Młodzież przynosząca chlubę

Jednym z głównych celów Lecha Poznań na najbliższe lata jest w dalszym ciągu stopniowe wprowadzanie najlepszych sportowo i mentalnie wychowanków do pierwszej drużyny Kolejorza. Na swoich juniorach klub latem zarobił ponad 11 milionów euro co najlepiej pokazuje, że warto stawiać na swoich piłkarzy, którzy odgrywają coraz to większą rolę w pierwszej drużynie.


Karol Linetty zdobył ostatnio 2 gole dla Sampdorii Genua, dla tego samego klubu 2-krotnie trafił Dawid Kownacki, Tomasz Kędziora regularnie występuje w Dynamie Kijów walczącym w Lidze Europy i o najwyższe cele na Ukrainie, a Marcin Kamiński przed urazem był podstawowym stoperem Stuttgartu. Cała czwórka robi w Europie doskonałą reklamę akademii Lecha Poznań, która szkoli zawodników zarówno sportowo jak i mentalnie. Cała czwórka graczy swego czasu dostała szanse w pierwszej drużynie Kolejorza, zdobywała trofea, by z czasem wyjechać za granicę i co najważniejsze – nie stoczyć się i nie skończyć za granicą jak wielu Polaków.

Karol Linetty, Dawid Kownacki, Tomasz Kędziora i Marcin Kamiński dają sobie radę w Europie, a przecież o swoje w Southampton walczy też Jan Bednarek. 21-latek gra w silniejszym klubie od innych wychowanków akademii Lecha Poznań, dlatego jego ścieżka dalszego rozwoju za granicą wygląda trochę inaczej. Wspominając o wychowankach nie można również zapomnieć o Bartoszu Salamonie, który swego czasu wyjechał z juniorów Lecha Poznań do Włoch, gdzie gra od kilku lat w miarę regularnie dostając swego czasu powołania do reprezentacji Polski.

Choć akademia Lecha Poznań rozwija się mocno dopiero od kilku lat, to już widoczne są owoce jej funkcjonowania. Jest grupa piłkarzy, która przynosi chlubę naszemu klubowi w silniejszych ligach, a do tego przyniosła mu zysk na poziomie prawie 50 milionów złotych. To oczywiście nie koniec, bowiem aktualnie doskonałe oceny zbiera Robert Gumny, który jest już 4 obrońcą będącym w tej chwili najbliżej zagranicznego transferu z racji regularnych występów w pierwszej drużynie Kolejorza. Po Gumnym w kolejce są następni. Paweł Tomczyk może wrócić do Lecha Poznań już tej zimy. Na swoją szansę czeka też Tymoteusz Puchacz, który najpierw ma być wypożyczony. Już wczoraj na ławce rezerwowych zasiadł za to Jakub Moder na którego z czasem trenerzy również będą chcieli postawić.

Ścieżka rozwoju dla młodych piłkarzy jest w Lechu Poznań bardzo jasna i czytelna. Kto zaufa w plan klubu dla wychowanków ten ma szanse pójść w ślady Bednarka, Kędziory, Kownackiego czy Kamińskiego, który z 2. Bundesligi awansował wiosną do Bundesligi. Mimo funkcjonowania profesjonalnej akademii we Wronkach oraz w Popowie dopiero od paru lat już teraz Lech Poznań skleciłby skład, który na papierze powinien dać radę w Ekstraklasie. Akademia Lecha Poznań to nie tylko Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Marcin Kamiński, Robert Gumny, Dawid Kownacki, Paweł Tomczyk, Karol Linetty. To też wspomniany Bartosz Salamon, wypożyczony do I-ligi bramkarz Mateusz Lis, Szymon Drewniak z Cracovii Kraków, Mateusz Możdżeń z Korony Kielce, Kamil Drygas z Pogoni Szczecin, Michał Jakóbowski z Bytovii Bytów czy Kamil Jóźwiak, który przynajmniej na ten moment jest bliżej odejścia z Kolejorza niż pozostania przy Bułgarskiej.

Lech Poznań ma własną strategię, która jest realizowana i ewidentnie sprawdza się. Klub ma również pomysł na wykorzystanie swoich wychowanków także w przyszłości. – „Naszym celem jest realizacja efektu tzw. „zamkniętego koła”. Chcemy, aby nasi wychowankowie odchodzili do europejskich klubów i to jest oczywiste. Ale według naszych planów za kilka lat (na przykład 5-7) chcielibyśmy bardzo, by wracali do Lecha. Wtedy mają być jego liderami, kapitanami i zawodnikami, którzy dają doświadczenie, jakość zachodnich lig i pomagają nam wprowadzać innych młodych piłkarzy. Już Karol Linetty, czy teraz Jan Bednarek i Tomasz Kędziora odchodząc z Lecha musieli mi zadeklarować, że kiedyś tutaj wrócą. Nie w wieku 35-lat tylko w wieku 29-30 po to, aby wtedy móc pociągnąć ten zespół do trofeów.” – powiedział wiceprezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski w materiale z cyklu „Bliżej Klubu” dostępnym -> TUTAJ.

Dzięki ustalonej wcześniej strategii powyżej wymieniony przykładowy skład złożony z wychowanków Lecha Poznań w przyszłości po części może się sprawdzić. Jeśli tylko za kilka lat Tomasz Kędziora, Karol Linetty, Marcin Kamiński czy Dawid Kownacki będą chcieli wrócić do Kolejorza drzwi obiektu przy Bułgarskiej zawsze będą dla nich otwarte. Warto dodać, że akademia Lecha Poznań wychowała też takich zawodników jak Bartosz Bereszyński i Krystian Bielik, jednak obaj z wiadomych względów już tu nie wrócą. Ich zachowanie doprowadziło swego czasu do zmiany strategii. W pierwszym zespole szansę otrzymują nie tylko najlepsi sportowo młodzi piłkarze będący gotowi na debiut, ale również odpowiednio ukształtowani mentalnie dla których Lech Poznań jest czymś więcej niż zwykłym klubem. Wzorem, jak wychowanek powinien traktować klub jest postawa Jana Bednarka, Pawła Tomczyka i Roberta Gumnego, którzy są przede wszystkim kibicami Kolejorza chodzącymi swego czasu do Kotła czy jeżdżącymi na wyjazdy.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 17

  1. Panda1922 napisał(a):

    Mam nadzieje , ze w sprawie Kamila wszystko zakończy się wesołym oberkiem.Chciałbym się też dowiedzieć o co w tej całej sytuacji chodzi.
    Tomek,Karol , Jachu , Dawid i Marcin:-) Jesteśmy z Was dumni!
    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!

  2. El Companero napisał(a):

    ok fajnie, że można zarobić na młodych po parę mln euro od łebka. Ale dajmy im trochę pograć w Lechu ,tak ze 3 -4 lata. Nie musimy sprzedawać 19-20 latka. Lepiej sprzedać 22-23 latka ale najpierw niech przysłuży się klubowi. Problemem prezesów jest zbyt szybkie pozbywanie się zawodników. Wiadomo jak pracują skauci zachodni. Gdy widzą młody potencjał od razu chcą go mieć u siebie, im młodszy tym dla nich lepiej no i taniej go kupią. Ja bym chciał najpierw takich zawodników tutaj ograć a dopiero później sprzedawać. Nie chcę żeby ktoś mówił że taki a taki zawodnik gra w klubie 10 lat (w tym 8 w juniorach i rezerwach) i dlatego moze odejsc. Niech zagra w 1 składzie 4 lata i przysłuży się do sukcesu klubu.

    • Royber napisał(a):

      Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wytłumacz piłkarzowi, że nie jest gotowy na to, żeby iść do lepszej ligi jak oni dają mu taką samą sumę pieniędzy jak w Lechu tylko w euro, a często dużo więcej. Media też robią swoje, jak ktoś zagra parę meczów na w miarę wysokim poziomie to już jest potencjalnym Messim na swojej pozycji. Niestety jeszcze bardzo dużo czasu minie zanim doczekamy się czasu, że nasi piłkarze zrozumieją, że do treningów w klubie trzeba dołożyć dużo pracy od siebie i to nie tylko na murawie. Jeśli w ogóle kiedyś się doczekamy. Wypowiedzi piłkarzy którzy poszli grać do Włoch i innych topowych lig (np. Kownacki) dużo mówi i jakości treningów w polskiej piłce kopanej.
      Najgorsze jest to, że to nie winni są trenerzy, tylko zarządzający polskimi klubami, bo oni pod wpływem kibiców chcą mieć sukcesy sportowe tu i teraz, a tak niestety się nie da.

  3. Royber napisał(a):

    Wkradła się literówka – dużo mówi o jakości treningów

  4. KKS napisał(a):

    Pozostaje trzymac kciuki za Janka Bednarka. Poszedl do najlepszej ligi, bardzo chetnie zobaczylbym go w Premiership!

  5. J5 napisał(a):

    Co by nie mówić, to Linetty, Kownacki i Kędziora te pare lat w Lechu pograli, jedynie Bednarek odszedł po roku. Ale i tak oni wszyscy grali u nas za krótko…

  6. Szafcik napisał(a):

    Caly czas nie rozumiem dlaczego nie chcemy dac kasy Jozwiakowi? Przeciez zagranicznemu szrotowi dajemy to o co chodzi? Znajdziemy mlodego z lepszym potencjalem z innego klubu?

    • lpw napisał(a):

      Nie chodzi o kasę. Jóźwiak dostał dokładnie taką samą propozycję kontraktu jak Gumny, który już podpisał nowy kontrakt. Uważasz, że powinien zarabiać jeszcze więcej?

  7. Panda1922 napisał(a):

    @szafcik. Nie , nie znajdziemy, ale Klub ma pewne standardy i reguły których chce się (MUSI SIĘ!)trzymać. Ścieżka rozwoju itp.
    Nie może być tak , ze po rozegraniu kilku dobrych meczy żąda się kontraktu takiego jakiego Klub jest w stanie zaoferować 26-letniemu mistrzowi Norwegi(i proszę się tu nie doszukiwać ironii czy sarkazmu), manager wyskakuje z taką propozycją ponieważ wie , ze już w tej chwili są kluby zagraniczne które taką kasę lub większą Kamilowi dają i robią to bez żadnego ryzyka. I tutaj powinni zadziałać rodzice i całe otoczenie Kamila. Proszę zwróćcie uwagę na to, ze jak Lech transferuje swoich wychowanków , to ważnym czynnikiem w podejmowaniu decyzji jest perspektywa rozwoju danego piłkarza ! To jest bardzo ważne ! I dla klubu i dla zawodnika. Kamil to sympatyczny chłopak i ma zadatki na świetnego piłkarza , tak naprawdę to od Niego zależy czy UDA MU SIĘ WYBRAĆ WŁAŚCIWĄ DROGĘ:-)
    Ps. Nie siedzę w tym temacie , nie mam żadnych wiadomości których nie ma reszta kibiców , powyższe myśli podpowiedział mi poprostu zdrowy(mam nadzieje) rozsądek. Kamil życzę Co chłopie , żebyś został z nami , poświętował awans do LM:-) i ruszaj w świat!
    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!

    • tomasz1973 napisał(a):

      A ja się do tego dołączam! Mam nadzieję, że każda strona będzie kierować się rozsądkiem z pożytkiem dla wszystkich!

  8. siwus89 napisał(a):

    Ilu było takich co przeceniali swoje umiejętności i zmiast ciężko pracować i czekać na swoją szansę,odeszła z Lecha,by później przepaść gdzieś w 2 czy 3 lidze? Dla tych młodych chłopaków,Bednarek powinien być najlepszym przykładem,że warto jednak poczekać,a efekty przyjdą na pewno. Przecież niedawno Janek ledwo łapał się do składu w Łęcznej,a za chwilę od niego zaczęło się ustalanie składu w Lechu,i był jednym z najlepszych stoperów w naszej lidze.

  9. Pozn napisał(a):

    Niesamowite jak potoczyła się historia jozwiaka w Lechu! Ale jak ktoś zaczyna wymyślać i kombinować tak to się konczy

  10. tomasz1973 napisał(a):

    Mam wrażenie, że ten tekst powstał ze względu na dyskusję jaka została wywołała wczoraj w śmietniku po opisanych przeze mnie „informacjach stadionowych”. Fajnie, że jest coraz więcej zawodników, którymi możemy sie pochwalić w Europie, jednocześnie musimy być świadomi tego, że „produkcja” we Wronkach i Popowie idzie na dużą skalę i miejsc dla wszystkich po prostu nie ma i nie będzie, a więc naturalnie zawsze w takich sytuacjach, ze względu na ambicje poszczególnych zawodników/rodziców/menagerów pojawią się kwasy. I tu jest najważniejsza rola klubu, musi tak wyłowić największe talenty, aby te nie odpłynęły bez gry dla Lecha i bez pieniędzy ( dużych, nie mówię o jakiejś rekompensacie) dla Lecha. Dlatego uważam, że nie można się twardo trzymać obranej „ścieżki”, czasami wyjątek można zrobić, oczywiście nie dając podstaw dla „buntu na pokładzie”.
    Niestety w stwierdzenie Rutkowskiego, że: „Już Karol Linetty, czy teraz Jan Bednarek i Tomasz Kędziora odchodząc z Lecha musieli mi zadeklarować, że kiedyś tutaj wrócą. Nie w wieku 35-lat tylko w wieku 29-30 po to, aby wtedy móc pociągnąć ten zespół do trofeów.”, po prostu nie wierzę. Gdyby to było powiedziane, że na zakończenie kariery, to ok, ale w wieku 29 lat, to jeżeli będą podstawowymi piłkarzami na zachodzie, to oni nie będą chcieli z nich odejść, a Lecha nie będzie stać na takie same pensje jakie dostają w przeciętnych klubach z Europy.
    Niestety ale to mrzonka i kolejne fajne hasełko p. Rutkowskiego, podobne do „idziemy na majstra” i „mocni razem”.
    Wygląda na to, że przydałby się nam jakiś satelitarny klub na poziomie I ligi, albo chociażby awans rezerw do II ligi, szkoda, że klub nie chce raz postawić właśnie na taki ruch, wzmocnić rezerwy i doprowadzić do awansu, a po nim grać na takiej samej zasadzie jak teraz, czyli tylko wychowankami. W II lidze po awansie będzie łatwiej się utrzymać, bo zawsze trafia się tam jakiś zespół z problemami, niż awansować z III ligi, bo…zawsze znajdzie się tam chociaż jeden zespół z ambicjami na awans.

    • przem37 napisał(a):

      Prlbl3m polega na tym że 2 liga to pierwszy szczebel rozgrywek ogólnopolskich bez sponsora tytularnego. Pewne koszty są o wiele wyzsze.

  11. stowoda napisał(a):

    Liczba trenujących młodych piłkarzy w klubie spora.
    Generalnie realne wprowadzanie 1-2 w sezonie do drużyny. Tak się robi w Europie w przyzwoitych klubach. Czyli na teraz : Guma, Józiu ewentualnie PAWKA od zimy. W lecie następnych 1-2 młodych pllkarzy. To realne i dobre dla naszego Lecha. Nie wymyślajmy że w pierwszej 11-ce będzie 5-7 wychowanków, to bajki z mchu i paproci i rozwiązanie nierealne.
    Jak popatrzycie na taki RB Lipsk ( młoda drużyna średnia 24,4) to większość młodych graczy KUPIENI z innych klubów za dużą kasę !
    Rozwiązaniem 2 liga lub jak piszecie klub 1 ligi zaprzyjaźniony z Lechem (Podbeskidzie?).

  12. inowroclawianin napisał(a):

    Możemy być dumni z naszych wychowanków. Jednocześnie zaniepokojeni ich szybkim uciekaniem za granicę. Klub powinien budować drużynę w oparciu o wychowanków, tym czasem tak nie jest. Bynajmniej na tą chwilę. Mam nadzieję, że Gumny tu dłużej pogra i to na wysokim poziomie, że pociągnie ten zespół na wyższy poziom i po trofea. Liczyłem na Jozwiaka, ale coś nie wygląda to najlepiej. Pewnie ma złych doradców, którzy mieszają mu w głowie, wielka szkoda i dla niego i dla klubu. Cały czas czekam na poważną szansę dla Modera, który ponoć świetnie gra. Czekam też na Puchacza i oczywiście na Tomczyka który robi ciągle postępy. Zimą musi tu wrócić, tu nie ma kim grać niestety. Wyniki pierwszej drużyny nie zachwycają delikatnie mówiąc. Nadzieja w młodzieży. Młodzieży ambitnej, glodnej sukcesów. Co do samej akademii, liczę na dalszy rozwój i rozbudowę w szerokim tego słowa znaczeniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.