Ślepy remis

W meczu 14. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, Lech Poznań tylko zremisował na Bułgarskiej z Wisłą Kraków 1:1 (0:1). Kolejorz zaczął grać w piłkę dopiero przy wyniku 0:1 w 35 minucie. Mimo wielu okazji wyrównał dopiero w ostatniej akcji spotkania remisując już 3 raz z rzędu.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! po prawie miesiącu wracamy na swój stadion.

19:05 – Poniżej skład Lecha. Taki jak przewidywany. W kadrze jest Moder za Jóźwiaka.

19:07 – Obie drużyny są już na stadionie. Odbyły krótki spacer po murawie.

19:17 – Poniżej także skład Wisły. Bez większych niespodzianek.

19:17 – Na stadionie są już pierwsi kibice. Są też pierwsze elementy oprawy.

19:19 – Murawa jest bardzo dobrze przygotowana.

19:22 – Elementy potrzebne do rozgrzewki są już rozłożone.

19:22 – Przypomnijmy, że dziś tylko wygrana pozwoli Kolejorzowi nadal liderować. Za nami wielki ścisk w tabeli, więc cel jest jasny.

19:25 – Ktoś na stadion wniósł zabronione trąbki. Może do meczu ktoś im je zabierze.

19:31 – Na razie nie czuć atmosfery, choć została godzina. Sprzedano dotąd prawie 27 tysięcy biletów. Będzie OGIEŃ!

19:42 – Bramkarze Lecha wyszli na rozgrzewkę.

19:42 – W 6 ostatnich meczach z Wisłą w Poznaniu lechici wygrali 3 razy i zremisowali 3 mecze wliczając pojedynki pucharowe.

19:44 – Kibiców powitał właśnie spiker informując o stawce dzisiejszego spotkania.

19:48 – Wisła w komplecie na rozgrzewce. Przywitana gwizdami.

19:50 – Lech w komplecie na rozgrzewce. Gromkie „Kolejorz” z Kotła.

20:06 – Mamy piątek, korki, a do tego jest chłodno. Wielu kibiców dotrze dziś na stadion na ostatnią chwilę.

20:13 – Kocioł jest już nieźle wypełniony. Inne trybuny wciąż średnio.

20:16 – Rozgrzewka obu ekip dobiegła końca.

20:22 – Spiker czyta składy. Niecałe 10 minut.

20:25 – W Kotle trwa już doping.

20:27 – Hymn Lecha śpiewają kibice. Obie drużyny już na murawie w tradycyjnych strojach.

20:34 – „Rytmem trybun napędzani. Zwykle ze złej strony znani” – hasło pierwszej oprawy.

21:28 – Hasło drugiej i podwieszanej oprawy – „Kochamy ten klub, swoich ludzi nie zdradzimy”

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Spokojny początek meczu. Gra toczy się w środku.
5 min. – Lech od początku czujnie w obronie.
9 min. – 0:1. Carlitos uderzył mocno po ziemi. Źle była ustawiona obrona, która nie zablokowała tego strzału.
11 min. – Mnóstwo strat ze strony Lecha i niecelnych podań.
15 min. – Lech na razie nic nie gra.

16 – 30 minuta

22 min. – Nadal Wisła prowadzi ciekawsze akcje od Lecha. Poznaniacy są mocno zaskoczeni.
26 min. – Tragiczne minuty w wykonaniu Lecha. Nic nie gramy. Co oni robili w tygodniu?
29 min. – W końcu jakiś strzał. Gytkjaer niecelnie z daleka.

31 – 45 minuta

33 min. – Dobra wrzutka Makuszewskiego do której nie doszedł Gytkjaer. Głowacki był lepszy.
35 min. – Bombę Makiego z dystansu broni bramkarz po czym Jevtić z paru metrów dobija trafiając prosto w niego. To była setka!
38 min. – Buchalik świetnie broni strzał Gajosa! kolejna świetna okazja.
38 min. – Niecelna główka Dilavera po rzucie wolnym.
42 min. – Obudziła się Wisła. Piłka po rykoszecie nieznacznie minęła naszą bramkę.
44 min. – Zepsuta kontra przez Jevticia.
45 min. – Buchalik świetnie broni strzał Majewskiego.
45+1 min. – Do przerwy 0:1. Lech dojechał na mecz po 30 minucie. Od tamtej pory potrafił zamknął Wisłę na jej połowie, którą świetnymi interwencjami już 4 razy uratował bramkarz.

46 – 60 minuta

47 min. – Lech nadal atakuje co nie dziwi.
52 min. – Lekki strzał Majewskiego broni Buchalik. To są złe uderzenia.
56 min. – Teraz niecelnie Makuszewski. Tak się gola nie zdobędzie.
60 min. – Mimo sporej przewagi Lecha nic się nie zmienia.

61 – 75 minuta

64 min. – Lech atakował, Wisła uderzyła celnie po pierwszej kontrze. Piłkę wyłapał Putnocky.
66 min. – Niecelna główka Trałki po wrzutce Jevticia z wolnego.
72 min. – To się nie dzieje. Najpierw Gytkjaer w bramkarza, a po chwili Rakels obok słupka.

76 – 90 minuta

77 min. – Obra gry nie zmienia się. Gra tylko Lech.
79 min. – Majewski z paru metrów w trybuny.
83 min. – No nie strzelą. Maki na głowę Rakelsa, który z 2 metrów nie trafia!!!
86 min. – Buchalik broni płaskie uderzenie Jevticia.
88 min. – Pada gol dla Lecha tylko sędzia odgwizduje spalonego. Lech dziś nie strzeli. Nie ma szans.
90 min. – Blisko 30 sytuacji i nic nie wpadło. Wierzyć się nie chce.
90+4 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEVTIĆ!!!!!!!!!! Mocny strzał po ziemi, bramkarz bez szans.
90+4 min. – Remis ślepego, który miał mnóstwo szans, by wygrać.


KKS Lech Poznań – TS Wisła Kraków 1:1 (0:1)

Bramki: 90+4.Jevtić – 8.Carlitos

Żółte kartki: Gumny

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 26361

KKS Lech: Putnocky – Gumny (82.Barkroth), L.Nielsen (71.Rakels), Dilaver, Kostevych – Trałka, Gajos (82.Radut) – Makuszewski, Majewski, Jevtić – Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Janicki, Moder, Tetteh, Radut, Barkroth, Rakels.

TS Wisła: Buchalik – Cywka, Arsenić, Głowacki, Sadlok – Wojtkowski (71.Halilović), Basha – Boguski (66.Ze Manuel), Perez, Imaz – Carlitos (75.Balanyuk).

Rezerwowi: Cuesta, Bartkowski, Pietrzak, Halilović, Wojtkowski, Ze Manuel, Balanyuk.

Kapitanowie: Gajos – Głowacki

Trenerzy: Bjelica – Ramirez

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +7°C, pochmurno

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 281

  1. Lechia z wyspy napisał(a):

    Jak nie możesz wygrać to zremisuj chociaż ten mecz.To cały komentarz do tego meczu.
    40 dosrodkowan,29 strzałów na bramkę w tym 9 celnych to mówi wszystko o tym meczu.
    Ja nie pamiętam kiedy ostatnio Lech miał taką przewagę w meczu,nawet z Legła takiej przewagi nie było a było 3-0 bo było więcej zimnej krwi pod bramką rywala.
    Dzisiaj tej zimnej krwi zabrakło i dobrze że Javtic ja zachował w końcówce.
    Jeśli po dzisiejszym meczu nadal będziemy liderem to gramy w tym roku w szalonej lidze.
    HEEJ LEECH!!!!

  2. Michu87 napisał(a):

    Tytuł artykułu trafny! W takich okolicznościach remis cieszy. Ale do jasnej ciasnej czy ktoś umie strzelać w bramkę? Jeśli któremuś naszemu to się udało to walił w bramkarza. Można dostać zawału po tym meczu. Mamy dużą siłę w ataku, ale naprawdę skuteczność to dramat. Na ilość oddanych strzałów co Lech w tym meczu klasowa drużyna wygrała by 3:1 przynajmniej. Zawiódł mnie Gytkjaer który powinien mieć przynajmniej jednego gola na koncie. Rakels mógł mieć wejście smoka też nie trafił. W pierwszej połowie dobitka Jevticia w bramkarza. Sporo by wymieniać. Bjelica trenuj skuteczność z tymi panami bo na razie wygląda to mega blado. W tej kolejce pewnie lidera stracimy co mnie troche smuci choć wiem, że na tą chwilę nie jest najważniejsze. Czas na akcja Górnik. Tam zwycięstwo byłoby osłodą tych 3 remisów. Hej Lech!

  3. Nowy76 napisał(a):

    Nie wiem gdzie był pierdolony Var!!! Jaki spalony jak Głowacki ostatni dotyka piłkę i pakuje ja do własnej bramki… pewnie w legia+ extra nie będzie problemu, jak zawsze…. brawo chłopaki za walkę do końca, w drugiej połowie zniszczyli skisłą…. szkoda pierwszych 15 minut…Mimo wszystko dla trenera też brawo za zmiany i ustawienie, przynajmniej jako jeden z nielicznych nie muruje
    tylko jak nie idzie to wszystko na jedną kartę stawia- na końcu to graliśmy dwójką nominalnych obrońców…

  4. kibic007 napisał(a):

    Brawo dla Bjelicy za pomeczowe komentarze w studiu.

    • zibi napisał(a):

      Brawo dla Bjelicy za komentarz z murawy, po meczu. Wkurzające było zachowanie komentatorów 7egła+. Naśmiewanie się za plecami Bjelicy z jego zaangażowania w tłumaczenie straty 4 pkt w ostatnich meczach po ewidentnych błędach sędziowskich. Tak to ciągnię się „panienkę z klozetowej” za uszy na mistrza.

  5. Kkslech napisał(a):

    Trudno wygrac mecz w ktorym sedzia nie gwizdze 3ewidentnych fauli

  6. JERICHO napisał(a):

    Brawo za walkę, za nieustępliwość, za grę do ostatniego gwizdka. Ale za skuteczność to jutro o 7:00 powinni wszyscy mieć trening strzelecki. Przy 29 strzałach ledwie 9 celnych z czego 1 gol. To jest dramat…
    Dalej nie rozumiem czemu gra rudy Nielsen. Gość jest definicją piłkarskiego drewna. Porównując jego grę na wyprzedzenie z Dilaverem to jak niebo a ziemia. Gra na wyprzedzenie rudego to wycięcie przeciwnika i sprokurowanie wolnego, po którym padł gol… przy którym dał sobie jeszcze założyć siatę. Mam nadzieję, że z Janickim wszystko w porządku i w kolejnym meczu zestawienie środka obrony będzie wyglądało Janicki-Dilaver. Pomoc dość przyzwoicie zagrała wyłączając bezsensowne wrzutki i oczywiście wykończenie przy tym pierdyliardzie akcji. O dziwo Majewski rozkręcał się z każdą minutą meczu zamiast się zwijać, poza – a jakże – wykończeniem, które u niego niezmiennie jest na poziomie dna Rowu Mariańskiego. Rakels całkiem niezłe wejście oprócz wiadomo czego. Sędzia swoje dołożył, bo karny na Gytkjaerze powinien wpaść, ale szkoda na Stefańskiego nawet strzępić kalafę.
    Z takim zaangażowaniem powinniśmy zjeść tę ligę.
    Z takim wykończeniem nie zdobędziemy mistrzostwa.

  7. Kondziu napisał(a):

    To jest SKANDALOZA ;)
    Ale ich ciśnie Nenad :D

  8. gruh napisał(a):

    W pomeczowym wywiadzie z Bjelicą pokazywane na jego prośbę były powtórki 3 sytuacji, karny na Makuszewskim nam się należał.

  9. Mar_Pa napisał(a):

    Powalczyli. Pech jak nigdy i stefanski pedał. Szkoda ale tragedii nie ma.

  10. PozyN napisał(a):

    Milicjanci jebani w dupę postawili autobus i tak to się skończyło. 30 strzałów i tylko jeden gol,w przerwie obowiązkowo albo nowy napastnik albo Tomczyk.

  11. Olo napisał(a):

    W chuj z takimi meczami co mi po tym ze grali jak nie wygrali juz nigdy nie będę pisał jakie mam przeczucia, teraz wyjazd do gornika i tylko 3 pkt a ten war to niech go szlak trafi.

  12. Mar_Pa napisał(a):

    Tomczyk nas nie zbawi. Obym się mylił. Pierwsze dwadzieścia minut masakra. Pózniej walenie głowa w mur i stefanski parowa. Walczyliśmy o wyrównanie i na nie zasłużyliśmy. A nawet na wygrana ale czasami i tak bywa ze nic nie chce wejść. Pracować dalej i łac następnych.

  13. fox napisał(a):

    Ale się dzisiaj Bielica wkurzył na ten VAR.Komentatorzy mówili co innego a on swoje i to mi się u niego podoba,nie da sobie w kasze dmuchać.Był pewny,że przy faulu na Makuszewskim był karny podobnie jak w Gdańsku przy faulu na Gytkierze.Podobno Marciniak sygnalizował karnego a Musiał go nie posłuchał.

  14. tylkoLech napisał(a):

    Świetny Bjelica. Nareszcie Lech ma trenera, który mówi głośno o sedziowaniu naszych meczów. Tylko co z tego, punktów nie ma, a mafia będzie jeszcze bardziej okradać Lecha i tłumaczyć to błędami ludzkimi

    • Paszczak napisał(a):

      Trochę kiepsko, ze losowo publikujecie moje komentarze. Nie napisałem w poprzednim niż zdrożnego, a po prostu się nie wyświetla. Człowiek się napracuje, komentarz niby wysłany i klops. Mija 10,15,30 minut i nic.

  15. Paszczak napisał(a):

    Pieprze to!
    Nie chce takiej pilki, nie chce takiej ligi, nie chce takiego sedziowania, nie chce takiego VARu.
    Mam nadzieje, ze klub wystosuje OFICJALNE pismo, albo zlozy pozew w sadzie czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek strukturze, ktora moze zaaszkodzic PZNPnowskiej mafii sedziowskiej. Sam PZPN ma to kompletnie w d… jak juz wiemy. Podpisze sie pod kazda petycja, ktora ukroci ten proceder.
    Przeniesmy sie do Ligii niemieckiej, białoruskiej, litewskiej, ukrainskiej, jakiejkolwiek. Dosc mam tej zapchlonej pseudoligi. Miarka sie przebrala, brawo dla Bjelicy w Canale+. Pseudoreporterzy na wizji oniemieli, nie wiedzieli co powiedziec. Jawne kpienie z widza tekstami po meczu, ze ” mimo kontrowersji tak naprawde nie ma sie do czego przyczepic” po czym w superpiatku puszczaja powtorki, gdzie sedzia ewidentnie podejmuje bledne decyzje. Kompromitacja. Gdyby to sie zdarzalo raz, dwa na sezon, ALE TO SIE DZIEJE NOTORYCZNIE. Jak to mozna akceptowac?
    To jest jawne kpienie sobie z nas, z kibicow, z pilkarzy i sztabu tez.

    Podpisze sie pod kazdym wnioskiem o zakonczenie naszej wspolpracy z ta liga, albo o pociagniecie do odpowiedzialnosci tych nieudolnych sedziow.
    Robia wszystko zeby nam utrudnic droge do mistrzostwa i nie sposob przejsc nad tym obojetnie kiedy mamy VAR i mozemy zweryfikowac idealnie kazda sytuacje. Dlaczego by nie weryfikowac wynikow po meczu? Komus odjac, komus dodac. Jeden wielki skandal. Nie chce Lecha w tej smiesznej lidze. Przepraszam za brak skladni. Wyszedlem z siebie i stanalem obok…

    • Biniu napisał(a):

      Pewnie nie mamy racji ale jest nas już dwóch. Jak się uspokoimy może nam przejdzie.

    • Paszczak napisał(a):

      Może przejdzie, może nie. Niesmak pozostanie. Emocje już opadły, ale nadal bym tym notorycznym oszustom wygarnął.
      Mamy trochę ostatnio zbyt pod górkę. Rozumiem błędy ludzkie, ale poto jest do cholery ten VAR żeby je wyeliminować, a w naszym kontekście powstają w dziwny sposób nowe rodzaje błędów, których nikt nie przewidział w regulaminach. Dla mnie to nadal szok i niedowierzanie.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Panowie, raczej Wam nie przejdzie, jestem z Wami, niestety nic z tym nie możemy zrobić i to jest najbardziej wkurwiające!

    • Paszczak napisał(a):

      Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam w sobie nic z pieniacza. Jeżeli ktoś przedstawi mi rzeczowe argumenty, że wszystko jest w zgodzie z regułami gry to … się z nim nie zgodzę!
      Nie no, żartuje. Tylko trochę. To nadal jest robienie miny do złej gry. Nie można nad tym przejść obojętnie. Okazuje się, że nie tyle VAR co reguły jego wykorzystywania są skrajnie niedopracowane i krzywdzące. Nie można zanegować tych słów.
      Pozostaje mi tylko mieć nadzieje, z braku możliwości mojego zadziałania, że klub podejmie odpowiednie kroki i coś się w tym wymiarze zmieni. Bo jeżeli te 4 punkty zadecydują o mistrzostwie to każdy będzie miał z tylu głowy, ze NIE TYLKO BRAK SKUTECZNOŚCI ZADECYDOWAŁ o przegranym mistrzostwie.
      Oby tak nie było. Tego sobie i wszystkim nam życzę :)

    • Biniu napisał(a):

      Kurwa obejrzałem powtórki – teraz to dopiero mnie rozjebalo.

    • Siódmy majster napisał(a):

      @Paszczak-z mojej strony pełne poparcie dla Ciebie.Trudno pozbyć się wrażenia,że ten cały VAR broni tylko i wyłącznie interesów plugawej szmaty ze wschodu.Ulubienicy mediów,sędziów, komentatorów i prezesa PZPN.Zasady działania tego całego VAR to jest po prostu HAŃBA przez gigantyczne H!!!Włączanie go sobie wg widzimisię!Klub powinien wystosować wreszcie oficjalny protest do PZPN,a jak nie pomoże to do UEFA,czy uj tam wie do kogo i posiłkować się odpowiednim materiałem filmowym, który udowodni ile kosztował nas VAR.Ja mam ochotę pierdolnięcia w diabły tego całego futbolu bo nie wytrzymuję nerwowo.Zaraz się okaże,że wyczyny „fryzjera” to przy tym całym VAR jest zabawa w berka.

  16. El Companero napisał(a):

    nie może tak być że pierwszy lepszy wieśniak w bramce zatrzymuje wszystkie nasze akcje i strzały. Czas wziąć się do roboty na treningu przy wykańczaniu akcji. Strzelanie w bramkarza nie da nam bramek. Takimi meczami mistrzostwa nie zdobędziemy. Kolejna strata punktów. A konkurencja się śmieje że dogoniła gamoni…

  17. Majkelos napisał(a):

    Frajerzy, przez duże „F”.
    Tylko nie wiem czy my- kibice, czy piłkarze.
    My, ponieważ ciągle wierzymy i czujemy się już prawie mistrzami na koniec sezonu (że transfery, że najszerszy skład, że taki równy, ble ble ble). A piłkarze….cóż. Każdy widzi co się wyrabia na boisku.
    Jesteśmy gigantem na glinianych nogach. A, i robimy z przyjezdnych bramkarzy piłkarzy meczu, nosz kurwa.
    Ale to nic. Chyba trzeba zrewidować swoje wymagania co do tej drużyny.

  18. Lechia z wyspy napisał(a):

    Brawo Nenad za słowa w pomeczowym studiu.Pocisnal jak należy i ma sto procent racji w tym co mówi.Ma facet charakter i nie boi się mówić wprost i otwarcie co myśli o decyzjach sędziów i o tym chętnym Varze.
    Pełne poparcie i polecam każdemu żeby obejrzał to studio w jakiejś powtorce.
    Brawo Nenad!!!!!

  19. LWLS GOSTYŃ napisał(a):

    Mówcie co chcecie ale Lech nie ma napastnika i tyle… ten cały Gyyyytker to ZERO! KOMPLETNE ZERO… Rudy na boisku to kompletne dno.. widzę to machanie łapami to nóż mi się w kieszeni otwiera.. kalesony noooooo jezu gościu piłki nie umie przebić przez obońce. Dziwią mnie ruchy trenera… zmiany za późne.. ale widać po wywiadzie, że już ma dość polskiej ligi.. ehhh. Jevtic – nie jego dzień – nie jego pozycja proste.

  20. tolep napisał(a):

    Niech ktoś pokaże Bjelicy kompilację bramek Gytkjaera z 2016. 19 sztuk, najdalsze strzały – z rzutu karnego.
    Ten facet nie ma rozgrywać, schodzić na skrzydła i strzelać z daleka. Ma być wolnym elektronem w okolicy pola bramkowego, odskakiwać od obrońców i się czaić, a do pomocy ma dostać jakiegoś przepychacza typu NBN albo Sadajew.

    Tak poza tym Sadlok powinien wylecieć około 10.minuty za próbe okaleczenia Gumnego, a nie dostał nawet żółtka.

    • rakuda napisał(a):

      No to jest następny dowód na to jak VAR zajebiście działa, koleś jedzie wyprostowaną nogą na wysokości kolan i nic.

      Ja chyba moją babcię tam wyślę, niech se do emerytury dorobi, gorzej nie będzie.

  21. babol napisał(a):

    VAR się sypie jak domek z kart. Nie zmienia to faktu, że zagrali w ofensywie kaszanę. Walka była, ale co z tego jak z mierną Wisłą dopiero w ostatniej akcji zapewniamy sobie tylko remis!

    To tylko świadczy o indolencji poszczególnych zawodników oraz formacji. Szkoda, że kolejny raz po takiej walce, podobnej jak z Utrechtem nic z tego nie mamy. Remis jest jak porażka, chociaż jeszcze kilka sekund przed ostatnim gwizdkiem przegrywaliśmy. Tak można się czuć po spotkaniu, w którym jedni się zamurowali po strzelonej bramce, a drudzy gnietli ich do ostatnich sekund. Stwarzając przy tym sporo sytuacji, z których powinno paść kilka bramek. Dobra, koniec narzekania. Jedziemy do Zabrza, oby po 3 punkty!

  22. Bolek napisał(a):

    Powiem tak, brawa dla e-Lech 02, dla Bjelicy, dla zawodników. Wielki Kutas w ryj dla Sędziów – tych boiskowych i z VAR’u…

  23. Golasik napisał(a):

    Dziwnie się czuję po tym meczu. Po remisach w Białymstoku i Gdańsku zawsze można powiedzieć, że jednak są to punkty zdobyte na obcym terenie ale dzisiaj? Chmmm… Nie wypada krytykować, bo serce i płuca zostawione na boisku, zmiany adekwatne do gry a jednak.. No właśnie. Czy także macie takie wrażenie, że za kadencji Bjelicy juz zdobyliśmy to, co mogliśmy (czyli nic ale wszędzie było blisko)? Nie często spotyka się takiego trenera z którego nie jest się do końca zadowolonym a jednocześnie nie wypada wyrzucić. No i co z takim zrobić? Myślę, że ten klub ma jednak więcej ambicji i chęci rozwijania się dlatego czas poszukać kogoś z mocnym CV, za którym przyjdzie choć jeden ponadprzeciętny zawodnik a wówczas,, prawie zdobycie mp, pokonanie Utrechtu, itp,, będzie już wreszcie ZDOBYCIEM…. choć jednego.Mam dość marazmu i minimalizmu. To do cholery nie jest Cracovia, Arka czy Śląsk a LECH POZNAŃ, który robi różnicę!!!

    • PozyN napisał(a):

      Tak wypierdolmy Bjelice i zatrudnijmy Smudę,to dobry krok XD

    • klaus napisał(a):

      Dokładnie, ale wytłumacz to zaciekłym obrońcom żenada

    • rakuda napisał(a):

      No faktycznie dzisiaj był minimalizm od pierwszej minuty. Chuj, że (prawie) 90 minut napierdalali na bramkę (29 strzałów, czyli ok. 1 strzał co 3(!) minuty), chuj, że Bjelica zdjął 3 obrońców a wpuścił Rakelsa, Bartkrotha i Raduca. Pełen minimalizm. Normalnie wesoły Janek to była przy tym ułańska szarża.

    • Kiko napisał(a):

      Problem taki, że nie napieprzali przez 90 minut, ale przez 60, bo pierwsze 30 minut przestali i przegrywali. Niby Lech liderem, ale kurde po 14 kolejkach możemy mieć 1 punkt więcej od Wisły Płock Brzęczka, Wisły Płock! Wszyscy jadą w żółwim tempie, Legia w mega kryzysie zamiast to wykorzystać to w niedzielę możemy być już za nimi w tabeli. I tak te Górniki i Zagłębia spuchną na przestrzeni całego sezonu, nie ma się co na nich patrzeć. Była szansa mocno odskoczyć grającej fatalnie Legii, a za chwilę będzie strata punktowa. Jak to nazwać? Moim zdaniem frajerstwo, za Bjelicy ciągle wychodzimy na frajerów. Czy w finale PP, czy to w końcówce sezonu, czy to z Utrechtem gdzie Holendrzy nie mieli siły biegać, dominowaliśmy, ale koniec końców i tak frajersko odpadliśmy. Czy to z Pogonią w PP, czy to w obecnej sytuacji w lidze, że nie wykorzystaliśmy szansy, żeby odskoczyć. Frajerstwo z tym mi się Lech Bjelicy kojarzy.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Chciałem tylko skromnie zauważyć, ze legia jeszcze nie wygrała i na tą chwilę w ich meczu Arki bym nie skreślał.

  24. Gadzuki napisał(a):

    Ja pierdole połowa ludzi na tym forum znowu się pojawia tylko gdy Kolejorz remisuje lub przegrywa ręce opadają. Brawo za walkę do końca, skuteczność do poprawienia chociaż znając VAR to i tak by jej nie uznali gnoje jedne.

    Zawodnicy skisłej faulują Gumnego na żółtą kartkę jak nie bardziej ale nic sędzia tego nie widzi szlak człowieka trafia.

  25. JRZ napisał(a):

    To jest kurwa chore gramy jeden z najlepszych meczów w sezonie (obok spotkań z Utrechtem i Legia) i majac gigantyczna przewagę nie możemy wygrac a takie memeje z Warszawy jada do Krakowa i grając syf nad syfem kulaja 1-0 i zbierają trzy punkty za nic. Po tym meczu mam wyjebane na to jak będziemy grali mamy wygrywać chocbysmy mieli nawet serie po 1-0 oddając jeden strzał w meczu.

  26. KKS napisał(a):

    Najsmutniejsze jest w tym całym maraźmie jakim jest Nasza drużyna to, że większość z Nas chcąc zatuszować jak stara babcia pudrem syf, brak skuteczności wmawianiem, że: „tak walczącego Lecha chce widzieć w każdym meczu”… nic bardziej mylnego szanowni Koledzy.
    W pamiętnym sezonie mistrzowskim 2015, kiedy Lech grał tak na prawdę bez klasycznej „9”, bramki strzelał każdy z 5 ofensywnych zawodników grających przed defensywą. Nie rozpaczam i nie myślę w tej chwili nawet, że nie ma takiego i prędko nie będzie zawodnika, który będzie właśnie takim typowym „streikerem” w Lechu, jednak cały ten majdan jaki widzę w tym sezonie w wykańczaniu akcji powoduje, że zęby bolą . I myślę że nie tylko juz mnie Koledzy …

  27. Ekstralijczyk napisał(a):

    Co tu dużo pisać.

    Strasznie cholernie niesprawiedliwy mecz.

    Bardzo dobre widowisko że strony Lecha , ale zabrakło cholernej tej kropki nad „i”. 😠😠

    Ech…..

  28. Michu73 napisał(a):

    Słaby początek i najbardziej wkurzające jest to, ze nasz przeciwnik robi jedna akcje i dostajemy gonga. Brawa dla drużyny za zaangażowanie od 30 minuty ale niestety skuteczność bardzo słaba. Potrzebujemy napastnika. Ofensywni piłkarze, którzy bedą strzelać bramki musza przyjść do nas zimą, bez tego mistrza nie bedzie. Żeby skomentować kontrowersje muszę je zobaczyć w telewizji, ale czytając Wasze komentarze już właściwie mogę napisać, ze Stefanski i spółka po raz kolejny robią nas w chuja. Wisła nie istniała przez większość meczu. Można powiedzieć, ze ja zdominowaliśmy. Potrzebujemy egzekutora (a najlepiej dwóch). Naprawdę z taką grą i dobrym wykończeniem powinnismy zgarnąć mistrza w tym sezonie. Mimo straty dwoch punktów jestem optymistycznie nastawiony przed kolejnymi meczami. Tylko KOLEJORZ!

  29. Kornik napisał(a):

    Jakby u nas grał Carlitos, to już mielibyśmy z 10 pkt przewaki w lidze. Nasze napadziory to parodia.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dużo racji w tym stwierdzeniu. Majewski dziś to była jakaś parodia pilkarstwa. Już nigdy nie powinien zagrać w Lechu ten facet.

    • piotr06 napisał(a):

      U nas Carlitos pewnie siedziałby na ławie i wchodził na ogony…

  30. piotr06 napisał(a):

    Przez 90 min darłem ryja, śpiewałem i klaskałem. W 90 minucie wyszedłem…Parę metrów od stadionu usłyszałem wybuch radości i skandowanie nazwiska Darko. Z jednej strony radość, z drugiej wściekłość. Tyle okazji do strzelenia bramki, a oni trafiają jak mnie już nie ma na stadionie…Niech mnie cały wszechświat pocałuje w dupę.

    • Piasek napisał(a):

      Bo stadion opuszcza się po ostatnim gwizdku sędziego. Nigdy przed! :)

    • Kibic napisał(a):

      Typowy janusz , kibicek wygranych meczów.

    • piotr06 napisał(a):

      @Kibic
      Nie obrażaj mnie kolego, bo na ten mecz jechałem 900 km, a na Kolejorza chodzę od przeszło 30 lat, więc daruj se te osobiste wycieczki.
      @Piasek
      Zawsze jestem do końca, ale tym razem niestety nie mogłem:(

    • Piasek napisał(a):

      W takiej sytuacji to oczywiście zrozumiałe. Musiało boleć, że już Cię tam nie było, jednak ważne, że udało się chociaż ten remis wyszarpać.
      Też dojeżdżałem z daleka, ale wolałem poczekać 3 godziny na następny pociąg niż zrywać się wcześniej. Nie bywam zbyt często na meczach w Poznaniu i każdy wyjazd wykorzystuję po prostu do maksimum. Szacun za przebyte kilometry! :)

  31. Mary napisał(a):

    Nie będę czytać komentarzy, bo na pierwszy rzut oka za dużo tu nieznanych mi nicków i jakaś banda frustratów (zamiast klepać w klawiaturę idźcie może na stadion kiedyś?)
    Przespany początek pierwszej połowy i walenie głową w mur do końca. Fatalny dzień, Buchalik w formie czy trening strzelecki potrzebny? A może wszystko razem? Z pięć bramek powinni strzelić. Z trybun Stefański fatalny. Nie będę oglądać powtórek kontrowersji bo po co? Wyniku i tak nic nie zmieni. Może jestem uprzedzona ale Majewski doprowadzał mnie do szału. Brawo za ofensywne zmiany, brawo za walkę do końca. Mecz dobry, emocje były, tylko wynik do kitu niestety. No ale wynik znów odrobili więc jest nadzieja na lepsze dni :)

    • kibol z IV napisał(a):

      Nadeszły takie czasy , że frustracja to coś co „należy” uwypuklać :) Dlatego bardzo duża część tutejszych nonejmów ryczy przy byle okazji :) Stadion to dla nich jedno meczowy „pigalak” :) za to klawiatura pole do po(d)pisu :) Takie mecze jak ten z milicjantami będą , to jest piłka a w niej błędy , kiksy i tysiąc innych rzeczy które decydują o wyniku. Brawo za wczorajszy wieczór za walkę , ambicję , zaangażowanie…brawo dla II za pokaz MOCY !
      Będziemy Mistrzem Mary…tyle ode mnie.

    • tomasz1973 napisał(a):

      No to w „uprzedzeniu” do Majewskiego nie jesteś sama. ja obejrzałem po powrocie powtórkę, potem z 3 razy skrót i stefański nie tylko z trybun wyglądał beznadziejnie, jak dla mnie ewidentny karny na Makuszewskim, tylko ciekawe co w tym momencie robił ten cieć z varu. Zresztą Stefański już w meczu z Koroną robił wszystko, żebyśmy nie wygrali.

  32. inowroclawianin napisał(a):

    Paskudny wynik, znów nie wygraliśmy, znów straciliśmy punkty i to u siebie. Zamiast 9 punktów w 3 ostatnich meczach, mamy 3. Tragedia. W każdym z tych meczy mieliśmy przewagę. Dziś tak jak ostatnio nie mieliśmy też szczęścia do arbitrów, ani do strzelców. Majewski już nigdy nie powinien zagrać w Lechu. Bjelica znów popełnił błąd ustawiając Jevticia na skrzydle i Majewskiego w środku. Oby to było ostatni raz. Rudy i Majewski to dziś byli najgorsi zawodnicy w naszym zespole. Gytkjaer też nic nie pokazał, a powinien. Czas kupić napadziora przez duże N. Brak nam w tabeli ok 10 punktów. Znów źle weszliśmy w mecz, szybko straciliśmy gola i dopiero ok 30 minuty się przebudzilismy i już atakowalismy do końca meczu, więc wynik przy tej przewadze tym bardziej tragedia. Sędzia też. Jedyny plus to to że od meczu z lechujka widać poprawę w wytrzymałości, szkoda że dopiero teraz. Czekam na wygraną……

  33. ArekCesar napisał(a):

    Proponuję naszemu trenerowi przejść na wariant 3-5-2, bo w nim gramy o niebo lepiej. Z przodu duży szum robił po wejściu Rakels. Pozostali też dobrze, tylko zastanawiałem się po cholerę ten Majewski. Główny hamulcowy nie walczący o piłkę z pressingiem na radar.
    Zmiany mogły być szybsze to może byłoby lepiej bo dużo wniosły.
    Sędzia kolejny raz nas okrada. Wisła masa fauli i zero kartek, a nam jeden faul i od razu kartkuje.

    • Piasek napisał(a):

      Fajnie by było spróbować grać systemem 3-5-2, ale nie widzę szans, aby stało się ono na ten moment ustawieniem docelowym. Bardzo wątpliwe aby Bjelica usadził na ławce kogoś z dwójki Gumny-Makuszewski, gdy nie zmusza go do tego sytuacja. Pieniądze za przyszły transfer oraz udział na mundialu napewno są brane pod uwagę przez klub.
      Gra na dwójkę napastników powinna wchodzić w grę jak najbardziej, jednak raczej w formacji 4-4-2.

  34. Kibic napisał(a):

    a były jakieś zgody ?

  35. Olka napisał(a):

    ciekawy mecz pod względem emocji, do 30 minuty lokomotywa się rozpędzała, zabrakło chyba chłodnej głowy w sytuacjach bramkowych, gdyby chociaż dwie weszły, w innych nastrojach byśmy teraz pisali, dzięki za grę do końca oraz podziękowania za oprawy dla Lech’02 największy plus tego meczu:)

  36. Piasek napisał(a):

    W drodze powrotnej, gdy emocje już częściowo opadły, można się pokusić o kilka wniosków.
    1. Tak jak przewidywałem latem, jesień jest dla nas trudna i czasem bolesna. Tak pewnie będzie jeszcze do końca tej rundy, jednak to wciąż jest pokłosie letniej rewolucji. Jestem pewny, że gdy drużyna przepracuje zimowy okres przygotowawczy w normalnym cyklu i bez większych roszad kadrowych, to na wiosnę odpali na dobre. Do tej 21 kolejki musimy jednak pozbierać najwięcej punktów jak to tylko możliwe. Od Zabrza punktujemy za 3!
    2. Oglądanie Lecha w końcu zaczyna dostarczać emocji. Pozytywnych! Dołączyć do tego pożądane wyniki i będzie miodzio :)
    3. Taka bramka w końcówce to kolejna ważna cegiełka w budowie drużyny, a jednocześnie nagroda za dzisiejszą walkę na maksa do końca. To jest to czego zawsze oczekujemy, chociaż za pierwsze 30 minut należy się solidna bura!
    4. W końcu trener Lecha decyduje się na ofensywne zmiany przy niekorzystnym wyniku. Tym dzisiaj Bjelica zaplusował – zagrał va banque ściągając 2 obrońców. Przypomniałem sobie dla kontrastu czasy, gdy za Urbana „goniliśmy” wynik zmianami 1:1 (napastnik za napastnika itd.) i na samo wspomnienie tej maniany człowieka mdli.
    5. Bjelica powinien zacząć szlifować ustawienie z Gytkjaerem i Rakelsem obok siebie. Ten drugi kolejny raz wniósł sporo ożywienia i wygląda na to, że zaczyna się budzić, choć większość go już dawno skreśliła. Potrafi ładnie się odnaleźć w dwójkowej akcji pod bramką. Szkoda, że nic nie strzelił (a powinien ze 2!). W Zabrzu powinien wyjść w podstawie.
    6. Darko dzięki! Uratowałeś mój bilans i wciąż jestem bez porażki na Bułgarskiej. Serio trwaj! :)
    7. Stefański ty… Albo w sumie się powstrzymam. „Szkoda strzępić ryja”. Mam tylko nadzieję, że ten pajac już nie będzie w tym sezonie gwizdać w meczu Kolejorza.

  37. zibi napisał(a):

    Szkoda straty punktów w tak dobrze zagranym meczu. Skuteczność, skuteczność i… sędziowie. trudno będzie wygrać tę ligę przy takim nastawieniu sędziów. Oj trudno! Brawo Kolejorz!!!

  38. Kiko napisał(a):

    Jak już się wydawało, że jak Legia została rozjechana to w końcu za tego Bjelicy w ważnych meczach Lech przestanie frajerzyć. Było 5 punktów przewagi nad nimi, potem u nich jeszcze jakieś chore akcje na parkingach. Wydawało się, że do zimy będziemy im tylko dalej uciekać. Mijają trzy kolejki i co? Najgorsza Legia od lat na przestrzeni praktycznie całej rundy (po 14 z 15 meczów w rundzie) może być już w tabeli przed nami. No po prostu ręce opadają. Z Jagą wygrana stracona w końcówce. z Lechią po takim powrocie i wygrana stracona po samobóju Dilavera, wczoraj zremisowali mecz gdzie mieli 10 x więcej sytuacji od przeciwnika. Niby Lech grał w tych trzech ostatnich meczach nieźle, tak jak nieźle grał z Arką w finale PP, jak dobrze grał z Utrechtem w PP, ale znowu nie wygrywał. W pięciu ostatnich meczach ledwie 6 punktów tak nie może być. Ciągle czegoś brakuje.

    • JRZ napisał(a):

      Normalnych sędziów?

    • Kiko napisał(a):

      W sensie takich co błędne decyzje podejmują?

    • JRZ napisał(a):

      no w sumie dobre pytanie bo dla jednych normalny sędzia to taki co widzi ewidentny faul w polu karnym a u innych normalny to taki co nie widzi ewidentnej reki stojąc trzy metry od akcji. Mi jednak chodzi o pierwsza opcje.

    • Michu73 napisał(a):

      Kilo82, mam do Ciebie kilka pytań. Czy Kosecki był faulowany w meczu z nami? Należał sie im karny? Czy Makuszewski w każdej z dwóch sytuacji wygrał walkę o pozycję? Był kontakt ze strony zawodników Wisły? Czy Sadlok po dwóch wejściach w naszych zawodników na początku meczu dostał jakąś kartkę? Czy za podobne faule nasi zawodnicy są regularnie i skutecznie „kartkowani”?

    • Michu73 napisał(a):

      Miało być do @kilo82, komentarz poniżej, sorry

  39. JRZ napisał(a):

    Mozna obejrzeć gdzieś jakies dobre powtorki z sytuacji z nieuznanym golem i faulem na Makuszewskim w polu karnym. Z tej powtorki na ekstraklasa. tv wygląda ze bramka mogła być jednak prawidłowa a co do faulu na Makuszewskim z trybun wyglądało ze dziubnal pile i został kopniety ale może powtorki pokazuja co innego.

    • kilo82 napisał(a):

      Bramka w myśl przepisów ewidentnie nie prawidłowa, te faule na Makim takie miękkie, można było coś pewnie odgwizdać, ale wielkich błędów sędziego bym się nie dopatrywał.

    • kilo82 napisał(a):

      *nieprawidłowa

    • Paszczak napisał(a):

      Chyba sobie kpisz z tymi miękkim faulem. Jest faul w polu karnym albo go nie ma. Retoryka „ekspertów” z telewizji. Nie ma co być w tym przypadku na sile obiektywnym. Kiedy jest na to czas i miejsce, owszem, spoko. Ale kiedy sędziowie zaprzepaszczają cały włożony trud jednej drużyny paroma złym, delikatnie ujmując, decyzjami to nie można przechodzić nad tym tak obojętnie.

    • JRZ napisał(a):

      Nie oceniam czy decyzje byly dobre czy zle dlatego chętnie obejrze dokladne powtorki. Na futbol.pl jest powtorka z nieuznanym golem i ciezko jest mi powiedzieć czy spalony byl na 100% a sytuacje Makuszewskiego widziałem z trybun więc tutaj w ogóle nie podejmuje sie oceniania tej decyzji.

    • kilo82 napisał(a):

      Z niczym sobie nie kpię kolego. Jeśli za każdy kontakt i dotknięcie w szesnastce miałby być gwizdane karne, to mielibyśmy ich przynajmniej kilkanaście. Dla mnie wczoraj żaden faul na Makuszewskim nie był ewidentny, czyli po Twojemu – nie było faulu. Masz prawo do innej oceny oczywiście. Mnie natomiast zawsze wkurwia wymuszanie fauli przy każdym, nawet najmniejszym kontakcie, a Maki, pomimo mojej całej sympatii do niego, w tym niestety jest dobry.

    • Kiko napisał(a):

      Dilaver na spalonym był na 100 procent, stał przed Buchalikiem do tego zrobił ruch do piłki. Tutaj nawet nie ma kontrowersji, bramka słusznie nie uznana. Ten Dilaver to więcej złego niż dobrego robi. Samobój z Lechią, błąd dzisiaj przy bramce Carlitosa, zabrał gola, porażka.

    • tomasz1973 napisał(a):

      kilo82
      Jaki miękki? Co to w ogóle znaczy? Makuszewski był pierwszy przy piłce, wyszedł przed obrońce i został sfaulowany, karny jak byk!
      A co do bramki, owszem był spalony, ale przypomnijmy sobie bramkę strzelona przez legię w meczu z Wisłą w poprzednim sezonie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, strzał na bramkę, a któryś zawodnik legi na ewidentnym spalonym, na dodatek robi ruch do piłki, aby w nią kopnąć ( niesięgnął, tak jak Dilaver) , co było? Oczywiście bramka, ale mecz był przy Łazienkowskiej.

    • JRZ napisał(a):

      tak w ogóle widzę ze dochodzi do małych nieporozumień bo z tego co wyczytuje na forach to większość pisze o dwóch rożnych sytuacjach z udziałem Makuszewskiego gdzie niby w jednej symulował a w drugiej był faulowany.

    • Paszczak napisał(a):

      Nie można patrzeć na gwizdanie fauli prze pryzmat tego czy zawodnik się lubi przewracać, naciągać, nurkować czy nie.

      Nie widzę gdzie można się dopatrywać miękkiego kontaktu z Makuszewskim, sytuacja o której wspominamy miała chyba miejsce około 60 minuty(nie pamietam dokładnie), a ta z wymuszeniem jakoś pod koniec meczu, gdzie przy lini końcowej po prawej stronie wbiegł przed obrońcę Wisły. Ta pierwsza była chyba w lewym rogu pola karnego? (Patrząc od strony naszej bramki).
      Na ekstraklasa.tv oczywiście nie ma tych sytuacji.

      Jestem pierwszym orędownikiem karania za wymuszanie fauli. Żółta kartka z automatu, dyskusja? Droga żółta i do szatni. Poziom chaosu i wywierania presji na sędziach spadłby drastycznie. Podejście skrajne i na pewno ktoś w krótkiej perspektywie mógłby na tym ucierpieć, ale piłka nożna bez aktorskich oszustw i „padolino” to byłby wreszcie sport dla honorowych mężczyzn.

    • kilo82 napisał(a):

      Tomasz1973
      Co znaczę miękki faul? Nie żebym chciał wchodzi w buty znanego wszystkim pana Sławka, ale dla mnie ma miejsce wtedy, kiedy jest lekki kontakt między zawodnikami, taki, po którym spokojnie można kontynuować grę, ale łatwiej się przewrócić i liczyć na karnego. Wiem, że nie każdy jest Sadajewem, który po ewidentnej kosie potrafił się od razu podnieść i biec dalej, ale nie cierpię naciągaczy wykorzystujących każdy kontakt ze strony przeciwnika. Dla mnie wczoraj żaden „faul” na Makuszewskim nie był ewidentny, ale szanuję inne zdanie. Co do nieuznanej bramki, to sytuacja wręcz książkowa, tydzień temu, o czym już ktoś pisał, podobnej bramki nie uznali śledziom w Krakowie po varze.

  40. tomasz1973 napisał(a):

    Jak coś przed pierwszą przyjechałem do domu, to akurat leciała powtórka, obejrzałem ją sobie i dodając to co zauważyłem na stadionie można napisać tak.
    – wszyscy wiedzieli, że do pilnowania mieli praktycznie tylko jednego Carlintosa no i oczywiście go nie upilnowali. Gość, który nie może zostać nawet na minutę bez plastra nagle hasa sobie sam przed naszym polem karnym. Niestety zawalił w tej sytuacji Trałka, który stoi ( dosłownie) jakieś 4-5 metrów od niego i nie zauważa, że Hiszpan rusza w pole karne, gdy w nim bawi się z naszymi stoperami „jakiś” Wojtkowski, gdy Trałka decyduje się na sprint jest już za późno! Jeden błąd, jedna sytuacja Carlintosa, a w zasadzie ustawiony mecz, bo to, że Wisła będzie chciała tak zagrać, to wiedziały nawet dzieci w przedszkolu. Potem Carlintos już praktycznie nie istniał, ale to co miał do zrobienia, zrobił.
    Druga sprawa w tej sytuacji to postawa Rudego Duńczyka i Dilavera, bo zawalili obaj. Niestety Rudy kolejny raz złapany na pierwszym zwodzie przeciwnika, tym razem o tyle trudniejszym do wykonania, że przeciwnik piłkę zagrywał sobie głową, a i tak zwiódł naszego mega obrońcę( w ocenie Nenada) Wojtkowski w jedną stronę, a Rudy w drugą, zamiast wyprzedzić i głową to wybić, bo był czas na dobre ustawienie i wybicie głową, przecież Głowacki tą piłkę bił z własnej połowy (!). Bramka Rudego, Dilavera i Trałki.
    – Siedziałem na trybunach z wiarą z Lubuskiego, notabene posłuchałem ciekawych faktów na temat „problemu” Jóźwiaka. Jeden z nich zna się osobiście z ojcem Kędziory i Puchacza, a ten ma informacje od ojca Kamila, ale wracając do meczu, powiedzieli jedna mądrą kwestie-z takimi napastnikami meczu się nie wygra! Jaki napastnik taka skuteczność. Owszem na przykładzie Teodorczyka można napisać, że należy być cierpliwym, przecież jego pierwsza runda w Lechu to jedna bramka, a w II strzelał jak na zawołanie, więc Gytkier i tak jest już lepszy i może wiosna rozstrzela się na dobre, ale…na tą chwilę, nie można paprać tylu sytuacji. Dla mnie kwestią niepodważalną jest fakt, że gdyby wczoraj na boisku biegał np. Rudniev ten mecz skończyłby się naszym zwycięstwem. Oczywiście wczoraj indolencja strzelecka dotyczyła wszystkich, tego czego nie strzelili Jevtic i Rakels, niby nie da się nie strzelić, do tego i Makuszewski i Gajos i Kalesoniarz, Jezu ile tego było! Reasumując (wracając nieco do dyskusji ze śmietnika) zimą nie 8, bo sytuacje są, tylko koniecznie (!) jak najlepszy napastnik! A jeżeli Gytkier odpali to będzie dwóch, a od przybytku głowa nie boli.

    P.S. Niestety, jeżeli klub szybko nie zadziała szykuje się kolejna wojenka, tym razem będzie to sprawa Puchacza.
    Dalszą część moich „informacji” napiszę w śmietniku, bo to są tylko rozmowy 2 kiboli, a nie sprawdzone wiadomości.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Dodam tylko jeszcze jedną sprawę, pomimo niewykorzystanej sety Rakelsa, to mimo wszystko był dobry występ i widać, że dobrze współpracują z Gytkierem. Lech musi grać ofensywnie! Gra na dwóch napastników pozwala Gytkierowi na to, że nie jest już pilnowany przez 3 obrońców, że ma trochę więcej miejsca, a najlepszy dowodem na to była zaraz pierwsza akcja po wejściu Łotysza, zresztą później i jeden i drugi dochodzili do sytuacji.
      Może czas najwyższy, aby zacząć grać na 2 napastników? A może tak jak napisał –07–na 3 stoperów ( oczywiście bez Rudego), tak czy inaczej Lech powinien grać ofensywniej!

  41. kilo82 napisał(a):

    Na pewno brawa za walkę i ataki do ostatniego gwizdka, minus na ogromną nieskuteczność. Mieszane uczucia po tym meczu, z jednej strony żal i niedosyt, bo powinniśmy spokojnie to wygrać, z drugiej ciężko tylko narzekać, kiedy strzela się bramkę dającą punkt w ostatniej akcji meczu.

  42. mms napisał(a):

    Po prostu brakuje nam napastnikow!!!czy my k…anie umiemy sprowadzic sobie dajmy na to ktoregos z braci Paixao, albo kogos takkiego nawet Niezgode musimy szukac napastnikow w Danii??????Sprowadzamy pozniej takie beztalencia jak Gytkjaer czy Rakels,O NBN NAWET NIE WSPOMNE.Jak sie gra bez napastnikow to sie meczow nie wygrywa.

  43. mms napisał(a):

    Albo takiego Carlitosa nie umiemy sprowadzic czy naszego klubu nie stac na porzadnego napastnika,sory ale nie rozumiem tego jak to mozliwe inne kluby moga sprowadzic takich graczy a my ??/

  44. Chris65 napisał(a):

    Żeby sprowadzić dobrego napastnika to trzeba wyłożyć więcej kasy a nie robić zakupy piłkarzy z kartą na ręka lub po obniżonej cenie. Można wyrwać młodego piłkarza (patrz przyp. Lewego) ale nasz Polski rynek jest dość mocno przefiltrowany przezmocniejsze kluby zachodnie. Kary godne jest natomiast wyzbywanie się dwoch napastników z poprzedniego sezonu zastępując ich tylko jednym mało bramkpstrzelnym niezamlodym Skandynawem. A do tego Żenad sprawia wrażenie wypalonego i obrazonego na wszystko i wszystkich sędziów oraz komentatorów. VAR nie oszukuje pomimo wielu niedoskonałości z czasem będzie pewnie lepiej od tego nie ma odwrotu

    • tomasz1973 napisał(a):

      Chris65
      Var nie oszukuje, ale sędziowie, którzy go obsługują lub ci, którzy są głównymi i źle z niego korzystają, już tak.
      Gdańsk-sytuacja na karny Gytkiera
      Poznań-sytuacja na karny Makuszewskiego

  45. Piter napisał(a):

    Ja proponuję sprawdzić lokalnych królów strzelców okolicznych RedBoxów, Lig Wielkopolskich itd. Na pewno będą lepsi niż ten szrot z przodu.

  46. Olo napisał(a):

    Juz nigdy nie będę typował , to co wczoraj się wydarzylo to jakiś koszmar, gdyby tak zagrali od początkiu a nie od 30min to bym rozumiał ale oni pozwolili by carlitos strzelił tego gola ,pisałem żeby go pilnować tak jak zrobiła to legia czy oni rozumu nie mają! !strata pkt i być może lidera ale najgorsze w tym jest to ze wyprzedzi prawdopodobnie nas zespół który jest nie przygotowany do sezonu i rozbity a to już kurwa kpina, to co będzie po zimie jak będą przygotowani i pewnie będą mieli jakieś wzmocnienia bo juz to zapowiadaja, kurwa mac mieliśmy uciekać wszyscy to pisali a tym czasem prawdopodobnie zostaniemy wyprzedzeni przez najgozniejszego rywala, a ten war to dramat po co on jest, zamiast pomagać to przeszkadza,tego żelka powinni wyjebac z anala+co on gada ,jaki czynnik ludzki przeszkadza w podejmowaniu dobrych decyzji o tu się zgadzam z Bielica powinien mu tam wyjebac w ryj za takie pieprzenie, trzeba być ślepym żeby nie widzieć karnego albo mieć źle intencje, muszą coś zmienić bo sędzia musi być bardziej decyzyjny,lecę dalej spać, pierdolnieta ta kolejkę.

  47. Chris65 napisał(a):

    Nie było VAR-u i kalosze też kręcili lody. Teraz może przez to że są powtórki będzie łatwiej ocenić i pracę.

    • Paszczak napisał(a):

      To prawda, ale konsekwencji wobec nich i tak nikt nie wyciągnie, a punktów z tego nie ma. Powinni ich zobowiązać do uznawania decyzji sędziego VAR. Kiedy ten mówi, ze karny jest to główny powinien go podyktować i tyle. Nie może być tutaj widzimisie, albo korzystamy z weryfikacji wideo albo w ogóle. Jaki jest wtedy tego sens.

      Daje to takie pole do matactw, że przykładowo jednej drużynie VARem pomagamy, a drugiej przymykamy oko na komentarze sędziego sprzed monitora. Groteskowa sytuacja.

  48. obiektywny napisał(a):

    lech to druzyna remisow,atakuje i gowno z tego,to jest najgorszy sezon w polskiej lidze,najslabszy lider w europie,szkoda tylko ludzi.

  49. babol napisał(a):

    Moim zdaniem spalonego przy bramce nie było. Nasz zawodnik nie absorbował strzału Jevticia. Co innego przy sytuacji kilka minut wcześniej gdzie ewidentnie były podstawy do nieuznania gola. Co do karnego to się należał. Owszem faul delikatny, ale Makuszewski wygrał pozycje. Przypominam, że jeśli zawodnik znajduje się za obrońcą i w momencie posłania piłki wyprzedza defensora, który potem go odpycha, a co za tym idzie atakujący traci równowagę jest FAUL!.

    • werty napisał(a):

      Owszem w tak wyrownanej lidze takie nie odgwizdane sytuacje robia roznice w punktach a wiec i w tabeli. Trudno sie nie zgodzic z faktem ze w przeciwiestwie do drozyny ze stolica to nam nikt nie pomaga a jest calkowicie przeciwnie. Ale ludzie!!! Oni sami sobie nie pomagaja. Kto im nie kazal trzelac bramek! 40STRZALOW oddanych w bramkarza lub obok bramki!! Przeciez to skutecznosc gorsza niz w okregowce. To jest kolejny mecz w ktorym oddajemy punkty na wlasne zyczenie i jednoczesnie obnaza nasz potencjal i mozliwosci.

  50. Konin napisał(a):

    No tak najlepiej zrzucać na VAR(moim zdaniem spalony i żadnego karnego nie ośmieszajmy się) ludzie mieliśmy multum sytuacji i nie może być tak, że nic nie strzelamy. ! połowa to jakiś kryminał jak można przez 35 minut stać na boisku i cieszyć się z tego, że jest jedynie 0-1 w plecy???

  51. melon1922 napisał(a):

    Jak za Smudy emocjonujące mecze a na koniec 5 miejsce tego już nie chcemy bo za atrakcyjnosc nie ma punktòw.Trener na kolanach do wrocka przeprosic Robaka.

  52. Kiko napisał(a):

    tomasz1973
    Czyli według cb dobre sędziowanie w lidze to takie w których sędziowie uznają Lechowi gole ze spalonego i dają karne po symulkach? Stary chłop jesteś, a rozumowanie masz nastolatka. Z Jagą VAR do dupy, bo bramkę ze spalonego Gajosa nie uznali chociaż na spalonym był. Wczoraj to w sumie co VAR zmienił? Ani Stefański żadnego karnego nie podyktował gdzie ten VAR zmieniłby jego decyzje, a przy bramce bez VAR-u liniowy podniósł i tak chorągiewkę. Pretensje to trzeba mieć do piłkarzy, że mieli 30 sytuacji i nie potrafili trafić w ten wielki prostokąt.

    • Michu73 napisał(a):

      Kilo82, mam do Ciebie kilka pytań. Czy Kosecki był faulowany w meczu z nami? Należał sie im karny? Czy Makuszewski w każdej z dwóch sytuacji wygrał walkę o pozycję? Był kontakt ze strony zawodników Wisły? Czy Sadlok po dwóch wejściach w naszych zawodników na początku meczu dostał jakąś kartkę? Czy za podobne faule nasi zawodnicy są regularnie i skutecznie „kartkowani”? Moim zdaniem dobre sędziowanie to takie w którym reguły są takie same dla wszystkich. Nie może być inaczej. O tym jest ta dyskusja.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Kiko
      Coś ci się chyba pomyliło. A gdzie napisałem, że ma być uznana bramka ze spalonego? Nie wciskaj tu meczu z Jagą, bo to było parenaście dni temu, temat został już przeżuty i wyjaśniony, rzadko kto, a już na pewno nie ja pisałem, że bramka Gajosa była prawidłowa.
      Na dodatek mylisz człowieku pojęcia, pisząc, że wczoraj var nic nie zmienił…o to chodzi, że zmienić powinien, przynajmniej w jednej sytuacji, gdy faulowany był Makuszewski. Oglądałeś mecz w Gdańsku, czy tam Musiał podyktował karnego, czy puścił grę, a Marciniak „zadzwonił”, ze ma się przyjrzeć tej sytuacji i podyktować karnego? Dokształć się następnym razem, albo ustal fakty zanim zaczniesz pisać do kogoś teksty typu „rozum nastolatka”

    • kilo82 napisał(a):

      Michu73
      Ja już swoje zdanie przedstawiłem, dla mnie nie każdy kontakt w polu karnym to jest faul. Co do Koseckiego, to ja bym tam nie dał karnego. Ale też pamiętam choćby mecz z Korną z zeszłego sezonu, wygrany 3:2, po totalnie chujowej grze i dwóch karnych zagwizdanych przez Marciniaka (tego, po którym sporo ludzi lubi teraz jechać), z czego ten drugi Możdżenia na Jevticu do była jawna kpina i gdyby wtedy był var, to jestem pewien, że karnego by nie było.

    • Michu73 napisał(a):

      Kilo, oglądałeś może dzisiaj wieczorem mecz Arki? Każdy może pozostać przy swoim zdaniu, ale fakty są bezsporne. Ktoś przez „błędy ludzkie” gubi punkty a ktoś je zyskuje. No i tyle. Wiesz o co chodzi?😉 Pozdro

  53. LPMICHUAG napisał(a):

    Najpierw w piątek „var” zabiera nam pkt a dziś okrada Areczke z karnego w meczu z legła … sezon pomagania ległej uważam za otwarty !

  54. vip napisał(a):

    czekam jak ktos napisze ze ostatnie nasze straty punktow tez przez sedziow i var…brawa za walke o 35 minuty?! to jak ja bym zaczal pracowac w firmie po 2 godzinach po przyjsciu do niej..nie ma napastnika i tyle

    • Siódmy majster napisał(a):

      Z jakiego uja się urwałeś koleś?Pisze to już mnóstwo ludzi, a Ty czekasz aż ktoś napisze?Oprócz tego,że Kolejorz gra bez rewelacji to tracimy punkty PRZEZ VAR I SĘDZIÓW.To ja pisałem, kibic drugiej klasy ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.