O minus więcej

Piątkowy mecz z Wisłą Kraków pod względem emocji znów stał na bardzo wysokim poziomie. Mimo bramki dla Kolejorza w 94 minucie kolejne spotkanie w wykonaniu Lecha Poznań zakończyło się niedosytem, choć na murawie gospodarze mieli wszelkie sportowe argumenty, żeby wygrać nawet mimo wyniku 0:1 po 8 minutach gry.


Lech Poznań stracił na własne życzenie 2 punkty już po raz 3 z rzędu i to mimo bardzo dobrej optycznej gry. Jakościowo było dużo gorzej, dlatego w spotkaniu z Wisłą Kraków więcej było minusów. Największym jest oczywiście strata 2 oczek. Kolejorz nie wygrał już 3 z rzędu meczu, dlatego trudno po końcowym gwizdku było myśleć o utrzymaniu pozycji lidera LOTTO Ekstraklasy. Kolejorz fatalnie rozpoczął ten mecz. Chyba nikt nie spodziewał się, że po tygodniu pracy, przed tyloma ludźmi na trybunach można grać tak mizernie przez pół godziny.

Wisła od początku zaatakowała, zdobyła bramkę, jednak to nie rozjuszyło Lecha. Poznaniacy mieli wielkie problemy z utrzymaniem się przy piłce i złapaniem kontroli nad meczem. Rotacja w której Maciej Makuszewski miał się zamieniać pozycjami z Darko Jevticiem nie do końca funkcjonowała. W środku panował chaos, słabo funkcjonował pressing i odbiór piłki. Dopiero po 30 minucie Lech Poznań zaczął grać swoje. Pod każdym względem dominował nad Wisłą Kraków, jednak był nieskuteczny.

Kolejorz stworzył sobie najwięcej sytuacji w tym sezonie ligowym. Miał 26 strzałów, ale tylko 9 celnych. O ile w pierwszej odsłonie uderzenia lechitów bronił jeszcze Michał Buchalik, to po przerwie strzały poznaniaków najczęściej nieznacznie mijały jego bramkę. Wielkim minusem była też gra zmienników. Nenad Bjelica postąpił ciekawie, wprowadził Denissa Rakelsa za Lasse Nielsena wpuszczając jeszcze w końcówce dwóch ofensywnych piłkarzy, a konkretnie Niklasa Barkrotha i Mihaia Raduta. Ta dwójka nic ciekawego nie wniosła do gry. Z kolei Rakels zmarnował 2 doskonałe okazje. 1 uderzając prawą nogą na pustą bramkę obok słupka i 2 głową. Z obu okazji powinien paść gol, który nie padł, dlatego zmiany można uznać za mało efektywne.

Poza 4 minusami były także 3 plusy. Od 35 minuty na boisku istniał tylko Lech. Optycznie fajnie wyglądał atak pozycyjny prowadzony wieloma zawodnikami z wykorzystaniem bocznych obrońców, którzy tak naprawdę pełnili rolę bocznych pomocników spychając skrzydłowych do środka. Lech ciekawie rozprowadzał akcje, grał szybko, wielu piłkarzy brało na siebie ciężar rozgrywania piłki, zawodnicy wykonali wiele dośrodkowań, a ich gra była po prostu przyjemna dla oka. W poczynaniach głównie drugiej linii było widać spory ofensywny potencjał, który cały czas nie jest wykorzystywany we właściwy sposób.

Ostatnim, budującym plusem wlewającym trochę nadziei jest to w jaki sposób Kolejorz dążył do zdobycia choćby gola. Remis 1:1 tak naprawdę niewiele nam dawał, jednak jeśli nie umie się wygrać trzeba chociaż zremisować. Nawet po odgwizdanym spalonym w 88 minucie lechici nie załamali się. Cały czas konsekwentnie przez całą drugą połowę grali do końca, biegali, walczyli i ugrali ten 1 punkt. Wisła absolutnie nie zasłużyła w Poznaniu na zwycięstwo, natomiast Kolejorz grał szarpiąc do ostatnich sekund jakby od tego meczu zależał tytuł Mistrza Polski. Ambicja połączona z determinacją to spory plus.


Plusy meczu z Wisłą 1:1

– Gra w każdej formacji od 35 do 94 minuty
– Atak pozycyjny wieloma zawodnikami
– Dążenie do strzelenia bramki za wszelką cenę

Minusy meczu z Wisłą 1:1

– Fatalna gra w każdej formacji do około 35 minuty
– Przerażająca nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Lechią 3:3

– Remis mimo przegrywania
– Gra w ataku pozycyjnym w II połowie
– Walka o wygraną do samego końca

Minusy meczu z Lechia 3:3

– Dwa stracone punkty
– Katastrofalna gra obrony po stałych fragmentach
– Problemy w ataku pozycyjnym do około 35 minuty

Plusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Agresywny pressing i odbiór w I połowie
– Dobre przygotowanie taktyczne do meczu w I połowie
– Stałe fragmenty gry przez cały mecz
– Łatwość w stwarzaniu sytuacji

Minusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Słabsza gra z każdą kolejną minutą
– Nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Legią 3:0

– Pogrom 3:0 i odskoczenie w tabeli na 5 punktów
– Pełna dominacja od 1 do 90 minuty
– Liczba stworzonych sytuacji z kontry i z ataku pozycyjnego
– Indywidualna postawa wszystkich zawodników
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Agresywny odbiór piłki i pressing

Minusy meczu z Legią 3:0

brak

Plusy meczu ze Śląskiem 0:2

brak

Minusy meczu ze Śląskiem 0:2

– Kolejna porażka w ważnym meczu
– Zachowanie trenera i nietrafione zmiany
– Słaba gra od 20 minuty zarówno w defensywie jak i ofensywie
– Kompletny chaos taktyczny

Plusy meczu z Koroną 1:0

– Zwycięstwo i lider
– Kolejny mecz bez porażki i 3 na 0 z tyłu
– Indywidualna postawa Matusa Putnockiego

Minusy meczu z Koroną 1:0

– Słaba gra w ataku pozycyjnym i z kontry
– Brak boiskowej kontrolni

Plusy meczu z Pogonią 0:0

– Utrzymanie pozycji lidera

Minusy meczu z Pogonią 0:0

– Brak chęci wygrania i odegrania się za sierpniową kompromitację
– Fatalna gra w ofensywie
– Słabe przygotowanie motoryczne i mentalne
– Zaprzepaszczona szansa na odskoczenie reszcie stawki

Plusy meczu z Arką 3:0

– Pewne zwycięstwo i pozycja lidera
– Boiskowa kontrola przez cały mecz
– Gra po czerwonej kartce
– Ofensywne stałe fragmenty gry

Minusy meczu z Arką 3:0

– Indywidualna postawa Macieja Gajosa

Plusy meczu z Termaliką 3:1

– Pewne zwycięstwo i 3 punkty
– Luz w ofensywie przy prowadzeniu 1:0
– Gra skrzydłowych
– Udane zmiany
– Indywidualna postawa Roberta Gumnego

Minusy meczu z Termaliką 3:1

– Słaba gra do 35 minuty
– Mikro-urazy

Plusy meczu z Zagłębiem 1:1

brak

Minusy meczu z Zagłębiem 1:1

– Strata 2 punktów
– Remis mimo prowadzenia 1:0
– Brak sił w końcówce
– Optycznie słaba gra

Plusy meczu z Pogonią 0:3

brak

Minusy meczu z Pogonią 0:3

– Kompromitująca porażka
– Niska determinacja piłkarzy
– Odpuszczony środek pola
– Fatalnie spisujący się Jasmin Burić
– Brak reakcji trenera na wydarzenia boiskowe

Plusy meczu z Cracovią 2:0

– Ważna wygrana na trudnym terenie
– Trafiony skład
– Błysk zmienników
– Skuteczność Gytkjaera

Minusy meczu z Cracovią 2:0

– Niewykorzystana szansa Denissa Rakelsa i Nickiego Bille Nielsena

Plusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Niespodziewana walka do końca
– Łatwość w kreowaniu sytuacji

Minusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Odpadnięcie z rywalem będącym jak najbardziej do przejścia
– Wielka nieskuteczność
– Gra w obronie i brak koncentracji

Plusy meczu z Piastem 5:1

– Pewne zwycięstwo
– Gra skrzydłami
– Bramki i asysta nowych piłkarzy
– Dążenie do jak najwyższej wygranej

Minusy meczu z Piastem 5:1

– Optycznie słaba gra do 40 minuty
– Znowu nieskuteczność

Plusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Gra w obronie
– Optycznie dobry mecz
– Spora szansa na awans

Minusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Zbyt duży respekt do przeciwnika
– Nieskuteczność

Plusy meczu z Wisłą P. 0:1

brak

Minusy meczu z Wisłą P. 0:1

– Porażka po fatalnej grze
– Brak dynamiki i pomysłu na ataki
– Głupota Tetteha
– Niskie zaangażowanie

Plusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Pewna wygrana i awans
– Wysoka determinacja drużyny
– Gra w defensywie
– Coraz lepiej wyglądające zgranie i atak pozycyjny

Minusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Nieskuteczność
– Uraz Jevticia

Plusy meczu z Sandecją 0:0

– Wysoka determinacja drużyny
– Gra skrzydłowych

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Remis jak porażka
– Nieskuteczność
– Słaba gra w środku pola
– Wolny atak pozycyjny

Plusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Gra do końca
– Strzelenie dwóch bramek w kwadrans

Minusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Nieskuteczność
– Słabe przygotowanie taktyczne
– Fatalna postawa obrony
– Stałe fragmenty

Plusy meczu z FK Pelister 3:0

– Kolejne zwycięstwo i przypieczętowany pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Świetne zmiany
– Doskonałe wejście Makuszewskiego

Minusy meczu z FK Pelister 3:0

– Defensywne stałe fragmenty gry
– Brak koncentracji w defensywie

Plusy meczu z FK Pelister 4:0

– Pewne zwycięstwo i pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty
– Efektywność Situma
– Dobra gra skrzydłami

Minusy meczu z FK Pelister 4:0

– Defensywne stałe fragmenty
– Mniej efektywna gra od 60 minuty

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. KOLEJORZ76 napisał(a):

    Nie ma co narzekać chłopaki walczyli dali z siebie wszystko zabrakło szczęścia jakości w wykończeniu akcji ale walki i ambicji nie brakowało dlatego chłopakom należy się szacun i na nastepnym meczu licze na przynajmniej taką frekwencje jak na milicyjnych. Kolejorz to My kibole do zobaczenia na nastepnym meczu. Hej Lech!!!

  2. SŁAWEK napisał(a):

    Szczęście to można mieć w lotto , naszym kopaczą brakuje umiejętnośći . To są słabi piłkarze i tyle . Sprowadzili tonę złomu więc czego oczekiwać .

  3. Panda1922 napisał(a):

    Jest mi szkoda tych trzech punktów , ale Lech grający w każdym meczu tak jak w piątek wygra E-klasę w cuglach. Do meczu z kurwiszonem jedynym spotkaniem do którego nie można było się doczepic były mecze z Utrechtem , ewentualnie pojedynek z Piastem. Reszta to mniejsze lub większe dno , a przypominam , ze była seria 5?meczów gdzie piłkarze nasi musieli spojrzeć w górę , aby to dno zobaczyć. Nenad ewidentnie coś spaprał przygotowując drużynę latem, w meczach o których pisałem wyżej na grę Lecha nie dało się patrzeć!! W piątek , w momencie jak Carlitos ośmieszył na prawej flance 3 Lechitow pomyślałem sobie „kurwa znowu to samo!!! , na Lecha wystarczy mocniej tupnąć nogą i nie wiedzą OCB!”
    Ale okazało się zupełnie inaczej , Lech od 30 minuty byl zespołem w którym obowiazywało hasło jeden za wszystkich , wszyscy za jednego.Lech był zespołem który dochodził do KAŻDEJ bezpańskiej piłki. Lech był zespołem który miał wuchte przechwytów , w tym część tej wuchty było na połowie Wisły.
    Lech stosował atak pozycyjny w kilku wariantach , Lech dobrze grał z kontry , Lech zagrał świetny mecz!
    Tylko , ze od 30 minuty , a do tego był nieskuteczny jak Korwin-Mikke:-(
    Widzę olbrzymi postęp , jeszcze pare tygodni temu obawiałem się , ze szatnia buntuje się przeciwko Trenerowi , albo coś takiego. Od 4 meczy widać , ze drużyna jest monolitem , ze gra sprawia im radość , ze umieją i chcą grać w pilkę. Jeżeli Lech nie skończy tego roku na 1miejscu to strata do lidera będzie minimalna, a wiadomo , ze WIELKI KOLEJORZ KKS zawsze lepiej gra na wiosnę. Przerwa zimowa jest długa , trzeba pożegnać kilku Panów , przywitać dwóch + Pawka i Rogne. Jeżeli ta dwójka to będą piłkarze do pierwszego składu to musi być Ok. Ostatnia sprawa: Nenad Bielica wydaje mi się być inteligentnym facetem , jednym z jej przejawów jest uczenie się na własnych błędach i nie popełnianie ich dwukrotnie. Tak jak już wspomniałem , przygotowania do obecnej rundy zostały zawalone , wiec na wiosnę już powinno być wszystko cacy.
    Jestem pełen optymizmu.
    TYLKO O WYŁĄCZNIE LP!!!

  4. adamoss napisał(a):

    @Panda22 tez jestem pelen optymizmu jak i Ty. Tak walecznego Leszka nie widzialem juz dawno. Wydaje mi sie nawet ze ‚przebili’ mecz z Utrechtem. LECH BEDZIE MIAL MAJSTRA w tym sezonie! Wisla nie istniala. Ten ich gol to byl fuks , Carlitos pokazal jedna moze dwie dobre kiwki i tyle. To jak chlopaki zbierali pilki, jak jezdzili na tylkach jak walecznie sie wspierali to serducho rosnie. Mialem wrazenie ze w drugiej polowie graja ekipy z roznych lig. Jesli w Zabrzu bedzie takie zaangazowanie to juz mi Gornik nie straszny – bramki przyjda, w piatek Wisla wygrala na loterii 1 punkt bo mogl byc pogrom.. Przy tej sile fizycznej jaka Leszek pokazal to zabiegaja szczonkow z Zabrza – to bedze mega zajebisty mecz. W gore serca !

  5. Oleg napisał(a):

    Błąd Bjelica jest taki że wystawia Jevticia na skrzydło niepotrzebnie, mamy Barhorta, Radut, Rakels i dużo tracimy na tym. Taka walka musi być Zabrzu i tylko zwycięstwo musi być. Zimą trzeba niektórymi grajkami się pożegnać i sprowadzić napastnika, zmienika za Jevticia, na pozycję 8

  6. sas napisał(a):

    W sierpniu pisaliśmy żejak będziemy grali jak z Utrechtem to rozwalimy ligę no i zagraliśmy następny mecz ponad dwa miesiące później i ponownie nie wygrywając. Pytanie teraz czy my byliśmy tak mocni czy Wisła tak słaba bo teraz nie wiem. Jestem ciekawy jak będzie wyglądać to w meczu z Górnikiem bo z takim rywalem grającym bezkompromisowy i szybki futbol gra nam się najciężej.

  7. Tomek27 napisał(a):

    Juz sam nie wiem jak to wszystko oceniać . Z jednej strony znowu nas sędzia oszukał , z drugiej strony wszyscy po meczu z lechia , łącznie z bjelica krzyczeli ze VAr za długo trwa i ze na alibi dla sędziów , to teraz tego nie było , a sam bjelica z 4 razy wyskakiwał do sędziów z tekstem – gdzie jest VAr ? Prawda jest taka ze przy tylu akcjach powinnismy ten mecz wygrać i mieć gdzieś ten cały VAr

  8. stary kibic napisał(a):

    Dokładnie, jak strzelimy kilka bramek to żaden var nas nie dotknie, a jak nie mamy skuteczności to jest wojna o var.

  9. pyra fan kks z breslau napisał(a):

    gowno prawda ten smieszny wynalazek jakim jest var jest typowa manipula i tyle dla mnie powinien zostac wycofany juz po rundzie jesiennej a tak bedzie sie to gowmo ciagnelo do samego konca i zobaczycie i dymu bedzie po ostatnim meczu na koniec sezonu

  10. wienio napisał(a):

    to nie var jest winny, tylko drukarze – Musiał, Stefański czy Gil.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.