Różne drogi po odejściu

Celem każdego zawodnika grającego w rezerwach Lecha Poznań jest przebicie się do pierwszej drużyny, treningi z pierwszym zespołem, następnie gra w Ekstraklasie, a na końcu osiąganie sukcesów i transfer zagraniczny. Kilku piłkarzy przeszło właśnie taką drogę dzięki której występują teraz w zagranicznych klubach takich jak m.in. Sampdoria Genua, Dynamo Kijów czy Southampton.


Nie każdy młody piłkarz grający w rezerwach przebije się do pierwszego zespołu co jest oczywiste. Nie każdy zrobi też karierę taką jak Karol Linetty czy Dawid Kownacki. Akademia Lecha Poznań szkoli jednak nie tylko piłkarsko. Celem jest m.in. to, by każdy zawodnik, który ją opuści był mądrym człowiekiem i wyniósł z niej wartości, które pomogą mu w życiu. W ostatnich latach było wielu zawodników, którzy opuścili szeregi Lecha Poznań. Część nie gra już zawodowo w piłkę, część tuła się po niższych ligach, a jeszcze inni postawili na studia czy na pracę niż na grę na niższych frontach w naszym kraju.

Rok temu akademię opuścili m.in. Hubert Wolak czy Damian Roszczyk, którzy wybrali studia w USA i grę w amatorskim klubie UTRGV Vaqueros. Ich rówieśnik 21-letni Lucas Guedes grał nie tak dawno w anonimowej portugalskiej drużynie Pevidem. Inny zawodnik drugiej linii Damian Sierant skończył w Jarocie Jarocin, Piotr Rymar w III-ligowym Stilonie Gorzów Wielkopolski, Marcin Gawron w III-ligowej Polonii Warszawa, a Maciej Kwasigroch po odejściu z Wdy Świecie gra teraz jeszcze niżej reprezentując barwy Fali Świekatowo, gdzie stawiał pierwsze kroki w futbolu.

Grę w rezerwach Zagłębia Lubin wybrali nie tak dawno Maciej Spychała, Serafin Szota i Kacper Chodyna. Ostatnia dwójka nie miała perspektyw, by przebić się do pierwszej drużyny Lecha Poznań, dlatego klub ich sprzedał. Jeszcze wcześniej oddał bocznego obrońcę Mateusza Spychałę, który najpierw grał w Radomiaku Radom, a teraz jest piłkarzem Wigier Suwałki (dotąd rozegrał 1 spotkanie). Ani razu w Chrobrym Głogów w bieżących rozgrywkach nie wystąpił jeszcze bramkarz Adam Makuchowski. Kompletnie w II-lidze przepadł zawodnik GKS-u Bełchatów, Kamil Szubertowski (jesienią 4 minuty).

Latem III-ligowe rezerwy Lecha Poznań na III-ligowego Górnika Polkowice zamienił Mateusz Magdziak, który wrócił do swojego byłego klubu. W Kolejorzu nie poszło też Kacperowi Wojdakowi, który swego czasu był uważany za wielki talent, a teraz gra tylko w Świcie Skolwin, który jest liderem grupy w której występuje Lech II Poznań. Do końca nie przepadła przynajmniej gwiazda rezerw, czyli Niklas Zulciak, który dla II-ligowej Wisły Puławy zdobył jesienią 4 gole. Na tym samym froncie, choć w GKS-ie Bełchatów wraz z Szubertowskim od lata gra Patryk Janasik (regularnie). Od czasu do czasu w II-lidze szanse w barwach Gryfu Wejherowo dostaje również Marcin Banaszak.

Swego czasu oficjalnie karierę zakończył Benjamin Bednarz, Grzegorz Rogala przepadł w Błękitnych Stargard, Antonijs Cernomordijs po powrocie na Łotwę gra teraz na Cyprze, Adrian Szady czasem broni dostępu do bramki w Sokole Kleczew, Jakub Zagórski jest w kadrze Puszczy Niepołomice (nie gra), Patryk Wolski, Emil Szczupakowski, Piotr Fontowicz i Krzysztof Gładosz zakończyli kariery, Tomasz Dejewski jakoś radzi sobie w Warcie Poznań, a jeszcze wielu, wielu innych swego czasu utalentowanych piłkarzy gra w piłkę na niższych frontach. Od sezonu 2014/2015 właściwie tylko Robertowi Janickiemu, Michałowi Jakóbowskiemu i Mateuszowi Klichowiczowi udało się zahaczyć w I-lidze, natomiast Maciejowi Dąbrowskiemu wyjechać do szkockiego Hibernianu.

Byłych juniorów Lecha Poznań, którzy skończyli w niższych ligach, porzucili piłkę dla studiów i pracy jest oczywiście dużo więcej. Niektórzy z nich mają w tej chwili 27-28 lat, a nazwiska tych zawodników zapewne nic już kibicom Kolejorza nie mówią. Swego czasu wiele mówiło się oraz pisało o talentach Mateusza Olszaka czy Jakuba Kapsy, jednak ta dwójka ofensywnych graczy nigdy nie umiała ich rozwinąć.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. siwus89 napisał(a):

    Uważam że rezerwy są pod dobrą opieką Djurdevica,i to on pracując z nimi na codzień wie kto jakie ma szansę zaistnieć w pierwszej drużynie,i zrobić karierę. Oczywiście wolałbym żeby zamiast NBN grał Tomczyk,ale Djuka sam mówił nie raz,że jest jeszcze dla niego za wcześnie,i myślę że te wypożyczenie wyjdzie mu tylko na dobre. Grając regularnie w Podbeskidziu nabierze doświadczenia,pewności siebie,nadrobi braki i bardzo możliwe że będziemy mieć z niego pociechę jak z Bednarka czy Gumnego. Nie każdemu jest pisana taka sama droga jak Linettemu czy Kownackiemu,gdzie szybko zabłysneli w pierwszej drużynie. Nie można zapominać że umiejętności to nie wszystko. Kozak też niby wielki talent,ale głowa nie nadążała i tylko udowodnił że z taką mentalnością kompletnie nie pasuje do profilu Akademii. Młodych jest mnóstwo,a miejsc w pierwszym składzie tylko jedenaście i nie da się wszystkich ich zadowolić.

  2. inowroclawianin napisał(a):

    Ten artykuł to idealny przykład co można osiągnąć albo jsk upaść piłkarsko. Jak można wyczytać w artykule, z Lecha można naprawdę wypłynąć na głębokie wody i zrobić wielką karierę, nawet taką jak Lewandowski. Trzeba tylko mieć talent, ciężko pracować i być wytrwałym, konsekwentnym. Z tą mądrością to chyba jednak różnie bywa i akademia nie zawsze ma na to wpływ. Nie wiem jak jest z Kamilem Jozwiakiem, może uda nie tym co trzeba. Myślę, że powinien kierować się przykładami Lewego, Kownasia, Teodorczyka, Linettego itd., czyli zostać u nas na dłużej, pracować i podnosić umiejętności, a kolejne dobre kontrakty i wielkie pieniądze to tylko kwestia czasu jeśli jest się dobrym zawodnikiem. Nie ma co od początku czegokolwiek wymuszać i pchać się do innych klubów. Najlepiej zostać w Lechu.

  3. mroczek napisał(a):

    To jak się mogły potoczyć losy piłkarzy z Akademii, nie zależy tylko od nich samych. Wiele zależy od tego jakimi ludźmi się otaczają i skąd słuchają podpowiedzi jak postępować.
    Przykład Jóźwiaka może tu być takim, decydującą rolę odgrywa manager a sam zawodnik pewnie nie bardzo wie co robić w tym zamieszaniu i kogo słuchać.

  4. milekamps napisał(a):

    Muszą młodzi zdać sobie sprawę z tego że tylko ciężką pracą można coś osiągnąć a nie od razu nastawiać się na kasę jak niektórzy

  5. HejLech napisał(a):

    Redakcjo, jakiś update ws. Kontraktu Jóźwiaka?

  6. Paweł68 napisał(a):

    Korona pokazuje jak się goli frajeròw!A my się męczymy żeby chociaż bramkę strzelić….

  7. Tadeo napisał(a):

    Niech ten artykuł będzie przestrogą dla Jóźwiaka. Uważam że o ile nie zdecyduje się na dalszą grę w Lechu to jego kariera piłkarska może potoczyć się tak jak wielu piłkarzy o których mowa w artykule.

  8. stowoda napisał(a):

    Dobrym przykładem jest np bramkarz Frąckowiak który wg Kotorowskiego ( gdy ten grał) był wielkim talentem. Frąckowiak 23 lata ( jak nie dawno Olaf Kobacki-napastnik) wyjechał do Atalanty Bergamo wróci i… przepadł (jest graczem 1 ligowej Pogoni Siedlce gdzie w zeszłym sezonie zagrał…. 3 mecze).
    Przepadnie pewnie i Sanocki, Kurbiel, pewnie Lis. Szkoda Janickiego, który rokował nawet lepiej niż Linetty.
    Ciekawe jak skończy wypożyczany na maksa ( PGE Bełchatów, Drutex, teraz Haugesund) Serafin. Obawiam się że jak Drewniak, czyli poza Lechem.

  9. Kibic napisał(a):

    Kamil Szubertowski miał dwie poważne kontuzje w tym roku powoli wraca do gry więc spokojnie to jest zawodnik który ma dużą ambicje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.