stoperów.

Nowa ósemka

Maciej Gajos jest zawieszony na 4 mecze. Jeśli Ekstraklasa pozytywnie rozpatrzy odwołanie, to będzie pauzował w 3 spotkaniach. Wiele wskazuje na to, że nową „8” będzie teraz Łukasz Trałka, którego obowiązki przejmie Abdul Aziz Tetteh. Gra duetem TT w 2 etapie jesieni nie jest jedyną możliwością. Na swoją szansę czeka w końcu Mihai Radut, a zdrowy jest już Darko Jevtić, który prędzej czy później wygryzie Radosława Majewskiego. Rywalizacja w środku pola nawet mimo braku „Gajowego” zapowiada się bardzo ciekawie. Tak jak w formacji obrony czas na stabilizację również w środku pola. Lech Poznań nie do końca dobrze funkcjonował w środkowej linii w ostatnim czasie. Śmiało można stwierdzić, że to właśnie środek pola był największym mankamentem Kolejorza. Czas to zmienić.

Więcej goli Gytkjaera

6 goli w 12 meczach Christiana Gytkjaera nie jest złym wynikiem, jednak ten rezultat powinien być lepszy. Duńczyk w I etapie jesieni miał często zdecydowanie zbyt małe wsparcie drugiej linii. Piłka omijała go, partnerzy z zespołu nie potrafili mu dograć dobrej piłki przez co Duńczyk często był niewidoczny. Kiedy już otrzymywał dobre podanie wówczas przeważnie trafiał z bardzo trudnych pozycji. Christian Gytkjaer strzelił w lidze 4 gole. Nie jest to super rezultat, a zwłaszcza jak na tak dobrego napastnika. Po II etapie jesieni 27-latek musi mieć na swoim koncie więcej bramek. Spoczywa na nim presja, odpowiedzialność, ale tej klasy snajper z pewnością sobie z nią poradzi. Najpierw musi dostawać więcej dobrych piłek, by zacząć strzelać więcej goli. Liczymy na niego. Liczymy na kolejne trafienia Gytkjaera już w niedzielę.

Skuteczność

Mało jest meczów w których Lech nie gra wielkiej piłki, a jednak z zimną krwią wykorzystuje sytuacji, których ma niewiele. Często Lech stwarza sobie właśnie wiele okazji tylko z ich wykorzystywaniem jest różnie. Lech przez brak skuteczności przegrał już wiele ważnych meczów w tym słynny finał Pucharu Polski. W II etapie jesieni czas w końcu zrobić progres w tym elemencie gry szwankującym od wielu, wielu, wielu tygodni.

Atak pozycyjny

Kiedy Lech prowadzi 1:0 czy 2:0 wszystko wygląda fajnie. Poznaniacy grają szybko, na luzie, bez problemu stwarzają sobie sytuacje i nawet z ich wykorzystywaniem jest lepiej niż przy stanie 0:0. Gra Lecha przy prowadzeniu a przy wyniku 0:0 jest często diametralnie różna. Kolejorz ma problemy w ataku pozycyjnym, kiedy rywal broni się, gra z kontry i jest ustawiony często całym zespołem na swojej połowie. Lechici mają spore kłopoty w momencie w którym przeciwnik gra wysokim pressingiem zagęszczając środek. Pogoń i Korona mogą zagrać właśnie w ten sposób, dlatego umiejętna gra w ataku pozycyjnym przy stanie 0:0 będzie w II jesiennym etapie niezwykle istotna. W tym przypadku zachodzi pytanie, czy jest sens grać z Pogonią oraz z Koroną na Bułgarskiej ustawieniem TT w środku? czy może zastosować system z ofensywną ósemką w postaci Majewskiego bądź Raduta?

Forma drużyny

Lech jest liderem, lecz trzeba sobie otwarcie powiedzieć – bilans 4-2-1 na kolana nie powala. Lech potrzebuje kolejnych zwycięstw i to regularnych, żeby nie tylko utrzymać 1. miejsce, ale przy okazji odskoczyć reszcie stawki. Chcąc walczyć o tytuł trzeba najpierw ograć ligowych średniaków (Pogoń, Korona), by w 2 części kolejnego etapu jesieni szukać pełnej puli w konfrontacjach z teoretycznie silniejszymi na papierze – Śląskiem oraz Legią. W 5 ostatnich meczach ligowych Lech wygrał 4 razy w tym 2 rzędu. Ok, fajnie, jednak czekamy i oczekujemy więcej. Tylko seria napędzi Kolejorza, atmosferę wokół klubu czy zachęci kibiców do jeszcze bardziej licznego przychodzenia na Bułgarską. Wymagamy 10 punktów w II etapie jesieni licząc tak naprawdę na komplet oczek. Lecha Poznań stać na to.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. kibol z IV napisał(a):

    Co poprawić ? Redakcja w swym artykule napisała czysto o sportowym aspekcie. Tak to jest ważne , ale nie najważniejsze. W obecnym momencie budowania Lecha , ciagłym go zgrywaniu Bjelica musi wpoić w tą druzynę gen zwycięstwa. Musi nauczyć tych zawodników tego że to Lech rządzi , że to Lecha muszą sie bać inni , że to Lech wygrywa. Bjelica musi nauczyć ich wartości hierarchi którą buduje się wiarą w swe umiejętności , wiarą w sukces i wiarą w wielkość tego klubu. Lech musi zacząc wygrywać już przed meczem , musi wygrywac w korytarzu wiądacym na murawę , musi wygrywać w każdym aspekcie poprzedzającym mecz. Tego musimy wymagać od trenera i piłkarzy. Tego muszą nauczyć się w wszyscy w tym klubie. Pewni swych umiejętności , pewni wiary w sukces , gotowi walczyć i umierać za ten klub. To droga do zwycięstwa , sukcesu , sławy. Lech musi nauczyć się wygrywać w głowach zarówno swoich jak i przeciwników. Darzymy was szacunkiem ale to MY wygramy , strzelicie gola MY odpowiemy dwoma , jestescie dobrzy ale MY jesteśmy jeszcze lepsi….jesteście ległą , jesteście skisłą , pogonią , kiepskimi…ale MY jesteśmy LECHEM…To MY wygramy a wy bijcie się o drugie miejsce…pierwsze jest Nasze. To Lech jest majstrem , reszta tłem. Tego musi nauczyć zawodników trener , tego od niego oczekuję w tym sezonie…

  2. old lawica napisał(a):

    brakuje mi w tej analizie tzw strony mentalnej, chciałbym, aby nasi piłkarze częściej pokazywali charakter niż tatuaże, kilka razy dali już się zdominować rywalowi grającemu w osłabieniu, muszą zdać sobie sprawę z tego, że ani oni nie są tak dobrzy, ani reszta ligi tak słaba, żeby przejść obok meczu i wygrać. Jeśli brakuje w zespole „bandziorów”, to jest to zadanie dla trenera lub psychologa, by sportowa agresja buzowała w szatni już przed meczem i schodziła z nich dopiero pod prysznicem, chyba można od zawodowego piłkarza wymagać pełnego zaangażowania przez 1,5 godz pracy

  3. szafcik napisał(a):

    przy analizie „napad” trzeba zadać bardzo mocne pytanie! Co jak Gytkjaer złapie kontuzję??????

  4. Michu87 napisał(a):

    Co? NBN czeka :D żarcik, a tak serio wtedy będziemy w czarnej dupie. Chyba, że Rakels jest już gotowy na 90 min walki.

  5. John napisał(a):

    Ja bardzo liczę że powrót Jevtcia w formie odrazu poprawi kilka elementów.
    W zasadzie może nawet wszystkie oprócz stabilizacji w obronie bo to nie jego działka.
    Atak pozycyjny,więcej dobrych piłek do Gytkjeara,tym samym lepsza skuteczność i wyższa forma drużyny.No kto jak nie on?:)

  6. Bart napisał(a):

    Co do ósemki: Kostewicz nie grywał czasem na tej pozycji? Zawsze byłby to jakiś dodatkowy wariant – Kostewicz do środka, Situm/De Marco na LO i Jóźwiak/Barkroth na lewe skrzydło.

  7. 07 napisał(a):

    Tak – zgadzam się z tymi punktami o których napisaliście. Tylko seria zwycięstw pozwoli nie tylko utrzymać lidera , ale i zwiększyć dystans do rywali. Ja chciałbym przypomnieć, że zbliża się czas kiedy Lech ponownie zagra z mocną drużyną jaką jest Legia. A wobec tego, że oba zespoły grają tylko raz na tydzień można oczekiwać dobrego meczu. Wynik tego spotkania odpowie Nam na pytanie – Czy Lech już nauczył się grać z mocnym rywalem. Jak narazie czekam na taki mecz już chyba około 2 lat….

  8. Tadeo napisał(a):

    Pełna zgoda co do większości komentarzy.Zresztą Bielica sam ciągle powtarza że silnego Lecha dopiero zobaczymy , gdy poszczególni piłkarze dojdą do swojej najwyższej formy.Oby te wszystkie obietnice się potwierdziły a kibice zobaczyli wreszcie Lecha walecznego , grającego z polotem i oby zwycięskiego. Do boju Kolejorz.
    .

  9. PAWEL napisał(a):

    uważam, że problemem Lecha są warunki fizyczne piłkarzy ofensywnych. wszystkim brakuje, a to centymetrów, a to masy. kiedy przeciwnik zaczyna grać brutalnie, zwłaszcza u siebie, gdzie sędziowie częściej odpuszczają gospodarzom, robi się problem. tak było i też może być w niedzielę w Szczecinie. O roli kapitana, który reaguję w takich sytuacjach, już tu było pisane nie raz.

  10. Kosi napisał(a):

    Chyba najwazniejszy jest ten atak pozycyjny. Zawsze jak strzelimy na 1:0 gra nam sie z gorki i pewnie tak bedzie do konca rundy

  11. inowroclawianin napisał(a):

    Wlasciwie to redakcja wymienila wszystko to co mozna poprawic. Obrona faktycznie wymaga stabilizacji i czas juz postawic na tą żelazną 4 zawodnikow. Zmiennicy tez oczywiście są. Srodek zdecydowanie do poprawy. Oby Darko jak najszybciej wrocil bo Gajos z Majewskim slabo sobie radzą. Szansę powinien otrzymac tez Radut i Moder i dopiero potem postawic na najlepszy wariant w kolejnych meczach. Do skrzydel i napadu nic nie mam. Gytkjaer strzeli wiecej jesli dostanie wiecej dobrych podan. Tu akurat nie mozna sie do niego przyczepić. Skutecznosc na wyzszym poziomie tez by się przydala. Za duzo okazji jest marnowanych. Gra pod pressingiem, kombinacyjna, atak pozycyjny…to również powinno wygladac lepiej i myślę ze duzo dalby powrot Darko, ale w formie. Stale fragmenty gry tez mozna udoskonalic, wprowadzic jakies nowe rozwiązania.

  12. ScoobyCMG napisał(a):

    Zgadzam się z większością tez z artykułu, ale… droga redakcjo, wytłumaczcie mi proszę w którym momencie są od nas lepsi, cytując: „silniejszymi na papierze – Śląskiem oraz Legią”. Śląsk jest od nas silniejszy pod kątem składu? Albo Legia? Ta z najgorszym składem od lat? Praktycznie na każdej pozycji to my mamy graczy, którzy wciągają nosem zarówno kiepskich jak i kurewkę. Czy praktyka się pokryje z teorią- to dopiero zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.