Na chłodno: Nierówno

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Cotygodniowe „Na chłodno” fajnie byłoby zacząć jakimś innym tematem najlepiej niezwiązanym z meczem. Niestety przez małą liczbę spotkań i to tylko w weekendy nic interesującego co by Was zaciekawiło nie ma w klubie miejsca. Nikomu nie jest łatwo pisać po 3 z rzędu meczu bez zwycięstwa po którym Lech stracił pozycję lidera. Już po końcowym gwizdku sędziego można było nerwowo patrzeć na tabelę zastanawiając się, kto nas wyprzedzi? Nie było opcji zachowania 1. miejsca tracąc po raz 3 rzędu punkty w podobny sposób i na własne życzenie. Patrząc po komentarzach wielu z Was było bardzo rozczarowanych. Nawet nie tyle co z gry, a z wyniku z którego mało kto się cieszy i to nawet mimo imponującego dążenia do zdobycia wyrównującej bramki, która pozwoliła nam chociaż nie przegrać. Niestety po raz 3 z rzędu Lech Poznań nie umiał rozegrać dwóch takich samych połówek. Po meczu z Legią Warszawa w którym funkcjonowało wszystko od 1 do 90 minuty zespół stracił aż 6 punktów na własne życzenie.

Jagiellonia – dobra I połowa, słaba II połowa
Lechia – słaba I połowa, dobra II połowa
Wisła – słaba I połowa do 35 minuty, dobra II połowa

Brak stabilności w grze + indywidualne błędy obrony (głównie Lasse Nielsena) doprowadziły tego co się ostatnio stało. Rozczarowanie w komentarzach jest bardzo duże, a złość kibiców niewiele mniejsza. Nie potrafimy grać równo, popełniamy proste błędy w obronie, a przy tym jesteśmy wciąż nieskuteczni. Przez nieskuteczność Lech nie zdobył Pucharu Polski, nie przeszedł Utrechtu, a w piątek nie wygrał ze słabą Wisłą, która poza przypadkową akcją w 8 minucie nie pokazała kompletnie nic. W dodatku cały czas poznaniakom zdarzają się słabe minuty podobne do tych co w spotkaniu z Wisłą Płock, Śląskiem Wrocław, Pogonią Szczecin (w 2 meczach) czy nawet z Koroną, która dziś w Gdańsku pokazała, jak gra się skutecznie. W pierwszej połowie oddała 5 celnych strzałów po których zdobyła 4 gole. Lech w piątek miał 26 uderzeń, 9 celnych i ledwo zremisował. Chyba nikt nie uważa, że Korona ma lepszych piłkarzy od Lecha? Skuteczność szwankuje u nas od dawna. Nawet kiedy Marcin Robak grał w ataku nie zawsze udawało się wygrywać. Gdzie są efekty pracy trenera, który sam tak dużo mówi o konieczności ciężkiej pracy? Od blisko miesiąca Lech zmaga się z podobnymi problemami, których nie potrafi rozwiązać grając bardzo nierówno. We wrześniu był problem w ataku pozycyjnym i spokój z obroną. Teraz w październiku gorzej grała defensywa, zespół prezentował się lepiej w ataku pozycyjnym, ale za to był nieskuteczny.

Kolejną sprawą są błędy sędziów. Były zapytania, dlaczego nie reagujemy? Po tylu latach przyszło przywyknąć. Kiedy wiosną 2015 roku widziało się 97 minutę pamiętnego meczu Jagiellonii należało się przygotować na różne inne cyrki, które w tej lidze wciąż będą miały miejsce. Takie rzeczy jak brak karnego po faulu na Gytkjaerze w Gdańsku czy brak karnego po faulu na Makuszewskim w Wiśle to normalka w przypadku Lecha. Nikt nam nic nie da.

null

Nenad Bjelica ma słuszne pretensje do sędziów, do systemu VAR, jego zachowanie takie jak na powyższym screenie jest w pełni zrozumiałe (szacun za okazywania prawdziwych sportowych emocji), jednak on sam też musi przywyknąć do tego, że pracuje w Lechu i system VAR, którzy obsługują ci sami od lat sędziowie jemu oraz nam nie pomoże. To całe zbędne w naszej lidze urządzenie może co jedynie dać Lechowi nieistotnego karnego przykładowo w jakimś meczu w którym będziemy prowadzić 2:0. Podsumowując: Bjelica ma rację, Lech został skrzywdzony w 2 ostatnich kolejkach tylko to pokazuje, że trzeba być naprawdę dobrym, być lepszym od innych i być mocnym, by zdobyć Mistrzostwo Polski. Tylko poprawa elementów, które ostatnio funkcjonowały słabo pozwoli nam odzyskać 1. miejsce w tabeli.

Zmieniając temat. W sprawie Kamila Jóźwiaka przez miesiąc nic się nie zmieniło. Lech się nie zgodzi na takie warunki. Kwota odstępnego + gwarantowane liczby występów są nie do zaakceptowania. Gdyby Lech zgodził się na takie warunki, których nie ma żaden inny zawodnik reszta młodych piłkarzy czy nawet podstawowi gracze również chcieliby mieć takie dziwne zapisy. Nie można się uginać przed obcymi w Lechu menagerami. Lech już nieraz pokazał, że zgodzi się na transfer nawet za mniejszą sumę do klubu, który wybierze sobie dany piłkarz. Najwidoczniej ktoś tu nie ma ochoty przejść drogi Bednarka, Kędziory, Linettego czy Kownackiego, dlatego zimą ma wolną drogę jeżeli nie zaakceptuje warunków naszego klubu.

Odchodząc od tej sprawy. Głównymi tematami w których najchętniej dyskutujecie są tematy czysto pomeczowe w tym raporty z meczów, analizy pomeczowe i plusy+minusy. Przez to myślimy nad jeszcze jednym dodatkowym i stałym cyklem materiałów, który byłby tu zawsze we wtorki po każdym ligowym spotkaniu Lecha Poznań. Być może szczegóły ogłosimy za tydzień, a nowy cykl wprowadzimy jeszcze tej jesieni. Padło również kilka pomysłów, by wrócić do oceniania zawodników za pomocą krótkiego opisu ich gry. Raczej do tego nie wrócimy, jednak chętnie rozważymy cykl w którym to ktoś z Was, głównie z grupy stałych użytkowników będzie przedstawiał swoje oceny. Można zrobić tak, że co kolejkę swoje oceny w odpowiednim miejscu zaprezentuje ktoś inny. Jeszcze nad pomyślimy. Póki co do przeczytania za tydzień.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 69

  1. siwus89 napisał(a):

    W meczu z Jagiellonią,gdzie straciliśmy dwa punkty w ostatnich minutach można było uznać za wypadek przy pracy. Z Lechią natomiast na siłe można było też jeszcze znaleźć wytłumaczenie. Jest 35 minuta,przegrywamy 1:0,wykorzystane dwie zmiany spowodowane kontuzjami,dziwne decyzje sędziego. Piątkowego meczu jednak nic nie jest w stanie tłumaczyć.Wisła przyjechała osłabiona,m.in bez Brożka czy Małeckiego,którzy często potrafili napsuć nam krwii. Po drugie nie ważne jakie decyzje podjął Stefański,to mieliśmy tyle sytuacji że powinniśmy wygrać ten mecz. Oczywiście trzeba pochwalić drużynę za walkę,że w końcu strata bramki nie oznacza porażki,jednak samymi remisami mistrzostwa nie zdobędziemy. Miesiąc temu mieliśmy pięć punktów przewagi nad naszym głównym rywalem,a dzisiaj tracimy do nich punkt.Bjelica wpływu na sędziów nie ma żadnego,ale na poprawe skuteczności już tak i na tym przede wszystkim powinien się skupić. Probierz walczy tyle lat i ta walka idzie w odwrotnym kierunku.

  2. Raul napisał(a):

    Każdy uważający się za kibica Lecha a krytykujący słowa Bjelicy powinien dostać bana a później rozpędzić się z barana w ścianę, bo tych bzdur się już czytać nie da. Nareszcie mamy trenera z jajami, który mówi to co myśli, nie boi się powiedzieć że sędzia poleciał w ch*ja w danym meczu, wytyka inteligentnie błędy VAR, zamiata podłogę takimi śmiesznymi typami jak Żyżyński, a znajdzie się jakiś malkontent który stwierdzi że Nenad powinien po każdym wydrukowanym meczu przepraszać i brać winę na siebie że nie strzeliliśmy 10 bramek bo przecież wtedy drukowanie nic by nie dało. To jest absurd biorąc pod uwagę to jak w każdym sezonie legła jest ciągnięta za uszy, niby każdy widzi a jak zobaczy i wypowie się na ten temat trener to wielki skandal. Krytykujcie go, zwolnijcie najlepiej a później zatrudnijcie Urbana albo Skorżę i niech circus trwa dalej.

    • anonimus napisał(a):

      to że Bjelica w zakresie var ma rację nie zmienia postaci rzeczy że Lech gra nierówno i jest bardzo nieskuteczny. Tyle razy się pisze i mówi że Nielsenowie są kiepscy i co? grają dalej. Ile sytuacji musi mieć Gytkjaer żeby strzelić gola?? przecież to napastnik który przyszedł jako gwiazda która miała rozwalać tą ligę??? Jak cwiczą ustwienia że Jaga strzela gola w ostatnich minutach o czym wszyscy wiedzą a Tetteh tradycyjnie ma to gdzieś?? nie wolno varem przysłaniać problemów związanych z grą poszczegolnych pilkarzy bo na to składa się wynik zespołu. Jevtic indywidualnym błyskiem nie załatwi każdego meczu.To co się podoba to te dobre połowy Lecha ale czy to nie za mało??

    • rakuda napisał(a):

      To jest zajebista argumentacja. Bjelica ma rację co do VARu, ale Gytkjaer gra słabo. Co ma piernik do wiatraka? Komentarz powyżej był na temat tego, że kilku dziwnym typom nie podoba się, że Bjelica mówi co myśli na temat VARu i sędziowania, i nie przytakuje takim cwelom jak „żelek” i nie przeprasza, że żyje za każdym razem kiedy pokazują go w telewizji. A ty na to, że Gytkjaer nie umie strzelać, no kurwa.

    • WW napisał(a):

      Raul,zgadzam się w 100%,a jeszcze chcę dodać krytykom,że do Gytkjaera jest dogrywanych mało piłek,a jak już to nie takie jak powinny.Powiela się błędy z dogrywaniem do Kownasia.Następnie ataki na Rudego.Nie jest on zaawansowany technicznie,ale chęci gry nie można mu odmówić.Co do bramki Wisły.Ilu przeciwników miał pilnować?Co robił w tym czasie defensywny i inni?Trochę sobie jaja robicie.

    • anonimus napisał(a):

      rakuda i raul macie rację

  3. torreador napisał(a):

    Jeśli chodzi o naszą nierówną formę to powtórzę coś o czym już pisałem. Zostały zaburzone przygotowania do sezonu. Po wyczerpującym (fizycznie i psychicznie) sezonie, zaledwie dwutygodniowy reset.Potem zaledwie dwa tygodnie przygotowań, zarówno na tzw. krótki start bo natychmiast trzeba było się spiąć w pucharach, jak i grę długoterminową do grudnia, na planowanych trzech frontach. Przedsięwzięcie trudne dla trenerów znacznie bardziej doświadczonych niż Bjelica. Nenad, jak widać też nie podołał. Udało się chłopaków spiąć na puchary i nieźle to wyglądało (Utrecht), ale się szybko skończyło. Teraz trzeba poczekać na przygotowania zimowe. I tak, jak na wariactwa przed sezonem, miejsce w lidze bardzo przyzwoite. Trzeba oczywiście pamiętać, że mamy do czynienia z mega słabą ligą i przy tak słabej grze możemy się cieszyć z czołówki.
    Co do VARa, to zaczynam się go trochę obawiać. Mam bowiem wrażenie, że zaczyna on zdejmować odpowiedzialność z sędziów prowadzących (było to widać w przypadku Musiała). W każdej nawet super przejrzystej sytuacji, nie będę gwizdał, w razie czego chłopaki z VARa dadzą sygnał. Jak dadzą ( Rudy z Lechią), to karny, jak nie dadzą ( Gytjaer z Lechią) to nie karnego, ja nie widziałem więc jestem czysty. Przecież mamy VAR!
    Wydaje mi się, że zaczyna się rodzić nowa patologia. Dużą władzę ma gość z gwizdkiem, a jeszcze większą ten przy ekranie VARa

    • Mary napisał(a):

      Marciniak SYGNALIZOWAŁ karnego na Duńczyku, Musial nie zagwizdał.

    • rakuda napisał(a):

      Czy to jest jakieś oficjalne info @Mary? bo jeśli to prawda to Musiał do końca sezonu powinien sędziować co najwyżej naszym rezerwom…

    • Mary napisał(a):

      rakuda Powiedział to Bjelica (nie wiem skąd wiedział), potwierdzają dziennikarze i jest taki długi wywiad z szefem od projektu VAR z PZPN na portalu, którego kibol z IV zabrania czytać.
      Gadają czy sędzia var nie wychodzi czasem przed szereg. „Mieliśmy dwie takie sytuacje, druga była Tomka Musiała z Szymonem, faul w polu karnym, gdy Szymon zasugerował by coś ocenić, ale Tomek powiedział gramy dalej.”
      Przypadek? Nie sądzę :)
      (Pierwsza sytuacja dotyczyła Kwiatkowskiego i Stefańskiego)

  4. SŁAWEK napisał(a):

    Bjelica niech zajmie się trenowaniem piłkarzy i ustalaniem taktyki na mecze , to może wtedy piłkarzyki bedą trafiać z 2 metrów do bramki . Na razie nic się nie zmieniło , jak Bjelica nie potrafił wygrywać z czołówka tak nie potrafi ( jedna wygrana z legią tego nie zmienia )

  5. Grimmy napisał(a):

    Co do VARu (a raczej tego jak jest używany) najlepiej oddaje wpis jednego z użytkowników portalu „Weszło”. „W kilku ostatnich meczach Lecha Var praktycznie wyłącznie był użyty przeciwko niemu (jeden wyjątek to czerwień dla Lechii ale to było tak ewidentne że taki wałek by nie przeszedł). Lech strzela gola – Var szuka czy prawidłowo. Rywal leży w polu karnym Var analizuje czy można zagwizdac. Rywal strzela gola czy zawodnik Lecha pada w polu karnym to Var milczy. Z Lechia i Wisła powinno być po 1 ewidentnym karny dla Lecha.” Idealnie oddaje moje odczucia co do tego, jak ten system jest używany.

    • Grimmy napisał(a):

      Patrząc się na to, jak wyglądały nasze ostatnie mecze, mam wrażenie, że w meczach musimy mierzyć się nie tylko z przeciwnikiem, ale i z VARem…

  6. John napisał(a):

    Nierówno i właśnie przez tą nierówną grę, tą kończącą się rundę trzeba uznać za mocno przeciętną albo nawet słabą.Niestety ale na 14 spotkań tylko 6 zwycięstw,tyle co Korona czy Wisła Płock ,jak na Lecha za mało.Wyniki takie sobie,sama gra nie rzuca na kolana w wielu meczach.
    Beniaminek który cudem awansował do ekstraklasy ,lideruje.
    Dużo rzeczy wymaga poprawy.

  7. babol napisał(a):

    Grimmy

    Święta prawda, bez VARU były wałki, a teraz co mamy? Miała być sprawiedliwość, a jest jeszcze większa niesprawiedliwość. Owszem można powiedzieć kto nam bronił atakować czy wykorzystać inne sytuacje, ale co ma piernik do wiatraka? Jest faul, to trzeba podjąć decyzję. My nie dyskutujemy o tzw. stykówkach czy delikatnych klepnięciach, ale o faulach gdzie nasi piłkarze byli szybsi i wygrali pozycję w mniej lub bardziej widoczny sposób.

  8. mr_unknown napisał(a):

    Gdzie są efekty pracy trenera? No pewnie, rolą Bjelicy jest nauczyć piłkarzy wykorzystywać 100% sytuacje. Nie pracował z Gytkjaerem i dlatego ten kopie się po czole. No litości naprawdę

  9. tylkoLech napisał(a):

    Gytkjaer nie jest zły, ale musi dostawać piłki po ziemi. Kompletnie nie nadaje się do górnych piłek.
    Poza tym Augustyn w Gdańsku pokazał, że można go bezkarnie taranowac w polu karnym i nic. Głowacki skorzystał z podpowiedzi i zrobił to samo. Dwa karne potwierdzone przez pana Sławka. Możemy się spodziewać, że teraz przejedzie się po nim jakiś obrońca Górnika i znów będzie ok.
    Jasne, że błędy sędziów nie zwalniają Lecha z dobrej i skutecznej gry, ale mimo wieloletnich doświadczeń, trudno się z tym pogodzić.

    • Mary napisał(a):

      Górnik już o tym wie. Sami wycięli bezkarnie obrońcę Sandecji w sobotę. Przećwiczyli też jak przerwać kontratak łapą. Przygotowani na Lecha są. Tylko na koszulki muszą uważać, bo wtedy sędzia po 5 minutach karnego odgwiżdże :)

  10. leszek napisał(a):

    L. Nielsen, Vujadinowic, chyba też juz Tetteh, chyba Rakels, Barkroth, De Marco, chyba Dilaver, Gytkjaer, Radut i N.B. Nilsen no i niestety Jóźwiak natychmiast wypad z Lecha. Trzeba stopera dobrego prowadzącego pomocnika i dwóch napastników to najpilniejsze. Tylko to powinny być znaczące wzmocnienia a nie jakieś tam uzupełnienia składu. Przestańmy powtarzać za Bjelicą zastępny temat varu. Będzie skuteczność i gra na poziomie to sędzia i var ległej nie pomoże.

    • Biniu napisał(a):

      @leszek uwierz mi – nie ma tak dobrej gry której drukowaniem upierdolic się nie da. Kto grał choć w okręgówie ten wie co sędzia może z meczem zrobić. Pozostaje wierzyć ,że z tym VARem to tylko przypadki (oby). Ale na VAR wpływu nie mają wiec niech robią to co mogą aby grać z każdym meczem lepiej. Wierzę że ustabilizują grę na poziomie z np. z drugiej połowy z gts. Że skończą się z przestoje i nieskuteczność. Po przebudowie każda drużyna potrzebuje czasu (Lech rzeczywiście coś dużo) i jestem przekonany ,ze jak zatrybi to (mimo 97 minuty pamiętnego meczu i VAR) rozjedziemy to towarzystwo.

    • ROCKY napisał(a):

      Niezbyt mądry wpis…

    • WW napisał(a):

      to zwalnianie zawodników jest trochę niepoważne.Odszukaj gdzieś w necie debiut Jana Tomaszewskiego w kadrze i jakie bramki w nim wpuścił.Śmiech na sali.Z czasem chyba było lepiej?Robaka też niektórzy zwalniali.Co do meczu z Lechią to powiem Wam taką anegdotkę.Moja żona,która absolutnie nie interesuje si piłką,chwilę ze mną oglądała ten mecz.Nagle mówi:co naszych tak kopią?W tę stronę gwiżdże,w drugą nic.Cuś w tym musiało być:)

  11. andi napisał(a):

    leszek 11 wymieniłeś do zwolnienia…to kto ma ągrać…juniorzy, zrobić nowy zaciąg i wiosnę ich zgrywawać??? Zastanówcię się co piszecie.

  12. Jack napisał(a):

    W tym sezonie legia jest słaba jak dawno nie była. W warszawce poczuli że bez pomocy sędziów może być lipa.Zgadzam się z autorem artykułu że zawsze sędziowie nie byli przychylni Lechowi teraz to jednak znacznie się nasiliło.Dlatego wydaje mi się że właśnie teraz przydało by się jak największe wsparcie dla trenera zarówno od nas kiboli jak i zarządu.

  13. LTSK napisał(a):

    W piątek zostaliśmy ewidentnie przekręceniu , obawiam się że VAR ma zagVARantować tirówce MP,to nie przypadek,że nasilenie błędów sędziowskich nastąpiło po naszej wygranej z CWKSem.Po prostu widząc stratę punktową i swoją opłakaną formę bali się ,że Kolejorz im odskoczy i jak widać zadziałali skutecznie.Pytanie jest kogo VAR skrzywdzi w Zabrzu czy Górnika lidera tabeli bo przecież prasa już rozpływa się ,że legła jest blisko coraz bliżej czy znowu nas bo jesteśmy ich głównym rywalem do tytułu,a może po słusznej i dosadnej krytyce przez naszego trenera odpuszczą nam na kilka meczy by załatwić Lecha w decydującym momencie sezonu.Dlatego oprócz Bjelicy stanowisko powinien zabrać klub , sponsorzy i dziennikarze przychylni Lechowi,którzy rozpisują się o nieskuteczności piłkarzy takie mecze się zdarzają to jest sport natomiast działania sędziów to skandal i rożbój w biały dzień.

    • Pierre the Leash napisał(a):

      Ja rozumiem zlosc, ale popatrz ile karnych miala Legia a ile Lech w ostatnich 3 sezonach, a potem wez rozbieg. ….

  14. oko napisał(a):

    Zastanawiałem się jak expert Sławek wytłuamaczy prawidłową bramkę. Się okazało że Dilaver stał na lini strzału gdzie oczywistością jest że stał poza strzałem bo nie przeskakiwał piłki i jak to expert stwierdził zrobił ruch do piłki no i jak juz takie kłamstwo przechodzi bo widać jak byk że odsuwa nogę od piłki, a nikt nie reaguje w studio to sprawiedliwości się nie doczekamy w C+. Jedno przyznał, że 2 karne nam się należały, jeden na Makuszewskim, ale na nim się nie gwiżdże ponoć, a drugi na Gytkjaerze. Zastanawiam się po co jest ten VAR skoro dwa karne są nie odgwizdane tzn, że ci sędziowie powinni być na długo zawieszeni za przewalanie meczy. Mysląłem że ten VAR bedzie sprawiedliwością a teraz juz widzę, że zamiast jednego sędziego Lech bedzie musiał się mierzyć z dwójką nieucziwych sędziów szukających haków. Jedyna metodą będzie wygrywać po 5:0 by sędziowie nie mogli przewalić meczu. Trzeba się juz pogodzić, że kurwa będzie mistrzem bo u nich VAR działa doskonale jak widać w meczu z Wisła redukuje karne do zera. Okropne czasy się porobiły mogą cię okraść w świetle kilkunastu kamer i nic nie możesz zrobić, fryzjer był by z nich dumny o takim systemie mógł tylko pomarzyć.

  15. Paweł68 napisał(a):

    Też wiem że nas var oszukał w ostatnich meczach a nawet przypomnijcie sobie jak był karny ze Śląskiem gdzie ciota kosecka rozłożyła nogi po dotknięciu palcem.Ale nie chcę pisać już o var bo nic nie zmienimy i nie pomożemy tak już to będzie działać!Chciałem tylko napisać ,że już od finałuPP2017 nasi zawodnicy nie będę wymieniał z nazwisk mają np.10m do bramki i mają lewą prawą stronę bramki a oni co robią w bramkarza trafiają ktòry stoi na środku.Takich sytuacji było od maja niezliczona ilość np.Utrecht czy teraz Wisła…A więc wsiąść się za treningi strzeleckie i włączać myślenie to może w końcu zaczniemy wygrywać przekonująco i żadne k…nie będą mieć pretekstu żeby nas przekręcić.Nenad niepotrzebnie się nakręca!

  16. Paweł68 napisał(a):

    Dzisiaj Koronka pokazała jak się goli frajerstwo!

  17. ANVIL napisał(a):

    Musimy zdać sobie sprawę,że przez VAR będą teraz mogli robić jeszcze większe przekręty!
    Do tej pory jeżeli powiedzmy był faul w polu karnym,to sędzia,albo tego po prostu nie zauważył(i nie odgwizdał karnego),albo nie chciał widzieć…(i też karnego nie odgwizdał).
    A teraz jeżeli będą chcieli(ci z VARu)sędziowie udupić jakąś drużynę,to:
    1.Jeżeli sędzia nie zauważy przypadkowo faulu w polu karnym,to zaraz jemu to przekażą i karny będzie.
    2.Jeżeli sędzia faul zauważy(ale np.nie będzie pewien) i zapyta tych z VARu ,to oni powiedzą,że… faulu nie było.I chociaż sędzia by się skłaniał ku podyktowaniu jedenastki,to jej nie podyktuje,bo 3 oszustów powie,że NIE i koniec.No bo nie może podważyć decyzji trzech ludzi gapiących się w monitory.
    Zależy tylko jaka drużyna jest do wycięcia…I wówczas mogą manipulować dowolnie w jedną lub w drugą stronę…rozumiecie?

  18. Mary napisał(a):

    Lech to drużyna ekstraklasowa, a nie szkółka dla piłkarzy. Na naukę to chyba już za późno. Jak ktoś w wieku 24 i więcej nie umie grać, to raczej już się tego nie nauczy. Trzeba takich w Lechu nie zatrudniać. Bjelica powinnien ustawić naszych panów do pionu. Przypomnieć, że mecz to 90 minut a nie 45 czy mniej i może trening strzelecki zrobić albo co? Sparing z jakąś b-klasą w przerwie na reprę, żeby nauczyli się trafiać w bramkę? Taktyka na Lecha prosta jest – szybko coś strzelić i nie pozwolić mu się rozkręcić. Albo przeczekać, jak I połowkę gra dobrze, to w drugiej odpuści. Jak trzeba wycinać równo z trawą, żaden sędzia nie zagwiżdże karnego. Nasz napastnik może i kiepski ale 3 razy w ostatnich 2 meczach go wycięli, a gdyby faul nie było i strzeliłby te trzy bramki co byśmy wtedy pisali?
    Trzy mecze 14 kolejki i cztery niepodyktowane karne. Na stadionach VAR, sędzia może sobie wte i wewte oglądać powtórki, poprosić o podpowiedzi. I wszyscy nad ewidentnymi błędami przechodzą do porządku dziennego. Nikt nawet nie udaje, nie mówi: no trzeba coś z tym zrobić, popracujemy nad tym, przeszkolimy sędziów czy inne blebleble… Nie, to Bjelica zwariował i sam sobie winny. Skumulowany atak na trenera a niektórzy kibice Lecha przyklaskują.
    Bo po co te karne i tak by do bramki nie trafili. Zlikwidujmy może ten przepis i problem z głowy (a nie, karne potrzebne żeby jakby co podyktować je przeciw Lechowi)

  19. 07 napisał(a):

    Możecie pisać co chcecie, a to przygotowania, a to zbyt szybkie rozpoczęcie, a to Bielica, a to var,…. fakty są takie, że Lech nie wygrał z różnych powodów od 3 spotkań. Co prawda nie przegraliśmy, ale wszyscy oczekiwali innych wyników. W 4 spotkaniach do zgarnięcia było 12 punktów, a my mamy 3 i jeszcze jedno spotkanie na obcym boisku. Panowie – koniec żartów. Pisałem wcześniej – mecz z Legią nas uśpił. Aby wygrać tą ligę musimy w każdym meczu być skoncentrowani na maxa i pokazać w pełni potencjał tego zespołu. Na dziś zespół ciągnie Jevtić, Trałka i Gajos ,Gumny ma dobrą rundę, a reszta, albo gra w kratkę, albo uzupełnia 11.

  20. Jack napisał(a):

    To co uważasz że sędziowie mają prawo nas jawnie oszukiwać ? Bo mi się wydaje że nawet jak byśmy nie grali nic to przepisy są równe dla wszystkich.Bratanek Bońka, syn Listkiewicza kto to ruszy a gdzie sędziowie z Wielkopolski.

    • slavo1 napisał(a):

      Nie potrafię zrozumieć zasady : „musi być sędzia z Wielkopolski”… to co – ma sędziować „pod” Lecha? Przeciw innym? Sędzia ma być dobry, robić najmniejszą możliwą ilość błędów, a jak ju z popełni to powinien go skorygować VAR. I zwisa mi czy jest z Pścimia Mniejszego czy z Żoliborza.

    • Michu73 napisał(a):

      Slavo, jak nie rozumiesz tego ze bylibyśmy w lepszej sytuacji, gdyby na poziomie ekstraklasy byli tez sędziowie z Poznania to sorry, ale nie ma o czym gadać.

  21. Lechia z wyspy napisał(a):

    Do oko.
    Pełne poparcie za to co piszesz.Podpisuje się obiema rękoma pod twoim komentarzem.Juz wcześniej pisałem że ten cały Var to jeden wałek który tylko umozliwia sędziom manipulowanie wynikami meczów w zależności jakimi wynikami zakończyły się mecze wcześniej już rozegrane.
    Jedyną metodą jest poprawa skuteczności przez Lecha i wyraźne zwycięstwa jak to było niedawno,seriami po 3-0.Wtedy ten Var nam nie zaszkodzi jak to miało miejsce w meczu z klozetowa.
    A dla zarządu info żeby zacząć rozglądać się za nowymi graczami i to z naszej ligi a nie z zagranicy bo widać gołym okiem że jest w naszej lidze sporo zawodników którzy wnoszą sporo jakości w swoich zespołach.Kasa musi się na te transfery znaleźć bo inaczej o MP możemy zapomnieć.
    Żeby mieć wyniki trzeba zainwestowac w to co wszyscy widzą w polskiej lidze a nie brać kupę szortu z niewiadomo skąd.
    HEEJ LEECH!!!

    • urwis napisał(a):

      I nie wyjeżdżaj z tej wyspy.To raz , a dwa, że Lech musi sam się złapać za jaja. Szukamy winnych , a tu , jak ktoś napisał powyżej, trzeba tylko strzelić w bramkę

  22. Pawelinho napisał(a):

    Chimeryczność oraz brak skuteczności tak można w skrócie opisać ostatnie mecze Kolejorza. Owszem można napisać, że sędziowie sędziują wybiórczo? Tylko nie wiele to da dopóki centrala siedzi w w-wie i będzie robić wszystko, aby wspierać jedyny słuszny klub ze stolicy. Daleki jest od paranoi, a tym bardziej teorii spiskowych. Owszem sędziowie mylą się nawet z VARem (nie od razu Kraków zbudowano) trzeba poczekać chociaż i tak uważam sam pomysł za bardzo dobry to jednak w obecnej formie nie jest to system przejrzysty wystarczy obejrzeć nie tylko mecze w polskiej lidze, aby dostrzec problem odpowiedzialności sędziów VAR za mecz podobnie jak sędziów, którzy prowadzą ten bo jak na razie VAR jest świetnym alibi dla niektórych sędziów, którzy tak jak Aytekin (Dortmund – Lipsk) czy Musiał (Lechia – Lech) wyrywkowo stosują to narzędzie, a moim zdaniem w każdej spornej sytuacji w polu karnym powinna być analiza VAR podobnie jak sytuacja, gdzie sędzia nie ma pewności czy kontakt był jak np karny koseckiej w meczu Śląska z Lechem czy nie dawno brak karnego za podobny faul na Makuszewskim. Podsumowując VAR nie jest problemem tylko jego zasady oraz ludzie, którzy ten VAR obsługują bo samo narzędzie w sobie w mojej przy dłuższej perspektywie mam taką nadzieje, że wyeliminuje m.in symulantów oraz niezrozumiałe decyzje arbitrów, którzy zamiast być sprawiedliwi chcą być koniecznie gwiazdami widowiska, a tak być nie powinno w futbolu.

  23. Dan napisał(a):

    Ten cały śmieszny var powinien działać mniej więcej jak w śiatkówce. Czyli nie żaden sędzia ocenia czy użyć go ale np. trenerzy na mecz mają dwie szanse, kiedy zgłaszają technicznemu chęć sprawdzenia spornej sytuacji. Sędzia przerywa grę, sprawdza i orzeka w jedną albo w drugą stronę. To co piszę na bank nie wyeliminuje kręcenia lodów podczas meczu ale chociaż zmniejszy ilość sytuacji, gdzie var jest różnie interpretowany w zależności jaka drużyna gra ( mam nadzieję, że każdy wie o kogo mi chodzi i na jaką korzyść są interpretacje tego systemu) Pozdro

  24. Bart napisał(a):

    Jasne, sędziowie nas ostatnio przekręcili, ale to Lech ma wygrywać mecze i Lech sam jest sobie winny że pogubił punkty. Kto w meczu z Lechią kazał Nielsenowi szarpać za koszulkę tego portugalskiego lalusia? Kto przy samobóju Dilavera kazał Putnockiemu bezsensownie wychodzić z bramki? Dlaczego w meczu z Wisłą nie potrafili trafić do bramki stwarzając tyle sytuacji? Ktoś im kazał pudłować? Powiedzmy jasno: Lech zremisował te mecze nie przez sędziów, tylko dlatego że cały czas gra źle, chimerycznie, nierówno. Ostatni dobrze grający Lech to ten z wczesnej wiosny i formuły 3:0. Nie obwiniajmy sedziow

    • WW napisał(a):

      Bart ja uważam,że nie powinno się rękoma nawet dotykać przeciwnika bo to jest piłka nożna,ale do takich sytuacji doprowadzili panowie sędziowie pozwalając tak grać.I jeszcze głupie tłumaczenia,walka o pozycję,gdyby sędzia miał gwizdać to przy każdym rzucie rożnym by tak było.Niechby na początku tak było,ale z czasem zawodnicy by się nauczyli grać fair.

  25. MaPA napisał(a):

    Jak to jest że w lidze pod względem strzelonych goli jesteśmy na drugim miejscu po Górniku Zabrze a mimo to wkurza nas nasza indolencja strzelecka?Myślę że byłoby lepiej gdybyśmy mieli zawodnika w pomocy który potrafi celnie i nietuzinkowo podać piłkę napastnikowi.Co do VAR to zgadzam się z tymi którzy możliwość wyjaśnienia spornej sytuacji pozostawili by trenerom.Ilość tych sprawdzeń to sprawa do dyskusji i nie powinno być tego zbyt dużo.Myślę że 2-3 sytuacje dla każdej z drużyn.Trenerzy obu drużyn powinni mieć możliwość w obecności sędziego obejrzenia spornego faktu na ekranie.Sędziowie nie powinnni samodzielnie lub za namową obsługi systemu używać go.Do tego system powinien być ,jeśli już, w każdym spotkaniu ligowym.

    • tomek27 napisał(a):

      Przeciez mamy dokładnie takiego zawodnika w pomocy – nazywa się Jevtic . Co do var i możliwości przez trenera brania kilku powtorek , wyobrazasz sobie ,ze mamy 6 dodtakowych przerw w meczu po 2-3 min ? Poza tym prowadziłoby to do patologii,ze w 90 min trener ,który nie wykorzystal swoich varow ,brał by je w byle sytuacji ,by grac na czas majac korzysty wynik

  26. Bart napisał(a):

    Nie obwiniajmy sędziów za własną niepełnosprawność*

    • ANVIL napisał(a):

      Jedno z drugim nie ma nic do rzeczy.
      Ma być po prostu uczciwe sędziowanie i tyle.

    • Bart napisał(a):

      Jasne że ma być, ale niestety po zeszłorocznym przekręcie z metrowym spalonym i wybronieniu/nieukaraniu Malarza ja już nie wierzę w uczciwe sędziowanie w tej lidze.

      Lech natomiast ma przede wszystkim patrzeć na siebie i dobrze grać w piłkę. Stać nas na zdecydowanie lepszą grę. W drużynie drzemie ogromny potencjał. Zacznijmy wreszcie go wykorzystywać.

  27. LechFan17 napisał(a):

    Jesteśmy frajerami. Legia grała gówno, była w kryzysie i już jest przed nami. Ta liga jest beznadziejnie nieprzewidywalna i gdybyśmy mieli trochę oliwy we łbie już dawno bylibyśmy liderem z przynajmniej sześcioma punktami przewagi nad resztą. To mnie najbardziej wkurza. Nie powinniśmy tak frajersko gubić cennych punktów. Zastanawialiśmy się jak oceniać remis z Lechią. Jak? Tragicznie. Korona im dała 4 do przerwy, a my graliśmy jak równy z równym. Wiele trzeba jeszcze poprawić.

  28. Bogumił Żatecki napisał(a):

    Żeby tylko Bjelica nie uwierzył w to, że on wszystko robi cacy, Kolejorz grał ślicznie i wspaniale, a tylko wprowadzenie VAR’u staje na przeszkodzie do liderowania. Kurna, mieliśmy wszystko idealnie od początku ligi: zapaść głównych rywali, łatwy na wstępie terminarz pozwalający wypracować przewagę, a znów to samo… Będziemy gonić ultrasłabą Legię ;/. W naszą propagandę mają wierzyć inni, ale nie my, więc może lepiej skupmy się na grze w piłkę przez cały mecz, a nie liczenie alternatywnych karnych – to nam nigdy nie wychodziło na dobre… Pozdrawiam!

  29. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Drodzy kibice… na temat VAR i sędziowania powiedziane zostało już wszytko nie będę nic dodawał. Staram się zauważyć inną kwestię tzw. Słabej ligi …
    Liga jest taka jaką była od kilku lat ani słabsza ani mocniejsza po prostu przeciętna. Różnicą zasadzniczą w tym sezonie jest brak podziału punktów po 30 kolejkach. Dlatego nie ma już łatwiejszych meczy… każdy się spina na każdego na potęgę aby wejść do górnej 8 bo to gwarantuje spokój. Słabsza postawa Śląska Wrocław i Lechi Gdańsk sprawiła że mamy dwa extra miejsca w górnej 8.
    Kryzys w Legii i niefrasobliwość Lecha dodatkowo przykłady takich drużyn jak Korona, Sandecja, itp że nie trzeba mieć ultra super składu i można coś ugrać. Wszytkie te współczynniki połączone razem dają nam taką wypadkową że już nikt się nie boi i nie czuje respektu kiedy jedzie na mecz z Lechem. Wystarczy mocno pobiegać pokopać po kostkach jakaś bramka na aferę i do przodu. W Polsce nie ma kultury gry w piłkę jest kopanina i nie tylko sędziowie nie bronią piłkarzy którzy grają technicznie sami piłkarze siebie na wzjamen nie szanują. Dwa lata temu było gadanie spoko gramy tylko o 1.5 pukntu bo potem wszytko się podzieli przypadek Podbeskidzia i jego spadek zmienił puknt widzenia. Rok temu było już trudniej i każdy się spinał na górną 8 nikt nikomu nie odpuszczał i stąd ta cudowna pogoń Ległej i mistrzostwo bo reszta traciła punkty po równo a nie dlatego że legła była super team. W tym roku jest jeszcze trudniej ze względu na brak podziału punktów i każdy zespół się spina jesze mocniej bo jeden mały punkt może decydować o być albo nie być.

    • tomek27 napisał(a):

      Ja się jednak nie zgodzę . Liga jest z roku na rok coraz slabsza. Przykładem mogą być puchary , zadnej druzyny w grupie , odpadamy z zespołami z Mołdawii ,Azerbejdzanu , Kazachstanu oraz przeciętnymi ekipami z Holandii i Danii, a przecież to tez sa slabe federacje, odpowiednio 11 i 17 w rankingu . Poza tym , rok temu tez się każdy sprezal ,żeby się dostać do osemki , może poza Legia i Lechem ,reszta walczyla . Kolejna sprawa , to gwiazdy w czołowych ekipach,pilkarze którzy robai roznice – Lech – Jevtic i to tyle , Legia – hmmm moze Guereiro czy jak on tam i to tyle .

    • anonimus napisał(a):

      Tomek gwiazd jest więcej w Lechu Makuszewski, w Wiśle Carlitos, w Górniku Angulo i Kurzawa, w Śląsku stary dobry Robak. doceniajmy to co mamy w polskiej lidze.

  30. Wesoły Romek napisał(a):

    W pewnym momencie tęczowi mieli Vadisa, Radovicia, Prijovicia, Giulierhme i Nikolicia. To był mocny skład na szczęście się rozpadł. Tym bardziej nie rozumiem czemu nas dogonili.

  31. urwis napisał(a):

    Też nie wiem. Normalnie nie chcę wierzyć , że ten parking podziałał. Przecież w większości są z Zachodu.

  32. Byly napisał(a):

    Z „marciniakami” zawsze nierówno.

  33. vip napisał(a):

    dokladnie …to w jakiej my jestesmy formie ze ultra slaba legia jest juz przed nami…proponuje trenerowi zabrac sie za nasze gwiazdy…bo zaraz wyjdzie ze przez var nie wygrywamy…nie wygrywamy bo gramy albo 1 albo 2 polowe jako tako…do roboty !

  34. Bronks napisał(a):

    Bjelica kopnie baner reklamowy, pokłóci się z dziennikarzami z Wa-wy, opierdoli sędziego i już wszyscy „kochają” Nenada. Swój chłop super trenera mamy, każdy kto na niego narzeka to wróg Kolejorza. Pamietam podobne teksty dotyczące Vojo Ubiparipa, który całował herb Lecha i dobrze gadał po polsku. Pytam czy te elementy świadczą o ich fachowości. Vojo aktualnie dogorywa w Bośni bo nawet w Łęcznej sobie nie poradził a co będzie robił Nenad jak opuści Kolejorza? Osiągnięć to on wielkich nie ma i raczej mieć nie będzie. Taka jest smutna prawda. Minął ponad rok jego pracy i facet nie zbudował zespołu. Jemu jak tej przysłowiowej baletnicy cały czas coś przeszkadza A to kontuzje, a to szatnia rozrabia, krótki okres przygotowania do sezonu, potrzeba zgrania drużyny a teraz jeszcze VAR. wszystko przeciw trenerowi który obiecał Lecha walczącego przez 90 minut, agresywnego, grającego do przodu W domysle Lecha zwycięskiego. A co mamy ? Lecha rozchwianego, sinusoidalnego bez własnego stylu. Większość meczu toczymy w stylu Bakero – Rumakowym. Umiejętność presingu zerowa tak samo jak umiejetność wychodzenia spod presingu Skuteczność tragiczna, rozegranie śmiech na sali a bez Darko to wręcz tragedia. Celny przerzut piłki na 30 m to abstrakcja a zwłaszcza w wykonaniu naszych stoperów czy defensywnych pomocników. Jedyny plus to gra obronna i bramkarz. To naprawdę mało jak na ponad rok pracy z zespołem mającym europejskie aspiracje Nie wiem jaki wpływ na transfery miał Bjelica ale okazało się, że trafił do nas nie ten format zawodników jaki oczekiwaliśmy Z całego naboru to na dzień dzisiejszy (a minęły 4 miesiące rozgrywek) pokazał coś Situm Tak więc wesoło nie jest i raczej nie będzie Chociaż cuda się zdarzają i tym razem może trafi na Bjelicę

  35. kilo82 napisał(a):

    VAR jak idea jest pewnie słuszna, wystarczy przypomnieć sobie tę słynną bramkę Kłamalajnena z metrowego spalonego. Ale to co dzieje się u w ostatnich kolejkach to faktycznie cyrk, ciężko się nie zgodzić z Bjelicą. Niedługo zawodnicy przestaną cieszyć si w ogóle bo strzelonych bramkach. Kiedyś wystarczyło spojrzeć czy linowy nie pokazuje spalonego i było wiadomo czy jest brama czy nie. Teraz może się okazać, ze 3 minuty wcześniej, w poprzedniej akcji coś było nie tak i zamiast bramki dla jednej drużyny może być karny dla drugiej. No i nie może być tak, że sędzia VAR przekazuje głównemu, że powinien być karny, a ten twierdzi, że według niego nie, ignoruje podpowiedź, nawet nie oglądając powtórki – to jest jakaś parodia.

  36. vip napisał(a):

    bronks..100% racji…dajcie spokoj juz z tym varem bo ktos napisze ze kojarzy sie nazwa z warszawa i wszystko jasne:)…jakie sedziowanie mamy w kraju wiemy od dawna…ale nasza druzyna od roku sie nie rozwija i tu jest problem..

  37. Kibic Lecha napisał(a):

    Zgadzam się wszystkie dłonie na pokład i domagać się zmiany osady sędziowskiej która w biały dzień wypacza wyniki meczów na korzyść Legii.Bo inaczej nie będzie sensu interesować naszą ligą.

    • Pierre the Leash napisał(a):

      Zobacz ile w ostatnich 2 latach gwizdano karnych dla kazdej z tych druzyn.

  38. zibi napisał(a):

    bronks i vip ..wreszcie wpisy prawdziwego problemu popieram

  39. B_c00L napisał(a):

    Nie przesadzacie z tym krytykowaniem trenera? Niektorym (nie wszystkim) tutaj myla sie troszke wplyw Nenada na gre i skutecznosc Lecha. Ja od zawsze wyznaje zasade, ze od pilnowania formy jest pilkarz, nie trener. To pilkarz powinien wiedziec czy potrzebuje zostac po treningu i postrzelac troche. To pilkarz powinien wiedziec czy wartoby bylo zmienic diete, isc na silke itd. To jest jego zycie i jego kariera. Trener moze ustawic zespol, cwiczyc schematy itd ale nie moze za pilkarza ustawic nogi czy glowy bedac 5 metrow od bramki. Postep w grze zespolu w porownaniu z wrzesniem widac spory i za to oceniam Bjelice. Za te 3 ostatnie remisy nie winie trenera tylko sedziow i naszych pilkarzy za indywidualne bledy (w takiej kolejnosci).

    Ktos tu tez zaintonowal spiewke pod tytulem „zle przygotowanie do sezonu”. Skonczmy z tym nonsensem… prosze was. Nie chce powtarzac to co w poprzednim akapicie ale tak jak kazdy z was jest odpowiedzialny za sukces zawodowy tak kazdy pilkarz jest odpowiedzialny za siebie. Jak to jest mozliwe, ze tylko w naszej lidze mowi sie o przygotowaniu do sezonu? Jak to jest, ze Lewandowski czy Ronaldo graja dobrze u kazdego trenera? Bo caly czas pracuja nad soba! Schodzac kilka pieter nizej – dlaczego Linetty gra i strzela w Sampdorii? Nie jest przeciez wirtuozem techniki, posture tez mial watla jeszcze nie tak dawno temu… Postanowil, ze jego cialo i jego gra nalezy i zalezy tylko od niego. To tytan pracy. Prosze was wiec raz jeszcze – nie powielajcie tego bubla o przygotowaniu bo to tak jabyscie dyskutowali o tym, ze sie upiliscie na imprezie bo wam barman za mocne drinki robil podczas gdy tych drinkow wypilscie 15 i przez 3 dni wczesniej nic nie jedliscie.

  40. Pierre the Leash napisał(a):

    Sedziowanie w eklasie to osobny temat, myla sie we wszyskie strony, pewnie, ze taka Jaga za teatrzyki Probierza byla na cenzurowanym. Zgadzam sie tez z tym, ze druzyny z czuba tabeli maja wieksze fory u sedziow niz Piast czy Sandecja lub Wisla Plock. Lecha skaleczyli w 2 ostatnich meczach (mysle, ze gdyby w wozie Var byl ktos inny niz Marciniak to Musial gwizdnolby to wapno, ale Marciniak mial pare dziwnych karnych dla Lecha na sumieniu w zeszlym sezonie ) Legia tez powinna dostac 2 za Dilawera i na Niezgodzie z Wisla z Arka mieli 3 reki + faul na Siemaszce. Mysle, ze kazdy wierzyl, ze Var bedzie lekarstwem na wszystko, nie jest i chyba nigdy nie bedzie (z wyjatkiem sytuacji jak np. przekroczenie linii bramkowej przy strzale )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.