Top 7 (19-25.10)

Top 7 to nowy cykl powstały w połowie sierpnia 2017 dotyczący bezpośrednio internautów KKSLECH.com. Co tydzień w środę będziemy wyróżniać 7 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w newsach na łamach tej witryny z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis znajdzie się wśród wyróżnionych.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Nowy cykl o nazwie „Top 7” ma za zadanie co tydzień w środę wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w newsach na KKSLECH.com z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Zwykle w newsach komunikują się z Wami tylko moderatorzy. W nowym cyklu „Top 7” na wyróżnione komentarze odpowiadamy również my. W przyszłości zamierzamy rozwinąć ten cykl nagradzając autorów najlepszych w danym tygodniu komentarzy drobnymi Lechowymi upominkami.

Autor wpisu: Mary do newsa: Ufffff. Wciąż lider!

„Ludzie. Tracimy Szituma w 30 minucie, za chwilę leży Makuszewski. Wstaje a kontuzje zgłasza Janicki. Dwie wymuszone zmiany w pierwszej fazie meczu. Wszystkie plany w pizdu. Już myślałam, że to przegramy. Druga połówka to jazda po bandzie. Mnie się podobało, bo w szachy czasem gram, ale nie na stadionie. Co jakiś czas ktoś tu tęskni do Smudy, przecież ten mecz taki był. Wreszcie nie przegrali po stracie gola. Małe światełko w tunelu ale jest. Wygrywać u siebie, remisować (jeżeli nie można inaczej) na wyjazdach. Tylko tyle i aż tyle. Co do VAR. Ewidentny karny. Rudy niech się wreszcie takich zachowań oduczy. Niech mu wbiją do głowy, że takie zachowanie nie ujdzie płazem. Śląsk vs Wisła – też taki karny był i też tak długo trwała weryfikacja. Nasz napadzior niech mniej łapami macha a więcej setek wykorzystuje. Muszę popatrzyć na powtórkę z tym Augustynem. Ale odczepcie się od Marciniaka, bo nie wiemy kto winien. Sędzia w wozie nie sędziuje tylko zwraca uwagę na błąd. To sędzia główny podejmuje decyzje. Może iść do monitorka, ale nie musi. Gdyby nie było faulu na czerwo, Marciniak by ani zipnął. Przy kartce dla Rumuna VAR nie miał nic do powiedzenia (żółtych się nie weryfikuje). Musiał tragicznie sędziował. Pozwolił na kopaninę (zresztą jak zwykle on) i z VARem też nie za dobrze mu szło.”

Nasz komentarz na ten temat: „Wreszcie nie przegrali po stracie gola”. Można się z tego śmiać, jednak coś w tym jest. Statystyki przy danym wyniku, które prezentujemy w materiałach „Wokół meczu” znikąd się nie wzięły, dlatego mecz z Lechią pod tym względem można zapisać na plus. Co Marciniaka absolutnie się nie zgadzamy. Marciniak powinien dać Musiałowi sygnał, by obejrzeć sobie sytuację z Gytkjaerem w 78 minucie czego nie zrobił. Pewnie już mu się nie chciało albo stwierdził, że jak na jeden wieczór VAR-u jest już za dużo.

Autor wpisu: inowrocławianin do newsa: Ufffff. Wciąż lider!

„Ale to był mecz! Szkoda że nie było końcówki jak za Smudy. Lech był zespołem lepszym i powinien wygrać. Mieliśmy sporo pecha w tym meczu, sędzia, kontuzje, wynik. Statystyki pokazują że to Lech dominował. Źle weszliśmy w mecz. Musiał przeginał. Jeśli już gwizdnął karnego Lechii to w końcówce powinien również Lechowi bo był zahaczony przez małpę. Radut nie powinien wylecieć. Swoją drogą Gytkjaer też jest trochę winien, bo niepotrzebnie kombinował, mógł wcześniej uderzyć i byśmy mieli te 3 punkty. Nadal brakuje jakości w grze, choć walka w drugiej połowie była. Moim zdaniem jesteśmy obecnie najmocniejsze w lidze, ale gramy nierówne mecze i dlatego tak słabo to wygląda w tabeli. Liga jest tragiczna i Lech się chce do tego dostosować, a mi to nie odpowiada, bo my z tym składem powinniśmy już prowadzić w lidze minimum 5-6 punktami nad drugim zespołem na tym etapie. Sam mecz wczoraj bardzo ciekawy do oglądania. Bjelica musi z nimi popracować nad jakością. Jestem znów wkurzony przez ten wynik. Swoją drogą betony zagrały lepiej niż Jaga. Dziwne że są tak nisko w tabeli.”

Nasz komentarz na ten temat: W grze Christiana Gytkjaera rzuca się w oczy brak pewności siebie. Wiecznie jest ściągany przedwcześnie z murawy nie mając wcześniej sytuacji. Trudno oczekiwać, by grał nie wiadomo na jakim poziomie skoro sytuacje w jakich znalazł się w Gdańsku czy wcześniej w Białymstoku były w pewnym sensie dla niego nowością. Fajnie, że Duńczyk w końcu się przełamał. Każdy gol i sytuacja do zdobycia bramki powinna dodawać mu więcej pewności siebie, której nie miał w sytuacji w której był faulowany na rzut karny.

Autor wpisu: J5 do newsa: Bjelica odbudował twierdzę Bułgarska

„Na tym polu rzeczywiście Bjelica osiągną z czasem sukces. Trzeba to utrzymać i to do tego stopnia, aby drużyny bały się przyjeżdżać do Poznania. W zasadzie droga do sukcesu leży blisko. Trener musi nauczyć Lechitów rozgrywania dwóch takich samych połów meczów. Jeśli to będzie funkcjonowało na takim poziomie jak w meczu z Legią, to w obecnych rozgrywkach 17/18 tytuł będzie na wyciągnięcie ręki biorąc pod uwagę słabość głównych rywali.”

Nasz komentarz na ten temat: To jest aktualnie jeden z największych problemów Lecha. Zespół nie umie rozegrać dwóch podobnych meczów, a co dopiero dwóch takich samych połów w jednym spotkaniu. W Białymstoku drużyna grała dobrze w pierwszej odsłonie i słabo w drugiej. Z kolei w Gdańsku było na odwrót. Gra Lecha optycznie nie jest zła, choć za dużo jest ostatnio nierównych minut połączonych z indywidualnymi błędami poszczególnych piłkarzy.

Autor wpisu: Kuba1994 do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Lechią

„Jest trochę niedosyt po tych dwóch remisach, mogliśmy odskoczyć od reszty na cztery punkty i spokojnie dążyć po mistrzostwo. Ale! Mamy za sobą zdecydowanie najtrudniejszy moment terminarza, a wciąż jesteśmy liderem! Co prawda nie wynika to z naszej nadzwyczajnej postawy, ale kiepskiej postawy całej ligi, jednak nie umniejsza to tego, że po tym arcytrudnym maratonie to my jesteśmy na czele. Teraz kolejne dwa spotkania przed nami, ale jednak z ciutek słabszymi kadrowo zespołami. Ja się bałem, że po tych spotkaniach będziemy musieli gonić, ale nie jest tak źle. Marzenie na tę rundę? Przeżyć dwa najbliższe mecze bez większego uszczerbku, a potem cisnąć i ogrywać jak leci te wszystkie Sandecje, Piasty i Płocki. Szansa jest, bo gramy coraz lepiej. Jest optymizm panie i panowie!”

Nasz komentarz na ten temat: Lider powoli zyskuje na znaczeniu, bowiem jesteśmy po meczach z czołówką oraz w ich trakcie. Jeżeli Lech po 15 kolejce wciąż będzie pierwszy wówczas okej – będzie można mówić o mocnym Lechu, który wywiązuje się z roli faworyta. Przed nami kolejne 2 ważne spotkania w których wygrane na pewno pozwolą nam utrzymać prowadzenie, a prócz tego odskoczyć 2 czy 3 zespołom. Jeśli Lech będzie liderem w połowie rozgrywek zasadniczych wtedy będzie można z większym optymizmem spojrzeć w terminarz.


Autor wpisu: tylkoLech do newsa: Analiza meczu z Lechią + statystyki

„Nie wiem, skąd to się bierze, dlaczego zawsze musi być nie tak? Mamy dobrą defensywę, nie tracimy bramek, narzekamy na atak. Przychodzi mecz i co. Najlepsza obrona i najlepszy bramkarz zawalają 3 gole, natomiast napastnik i pomocnicy strzelają 3 gole. Ostatnio narzekaliśmy na drugie połowy, to żeby nie było nudno tym razem Lech zagrał w pierwszej słabo, w drugiej walczył do końca i wytrzymał fizycznie lepiej od przeciwnika. Można tylko sobie wyobrazić, jak byłoby pięknie, gdyby chociaż w jednym meczu wszyscy zagrali na jednym, dobrym poziomie i to obie połowy. Wtedy faktycznie Kolejorz zdominowałby tę ligę. Może się końcu doczekamy, pozostaje wierzyć i czekać.”

Nasz komentarz na ten temat: Trudno się nie zgodzić z komentarzem tej użytkowniczki. Kolejny kibic zwraca zresztą uwagę na główny problem Lecha, który w każdej dyskusji wysuwa się na początek. To brak stabilizacje w grze, która jest zdecydowanie zbyt mocno nierówna. Na przykład w Gdańsku z grania przysłowiowego piachu w ofensywie nagle Kolejorz zaczął grać szybko i składnie strzelając w 2 minuty 2 gole.

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Ścisk jak nigdy

„O ile Nielsen zaliczył fatalny mecz przeciwko Lechii, o tyle jego poprzednie 4 mecze były bez zarzutu. To daje pewną nadzieję, że jest w stanie zagrać na sporo wyższym poziomie niż w sobotę. Pytanie, które oblicze Nielsena ujrzymy? Bardzo nieprzewidywalny piłkarz na pozycji, na której przewidywalność i stabilność to atuty. Co do skrzydła, to widziałbym w tym meczu Rakelsa. Zagrał bardzo przyzwoicie przeciwko Lechii, być może na fali dobrego występu zaliczy jeszcze lepszy z Wisłą? Warto stawiać na tych, którym akurat „żre”. Co do Raduta to w poprzedniej rundzie byłem przekonany, że od następnej rundy odpali, ale tak mecze mijają, Radut dostaje kolejne szanse i za cholerę nie potrafi tego wykorzystać. Nawet gdy gra przyzwoicie, to nigdy nie jest wyróżniającą się postacią, nie robi liczb, nie wpływa na przebieg meczu. Dziwny piłkarz.”

Nasz komentarz na ten temat:

Autor wpisu: robson do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Lechią

„Z jednej strony szkoda punktów, ale z drugiej takiego Kolejorza chce się oglądać! Bez kalkulacji i minimalizmu, bez rezygnacji po straconych bramkach, tylko jazda, walka i cios za cios do ostatniej minuty. Dreszczowiec jak za Smudy. Nielsen – kryminał. Putnocky raz na pół roku zagra gorszy mecz i szkoda, że akurat stało się to dzisiaj. Z pozytywów: Gajos w końcu zaczyna przypominać kapitana. Niezłe wejście Rakelsa. Być może wobec kontuzji NBN i Situma oraz perypetii z Jóźwiakiem dostanie w Lechu jeszcze jedną szansę. Cieszy przełamanie Gytkjaera, który poza tym naprawdę fajnie dzisiaj walczył. Chyba rzeczywiście zaczął mocniej pracować na treningach. No i Maki, na którego zawsze można liczyć. To co dziś najmocniej wkurwiało to pobłażliwość Musiała dla drwali z Lechii. Oby Janicki szybko wrócił, bo to nasz najlepszy defensor. Situm z kolei chyba za bardzo pospieszył się z powrotem po kontuzji.”

Nasz komentarz na ten temat: Putnocky to bardzo solidny bramkarz, któremu mimo wszystko co jakiś czas zdarza się poważny babol. Słowak zaliczył taki rok temu w Białymstoku i wiosną z Wisłą na Bułgarskiej. Spotkanie z Lechią mu nie wyszło, więc tym bardziej można wierzyć, że do końca tego roku Putnockiemu nie przydarzy się już taki błąd. Lasse Nielsen do najpewniejszych obrońców nie należy, jednak przeważnie gra solidnie rzadko popełniając kosztowne błędy. Jemu mecz w Gdańsku również nie wyszedł. Duńczyk to ambitny zawodnik, doświadczony stoper, w piątek zapewne zagra od początku i patrząc na jego dotychczasową przygodę w Lechu mało realny jest drugi z rzędu tak słaby występ, jak przeciwko Lechii.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. John napisał(a):

    Nawet jeśli Lech będzie po tych 15 kolejkach liderem to jednak będzie za wcześnie żeby mówić o mocnym Lechu a to dlatego że za plecami dalej będzie kilka zespołów ,pewnie z 6 ze stratą zaledwie 3,4 punktów.
    O naprawdę mocnym Lechu będzie można mówić dopiero wtedy,kiedy Lech wygra kilka spotkań z rzędu,grając na równym,wysokim poziomie przez 90 minut,nie pozostawiając wątpliwości kto w danym spotkaniu był lepszy.

  2. KrzysiekJ napisał(a):

    Co do pierwszego komentarza (i odnoszącego się doń komentarza redakcyjnego), to jak rozumiem chodziło w nim o to, że nie wiemy, czy Marciniak nie dał Musiałowi sygnału, bo sygnał mógł być, tyle że zignorowany przez Musiała.

    • Mary napisał(a):

      Dokładnie o to mi chodziło. Zasady VAR są nam mało znane. Czy Musiał musiał reagować na Marciniaka czy mógł to olać? Kibice patrzą na zdarzenia inaczej. Ale ktoś np jakiś rzetelny dziennikarz powinien zapytać duet MM dlaczego w tej sytuacji nie było karnego. Błąd sędziego można wybaczyć, to tylko człowiek. Ale niech się do niego przyzna lub wyjaśni swoją decyzję. W takiej Lidze+ ekstra na pytania o kontrowersje powinien odpowiedzieć sędzia danego meczu, a nie jakiś Pan Sławek. Póki nikt tego nie zrobi zawsze będą teorie spiskowe. Komuś musi zależeć na tym burdelu chyba.

    • Biniu napisał(a):

      Mary ma racje. Dodatkowo albo zamiast samobiczowania sędziów w C+ jawny powinien być protokół z oceny całego zespołu sędziowskiego.

    • rakuda napisał(a):

      Dlatego przy innej dyskusji o VARze przywolywalem przyklad rugby gdzie sedzia wyjasnia wszem I wobec dlaczego podjal taka decyzje a nie inna, jak interpretuje zachowanie zawodnika A w swietle przepisu B. W Anglii (chyba) robia cos takiego, ze pokazuja powtorke I zamiast blubrania Murawskiego, ktory nawet nie probuje udawac, ze zna przepisy, maja Webba czy innego bylego sedziego, ktory interpretuje sytacje (nie do konca to samo ale blisko).
      Co im szkodzi zrobic cos podobnego w Polsce? Co za problem dac powtorke z sytuacji I na pasku napisac, jaka jest decyzja sedziego VAR, albo ze VAR nie ma zastosowania bo byla zolta a nie czerwona albo cos takiego. Tak jak pokazuja symulacje z goal line technology, niezaleznie od tego czy gol byl czy nie.

      A co do sygnalizacji pomiedzy Musialem a Marciniakiem, to nie wydaje mi sie, zeby Musial mogl tak po prostu olac Marciniaka, bez spojrzenia na ten kretynski monitorek, wiec bardziej prawdopodobne, ze Marciniak niczego nie sygnalizowal.

  3. tylkoLech napisał(a):

    Nie dziwię się wkurzeniu kibiców Lecha i trenera na VAR. Nie chcę nieuczciwe wygranych meczów, ale tak się składa, ze uczciwość sędziów działa zwykle na niekorzyść Lecha. Ewidentny karny na Gytkjaerze, potwierdzony w lidze + i cisza. Nawet poznańscy dziennikarze rozmawiając w programie „Za bramką ” bagatelizuja sytuację, opowiadając o jakiejś twardej walce. Trudno to zrozumieć. W naszej lidze generalnie za dużo jest tej słynnej „walki ” a za mało gry w piłkę. Dobrzy technicznie piłkarze są często bez szans,a pomyłki panów sędziów sporo kosztują na koniec sezonu. Tylko wtedy mało kto o tym pamięta, a nawet jeśli, to nic to nie zmienia.

  4. tomasz1973 napisał(a):

    Maciej Lehman w poniedziałkowym „Głosie” napisał wprost o tym, że karny powinien być, a Marciniak dał dupy, w ogólnym tekście o całej kolejce zakpił też z wycofania się po varze z decyzji o karnym dla Wisły pisząc, że „przepisy różnie się interpretuje, w zależności kto gra…”

    • inowroclawianin napisał(a):

      Ostatnie zdanie mówi wszystko na temat sędziowania w Polsce.

    • tomek27 napisał(a):

      Tam jednak karny był mocno naciągany . Czytalem wywiady z trenerem Wisly i Glowackim , obaj narzekali mocno na ta sytuacje i VAR ,ze to tak długo trwa , jednak obaj stwierdzili ,ze karny jednak się nie nalezal . Sam już się zastanawiam czy ten VAR jest dobry ,więcej się o nim pisze niż o samych meczach i to nie tylko w PL , w Bundeslidze tez maja cyrki z tym systemem

    • Mary napisał(a):

      tomek27
      To nie jest problem z VAR tylko problem sędziów. Był jeden to sie go tłumaczyło, że w TV są powtórki, zbliżenia a on bidny tego nie ma. Teraz ma dwójkę pomagierów, system powtórek i co? Ciekawe jest to, że gada się o mitycznym błędzie VAR, a nie o błędzie sędziów siedzących za monitorem.
      Dla odmiany Piastunki narzekały na brak VAR w swoim meczu, bo łudziły się że wtedy nie byłoby karnego po symulce Hiszpana. Z VAR źle bez VAR tez niedobrze :)

    • tomek27 napisał(a):

      Ja wiem ,ze to nie wina VARu .Wina sedziow ok ,ale tez ludzi .Dla przykładu ,trener Wisly bardzo narzekal na VAR po meczu z LEgia ( nie na sama decyzje ,tylko na dlugosc trwania ) , ale jakos nie slyszalem ,żeby narzekam po meczu ze Slaskiem , gdzie Wisla dostala karnego tez po Varze , wtedy tez trzeba było czekac na decyzje . I tak będzie zawsze , czekamy na decyzje w meczu z LEgia ,wszyscy mowia ,ze było dobrze , czekamy na decyzje przeciwko nam w meczy z Lechia jzu jest zle …

    • tomasz1973 napisał(a):

      tomek27
      Nie przesadzaj z tym czekaniem w naszym meczu z legią, owszem trochę inna sytuacja, bo miał być wykonywany karny, a Marciniak pobiegł zobaczył i się skończyło wycofaniem, ale nie trwało to na pewno tak długo jak w Gdańsku, tym bardziej, że tam już poszła akcja i została nagle przerwana i cofnięta.

  5. Soku napisał(a):

    Odnośnie Nielsena, to jeden z niewielu piłkarzy w naszym zespole, którzy próbują zagonić resztę do roboty. Cenię w nim tę sportową ambicję, mam nadzieję również że do kolejnych meczów będzie przystępował bardziej skoncentrowany. Jak na nasz polski kurwidołek, to całkiem solidny zawodnik. Oczywiście nie przeskoczy już pewnego poziomu, ale przynajmniej jeździ na dupie a i piłka potrafi go –
    z powodzeniem – poszukać w polu karnym.

    • rakuda napisał(a):

      piłka potrafi go – z powodzeniem – poszukać w polu karnym.
      tylko czasem nie w tym co trzeba ;)

      Ale generalnie to plena zgoda lepszy taki Nielsen, ktoremu sie chce, niz lekko lepszy inny grajek, ktory ma wyjebane na to co sie dzieje.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Który Nielsen?

    • Soku napisał(a):

      Touche, Siódmy Cat! :-)

      (fani Toma & Jerry’ego będą wiedzieć, o co chodzi).

      Wicie, rozumicie Towarzyszu… w Kolejorzu jest tylko jeden profesjonalny piłkarz o tym nazwisku.