Udało się

W meczu 9. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, Lech Poznań wygrał u siebie z Koroną Kielce 1:0 (1:0) zachowując pozycję lidera rozgrywek. Kolejorz grą znów nie zachwycił, jednak jest niepokonany już od 7 spotkań, od 3 meczów nie stracił gola i coraz lepiej czuje się na 1. miejscu w ligowej tabeli.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

18:55 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto z Bułgarskiej. Albo wygramy albo lidera nie będzie.

19:00 – Lechici dojechali właśnie na stadion.

19:04 – Poniżej skład Lecha. Taki jak przewidywany.

19:04 – Korona również jest już na stadionie.

19:11 – Do kadry meczowej wrócił dziś Jevtić, który zapewe wejdzie w II połowie jeśli wynik nie byłby dobry.

19:19 – Murawa jest jeszcze zraszana. Na stadionie na razie garstka widzów.

19:26 – Czekamy jeszcze na skład Korony.

19:30 – Już jest. W kadrze gości nie ma nominalnego napastnika.

19:45 – Bramkarze Lecha sa już na rozgrzewce.

19:45 – Przypomnijmy, że Lech nigdy w historii nie przegrał u siebie z Koroną w lidze. Stracił tylko 3 gole w tym 2 w kwietniu.

19:50 – Bramkarze gości również są juz na rozgrzewce.

19:50 – Korona w komplecie na rozgrzewce.

19:51 – W Kotle już bardzo dużo kibiców.

20:00 – Kibiców powitał właśnie spiker. Poinformował o wyniku Arka – Zagłębie 1:1.

20:07 – Tralka ma problem z plecami. Przez chwilę pracował z fizjoterapeutami, ale już dołączył do reszty drużyny.

20:10 – Z całym zespołem rozgrzewa się Janicki.

20:13 – Korona już po rozgrzewce.

20:14 – Na trybunach zasiądzie dziś około 20,5 tys. widzów.

20:20 – Kocioł już pełny. Jeszcze 10 minut!

20:21 – Spiker czyta składy.

20:25 – W Kotle wyłaniają się już elementy oprawy.

20:27 – Hymn Lecha śpiewają kibice, obie drużyny już na murawie.

21:01 – Hasło oprawy: Mimo wymiany pokoleń… wciąż wzniecamy ogień


21:58 – Hasło kolejnej oprawy na gole: My to koneserzy stylu, fanatycy tego miasta

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Lech zaczął prowadzić grę, jednak to Korona miała pierwszy rzut rożny.
7 min. – Niemrawy początek tego meczu.
8 min. – Niecelny strzał piłkarza Korony z daleka.
8 min. – Gytkjaer minął się z piłką w polu karnym.
11 min. – Fatalny błąd obrony Lecha po wyrzucie z autu. Na szczęście Korona tego nie wykorzystała.
14 min. – Alomerović broni strzał Majewskiego z ostrego kąta.

16 – 30 minuta

16 min. – Dobry strzał Możdżenia z daleka wyłapał Putnocky.
21 min. – Diaw w ostatniej chwili przeciął podanie Majewskiego do Gytkjaera.
23 min. – W końcu jakaś dobra piłka ze środka do której Maki niestety nie doszedł.
27 min. – W grze Lecha brakuje takiego zęba. Gramy wolno.
30 min. – Chwilowa przerwa z powodu dymu od rac.

31 – 45 minuta

31 min. – Gramy dalej. Przerwa trwała 2 minuty.
35 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!! Zamieszanie w polu karnym w którym najprzytomniej zachował się Łukasz Trałka! 1:0! Były kapitan przelobował bramkarza uderzeniem głową!
38 min. – Kolejna ciekawa akcja, jednak Makuszewsk źle przyjął piłkę.
39 min. – Putnocky wyłapał groźną wrzutkę Rymaniaka z lewej nogi.
45 min. – Aj! Niewiele zabrakło, aby Gytkjaer zamknął akcję.
45+4 min. – Do przerwy 1:0. Wynik lepszy niż gra.

46 – 60 minuta

47 min. – Lech ostro ruszył na gości po przerwie.
52 min. – Putnocky wyłapuje uderzenie Kovacevicia z daleka.
54 min. – PUTNOCKY BRONI UDERZENIE KIEŁBA Z KARNEGO! Nadal Lech prowadzi!
58 min. – Lech się gubi. Jeśli zaraz się nie obudzi drugi raz Putnocky może Lecha nie uratować.

61 – 75 minuta

64 min. – Lech nastawił się na kontry zamiast po prostu grać w piłkę. Nie da się na to patrzeć momentami.
65 min. – Putnocky wyłapuje kolejne uderzenie z daleka.
70 min. – Lechici uspokoili trochę grę.
75 min. – Nic się nie dzieje od paru minut. Brakuje nawet akcji.

76 – 90 minuta

80 min. – Pocisk Jevticia nad bramką.
82 min. – Główka Nielsena nad poprzeczką.
84 min. – Mecz na chwilę przerwany przez dym z piro.
86 min. – Gramy dalej.
86 min. – Nielsen zamiast uderzać głową wolał zgrywać.
90 min. – Sędzia przedłużył mecz o 8 minut.
90+3 min. – Lechowi niewiele dziś wychodzi. Niech to się kończy.
90+6 min. – Jeszcze 2 minuty.
90+8 min. – Uff. Koniec.


KKS Lech Poznań – MKS Korona Kielce 1:0 (1:0)

Bramka: 35.Trałka

Asysta: 1:0 – Gytkjaer

Żółte kartki: Gumny, Makuszewski – Jukić, Kiełb, Kovacević, Diaw

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 20581

KKS Lech: Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Dilaver, De Marco – Tetteh, Trałka – Makuszewski (81.Niklas Barkroth), Majewski (67.Jevtić), Situm – Gytkjaer (72.Nielsen).

Rezerwowi: Burić, Janicki, Jóźwiak, Bakroth, Radut, Jevtić, Nielsen.

MKS Korona: Alomerović – Rymaniak, Kovacević, Diaw, Kallaste – Możdżeń (88.Burdenski), Żubrowski – Jukić (79.Kosakiewicz), Cvijanović (66.Miś), Gardawski – Kiełb.

Rezerwowi: Hamrol, Dejmek, Miś, Barry, Kosakiewicz, Burdenski.

Kapitanowie: Tetteh – Rymaniak

Trenerzy: Bjelica – Lettieri

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +13°C, pogodnie

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 182

  1. undertheskin napisał(a):

    Nie oglądałem i jestem z tego bardzo zadowolony, bo pewnie nie było czego oglądać. Z taką grą to nawet nie ma sensu być mistrzem, bo w Europie Lech zostanie zniszczony. Na szczęście sezon jest długi. Tak długi, że nie wiadomo czy trener dotrwa do jego końca. W tej chwili jedyna różnica między Urbanem a Bjelica jest taka, że ten pierwszy przy takiej samej grze przegrywał mecze, a Chorwat jakimś cudem ciuła punkty.

  2. 07) napisał(a):

    A ja ogladałem i powiem ci ,ze oczy bolały. Grają raz w tygodniu , a efekt jest taki jakby grali co dzień i to po 120 min.

  3. Luta napisał(a):

    A może warto znaleźć w tej całej sytuacji jakiś pozytyw, skoro z tak słaba gra mamy lidera , najmniej stracony bramek,- drugi napad w lidze, to co to będzie jak nasi kopacze w końcu odpalą, a odpalą na pewno

    • Wit napisał(a):

      Też tak myślę. Narazie jest dobrze a będzie jeszcze lepiej. Nie ma co marudzić i narzekać.

  4. babol napisał(a):

    Sam nie wiem jak to jest możliwe, że liderujemy. Ciągle zadaje sobie to pytanie jak tak słabo grająca drużyna może być liderem naszej ligi!? Nie wiem czy to świadczy o słabości naszych rywali czy po prostu wyrównanej stawki w lidze gdzie każdy może wygrać z każdym. Wiecie może czemu nie gra Jóźwiak? Skoro nic nie gramy to może warto by dać mu szansę. Jaki jest sens grać na dwóch defensywnych pomocników? I to na własnym boisku! Powoli przypomina to Lecha za Urbana gdy obejmował stołek. Defensywa i liczenie na błysk naszych asów. Wtedy nas ciągnął Judasz, a teraz piłkarze pokroju Makuszewskiego, Trałki + Putnocki.

  5. Prezesik napisał(a):

    Kolejorz wygląda nieźle w defensywie ale ofensywa to jakiś dramat. Rozegranie piłki od tyłu praktycznie nie istnieje. Wznowienie gry od bramki to w 90% długi wykop na Gytkjaera, pozostałe 10% to podanie do bocznego obrońcy po czym następuje jeden z trzech schematów:
    1. Laga po linii na bocznego pomocnika
    2. Podanie do środkowego pomocnika i powrót piłki do obrońców lub bramkarza (co kończy się kolejną lagą na Gytkjaera)
    3. Podanie do środkowego obrońcy lub bramkarza (kolejna laga na Gytkjaera)
    Środek pola nie istnieje, nie bierze na siebie ciężaru rozegrania piłki. Za mało jest grania po ziemi, ruchu do piłki i wyjścia na pozycję, za dużo grania górą i długich piłek za plecy obrońców. Nie ma przerzucania ciężaru gry z jednej strony na drugą, rozciągania linii, zagrań crossowych. Nic dziwnego, że taka Korona wygląda od nas lepiej piłkarsko. Tu już nawet nie chodzi o brak stylu tylko o to, że zawodnicy wyglądają jakby zapomnieli jak się gra w piłkę. Jest problem z wymianą TRZECH prostych podań po ziemi, jeżeli ktoś mi nie wierzy to proszę sobie obejrzeć poprzednie mecze i zwrócić na to uwagę. Ten i wiele innych problemów bierze się w głównie z tego nieszczęsnego środka pola. Trałka nie potrafi się obrócić z piłką, każde podanie wraca do nadawcy lub do tyłu, Abdul wygląda w tym elemencie nieco lepiej ale też nie ma szału, Majewski ciągle wybiega na wolne pole za plecy obrońców, wozi się z piłką po bokach boiska, nie potrafi się obrócić. Grając jako środkowy ofensywny pomocnik powinien cofać się po piłkę, kreować grę z głębi pola i wchodzić w drugie tempo pod pole karne. Uparcie wspominam o braku umiejętności obrócenia się z piłką. Rzuca się to w oczy tak bardzo, że aż bolą. W każdym meczu jest przynajmniej 20 sytuacji w których wystarczy obrócenie się środkowego pomocnika w kierunku środka pola i zagranie na drugą stronę lub wejście na autostradę która się tam pojawia i stworzenie naprawdę groźnej sytuacji pod bramką przeciwnika. Nie są to jakieś wymysły tylko argument poparty rzetelną obserwacją meczy. Niedowiarków odsyłam do powtórek ze szczególnym zwróceniem uwagi na brak przerzucania ciężaru gry przez środkowych pomocników i najprostszego w świecie obrócenia się z piłką o 180 stopni w stronę środka boiska. Nie rozumiem jak można zawodowo grać w piłkę i nie potrafić zrobić absolutnie podstawowej rzeczy. Chciałbym się dowiedzieć od zainteresowanych (środkowi pomocnicy), o co tak naprawdę chodzi? Nie chcecie się obracać z piłką? Boicie się? Jak dostajecie piłkę to nie wiecie czy za plecami macie przeciwnika czy trzech? Z czegoś to musi wynikać, bo tracimy w ten sposób nie tylko piłkę wybijając ją jak najdalej ale też przynajmniej kilka sytuacji otwierających drogę do bramki w meczu. Obrót z piłką. TYLKO tyle i AŻ tyle.

    • undertheskin napisał(a):

      Bardzo trafne spostrzeżenie, moim zdaniem. Może po prostu w Lechu nie ma zawodnika, który potrafi obracając się z piłką uwolnić się od defensywnego pomocnika rywali i zrobić jednym podaniem taką autostradę? Powinien to być Gajos, Radut albo Jevtic, chociaż on jest ustawiany wyżej albo (nie wiem dlaczego) na skrzydle. Trzeba kupić dobrego rozgrywającego, jakim był Stilic za czasów gry w Lechu. Tymczasem mamy dobrych skrzydłowych i Gytkjaera, którego potencjał jest zwyczajnie marnowany. Piłka lata od defensywnych pomocników na skrzydła, a potem wraca do nich i do bramkarza. To jak my mamy, k…, tworzyć sytuacje bramkowe dla takiego napastnika jak Gytkjaer? Po co wdają się w dryblingi Gajos i Majewski? Żaden z nich nie jest Messim. Czyżby Bjelica tego nie zauważył?

  6. undertheskin napisał(a):

    Miałoby „po co wdają się w dryblingi Radut i Majewski?”.

  7. Prezesik napisał(a):

    P.S. Żeby zdobywać teren nie trzeba pchać piłki na chama do przodu, wozić się z nią i grać w ciemno będąc plecami do bramki przeciwnika. Często wystarczy krótka klepka do tyłu żeby oddać piłkę zawodnikowi ustawionemu przodem do gry a samemu uwolnić się od krycia. Gdybym miał pewność, że zainteresowani to przeczytają i jakoś się do tego odniosą to mankamentów w podstawach kopania piłki i innych elementów piłkarskiego rzemiosła byłoby znacznie więcej.

  8. Prezesik napisał(a):

    Swoją drogą Gytkjaer musi być nieźle wkur*iony, że od ostatniej bramki praktycznie nie dostaje piłek w polu karnym. Wszystkie które dostał zamienił na bramki choć były mega trudne :)

  9. Realnie napisał(a):

    Jeżeli Lech chce mistrza musi wykonać dwa ruchy – jak najszybciej pozbyć się Bjelicy i z powrotem ściągnąć Robaka.

  10. andi napisał(a):

    Realnie…., błądzisz w chmurach. Uważaj upadek twojej teorii będzie bolał. A może niech miejscami się zamienią i zabiorą swoich napadziorów. Będzie…troszku smieszno..troszku straszno. A tak na poważnie skąd wy się bierzecie, komu kibicujecie. Bo Lechowi na pewno nie. Siema.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.