Na chłodno: Gorzej niż w 2012

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Wszyscy widzieli to co się stało się w Zabrzu, dlatego w dzisiejszym „Na chłodno” warto pochylić się nad tym, co jest tego przyczyną? lub chociaż spróbować znaleźć przyczynę tej żenady. Niestety ta jesień wygląda tak jak po części przewidywaliśmy to w sierpniu, kiedy Lech Poznań w ciągu tygodnia odpadł z dwóch frontów. Na nic się to zdało, bowiem mimo 3-4 meczów w ciągu miesiąca zespół Bjelicy nie potrafi ustabilizować swojej gry ani tym bardziej formy, która jest średnia. We wrześniu nieźle funkcjonowała obrona a słabo pomoc. W październiku było na odwrót, natomiast listopad zaczęliśmy od kontynuacji problemów, które nękały drużynę w końcówce października. W Zabrzu widzieliśmy takiego samego Lecha, jak w meczu z Wisłą. Na murawę po 8 dniach wychodzi ta sama grupa piłkarzy (jedynie Rafał Janicki zastąpił Lasse Nielsen), która jest kompletnie nieskoncentrowana, nie ma pomysłu na grę, snuje się po boisku i dopiero po stracie gola zaczyna coś grać. Lech Poznań po raz 3 z rzędu stracił bramkę w pierwszym kwadransie i po raz 2 był bardzo nieskuteczny. Nad czym więc pracował w tygodniu pomiędzy meczem z Wisłą a Górnikiem? Można odnieść wrażenie, że Lech nic nie robił, niczego nie szlifował i wyszedł na murawę z przekonaniem „jakoś to będzie”, „może się uda”, „może Jevtić coś stworzy”.

Oglądając grę Lecha w ostatnich spotkaniach idzie odnieść wrażenie jakby każdy robił sobie co chciał. Zawodnicy męczą się na boisku, nie wiedzą zbytnio, jak podawać, jak zagrywać piłkę czy nawet w jaki sposób wykonać rzut rożny. Lech z meczu na mecz prezentuje się ostatnio coraz gorzej pod względem taktycznym. Ma mnóstwo czasu na spokojną pracę w ciągu tygodnia, ma stworzone wszelkie warunki do poprawy wielu elementów, a jest coraz słabszy. Nenad Bjelica przed meczem z Górnikiem powiedział: „gramy ostatnio dobrze, jednak nie osiągamy wyników, które byśmy chcieli”, natomiast po meczu z zabrzanami: „przegraliśmy z drużyną, która jest w dobrej dyspozycji”. Cholera jasna?! Dlaczego Lech nie jest w takiej dyspozycji, jak choćby Górnik czy Korona?

Latem zarząd spełnił większość zachcianek trenera, zbudował zespół na 3 fronty, a tymczasem gramy coraz gorzej. Czy on tego nie widzi, jak prezentują się zawodnicy? Każdy piłkarz, który przyszedł do Lecha gra dużo słabiej niż w poprzednim klubie. Zawodnicy, którzy do nas trafili w tym m.in. Emir Dilaver, Christian Gytkjaer czy Niklas Barkroth walczyli o najwyższe cele w podobnych ligach do naszej, zdobywali trofea, asystowali, strzelali bramki. Tymczasem nie zanosi się na razie, aby w Lechu cokolwiek ugrali. Dlaczego Matus Putnocky gra z meczu na mecz coraz gorzej? Co się dzieje z coraz słabszym Volodymyrem Kostevychem? Czemu Radosław Majewski, Maciej Makuszewski czy inny Lasse Nielsen notuje regres? Właściwie tylko Darko Jevtić i Robert Gumny trzymają jeszcze niezłą dyspozycję, jednak nie wiadomo, ile to jeszcze potrwa jeżeli nadal będą pracowali pod okiem pogubionego trenera. Lech ewidentnie przerasta Bjelicę. Wygrał kilka meczów po 3:0, odbudował paru piłkarzy i na tym poprzestał. Od lata jest coraz gorzej z wyjątkiem pojedynczych zrywów wynikających raczej z przeciętnej, wyrównanej ligi. W tej rundzie Lech wygrał raptem 2 mecze z rzędu ze słabą Arką oraz Termaliką. W innych spotkaniach ciułał punkty gubiąc je często w prosty sposób. Poza meczem z Legią nie było zawodów w których grałby równo na wysokim poziomie od 1 do 90 minuty. W tej chwili Lech Poznań to głównie Darko Jevtić, który swoimi umiejętnościami robi różnicę. Inni zawodnicy mają pojedyncze zrywy, nie umieją ze sobą współpracować, drużyna nie jest ułożona taktycznie i trudno wskazać choćby jedną rzecz, która ją wyróżnia.

Nenad Bjelica przychodząc na Bułgarską opowiadał bzdury i bajki w stylu „nikt z Lecha nie będzie już się śmiał” czy z „tą drużyną może grać w Lidze Mistrzów” w które wielu uwierzyło. Teraz można śmiać się z jego gadania oraz jednocześnie płakać nad tym zespołem nad którym Chorwat nie ma żadnej kontroli. Nenad Bjelica nie powinien mieć już żadnych żądań. Nie powinien też dostać kolejnych piłkarzy do zespołu skoro i tak nie umie wycisnąć nawet 50% możliwości z tych obecnych. Latem Korona Kielce przeszła podobną rewolucję do Kolejorza. Przyszedł nowy trener, przyszło wielu nowych zawodników, którzy w Lechu nie łapaliby się nawet na ławkę, a jednak kielczanie grają na razie o niebo lepiej od Lecha. Są prawie w półfinale Pucharu Polski, mają nad nami punkt przewagi, a ich szybką, ofensywną grę połączoną z wysokim pressingiem zachwyca się coraz więcej osób. Nikt tam nie zajmuje się systemem VAR i nie zrzuca na niego winy. Według tego co mówił Bjelica przed Górnikiem „gramy dobrze”, dlatego trudno tak naprawdę było liczyć na jakieś fajerwerki w Zabrzu. Skoro według trenera „gramy dobrze”, to m.in. skuteczność nie ma prawa poprawić się sama z dnia na dzień, bo przecież on sam nie widzi żadnych problemów, które od tygodni widzicie Wy pisząc o nich choćby w komentarzach. Trener jest obecnie na innej planecie o czym najlepiej świadczy ściągnięcie Darko Jevticia w 80 minucie w Zabrzu i granie po raz pierwszy na 3 napastników (sic!) co oczywiście nie przełożyło się na żadne sytuacje. Trener swego czasu walczył z dziennikarzami, teraz kolejny tydzień wspomina sytuację z Situmem we Wrocławiu mając pretensje do działania systemu VAR. Ma rację tylko przez ile czasu będzie jeszcze wałkował ten temat? To Lechowi nie pomoże, a on sam może zostać zaraz drugim Probierzem, który nic od lat nie osiągnął, natomiast sędziowie i ludzie w kraju mają go za wariata.

Fajnie byłoby na koniec napisać coś optymistycznego tylko nie ma co. Od wielu tygodni nic się w Lechu nie dzieje, gramy 3-4 mecze w miesiącu i nie możemy wygrać już od 37 dni. Trwa już listopadowa przerwa na kadrę, która przynajmniej na ten moment nie zapowiada lepszej przyszłości. Według Nenada Bjelicy gramy przecież dobrze, dlatego piłkarze mają wolne aż do środy nie wiadomo tak naprawdę za co i po czym. Nie powinniśmy właściwie wymagać wiele skoro sztab szkoleniowy zgadza się na wycieczki w stylu wylot Makuszewskiego po kadrze do Dubaju czy 3 dni laby po ciężkim wyjeździe autokarem do Zabrza. Lech Poznań po październikowej przerwie na kadrę nie wygrał ani razu, bowiem w jego grze wiecznie coś nie funkcjonowało i absolutnie nie można wszystkiego zwalać na system VAR czy błędy arbitrów, którzy w naszych meczach mylą się od lat. Sytuacja nie jest miła, a klapy na oczach u Nenada Bjelicy, który nie zauważa problemów w grze mogą coraz mocniej martwić. Właściwie wróciliśmy do sytuacji w jakiej byliśmy w sierpniu po odpadnięciu z dwóch frontów w ciągu tygodnia. Mało tego, Lech ma po 15 kolejkach o 5 oczek mniej aniżeli jesienią 2012 roku, kiedy również odpadł z dwóch frontów w ciągu tygodnia. Wku*wia to i irytuje, ale nic nie możemy zrobić skoro trener nie widzi żadnego problemu, bo „gramy dobrze”. Kiedyś mówił „nic jeszcze nie wygraliśmy” i nie zanosi się na to byśmy cokolwiek wygrali z takim podejściem. Czekają nas bardzo smutne 2 tygodnie w jesiennej szarudze. Przykro nam bardzo.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 119

  1. Lolo napisał(a):

    Trafione w 10. Już to wcześniej napisałem że Bielica na pewno wypełni kontrakt do końca bo Rutek nie pozwoli na takie straty finansowe. Więc już od nowego roku zacznijmy szukać nowego trenera(a może warto wrócić do 1 skoro Nenad był 2?)A może jeszcze innego z górnej półki. Bielica nas oszukał

    • Olo napisał(a):

      Co za głupota „Rusek nie pozwoli na straty finansowe”to może Rutek pomysli w końcu o kibicach i drużynie a nie tylko o kasie co? Pomyślałeś o tym?

    • Lolo napisał(a):

      Olo przekonasz się sam że Bielica wypełni kontrakt do końca. I nie jest to głupota tylko moje zdanie. Ja właśnie mam takie. Skoro masz inne to ok. Ale ja nie wypisuje że piszesz głupoty

    • Bladixon napisał(a):

      Olo wypisujesz totalne głupoty myśląc że Rutkom chodzi o cokolwiek innego aniżeli zysk tylko i wyłącznie.

  2. pati napisał(a):

    no cóż Janicki czy Nilsen różnicy nie było,gwiazdy się spociły muszą odpocząć,wydać trochę ,,ciężko” zarobionej kasy,z drugiej strony co zrobić przycisnąć ich to się obrażą i zaczną grać przeciw trenerowi ,taki kraj ,taka liga

  3. milekamps napisał(a):

    Bardzo dobrze napisane,gorzej chyba być nie może,ale z tymi piłkarzami i trenerem jest wszystko możliwe

  4. sławek,,, napisał(a):

    nic dodać nic ująć

  5. Wiaduktor napisał(a):

    Jeszcze bym nie dramatyzował. Ja osobiście czekam na to jak drużyna będzie wyglądać w meczach na wiosnę po porządnym, pełnym okresie przygotowawczym. Nie twierdzę że jest super, ale totalnego dramatu nie ma. Jest średnio. Mogłoby być lepiej ale i mogłoby być gorzej. Drużyna reaguje na stratę bramek o niebo lepiej niż za kadencji Rumaka bo coś tam odrabiać potrafi. Prawda, że skuteczność szwankuje, ale przypomnijcie sobie pierwsze pół roku Robaka w Lechu. Dno i kilogram mułu, później korona króla strzelców. Może Duńczyk odpali szybciej niż Janek Zaporoska, może będzie jak z Robakiem, a może jak z Wichniarkiem. Czas pokaże. Ja w przerwie zimowej zainteresowałbym się Tonevem. Chyba że wy wiecie co tam u niego. Na Jevticia trzeba szukać już następcy bo go nie utrzymamy a z wypożyczenia ściągnąć Tomczyka. Jeszcze nie panikuje chociaż do zadowolonych nie były.

  6. 07) napisał(a):

    Redakcjo – cieszy mnie ,że dostrzegliście problem w trenerze i w tym co wygaduje – głównie o var-ze. Teraz będzie inna wymówka – stan boisk oraz warunki atmosferyczne….. Na dzień dobry – wolne do środy ….. a jak – szkoda, że nie do soboty ;). Zabawa w Lechu trwa od meczu z Legią. Muzyków już nie ma, a zespół nadal tańczy…. w swoim rytmie ,a Nenadowi się wszystko podoba. Bravo. Nie oczekujcie dobrych wyników.

  7. Chris65 napisał(a):

    Rewelacyjny komentarz…. Wszystko co w nim jest napisane to szczera bardzo smutna prawda… Moze gwoli scislosci nie do koñca wierze w to ze wszystkie nazwiska z listy Bielicy zostaly zakupione lub wyporzyczone przez wlodarzy Lecha … Raczej Bielica pewne nazwiska dostal jakby z urzedu…Rutkowscy w tej kwestii nie sa zbyt rozrzutni…A to ze trener gra jak mu na to w\w pozwola to raczej jest pewne…. Przyklad NBN …. Zreszta wiernosc nie zostanie zapomniana bo na razie zarzad jest zadowolny z wynikow druzyny i pracy trenera … to kolejny trener na lata… Szkoda ze my kibice jestesmy mniej wyrozumiali…

  8. sternbek napisał(a):

    Dla mnie glownym wskaznikiem tego czy ktos zrozumial w koncu Polska lige czy nie to pressing. Jak widze ze pilkarze czlapia na boisku to znaczy ze nikt od nich nie wymaga pressing a wiec po co sie wysilac. Bez pressing zawsze frajersko zgubisz punkty nie wazne jak dobry jestes na papierze. Walka I determinacja to to czego mi najbardziej brak I mam zal do trenera. A bylem wielkim jego zwollennikiem. Nie jestem jeszcze za zwolnieniem ale jeszcze kilka czlapiacych meczy I przejde do obozu przeciwnikow Nenada

    • Stachu napisał(a):

      no sie zgadzam, kuźwa nie moze być tak że zawodnicy zarabiający kupę kasy nie są w stanie założyć pressingu przez 60-70 w naszej lidze. Walka i determinacja i tylę, a reszta to umiejetności których w większości im raczej nie brakuję. Jeśli mogą grać nieźle 20-30 minut to mogą i dłużej, tylko kuźwa trza zapierdalać na treningu a nie po kazdym meczu mieć 2-3 dni wolnego. To są jaja jakieś. Nasz treneiro się zwyczajnie pogubił i tyle.

  9. sternbek napisał(a):

    *pressingu a nie pressing. Komputer jak zwykle sam mi zmienia na angielski…

  10. JERICHO napisał(a):

    Wygląda na to, że nie będziemy zimować na 1. miejscu, a to jest jedyne wymaganie od Bjelicy. Mamy być pierwsi i koniec, mistrzostwo musi być nasze. Niestety wszystko wskazuje na to, że z Bjelicą tego nie osiągniemy, szkoda, bardzo liczyłem na niego. I co teraz klub powinien zrobić? Jeśli ten cały „skauting trenerski” działa to już Rutkowski z Klimczakiem powinni mieć gotowego następcę. Pytanie kto mógłby przyjść do naszej rąbniętej ligi i zacząć trzaskać komplety punktów od razu. Może ktoś w typie Czerczesowa? Zapierdalanie po boisku od 1, do 90. minuty, tego większość przeciwników nie wytrzyma w naszej lidze. Taktyka? W obronie autobus na linii środkowej i ostry pressing, w ataku szybka gra po ziemi, jak najmniej dzidowania na Gytkjaera. Ehh… pomarzyć można, a teraz trzeba wrócić do rzeczywistości. „My to akceptujemy i idemo dalje”…

  11. Biniu napisał(a):

    Ma ktoś jakieś przecieki o rozmowach ostatniej szansy z Jozwiakiem (może redakcja, nawet nieoficjalne). Dobrze by było ,choć jedna dobra wiadomość. Bo dolina trzyma mnie cały czas od meczu.

  12. Niepyra napisał(a):

    Trzeba obiektywnie spojrzeć na problem rozczarowania wynikami Lecha i efektami pracy trenera Bjelicy. Faktem jest, a oglądam mecze od wielu lat, nie tylko ekstraklasy, ale też Premieship, Bundesligi Serie A, czy też La Liga. Z calą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, iż nie ma tam takich błędów sędziowskich jak w Polsce i tak brutalnej gry jak w Polsce. Z pewnością, tendencyjne sędziowanie polskich sędziów ma na celu zaszkodzenie głównym rywalom Legii, czyli przede wszystkim Lechowi. I PZPN, z prezesem Bońkiem, nic nie robią w kwestii, aby ukrócić ten mafijny proceder. Jest tylko kwestią czasu, gdy ponownie wybuchnie w PZPN afera korupcyjna, z niektórymi sędziami-kaloszami w rolach głównych. Ale czy to zjawisko, psujące klimat w polskim futbolu, ma usprawiedliwiać niepowodzenia Lecha Poznań i jego trenera? Z pewnością nie. Redakcja słusznie przedstawiła szereg argumentów krytycznych wobec trenera, z którymi nie polemizuję. Nigdy też nie występowałem za tym, aby zwolnić trenera. Teraz też tego nie zrobię – kontrakt to święta rzecz i trener oraz klub winny go wypełnić do końca. Chciałem zwrócić na pewien, subiektywny aspekt postępowania Bjelicy. Każdy trener stara się powtarzać skład i ustawienie, które dało teamowi sukces. Ale nie trener Bjelica. W najlepszych występach w LE czy też w ekstraklasie, Jevtic grał na środku pomocy. Trener uparcie każe mu grać na lewym skrzydle – z wiadomo jakim skutkiem, a na środek stawia Majewskiego, też wiadomo z jakim skutkiem. W 2 ostatnich meczach najlepsze fragmenty gry ma Lech, grając z 2 napastnikami, ale Bjelica sie tego boi, jak diabeł święconej wody. Tak samo boi się stawiać na młodych wychowanków, poza Gumnym, widac wyrażny regres w tym temacie. Było potrzebne zastępstwo za Kostevycha z powodu jego kontuzji. Co robi trener? Wysyła na tę pozycję Situma, co we Wrocławiu dało stratę 2 goli. A dlaczego nie sięgnął po Puchacza? Obiektywnie więc patrząc, trener Bjelica nie osiąga wyników, jakich zapewne pragnie, bo sam jest przeszkodą na tej drodze. Oportunizm, bojażń przed eksperymentem, uparte wracanie do złych nawyków i dogmatów taktycznych. Owszem, VAR trzeba zmienić, niektórych sędziów trzeba wywalić, ale też trzeba się samemu odmienić, Panie trenerze Bjelica. Po prostu trzeba chcieć i umieć powtórzyć to, co daje sukces i nie bać stawiać na młodych wychowanków.

    • Pawelinho napisał(a):

      „Z calą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, iż nie ma tam takich błędów sędziowskich jak w Polsce” Uwierz błędy sędziowskie są również w tych ligach, które wymieniłeś więc argument kompletnie nietrafiony. Tam są dużo większe wałki niż w Polsce wystarczy obejrzeć chociażby mecze Bundesligi czyli LM z udział barsy aby dojść do takiego wniosku. No ale to tego trzeba to dostrzec, a nie wybielać te najlepsze ligi względem polskiego ligowego bagienka.

    • Lechita62 napisał(a):

      Wszystko spoko, ale w La Liga nie ma błędów sędziowskich? Liga hiszpańska jest najgorzej sędziowaną ligą w europie. Taki Gil byłby tam noszony na rękach i sędziowałby każde El Clasico. Gil (no mają też swojego) Manzano, albo Fernandez Borbalan mogliby gwizdek wozić za większością polskich sędziów.

    • anonimus napisał(a):

      mało La Liga oglądasz jak nie widzisz przekrętów sędziowskich

    • Pawelinho napisał(a):

      Lechita62

      Otóż to w la lidze poziom sędziowania jest po prostu tragicznie niski żeby nie napisać żałosny lub po prostu Niepyra ignoruje błędy w La Lidze (oraz innych wymienionych ligach), gdzie bramki ze spalonego czy faule, których nie było (piłkarz biegnie się wywraca o płytę boiska to faul) są tam normą, a sędziowie zamiast być karani są nagradzani, ale to szczegół, o którym Niepyra może nie wiedzieć.

      *z udziałem

  13. Seru napisał(a):

    W pełni popieram ten artykuł.Nie wiem jak jest skonstruowany kontrakt z Bjelicą,ale jeżeli on nie wypełnia swoich zadań,to czy nie można rozwiązać kontraktu? Ten sezon jeżeli nie wymienimy trenerów w przerwie zimowej ,to mamy stracony. Zarządzie obudz się wreszcie póki nie jest za późno.

    • Adams napisał(a):

      A ja bym proponował trochę zimnej wody na głowę. Jakie rozwiązanie kontraktu? I kto następny? Michniewicz? Orest? Probież? czy znów Skorża? Od przerwy letniej było wiadomo, że przy takiej przebudowie drużyny będą gorsze momenty. Być może ta drużyna odpali po przerwie zimowej. Przy tak wyrównanej lidze wystarczy wygrać 3-4 mecze pod rząd i jesteś liderem. Gdyby Lech miał te 4-6 pkt więcej (stracone przez VAR) nasz odbiór Bielicy też byłby zupełnie inny

    • F@n napisał(a):

      Jakoś Korona była jeszcze bardziej przebudowana i nie ma problemu z dobrą grą

  14. Zwierzak napisał(a):

    Idealnie odany obraz sytuacji w klubie. Kiedy doczekamy wkoncu porzadnego trenera.

  15. milekamps napisał(a):

    Czemu oni dostali tylko wolne do środy,proponuje żeby w ogóle nie trenowali,mają już wszystkie schematy gry w piłkę opanowane do perfekcji a i taktycznie są przygotowani na maxa

  16. wagon napisał(a):

    uparty Bjelica, zarozumiały Nenad, dobry trener nienadający się do budowy zespołu i wymyślenia taktyki, dużo sprzeczności w jednym człowieku, na wiosnę już pokazał że pewnego poziomu nie przeskoczy,

  17. KRIS napisał(a):

    Będzie coraz gorzej!!! Zarząd niech się obudzi zimą niech Bjelice zwolni!! Trenera zatrudnić porządnego i doświadczonego, i żeby był ostry żeby ich wyzywal trakcie meczu, bo Bjelica stoi jak kołek!!!

    • torreador napisał(a):

      Skoro nie zwolnili Urbana po wiośnie 2016, co więcej przedłużyli z nim umowę, to tym bardziej nie zwolnią Nenada. Warto by było, żebyś do słów „Trenera zatrudnić porządnego i doświadczonego” dorzucił jeszcze jakieś nazwisko.

  18. mól napisał(a):

    Pierwszy raz napisałem Bjelica von ponad 2 miesiące temu…
    Dzisiaj mogę już tylko to podtrzymać.
    Gdzie są ci, co pisali przed meczem z GZ, że śniło mu się, że LP wygra 4:0?!

  19. liszka napisał(a):

    Trafione w sedno to obraz nędzy i rozpaczy .Do tego wszystkiego dochodzą dyrdymały Bjelicy .

  20. Sebastian Jaskólski napisał(a):

    Chm… Przepraszam ale nie zgodzę się z tą „idealną” i równą formą Jevtica. Osobiście uważam Trałkę, tak Trałkę, za tego piłkarza, który trzyma równą, uwaga: wysoką formę w każdym meczu, przynajmniej u siebie, bo te mecze śledzę osobiście. Jevtic ewidentnie posiada największy potencjał ale mam wątpliwości czy z uwagi na wymagania trenera prezentuje on równą i wysoką formę. Co do trenera, to również uważam, że doczołga sezon do końca. Sądzę, że proporcje ilości piłkarzy spoza naszej granicy zostały mocno zachwiane, no bo jak to możliwe, że taki beniaminek składa sobie drużynę w przeważającej części z wychowanków, dokoptowuje do tego lideraz 30-paro letniego do ataku i wyglądają na tle ligowej reszty jak Borusia Dortmund… Rozumiem, że rozwiązanie przyniósł im skarbnik klubowy, który powiedział „nima na transfery”. To nie pierwszy taki przypadek gdzie z niczego w naszej lidze zrobiono coś, a tam gdzie coś było zrobiono nic. Nie wiem czy to tylko taka zbieżność, czy może reguła…

    • Paweł68 napisał(a):

      Też myślę że tylko Trałka gra w ostatnich meczach na bardzo wysokim poziomie.Artykuł jest zajebisty też się ze wszystkim zgadzam co redakcja poruszyła!A jakie nadzieje?Nie wiem to zależy co właściciele postanowią?Ale to jest firma prywatna i czemu mieliby Żenadę zwalniać?I płacić 2 razy za to samo!

    • LWLS GOSTYŃ napisał(a):

      Zgadzam się z Tobą. Trałka to ostatnio mój ulubiony grajek, trzyma poziom i odezwać się umie jak coś nie gra w przeciwieństwie do kapitana. Jevtica wszyscy chwalą i w ogóle za charyzmę chyba, bo ostatnio gra przeciętnie. Schodząc to chyba tlen musieli mu podawać 😊

    • F@n napisał(a):

      A co Trałka gra? Ile razy zamiast podać po ziemi zrobić zwód to wybija piłkę wysoko i leci chuj wie gdzie. Albo chowa się za rywalami i obroncy nie mają komu grać. To samo Gajos tylko on gra głównie wszerz

  21. ANVIL napisał(a):

    No ilu tu fachowców od zmiany trenera…..
    A żaden z Was nie napisał,kto miałby zastąpić Bielicę….
    No napiszcie!Boicie się odpowiedzialności za swoje słowa,gdyby jemu coś nie wyszło z drużyną,albo by się nie sprawdził…?
    ps.Niepyra bardzo mądrze napisał.

    • sas napisał(a):

      Ja chcę Zidane, Mourinho, albo chuj niech będzie Guardiola i nie boje się odpowiedzialności za to ze ich chce. Głupie? Tak samo jak to co napisałeś, bo od zatrudnienia trenera jest zarząd a nie kibice. Oni wybrali Bjelice, ten nie wypalił więc niech szukają nowego i lepszego.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Dobra, ja powiem.Obiecałem na tym forum,że nie napiszę „Bjelica won” przed majem 2018.Słowa dotrzymam.Ale kiedyś Nenad jednak odejdzie (oby jak najszybciej) i wtedy moja kandydatura brzmi: Jacek Zieliński.Oczywiście on także wyleciał w niesławie z Lecha ale uważam,że zwolniono go pochopnie i niesprawiedliwie.Kryzys, który miał jego Lech był do opanowania ale zarząd się pospieszył i Zielinie nie pozwolił ugasić pożaru.Trenerzy, którzy nastali po nim cieszyli się już znacznie większą wyrozumiałością włodarzy tak jakby widzieli oni błąd , jaki popełnili zwalniając Zielińskiego.Jeśli napiszecie zaraz ,że to kolejny gość z karuzeli to Wam przytaknę.Tak, zgadza się.Ale w tej chwili na tym kołowrotku nie siedzi nikt od Zieliny lepszy.Wszelkie próby zatrudniania w Lechu trenerów zagranicznych kończyły się koszmarem lub jego wersją wzmocnioną czyli megakoszmarem.(Panik, Pala, Pinter, Bakero i zapewne…Bjelica).Zakładając,że Kolejorza nie stać na trenera za 1,5-2 miliony euro na rok z Niemiec,Włoch, Francji pozostaje opcja krajowa.Czyli Zieliński.Jego drużyna grała futbol nieco zbliżony do tego , co Lech Smudy, który jest tu ceniony i wspominany z nostalgią.Tyle,że Franek niczego z Lechem nie zdobył.Jacek Zieliński dał nam majstra.Ja bym go bardzo chętnie zobaczył ponownie na naszej ławce.@Anvil, co Ty na to?

    • torreador napisał(a):

      Siódmy Majster
      Trochę przesadziłeś porównując, póki co Bjelicę z poprzednimi trenerami zagranicznymi. Choć nie wykluczam że po sezonie może do nich dołączyć. Zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o Jacka Zielińskiego, też uważam że jest dobrym trenerem, przedwcześnie zwolnionym z Lecha. Tylko, że przypomnę co o nim pisano hurtowo na forum. Nie używano właściwie innego określenia jak „wuefista”. Niestety sytuacja w Lechu powtarza się do znudzenia. Lech wygrywa kibole zachwycają się trenerem, Lech przegrywa – trener won. Przypominam sobie co pisano tu jeszcze latem ubiegłego roku – tylko trener z zagranicy. No to pojawił się trener z zagranicy, który dla wielu jeszcze w marcu, a nawet kwietniu był bogiem. Pół roku później do niczego się nie nadaje, wyjebać go. Kto następny, ktokolwiek – do następnej wtopy. Karuzela się kręci, choć myślę że już nie dla Zielińskiego w Lechu.

    • siwus89 napisał(a):

      Większość pyta kto za ?A to na Bjelicy świat się kończy? To jedyny trener który może poprowadzić Lecha? Czemu Górnik z tak wąską kadrą gra lepiej od nas? Dlaczego Korona mając skład typu Rymaniak, Możdżeń czy Gostomski potrafi grać fajną piłkę? Dlaczego Bjelica mając tak szeroką kadrę składającą się w większości z zawodników których sam chciał,gra taką padake? Nie mówię żeby go zwolnić już teraz,ale patrząc na jego warsztat bardzo wątpliwe że z nim coś ugramy. Mam nadzieję że zarząd chcąc coś osiagnac nie będzie tracić czasu tak jak to było w przypadku Bakero,Rumaka czy Urbana którzy nie spełnili wymaganych celów,a mimo to przedłużali z nimi umowę. Jeśli z Bjelicą w sezonie nic nie zdobędziemy to należy podać sobie rękę i się pożegnać. Szkoda tylko jednego, wątpię że zarząd teraz komukolwiek zaufa na tyle jak Bjelicy i da wolną rękę w budowaniu drużyny.

    • Bart napisał(a):

      Z tym Zielińskim to może być nawet ciekawy pomysł. Również uważam, że jego zwolnienie było błędem (a już na pewno wówczas zwolniono go za szybko) i w zasadzie po tym zwolnieniu zaczął się wieloletni zjazd Lecha. Zieliński zdobył majstra i potrafił tak dobrze przygotować zespół, że wiosną 2010 nie przegrali żadnego meczu a w pucharach grali jak równi z równym z Juventusem i $ity.

    • WW napisał(a):

      Z tego co widzę to jeszcze się nie urodził trener odpowiedni dla niektórych kibiców Kolejrza.Może w Koronie mają dobre wyniki bo nie ma tam takiej presji kibiców?

  22. El Companero napisał(a):

    i dlatego ja cały czas jestem na dystans i pojedyncze zwycięstwa mnie nie rajcują. Od zawodników musimy wymagać dobrej gry w całym sezonie, dlatego lepiej było skończyć z tymi pochwałami po jednym meczu z legią i zacznijmy dociskać śrubę oczekiwań przed każdym następnym meczem. W tym sezonie przegraliśmy wszystko co było do przegrania, została liga która nam ucieka. To ostatni moment żeby cokolwiek uratować. Mam nadzieję że Rutek w tej przerwie na kadrę pogada z trenerami na temat tego co się dzieje i da im do zrozumienia że tolerować przeciętniactwa nie zamierza.

  23. Mary napisał(a):

    A ja powiem inaczej. Jesteśmy gorsi od Nenada. Uczepili się wszyscy tekstów o VAR (słusznych), imienia czy niedoskonałej polszczyzny żeby trenerowi dopierdolić całkiem niemerytorycznie. Mówicie nie na temat, to Wy teraz w kółko gadacie o VAR a nie Nenad. Krytykować należy za jego pracę a nie za to co pieprzy i jak wygląda. Dlaczego żaden dziennikarz na konferencji nie ciśnie o konkrety? Ktoś go kiedyś zapytał choćby o to czemu marnuje Jevtica? Albo dlaczego nie Kurminowski tylko NBN na boisku? Ugrzecznione banały, pytania o opaskę kapitańską, podpuszczanie w sprawie sędziów i inne pierdoły a potem artykuliki wyliczone na kliknięcia. Lech nie tworzy zespołu. Wygląda na to, że oni się nie znają i nawet nie udają, że się choć trochę lubią. Gumny mówi, że trzyma z młodym a z piłki tylko Podbeskidzie ogląda dla Tomczyka :) Znamienne – porąbany NBN rzuca hasło „zróbmy coś razem”. Razem to oni (niektórzy) poszli chyba tylko na kolacje do Robaka bo w piłkę razem grać nie umieją (choć pewno każdy z osobna potrafi). Lewy z Błaszczykowskim ponoć się nie lubią ale wychodzą na boisku by wygrać. A nasi? Coś jak zniechęcony urzędnik – wypiję kawę, poczytam gazetę, o cholera już tak późno na pewno nic zrobić nie zdążę, odsiedzę do 16.00. Brak uśmiechu, brak radości z tego co robią. A najgorsze, to brak wkurwienia, że ich byle gówniarz ogrywa. Zmieniają się zawodnicy, trenerzy a w Lechu cyklicznie to samo – chwilę jest dobrze, żeby wszystko za kolejną chwilę spieprzyć.

    • 07 napisał(a):

      Może potrzeba jest impreza integracyjna, by wszyscy się poznali….Moim zdaniem – za dużo jest obcokrajowców którzy w niczym nie są lepsi od Polaków. Czas na prawdziwą szansę dla młodych. Moder i Puchacz oraz Kurminowski. I tak punkty tracą jak na zawołanie….

    • Mary napisał(a):

      NBN chciał z korony stadionu skakać czy cóś :) Przypuszczam, że młodzi są jeszcze słabi i nie gotowi (przecież przegrywają hokejowymi wynikami w III lidze). Ja bym ich wystawiła, ale nie sądzę by zrobił to trener. Zamkniesz gęby kibiców na stadionie, żeby nie gwizdali po porażkach? Żeby tu młodych nie hajtowali?
      Pamiętasz początki Teo? Schodził przy gwizdach a BŚ18 witany był oklaskami. A co do trenera. Może potrzebny skurczybyk? Tak mi się wydaję, że Skorża umiał wejść im na ambicję i wygrali (Trałka coś takiego powiedział po MP – nie chcieliśmy być wiecznie drudzy). A potem przegiął i go wypieprzyli. Nie dogodzisz Panie :)

    • anonimus napisał(a):

      Mary a może piłkarze za dobrze mają?? duża kasa, mało wysiłku była presja na Legię to się sprężyli a na resztę mają wywalone. Starówka w Poznaniu ładna, laski ladne i gorące czego więcej trzeba? Najemcy zgarną kasę, trochę bajery strzelą i pójdą dalej. Może w Lechu nie ma czegoś takiego jak mentalność zwycięzcyz? Mnie w Lechu brakuje piłkarzy z Balkanów typu Serbowie czy Chorwaci albo z Ameryki Płd z umiejętnościami technicznymi. Darko nie pociągnie wszystkich meczów.

    • Mary napisał(a):

      Przecież to nie są starzy gracze czekający na ciepłą emeryturkę w Polsce czy Chinach! Kto ich zatrudni widząc taki kit? No mamy Chorwata przecież – Nenad Bjelica się nazywa. Zapomniałeś? :) I przypominam o limicie.

    • siwus89 napisał(a):

      @Mary chyba nie widziałaś konferencji jak dziennikarz w zeszłym sezonie spytał czemu z Legią grał Kownacki zamiast Robaka. Cholernie się spienił,i tak wyglądają jego wszystkie odpowiedzi na niewygodne pytania.

    • sternbek napisał(a):

      Mary mysle ze poruszylas bardzo wazna kwestie. Cos co szczerze mowiac mi tez umknelo. Nie mozemy zapomniec ze jeszcze nie tak dawno bylismy swiadkami afery w Lechu I pomimo ze juz jest zazegnana to jednak moze jakis niesmak w szatni pozostal. Inna sprawa to fakt ze zaburzona zostala rownowaga sil I w tej chwili nie ma jednej glownej grupy mowiacej jednym jezykiem (niewazne czy Polskim czy jak w wisle chociazby hiszpanskim) co skutkuje tworzeniem sie grupek ktore moze nie przepadaja jedna za druga. Mowimy czesto ze tylko Jevtic, Tralka czy Guma trzymaja poziom. Jevtic moze z powodu pochodzenia, Guma jest mlodym wilkiem (ktoremu sie chce) a Tralka co by tu o nim nie mowic zlego mysle ze jest profesjonalista (oczywiscie taki profesjonalizm jaka liga bo nie porownam go do Lewego) I robi po prostu swoje. Na pewno w kwestii budowania jednosci nie pomaga tez balkanska krew trenera ktory raz sie potrafi obrazic, byc upartym, czy krzyczec na jakies niesprawiedliwosci zamiast wziasc sie w garsc I skupic sie na sprawach wazniejszej wagi. Ciekawa sprawa mysle ze warta glebszego zajrzenia w szatnie jesli Redakcja mialaby dojscia I moglaby zglebic temat.

  24. mól napisał(a):

    Napisz ty, pewnie napiszesz, że nie chcesz jego zmiany…???!

  25. robson napisał(a):

    Gorzej niż w 2012, ale wciąż lepiej niż w 2014 i w tym cała nadzieja. Najbliższe tygodnie będą decydujące. Terminarz jest niezły i jest szansa, żeby w końcu zrobić serię i nazbierać trochę punktów. Jeśli jednak nadal będziemy punktować w kratkę, to MP może oddalić się definitywnie i trzeba będzie zacząć myśleć kto po Bjelicy.

  26. Poznaniakk napisał(a):

    Bjelica rozczarowuje ale nie wiem kto miałby go zastąpić?! Spore pokladałem w nim nadzieję że w końcu mamy trenera z jajami ale zespół gra nierówno i nieskutecznie. Najbardziej wkurza mnie ciągle wpuszczanie na boisko Nielsena na atak i Majewskiego bez formy. Zasada jest taka kto nie ma formy albo jest słaby siedzi na ławce. Chciałbym zobaczyć grę wychowanków którzy swoimi ambicjami wiele by wnieśli do gry. W lidze trzeba zapieprzać na boisku, tego brakuje.

  27. Kibic Lecha napisał(a):

    W Lechu trener musi zapierdalać wraz z zawodnikami żeby był sukces jeśli piłkarze grają totalny piach sa nierównii w trakcie meczu,dobre dwadzieśćia minut a mecz trwa dziewiędzieśiąt.to znaczy ze trener i piłkarze olewają swoje obowiązki

  28. werty napisał(a):

    Chorwat zapewne zostanie do konca kontraktu. Do konca tego kontrtaktu a raczej jak dlugo beda isnialy szanse matematyczne na zdobycie mistrzostwa tak dlugo bedzie wszystkich staral sie przekonac ze je zdobedziemy i wielu zreszta to lyknie ja wieloryb plankton. Facet wychodzi na zwylkego pozera – niestety. Jestem wrecz przekonany ze do konca nie przyjmie na siebie zadnej odpowiedzialnosci za gre Lecha a na koncu oburzony WARem itp podziekuje zawodnikom za walke a sam sie spakuje i wyjedzie? W sumie to mi bardzo przypomina pewna osoba z zarzadu ktora jest tak bardzo przekonana o swojej nieomylnosc ze kiedy ktos jej pluje w twarz to mowi ze deszcz pada. No ale kto mu moze tego zabronic… Krotko mowiac raczej kolejny sezon stracony i niestety nie zanosi sie na to aby nastepny byl lepszy.

  29. R.K. napisał(a):

    Zmiana trenera,zgoda tylko kto w zamian?Moze by tak odkurzyc Adama Topolskiego,mistrza motywacji?Mial swego czasu rekordowa liczbe zwyciestw z rzedu.To raczej zart,ale nie widze w Extraklasie zadnego kandydata.Trener z zagranicy,to wielka niewiadoma tak jak i …Bjelica.Mial byc trenerem na lata,a wyglada na to,ze …niczym sie nie rozni od innych.

  30. torreador napisał(a):

    Z tym trzymaniem formy Jevtica, to zdecydowanie przesadziliście. Jedynym zawodnikiem który trzyma formę poza Gumnym , jest Trałka

  31. Chris65 napisał(a):

    Zgadam sie w niektorych kwestiach z Mary .. Rozumiem rozgoryczenie Marcina i wielu z Was Piszecie tutaj bardzo trafne uwagi i spostrzezenia … Gdyby chociaz w malej czesci ten glos docieral do Rutkowskich byc moze dzisiaj Lech bylby w innym bardziej eksponowanym miejscu w polskiej ekstraklasie.. Tyle tylko ze to co jest dla kibica najwaznejsze nie zawsze liczy sie u wlasciciela bo z jednej strony wlasciciel (zarzad) deklaruje co sezon walke o trofea ale robi to najmniejszym nakladem finansowym … Z premedytacja zyrujac na naszych sentymentach wobec klubu. Napewno marketingowo Lech wyglada korzystniej niz sportowo .. Nie rozumiem tego bo preciez w niezbyt odleglych latach udawalo sie to polaczyc .. byl wynik sportowy i wielu w polsce nam zazdroscilo tak madrze zarzadzanego klubu ktory odstawal pod tym wzgledem o ligowej szarzyzny… Moze osobom aktualnie zarzadzajacym klubem brakuje wiedzy z zakresu sterowania klubem pilkarskim no chyba ze diametralnie zmienila sie sytuacja finansowa wlascicieli … Mowia ze kazdy ma swoje piec minut i trzeba je wykorzystac bo dugiego mozesz juz w zyciu nie miec… Lech juz te swoje mial a czy je wykorzystal … osadzcie sami.. Moze w koncu ktos przyjdzie po rozum do glowy ze zeby duzo zarobic trzeba najpierw cos wydac.. cos wiecej niz obecnie.

    • Mary napisał(a):

      A moim zdaniem, stoimy kiepsko marketingowo. W Poznaniu nie dajemy rady zapełnić stadionu chociażby. Nie umiemy przekonać poznaniaków do Lecha. Przy tych wszystkich zachwytach nad liderującym beniaminkiem chyba wszyscy o czymś zapomnieli. Górnik, 14-krotny MP, spadł z ligi i dopiero potem otrzeźwiał. Długo potem, bo awans wywalczył w końcówce rozgrywek (pytanie ile w tym było corocznego odpuszczenia innych?) I co? Na stadionie mimo spadku full. Kibice fundują zawodnikom premię za awans. Wyobrażasz sobie spadek u nas? Przecież po sobotniej porażce już nikt na mecz z Wisłą nie chce iść. Bo my mamy wygrywać a Rutkowski kasę dawać. Rutkowski kasę wywalił, jak na niego dużą, a efekty na razie nieciekawe.

    • Soku napisał(a):

      W sumie to się wcale nie dziwię, że pod koniec sezonu paru zespołom magicznie „odechciało się” awansu. Chyba nawet wiem, dlaczego.

      Stadion w Suwałkach: ok. 3 tys.
      Stadion w Opocznie: niecałe 5 tys.
      Stadion w Chojnicach: 3 tys. chłopa wchodzi
      Stadion w Grudziądzu: 5 tys.
      Stadion w Głogowie: poniżej 3 tys.
      Stadion w Legnicy: 6 tys.

      „Gieksa” walczyła do końca, ale nawet oni nie mają 10 tys. krzesełek.

      W Bydgoszczy mamy jedyny wyjątek, ponad 20000 widzów może oglądać spotkania, ale jak wiemy – kiepsko im idzie frekwencja, bo ile wiary może chodzić na A/B-klasę? ;-)
      Dla porównania, w takiej Niecieczy jest stadion na 4.5 tys widzów. Ale i prywatny właściciel-inwestor z głową na karku.

      Zabrze ma stadion na prawie 25 tysięcy widzów i nawet w I lidze na ich mecze chodziło po kilkanaście tysięcy luda. Docelowo liczba krzesełek na ich stadionie ma natomiast przekroczyć 30 tysięcy.

      Pointa wydaje mi się zbędna.

  32. Jakov napisał(a):

    Pamiętam jak Bjelica przychodził do Lecha. Pobieżnie przejrzałem jego karierę trenerską, troszkę poczytałem i… byłem rozczarowany. Radość z pożegnania Wesołego Janka szybko zastąpił niepokój o przyszłość. Jednak dosyć szybko zmieniłem zdanie. Zaraziłem się ogólnym entuzjazmem, jaki zapanował. Doszedłem do wniosku, że skoro ludzie, którzy są bliżej Lecha i mają lepsze informacje, chwalą trenera, to pewnie wiedzą lepiej. Dzisiaj mi wstyd, że tak łatwo dałem się podpuścić i zrezygnowałem z mojej analizy na rzecz wiedzy lepiej poinformowanych ode mnie. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że chyba miałem rację. Parę razy zapalała mi się czerwona lampka, ale starałem się nie zwracać na to uwagi. Od jakiegoś czasu nie jestem jednak w stanie pozytywnie oceniać pracy trenera. A patrzę nie przez wyniki, nawet styl, tylko marnowany potencjał. I to mnie najbardziej boli. Że Lecha gra poniżej możliwości jakie ma. Prawda jest taka, że łaska kibola na pstrym koniu jeździ. Gdyby nie wałki sędziowskie, które w ostatnim czasie mnożyły się na potęgę, pewnie dzisiaj u wielu byłyby zupełnie inne nastroje. Sądzę, że jeszcze w tym sezonie złapiemy jakąś serię, może nawet uda się wrócić na fotel lidera, czy nawet skończyć sezon na 1. miejscu. Ale nie powinno to wpłynąć na ocenę trenera i mam nadzieję, że po sezonie zostanie pożegnany. Być może lepiej byłoby, aby nastąpiło to już najpóźniej w przerwie zimowej, ale trudno mi uwierzyć w ten scenariusz.

  33. Judi napisał(a):

    Bjelica won i tyle. Większość z Nas tego chce. Gramy gorzej niż za Ruumaka. A ten wuefista i tak zostanie do końca sezonu.

  34. babol napisał(a):

    Co roku jest to samo, chwila radości po kilku dobrych meczach i nadzieja na stworzenie drużyny. Przychodzi trudniejszy okres i wszystko się wali jak domek z kart. To jest patologia. Na Lechu ciąży syf, który od lat go zżera. To jest wręcz niepojęte dlaczego tutaj nie można od lat stworzyć drużyny mając jak na polskie warunki wręcz wszystko dopięte na ostatni guzik. Masz wypłatę na czas, nie musisz się taplać w błocie by dojść na boisko treningowe, masz buty i strój sportowy na czas. O picu i jedzeniu nie wspominam, opiekę lekarską i to na meczach! Po prostu wszystko na tip top, ale i tak gramy jak takie patałachy. Może prawdziwym problemem nie licząc zarządu jest właśnie utworzenie się w Lechu czegoś na wzór ciepłego kurwidołka. Gdzie nie ważne czy leżysz lub grasz wszystko ci się należy! Takie zmanierowanie w piłkarzach może się wytwarzać. Skoro i tak zagram na powiedzmy 3/4 swoich umiejętności i cech wolicjonalnych to i tak na koniec dostanę wypłatę na czas. Nikt mi nie odmówi masażu, odnowy biologicznej. Dostanę standardowo 2-3 dni wolnego po meczu i w miasto, hej!

  35. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Jeśli zarząd i Rutki nie widzą co się dzieje to albo są ślepi albo im nie zależy na MP.
    Jeśli tysiące kibiców widzi że coś złego dzieje się z Lechem i z trenerem tego zespołu który nie ma pomysłu na grę tylko nie wyżej wspomniani to dla mnie to jest chore.
    Gdyby to ode mnie zależało to podziekowalbym Bjelicy za współpracę a na jego miejsce wziął bym drugiego trenera Rene Pomsa.
    Moim zdaniem on ma inne podejście do drużyny i do zawodników niż Bjelica.
    Zna drużynę i ligowe realia a poza tym w naszej lidze nie ma nikogo teraz kto mógłby przejac Lecha bo jeden trener nie może pracować w dwóch klubach w jednym sezonie.
    A brać trenera z zagranicy to zbyt duże ryzyko tym bardziej teraz w połowie sezonu.
    Takie jest moje zdanie w tej kwestii,innego wyjścia nie widzę bo z Bjelica jeszcze niczego nie wygraliśmy i już nie wygramy niestety.
    Pozdro
    HEEJ LEECH

    • Mary napisał(a):

      Hmm… Janas powiedział, że nie poprowadzi Pogoni, bo obowiązuje go lojalność względem Skorży. Myślisz, że taki Poms nie będzie lojalny względem Bjelicy?

    • anonimus napisał(a):

      źaden Pons o czym Ty piszesz?? to człowiek Bjelicy i pójdzie razem z nim. Bjelica ma wypełnić kontrakt a ocena powinna być na koniec sezonu.

  36. andi napisał(a):

    Z większości opinią się zgodzę. Ale jak tu taki (przytułek), to przecież ci wypożyczeni i kilku z umową, zimą pożegnają się z Lechem. A i trener do lata może być pewny, dalej mogą nie przedłużyć. Więc brak zaangażowania i zlewka..odpada. Więc co?. Brak warsztatu trenerskiego? Nie myślę. To mi się śniło…przepraszam wszystkich. To wyznanie na koniec i odrobinę wiary..jest 6-spotkań. Oni też wiedzą o co grają. Pozdro.

  37. stendi napisał(a):

    Więcej wolnego i więcej kasy im dać, nieroby pierdo…

  38. Ekstralijczyk napisał(a):

    Porównując Bjelice jak zaczął pracować w Lechu, a teraz tego obecnego to są dwaj inni trenerzy.

    Pytanie brzmi dlaczego tak się stało.?

    Może najzwyczajniej po prostu stracił pomysł na Lecha i jakiekolwiek inne zmiany nie dają zamierzonego celu co objawia się wypaleniem we współpracy.?

  39. tylkoLech napisał(a):

    @Mary i @Niepyra – dzięki, macie rację. Problemem Lecha nie jest tylko trener. Byli już topowi polscy trenerzy, teraz jest zagraniczny, a wszystko powtarza się jak w Dniu Świstaka. I będzie się powtarzać. Bo nie jest sztuką sprowadzić 8 niby dobrych piłkarzy, podkreślam niby, bo zwykle szybko okazuje się, że nie są tacy dobrzy. Dlatego nigdy nie zrozumiem zachwytów w okienku transferowym nad nowymi nabytkami, bo zawsze widzę przede wszystkim stratę w osobach tych, którzy odchodzą. Taka jest polska liga, bo jak mówią prezesi – nie ma piłkarza, który nie jest na sprzedaż. Kto kilka razy blysnie, już go za chwilę nie ma. I nieważne, czy to Polak, czy obcokrajowiec. Ciekawe, jak długo będą grać w Polsce Carlitos czy Angulo. Inna sprawa, co mnie boli najbardziej, to niedawanie szans młodym. Lech miał podobno plan, żeby w 2020 roku 60 % składu stanowili młodzi z akademii. Raczej wątpię. A to byłaby, moim zdaniem dobra droga. Tylko przy takim założeniu trener musi realizować politykę klubu i o to mam największą pretensję do Bjelicy. Podobnie jak Skorża, nie wprowadził zadnego wychowanka. Gumnemu, Jozwiakowi i Bednarkowi szansę dał Urban. Co mają myśleć Puchacz, Kurminowski, Moder, jeśli przez rok praktycznie nie dostali nawet okazji debiutu.
    Poza tym denerwujące jest to, o czym pisze większość – mała elestycznosc i schematyzm. Brak elementu zaskoczenia. Chwalona Korona ciągle gra w innym ustawieniu, w meczu z Górnikiem, gdy przegrywali po 30 minutach Lattieri zrobił zmianę i skorygowal taktykę. Tego w Lechu brakuje. Może będzie dobrze, ale kilka osób musi pewne rzeczy przemyśleć i wyciągnąć wnioski z popełnianych błędów.

  40. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Do Mary.
    Janas i Skorża to Polacy więc w kwestii lojalności mają takie a nie inne podejście.
    Co do obcokrajowców myślę że aż tak lojalni wobec siebie nie są. Bardziej traktują się jako współpracownicy a swoje zdanie opieram na własnych obserwacjach obcokrajowców przez 12 lat pobytu za granicą.
    Taki ruch ze strony zarządu i Rutkow jest możliwy jeśli naprawdę chcą coś wygrać w tym sezonie. Bo jak mówi klasyk (Bjelica) my jeszcze niczego nie wygraliśmy.
    Pozdro

    • Mary napisał(a):

      Aż sprawdziłam. Poms jest z Bjelicą od 2012 roku. Już raz Lecha powierzyliśmy asystentowi. Wystarczy.

  41. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    anonimus
    Co to znaczy że Bjelica ma wypełnić kontrakt wg Ciebie?
    Mam rozumieć że ma pozostać do czerwca bez względu na rezultat jego pracy tylko dlatego żeby kontrakt wypełnić?
    Każdy kontrakt i umowę można renegocjowac bo jeśli nie to wyjdzie na to że on tu jest tylko dla kasy a nie dla sukcesów.Uzywa pięknych słów w wywiadach żeby być bardziej wiarygodny dla opinii publicznej a sam robi to co robi bez jakichkolwiek sukcesów jak narazie.
    A co miesiąc do kasy i swoje odbiera więc u Bjelicy wszystko się zgadza.Tylko że w Lechu nic się nie zgadza bo sukcesów jak nie było tak nie ma .
    Pozdro

  42. Chris65 napisał(a):

    @Mary nie zgodze sie ze Lech ma kibicow ktorzy sa gotowi chodzic na mecze jak jest wynik sportowy. Nie bronil bym tez tak Rutkowskich bo nie za bardzo wierze w te nieustajace dokladanie do interesu . Uwazam ze komercyjna druzyna pilkarska jaka jest Lech nie powinna schodzic ponizej pewnego ligowego poziomu a pelen stadion jest dotaktowa motywacja do podnoszenia pozimu sportowego .Przywiazanie do klubu jest wazne ale w Poznaniu oczekiwania sa troche wieksze niz ligowa przecietnosc. Sorry to nie Wronki.

    • Mary napisał(a):

      Nie bronię Rutkowskiego. A Ty nie broń kibiców. Spójrz na frekwencje. Tak, kibice walą tłumnie na Legie albo na Manczestery. Młocka ligowa ich mało interesuje. Powtórzę się – nawet mistrzostwo nie zapełniło stadionu. Mamy kiepski marketing, bo nie umie poznaniaków do wizyt na stadionie zachęcić.

  43. kibol z IV napisał(a):

    Ok…Bazując na przekazie tego artykułu iż Bjelica to pizdowaty trener ( swe zdanie napiszę po zakończonym sezonie ) rodzi się jedno podstawowe pytanie. Kto i dlaczego go tu zatrudnił ? Jak ma się ten artykuł do tego , tuż po zatrudnieniu w Lechu…polecam fragment o Probierzu-http://kkslech.com/2016/08/30/nenad-bjelica-solidny-pilkarz-markowy-trener-na-balkanach-oto-nowy-szkoleniowiec-lecha-poznan/
    Przecież jasno i wyrażnie widać iż Bjelica się nie zmienił. To co prezentował w poprzednich klubach , prezentuje w Lechu… Takiego trenera chciał zarząd i takiego dostał…

    • Mary napisał(a):

      Kibol z IV Nie lubię Cię. Po co to przypomniałeś? Probierz, Probierzem ale… „…grał coraz słabiej i notował coraz słabsze wyniki. Nie wiadomo tak naprawdę, dlaczego nagle przestał wygrywać”. Ciemność widzę.. :)

    • kibol z IV napisał(a):

      Wiesz dlaczego to przypominam… Z jednego prostego powodu , aby otworzyć oczy na prawdy oczywiste…. „Chorwat słynie z twardej ręki do piłkarzy. Potrafi opieprzyć, kiedy zachodzi taka potrzeba i to nawet podczas konferencji prasowej. 45-latek ma uznaną markę w Austrii oraz na Bałkanach. Tego lata był przymierzany do pracy w Hajduku Split. Wcześniej m.in. do Dinama Zagrzeb, Betisu Sevilla, a latem zeszłego roku nawet do reprezentacji Chorwacji. Bjelica w każdym klubie w którym pracował był szanowany przez kibiców. Umiał porwać tłumy za sobą. Kibice Spezi nie chcieli nawet, aby Chorwat odchodził. Nenad Bjelica to taki typ Michała Probierza, choć jest oczywiście dużo bardziej doświadczony zarówno jako piłkarz jak i trener. Charakterem, zadziornością i mentalnością zwycięzcy idealnie pasuje do Kolejorza”

      „Trener swego czasu walczył z dziennikarzami, teraz kolejny tydzień
      wspomina sytuację z Situmem we Wrocławiu mając pretensje do działania systemu VAR. Ma rację tylko przez ile czasu będzie jeszcze wałkował ten temat? To Lechowi nie pomoże, a on sam może zostać zaraz drugim Probierzem, który nic od lat nie osiągnął, natomiast sędziowie i ludzie w kraju mają go za wariata”

      :)…polecam te dwa artykuły , pisane przez ten sam portal :)
      puenta
      Trener z jajami to…wariat :)

  44. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    anonimus
    Co to znaczy że Bjelica ma wypełnić kontrakt wg Ciebie?
    Mam rozumieć że ma pozostać do czerwca bez względu na rezultat jego pracy tylko dlatego żeby kontrakt wypełnić?
    Każdy kontrakt i umowę można renegocjowac bo jeśli nie to wyjdzie na to że on tu jest tylko dla kasy a nie dla sukcesów.Uzywa pięknych słów w wywiadach żeby być bardziej wiarygodny dla opinii publicznej a sam robi to co robi bez jakichkolwiek sukcesów jak narazie.
    A co miesiąc do kasy i swoje odbiera więc u Bjelicy wszystko się zgadza.Tylko że w Lechu nic się nie zgadza bo sukcesów jak nie było tak nie ma .
    Pozdro

    • kibol z IV napisał(a):

      Chcesz teraz wyjebać trenera ? A jaką masz pewność iż nowy będzie lepszy ? Nie masz żadnej.Na koniec powiem jedno. Jesli Lech w tej beznadziejnie kiepskiej lidze nie zostanie majstrem , to do wyjebania oprócz Bjelicy jest też zarząd…i to w pierwszej kolejności. I tego każdy kibol Lecha powinien się domagać…

    • siwus89 napisał(a):

      Kibol a masz pewność że nowy zarząd będzie lepszy?

    • anonimus napisał(a):

      Lechita z wyspy za dużo zmian nie jest dobre. sam kiedyś w nerwie napisałem Bjelica won ale to droga donikąd. Powinien wypełnić swój kontrakt do końca i powinno się wtedy rozliczyć za wyniki. Trener i owszem robi błędy w ustawieniu ale kto ich nie robi??
      Tabela jest bardzo spłaszczona. 2 czy 3 zmiany zimą i można jechać dalej. Moim zdaniem problem jest w piłkarzach a raczej ich podejściu do zawodu i indywidualnych błędach.
      Ostatni mecz zwalił Janicki którego tak chwaliłem, poprzednie Nielsen i nie ma kto strzelać bramek. Już mi się nie chce wałkować tematu NBN-a i Gytkjaera bo opisywany tutaj był setki razy.
      Linia pomocy najmocniejsza w eklapie. Obrona też niezła, mamy problem z 1 ŚO ale przyjdzie ten nowy nabytek lada moment.
      Ja nie rozumiem braku gry młodych piłkarzy ale może Oni są za słabi? Trochę kiepski jest skauting skoro nie wyciągnęli nikogo z takiego Górnika w lecie ale co zrobić..

    • kibol z IV napisał(a):

      @siwus89 – Czy mam pewność ? Pytanie dość idiotyczne.Nie mam pewności. Bo mieć nie mogę.Ale jeśli klub z takim potencjałem potrafi na przestrzeni 6 lat pracy zdobyć tylko jedno trofeum. To wnioski nasuwają się same. Ktoś tu robi kardynalne błędy. A tym kims jest zarząd , bo to jego decyzje wpływają na całokształt Lecha Poznań. Tu ani Rumak , Urban i Bjelica nie zatrudnili się sami. Zatrudnił ich zarząd….i za to powinien być rozliczony. Oto moja odpowiedz na Twe pytanie…Korzystając z okazji zapytam teraz Ciebie…Co zapamiętasz z czysto sportowego aspektu pracy tego zarządu , oprócz jednego majstra ? Ile lat jeszcze chcesz czekać ? Powtórzę tu po raz enty Bjelicę rozliczę po sezonie …i jesli on zrobi błąd( nie zdobędzie majstra) to jest to jednocześnie błąd zarządu. Wychodze z założenia że każdy błąd musi mieć szansę na jego poprawienie…ten zarząd tych szans miał aż za dużo…

    • kibol z IV napisał(a):

      c.d
      Jaką masz pewność iż ktoś inny w miejscu Klimczaka nie zrobi tutaj sukcesu sportowego ?…Nie masz żadnej. Nie widzisz że Lechem rządzi ekonom , nie kibic… Gdy będę chciał osiągnąc sukces ekonomiczny zatrudnię dobrego ekonoma , gdy zechcę osiągnąc sukces sportowy zatrudnię człowieka z nutką hazardu. Gdy zechcę połączyć jedno z drugim zatrudnię kogoś…ambitnego który połączy ekonomię ze sportem , tak aby pogodzić te dwa aspekty wpływające na postrzeganie klubu , na jego markę , wizerunek i wykorzysta predyspozyje którymi ten klub dysponuje , by odnieść całkowity sukces. Sukces zadawalający wszystkich.

  45. dandyw napisał(a):

    znając kryteria skautingu Lecha, to musi być trener z doświadczeniem z Ligi Mistrzów, zdobywający trofea, potrafiący wyprowadzić zespół z kryzysu, stawiający na młodzież . Ten trener w swoim CV ma też zdobycie tytułu bez napastnika.
    Panie i panowie. Nowym trenerem Lecha Jacek Magiera! Spełnia wszystkie warunki! A może nie?

  46. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Magiera odpada bo trenował legła w tym sezonie więc nie może być trenerem innego klubu w tym samym sezonie.Takie są przepisy .
    A co do tego co sprawdziłas to masz rację oczywiście. Ja tylko pisze co ja myślę, a Ty możesz mieć odmienne zdanie oczywiście co do Pomsa.

  47. KotorFan napisał(a):

    Dawać Jacka Zielińskiego. Z tym składem powinien ukręcić MP.

  48. nos napisał(a):

    Zaklepać od lipca lettierego lub brosza. Dla nich skład jest nieistotny i nie potrzebuja wyskautowanych gwiazdeczek bo potrafią zrobić drużynę z odrzutow i młodzieży. liczy się przygotowanie motoryczne i taktyka. Wpuszczają młodych.

    • KKs7 napisał(a):

      albo Maskanta co?, dajcie spokój, niech Bjelica dogra do końca i zobaczymy. Przyjdzie nowy i jak mu nie wyjdzie na koniec sezonu to będą mówić, że nie miał drużyny od początku sezonu i dopiero w przyszłym sezonie zespół pokaże jego rękę. Znając zycie jesień znowu bedzie pizdowata i tak w kółko…

  49. Chris65 napisał(a):

    @Mary. Nie zgadzam, się z, Twoja opinią że niby kibice Lecha są gorsi od kibiców Legii, Górnika. Marketing nie załatwia w 100% frekwencji na stadionie. Marketing to tylko część jednego z wielu czynników składających się na sukces sportowy i finansowy. Wiadomo że życie na bieżąco weryfikuje deklaracje bez pokrycia. A takimi są niestety deklaracje o budowie wielkiego Lecha. Niestety nawet pełen stadion nie gwarantuje sukcesu sportowego choć niewątpliwie może w określonych warunkach w tym pomóc. Za drużynę i poziom sportowy odpowiada trener i częściowo właściciel oraz scauting który pracuje na jego zlecenie. Kibic to tylko, odbiorca gotowego produktu który w, większym lub mniejszym stopniu utożsamia się z drużyną niezależnie czy to drużyna klubowa czy narodową. Wynik robi frekwencję i dobra atmosferę wokół zespołu.

  50. Bogumił Żatecki napisał(a):

    Nie ukrywam, że od początku sezonu irytowała mnie nasza gra zwłaszcza w jednym elemencie, tj. rozegranie piłki od tyłu poprze kolejne formacje, a właściwie jego brak. To obciąża trenera – nie mam wątpliwości. Te idiotyczne długie piłki na coraz bardziej poirytowanego Gytkjera, no kurczę, tak nie gra jakościowy zespół, niby to wielce techniczny itp. Bez Jevticia – nie ma żadnego elementu zaskoczenia, żadnego błysku, żadnej gry wertykalnej. Tylko i wyłącznie rozegranie do boku i wrzutka na uda się, albo i nie… Kompletnie brakuje tego, co już przecież widzieliśmy na wiosnę tego roku: gry kombinacyjnej po ziemi z klepki, wyjścia na pozycję – w piłkę gra ten kto szybko myśli, a niekoniecznie tylko szybko biega… Trochę mało schematów i piłkarskiego „mięsa” jak na te wieczne żale Bjelicy, nie uważacie?

  51. Max Gniezno napisał(a):

    Przezajebiscie w punkt. Zgadzam się ze wszystkim w 100 procentach. Do listy należy jeszcze dodać brak promowania wychowanków z akademii. Gumny gra wszystko w klubie i kadrze i tylko czekać aż spuchnie. Sytuacja z Jóźwiakiem przypomina Polonię Wojciechowskiego. A Puchacz i Moder z pewnością nie ustępują zawodnikom którzy grają.No i Tomczyk na emigracji a gra gang Olsena

  52. Kibol napisał(a):

    Artykuł jak zawsze w dychę! Wrzuciłem to wczoraj naszemu trenerowi w komentarzu na fejsie na jego stronie, długo nie trwało i komentarz został usunięty a ja zablokowany:-) Trener niestety nie znosi krytyki na swój temat, tak jak szanowna redakcjo piszecie gość niestety odleciał…

  53. Jan napisał(a):

    Co do poprawy frekwencji na stadionie mam jeden pomysł: potrzeba nam piłkarza/y którzy swoimi zagraniami zaskoczą kibiców zrobią coś nieoczywistego, niekonwencjonalnego. Takie zagrania w konsekwencji muszą gwarantować punkty. Takiego np. Carlitosa, Stilica z najlepszych lat, czy Daniego Quintanę.
    Druga sprawa to co mnie najbardziej martwi to nasza nudna gra. Gramy zgodnie z pewnymi zasadami od obrony przez skrzydła staramy się przenosić grę pod bramkę przeciwnika. Nie mówię że to jest złe ale musimy mieć ten pierwiastek nieprzewidywalności, zrobić coś innego niestandardowego aby zaskoczyć przeciwnika. Jak teraz patrze na grę naszego zespołu to z góry wiem gdzie zostanie zagrana piłka i jestem pewien że przeciwnik też umie to odczytać. Przez to tak bardzo męczymy się jak ktoś postawi autobus w polu karnym. Wtedy Jevtic to może być za mało żeby wygrać mecz i musimy mieć kogoś jeszcze. Czy nikt oprócz mnie tego nie widzi?

  54. ad astra napisał(a):

    Artykuł celny. Mnie też zastanawia dlaczego piłkarze nie roobią postępu a wręcz zaobserwować można regres.

  55. WW napisał(a):

    Rząd do rządzenia,lekarz do leczenia,trener do trenowania,zawodnik do zapierdalania,kibic do kibicowania:)Chyba coś pomyliłem.Kibic wie najlepiej.Dawniej,jak drużynie nie szło to kibice się mobilizowali i mocniej kibicowali.Teraz się mobilizują wylewania większej ilości pomyj.

    • sas napisał(a):

      Czyli ty nie narzekasz na rząd, kolejki do lekarzy i na przezajebistą Kolejorza? No to jesteś wyjątkowy.

    • WW napisał(a):

      widzę,że nie do końca zrozumiałeś to o czym pisałem.Każdy z nas ma swoje zdanie na pewne tematy,ale zwalnianie kogokolwiek,wyzywanie,narzucanie stylu pracy,jest nie na miejscu.Nikt z nas nie jest zorientowany w wielu sprawach,a wydaje „ostateczne” opinie.

  56. AntyNenad napisał(a):

    Już dawno przestałem wierzyć w Nenada. I tylko z każdym tygodniem, się w tym utwierdzam. 17 grudnia rozgrywamy ostatnią kolejke, i wracamy 9 lutego. Prawie 2 miechy. To powinien być czas dla nowej miotły, bo Zenada ten czas zmarnuje i wywinduje nas na dno tabeli. A nowy Trenejro bd miał dosyć czasu, aby przygotować naszego Lecha i W******ć zagraniczny szrot, który tylko kasuje, a pożytku z niego zero. Połowa bd za Mną, połowa przeciw Mnie. Ale takie jest Moje zdanie. I szczerze, wolałbym Magiere zamiast kolejnego zagranicznego szrota.

  57. Tadek napisał(a):

    Cieszę się, że każdy dostrzegł już błędy Bjelicy myślę że Chorwat pokazał już swoje, że nie nadaje się do prowadzenia Lecha. Lech pokazał że gra lepiej jak on siedzi na trybunach. Gytkjear, Villi Nielsen już do podstawki razem z Bjelica. Może Rutek przejrzy na oczy i zacznie coś z tym robić, bo Bjelica w tym klubie dostał wszystko i przegrał też wszystko!

  58. arek z Debca napisał(a):

    Nenada jeszcze broni brak kompromitacji w europejskich pucharach porównujac go z Rumakiem, bo poza tym to Rumak okazuje się lepszym trenerem.

    • sas napisał(a):

      Przecież odpadł na tym samym poziomie co Rumak a naprawdę miał rywala którego można było spokojnie ograć. Nie bronię Rumaka tylko krytykuje Bjelicę, gościa który wszystko co możliwe przegrał, Lech stał się przewidywalny jak zakończenie komedii romantycznej.

  59. kbic napisał(a):

    Jeśli pytacie kto ma być trenerem Lecha, to mówię, że Marcin Brosz. Facet w każdym klubie tworzy cos ciekawego, teraz Górnik jest REWELACYJNIE przygotowany fizycznie i gra zajebistą prostą i skuteczną piłkę, poza tym facet świetnie wprowadza młodych graczy.A co najważniejsze, wystawia graczy tam gdzie są najlepsi, jak ma Kurzawę to gra on na skrzydle, jak Angulo to w ataku. A u nas od lat problem, że przychodzą wynalazki co marnują potencjał zawodników szukając im pozycji na boisku (vide Jevtic czy Kriwec na skrzydłach). Ale zanim przyjdzie trener, to pasowałoby porozmawiać o dyrektorze sportowym, ba całej strukturze transferowej, bo zanosi się na to, że kolejne okno mamy zmarnowane. ŻADEN piłkarz się nie sprawdził, mieliśmy mieć gwiazdy na paru pozycjach i wyróżniających się ligowców, a wychodzi na to że mamy uzupełnienia składu, które grają bo ktoś grać musi i wielkie niewypały. Nawypożyczaliśmy tony zawodników, pewnie nikogo nie wykupimy i trzeba będzie szukać wzmocnień na nowo. Od wiosny szukano napastnika, bo wiadome było odejście Kownasia i Robaka, a pozyskaliśmy gościa za mega kase jak na nasze warunki, którego nie widać w meczu…

  60. Paweł68 napisał(a):

    Czy jakikolwiek trener coś tu zmieni?Czy w erze amici od 2006 jakiś trener grał chociaż 1 rundę dobrze?

  61. cukier napisał(a):

    Żeneda Nenada, niestety tak to wygląda. W tej chwili mecz z legła wygląda jak wypadek przy pracy. Mieliśmy 5 punktów przewagi, a w tej chwili mamy 4 straty. Trzeba mieć nieźle w głowie narąbane, żeby tego nie widzieć. Piłka nożna to nie jazda figurowa, a tym bardziej w naszej eklapie. Tutaj trzeba zdobywać punkty tak jak korona, Górnik, najprostszymi środkami. Mamy niby super kopaczy, super trenera, a drużyny jak nie ma, tak nie ma.
    Niestety cierpliwość w Poznaniu w ostatnim czasie wchodzi na czerwone pole, jestem ciekaw kiedy redakcja rozpocznie nowy cykl Żenada Nenada (patrz: Mañana Urbana)

  62. bombardier napisał(a):

    Drodzy Kibice świat ciągle idzie do przodu. My zaś wręcz
    uwielbiamy stać. Mało tego – bardzo lubimy patrzeć
    WSTECZ. Wg mnie NIE MA MOWY o zatrudnianiu
    trenerów, którzy już byli.
    Oni wszyscy m.in. Zieliński, Skorża, Smuda – to zgrane
    karty.
    Nie będę powtarzał po raz n-ty mojej śpiewki, ale
    jeżeli już to trener winien być ABSOLUTNIE NOWY.
    Nie znaczy to, że dopiero wchodzi na trenerski stołek.
    Jeszcze kilka lat temu, nikt nie stawiał na azerski zespół.
    Oni jednak weszli na salony Europy.
    Niech też nikt nie pisze, że dzięki ropie. Oni zawsze ją mieli.
    Skoro mogli – to co stoi na przeszkodzie u nas.
    Odpowiedź też mam gotową.
    TYLKO I WYŁĄCZNIE Z A R Z Ą D !
    Ile czasu są? Popełniają te same błędy i uważają się
    za nieomylnych.
    Przecież to oni wymyślili kiepskiego Chorwata – dali
    mu wolną rękę w doborze kadry.
    Śmiało można dzisiaj powiedzieć, że zatrudnienie
    trenera i letnie zakupy – to NAJWIĘKSZA KLĘSKA ZARZĄDU.
    Więc albo podają się do dymisji, albo do maja przyszłego
    roku niech nic nie robią.
    Bo jak coś podejmą – to znając ich działania do tej pory –
    NIC DOBREGO Z TEGO NIE WYJDZIE.

    • Paweł68 napisał(a):

      Rutkowski właściciel ma się podać do dymisji….?…?

    • siwus89 napisał(a):

      Skąd pewność że nowy zarząd będzie lepszy? Co napiszesz jak nowy zarząd okaże się o wiele gorszy? Wtedy tylko zostanie zaorać i zapomnieć.

  63. MaPA napisał(a):

    Gdy Bjelica przychodził do Lecha wypowiedział takie zdanie-za jego kadencji nikt się nie będzie śmiał z Lecha.Uważam że słowa dotrzymał.Nikt się nie śmieje ,teraz zaczynamy płakać widząc grę Lecha.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Nie dotrzymał.Miał się NIKT nie śmiać, a nie śmiejemy się tylko my bo płaczemy.Za to większość Esy się jednak śmieje.Co było do udowodnienia :)

  64. Judi napisał(a):

    Odpadniecie z osłabiona drużyna, w meczu, gdzie DOMINOWAŁEŚ CAŁY Mecz, gdzie powinieneś wygrać 5:1 a przegrałes jest kompromitacją. :)

  65. nielegia napisał(a):

    Ale konkretnie, w jaki sposób zarząd ma się poddać do dymisji? Moze niech to ktoś mądry wytłumaczy, jak to ma wyglądać i w jaki sposób to mają zrobić?

  66. Biniu napisał(a):

    Czytam posty o błędach i pomyłkach Bjelicy i w jakimś sensie zgadzam się z nimi wszystkimi. Sam mam poważne zastrzeżenia do tego co Bjelica wyprawia. Myśle jednak z całym szacunkiem do wszystkich piszących ze prowadzona analiza jest na poziomie a klasy ,b klasy ,okręgowy w najlepszym razie trzeciej ,czwartej ligi (nie wiem w której lidze ktoś gdzieś był trenerem). Nie wierze ze Bjelica który z sukcesami (liga mistrzów) jednak jakieś zespoły prowadził nie wie o tym o czym wie 3/4 forum. Być może jest wuchta rzeczy o których nikt z nas nie wie albo nie bierze pod uwagę . Może ten projekt jest obliczony długofalowo może odpali na wiosnę może jeszcze będziemy Bjelice na rękach nosili. Jednak dolina trzyma bo kurwa nic na to nie wskazuje ,ale w coś trzeba wierzyć.
    Ps. Mam nadzieje ze z Magiera to dla jaj było.. Co on kurwa osiągnął, wjebal drużynę w kryzys i nikogo nie wypromował. A nawet gdyby, kibol kurwy trenerem Lecha. Pięknie.

  67. Stary Marych napisał(a):

    …z taką kadrą…

  68. inowroclawianin napisał(a):

    Redakcja napisała dokładnie to o czym napisałem po meczu w Zabrzu. Mam na myśli postawę Lecha i wątpliwości odnośnie treningów. Coś złego dzieje się w klubie, że od odejścia Skorzy nie możemy się pozbierać tak na poważnie, a zawodnicy grają u nas poniżej swych możliwości. Co ich tu hamuje? Zespół nie wygrywa seriami. Po dobrych meczach przychodzą złe, forma nie wzrasta. No a w tym sezonie to już w ogóle jakaś Masakra. Mieliśmy wciągnąć ligę nosem a tarzamy się gdzieś za podium, gdzie dawno konkurencja nie była tak słabą jak obecnie. Od kwietnia moje zaufanie do Bjelicy zaczęło znikać. Gosc nie budzi zaufania ani wypowiedziami, ani wynikami, ani swymi decyzjami. VAR varem, ale jakiś poziom na boisku prezentować trzeba! Tym czasem tej jesieni zespół zagrał „AŻ” jeden dobry mecz licząc od pierwszej do ostatniej minuty. Takie są fakty. Bjelica nie nadaje się do Lecha. Nie ma wpływu na grę zespołu i pisałem to już jakoś po meczu z Utrechtem. Kownacki stwierdził że treningi nie są tak intensywne jsk w Sampdorii. To chyba też o czymś świadczy. Zespół ciągle dostaje dni wolne i to wtedy gdy zawala mecze. To normalne nie jest. Drużyna jest źle prowadzona i to powinno zostać zmienione, to zadanie dla Rutka o ile mu zależy na dolnej drużynie z wynikami. Plusów niewiele ostatnio. No może Gumny, bo już nawet Jóźwiak odchodzi.

  69. Wesoły Romek napisał(a):

    Zwroccie uwagę ze na var największy wpływ mają komentarzy nc plus. Naprawdę.
    Tak. jakby sędzia Var miał ich komentarz na głośniku. Gadają coś to sprawdzę, nic nie gadają to nie sprawdzam. Sprawdźcie powtórki

  70. dandyw napisał(a):

    oczywiście, że z Magierą był żart, ale Lech ma takie kryteria doboru trenerów, że nawet Magiera idealnie do nich pasuje. I to jest smutne. Takie same wytyczne, przy wyborze piłkarzy ma scauting. I potem się dziwimy, ze trafiają do nas Dilavery, Barkrothy i inne wynalzaki, co nieby zdobywały tytuły, ale w krajach gdzie nie umieją grać w piłkę.
    Nasi skauci powinni jeździć do krajów, gdzie w piłkę kopią lepiej od nas, a nie odwrotnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.