Tak wyglądałby Lech gdyby teraz nastąpił podział na grupy

Kluby grające na co dzień w piłkarskiej LOTTO Ekstraklasie są już na półmetku sezonu zasadniczego. Gdyby rozgrywki toczyły się w starej formule do końca sezonu pozostałoby tylko połowa spotkań, a tak dzięki reformie przed nami są jeszcze 22 kolejki, które o wszystkim rozstrzygną. Nie ma opcji, aby po po 30 serii spotkań Kolejorz był tak nisko, jak jest teraz.


Lech Poznań od początku rozgrywek 2017/2018 gra w kratkę tak jak zresztą inni rywale. Dzięki niezłej zdobyczy punktowej w sierpniu Kolejorz szybko doskoczył do czołówki. Ciułał punkty co pozwalało mu liderować łącznie po 5 seriach spotkań. W 4 ostatnich meczach nie wygrał jednak ani razu, na 12 możliwych punktów Kolejorz zgromadził raptem 3 oczka, zatem spadł nawet poza podium zajmując w tej chwili dopiero 5. lokatę w ligowej tabeli.

Nowa reforma Ekstraklasy w której od rozgrywek 2017/2018 nie ma podziału punktów po 30 kolejce nie premiuje już ekip w danej chwili słabszych, czyli takich, które są niżej w tabeli. Na ten moment Lech Poznań traci do lidera 5 punktów i jeśli taki sam dystans dzieliłby „niebiesko-białych” od Górnika Zabrze także po 30. kolejce, to wtedy podopieczni Nenada Bjelicy stanęliby przed trudnym zadaniem zdobycia Mistrzostwa Polski czy dogonienia nawet obecnego wicelidera do którego tracą 4 oczka.

5. miejsce Lecha Poznań po na półmetku sezonu zasadniczego (o jedno wyższe niż rok temu) to słaba lokata, dlatego gracze Kolejorza muszą zrobić wszystko, aby nie po 30 kolejce, a już po 21, czyli ostatniej jesiennej być na podium z mniejszą stratą do lidera. W fazie finałowej zespoły z miejsc 1-4 ponownie cztery mecze w grupie mistrzowskiej rozegrają u siebie i trzy na wyjazdach. Z kolei drużyny z pozycji 5-8 na odwrót, więc gdyby teraz doszło do podziału na grupę mistrzowską i spadkową, to Kolejorz grałby na Bułgarskiej tylko trzy razy.

Na Inea Stadionie podejmowałby Koronę Kielce, Wisłę Kraków i Zagłębie Lubin, zaś na wyjeździe zmierzyłby się z Legią Warszawa, Górnikiem Zabrze, Wisłą Płock i Jagiellonią Białystok co nie byłoby dla Wielkopolan zbyt korzystne. Warto dodać, że zasadniczy sezon 2017/2018 Ekstraklasy zakończy się 7 kwietnia, a rozgrywki w grupie mistrzowskiej i spadkowej ruszą tydzień później. Liga potrwa tym razem do 20 maja. Tylko lider i wicelider po sezonie zasadniczym w 37 kolejce zagra u siebie. Oczywiście piąty w tej chwili Lech Poznań także ostatniego rywala 20 maja podejmowałby przed własną publicznością, jednak chyba nikt nie wyobraża sobie, by Kolejorz po 30. kolejce był aż nisko.


Tabela Ekstraklasy po 15. kolejkach:

1. Górnik Zabrze 29 pkt.
2. Legia Warszawa 28
3. Jagiellonia Białystok 26
4. Korona Kielce 25
5. Lech Poznań 24
6. Wisła Kraków 24
7. Zagłębie Lubin 23
8. Wisła Płock 20
9. Śląsk Wrocław 20
10. Arka Gdynia 19
11. Sandecja Nowy Sącz 17
12. Lechia Gdańsk 17
13. Termalica Nieciecza 16
14. Cracovia Kraków 15
15. Piast Gliwice 13
16. Pogoń Szczecin 9

Tabela Ekstraklasy gdyby teraz zakończył się sezon zasadniczy (w tym sezonie nie ma już podziału punktów):

grupa mistrzowska:

1. Górnik Zabrze 29 pkt.
2. Legia Warszawa 28
3. Jagiellonia Białystok 26
4. Korona Kielce 25
5. Lech Poznań 24
6. Wisła Kraków 24
7. Zagłębie Lubin 23
8. Wisła Płock 20

grupa spadkowa:

9. Śląsk Wrocław 20
10. Arka Gdynia 19
11. Sandecja Nowy Sącz 17
12. Lechia Gdańsk 17
13. Termalica Nieciecza 16
14. Cracovia Kraków 15
15. Piast Gliwice 13
16. Pogoń Szczecin 9

Terminarz Kolejorza gdyby sezon zasadniczy zakończył się teraz:

14.04, Legia Warszawa – Lech Poznań
21.04, Lech Poznań – Korona Kielce
28.04, Górnik Zabrze – Lech Poznań
05.05, Wisła Płock – Lech Poznań
09.05, Lech Poznań – Wisła Kraków
12.05, Jagiellonia Białystok – Lech Poznań
20.05, Lech Poznań – Zagłębie Lubin

31. kolejka: 1-6 2-5 3-8 4-7
32. kolejka: 8-1 5-4 6-2 7-3
33. kolejka: 1-5 4-8 2-7 3-6
34. kolejka: 4-1 2-3 6-7 8-5
35. kolejka: 1-2 3-4 5-6 7-8
36. kolejka: 7-1 3-5 8-2 4-6
37. kolejka: 1-3 5-7 2-4 6-8

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. Royber napisał(a):

    Po kilkudziesięciu latach kibicowania Kolejorzowi jestem wstanie wyobrazić sobie wszytko. Z trudem przychodzi mi tylko wyobrazić sobie Lecha który zdominuje na tyle ligę, że tytuł MP zdobywa na kilka kolejek przed zakończeniem ligi.

    • Adrian napisał(a):

      Niestety to prawda, ciężko to sobie wyobrazić chyba, że w marzeniach. Chciałbym doczekać choć jednego sezonu, w którym zdominujemy tą pieprzoną słabą ligę, zagramy od pierwszej do ostatniej kolejki na przyzwoitym poziomie i mistrzostwo zaklepiemy na kilka kolejek przed końcem.

  2. stowoda napisał(a):

    Sorry, artykuł napisany ” na zmówienie” z rodzaju ” jeśli fakty mówią inaczej tym gorzej dla faktów”.
    W mistrzowskim sez 2014/2015 po 15 kolejkach Lech miał 23 pkt i BYŁ na 7 miejscu!!!!
    Ile pkt ma po 15 kolejkach w tym sezonie i na którym miejscu jest… sprawdźcie sobie sami.

    A takie „negatywne wróżenie z fusów” jak w tym artykule to proste ” urabianie publiki dla założonej tezy”.

    • Lukas napisał(a):

      Ale wtedy byl juz chyba podzial ?

    • stowoda napisał(a):

      Pisałem „po 15 kolejkach” ! A wiadomo e ugrane punkty to ugrane punkty nieważne czy POTEM podział czy nie ma podziału po 30 kolejce. Mówię o tzw „pozycji startowej” pod koniec „połowy zasadniczej ligi”.
      Reszta to „wróżenie” podobne do wróżenia czy Zapotoka odpali … he he he

  3. Sławek napisał(a):

    Lizby liczbami , ale gra zawodników i postawa trenera niczego dobrego nie wruźą.

    • Max Gniezno napisał(a):

      Pytanie do działu technicznego redakcji.
      Czy można by zrobić jakiś automatyczny słownik w komentarzach ?
      Z pewnością stronę te czyta mnóstwo uczniów, którzy zapamiętają sobie jak pisze się np. ” Wruzba ” i lufa z dyktanda zaś gotowa.
      Pzdr

    • undertheskin napisał(a):

      Niech się pisać po polsku nauczą, to i lufy z dyktanda nie będzie.

  4. Janprofit napisał(a):

    No właśnie gra zawodników dobrze wróży, strata punktów jest wkurzająca, ale jeszcze bardziej to, że wszystkie te mecze były do wygrania. A w tych zremisowanych Lech po prostu zasłużył na wygraną. Tylko indolencja strzelecka i głupie błędy w obronie spowodowały, że straciliśmy punkty.
    Mnie to najbardziej frustruje – niby grają dobrze, a na końcu strata punktów. Legła niby gra żle, mają same problemy , a tu 12 punktów zdobytych …

  5. Kosi napisał(a):

    Z takim terminarzem wyjazdowym to by nawet pucharow nie bylo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.