Analiza meczu z Legią + statystyki

W niedzielnym meczu z Legią Warszawa, piłkarze Lecha Poznań pokazali, kto jest lepszy, kto ma lepszą drużynę i kto będzie faworytem w tej parze w walce o Mistrzostwo Polski. Wczoraj na boisku grał tylko jeden zespół, który dominował na murawie od pierwszej do ostatniej minuty zwyciężając w lidze najwyżej od 1998 roku.


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Romeo Jozak nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Legią Warszawa.

Obrona (ocena: 6)

Lech ma najlepszą obronę w lidze, jednak chyba nikt nie spodziewał się, że można zagrać z tyłu aż tak dobrze. Manewr z przesunięciem Emira Dialvera na lewą flankę defensywy doskonale wypalił. Austriak był zdecydowany w atakach, skoncentrowany, dobrze się ustawiał a przy tym grał bardzo ofensywnie. Identycznie po drugiej stronie wyglądał Robert Gumny, który zanotował asystę. Lech był w defensywie doskonale zorganizowany także ze względu na duet stoperów Lasse Nielsen – Rafał Janicki. Ta dwójka doskonale ze sobą współpracowała nie popełniając ani jednego błędu. Obrona Lecha kasowała nieliczne akcje już na 20-30 metrze przed bramką przez co Matus Putnocky był właściwie bezrobotny mając raptem 1 interwencję. Obrońcy Lecha pozwalali gościom tylko na liczne akcje skrzydłami, które kończyły się złymi wrzutkami. Raz pogubili się przy rzucie rożnym, jednak i tak defensywa zasługuje na najwyższą notę. Szóstka!

Pomoc (ocena: 5)

Wreszcie Lech zagrał na miarę swojego potencjału. Duet Łukasz Trałka – Maciej Gajos swoją doskonałą grę zarówno z tyłu jak i z przodu potwierdził golami zdobytymi głową. Świetnie funkcjonowały szybkie skrzydła, atak pozycyjny, gra z kontry, pressing oraz odbiór piłki. To był jeden z najlepiej funkcjonujących elementów w grze drugiej linii. Kolejorz odbierał wiele piłek w środku szczególnie w pierwszej odsłonie wyprowadzając po nich groźne kontry. Pressing w końcu cechował Lecha. W końcu funkcjonowały elementy, których choćby we wrześniu w grze Kolejorza nie było wcale. To spotkanie pokazało spory potencjał ofensywy Lecha grającej agresywnie, szybko, na jeden-dwa kontakty. Lech z 12 strzałów aż 9 oddał w polu karnym co najlepiej pokazuje, jak łatwo pomocnicy przedostawali się w pole karne gości. Nenad Bjelica trafił w niedzielę ze składem sadzając na ławkę Abdula Aziza Tetteha oraz Radosława Majewskiego. Jego zmiennik Darko Jevtić napędzający wczoraj większość akcji ofensywnych pokazał, komu należy się miejsce na pozycji numer „10”. To głównie dzięki Szwajcarowi lechici wyglądali w ofensywie tak jak wyglądali. Przy dobrej grze Trałki z Gajosem, którzy byli aktywni z przodu jak i z tyłu oglądaliśmy najlepszego Lecha od meczu z FC Utrecht.


Atak (ocena: 4)

Choć żaden z napastników Lecha nie strzelił wczoraj gola, to jednak sporo wniósł do gry. Nicki Bille Nielsen w końcu nie tylko walczył, ale był też pożyteczny w ofensywie. Wygrywał pojedynki w powietrzu, dobrze się ustawiał, odgrywał piłkę m.in. klatką piersiową i regularnie nękał obronę, która nie mogła poradzić sobie z jego siłą fizyczną. Nicki Bille Nielsen był widoczny na murawie, dobrze grał w piłkę sprawując rolę podobną do tej, którą w Lechu swego czasu pełnił Zaur Sadaev. Duńczyk wyglądał wczoraj niemal identycznie, jak Czeczen w wielu meczach. Skupiał na sobie uwagę obrony robiąc miejsce innym ofensywnym piłkarzom. Jego zmiennik Christian Gytkjaer jak na 20 minut gry miał całkiem niezły index według InStat. Również swoje zrobił grając uważnie w końcówce. Nie tracił piłek, a jeszcze dobrze je rozgrywał.

Ogólne wrażenie (ocena: 6)

Lech pokazał, kto jest lepszy i kto ma lepszy skład. Powtórzył grę z FC Utrecht co okazało się kluczem do wygranej. Lech w każdej formacji i pod różnymi względami zagrał o niebo lepiej aniżeli podczas 3 wrześniowych meczów. Był zdecydowany w tym co robi, agresywnie doskakiwał do przeciwnika, agresywnie obierał piłkę, a przede wszystkim w nią grał. Kolejorz chciał wygrać ten mecz. Nie było tzw. piłkarskich szachów. Lech od początku rzucił się na słabego rywala, atakował wieloma zawodnikami, prowadził szybki atak pozycyjny, strzelił 2 gole i dopiero po tych bramkach nieco się cofnął grając z kontry. Poznaniacy kontrolowali niedzielne zawody od 1 do 90 minuty. Byli lepsi w każdym elemencie gry. Szybsi, agresywni, zdeterminowani, waleczni i co najważniejsze – najlepsi po końcowym gwizdku. Lech zmiótł słabą Legię z boiska. Ma lepszych piłkarzy co wczoraj pokazał wygrywając w pełni zasłużenie 3 bramkami. Po raz pierwszy od 2 miesięcy, czyli od rewanżu z FC Utrecht widzieliśmy Lecha Poznań na miarę swojego potencjału. Jeśli poznaniacy graliby chociaż w połowie innych meczów tak jak wczoraj, to nie powinniśmy martwić się o wyniki. Drużyna jest mocna kadrowo, a jeśli wszyscy dają z siebie absolutnie wszystko, to rywal ma wielkie problemy, aby nawet podejść pod naszą bramkę. Wczoraj Legia oddała raptem 5 strzałów w tym 1 celny. Była tylko tłem dla świetnego w niedzielę Lecha Poznań. Mecz na szóstkę!


Składy

1-4-2-3-1

Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Janicki, Dilaver – Trałka, Gajos – Makuszewski, Jevtić (88.Majewski), Situm (20.Radut) – Nielsen (70.Gytkjaer).

1-4-2-3-1

Malarz – Broź, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Kopczyński (81.Jodłowiec), Moulin – Kucharczyk (46.Guilherme), Hamalainen, Nagy – Sadiku (63.Niezgoda).

Statystyki meczu Lech – Legia 3:0

Bramki: 3 – 0
Strzały: 12 – 5
Strzały celne: 4 – 1
Strzały niecelne/zablokowane: 8 – 4
Faule: 14 – 14
Żółte kartki: 3 – 3
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 10 – 4
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 3 – 0
Posiadanie piłki: 44% – 56%
Celne podania: 75% – 83%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Lechowe statystyki meczu z Legią 3:0

Strzały z pola karnego: 9
Strzały z dystansu: 3
Strona najczęstszych ataków: prawa
Procent wygranych pojedynków: 56%
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 338 – Łukasz Trałka
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 222 – Mihai Radut

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 21

  1. Mati napisał(a):

    I takie mecze chcemy oglądać,oby tak dalej!

  2. Mohito napisał(a):

    Nie chodzi o punkty, ale o samą grę… nie mozna tak było we wrześniu grać?

  3. Biniu napisał(a):

    Tęczowi tak zaimponowali swoim fanom ,że ci im podobno wpierdol spuścili. Mam tylko nadzieje , ze tak fińska kurwa ma szczególnie dokładnie michę wyklepana.

  4. andi napisał(a):

    Co z Józwiakiem? Nie ma zawodnika który nie będzie grał. Jego akcje spadają. Czy jest ktoś kto może włączyć się w te negocjacje? Czy jego menago nie robi mu wielkiej krzywdy? Bielica ma kogo wystawić na tej pozycji. Chcemy Polaków. Jest nie traktujmy ich jako towar. A i oni sami niech nie traktują klub jako dojną krowę. Dutka, grając w rezerwach zachował swoją gażę. A nie wierzę aby Guma, Józio mieli mniej. Szukajcie porozumienia panowie. Dla nas kibiców bo chcemy Józia oglądać na boisku. A do ciebie młody człowieku: czy już wszystko osiągnołeś w Lechu? Czy pokazałeś nam wszystkie swoje bramki, zagrania, że chcesz nas opuścić nie ważne kiedy i w jakim stylu. Może warto jeszcze raz siąść i porozmawiać, cofnąć się i zacząć od nowa. Tu LECH I POznan: umów dotrzymuje się. Z powodzeniem w rozmowach. Tylko Lech.

    • J5 napisał(a):

      Popieram to co andi@ napisał

    • sternbek napisał(a):

      Pelna zgoda! Szkoda byloby Jozwiaka, na ta chwile oprocz Gumy najlepszy z mlodych wilkow!

    • vens75 napisał(a):

      Temat chyba na osobny wątek. Podoba mi się obecna filozofia klubu twardego postępowania z piłkarzami nawet kosztem sportowym (patrz Robak). Jasny przekaz. Inaczej kończy się to jak w ległej. Szkoda mi Kamila bo mógł wejść za Situm’a i byłoby fajnie. A tak pojawia się kolejne pytanie, czy wychowankowie rzeczywiście chcą „umierać” za klub? I inne spostrzeżenie. Chyba Nenad już czyta nasze forum bo ostatnio było dużo narzekania na przedmeczowe konferencyjnki, że nudne, ciągle frazesy i slogany. A tu proszę. Ostro i konkretnie.

  5. J5 napisał(a):

    Lech zagrał tak jak oczekiwaliśmy. Teraz trzeba taką grę powtarzać w każdym meczu, trzeba grać uważnie i w pełnej koncentracji. Tym bardziej że w październiku nie trafimy już na tak słabą drużynę jak Legia wczoraj. Już w następnym meczu zagramy w Białymstoku, gdzie gra nam się trudno, rywal będzie wybiegany, będzie grał presingiem i nie zawacha się wycinać naszych piłkarzy, co we wrześniu było normą przy cichej akceptacji rozjemców. Na 100% będzie ciężko, dlatego trener będzie musiał dobrze przygotować drużynę na ten mecz. Nenad Bjelica będzie musiał pilnować aby przez te dwa tygodnie nasi gracze nie obrośli w piórka po tym świetnym zwycięstwie, i nie pomyśleli że ten mecz będzie można wygrać ‚na stojąco’. Mecz z Legią był świetny w wykonaniu naszej drużyny. Wszystko funkconowało jak należy. Brawo, niech zwycięża LECH!!!

  6. LechFan17 napisał(a):

    Też się cieszę z wyniku i gry, ale pierwsze poważne mecze dopiero przed nami. Nie oszukujmy się, Legia jest po prostu słaba. Prawdziwy test to mecze np. z Górnikiem. Nie popadajmy w hurraoptymizm. Oby gra w następnych meczach była coraz lepsza.

  7. andi napisał(a):

    J5- dziękuję za poparcie. Nie sądzę żeby nie było wyjścia z tego patu!! Już znalazłem wiadomości że został przesunięty do rezerw. Błąd!! Czy ktoś nad tym panuje?? Gdzie ojciec?? Zmarnować można talent co najmniej Linettego.. Cofnąć należy się o krok, zapomnieć o emocjach i zacząć od nowa. Niech siądzie do rozmów ktoś z autorytetem,coś ująć, coś dodać. W rezerwach, juniorach czekają 16-latkowie. Należy wypracować jeden styl negocjacji, jeden dla wszystkich. Jest agencja, prezentująca wielu Lechitów i z nią nie ma takich problemów!! Nie wiem czy to dobry przykład, ale prezentuje zawodnika i klub. Godzi te interesy myślę rzetelnie. Ufam że doczekamy się pozytywnego rozwiązania tego patu. A Józwiak zagra w następnym meczu. Z nowym kontraktem z klauzulą że może odejść, jak znajdzie klub który zagwarantuje mu rozwój. A i Lech nie może być stratny. I my kibice chcemy go oglądać na boisku i podziwiać. Nasz Józio i nasz LECH.

  8. andi napisał(a):

    J5- dziękuję za poparcie. Nie sądzę żeby nie było wyjścia z tego patu!! Już znalazłem wiadomości że został przesunięty do rezerw. Błąd!! Czy ktoś nad tym panuje?? Gdzie ojciec?? Zmarnować można talent co najmniej Linettego.. Cofnąć należy się o krok, zapomnieć o emocjach i zacząć od nowa. Niech siądzie do rozmów ktoś z autorytetem,coś ująć, coś dodać. W rezerwach, juniorach czekają 16-latkowie. Należy wypracować jeden styl negocjacji, jeden dla wszystkich. Jest agencja, prezentująca wielu Lechitów i z nią nie ma takich problemów!! Nie wiem czy to dobry przykład, ale prezentuje zawodnika i klub. Godzi te interesy myślę rzetelnie. Ufam że doczekamy się pozytywnego rozwiązania tego patu. A Józwiak zagra w następnym meczu. Z nowym kontraktem z klauzulą że może odejść, jak znajdzie klub który zagwarantuje mu rozwój. A i Lech nie może być stratny. I my kibice chcemy go oglądać na boisku i podziwiać. Nasz Józio i nasz LECH.

  9. sternbek napisał(a):

    Wiem ze nic nie wiem co do Nickiego. Nadal nic nie strzelil I nie strzeli pewnie przez kolejne pol roku ale za to pokazal character I siwtnie wygrywal pilki majac czesto obronce na plecach. Jednemu dodatkowo wybil zeba. Zaliczyl tez swietna asyste moim zdaniem kluczowe zagranie po ktorym padla wazna bramka konczaca juz zawody. Czy nadal warto przedluzac z nim kontrakt? Chcialbym takiego NBN widziec do konca tego sezonu!

  10. Bolek napisał(a):

    Pomoc też zagrała na szóstkę (trzy bramki i jedna asysta).

  11. Lechita z wyspy napisał(a):

    Po wczorajszym meczu nie tylko odskoczylismy Leglej na 5 pkt w tabeli ale także pozbawilismy ich szansy na obronę tytułu.Bo po powrocie do Warszawy dostali takie przywitanie od kiboli że teraz pewnie połowa składu Leglej wniesie o rozwiązanie kontraktów z winny klubu i tym samym odpadają z walki o tytuł chyba że grupy spadkowej.
    A Lechowi pozostaje teraz tylko jazda od miasta do miasta po zwycięstwa i tytuł i basta!!!
    HEEJ LEEECH!!!!

  12. tomasz1973 napisał(a):

    Posiadanie piłki: 44% – 56%??? Tak na poważnie, bo oglądając wyglądało to inaczej, zupełnie inaczej.

    Agresja, walka, chęć odniesienia zwycięstwa i wreszcie trafne wybory Nenada! To zadecydowało. Przed meczem napisałem, że wreszcie Jevtic, a nie Kalosoniarz, przy Dilaverze napisałem, że to zagadka, a okazał się strzałem w 10, przy NBN, ze to pomyłka, ale okazało się, że i on spełnił swoje zadanie.
    Wyszło wszystko ok, szkoda tylko, ze nie wpakowaliśmy im z 5, tak żeby ich całkowicie upokorzyć.

  13. adamoss napisał(a):

    @Lechita z wyspy – Legia dostala wp..dol od swoich :) To sprawdzone czy plotka ?
    @LechFan17 – zgadzam sie z Tobą, Legia jest w tej chwili chyba (obok BrukBetu) najsłabszą ekipą więc dopiero Jaga nam pokaze gdzie jestesmy mentalnie i sportowo. Ale przyznaję, że mecz rewelacyjnie cudownie rozczarował moje obawy, ze beda graly dwie wypalone druzyny. Na razie tylko jedna jest skonczona i nie jest to Leszek :)

  14. ANVIL napisał(a):

    Pomoc zagrała dobrze,bo nie wstawił od początku do składu Majewskiego!
    I ot cała tajemnica…

  15. inowroclawianin napisał(a):

    To byl najlepszy mecz w lidze Lecha w tym sezonie i myślę, ze Kolejorz z tym skladem moze grac jeszcze lepiej. Taktyka idealna, personalnie tez nie najgorzej. Choc nie wiadomo jakby bylo z Gytkjaerem od początku, bo NBN to nie napastnik. Bylo w koncu zaangazowanie i jest efekt. Szkoda, ze dopiero teraz im się chcialo. Byla pelna dominacja. Kurewka wygladala jakby grala samymi nastolatkami. Obrona swietnie sobie radzila. Legla dopiero od 40 minuty zaczela cokolwiek tworzyc, wcześniej nawet do pola karnego nie dochodzili. Matus byl niemal bezrobotny w tym meczu :-) Pomoc swietnie wspolpracowala, byla masa odbiorow i ofensywna gra. Najlepszy pilkarz to Darko w tym meczu. Mam nadzieję, ze tym meczem wygryzl Majewskiego ze skladu. Znow dobry mecz Tralki, Gumnego i Makuszewskiego. Jedyna negatywna mysl to „dlaczego dopiero teraz? Dlaczego wybieracie sobie mecze?”.

  16. Stary kibic napisał(a):

    Jevtić najbardziej efektowny, Trałka najbardziej efektywny.

  17. Lechita z wyspy napisał(a):

    do adamoss.
    Włącz chłopie Internet albo telewizję to wszyscy o tym trabiom.Dostalo się wszystkim oprócz trenera bo krótko pracuje.
    Sprawa jest poważna bo piłkarze zaczynają myśleć nad rozwiązaniem kontraktów z winy klubu bo nie zapewnił im odpowiedniej ochrony na terenie ich miejsca pracy czyli na L3.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.