Na chłodno: Dwie opcje na mecz

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Nikomu nie jest łatwo zacząć kolejny tydzień w „Na chłodno” wiedząc o braku zwycięstwa Lecha Poznań od prawie 50 dni. Atmosfera w Lechu i wokół pierwszej drużyny jest taka jak pogoda za oknem. Przez cały tydzień chłodno, pochmurno, dlatego kolejne „Na chłodno” w którym nie napiszemy nic odkrywczego również jest utrzymane w chłodnym tonie. Od tygodnia jako główny news wisi nagłówek „Żenada pogubionego Nenada” i tak będzie aż do najbliższej soboty. Smutne. Naprawdę smutne jest to, jak wygląda trwająca jesień już od połowy sierpnia. Oczekiwanie na mecze z niepewnością, a później przeważnie zawód związany z grą albo z końcowym wynikiem. Od 28 sierpnia aż do teraz do 13 listopada Lech Poznań wygrał, uwaga! tylko 2 spotkania na 8 rozegranych. Wielu słusznie narzeka na nieudany sierpień podczas którego Kolejorz w ciągu tygodnia odpadł z 2 frontów, ale przynajmniej w Ekstraklasie na 12 możliwych punktów do zdobycia wywalczył aż 10.

Wykorzystując listopadową przerwę na kadrę zespół rozegrał sparing z dużo niżej notowanym rywalem. Rozprawił się z nim wysoko jak w wielu innych meczach z tego typu przeciwnikami w ostatnim czasie. Po takim meczu nie ma co wyciągać wniosków, a tym bardziej w sytuacji w której Abdul Aziz Tetteh strzela gola z akcji, natomiast Nicki Bille Nielsen trolluje wszystkich zdobywając nawet cztery bramki. Jedno jest pewne. Rezerwowi Lecha są mimo wszystko lepsi od juniorów, których część tak chętnie hurtem pcha do pierwszej drużyny sądząc, że młodzi-gniewni daliby nam wygrane w Ekstraklasie. Ci sami młodzi przegrali z tą samą Tarnovią 0:1 w Okręgowym Pucharze Polski podczas gdy zmiennicy Lecha rozbili IV-ligowca 7:0, dlatego można dać spokój z wciskaniem Bjelicy na siłę młodzieży, którą tak naprawdę na żywo niewielu widziało. Skoro nikt nie jest wprowadzany w tej rundzie do pierwszej drużyny to widocznie nie nadaje się na ten moment do gry o stawkę i pod sporą presją jaka aktualnie towarzyszy pierwszemu zespołowi.

Będąc jeszcze przy temacie młodzieży. Atrakcją i urozmaiceniem zeszłego tygodnia była wiadomość o nieprzedłużeniu przez Kamila Jóźwiaka umowy z Lechem Poznań. Cała sprawa zostałaby szybko zakończona gdyby nie znowu Gazeta Wyborcza, która w kolejnej sprawie musiała dodać coś od siebie. Pojawiły się płatne newsy w GW, które promowała agencja Jóźwiaka za pomocą linków na swoich portalach społecznościowych, pojawiły się oświadczenia agencji, jakieś inne screeny, jeden komunikat z Lecha Poznań o odejściu Jóźwiaka + małe wyjaśnienie klubowego rzecznika dotyczące oświadczenia agencji. Poniżej znajduje się screen w którym zdania z oświadczenia agencji zostały pięknie wypunktowane przez klub.

null

Odbiór oświadczenia przez kibiców Lecha Poznań jest zgodny. Wiadomo o co w tej sprawie chodzi agencji reprezentującej Jóźwiaka. Nie wiadomo tylko po co GW się w to miesza broniąc jednej strony jednocześnie tracąc resztki zaufania i to do płatnych newsów?! Niezrozumiałe jest też zdziwienie tamtejszych pracowników, że ludzie z klubu lajkują na portalach społecznościowych wpisy kibiców, którzy mają te wiadomości za Gówno Warte informacje. Jeden z kibiców ładnie zresztą podsumował całą sprawę zdecydowanym zdaniem: „Gdyby nie Lech to GW pisałaby o poznańskim sporcie informując o hokeju. Klub daje wam pracę”.

My napisaliśmy o całej sprawie Jóźwiaka dwa newsy i na tym zakończyliśmy. Z całym szacunkiem, ale nie jest to zawodnik, który zasługuje na osobne tematy. Lech ma aktualnie ważniejsze problemy niż brak kontraktu dla juniora, który wraz ze swoim managerem i rodzicami nie przystali na warunki postawione przez Lecha. 25 tysięcy złotych dla młodego to i tak zdecydowanie za dużo. Nie podpisał umowy, nie chciał, posłuchał agencji, więc jego strata. Agencja także zachowuje się dziwnie, bowiem zamiast dbać o dobre relacje z jednym z największych polskich klubów bawi się w jakieś oświadczenia oraz promowanie płatnych newsów. Agencji menadżerskich w Polsce jest wiele, dlatego konkurencja na pewno będzie chciała wykorzystać to na swoją korzyść. A co z Jóźwiakiem? Lepiej niech już nigdy więcej żadnych herbów nie całuje jak próbował to robić po golu w Krakowie. Wiemy, że przegląda różne komentarze i artykuły. Jeśli to czyta powinien już wiedzieć co robić. Powinien poprosić zarząd, aby zimą został sprzedany gdziekolwiek. Nigdy nie zostanie Bednarkiem, Kownackim, Kamińskim czy Linettym. Miał wybór, wybrał menadżera zamiast Lecha, dlatego czas się rozstać zimą na wieki. Lech sobie bez Jóźwiaka poradzi, a o tym jak poradzi sobie Jóźwiak bez Lecha pokażą najbliższe miesiące/lata. Na koniec można się jedynie zastanowić, czy nowy klub Jóźwiaka zgodzi się na takie zapisy w umowie, które chciała agencja negocjując nowy kontrakt z Lechem? czy może jednak w ogóle takich żądań nie będzie? :) Nas już to nie interesuje tak jak temat Jóźwiaka. Zamykamy temat wracając do poważniejszych spraw.

W sobotę mecz z Sandecją, która nie wygrała od września. Normalnie Lech powinien podejść do tego spotkania z wiarą we własne siły, a kibice ze sporym optymizmem. Znaleźliśmy się jednak w sytuacji w której tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać. Lech może prowadzić do przerwy 2:0, ale równie dobrze może stracić po raz 4 z rzędu bramkę na 0:1 w pierwszym kwadransie. I co wtedy? wtedy Sandecja zamuruje się całym zespołem, Lech będzie bił głową w mur, a wku^wieni kibice przeklinać 50 dzień z rzędu. Nie wiemy czego można spodziewać się po obecnym Lechu oraz po dwutygodniowej przerwie na kadrę. Trening to nie mecz, trudno powiedzieć z jakim nastawieniem wyjdzie zespół na murawę w Niecieczy i jak zagra. Papier, czyli siła jedenastek obu ekip zdecydowanie przemawia za Kolejorzem i tylko na tym możemy opierać swój optymizm. Gorzej w sumie nie będzie, bowiem 4 listopada Lech przegrał i jakoś wszyscy przeżyli. 18 listopada albo Lech wygra albo się skompromituje. Są tylko dwie opcje.

PS. Jak się uda to w tym tygodniu a może nawet jutro moderatorzy opublikują listę nominowanych użytkowników w plebiscycie na tego najlepszego na KKSLECH.com w tym roku. Sporo się w ostatnich miesiącach po tym względem zmieniło, wielu nowych kibiców dołączyło do dyskusji, zatem musimy to razem naprawdę dobrze przeanalizować i wybrać, którzy z Was najmocniej zasługują na nominacje.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 57

  1. liszka napisał(a):

    Teraz najważniejsze są ostatnie mecze w lidze bo czołówka powoli odjeżdża i trzeba wygrywać mecze . A co do Jóźwiaka można napisać tylko tyle lepsza kasa i niż dobro klubu . Ktoś zrobił mu wodę z mózgu i chłopak się zakręcił oby nie skończył jak wielka gwiazda Miłosz Kozak który zwiedza kluby w Polsce.

    • KKS Krystian napisał(a):

      Myślę że Lech nie powinien puszczać go zimą bo tak naprawdę nikt za niego super kasy nie zapłaci, a jak odejdzie gdy mu się skończy kontrakt to o ile się nie mylę Lechowi będzie należał się ekwiwalent za wyszkolenie. Prawdopodobnie nie będą to dużo mniejsze pieniądze niż te które chcieliby zapłacić Anglicy. A w tym czasie należy mu dać szkołę wychowawczą, niech nauczy się że za błędy w dorosłym życiu trzeba odpowiadać. Amen

  2. Alcatraz napisał(a):

    Szkoda ,że Jóźwiak nie ma tyle inteligencji w głowie co talentu w nogach. Kolejny syn marnotrawny.

  3. KibicWojttin napisał(a):

    Bardzo dobry artykuł. Zgadzam się z jego treścią ;).

  4. legat3 napisał(a):

    Dobry artykuł. Z Jóźwiakiem pełna zgoda.

  5. siwus89 napisał(a):

    Bjelica po za Makuszewskim miał do dyspozycji wszystkich czołowych zawodników i przede wszystkim sporo czasu,także z Sandencją tylko 3 pkt bez żadnych wymówek.

    • hester napisał(a):

      Gumny też był na kadrze.

    • robson napisał(a):

      Rakels też na kadrze. Poza tym Bjelica miał do dyspozycji wszystkich podczas poprzednich dwóch przerw reprezentacyjnych i wiemy jak to się skończyło…

  6. Kondziu napisał(a):

    Mi, jest go trochę szkoda- ma potencjał chłopak. Jednak nigdy, NIGDY nie może być tak, że wychowanek stawia agenta ponad klub. Sam nie wiem czy Lech powinien go sprzedać, czy zostawić aż do wygaśnięcia kontraktu…
    Póki co większość zawodników którzy zapragnęli innej drogi niż Lech im wytyczał, dobrze na tym nie wyszło.
    Mogę się założyć, że tym razem będzie podobnie.

  7. Lechita62 napisał(a):

    Szkoda, że Jóźwiak podjął taką decyzję, ale Lech nie powinien rzucać mu kłód pod nogi odmawiając transferu, bo możemy do siebie zrazić innych młodych piłkarzy. Wbrew pozorem sprawa Kamila może ponownie postawić podejście Lecha do młodzieży w dobrym świetle: Jeśli zechcesz nam zaufać wytyczymy Ci ścieżkę rozwoju i pomożemy iść drogą wydeptaną przez Linnetego, Bednarka, Kędziorę czy Kownackiego, jeśli będziesz miał inny pomysł na swoją karierę rozstaniemy się w zgodzie i nie będziemy robić Ci żadnych problemów.

    • Grimmy tel napisał(a):

      No nie wiem. W idealnym świecie, taką postawę bym aprobował. Jednak równie dobrze może być odczytana jako słabość klubu i piłkarze będą próbować stawiać na swoim za wszelką cenę, nie respektować warunków kontraktu. Wystarczy rozejrzeć się, poszukać jakie skutki przyniosła taka polityka u innych. Legia jest tego świetnym przykładem. Jednemu piłkarzowi pozwolono na za wiele, to reszta też się rozzuchwaliła. I klub sprzedawał piłkarzy za 1/3 wartości rynkowej, bo im się nie widziało dalsze granie w Legii i grozili buntem…

    • Lechita62 napisał(a):

      Tu chyba mówimy o innych sprawach (zakładam, że mówisz o VOO). Tamten był piłkarzem pierwszego zespołu i miał ważny kontrakt, a obiecany transfer miał słownie. Jóźwiak jest młodzianem i takie karanie go może zniechęcić innych młodych chłopaków, którzy mając do wyboru różne akademie (z tych najlepszych to Legii, Zagłębia i Lecha właśnie) mogą wybrać inną, bo w Lechu będzie karany za inny plan na siebie niż mają włodarze. Chodzi mi uniknięcie kolejnych Bielików.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Zaczęło się od bodajże Prijovicia, później był VOO, następnie Guilherme i ostatnio Nagy. Pozytywne przykłady chłopców po akademii Lecha robiących kariery na zachodzie mocniej będą działać na wyobraźnię młodziutkich adeptów, niż negatywny przykład przeczołgania Jóźwiaka choćby w rezerwach do końca sezonu, albo niepodnoszącego się z ławki. Chociaż będzie funkcjonować w ich umysłach jako sygnał ostrzegawczy. Podajesz przykład Bjelica, czyli tego, co chcielibyśmy uniknąć. A jednocześnie rozwiązanie, które proponujesz jest (chyba) jednakowe z tym co zrobił zarząd. Czy oni czasem nieodsprzedali go Legii? Czy to z Bereszyńskim tak było? Z jednym, albo drugim, nie było trzymania do końca kontraktu tylko dzentelmeńskie zezwolenie na kontynuowanie kariery gdzie indziej, a takie sytuacje dalej się u nas dzieją. Były już Kozaki, Janiccy i inne frendzle, którzy byli superutalentowani i chcieli podbijać Europę zdała od Lecha i w wieku 16 lat wypinali się na Lecha. Ty boisz się, że jak postawimy się Jóźwiakowi, to utalentowani nie będą chcieli wybierać szkółki Lecha. Ale z drugiej strony co nam po nich, jeśli oni w wieku 16-18 lat będą siłą wymuszać odejście, odchodząc za frytki. To Lech płaci za ich szkolenie, moim zdaniem zrobić z Jóźwiaka przykład, wyjdzie to na zdrowie…

    • Grimmy tel napisał(a):

      *Bjelica – powinno być Bielika

    • Lechita62 napisał(a):

      Nie wiem czy z Bielikiem sytuacja nie była trochę inna, bo Lech się nie zgapił z kontraktem dla niego (nie dam sobie ręki uciąć czy tak było), tutaj propozycja była, ale została odrzucona. Z drugiej strony też podany przeze mnie przykład nie jest najlepszy, bo Bielik w Lechu był i odszedł, a ja obawiam się tego, że chłopak, który stoi przed wyborem akademii nie wybierze naszej. Taka fajna reklama była nagrana, że dwóch chłopaków wybiera sobie składy do gierki na orliku, był Maki, Gytkjear, Kotorowski i kilku innych. Reklama mająca na celu właśnie zachęcenie dzieci (albo bardziej ich rodziców) do wyboru naszej akademii. Ciekawe czy kilkoro z nich nie wystraszy sytuacja z Kamilem. Chociaż pewnie masz rację, że bardziej będą działały na wyobraźnie kariery robione przez naszych wychowanków. Serce rosło kiedy się wczoraj oglądało mecz reprezentacji :) Gdyby nie kontuzja pewnie szansę dostałby jeszcze Kamiński. Kownaś moim zdaniem też powinien zagrać w pierwszej kadrze, a nie tłuc się po Wyspach Owczych.

    • inowroclawianin napisał(a):

      A właśnie, że klub powinien go trzymać w rezerwach do końca kontraktu i to bez możliwości jakiej kolwiek gry. Klub jest najważniejszy, a dyscyplina być musi. Jak jednemu cugle popuszcza to potem co drugi będzie takie i inne numery robił. Nie tędy droga. Nie można młodych dziadostwa uczyć. Młodzi mają się uczyć i pracować na potęgę Tego Klubu. Przyjdzie czas to odejdą. Nikt nie każe im tu grać do emy. No i druga sprawa, Legia akademii nie posiada.

    • Lechita62 napisał(a):

      Może jakoś źle pojmuje słowo akademia, ale zakładam, że 12-letni chłopcy nie trenują z pierwszym zespołem? Aż musiałem sprawdzić, ale stronę mają: http://akademia.legia.com/

    • KKS Krystian napisał(a):

      Właśnie klub musi dać przykład młodym zawodnikom że albo wybiorą ścieżkę rozwoju jak Karol, Janek, Tomek itd lub jak Kamil, Miłosz i znikną gdzieś w szarości. Młodych ludzi trzeba wychowywać a nie pozwalać im na wszystko. Z Kamilem nie wiadomo co będzie ale łatka już została przypięta że to zawodnik bez zasad. To mu nie będzie w ciągu kariery pomagać.

    • inowroclawianin napisał(a):

      Lechita62 – to że nie trenują z pierwszym zespołem nie znaczy że mają akademię w pełni tego słowa znaczeniu. Z tego co wiem to Legła akademię ma dopiero budować gdzieś na jakiejś wiosce i póki co zrobili wizualizację multimedialna jsk ona miałaby wyglądać.

  8. Grimmy tel napisał(a):

    Bardzo dobry artykuł, zgadzam się w pełni z redakcją – ale sobie zapunktowałem u redakcji. Dostanie nominacji na najlepszego kibica Lecha na kkslech.com jest teraz formalnością :P

    A tak na poważnie, w temacie Jóźwiaka, to chłopakowi w głowie się nieźle pomieszało. To tylko 19 latek, każdy z nas pamięta jaki w tym wieku był. Wybór odpowiedniej ścieżki życia, tak aby wybrać umiejętnie i bardziej życiowo/wiekowo dojrzałym ludziom potrafi przysporzyć kłopotów. Dlatego tak ważne jest jakich mamy doradców i jakimi ludźmi się otaczamy. Nie chcę tutaj wydawać jakiś kategorycznych sądów w sprawie, którą znam tylko z doniesień prasowych. Jednak z tego co czytałem, idzie wywnioskować, że ojciec Józia był bardzo zorientowany na kierunek angielski. Jeśli razem z agentem naciskali lub „ryli beret”, to nie dziwi, że Józio tak wybrał, jak wybrał. Jak wiele historii polskich (i nie tylko polskich)gwiazdek piłkarskich pokazuje, że dopuszczanie ojca do decydowania w takich sprawach nie rokuje zbyt dobrze. Z przymrużeniem oka; gdy nie wiesz jak wybrać, warto zastosować biblijną zasadę: Poznacie ich po ich owocach. Jóźwiak powinien spojrzeć na owoce Lecha – co dzieje się z najbardziej utalentowanymi wychowankami Lecha; gdzie trafiają; jak Lech o nich dba zanim opuszczą klub; jak idzie na rękę gdy chcą odejść itp. A na owoce wydane przez pracę swojego menedżera. Ilu piłkarzom pomógł w wciśnięciu wszystkich soków z ich kariery. No cóż, widać od razu kto jak wypada w tym korespondencyjnym pojedynku:). A przecież klub nie proponował długiego kontraktu, aby później blokować transfer na zachód. Długi kontrakt ( na bardzo godziwych warunkach trzeba zauważyć) był tylko czynnikiem potrzebnym do budowania swojej negocjacyjnej pozycji Lecha. I tak klub poszedłbym na rękę Jóźwiaka, w sprawie przyszłego pracodawcy. Szkoda, że jest młody i niedoświadczony i nie potrafił tego dostrzec…

  9. Poniedziałek napisał(a):

    Ten Jóźwiak to musi być prawie jak Messi….a zrazić młodych piłkarzy…taaa, by nie strzeli focha i nie zjedli obiadu i na trening nie wyszli, biedactwa.

  10. Panda1922 napisał(a):

    Taka jest ostatnio padaczka jeżeli chodzi o pierwszą drużynę Lecha Poznan , ze aż newsow nie czytam….
    Co do żydowskiej gazety dla Polaków to podoba mi się Wasz skrót GOWNO WARTA! Bravo!
    Dlaczego tak robią , dlaczego zależy im na tym ,żeby w Lechu działo się jak najgorzej?
    Dlatego ze LECH POZNAN , to historia i kawał poznańskiej tradycji , to wartości takie jak RODZINA ,OJCZYZNA i WIARA!
    Jak wiadomo gwiazda śmierci walczy z tym nie od dziś , dlatego robi to co robi.
    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dobrze napisane. Ja na szczęście nigdy tego antypolskiego szmatlawca nie kupowałem i innym też polecam tak czynić.

  11. Pan Tehu napisał(a):

    Cały czas będą się zdarzać takie lub bardzo podobne sytuacje,Lech ostatnio traci dużo swoich wychowanków,nie wiem jak to się dzieje,ale problem istnieje i wydaje mi się,że wymaga jakiegoś działania ze strony Zarządu. Może zatrudnić kogoś do kontaktu z młodzieżą,do stawiania browaru „tacie”,do wysyłania”mamy” do SPA. Trochę żartuję,ale pieniądze to nie wszystko w relacjach międzyludzkich czasem trzeba też dobre słowo rzucić albo zrobić wycieczkę do 62-110 😉. To są młodzi ludzie i mimo,że w teorii są pełnoletni to o wielu sprawach decydują razem z rodzicami w czym nie niczego złego.PS.A u facetów to w ogóle 21 lat to dopiero pełnoletność.

  12. Pavulon napisał(a):

    Ja GW odkąd mają płatny dostęp nie czytam i nigdy im nie zapłaciłem. Może ta cała „aferka” z Jóźwiakiem to taka gówno-burza zorganizowana na zasadzie próby zwiększenia poczytności artykułów. Widzą, że im cienko idzie to muszą wymyślić coś kontrowersyjnego, by ludzie chcieli zapłacić i przeczytać.

  13. kibol z IV napisał(a):

    Wielokrotnie pisałem tutaj o portalach nieprzychylnych Lechowi. Nieprzychylnych do tego stopnia iż w sposób nieprawdziwy ukazujący całą Lechową rodzinę i wszystko co związane z Lechem. Jak widac te media nie potrafią żyć bez Lecha. W całej tej swojej wrogości :)…upodlają się do tego by przekłamywać fakty , zmyslać i oczerniać. Ich niechęć dostrzegana już przez bardzo liczne grono poznańskich kibiców , znajduje się jednak jeszcze grono osób odwiedzjących te Gówno Warte portaliki . Niektórym weszło :) już w nawyk cytowanie niektórych treści z tych mało wiarygodnych zródeł, na Lechowych stronach. Ich wrogość jest do tego stopnia mała iż na tym znienawidzonym przez nich Lechu jak i na naiwność i głupocie małej garstki poznańskich kibiców pragną ugrac jeszcze marne srebrniki…Dajmy tym antyLechowym trolom umrzęc z głodu…i uważajmy aby nie weszło się na gówno warte strony :)…bo tym smrodzimy sami sobie , dajac przy tym zarabiać mało poważnym gryzpiórom :)

    • Panda1922 napisał(a):

      Pełna zgoda, ale….
      Trzeba znać język swojego wroga.
      Pozdrawiam!
      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!

  14. kibol z IV napisał(a):

    @redakcja – Proszę o nie branie pod uwagę mej kandydatury w Plebiscycie na tego Najlepszego :)

  15. Normalny napisał(a):

    Do redakcji gdyby Niki bile grał w rezerwach z młodymi zawodnikami to by miał 2 bramki fleczo redakcja tak broni tego szrotu?

  16. Normalny napisał(a):

    A i jeszcze jedno redakcjo proszę mi przypomnieć skład meczu pucharowego z Tarnovią?Ciekawy jestem kto tam grał?

  17. Tytan napisał(a):

    Takie czasy, obawa przec meczem z Sandecja, to przechodzi moje pojecie. Za ta,ze Nenad doprowadzil do tej sytuacji ma u mnie ogromnego minusa. Narobilem zakupow w sklepie klubowym zaraz po transferach, poniewac myslalem, ze ida lepsze czasy. Teraz powinno sie robic nowe zakupy, bo Gwiazdka juz za chwilke ale jednak sie powstrzymam.

    • kilo82 napisał(a):

      A za Rumaka, Urbana, czy nawet Skorży było inaczej? Też nie było tego poczucia, że jedziemy do teoretycznie ligowych słabeuszy jak po swoje. Chyba właśnie za Bjelicy coś takiego miało miejsce, tylko niestety już dawno, bo na początku wiosny… Tak się porobiło w naszej lidze, że każdy może wygrać z każdym. Chyba obecnie tylko kibice Górnika mogą przed każdym meczem spodziewać się, jak zagra ich zespół.
      A robienie zakupów w sklepie klubowym i noszenie barw nie powinno być zależne od tego, czy ukochany klub wygrywa czy przegrywa, choć oczywiście kiedy wygrywa, przyjemniej je nosić.

  18. milekamps napisał(a):

    Wydaje mi się że Jóżwiak już żałuje swojej decyzji,gdziekolwiek pójdzie to nie da sobie rady,mógł w Lechu zostać na 2-3 lata i dopiero spróbować wyjechać,no ale cóż,jak się ma takich doradców co tylko kasa się liczy

  19. oko napisał(a):

    Po sparingu widać że Jóźwiakowi starczyło pary na 5 minut więc powinien dążyć do 15 minutowek w każdym meczu by w kolejnym sezonie grać co 3 mecz w pełnym wymiarze. Plusem jest zagrany cały sparing od początku do końca bo na ostanie nie dało się patrzyć i dominacja w ostatnich meczach więc czas na wyniki

    • inowroclawianin napisał(a):

      Szkoda że został wpuszczony. Za taki numer nie powinien grać w żadnych meczach Lecha, nawet w drużynie rezerw. I pomyśleć, że pokladalem w nim nadzieje.

  20. J5 napisał(a):

    Tak jak się obawiałem, przypadek Robaka podziałał na wyobraźnię menedżerów, i nie tylko. Marcin powinien zostać w Lechu, i jako profesjonalista w meczach w których by wystąpił dawałby z siebie wszystko. I wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie byłoby dzisiaj sprawy Jóźwiaka. Teraz, niestety ze szkodą dla tego bardzo utalentowanego zawodnika, Lech powinien nie spieszyć się z jego sprzedażą. Zwłaszcza zimą. Kolejorz powinien pokazać innym piłkarzom, że nie ma możliwości rozwiązywania kontraktów ze względu na widzimisię menedżerów, bądź ze względu na kwotę za podpisanie kontraktu z nowym klubem. A może przekaz że nie ma możliwości rozwiązania kontraktu podziała na Jóźwiaka otrzeźwiająco, i może jeszcze zobaczymy tego utalentowanego młodego piłkarza w naszych barwach?

  21. Lech napisał(a):

    Trzeba podziękować zenadowi ze Józio chce odejść!!!

    • Grimmy tel napisał(a):

      Niedługo za podwyżki na rynku paliw i wybuchy wulkanów na słońcu niektórzy będą obwiniać Nenada

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Znaj proporcje Mocium Panie! Kto tu jest ważniejszy, Klub czy zawodnik? Mało tego kto zagwarantowałby, że Jóźwiak nie eskalowałby żądań gdy zagrał 2-3 razy więcej meczów. Lubiłem tego chłopaka, ale wykazał się sporą głupotą idąc za głosem naciągacza!

    • Lolo napisał(a):

      A mu już dziękujemy tobie

  22. Pawelinho napisał(a):

    Jóźwiak właściwie sam sobie robi pod górę zamiast się wypromować i podążać drogą Linetty’ego, Bednarka, Tomczyka czy Gumnego, który regularnie gra w pierwszym składzie to niech i prędzej czy później skończy w Lechii lub innym Śląsku bo z taką mentalnością to kariery zagranicą nie zrobi, a co g*wna wybiórczego to dziwie się, że ten szajs jeszcze się trzyma bo wg mnie już dawno ten stek bzdur powinien upaść. Co do okresu przerwy to w sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło czasami trzeba odpocząć od futbolu ot taka puenta na koniec tego komentarza.

    • Pawelinho napisał(a):

      No i zapomniałem o przykładzie Kownackiego oraz Kędziory, ale to szczegół.

  23. Lolo napisał(a):

    Traci bo są to poniekąd wychowankowie. Ale nie Wielkopolanie. Ktoś z Zielonej, Jasnej czy też innej góry wybierze pieniądze a nie nasz ukochany Klub Lech Poznań. Nie wiem czy to jest możliwe prawnie ale Lech powinien przy szukaniu talentów mieć w kontrakcie, aby ów przyszły piłkarz musiał zagrać odpowiednią ilość meczów w Dorosłym Lechu nim odejdzie. Chyba że klub się zgodzi wcześniej go sprzedać. I za ile

    • anonimus napisał(a):

      chyba odjechałeś z tym wpisem. życzę powodzenia w naborach młodych chłopaków z takim podejściem i zapisami jak chcesz w ich umowach. Panowie od Lecha należy wymagać wygranej z Sandecją i to kilkoma bramkami..

    • Lolo napisał(a):

      anonimus. No wiem. Ale co w tym złego? Gówniarz który nic w Lechu nie osiągnął za namową Rodziców i menago nagle wyjeżdża za granicę. Osoba która całuje Herb, lubią go kibice i wierzą że za chwilę będzie stanowił o sile skrzydeł Lecha. To jest patologia która nie pierwszy raz zawitała na Bułgarskiej(Kozak)trzeba to powstrzymać

    • anonimus napisał(a):

      Lolo ale tego nie powstrzymasz. Chłopaka od strony czysto ludzkiej jest mi szkoda bo nie miał szans z Lechem a od strony piłkarskiej zniknie jak setki innych chłopaków. Nie ma szans na przebicie w Leeds. A że tam zgarnie większą kasę niż w Poznaniu? Jego życie jego wybory

  24. Tomo napisał(a):

    Będzie porażka lub remis mam złe przeczucie bo piłkarzyki będą gwiazdorzyc klepac piłkę na własnej połowie i nic z tego niebedzie!

  25. JERICHO napisał(a):

    Do końca roku pozostało 6 meczów. Minimum to jakieś 15 punktów może 13. Z poważnych rywali jest jedynie Zagłębie, czasem punkty można zgubić, a do tego gramy w Ekstraklasie co tylko potęguje losowość wyników. Jeśli Bjelica nie ugra tyle to naprawdę zarząd powinien mocno poszukać następcy i ratować sezon. Ratować, bo po tylu zmianach nie ugrać mistrzostwa to będzie dramat. Tak, są braki w środku pomocy, ale to i tak nie usprawiedliwia tak nieprzyjemnej dla oka gra. Tak, sam postulowałem postawienie na „droższego” trenera i danie jemu czasu, ale jak dotąd nie zmierza to donikąd. Stylu jak nie było tak nie ma a i jeszcze punkty uciekają. Dopóki są punkty można przymknąć oko, ale teraz nie ma ani punktów a od gry krwawią oczy zarówno ofensywnej jak i defensywnej. Do tego nie ma praktycznie żadnych symptomów, że następuje poprawa. Co nie zmienia faktu, że w sobotę tylko zwycięstwo.

  26. Lolo napisał(a):

    18 pkt i Bielica uratowny;)

  27. tolep napisał(a):

    Oświadczenie nie zostało pięknie wypunktowane przez klub. Obie strony ściemniają jak cholera. Redakcja, odnoszę wrażenie, również dokłada nieco od siebie.

  28. inowroclawianin napisał(a):

    Do czego to doszło, że mamy obawy przed meczem z Sandecja….No szczerze mówiąc to ja też takie obawy mam i wszystko będzie znów zależało od postawy zawodników Kolejorza. Jeśli zagrają od początku z jajami to może będzie dobrze. Sandecja jest w dołku i grzechem byłoby nie skorzystać. Mieli bardzo dużo czasu by się przygotować do najbliższych spotkań. Chciałbym aby znów nie było wstydu.

  29. Golasik napisał(a):

    Każdy wychowanek powinien być traktowany w ten sam sposób. Dopiero gdy osiągnie poziom sportowy uprawniający go do gry w pierwszej,, 11”, (patrz Kownacki, Linetty, Kęziora, Bednarek, Gumny) klub powinien go sprzedawać. Różnica zawsze winna być w cenie i klubie do jakiego zawodnik odchodzi oraz oczywiście czas odejścia, bo może kiedyś doczekamy się zawodnika pokroju Maldiniego, który łączy grę na wysokim poziomie w klubie i reprezentacji a przy okazji szczerze całuje herb klubu. Przykład Jóźwiaka jest tylko kolejnym ukazującym obecne myślenie młodego człowieka, czyli jak szybko zarobić a się nie narobić. Smutne ale prawdziwe.

  30. endrjiu napisał(a):

    Z Sandecją należy zmazać lipcową wtopę (ten remis to dla mnie porażka) i koniec tematu.

  31. Tadeo napisał(a):

    Tylko zwycięstwo z Sandecją jeżeli Bielica chce się wywiązać z swoich obietnic ,że gramy o mistrzostwo.Wracając do sprawy Jóźwiaka , chcę powiedzieć że dla takich piłkarzy niema miejsca w Lechu.Tym bardziej przykre jest to że tak zachował się pilkarz który jest wychowankiem i był jednym z nas.

  32. Tomo napisał(a):

    Nasi piłkarzyki pojadą na mecz Sandecja przestraszeni i gra będzie wyglądać bardzo kiepsko, będą klepac piłkę na swojej połowie to jest bez sensu takie klepanie. Wstawiam porażkę 2-0 poprostu Bjelica niema pomysłu na grę i pilkarzykom się niechce zapierdalac na boisku!

  33. kidd napisał(a):

    Czy nasz trener może występować bez tej zajebistej broszki gomeza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.