W końcu wygrać po kadrze

lechPodczas tegorocznej listopadowej przerwy na kadrę trener Kolejorza, Nenad Bjelica znów miał komfort pracy podczas treningów, bowiem z grupy podstawowych piłkarzy do środy nieobecni byli tylko Maciej Makuszewski i Robert Gumny. Przez to tym bardziej można w sobotę wymagać dobrej gry oraz pewnego zwycięstwa Lecha Poznań.


W trwającej rundzie jesiennej 2017/2018 piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy drużyna Lecha Poznań po przerwie na kadrę jeszcze nie wygrała. We wrześniu po obozach reprezentacji narodowych zremisowała z Pogonią w Szczecinie 0:0, natomiast w październiku w konfrontacji z Jagiellonią w Białymstoku również padł remis, lecz 1:1. Po listopadowej przerwie na kadrę o wpadce nie może być mowy, ponieważ wszyscy w tym trener, piłkarze oraz kibice wiedzą jaka jest sytuacja Kolejorza.

W minionych 8 latach po listopadowej przerwie na kadrę różnie szło naszemu zespołowi. Na przykład rok temu lechici po listopadowej przerwie na reprezentację rozbili u siebie Śląsk Wrocław 3:0. Za to przed 2 laty jeszcze w trakcie przerwy grali na Bułgarskiej w rewanżu 1/4 Pucharu Polski z Zagłębiem. Po wygranej w Lubinie 1:0 poznaniakom radzącym sobie bez reprezentantów do awansu wystarczał remis. „Niebiesko-biali” zwyciężyli jednak 1:0 po trafieniu w ostatniej akcji rewanżu Szymona Pawłowskiego pieczętując tym samym awans do półfinału pucharu krajowego.

Lech Poznań po raz ostatni wygrał po listopadowej przerwie na kadrę ligowy mecz z Cracovią. Nie było to byle jakie zwycięstwo, gdyż Kolejorz w 2013 roku rozbił „Pasy” na ich terenie aż 6:1 notując tym samym historyczny rezultat. Bilans „niebiesko-białych” po listopadowej kadrze w ostatnich 8 latach to 5-1-2, a więc za sprawą zeszłorocznego triumfu 3:0 dość przyzwoity.

W razie wygranej nad Sandecją Nowy Sącz ekipa Lecha Poznań przede wszystkim przerwie złą serię. Kolejorz czeka na zwycięstwo prawie 50 dni, natomiast na wyjazdowe 3 punkty od 20 sierpnia. Co ciekawe wtedy „niebiesko-biali” również triumfowali w Niecieczy. W razie sięgnięcia po pełną pulę Wielkopolanie zmniejszą straty do czołówki, bowiem w niedzielę odbędzie się bój wicelidera z liderem w którym na pewno ktoś się potknie.


Mecze Lecha Poznań po listopadowej przerwie na kadrę w ostatnich latach (5-1-2):

Listopad 2009 (dwa mecze reprezentacji)
Lech Poznań – Ruch Chorzów 3:1

Listopad 2010 (jeden mecz reprezentacji)
Lech Poznań – Polonia Bytom 1:0

Listopad 2011 (dwa mecze reprezentacji)
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lech Poznań 0:0

Listopad 2012 (jeden mecz reprezentacji)
Lech Poznań – Legia Warszawa 1:3

Listopad 2013 (dwa mecze reprezentacji)
Cracovia Kraków – Lech Poznań 1:6

Listopad 2014 (dwa mecze reprezentacji)
Piast Gliwice – Lech Poznań 3:2

Listopad 2015 (dwa mecze reprezentacji)
Lech Poznań – Zagłębie Lubin 1:0 (PP)

Listopad 2016 (dwa mecze reprezentacji)
Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 12

  1. kri$$ napisał(a):

    5-1-2 to nie wygląda źle. Musi byc zwyciestwo!

  2. Mohito napisał(a):

    W końcu w ogóle wygrać

  3. old lawica napisał(a):

    różne wyniki po przerwach na kadrę, to chyba przypadek, ale spowodowany tym, że Lech cały czas gra niestety w kratkę i to z przewagą meczów słabych. Wypada przypomnieć trenerowi, że porażka będzie kompromitacją i nie spowoduje spadku zaufania do Bielicy, które systematycznie traci.

  4. old lawica napisał(a):

    miało być: nie spowoduje zatrzymania spadku zaufania, przepraszam

  5. Behemot napisał(a):

    Nie ma się co oglądać na to, co było po poprzednich przerwach. To tylko statystyka. Inni rywale, inny Lech – inni piłkarze i trener. Nie ma znaczenia to, co było rok czy dwa lata temu. Lech po to się tak wzmocnił, po to ma trenera „rozumiejącego, że liczy się tylko Mistrzostwo”, by pisać historię na nowo – zwycięstwami. Rutkowski powiedział w wywiadzie dla GW, że pozostałe do końca roku mecze to sprawdzian dla drużyny – kto chce Mistrza, a komu wystarczy 2. miejsce. Chcę zobaczyć na boisku, że drużyna się do tego sprawdzianu przygotowała, a nie podeszła do niego „na pałę”.

  6. inowroclawianin napisał(a):

    Oby wzięli sobie słowa Rutka do głowy i zaczęli grać na maxa każdy z osobna..

  7. siwus89 napisał(a):

    Jestem ciekaw co pokażą w sobotę. Bjelica miał dużo czasu jak i bardzo dobre warunki żeby odpowiednio przygotować drużynę.

    • Paweł68 napisał(a):

      Ale pòł tego czasu mieli wolne bo byli bardzo zmęczeni remisami i porażką……..

  8. tylkoLP napisał(a):

    Zestawienia i statystyki to jedno, druga strona medalu to normalne i „profesjonalne” podejście do meczu jak każdego kolejnego Naszych piłkarzy. Potrzebna jest tylko chłodna głowa i nastawienie na zwycięstwo. Jeżeli dorzucić do tego dobra dyspozycję Makiego, który pokazał naprawdę kilka solidnych i ciekawych zagrań w ostatnim meczu reprezentacji, to żadnych innych argumentów nie potrzeba wskazywać;) Tylko wiara w zwycięstwo!

  9. leftt napisał(a):

    W końcu k…wa w ogóle wygrać!

  10. Anonim napisał(a):

    W samo sedno!

  11. Tadeo napisał(a):

    Co kogo obchodzą statystyki , chcemy zwycięstw i mistrzostwa, tu i teraz. Nic innego nas kibiców nie interesuje ,Lech ma być walczący i kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.