Ufffff. Wciąż lider!

O godzinie 20:30 na Stadionie Energa, początek meczu 13. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lechii Gdańsk a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach naszego serwisu.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Gdańska! Na kolejnym w tym przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! tym razem prosto ze stadionu rywala. Wypadłoby dziś wygrać i zostać samodzielnym liderem.

19:04 – Lechia jest już na stadionie. Czekamy na lechitów.

19:07 – Poniżej skład Lecha. Bez niespodzianek.

19:08 – Lech dojechał na stadion.

19:17 – Poniżej także skład Lechii. Trochę dziwny. Mamy problem z właściwym ustawieniem.

19:20 – Murawa jest świetnie przygotowana do gry.

19:22 – W Gdańsku inna pogoda niż w Poznaniu. Jest tu trochę chłodniej i do tego mgła jak widzicie na zdjęciach powyżej. Mimo wszystko warunki do gry są fajne.

19:23 – Elementy do rozgrzewki są już rozłożone. Czekamy.

19:23 – Na trybunach na razie garstka widzów.

19:30 – Do meczu godzina. Ani w mieście ani na stadionie nie czuć żadnej atmosfery.

19:33 – Fajne wieści z Włoch. Karol Linetty znów zdobył gola :)

19:36 – Kownacki też trafił :) To jego pierwsza bramka w Serie A!

19:38 – Dobra, wgramy do Gdańska. Trwa już rozgrzewka bramkarzy Lechii. Czekamy na naszych.

19:45 – Są Putnocky i Mleczko zastępujący dziś na ławce Buricia.

19:51 – Lech w komplecie na rozgrzewce. Gwizdy na trybunach.

19:52 – Lechia też jest.

19:56 – W Lechu dziś od początku 3 byłych lechistów – Trałka, Makuszewski i przede wszystkim Janicki dla którego to wyjątkowy mecz. Z kolei w Lechii z powodu kontuzji nie zagrają Wojtkowiak oraz Peszko.

20:00 – Lecha dziś nie ma ze względu na zakaz. Z kolei na sektorach fanatyków Lechii garstka ludzi. Nie ma na razie żadnej fany.

20:10 – Dziś w kadrze meczowej jest Jóźwiak zastępujący De Marco, który zagrał w rezerwach. Dostał tam zresztą czerwoną kartkę.

20:10 – Kibiców powitał właśnie spiker.

20:15 – Spiker czyta sukcesy Lecha. Kibice gwiżdżą.

20:20 – 10 tysięcy widzów może się dziś uzbiera.

20:22 – Spiker czyta składy.

20:25 – Remis pozwoli nam utrzymać lidera, jednak wygrana pozwoli odskoczyć reszcie na 2 punkty! Taki jest cel!

20:26 – Wychodzą. Obie ekipy w tradycyjnych strojach.




Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Zaczął Lech. Płaski strzał Darko wyłapał Kuciak.
5 min. – Początek pod dyktando Lecha.
7 min. – Trałka wygrywa pojedynek bark w bark w polu karnym.
12 min. – Dobra akcja Lechii, którą wybiciem wyjaśnił Kostevych.
13 min. – Gol dla Lechii po rzucie rożnym. Błąd Putnockiego, który łatwo przepuścił piłkę. Źle krył także Nielsen.
15 min. – Lech zaczął ten podobnie jak niedawny we Wrocławiu. Atakował, by samemu stracić gola.

16 – 30 minuta

22 min. – Lech nadal atakuje tylko bez efektów.
25 min. – Lech w tyłach mocno spięty. Widać nerwowość.
27 min. – Słabo to wygląda. Taktycznie Lechia jest bardzo dobrze przygotowana.
27 min. – Radut zmienia kontuzjowanego Situma.
30 min. – Makuszewski upadł w polu karnym. Aż Kuciak musiał zawołać pomoc.

31 – 45 minuta

33 min. – Zamieszanie pod bramką Lechii. Gajos uderzył po rożnym za wysoko.
35 min. – Kolejny kontuzjowany. Dilaver za Janickiego.
37 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!! 1:1 Gajos trafia w zamieszaniu po rzucie wolnym.
40 min. – Po golu na 1:1 nadal atakuje Lech.
43 min. – Fajna akcja Lecha po stracie Lechii zakończona fatalnym uderzeniem Makuszewskiego po ziemi.
45 min. – Uff. Putnocky łapie piłkę po groźnej wrzutce z prawej strony. Znów Nielsen był źle ustawiony.
45 min. – Po weryfikacji jest karny dla Lechii…
45+2 min. – Paixao trafia na 2:1. Po chwili sędzia zakończył I połowę.

46 – 60 minuta

48 min. – Lech zaczął II część od ataków. Brakuje jednak jakości.
50 min. – Gytkjaer po błędzie Lechii wychodzi sam na sam, przewraca się i nie ma nawet VAR-u.
52 min. – A jednak. VAR i czerwona dla Nalepy.
53 min. – Jevtić 2 razy w mur.
57 min. – Zobaczymy jak Lech wykorzysta przewagę. Na razie bije głową w mur.
58 min. – Jevtić nieczysto trafił w piłkę oddając słaby strzał z daleka.
59 min. – Kuciak świetnie broni strzał Gajosa z ostrego kąta. Tu powinno być 2:2.

61 – 75 minuta

62 min. – Kuciak wyłapał piłkę po wrzutce Lecha lewej strony. Po chwili zatrzyma akcja Gumnego.
65 min. – A teraz groźna kontra Lechii po stracie Lecha w środku pola.
68 min. – Lech zagra teraz na 2 napastników. Rakels za Nielsena, a na murawie Lech się gubi.
70 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!! 2:2. Błąd Lechii, podanie na środek do Gytkjaera, który mając pustą bramkę wyrównał.
72 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOl!!! Wrzutka z lewej strony prosto na głowę Makuszewskiego. 3:2
74 min. – Siły się wyrównują. Druga żółta dla Raduta.

76 – 90 minuta

76 min. – I już 3:3. Błąd Putnockiego po rzucie rożnym, którego przelobowała piłka.
77 min. – Gytkjaer przewracany w polu karnym. Sam się jednak przewrócił.
81 min. – Co za mecz. Akcja za akcję.
84 min. – Tu się jeszcze będzie sporo działo. Obie drużyny chcą wygrać.
89 min. – Lech w końcówce więcej utrzymuje się przy piłce.
90+2 min. – Jeszcze 2 minuty.
90+4 min – Koniec. Co za mecz. Lech pozostaje liderem! Ufffff.


Lechia Gdańsk – KKS Lech Poznań 3:3 (2:1)

Bramki: 13.Augustyn 45+2.Paixao – k. 76.Dilaver – sam. – 37.Gajos 70.Gytkjaer 72.Makuszewski

Asysty: 1:1 – Radut, 2:2 – Rakels, 2:3 – Jevtić

Żółte kartki: Jevtić, Nielsen, Radut

Czerwone kartki: 52 min. – Nalepa (za faul taktyczny) – 74 min. – Radut (za drugą żółtą)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 13493

Lechia: Kuciak – Milos, Augustyn, Nalepa, Lewandowski – Stolarski, Slavchev, Joao Nunes, Wolski (79.Krasić) – F.Paixao (90.Oliveira), Paixao (77.Kuświk).

Rezerwowi: Podleśny, Matras, Mila, Krasić, Oliveira, Lipski, Kuświk.

KKS Lech: Putnocky – Gumny, L.Nielsen (68.Rakels), Janicki (35.Dilaver), Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Jevtić, Situm (27.Radut) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Mleczko, Dilaver, Tetteh, Majewski, Radut, Jóźwiak, Rakels.

Kapitanowie: Kuciak – Gajos

Trenerzy: Owen – Bjelica

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +9°C, pochmurno, mgliście

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 290

  1. Zdzichu napisał(a):

    Mamy lidera

  2. tylkoLech napisał(a):

    Naprawdę niewiele brakowało, ale i tak wielkie brawo za walkę do końca. Najbardziej cieszy, że dwa razy wrócili do gry i w końcu nawet prowadzili. Gdyby Matus był dziś w swojej normalnej formie, Lech by to wygrał.

  3. cychu napisał(a):

    Fajny mecz , szkoda tylko , że remis.

  4. El Companero napisał(a):

    za nami dwa mecze wyjazdowe z trudnymi przeciwnikami, na 6 pkt nie było sensu liczyć, może na 4 max. Są 2, więc wynik słabiutki. Liderem jesteśmy to pozytyw, jutro pewnie zobaczymy cyrki w Krakowie. Trzeba coś zrobić z obrońcami bo ciągle fiksują. Cieszy bramka Gytkjaera. Za tydzień trzeba sprać skisłę a w Zabrzu zagrać lepiej niż dziś. Póki co liczę na lidera po jesieni.

  5. Olka napisał(a):

    kocham takie mecze:) jak to mówi Hajto z nieba do piekła z piekła do nieba i tak po tysiąckroć:D

  6. tomasz1973 napisał(a):

    Muszę dodać, że zajebiście się to oglądało, a gardło mnie tak boli, jakbym był na stadionie.
    Zamiast 6 pkt, po ostatnich 2 meczach mamy 2, ale tydzień temu Jacek_komentuje napisał mądrą rzecz „jeżeli nie przegramy na wyjazdach, a u siebie ze wszystkimi wygramy, to będziemy mistrzem, a pkt z Białegostoku trzeba szanować” i ja się z tym zgadzam, jeżeli nie można wygrać, trzeba zremisować. Cholernie szkoda tych 4 pkt, ale mam nadzieję, że mimo wszystko te 2 pkt przyczynią się do majstra! Dobra teraz Wisła ogrywa szmatę, a za tydzień my pykniemy milicyjnych!

  7. PozyN napisał(a):

    To jest najlepszy mecz w tym sezonie ekstraklasy,jakby Lech nie przespał 1 połowy to byśmy wygrali.A no i Rakels mi dzisiaj zainponował,a Radut to debil,do rezerw

  8. Mary napisał(a):

    A mnie się mecz podobał, druga połówka oczywiście. Gorsze mecze w Gdańsku bywały. Emocje były, walka była i ciągle lider. No chyba, że Wisła strzeli te 11 goli :)) Przestańcie pieprzyć głupoty o tym VARze bo obciach Kolejorzowi robicie.

  9. LTSK napisał(a):

    Dzisiaj mieliśmy dwóch przeciwników Lechię i VARszawkę.Brawo dla drużyny za walkę

  10. Bolek napisał(a):

    Słuchajcie, ten mecz był megaprzezajebisty!!! Co prawda tylko jeden punkt ale poczułem się jak za Smudy!:)
    Wiara, w tym roku będzie Majster :) teraz ograć Wisłę i później zdobywamy samodzielnego lidera w Zabrzu!! Jestem dumny z mojego Lecha!!

  11. JRZ napisał(a):

    Karny na Gytkajerze i gdzie jest do kurwy nędzy ten cały VAR? W polu karnym nie można ściągać rywala ale przewracać już tak?

  12. ArekCesar napisał(a):

    Uff, ale nerwy. Dobrze, że sędzia nie wywalił nam za kartki połowy składu. 4 żółte, a oni żadnej, dosłownie żadnej żółtej kartki.

  13. v80 napisał(a):

    wedlug redekcji rudy to jeden z naszych najlepszych graczy……

  14. Olka napisał(a):

    kocham takie mecze:) jak to mówi Hajto z piekła do nieba z nieba do piekła i gramy dalej:)

  15. Kibic Lecha napisał(a):

    Jevtić biega w zwolnionym tempie. To stojanow. Lasse i Matusz walili babole za babolem. Radut zabrał nam zwyciestwo.

  16. Michu73 napisał(a):

    Co za mecz! Przy takim sędziowaniu ugrać ten punkt to naprawdę było dużo! Jeszcze raz powiem, sędziowanie w naszym meczu to był kur….a skandal. Var raz działa, raz nie. Jak to sie mówi, suma szczęścia i pecha wychodzi zawsze na zero ale u nas jakimś dziwnym „przypadkiem” zawsze dostajemy po dupie i decyzje są na nasza niekorzyść. Brawo zespół za 2 połówkę! Przy lepszej formie bramkarza mieliśmy szanse na 3 punkty.

  17. PozyN napisał(a):

    Po meczu chyba tlenu będę potrzebować :)

  18. deel napisał(a):

    Remis pomimo takiego nawału niekorzystnych zbiegów okoliczności i po walce mnie cieszy. Nie rozumiem jednak idei tego var-u. Kto decyduje o tym żeby go użyć? Było widać jak zawodnicy biegną do Musiała, on im pokazuje że nic się nie wydarzyło po czym wyraźnie przyciska słuchawkę żeby lepiej słyszeć i pokazuje tzw ekran. Biegnie do telewizora… i co? Sam ocenia sytuację czy już wie jaka jest decyzja i tylko pajacuje? Dla mnie to manipulacja. Myślę, że każdy zespół powinien mieć trzy możliwości użycia var na wniosek trenera lub kierownika drużyny w meczu. Dzisiaj np. Radut wyleciał za drugą żółtą chociaż pierwszy dotknął piłki, Varciniak nie interweniował. Gytkyaer dwa razy był łapany w polu karnym, i nic. Trochę dziwny ten system.

    • Michu73 napisał(a):

      Deel, w 100% zgoda. System niestety niedopracowany i daje jeszcze większe możliwości manipulacji przebiegiem spotkania. Karny na Gytkiearze ewidentny i co? I nic! Radut pierwszy dotyka piłami i co? I wylatuje z boiska! Jaja po prostu jaja

    • JRZ napisał(a):

      Dlatego powinni wyjebać ten syf i to jak najszybciej bo tak jak powiedział chyba Piątek z Cracovii po meczu z …Lechia to zabija piłkę. Jedyny „wynalazek” jaki bym zostawił to goal-line.

    • tomasz1973 napisał(a):

      100% racji, albo jakieś jasne zasady, albo wypierdalać z tym ustrojstwem!

    • Alcatraz napisał(a):

      Mnie też się nie podoba wybiórczość VAR. Intencje sędziów nadal pozostają, a Musiał się mocno zeszmacił.

  19. Pobiel napisał(a):

    co by nie pisać nie myśleć ambicji i walki niemożna im odmówić w tym meczu,ale frajerstwa i głupoty dwóm zawodnikom także,oby nasz trener przejrzał na oczy i posadził rudego na ławce,Rakels taki dzik może się jeszcze przyda,cieszy przełamanie napastnika,Gumny dla mnie najlepszy z naszych,przydał by się ten Bułgar na 8 u nasz.

  20. tom62 napisał(a):

    Ty czasami czytasz to co piszesz? Mnie nie pytaj.

  21. 07 napisał(a):

    2 mecze – 2 punkty na 6 możliwych. Jeśli idziemy na Mistrza to idzie Nam to bardzoooooo wolno.

  22. Olka napisał(a):

    kocham takie mecze:) jak to mówi pan Hajto z piekła do nieba z nieba do piekła :)

  23. Slawek1978 napisał(a):

    Mecz szalony ,sędziowanie brak słów , na plus Rakels Trałka oraz w końcu walka mimo przegrywanego meczu no i lider .Koooolejorz !!!!

  24. Michu87 napisał(a):

    Gratulacje za walkę szkoda bo dziś strasznie głupie, a zarazem dziwne bramki traciliśmy. Jest pkt który może za wiele nie daje, ale na wyjeździe trzeba go szanować. Najważniejsze, żeby utrzymać wygraną serie w domu.

  25. Pawelinho napisał(a):

    Szalony mecz i jakby nie patrzeć remis był sprawiedliwym rezultatem z przebiegu obu połówek.

  26. Royber napisał(a):

    Stan przedzawałowy. Niestety jak zwykle to bywa wiara nie koniecznie czyni cuda. Dobrze, że skończyło się tak jak się skończyło. Dobry mecz, nie koniecznie z dobrym zakończeniem. Trzymamy poziom, to jest najważniejsze. Tylko Lech.

  27. tylkoLech napisał(a):

    Naprawdę niewiele brakowało, ale i tak wielkie brawa za walkę do końca. Najbardziej cieszy, że dwa razy wrócili do gry i w końcu nawet prowadzili. Gdyby Matus był dziś w swojej normalnej formie, Lech by to wygrał.

  28. Vivo napisał(a):

    Przestańcie się podniecać tymi popaprańcami. Szrot nam majstra nie zrobi a młodych poza Gumnym nagle nie widać. Wszyscy chcą nam podbierać młodych. Za granicą grają jak z nut. Choćby Sampdoria, Linet gol, Kownaś gol, a u nas Jóźwiaka do rezerw a inni za słabi… na pewno nie słabsi niż ten szrot na boisku ale przynajmniej serce do gry mają.

  29. tylkoLech napisał(a):

    Naprawdę niewiele brakowało, ale i tak wielkie brawa za walkę do końca. Najbardziej cieszy, że dwa razy wrócili do gry i w końcu nawet prowadzili. Gdyby Matus był dziś w swojej normalnej formie, Lech by to wygrał.

  30. tom62 napisał(a):

    A teraz oceny. Kto da więcej niż 3 to Chicken.

  31. tomasz1973 napisał(a):

    Karny dla Lechii 50/50 takich sytuacji jest w meczu bez liku, no ale można wszystko varem jak widać zinterpretować po swojemu, jakoś dziwnym trafem w stronę Lecha tak nie jest.
    Nie chcę się pastwić nad Nielsenem, ale wystawianie go w pierwszej 11 to kaszana do kwadratu, a wystawienie go na szybkich i technicznych zawodników takich jak w Lechii, to już kryminał!
    To samo jeśli chodzi o kartkę dla Raduta, też 50/50, owszem było agresywnie, ale najpierw trafił w piłkę, nie wiem jak to ocenić, ale mam wątpliwości.
    W momencie kiedy była wrzutka przy golu na 3-3 i zobaczyłem wychodzącego Matusa, to aż krzyknąłem, PO CO WYCHODZISZ…no i po chwili mogłem tylko walić w stół.

    • Alcatraz napisał(a):

      Normalny sędzia co najwyżej odgwizdałby faul Raduta, sędzia działał z premedytacją.

      Ja w ogóle, abstrahując od tego meczu, obserwując piłkę od wielu lat zauważam , że sędziowie mają jakieś wyrzuty sumienia po czerwonej kartce, i podświadomie chcą wyrównać szanse karząc drugą drużynę też czerwoną kartką za gatunkowo dużo niższe przewinienie.

      Czas podjęcia decyzji z karnym już mocno stawia wątpliwość z jego odgwizdaniem. Sytuacji Gytkjæra nie widziałem powtórki,taka transmisja, wiec się nie wypowiem.

  32. tylkoLech napisał(a):

    Naprawdę niewiele brakowało, ale i tak wielkie brawa za walkę do końca. Najbardziej cieszy, że dwa razy wrócili do gry i w końcu nawet prowadzili. Gdyby Matus był dziś w swojej normalnej formie, Lech by to wygrał.

  33. mól napisał(a):

    Jest dobrze, drużyna walczy.

  34. Ferion napisał(a):

    Frajerski remis. Prowadzimy 3:2 i Radut wchodzi wślizgiem w nogi Wolskiego w niegroźnej sytuacji. Trudno to inaczej nazwać niż głupota. Do tego dwa błędy rudego, który dziś zupełnie nie radził sobie i ma koncie ma 2 bramki. Putnocky też nie pomógł dziś drużynie. Może w następnym meczu szansę dostanie Jóźwiak i Rakels.

  35. tomasz1973 napisał(a):

    Cholernie mądre słowa Bielicy o varze, powiedział, że to jest cyrk! I ma rację, jak powiedział to nie piłka, to zabija emocje, nie może być tak, że po 2 min. po meczu, ktoś dostaje karnego!

  36. mz napisał(a):

    Dziś mecz zremisowany tylko i wyłącznie przez Putnockiego, spierdolił wygrany mecz, szkoda

  37. 07 napisał(a):

    2 mecze – 2 punkty na 6 możliwych…. bez komentarza. Niepokojące jest to, że Lech po raz drugi nie potrafi wygrać prowadząc w meczu. Moim zdaniem oba mecze były do wygrania i jak ktoś mi jeszcze raz powie, że najlepsza defensywa itp… to można to włożyć między półki z bajkami.

    • woo napisał(a):

      Bardziej przez Nielsena i Raduta. Nie chcę tych kolesi więcej widzieć w jedenastce Lecha.
      A ogólnie to cały czas gramy padło. Mały plusik, że lepiej wytrzymaliśmy kondycyjnie. Do tej pory z tym również było średnio.

  38. legat3 napisał(a):

    Szalony mecz jak za Smudy!

  39. Tadeo napisał(a):

    Brawo Kolejorz , takich chcemy Was oglądać. Dzisiaj stracilismy dwa punkty przez własne błędy. Dwa wyjazdowe remisy z druzynami , można powiedzieć z czołówki, to nie jest zły wynik.Mecz dzisiejszy , super . Z taką grą jak dzisiaj zmierzamy po mistrzostwo.Brawo Kolejorz.

  40. Nenad napisał(a):

    To je circus.

  41. zbych_z napisał(a):

    VAR jest ok – może chociaż nie będzie bramek z metrowych spalonych, po podaniu piłki która była metr za linią końcową boiska itp. Problem raczej jest w nadal drukujących sędziach, Oczywiście Rudy ciągnął za koszulkę – i faul ewidentny – gorzej, że taki Marciniak w zależności od tego kto ma wygrać albo to zauważy albo nie. W meczu takich ciągnięć za koszulki jest kilkanaście w polach karnych – czyli wszystkie podchodzą pod rzut karny a więc wszędzie VAR powinien zadziałać.

  42. Ekstralijczyk napisał(a):

    Dziwne, emocjonujące wręcz zwariowane spotkanie.

    Gdyby nie czerwo Raduta to raczej Lech by spokojnie dowiózl zwycięstwo.

  43. Biały 65 napisał(a):

    Najsłabszy Maki

  44. Chris65 napisał(a):

    Jaka liga taki lider…. Gra momentami przyprawia o pal pistacje serca. Niestety w grze nie widać progresu chyba że Żenad widzi to inaczej. Cieszy tylko to że nie przegrywamy… Ale Lechia w tym sezonie gra ogony więc trudno to zapisać w kategorii wielkiego sukcesu sportowego.

    • fan napisał(a):

      Nie znam żadnego „Żenada”, więc może daruj sobie to złośliwe przerabianie imion innych.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Chris65 w większości przypadków się z Tobą zgadzałem, ale dzisiaj do tego co piszesz o Lechii należy dodać, że walczyliśmy nie tylko z tymi na boisku, a postęp mimo wszystko jest, chociażby w walce i w determinacji, jeszcze gdyby Nenad chciał zobaczyć to co my widzimy, jeśli chodzi o Rudego!

  45. HejLech napisał(a):

    Mówiłem dac Rakelsowi szansę :) jeszcze będą z niego ludzie :)

  46. Byly napisał(a):

    1. Mamy straty w ludziach.
    2. Kalosze ustawiają tabelę.

  47. Didavi napisał(a):

    Nie wiem czy ten mecz powinien lecieć na Comedy Central (Nielsen, sędziowie i VAR, Trałka z kartką w spodenkach), czy jednak na Netflixie, jako thriller roku.

  48. tomasz1973 napisał(a):

    Muszę dodać, że zajebiście się to oglądało, a gardło mnie tak boli, jakbym był na stadionie.
    Zamiast 6 pkt, po ostatnich 2 meczach mamy 2, ale tydzień temu Jacek_komentuje napisał mądrą rzecz „jeżeli nie przegramy na wyjazdach, a u siebie ze wszystkimi wygramy, to będziemy mistrzem, a pkt z Białegostoku trzeba szanować” i ja się z tym zgadzam, jeżeli nie można wygrać, trzeba zremisować. Cholernie szkoda tych 4 pkt, ale mam nadzieję, że mimo wszystko te 2 pkt przyczynią się do majstra! Dobra teraz Wisła ogrywa szmatę, a za tydzień my pykniemy milicyjnych!

  49. Anonim napisał(a):

    Faul na Gytkierze bardziej ewidentny niż dla Lechii w pierwszej połowie. K…a piłka dwa metry z przodu obrońca w ogóle nie zainteresowany wpada w Gytjkiera. Marciniak dno.

    • Michu73 napisał(a):

      Dla mnie największa kontrowersja tego meczu! Karny 200% nawet bez żadnego varu! A tutaj var, sędzia międzynarodowy przed monitorem i dupa!

    • sebol napisał(a):

      Gytkjaer był przed polem karnym więc o rzucie karnym nie ma mowy

    • Michu73 napisał(a):

      Sebol, 80 minuta. Piszemy o innej sytuacji. Pózniej jeszcze rożny no ale ta to był karny 200%. Obrońca niezainteresowany piłka wpada w naszego w polu karnym i go taranuje.

  50. Chris65 napisał(a):

    @fan jak nie znasz to popatrz na ławkę trenerska posłuchaj wypowiedzi i zobacz ile procent z tej buty widzisz na boisku.

  51. Jabol napisał(a):

    Faul na Gytkierze bardziej ewidentny niż dla Lechii w pierwszej połowie. K…a piłka dwa metry z przodu obrońca w ogóle nie zainteresowany wpada w Gytjkiera. Marciniak dno.

  52. kkslech napisał(a):

    Czemu nie było faulu na Gytkjaerze ja się pytam? Var to ścierwo

  53. robrob napisał(a):

    Ufff… – tytuł doskonale oddaje nastroje zapewne większości oglądających. Tradycyjnie gramy dwie nierówne połówki. Świetny początek, walka o każdą piłkę a później wszyscy widzieli, co się działo. Druga połowa o niebo lepsza, choć obrazki z korytarza prowadzącego na murawę zdawały się nie pokazywać wkurzenia a tym samym silnej motywacji do zwycięstwa w tym spotkaniu. Ważne jednak, że lekka poprawa przy odbiorach i dokładniejsze podania wystarczyły na dogonienie byle jakiej, choć dobrze skoncentrowanej Lechii. Szanujmy ten jeden punkt.

  54. Mary napisał(a):

    Ludzie. Tracimy Szituma w 30 minucie, za chwilę leży Makuszewski. Wstaje a kontuzje zgłasza Janicki. Dwie wymuszone zmiany w pierwszej fazie meczu. Wszystkie plany w pizdu. Już myślałam, że to przegramy. Druga połówka to jazda po bandzie. Mnie się podobało, bo w szachy czasem gram ale nie na stadionie. Co jakiś czas ktoś tu tęskni do Smudy, przecież ten mecz taki był. Wreszcie nie przegrali po stracie gola. Małe światełko w tunelu ale jest. Wygrywać u siebie, remisować (jeżeli nie można inaczej) na wyjazdach. Tylko tyle i aż tyle.
    Co do VAR. Ewidentny karny. Rudy niech się wreszcie takich zachowań oduczy. Niech mu wbiją do głowy, że takie zachowanie nie ujdzie płazem. Śląsk vs Wisła – też taki karny był i też tak długo trwała weryfikacja.
    Nasz napadzior niech mniej łapami macha a więcej setek wykorzystuje. Muszę popatrzyć na powtórkę z tym Augustynem. Ale odczepcie się od Marciniaka, bo nie wiemy kto winien. Sędzia w wozie nie sędziuje tylko zwraca uwagę na błąd. To sędzia główny podejmuje decyzje. Może iść do monitorka ale nie musi. Gdyby nie było faulu na czerwo, Marciniak by ani zipnął. Przy kartce dla Rumuna VAR nie miał nic do powiedzenia (żółtych się nie weryfikuje). Musiał tragicznie sędziował. Pozwolił na kopaninę (zresztą jak zwykle on) i z VARem też nie za dobrze mu szło.

    • Byly napisał(a):

      Tak gładko, to tylko „Malanowski” potrafi opowiedzieć historyjkę (przebieg wydarzeń)…?

    • Mary napisał(a):

      Przetłumaczysz? Bo nie rozumiem za bardzo.

    • robson napisał(a):

      Mam podobne odczucia. Jeśli musimy czasem stracić punkty, to po takich meczach a nie męczeniu buły jak w Białymstoku czy Szczecinie. Przynajmniej jakość widowiska choć trochę łagodzi niezadowolenie z wyniku.

    • anonimus napisał(a):

      no dobra Mary a jak oceniasz bramkarza Lecha???

    • aaafyrtel napisał(a):

      wprawdzie ja nie jestem mary, ale ci odpowiem… od dłuższego czasu putnocky gra bezrozumnie, te jego lagi na aferę zazwyczaj trafiają do przeciwników, wczoraj próbował ręką i od razu było lepiej, przy pierwszej bramce zasłonił go jewtić i to on odpowiada za straconą kastę, a nie rudy, jak większość uważa, trzecia to wynik jego błędnego i niezdecydowanego ruchu do przodu od linii bramkowej….

    • tomasz1973 napisał(a):

      Mary
      Napisałem mniej więcej tyle co Ty–wygrywać u siebie, jak sie nie da wygrać na wyjeździe ( z czołowymi zespołami) należy zremisować, Duńczyk tragedia, Musiał katastrofa, ale to wszystko z czym się zgadzam.
      Karny nie taki ewidentny, dla mnie 50/50, takich sytuacji jest kilka w meczu. Karny dla nas na 100% i tu się zaczyna opowieść o varze, przydługa żeby teraz o tym pisać, więc tylko kilka słów, mówisz, że odwalcie się od Marciniaka–bzdura koleżanko! A kto patrzy w te pierdolone ekraniki? Kto daje sygnał w słuchawkę po 1,5-2 minutach, na zasadzie –ej Tomek mam to, dawaj do budy z varem, znalazłem, udupiłem, gwiżdż–. Jeżeli będzie taka wybiórczość, zawsze będą kontrowersje.
      Var-tak, ale nie na takich durnych zasadach!

  55. Piopl napisał(a):

    Mecz z wieloma błędami, wynik niezły. Lech już nie oddaje pola niby tym silnym i ma wszelkie szanse na dowózkowanie lidera na koniec roku. Liga jest słabiutka, trenerzy lipni. Pamiętam Wasze zachwyty tu na tym forum nad Skorżą po zwycięstwie Pogoni nad Lechem w PP I co. Gówno. Pogoń jest ostatnia, a trener do zwolnienia. W sezonie 2017/18 Lech musi być mistrzem, bo innej opcji nie ma. Lech, Lech, Kolejorz!!!!!!!!!

    • Z Lechem od 1992 napisał(a):

      Dokładnie to samo wczoraj sobie pomyślałem po przegranej Pogoni.Po klesce w PP 3/4 osób zwalniała NB a za zbawce uznawała Skorże…gdzie jest teraz Pogoń…..

  56. kilo82 napisał(a):

    Jak dla mnie zdecydowanie większy niedosyt niż po meczu w Białymstoku. Tak w drugiej połowie nas nie było, remis był jak najbardziej zasłużony. Ale wczoraj, grając w przewadze, strzelając dwie brami w dwie minuty i mają mecz pod pełną kontrolą, w głupi sposób, za jednym zamachem tracimy i zawodnika i bramkę. No a potem jeszcze zmarnowana setka… To powinien być wygrany mecz. No ale, cóż, taka jest piłka, jak mawia trener: „musimy to zaakceptować”. Brawo za walkę do końca i dla Bjelicy za odwagę przy trzeciej zmianie.

  57. aaafyrtel napisał(a):

    w sumie najbardziej jajeczne z tego jajecznego meczu wczorajszego to kartka w majtach trałkowych…

  58. inowroclawianin napisał(a):

    Ale to był mecz! Szkoda że nie było końcówki jak za Smudy. Lech był zespołem lepszym i powinien wygrać. Mieliśmy sporo pecha w tym meczu, sędzia, kontuzje,wynik. Statystyki pokazują że to Lech dominował. Źle weszliśmy w mecz. Musiał przeginal. Jeśli już gwizdnal karnego Lechii to w końcówce powinien również Lechowi bo był zahaczony przez małpę. Radut nie powinien wylecieć. Swoją drogą Gytkjaer też jest trochę winien bo niepotrzebnie kombinowal, mógł wcześniej uderzyć i byśmy mieli te 3 punkty. Nadal brakuje jakości w grze, choć walka w drugiej połowie była.Moim zdaniem jesteśmy obecnie najmocniejsze w lidze, ale gramy nierówne mecze i dlatego tak słabo to wygląda w tabeli. Liga jest tragiczna i Lech się chce do tego dostosować, a mi to nie odpowiada, bo my z tym składem powinniśmy już prowadzić w lidze minimum 5-6 punktami nad drugim zespołem na tym etapie. Sam mecz wczoraj bardzo ciekawy do oglądania. Bjelica musi z nimi popracować nad jakością. Jestem znów wkurzony przez ten wynik. Swoją drogą betony zagrały lepiej niż Jaga. Dziwne że są tak nisko w tabeli.

    • aaafyrtel napisał(a):

      ja się nie mogę zgodzić, gdyby nie var na czerwoną dla ichniego, to ten mecz zapewne przegralibyśmy…

    • inowroclawianin napisał(a):

      Gdyby nie var to równie dobrze Paixao by nie miał karnego. Więc strata dwóch, kolejnych już zresztą punktów. Gytkjaer miał piłkę meczowa i powinien strzelić, byłyby 3 punkty. Musiał nie idgwizdal wtedy karnego dla nas, a powinien.

    • aaafyrtel napisał(a):

      i tak i nie… pierwszy var był dla betonów i na dość długo ustawiał wynik, ale tego drugiego dla nas mogło przecież nie być…

      zresztą ten faul na naszym nr 32 nie był jakiś dramatyczny, no to nie był jakiś precyzyjny a celowy kop w giry wychodzącego na czystą od tyłu, czyż nie?

    • inowroclawianin napisał(a):

      Tak czy siak straciliśmy 2 bezcenne punkty po raz kolejny i ten wynik jest zły dla nas. Nie potrafimy być systematyczni, wygrywamy od święta zamiast co kolejkę. legła już nas dogonila praktycznie, a nie mają składu. Szkoda gadać.

  59. zwykły napisał(a):

    a ja mam pytanie co by się stało , gdyby np Lech strzelił gola z akcji a Var mówi , że jest karny dla Lechii? co sędzia nie uznaje poprawnie zdobytej bramki dla Lecha i przyznaje karnego dla Lechii ?

  60. Alcatraz napisał(a):

    Dla mnie osobiście mecz w wykonaniu Lecha był słaby, słabszy niż się spodziewałem. Gdańszczanie byli dużo dynamiczniejsi od nas, zablokowali nam skrzydła. Podobnie słabiej , mniej dynamicznie wyglądały nasze mecze we Wrocławiu oraz w Białymstoku.
    W końcówce meczu było widać nasze lepsze przygotowanie wytrzymałościowe, ale dynamiki brak.

    Zmiana Rakelsa na duży plus, dzień do nocy w porównaniu z NBN. Bardzo bym sobie życzył aby dać mu jeszcze szansę. Jest ruchliwy i kombinuje jak tu coś ugrać, jak ukąsić. Bardzo mi się to u niego spodobało. Duńscy napastnicy graja trochę na alibi, szczególnie Gytkjær im dłużej jest przy piłce tym bardziej gaśnie, albo ma problem z przygotowaniem fizycznym albo zwyczajnie jest za słaby na naszą ligę. To chyba bedzie dopiero na wiosnę można zweryfikować. Ja osobiście oczekuję od napastnika ,że od czasu do czasu sam coś wykreuje.

  61. Michu87 napisał(a):

    Putnocky dziś słabszy dzień miał. To samo Rudy elektryk i nie obecny NBN który swoim brakiem na boisku pomógł. Radut o tym panu też trzeba napisać. Szkoda, że głowa nie chodzi razem z nogami. Siano w głowię złe decyzje, zamiast podawać kiwa. No i ten bezsensowny faul. Reasumując NBN, Radut i Rudy do odstrzału.
    Sceptyczny byłem do Rakelsa, ale zaskoczył mnie pozytywnie. Dobrze podawał w tym asysta. Na plus Maki, Guma i środek pola tercet Jevtić Gajos i Trała.
    Gytkjær hm… zagrał niezły mecz, ale jeszcze skuteczność do poprawy. Szybsze decyzje musi podejmować w sytuacjach sam na sam.
    Mecz ogólnie dobry, brakowało spokoju i dokładności. Nasi nadrabiali walką do końca widać chcieli wygrać, dlatego ten mecz odbieram pozytywnie. Co do ostatecznego wyniku to już każdy sam sobie musi odpowiedzieć czy go satysfakcjonuje.

  62. LPHKoper napisał(a):

    Nie ma wątpliwości Rudy ciągnął za koszulkę,był faul…Ale sędzia główny zdecydował o wznowieniu akcji od bramki Lecha…Po dwóch minutach sędzia główny DOSTAJE „TELEFON” od marciniaka z namiotu i TO jest qwa skandal! To w takim razie KTO jest głównym arbitrem?! I po jakim czasie musiał przerywa spotkanie i sprawdza var?!! Analiza var odbywa się gdy sam główny chce sprawdzić swoją decyzje,albo na prośbę kapitana drużyny.A tu var(marciniak-Laguna!) „DZWONI” do musiała! I to jest QWA SKANDAL!
    Zasady var: „Zainteresowanie sędziego w wozie będą budzić tylko stuprocentowe błędy. Nie decyzje dyskusyjne, które można dwojako interpretować, ale jednoznaczne pomyłki. Takie, po których w gazetach na drugi dzień są nagłówki „Sędzia wypaczył wynik”. VAR jest po to, żebyśmy ich więcej nie musieli czytać – uśmiecha się Wachowski. W tym celu sędzia główny może nie tylko kontaktować się z asystentem oglądającym mecz w wozie, ale również sam ma do dyspozycji przy murawie monitor, na którym – jeśli będzie chciał – może się upewnić, czy faktycznie popełnił błąd”

    • Michu73 napisał(a):

      Dobry post Stary! Tez nie mogę ochłonąć po tych popisach zespołu sędziowskiego. Dla mnie cały wczorajszy mecz to jeszcze większa wajcha (z premedytacją), niż bramka judasza z metrowego spalonego.

    • tomasz1973 napisał(a):

      No i właśnie o to chodzi w naszym pisaniu dotyczącym bezsensowności varu! Jest główny i to ma być jego decyzja i to na tu i teraz, a nie jak jakiś legijny ch..j znajdzie po 2 minutach jakąś wątpliwość.

    • Michu73 napisał(a):

      Jako „region” jesteśmy po prostu słabi w strukturach. Niestety taka prawda, ze jak widać ma to wpływ przy sytuacjach kontrowersyjnych których zawsze w meczu jest dużo. Nie interesowałem sie tematem, ale na poziomie ekstraklasy nie ma sędziego z Poznania. Nie wiem jak w pierwszej lidze? Jak tutaj bedzie „równowaga” to w sędziowaniu przy kontrowersjach tez suma szczęścia i pecha bedzie równa zero. Teraz „pech” zdecydowanie przeważa.

    • Michu73 napisał(a):

      Wiara, sprawdziłem bo mnie to zaintrygowało. My swojego sędziego tzn. z Poznania mamy dopiero na poziomie II ligi. Warszawka na poziomie ekstraklasy ma trzech (!) plus Gil i Stefanski „w promocji”. No i niech mi ktoś powie, ze to nie ma znaczenia.

  63. inowroclawianin napisał(a):

    Michu73 – No i w tym problem. Boniek nic z tym nie robi, żadnych reform arbitrazowych.

    • Michu73 napisał(a):

      Boniek ma teraz kurę znosząca zlote jajka (Lewy+ekipa) więc żadnych trudnych tematów nie bedzie ruszał. Po co dodatkowe kłopoty?:) A na poważnie to rzeczywiście coś z tym warto byłoby zrobić. Tylko kto sie na to zdecyduje?

  64. Max Gniezno napisał(a):

    VAR to w tej chwili najczęściej odmieniane słowo w naszej ekstraklasie. Moje wrażenia po części sezonu są zdecydowanie negatywne. Kiedyś gol to był gol – brak sygnalizacji liniowego i sprawa prosta. Teraz jest bramka i zaczynają się wielkie narady. Prawda jest taka że teraz to dopiero mogą odbywać się przekręty.
    Przykładowo jak taki Musiał słyszy w słuchawce Marciniaka z kolegami to choćby oglądał że 100 powtórek to i tak koniec końców przyzna im rację.
    Sensownym rozwiązaniem jest technologia gool-line nie wiadomo z jakiego powodu wycofana.
    Pamiętam oczywiście o takich przypadkach jak trzy metrowy spalony klamalajnena w Wawie lecz mimo wszystko gdzieś emocje uciekają w nie ta stronę co trzeba.

  65. KotorFan napisał(a):

    Może VAR powinien być używany tylko do sprawdzania spalonego? Tu mamy sytuację 0 lub 1. Plus goal line technology wprowadzić i tak byłoby najuczciwiej. Chociaż i tak uważam, że póki co 90% sytuacji z użytym VARem było prawidłowych, to jednak czekanie na werdykt jest męczące i zabija emocje. Napewno nie powinno się po 2 minutach cofać jak w przypadku karnego dla Lechii, gdzie już mieliśmy rzut wolny po drugiej stronie. VAR powinien być użyty odrazu jak tylko są wątpliwości.

  66. Max Gniezno napisał(a):

    Tak jak piszesz cofanie gry po 2 minutach będzie prowadziło do zabijania tej dyscypliny. Skoro mamy iść z postępem ( i stosować ten VAR ) to korzystać z tego systemu powinien wyłącznie arbiter główny w celu weryfikacji swoich wątpliwości bez konsultacji z pozostałymi.
    Pytanie do zorientowanych : Czy trójka sędziów zajmująca się VARem przebywa fizycznie na stadionie, czy w studiu w Warszawie ?