Ufffff. Wciąż lider!

O godzinie 20:30 na Stadionie Energa, początek meczu 13. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lechii Gdańsk a zespołem Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach naszego serwisu.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Gdańska! Na kolejnym w tym przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! tym razem prosto ze stadionu rywala. Wypadłoby dziś wygrać i zostać samodzielnym liderem.

19:04 – Lechia jest już na stadionie. Czekamy na lechitów.

19:07 – Poniżej skład Lecha. Bez niespodzianek.

19:08 – Lech dojechał na stadion.

19:17 – Poniżej także skład Lechii. Trochę dziwny. Mamy problem z właściwym ustawieniem.

19:20 – Murawa jest świetnie przygotowana do gry.

19:22 – W Gdańsku inna pogoda niż w Poznaniu. Jest tu trochę chłodniej i do tego mgła jak widzicie na zdjęciach powyżej. Mimo wszystko warunki do gry są fajne.

19:23 – Elementy do rozgrzewki są już rozłożone. Czekamy.

19:23 – Na trybunach na razie garstka widzów.

19:30 – Do meczu godzina. Ani w mieście ani na stadionie nie czuć żadnej atmosfery.

19:33 – Fajne wieści z Włoch. Karol Linetty znów zdobył gola :)

19:36 – Kownacki też trafił :) To jego pierwsza bramka w Serie A!

19:38 – Dobra, wgramy do Gdańska. Trwa już rozgrzewka bramkarzy Lechii. Czekamy na naszych.

19:45 – Są Putnocky i Mleczko zastępujący dziś na ławce Buricia.

19:51 – Lech w komplecie na rozgrzewce. Gwizdy na trybunach.

19:52 – Lechia też jest.

19:56 – W Lechu dziś od początku 3 byłych lechistów – Trałka, Makuszewski i przede wszystkim Janicki dla którego to wyjątkowy mecz. Z kolei w Lechii z powodu kontuzji nie zagrają Wojtkowiak oraz Peszko.

20:00 – Lecha dziś nie ma ze względu na zakaz. Z kolei na sektorach fanatyków Lechii garstka ludzi. Nie ma na razie żadnej fany.

20:10 – Dziś w kadrze meczowej jest Jóźwiak zastępujący De Marco, który zagrał w rezerwach. Dostał tam zresztą czerwoną kartkę.

20:10 – Kibiców powitał właśnie spiker.

20:15 – Spiker czyta sukcesy Lecha. Kibice gwiżdżą.

20:20 – 10 tysięcy widzów może się dziś uzbiera.

20:22 – Spiker czyta składy.

20:25 – Remis pozwoli nam utrzymać lidera, jednak wygrana pozwoli odskoczyć reszcie na 2 punkty! Taki jest cel!

20:26 – Wychodzą. Obie ekipy w tradycyjnych strojach.




Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Zaczął Lech. Płaski strzał Darko wyłapał Kuciak.
5 min. – Początek pod dyktando Lecha.
7 min. – Trałka wygrywa pojedynek bark w bark w polu karnym.
12 min. – Dobra akcja Lechii, którą wybiciem wyjaśnił Kostevych.
13 min. – Gol dla Lechii po rzucie rożnym. Błąd Putnockiego, który łatwo przepuścił piłkę. Źle krył także Nielsen.
15 min. – Lech zaczął ten podobnie jak niedawny we Wrocławiu. Atakował, by samemu stracić gola.

16 – 30 minuta

22 min. – Lech nadal atakuje tylko bez efektów.
25 min. – Lech w tyłach mocno spięty. Widać nerwowość.
27 min. – Słabo to wygląda. Taktycznie Lechia jest bardzo dobrze przygotowana.
27 min. – Radut zmienia kontuzjowanego Situma.
30 min. – Makuszewski upadł w polu karnym. Aż Kuciak musiał zawołać pomoc.

31 – 45 minuta

33 min. – Zamieszanie pod bramką Lechii. Gajos uderzył po rożnym za wysoko.
35 min. – Kolejny kontuzjowany. Dilaver za Janickiego.
37 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!! 1:1 Gajos trafia w zamieszaniu po rzucie wolnym.
40 min. – Po golu na 1:1 nadal atakuje Lech.
43 min. – Fajna akcja Lecha po stracie Lechii zakończona fatalnym uderzeniem Makuszewskiego po ziemi.
45 min. – Uff. Putnocky łapie piłkę po groźnej wrzutce z prawej strony. Znów Nielsen był źle ustawiony.
45 min. – Po weryfikacji jest karny dla Lechii…
45+2 min. – Paixao trafia na 2:1. Po chwili sędzia zakończył I połowę.

46 – 60 minuta

48 min. – Lech zaczął II część od ataków. Brakuje jednak jakości.
50 min. – Gytkjaer po błędzie Lechii wychodzi sam na sam, przewraca się i nie ma nawet VAR-u.
52 min. – A jednak. VAR i czerwona dla Nalepy.
53 min. – Jevtić 2 razy w mur.
57 min. – Zobaczymy jak Lech wykorzysta przewagę. Na razie bije głową w mur.
58 min. – Jevtić nieczysto trafił w piłkę oddając słaby strzał z daleka.
59 min. – Kuciak świetnie broni strzał Gajosa z ostrego kąta. Tu powinno być 2:2.

61 – 75 minuta

62 min. – Kuciak wyłapał piłkę po wrzutce Lecha lewej strony. Po chwili zatrzyma akcja Gumnego.
65 min. – A teraz groźna kontra Lechii po stracie Lecha w środku pola.
68 min. – Lech zagra teraz na 2 napastników. Rakels za Nielsena, a na murawie Lech się gubi.
70 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!! 2:2. Błąd Lechii, podanie na środek do Gytkjaera, który mając pustą bramkę wyrównał.
72 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOl!!! Wrzutka z lewej strony prosto na głowę Makuszewskiego. 3:2
74 min. – Siły się wyrównują. Druga żółta dla Raduta.

76 – 90 minuta

76 min. – I już 3:3. Błąd Putnockiego po rzucie rożnym, którego przelobowała piłka.
77 min. – Gytkjaer przewracany w polu karnym. Sam się jednak przewrócił.
81 min. – Co za mecz. Akcja za akcję.
84 min. – Tu się jeszcze będzie sporo działo. Obie drużyny chcą wygrać.
89 min. – Lech w końcówce więcej utrzymuje się przy piłce.
90+2 min. – Jeszcze 2 minuty.
90+4 min – Koniec. Co za mecz. Lech pozostaje liderem! Ufffff.


Lechia Gdańsk – KKS Lech Poznań 3:3 (2:1)

Bramki: 13.Augustyn 45+2.Paixao – k. 76.Dilaver – sam. – 37.Gajos 70.Gytkjaer 72.Makuszewski

Asysty: 1:1 – Radut, 2:2 – Rakels, 2:3 – Jevtić

Żółte kartki: Jevtić, Nielsen, Radut

Czerwone kartki: 52 min. – Nalepa (za faul taktyczny) – 74 min. – Radut (za drugą żółtą)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 13493

Lechia: Kuciak – Milos, Augustyn, Nalepa, Lewandowski – Stolarski, Slavchev, Joao Nunes, Wolski (79.Krasić) – F.Paixao (90.Oliveira), Paixao (77.Kuświk).

Rezerwowi: Podleśny, Matras, Mila, Krasić, Oliveira, Lipski, Kuświk.

KKS Lech: Putnocky – Gumny, L.Nielsen (68.Rakels), Janicki (35.Dilaver), Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Jevtić, Situm (27.Radut) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Mleczko, Dilaver, Tetteh, Majewski, Radut, Jóźwiak, Rakels.

Kapitanowie: Kuciak – Gajos

Trenerzy: Owen – Bjelica

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +9°C, pochmurno, mgliście

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 290

  1. Jabol napisał(a):

    Faul na Gytkierze bardziej ewidentny niż dla Lechii w pierwszej połowie. K…a piłka dwa metry z przodu obrońca w ogóle nie zainteresowany wpada w Gytjkiera. Marciniak dno.

  2. kkslech napisał(a):

    Czemu nie było faulu na Gytkjaerze ja się pytam? Var to ścierwo

  3. robrob napisał(a):

    Ufff… – tytuł doskonale oddaje nastroje zapewne większości oglądających. Tradycyjnie gramy dwie nierówne połówki. Świetny początek, walka o każdą piłkę a później wszyscy widzieli, co się działo. Druga połowa o niebo lepsza, choć obrazki z korytarza prowadzącego na murawę zdawały się nie pokazywać wkurzenia a tym samym silnej motywacji do zwycięstwa w tym spotkaniu. Ważne jednak, że lekka poprawa przy odbiorach i dokładniejsze podania wystarczyły na dogonienie byle jakiej, choć dobrze skoncentrowanej Lechii. Szanujmy ten jeden punkt.

  4. Mary napisał(a):

    Ludzie. Tracimy Szituma w 30 minucie, za chwilę leży Makuszewski. Wstaje a kontuzje zgłasza Janicki. Dwie wymuszone zmiany w pierwszej fazie meczu. Wszystkie plany w pizdu. Już myślałam, że to przegramy. Druga połówka to jazda po bandzie. Mnie się podobało, bo w szachy czasem gram ale nie na stadionie. Co jakiś czas ktoś tu tęskni do Smudy, przecież ten mecz taki był. Wreszcie nie przegrali po stracie gola. Małe światełko w tunelu ale jest. Wygrywać u siebie, remisować (jeżeli nie można inaczej) na wyjazdach. Tylko tyle i aż tyle.
    Co do VAR. Ewidentny karny. Rudy niech się wreszcie takich zachowań oduczy. Niech mu wbiją do głowy, że takie zachowanie nie ujdzie płazem. Śląsk vs Wisła – też taki karny był i też tak długo trwała weryfikacja.
    Nasz napadzior niech mniej łapami macha a więcej setek wykorzystuje. Muszę popatrzyć na powtórkę z tym Augustynem. Ale odczepcie się od Marciniaka, bo nie wiemy kto winien. Sędzia w wozie nie sędziuje tylko zwraca uwagę na błąd. To sędzia główny podejmuje decyzje. Może iść do monitorka ale nie musi. Gdyby nie było faulu na czerwo, Marciniak by ani zipnął. Przy kartce dla Rumuna VAR nie miał nic do powiedzenia (żółtych się nie weryfikuje). Musiał tragicznie sędziował. Pozwolił na kopaninę (zresztą jak zwykle on) i z VARem też nie za dobrze mu szło.

    • Byly napisał(a):

      Tak gładko, to tylko „Malanowski” potrafi opowiedzieć historyjkę (przebieg wydarzeń)…?

    • Mary napisał(a):

      Przetłumaczysz? Bo nie rozumiem za bardzo.

    • robson napisał(a):

      Mam podobne odczucia. Jeśli musimy czasem stracić punkty, to po takich meczach a nie męczeniu buły jak w Białymstoku czy Szczecinie. Przynajmniej jakość widowiska choć trochę łagodzi niezadowolenie z wyniku.

    • anonimus napisał(a):

      no dobra Mary a jak oceniasz bramkarza Lecha???

    • aaafyrtel napisał(a):

      wprawdzie ja nie jestem mary, ale ci odpowiem… od dłuższego czasu putnocky gra bezrozumnie, te jego lagi na aferę zazwyczaj trafiają do przeciwników, wczoraj próbował ręką i od razu było lepiej, przy pierwszej bramce zasłonił go jewtić i to on odpowiada za straconą kastę, a nie rudy, jak większość uważa, trzecia to wynik jego błędnego i niezdecydowanego ruchu do przodu od linii bramkowej….

    • tomasz1973 napisał(a):

      Mary
      Napisałem mniej więcej tyle co Ty–wygrywać u siebie, jak sie nie da wygrać na wyjeździe ( z czołowymi zespołami) należy zremisować, Duńczyk tragedia, Musiał katastrofa, ale to wszystko z czym się zgadzam.
      Karny nie taki ewidentny, dla mnie 50/50, takich sytuacji jest kilka w meczu. Karny dla nas na 100% i tu się zaczyna opowieść o varze, przydługa żeby teraz o tym pisać, więc tylko kilka słów, mówisz, że odwalcie się od Marciniaka–bzdura koleżanko! A kto patrzy w te pierdolone ekraniki? Kto daje sygnał w słuchawkę po 1,5-2 minutach, na zasadzie –ej Tomek mam to, dawaj do budy z varem, znalazłem, udupiłem, gwiżdż–. Jeżeli będzie taka wybiórczość, zawsze będą kontrowersje.
      Var-tak, ale nie na takich durnych zasadach!

  5. Piopl napisał(a):

    Mecz z wieloma błędami, wynik niezły. Lech już nie oddaje pola niby tym silnym i ma wszelkie szanse na dowózkowanie lidera na koniec roku. Liga jest słabiutka, trenerzy lipni. Pamiętam Wasze zachwyty tu na tym forum nad Skorżą po zwycięstwie Pogoni nad Lechem w PP I co. Gówno. Pogoń jest ostatnia, a trener do zwolnienia. W sezonie 2017/18 Lech musi być mistrzem, bo innej opcji nie ma. Lech, Lech, Kolejorz!!!!!!!!!

    • Z Lechem od 1992 napisał(a):

      Dokładnie to samo wczoraj sobie pomyślałem po przegranej Pogoni.Po klesce w PP 3/4 osób zwalniała NB a za zbawce uznawała Skorże…gdzie jest teraz Pogoń…..

  6. kilo82 napisał(a):

    Jak dla mnie zdecydowanie większy niedosyt niż po meczu w Białymstoku. Tak w drugiej połowie nas nie było, remis był jak najbardziej zasłużony. Ale wczoraj, grając w przewadze, strzelając dwie brami w dwie minuty i mają mecz pod pełną kontrolą, w głupi sposób, za jednym zamachem tracimy i zawodnika i bramkę. No a potem jeszcze zmarnowana setka… To powinien być wygrany mecz. No ale, cóż, taka jest piłka, jak mawia trener: „musimy to zaakceptować”. Brawo za walkę do końca i dla Bjelicy za odwagę przy trzeciej zmianie.

  7. aaafyrtel napisał(a):

    w sumie najbardziej jajeczne z tego jajecznego meczu wczorajszego to kartka w majtach trałkowych…

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Ale to był mecz! Szkoda że nie było końcówki jak za Smudy. Lech był zespołem lepszym i powinien wygrać. Mieliśmy sporo pecha w tym meczu, sędzia, kontuzje,wynik. Statystyki pokazują że to Lech dominował. Źle weszliśmy w mecz. Musiał przeginal. Jeśli już gwizdnal karnego Lechii to w końcówce powinien również Lechowi bo był zahaczony przez małpę. Radut nie powinien wylecieć. Swoją drogą Gytkjaer też jest trochę winien bo niepotrzebnie kombinowal, mógł wcześniej uderzyć i byśmy mieli te 3 punkty. Nadal brakuje jakości w grze, choć walka w drugiej połowie była.Moim zdaniem jesteśmy obecnie najmocniejsze w lidze, ale gramy nierówne mecze i dlatego tak słabo to wygląda w tabeli. Liga jest tragiczna i Lech się chce do tego dostosować, a mi to nie odpowiada, bo my z tym składem powinniśmy już prowadzić w lidze minimum 5-6 punktami nad drugim zespołem na tym etapie. Sam mecz wczoraj bardzo ciekawy do oglądania. Bjelica musi z nimi popracować nad jakością. Jestem znów wkurzony przez ten wynik. Swoją drogą betony zagrały lepiej niż Jaga. Dziwne że są tak nisko w tabeli.

    • aaafyrtel napisał(a):

      ja się nie mogę zgodzić, gdyby nie var na czerwoną dla ichniego, to ten mecz zapewne przegralibyśmy…

    • inowroclawianin napisał(a):

      Gdyby nie var to równie dobrze Paixao by nie miał karnego. Więc strata dwóch, kolejnych już zresztą punktów. Gytkjaer miał piłkę meczowa i powinien strzelić, byłyby 3 punkty. Musiał nie idgwizdal wtedy karnego dla nas, a powinien.

    • aaafyrtel napisał(a):

      i tak i nie… pierwszy var był dla betonów i na dość długo ustawiał wynik, ale tego drugiego dla nas mogło przecież nie być…

      zresztą ten faul na naszym nr 32 nie był jakiś dramatyczny, no to nie był jakiś precyzyjny a celowy kop w giry wychodzącego na czystą od tyłu, czyż nie?

    • inowroclawianin napisał(a):

      Tak czy siak straciliśmy 2 bezcenne punkty po raz kolejny i ten wynik jest zły dla nas. Nie potrafimy być systematyczni, wygrywamy od święta zamiast co kolejkę. legła już nas dogonila praktycznie, a nie mają składu. Szkoda gadać.

  9. zwykły napisał(a):

    a ja mam pytanie co by się stało , gdyby np Lech strzelił gola z akcji a Var mówi , że jest karny dla Lechii? co sędzia nie uznaje poprawnie zdobytej bramki dla Lecha i przyznaje karnego dla Lechii ?

  10. Alcatraz napisał(a):

    Dla mnie osobiście mecz w wykonaniu Lecha był słaby, słabszy niż się spodziewałem. Gdańszczanie byli dużo dynamiczniejsi od nas, zablokowali nam skrzydła. Podobnie słabiej , mniej dynamicznie wyglądały nasze mecze we Wrocławiu oraz w Białymstoku.
    W końcówce meczu było widać nasze lepsze przygotowanie wytrzymałościowe, ale dynamiki brak.

    Zmiana Rakelsa na duży plus, dzień do nocy w porównaniu z NBN. Bardzo bym sobie życzył aby dać mu jeszcze szansę. Jest ruchliwy i kombinuje jak tu coś ugrać, jak ukąsić. Bardzo mi się to u niego spodobało. Duńscy napastnicy graja trochę na alibi, szczególnie Gytkjær im dłużej jest przy piłce tym bardziej gaśnie, albo ma problem z przygotowaniem fizycznym albo zwyczajnie jest za słaby na naszą ligę. To chyba bedzie dopiero na wiosnę można zweryfikować. Ja osobiście oczekuję od napastnika ,że od czasu do czasu sam coś wykreuje.

  11. Michu87 napisał(a):

    Putnocky dziś słabszy dzień miał. To samo Rudy elektryk i nie obecny NBN który swoim brakiem na boisku pomógł. Radut o tym panu też trzeba napisać. Szkoda, że głowa nie chodzi razem z nogami. Siano w głowię złe decyzje, zamiast podawać kiwa. No i ten bezsensowny faul. Reasumując NBN, Radut i Rudy do odstrzału.
    Sceptyczny byłem do Rakelsa, ale zaskoczył mnie pozytywnie. Dobrze podawał w tym asysta. Na plus Maki, Guma i środek pola tercet Jevtić Gajos i Trała.
    Gytkjær hm… zagrał niezły mecz, ale jeszcze skuteczność do poprawy. Szybsze decyzje musi podejmować w sytuacjach sam na sam.
    Mecz ogólnie dobry, brakowało spokoju i dokładności. Nasi nadrabiali walką do końca widać chcieli wygrać, dlatego ten mecz odbieram pozytywnie. Co do ostatecznego wyniku to już każdy sam sobie musi odpowiedzieć czy go satysfakcjonuje.

  12. LPHKoper napisał(a):

    Nie ma wątpliwości Rudy ciągnął za koszulkę,był faul…Ale sędzia główny zdecydował o wznowieniu akcji od bramki Lecha…Po dwóch minutach sędzia główny DOSTAJE „TELEFON” od marciniaka z namiotu i TO jest qwa skandal! To w takim razie KTO jest głównym arbitrem?! I po jakim czasie musiał przerywa spotkanie i sprawdza var?!! Analiza var odbywa się gdy sam główny chce sprawdzić swoją decyzje,albo na prośbę kapitana drużyny.A tu var(marciniak-Laguna!) „DZWONI” do musiała! I to jest QWA SKANDAL!
    Zasady var: „Zainteresowanie sędziego w wozie będą budzić tylko stuprocentowe błędy. Nie decyzje dyskusyjne, które można dwojako interpretować, ale jednoznaczne pomyłki. Takie, po których w gazetach na drugi dzień są nagłówki „Sędzia wypaczył wynik”. VAR jest po to, żebyśmy ich więcej nie musieli czytać – uśmiecha się Wachowski. W tym celu sędzia główny może nie tylko kontaktować się z asystentem oglądającym mecz w wozie, ale również sam ma do dyspozycji przy murawie monitor, na którym – jeśli będzie chciał – może się upewnić, czy faktycznie popełnił błąd”

    • Michu73 napisał(a):

      Dobry post Stary! Tez nie mogę ochłonąć po tych popisach zespołu sędziowskiego. Dla mnie cały wczorajszy mecz to jeszcze większa wajcha (z premedytacją), niż bramka judasza z metrowego spalonego.

    • tomasz1973 napisał(a):

      No i właśnie o to chodzi w naszym pisaniu dotyczącym bezsensowności varu! Jest główny i to ma być jego decyzja i to na tu i teraz, a nie jak jakiś legijny ch..j znajdzie po 2 minutach jakąś wątpliwość.

    • Michu73 napisał(a):

      Jako „region” jesteśmy po prostu słabi w strukturach. Niestety taka prawda, ze jak widać ma to wpływ przy sytuacjach kontrowersyjnych których zawsze w meczu jest dużo. Nie interesowałem sie tematem, ale na poziomie ekstraklasy nie ma sędziego z Poznania. Nie wiem jak w pierwszej lidze? Jak tutaj bedzie „równowaga” to w sędziowaniu przy kontrowersjach tez suma szczęścia i pecha bedzie równa zero. Teraz „pech” zdecydowanie przeważa.

    • Michu73 napisał(a):

      Wiara, sprawdziłem bo mnie to zaintrygowało. My swojego sędziego tzn. z Poznania mamy dopiero na poziomie II ligi. Warszawka na poziomie ekstraklasy ma trzech (!) plus Gil i Stefanski „w promocji”. No i niech mi ktoś powie, ze to nie ma znaczenia.

  13. inowroclawianin napisał(a):

    Michu73 – No i w tym problem. Boniek nic z tym nie robi, żadnych reform arbitrazowych.

    • Michu73 napisał(a):

      Boniek ma teraz kurę znosząca zlote jajka (Lewy+ekipa) więc żadnych trudnych tematów nie bedzie ruszał. Po co dodatkowe kłopoty?:) A na poważnie to rzeczywiście coś z tym warto byłoby zrobić. Tylko kto sie na to zdecyduje?

  14. Max Gniezno napisał(a):

    VAR to w tej chwili najczęściej odmieniane słowo w naszej ekstraklasie. Moje wrażenia po części sezonu są zdecydowanie negatywne. Kiedyś gol to był gol – brak sygnalizacji liniowego i sprawa prosta. Teraz jest bramka i zaczynają się wielkie narady. Prawda jest taka że teraz to dopiero mogą odbywać się przekręty.
    Przykładowo jak taki Musiał słyszy w słuchawce Marciniaka z kolegami to choćby oglądał że 100 powtórek to i tak koniec końców przyzna im rację.
    Sensownym rozwiązaniem jest technologia gool-line nie wiadomo z jakiego powodu wycofana.
    Pamiętam oczywiście o takich przypadkach jak trzy metrowy spalony klamalajnena w Wawie lecz mimo wszystko gdzieś emocje uciekają w nie ta stronę co trzeba.

  15. KotorFan napisał(a):

    Może VAR powinien być używany tylko do sprawdzania spalonego? Tu mamy sytuację 0 lub 1. Plus goal line technology wprowadzić i tak byłoby najuczciwiej. Chociaż i tak uważam, że póki co 90% sytuacji z użytym VARem było prawidłowych, to jednak czekanie na werdykt jest męczące i zabija emocje. Napewno nie powinno się po 2 minutach cofać jak w przypadku karnego dla Lechii, gdzie już mieliśmy rzut wolny po drugiej stronie. VAR powinien być użyty odrazu jak tylko są wątpliwości.

  16. Max Gniezno napisał(a):

    Tak jak piszesz cofanie gry po 2 minutach będzie prowadziło do zabijania tej dyscypliny. Skoro mamy iść z postępem ( i stosować ten VAR ) to korzystać z tego systemu powinien wyłącznie arbiter główny w celu weryfikacji swoich wątpliwości bez konsultacji z pozostałymi.
    Pytanie do zorientowanych : Czy trójka sędziów zajmująca się VARem przebywa fizycznie na stadionie, czy w studiu w Warszawie ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.