Podobna sytuacja

W najbliższą sobotę o 20:30 Lech Poznań rozegra kolejny mecz z grupy bardzo ważnych spotkań. Kolejorz jest już po 3 z rzędu pojedynkach z zespołami, które w ubiegłym sezonie zajęły miejsca 1-4 oraz po boju z Wisłą Kraków, którego wynik najbardziej zabolał kibiców Kolejorza. Przed starciem z obecnym liderem sytuacja w drużynie jest podobna aniżeli przed bojem z „Białą Gwiazdą”.


W każdym z 4 minionych meczów Lech Poznań był ekipą lepszą od swojego rywala, ale zanotował tylko 1 zwycięstwo i 3 remisy z rzędu. Optyczna przewaga nie przełożyła się na wygraną w Białymstoku, w Gdańsku oraz w miniony piątek na Bułgarskiej, gdzie Kolejorz stworzył sobie najwięcej sytuacji. Nieskuteczność, proste błędy w obronie, nierówna gra + błędy sędziowskie doprowadziły do utraty przez „niebiesko-białych” pozycji lidera.

Zespół nie wygrał od miesiąca, a w sobotę czeka go wyjazdowy mecz z liderującym i najskuteczniejszym w lidze Górnikiem, który w Zabrzu jeszcze nie przegrał. Sytuacja w poznańskim Lechu jest podobna do tej, która miała miejsce przed meczem z Wisłą Kraków. Żaden z podstawowych piłkarzy nie wypadł ze składu. W dodatku Niklas Barkroth w końcu doczekał się dziecka, zatem wkrótce będzie mógł skupić się już tylko na grze.

Wiele wskazuje na to, że w sobotę Lasse Nielsena zastąpi w składzie Rafał Janicki. 25-latek doznał urazu podczas meczu z Lechią Gdańsk i musiał opuścić plac gry. Znalazł się w kadrze na spotkanie z Wisłą Kraków, jednak trenerzy postanowili nie ryzykować i nie wpuszczać go na boisko. Czas działa na korzyść Janickiego, który w pojedynku z Górnikiem Zabrze będzie mógł zagrać od początku.

W tej chwili największą zagadką jest obsada lewej flanki. Ustawienie w którym Darko Jevtić zmieniał się stronami z Maciejem Makuszewskim w miniony piątek średnio wypaliło i to nawet mimo sporej optycznej przewagi. Z drugiej strony Radosław Majewski był w meczu z Wisłą Kraków jednym z groźniejszych piłkarzy pod bramką rywala notując przy okazji asystę drugiego stopnia przy trafieniu Szwajcara. Niewykluczone jest więc takie same zestawienie linii pomocy w Zabrzu, jak w ostatnim spotkaniu.

W odwodzie zawsze pozostaje czekający na swoją kolejną szansę Mihai Radut, Deniss Rakels a nawet Niklas Barkroth, choć jego pojawienie się na lewej stronie pomocy jest najmniej realne. Ze względu na brak nowego kontraktu na grę nie ma szans Kamil Jóźwiak. Od ostatniego meczu z Wisłą Kraków piłkarze Lecha Poznań odbyli już 3 treningi. W środę z racji dnia Wszystkich Świętych będą mieli wolne. Kolejorz wróci do zajęć w czwartek. Dzień później uda się autokarem na Górny Śląsk.


Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Górnikiem Zabrze na ten moment:

Putnocky – Gumny, Janicki, Dilaver, Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Majewski, Jevtić – Gytkjaer.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 35

  1. Misha napisał(a):

    Majewski najlepszy w meczu z Wisla? Chyba widzialem inny mecz. Przesunalbym Jevtica na 10tke jak w meczu z Legia, a na skrzydle wystawil Barkrotha …

  2. wienio napisał(a):

    Korona pokazała olbrzymią słabość Lechii. Kolejorz tydzień temu męczył się niemiłosiernie, by nie przegrać. Co tu robi 2 Duńczyków, Szwed, Rumun, Argentyńczyk ? Kto i dlaczego wymyśla ten szóstej kategorii szrot ? Kto i dlaczego wyrzuca w błoto pieniądze ? Dlaczego jak trafi się dobry piłkarz, pozwala się trenerowi go niszczyć ? (Rumak Murawskiego, Bielica Robaka). Bielica, jak mawiał K. Górski to dobry trener , tylko wyników nie ma ! Boję się, że już miał nie będzie.

    • Czlo napisał(a):

      Bjelica zniszczył Robaka? To Robak miał problem z tym, że nie grał 100% czasu. Zresztą gdyby był taki skuteczny to strzeliłby parę tych swoich niewykorzystanych setek i mielibyśmy podwójną koronę. Oczywiście, lepiej było zatrzymać karierę Kownackiego po to by Pan Piłkarz grał tyle ile zażąda od trenera. Robak to nie Ronaldo, Messi czy jakiś inny Neymar by miał mieć taki wpływ na trenera by mógł mu dyktować pewne rzeczy, bo nieledwie, że w pojedynkę wygra mecz.

    • robson napisał(a):

      To Robak swoim egoistycznym charakterem niszczył atmosferę w drużynie. Bardzo dobrze, że Bjelica przeciął tego wrzoda i się go pozbył. Żaden piłkarz nie może stawiać się ponad klubem.

    • torreador napisał(a):

      wienio
      Z tym Robakiem to przesadziłeś. Facet ma ego przesłaniające drużynę i Nenad to przeciął. I bardzo dobrze!

    • Biniu napisał(a):

      Bjelica to nie ,że zniszczył Robaka tylko go odbudował po kontuzji i wprowadził do zespołu. Jak się pozbierał to fochy strzelał i odszedł i bardzo dobrze. O Kownackim i atmosferze napisali @czlo i @robson więc nie będę się powtarzał.

    • J5 napisał(a):

      Jaga i Lechia tak bardzo się spięły na Lecha i tyle sił ich to kosztowało, że oba te kluby wysoko przegrały swoje następne mecze po meczach z Kolejorzem. A że Korona to dobry zespół, to wykorzystała bardzo dobrze szansę jaka pojawiła się dla niej po meczu Lecha

    • Klaus napisał(a):

      Dobre

  3. ketjow1978 napisał(a):

    Majewski zagrał słaby mecz, nie tragiczny ale słaby. Podejmował złe wybory, grał pod siebie, strzelał tak, że nawet bramka do rugby mogłaby być za mała. A to, że przypadkowo wyszła mu prawie asysta, brawo tylko to jednak za mało.
    Wiem że to tylko gdybanie, ale uważam, że gdyby Jevtic grał na środku, a na bokach Makuszewski choćby z Rakelsem, wygralibyśmy z Wisłą. No ale tego już nie sprawdzimy. Mam tylko nadzieję że Jevtić tylko na środku trenerze Bjelica, bo Jego gra na boku to dla Nas duża strata

  4. Czlo napisał(a):

    Pod koniec meczu Majewski biegał na skrzydle, nie na środku i stąd też zdobył tą asystę. Więc może i nawet większym wykorzystaniem umiejętności piłkarzy byłby Jevtić na ŚPO i Majewski na skrzydle (jeśli upierać się przy tym Majewskim, zamiast dać poważniejszą szansę Rakelsowi, który ostatnimi meczami pokazał, że zasługuje na to bardziej niż Radut).

    • J5 napisał(a):

      Mnie się wydaje że świeży Rakels byłby świetną opcją na podmęczonego Górnika gdzieś ok 65 minuty. Pewnie Marciniak karnego nie podyktuje ani czerwonej kartki dla Górnika nie pokaże po faulu na Rakelsie, ale może gdzieś Rakels się przedrze, rozepchnie się, kogoś minie, albo dla niepoznaki Marciniak gwizdnie na nim jakiś wolny po którym Jevtić będzie mógł strzelić bądź dośrodkować

  5. torreador napisał(a):

    Niestety należę do tych, których gra Majewskiego w ogóle nie przekonuje. Facet coś tam biega, coś tam podaje coś tam kiwa, ale… Wielu narzeka na Gytkjaera, choć facet przecież nie dostaje podań(poza ostatnim meczem). Czy przypominacie sobie jakiekolwiek podanie otwierające od Majewskiego do Gytkjaera??? A przecież Majewski ku…wa gra na dziesiątce, więc takie podania to jedno z jego podstawowych zadań.

  6. Royber napisał(a):

    Nie sądzisz, że tych wielu ma rację. Gytkjaer może i w Norwegii był królem strzelców, ale w Ekstraklasie radzi sobie słabo. Pomocnicy pewnie mu za bardzo nie pomagają, ale on sam tez nie próbuje sobie pomóc. To miał być niby lis pola karnego, a przy stałych fragmentach go nie widać, nie szuka też wolnych przestrzeni na boisku, nie ułatwia pomocnikom podań. Dobrego napastnika poznaje się po tym, że umie znaleźć się w 100% sytuacjach i je często wykorzystuje. Robak w meczu z Pogonią miał 5 setek, wykorzystał 2. Nigdy nie przepadałem za nim, ale trzeba przyznać, że napastnikiem jak na polskie warunki jest dobrym i takiego nam aktualnie brakuje. Mimo wszystko uważam, że pozbycie się zgniłego jabłka było jak najbardziej prawidłowym ruchem. Z niewolnika nie ma pracownika, ponadto prędzej czy później rozpierniczył by nam szatnie.

  7. paqero napisał(a):

    Jeszcze wierzę w Gytkjaera ale chy ba dopiero na wiosnę, na dzisiaj nie przekonuje, nie wyprzedza obrońców, chowa się za nimi, nie idzie na dobitkę, w meczu z Wisłą Buchalik kilka razy wypluł piłkę przed siebie ale Gytkjaera tam nie było, tak było po strzale Makuszewskiego, a jeszcze bardziej widoczne po strzale Gajosa, gdzie był lepiej ustawiony od obrońcy a dał się zablokować

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Z tym Majewskim to redakcja niezłego psikusa zrobiła, a na poważnie to mam nadzieję że nie zagra przeciw Górnikowi. W środku ma być ponownie Jevtic! A na skrzydło Radut albo Rakels. Szkoda, że nie Jóźwiak. Oby Janicki zagral od początku zamiast Rudego. Czas na wygraną.

  9. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    Rakels powinien dostac szanse od poczatku

  10. SŁAWEK napisał(a):

    Ciekaw czy wy będąc na miejscu Robaka nie bylibyście wkurwieni , gdyby będąc w formie siedzielibyście na ławie a w meczach grało drewno NBN , albo tak jak z Legią , tylko dla marketingu grał Kownacki odbijający się od obrońców ? Obecnie nie mamy napastnika a Marcin strzelił już prawie połowe bramek zdobytych przez wszystkich piłkarzy Kolejorza .

    • fan napisał(a):

      I kolejny broniący syna marnotrawnego. Może przypomnij sobie „skuteczność” Robaczka np. w finale Pucharu Polski. Nadmienię tylko, że wyśmiewany przez ciebie Kownacki strzela dziś bramki Interowi Mediolan, a Robak „tylko” Piastom, Pogoniom czy innym Niecieczom. Bez odbioru.

    • robson napisał(a):

      Problem w tym, że Robak nie był wtedy w formie. Zawalił nam finał PP, a z gry strzelił w rundzie finałowej tylko jedną bramkę. A w meczach z Lechią czy Jagiellonią grał wręcz beznadziejnie, mimo że dostał szansę od pierwszych minut.

  11. Kolejorz z Jarocina napisał(a):

    Gytkjaer to katastrofa, nic nie gra !!! w wyjściowym składzie za niego Rakels, takie rozwiązanie uważam za optymalne. Zdarzało się że Rakels w historii swoich wcześniejszych występów był ustawiany na szpicy, i aktualnie wygląda dużo lepiej niż Gytkjaer. Moim zdaniem to jedyna zmiana która powinna nastąpić w wyjściowym składzie.

  12. Kolejorz z Jarocina napisał(a):

    może nie jedyna zmiana. Jeszcze za Nielsena Janicki jeżeli jest gotowy do gry

  13. Sławek napisał(a):

    Zdecydowanie Rakels za drewnianego duńczyka.

  14. Kolejorz z Jarocina napisał(a):

    Uważam że może tą całą aferę Robak – Bielica można było w odpowiednim momencie inaczej załatwić, i nie podsycać atmosfery. Patrząc na to z perspektywy czasu warto było by załagodzić ten konflikt. Ale już po sprawie, mamy dwóch Duńczyków którzy w aktualnej formie mogą nosić torby ze sprzętem i czyścić buty Robakowi.

    • robson napisał(a):

      Jak załatwić? Obiecać Marcinkowi, że będzie grał w każdym meczu 90 minut? Miał grać w Lechu na specjalnych prawach? Ciekawe co na to powiedzieliby koledzy w szatni. Ani my nie jesteśmy PSG, ani Robak nie jest Neymarem, by spełniać jego zachcianki. Nie chciał u nas grać to niech spada.

  15. tylkoLech napisał(a):

    Można też zastanowić się z perspektywy czasu, czy przez Robaka nie zdobyliśmy Pucharu i mistrzostwa. Facet popsuł atmosferę w drużynie. Koledzy, m.in. Majewski tylko jego widzieli na boisku, Kownacki dla nich nie istniał. Słynny mecz na Lazienkowskiej na wiosnę wyglądał, jak oddany walkowerem, bo Lech w ogóle nie grał. Pan Robak nie dostał w nim pierwszego składu i zaczął wtedy podważać decyzje Bjelicy. Trałka prawdopodobnie stanął w jego obronie, bo w ten telefon w szatni nie do końca wierzę. Był też jeszcze niezadowolony Pawłowski.
    Dobrze, że żadnego z nich nie ma już w Lechu.

    • Biniu napisał(a):

      Robak musi mieć coś z bańka nie tak. Ferment sieje gdzie się tylko da. Teraz podkurwia śledzi ,opowiada jak to był o krok od Szczecina ale coś śledzie się zdecydować nie mogły i poszedł gdzie poszedł. Śledzie mam serdecznie w dupie ale głupi łeb robaka to dosyć dobrze opisuje.

  16. Michu73 napisał(a):

    Już po meczu w Warszawie, kiedy różnie oceniany był wywiad pomeczowy Robaka z dziennikarzami „legła plus”, pisałem ze gość zaczyna robić niepotrzebny ferment i powinien dostać zakaz udzielania wywiadów. Jak widać sytuacja rozwinęła sie w jeszcze gorszym kierunku. Dokładnie tak było, moim zdaniem, jak piszesz.

  17. Scotland napisał(a):

    Panowie Robakowi nie chodziło o granie złapał trochę formy pod okiem Bielicy i wykorzystał zarobienie dodatkowej kasy za przejście a że Lech nie był zainteresowany jego odejściem to trzeba było zprowokować konflikt. Od cała prawda.

  18. sternbek napisał(a):

    Nie ma co pastwic sie juz nad ta cala sytuacja z Robakiem. Swoje nastrzelal I chwala mu za to a co napsul to napsul I za to wylecial. Gytkjaer mysle ze jest bardzo dobrym pilkarzem ale chociaz wyglada jak wiking to dopiero pewnie zauwazyl ze brakuje mu zadziornosci na polska lige. Tu nikt nikogo delikatnie nie przepchnie tylko od razu daje z bara. Przy jego zdolnosciach moim zdaniem predzej czy pozniej zrozumie o co w tym naszym bajorku chodzi I moze jeszcze wystrzeli.

  19. B_c00L napisał(a):

    A mozeby sprobowac Rakelsa na szpicy, Barkrotha na lewej, Jevitica w srodku i Makuszewskiego z prawej? W lidze Hiszpanskiej trojka grajaca z przodu wymienia sie pozycjami bez przerwy wprowadzajac zamieszanie bo nie wiadomo kto kogo ma kryc. Tak moglibysmy grac. Wszyscy trzej sa szybcy i moga zmieniac sie w zaleznosci od sytuacji na boisku. Takie statyczne skrzydlo-napastnik-skrzydlo nie przynosi nam jak na razie punktow. Zwlaszcza, ze Gytkjaer nie jest w najlepszej formie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.