Rok pozytywnych zmian

Przez ostatni rok w Lechu Poznań działo się wiele pozytywnych rzeczy poza oczywiście tym co jest najważniejsze dla kibiców. Brakowało i brakuje sukcesów zarówno na arenie krajowej jak i międzynarodowej, jednak to co obecnie powstaje może dać klubowi stabilizację na wiele, wiele lat, która jest niezwykle ważna w budowaniu mocnego Kolejorza.


Pierwsi kibice Lecha Poznań zaczęli dostrzegać zmiany już latem 2016 roku. Inni zimą, a jeszcze inni tego lata. Z pewnością wciąż są osoby, które nie widzą żadnych zmian i mają do tego pełne prawo, bowiem w ciągu ostatnich 12 miesięcy Kolejorz nic nie wygrał. Być może w przypadku zdobycia trofeum zmienią zdanie, ponieważ każde przyszłe trofeum na pewno nie będzie przypadkowe. Będzie owocem zmian zachodzących w latach 2016-2017.

Przede wszystkim stabilizacja i pomysł na Lecha

W ostatnich miesiącach/latach władze Lecha Poznań postawiły przede wszystkim na stabilizację finansową. Celem klubu najpierw było stanąć na nogi po sezonie 2010/2011 w którym wydano zdecydowanie za dużo, a dopiero później zrobić sportowy krok naprzód polegający m.in. na ściąganiu coraz lepszych piłkarzy. Aktualnie mamy silną drużynę na papierze, która jest efektem nowej strategii. To zespół złożony głównie z obcokrajowców, którzy swoje już wygrali + z wychowanków mających pójść w niedalekiej przyszłości śladami Dawida Kownackiego, Jana Bednarka oraz Tomasza Kędziory. Za całą trójkę klub zgarnął prawie 50 mln złotych co pokazuje, że warto było szkolić. Między innymi dzięki tym pieniądzom Lech Poznań stoi na bardzo silnych nogach. Strategia „zaciskania pasa” udała się, Lech stał się mocny finansowo, a jego budżet wynosi teraz 91 mln zł. Nie ma żadnych większych zobowiązań, można działać dalej w podobny sposób, ze spokojem, rozwijając przy tym skauting i akademię.

Wielu rozumie i docenia strategię

Coraz więcej kibiców Lecha Poznań rozumie i docenia strategię prowadzoną przez obecne władze, choć zrozumienie jej zajęło trochę czasu. Wszyscy widzą co dzieje się w szeregach największego krajowego rywala i wszyscy w Kolejorzu cieszą się, że nie dotyczącą nas takie problemy. Swego czasu władze Lecha postawiły na budowę klubu od fundamentów, którymi jest akademia. Ta dostarczyła Lechowi ponad 10 milionów euro i zapewne w ciągu 2-3 najbliższych okienek transferowych dostarczy kolejne miliony. Dzięki tym pieniądzom klub wydaje więcej na transfery przychodzące mogąc sobie pozwolić na jedynki na listach życzeń w postaci m.in. Niklasa Barkrotha czy Christiana Gytkjaera. W przeciągu ostatniego roku w kwestii transferów zmieniło się dużo. Zmieniła się przede wszystkim strategia, która większości kibiców Lecha Poznań przypadła do gustu. Lech zrezygnował ze sprowadzania piłkarzy, którzy mieli coś osiągnąć, a postawił na zawodników bardziej doświadczonych, o innych cechach charakteru, którzy w swojej karierze już co nieco wygrali. W ciągu ostatniego roku wszystkie transfery do klubu były mniej lub bardziej udane. Nie ma i nie będzie już piłkarzy o mentalności Muhameda Keity czy Denisa Thomalli. Zmieniła się strategia sprowadzania zawodników, którą kibice przeważnie rozumieją i doceniają. Wielu ludziom podoba się sprowadzanie walecznych obcokrajowców z czołowych klubów w danym kraju + uzupełnianie drużyny wychowankami mającymi od kogo się uczyć. Kibice przeważnie akceptują zespół złożony głównie z zagranicznych piłkarzy, bowiem wiedzą, że dobrych Polaków nadających się do Lecha nie ma zbyt wielu, a przepłacanie za nich mija się z celem.

Otwartość na kibiców

Od ponad roku zarząd jest otwarty na sugestie i opinie kibiców. Nie kryje się ze swoimi planami, publicznie zdradza strategię, a zeszłej jesieni opublikował czytelny audyt finansowy dzięki czemu każdy wie co w Lechu piszczy. Każdy, nawet przeciętny kibic może szybko i łatwo poznać strategię Lecha. Na KKSLECH.com mamy cykl „Bliżej Klubu” dzięki któremu co pół roku zarząd odpowiada na pytania kibiców. Kto chce może również osobiście spotkać się z Piotrem Rutkowskim i Karolem Klimczakiem podczas spotkań organizowanych przez klub przed każdą rundą. Jest wiele możliwości, by dowiedzieć się, co planuje Lech? jaka jest strategia? na co stawia się w klubie? i przede wszystkim co czeka Kolejorza w kolejnych latach? Wszystko jest przedstawione w sposób bardzo czytelny. To spora zmiana choćby w porównaniu z latami 2011-2015, kiedy nikt nie wiedział co dalej i na czym obecnie stoimy. Teraz nie ma takich problemów. Wiemy na czym stoi Lech, co może stać się zimą, kolejnego lata czy za kilka lat.

Coraz bliżej

Zmiana myślenia czy strategii już przyniosłaby efekt gdyby nie przegrany finał Pucharu Polski na Narodowym. Zarząd miał żal do zawodników o samolubność pod bramką Arki. Wystarczyło zachować więcej zimnej krwi, by Lech Poznań zdobył wówczas trofeum, które byłoby najlepszym dowodem na zmiany zachodzące w klubie. Kolejorz poległ na Narodowym nie z winy zarządu tylko przez postawę piłkarzy, których w Kolejorzu zostało niewielu. To samo dotyczy przegranego sierpnia w Lidze Europy i Pucharze Polski. Zarząd zbudował kadrę na 3 fronty, zatrudnił trenera z charakterem, który jednak trochę się pogubił zawodząc wszystkich. Nenad Bjelica ma aktualnie wszystko, żeby doprowadzić Lecha Poznań do tytułu Mistrza Polski. Zarząd zrobił swoje latem, teraz może odsunąć się w cień i tak jak kibice – czekać na efekty. W ciągu ostatniego roku zostało zrobione wszystko, aby Lech Poznań zwyciężał i był najlepszy w Polsce. Reszta zależy już tylko od Bjelicy oraz samych zawodników, którzy zgarną pokaźne premie wyłącznie w przypadku osiągnięcia sukcesu na jaki czekamy.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. MaPA napisał(a):

    Jedyny sukces jaki możemy osiągnąć to MP.Resztę już przegraliśmy.Dla mnie niezdobycie”majstra” bedzie oznaczać że Bjelica,mimo sympatii jaką mam dla niego,jest słabym trenerem.Należy też pamiętać że w tym sezonie nie ma podziału punktów a zatem to co stracimy w rundzie zasadniczej będzie nie do odrobienia.

  2. Bryx napisał(a):

    Zdobyć MP, pożegnać Nicki Bille Nielsena (chociaż fajny z niego gość), za to Tomczyk, pożegnać kogoś z dwójki Janicki/Nielsen, za to Rogne, i zacząć powoli sie rozglądać w Lechu II bądź gdzie indziej za następcą Majewskiego, bo najmłodszy już nie jest. Reszta pasuje :D

  3. inowroclawianin napisał(a):

    MaPa, Bryx, dokładnie tak jak tu wyżej napisaliscie. Ja bym jeszcze prosil do tego o kogos na srodek i do ataku i powalczyc na poważnie juz o LM. Zrobic tym samym duży krok do przodu w rozwoju klubu. Uciąć wszelkie spekulacje i udowodnic niedowiarkom, ze sportowo Lech moze byc wielki. Moze byc wizytówką Polski na arenie międzynarodowej. Ale krok po kroku do przodu, juz bez wielkiego cofnięcia jak w 2011… Naprawdę jest wielki potencjal, tylko nie spaprac tego.

  4. Primo napisał(a):

    Mnie trochę martwi transfer Piotra Sadowskiego na wyspy. Teraz będziemy mieć dużą konkurencje, która zna naszą filozofie od podszewki…

  5. milekamps napisał(a):

    Właśnie,wszystko idzie w dobrym kierunku,jeszcze jeden porządny napastnik to jest mus

  6. Pawelinho napisał(a):

    Wszystko idzie na duży plusy jednakże z sukcesem marketingowo-szkoleniowym powinien pójść również sukces sportowy, którego jak na razie nie ma, a to zdaje się również jest istotnym magnesem dla nowych piłkarzy. Co do samej polityki klubu to jest ona słuszna i poniekąd zmuszona przez rynek, gdzie często bywa tak iż towar jest gorszej jakość niż opakowanie (rodzimi piłkarze z poza klubu) dlatego chęć inwestycji w szkółkę/akademię jest jak najbardziej słuszna bo już sama ścieżka takiego wychowanka przygotowuje go do gry w Lechu oraz do gry zagranicą w dużo lepszej lidze niż nasza rodzima kopana ekstraklasa. Natomiast wracając to trofeów to one również są ważne i poniekąd są również wyznacznikiem tego czy klub idzie w dobrym kierunku rozwoju czy też jeśli tych trofeów brakuje lub brakuje jakości aby sięgać po te trofea, w przypadku Lecha, który aktualnie nie walczy w pucharach to jego jak na taki duży klub przy takim składzie i kadrze to brak tytułu MP powinien być traktowany jako porażka tak na dobrą sprawę, gdyż w moim rozumowaniu Kolejorz jest jednym z dwóch największych klubów w Polsce na chwilę obecną i powinien realnie walczyć oraz regularnie zdobywać największe laury w naszym kraju.

    • bombardier napisał(a):

      Dla mnie brak tytułu MP – słowo porażka jest zbyt delikatne.
      To byłoby co najmniej draństwo ze skurwysyństwem.

    • Pawelinho napisał(a):

      W sumie jest jeszcze jedno pasujące określenie na brak tytułu dla Lecha czyli kompromitacja.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Bombardier@: nie znasz chyba znaczenia słów, których właśnie użyłeś 👎

  7. Panda1922 napisał(a):

    „Po owocach ich poznacie”.
    Tylko i wyłącznie LP!!!

  8. Biniu napisał(a):

    Pamietam jak kiedyś Rutkowski senior powiedział , ze nie będzie nas prędko stać na zawodników za miliony euro , musimy ich sobie wychować i oddać później za takie pieniądze do bogatszych lig. Pamietam jak zarząd mówił , ze przeszarżował po mistrzu 2010 i trzeba zacisnąć pasa dla równowagi finansowej. Pamietam jak pół forum i 3/4 stadionu krzyczało Rutki wypierdalac. Przyznaje , były momenty w których wyć mi się chciało i sam byłem bliski „Rutki won’. Mam nadzieję ,ze to oni mieli racje i ich zarządzanie klubem doprowadzi nas do sukcesów. Cały czas to tylko nadzieja ale teraz już poparta działaniem zarządu.

  9. 07 napisał(a):

    Zachowując wszystkie proporcje to Lech moim zdaniem idzie drogą Dortmundu.

  10. J5 napisał(a):

    Redakcja pięknie to ujęła. Mnie ta straregia klubu przekonuje i jestem jej zwolennikiem. Pierwszy raz w Lechu władze klubu przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych zrobiły wszystko, co należało zrobić. Wcześniej zatrudniono trenera o odpowiednich predyspozycjach, wymieniono zawodników niepasujących do nowo tworzonej drużyny i zakupiono nowych, po raz pierwszy jedynki z transferowej listy. Wszystko dzięki temu jest na najlepszej drodze, aby te trofea były. W zasadzie budowa nowego Lecha jeszcze nie jest zakończona, czego przykładem jest koniec poprzedniego i początek obecnego sezonu. Przez nie do końca wyselekcjonowaną kadrę przegraliśmy finał PP i zajęliśmy tylko trzecie miejsce na podium ligowym. To przełożyło się negatywnie na początek tego sezonu, kiedy zabrakło czasu na przygotowania i zgranie nowej drużyny, do sezonu. Dlatego mamy tylko walkę na jednym froncie. Wszyscy czekamy na upragnionego majstra. Ale nawet jak by się nie udało, to należałoby ten sezon też wrzucić w koszty przebudowy drużyny i budowy nowego Lecha. Może się mylę, ale wydaje mi się że absolutnie żądać tylko i wyłącznie trofeów należało by zacząć od następnego sezonu. W tym możemy mieć nadzieję, że z posiadaną mocną kadrą i indywidualnymi umiejtnościami naszych piłkarzy uda się wykorzystać słabość naszych największych rywali tej jesieni, i sięgnąć po tytuł już w tym sezonie!

  11. KKS napisał(a):

    Dobry artykuł. Tylko MP 2017/18. Każdy inny wynik to wielka porażka.

  12. Rafi napisał(a):

    Dzisiaj tylko 3 punkty. HEJ LECH

  13. gsh napisał(a):

    Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się dla naszego klubu przemęcza, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu „Tęcza”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki! To mówiłem ja – Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!
    To jeszcze ja – Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To śpiewałem ja – Jarząbek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.