Warto wiedzieć: Śląsk – Lech

Wiosną 2017 roku na KKSLECH.com wystartował kolejny nowy i stały cykl pod nazwą „Warto wiedzieć”. W materiałach z tego cyklu będą znajdowały się przedmeczowe ciekawostki, informacje oraz rzeczy o których warto pamiętać przed każdym kolejnym meczem Lecha Poznań z danym rywalem i o których po prostu warto wiedzieć.


Warto wiedzieć: Śląsk Wrocław – Lech Poznań (22.09.2017):

O poprawę bilansu – Przed nami 78 mecz Lecha ze Śląskiem i 64 w Ekstraklasie. Kolejorz wygrał we Wrocławiu tylko 10 ekstraklasowych spotkań. To słaby wynik.

7 lat bez wygranej – Kolejorz ostatni raz wygrał we Wrocławiu we wrześniu 2010 roku, czyli szmat czasu temu. Gole dla Lecha w zwycięskim 2:1 spotkaniu strzelali Sławomir Peszko i Artjoms Rudnevs.

Ciężki teren – Lech Poznań jeszcze nigdy nie wygrał na nowym obiekcie Śląska. Dotychczas odnosił tam następujące wyniki: 1:1, 2:0, 1:1, 1:1 i 0:0.

Urban kontra Lech – Lech Poznań ostatni raz pokonał zespół Jana Urbana w 2010 roku, natomiast na wyjeździe w 2008. Pora na zwycięstwo.

Bjelica będzie lepszy? – Nenad Bjelica już 2 razy okazał się lepszy od Mariusza Rumaka pokonując jego drużyny 3:0 i 3:1. 2 razy był za to gorszy od Macieja Skorży remisując 0:0 i przegrywając 0:3. Chorwatowi nie wypada być gorszym taktykiem od Jana Urbana. Powodzenia.

Twierdza Wrocław – Śląsk nie przegrał u siebie 7 ostatnich spotkań. Po raz ostatni poległ we Wrocławiu 29 kwietnia.

Oba zespoły nie przegrywają – Lech notuje serię 7 gier bez porażki, natomiast Śląsk 6 meczów. Kolejorz w 7 ostatnich spotkaniach zaliczył bilans 5-2-0. Czas go jutro polepszyć kończąc tym samym serię wrocławian.

Zatrzymać Robaka – Jednym z celów Lecha Poznań w jutrzejszym meczu będzie zatrzymanie Marcina Robaka. Były lechita strzelił w tym sezonie już 6 goli w tym 2 z karnych. W 2 ostatnich spotkaniach zdobył 4 bramki.

Byli lechici naprzeciw Lecha – Nie tylko Jan Urban i Marcin Robak są postaciami pracującymi oraz grającymi niegdyś w Kolejorzu. We Wrocławiu występuje jeszcze Łukasz Madej, czyli zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski 2004. 35-latek prawdopodobnie zagra jutro na prawej pomocy.

Polepszyć liczby – Wygrana Lecha we Wrocławiu pozwoli nam utrzymać fotel lidera 4 kolejkę z rzędu i taki jest cel. Jeśli Kolejorz zwycięży będzie miał spokojny weekend. W piątek będzie mógł również polepszyć swój bramkowy bilans, który jest najlepszy w lidze (+11).

Zagrać znów na zero – Kolejorz w tym sezonie stracił najmniej goli w lidze (tylko 4). W 3 ostatnich spotkaniach nie stracił żadnej bramki. Gra na 0 z tyłu będzie połową sukcesu we Wrocławiu.

Ostatnio czysto – W ubiegłym sezonie Lech Poznań w meczach ze Śląskiem nie stracił żadnej bramki. We Wrocławiu było 0:0. U nas już za Bjelicy pewne 3:0.

Grają piłką – Pogoń to 4 najczęściej utrzymujący się zespół przed własną publicznością w lidze (średnia 56,3%). Wyjazdowa średnia Lecha wynosi 52% (5 rezultat w Ekstraklasie).

Gole po przerwie? – Lech do 45 minuty strzelił w lidze tylko 5 bramek, natomiast aż 10 zdobył po przerwie. Z kolei Śląsk zdobył dotąd 4 bramki do przerwy i aż 8 w drugich połowach.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. vojo napisał(a):

    Im więcej czasu ma Bielica na ułożenie gry i zespołu, tym gorzej to wygląda. Fajnie, że nie opowiada już bajek, ale co z tego ?

  2. wienio napisał(a):

    Wygląda na to, że trenerowi po prostu skończył się pomysł i umiejętności. Chyba już wie, że tą zbieraniną niczego nie zwojuje. Bezradność Bielicy i drużyny jest przerażająca. Trudniejsze mecze dopiero przed Lechem. I co znowu wszystkie w łeb ? Takiej padaki nie gra nikt w tej śmiesznej lidze.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Dramatyzujesz. Owszem, zgadzam się, gra w dwóch ostatnich meczach była tragiczna, lecz udało się wycisnąć 4 pkt na 6 mozliwych. We wcześniejszych meczach, poza Wisłą P, graliśmy w miarę przyzwoicie. Nie tak jak tego po naszym Lechu oczekujemy, ale wciąż przyzwoicie. Na pewno nie jesteśmy liderem z przypadku. Wielu z Was pisze w szyderczy sposób, że lidera zawdzięczamy łatwemu terminarzowi, a trudne mecze dopiero przed nami, ale… Cała czołówka zeszłego sezonu miała łatwy terminarz. To znaczy porównywalny. I co? I zebrali mniej punktów od nas. Są zespoły w naszej lidze, które grają obecnie lepiej od nas, ładniej dla oka, są w lepszej formie i jednocześnie punktują gorzej. Jak to świadczy o nich? My mamy kryzys teraz, a one jeszcze złapią kryzys w tym sezonie. Bo sztuką w futbolu jest punktować dobrze, gdy gra się słabo. I tak właśnie wygrywa się mistrzostwa. Wygrywają je drużyny, które w trakcie kryzysu czy okresu słabszej dyspozycji potrafiły regularnie punktować. Nam się to udaje. Liczę na przynajmniej 4 pkt w dwóch następnych meczach. Jeśli uda się wyciągnąć 4 pkt, to powinniśmy być liderem na następną przerwę na kadrę…

  3. Michu87 napisał(a):

    Bjelica powinien wprowadzić, albo wysoki pressing, który będzie bazować na dobrym przygotowaniu kondycyjnym, albo grać defensywnie z kontry. W tej chwili nie ma ani tego, ani tego. Do tego poprawić stałe fragmenty gry które w dzisiejsze piłce są nieodzowne.

  4. MAC napisał(a):

    Jeżeli chodzi o „zbieraninę” to masz racje. Postawił bym nawet tezę że żaden nowy zawodnik nie jest wzmocnieniem Lecha, możemy ewentualnie mówić o wymianie graczy o podobnych umiejętnościach. Czy to nie ciekawe, że chyba największym „odkryciem” jest Gumny, Jóźwiak. Oczywiście cieszą punkty, ale czy o to tylko chodzi/ na mecze chodzimy też dla spektaklu, fajnych zagrań, pięknych bramek. Przecież Lech podobno sprowadził zawodników ogranych w europie, nie pękających, narzucających swój styl (gdzie on jest?) I niech nikt nie mówi że im się nie chce, są zmęczeni, szukają formy….. to bzdury. Albo umiesz grać , albo nie

  5. VOJO napisał(a):

    Wydawało się, że po doświadczeniach z Ubiparipem czy NBN, żadnemu pożal się boże menago, nie uda się wcisnąć do Lecha, za duże pieniądze, na lata kolejnego nieudacznika. Niestety następni przeciętni kopacze, którzy mogą tylko torby nosić za Kędziorą, Linettym, Robakiem czy Kownasiem. Piłkarskie umiejętności na miarę co najwyżej I ligi. Ich potencjał pokazały ostatnie mecze: miało być lepiej jest niestety coraz gorzej. Do tego trener, który po przegranych meczach raz pieje z zachwytu, a raz mówi, że nie wie dlaczego jest tak źle. To za co bierze pieniądze ? Paranoja !

  6. Jarecki napisał(a):

    Przy tej grze i stylowi które prezentuje dziś Lech a i obserwując ostatnio grę kiepskich obawiam się że będzie jutro srogie lanie :-(

  7. wienio napisał(a):

    Pełna zgoda z MAC. Albo umiesz grać w piłkę, albo nie. W Kolejorzu udało się zakotwiczyć zbyt wielu kopaczom udających piłkarzy. Oni mogą trafiać do Piasta czy Niecieczy. Tu musi grać ktoś lepszy. Ktoś z kogo byle Pogoń czy Korona nie zrobią wiatraków. To świadomość braku umiejętności i bezradność sprawia, że grają tak jak grają. Takie WIDOWISKA jak z Koroną na Bułgarskiej będą się niestety powtarzać. Zamiast jakości postawiono na ilość. Co z tego, że jest wybór. Kto z nowych podniósł drużynę na wyższy poziom ? Może szwedzki skrzydłowy, który traci wszystkie piłki, czy Argentyńczyk rzucający się w nogi przeciwnika, który wybiega z pola karnego ?

  8. Siódmy majster napisał(a):

    Małe sprostowanie:skoro Bjelica miał ze Skorżą 0-3 i 0-0 to nie był 2 razy gorszy tylko jeden raz.Nie zmienia to faktu,że o klapach ze Śląskiem nie chcę nawet słyszeć.To nie ma prawa się zdarzyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.