Z testów w rezerwach do regularnej gry w Szkocji

W połowie maja przez kilka dni na testach w akademii Lecha Poznań we Wronkach przebywał 21-letni francuski stoper urodzony w Paryżu, Cedric Kipre. Rosły defensor mający prawie 2 metry wzrostu potrenował w Polsce z rezerwami Kolejorza przez kilka dni, jednak w Polsce nie został. Po kilku miesiącach robi karierę w szkockiej Premiership.


Lech Poznań rzadko informuje o zawodnikach przebywających na testach w drużynach młodzieżowych, a właściwie nie robi tego w ogóle. W miarę możliwości staramy się przekazywać Wam informacje o najciekawszych piłkarzach trenujących z zespołami Kolejorza. O Cedricu Kipre krótko i po raz pierwszy pisaliśmy w „Lechowym Fleszu” dnia 21 maja. Francuz przebywał wówczas na testach w rezerwach i choć zbierał dobre opinie, to jednak opuścił akademię.

21-letni prawonożny stoper mierzący 196 cm wzrostu był jak ściana. Innym lechitom z akademii podczas treningów trudno było mu odebrać piłkę, a Kipre na tle innych obrońców z Lecha II Poznań wyróżniał się m.in. sporą siłą fizyczną. Francuz mający też paszport Wybrzeża Kości Słoniowej przybył w maju do Polski jako stoper Leicester U-23 w którym nie grał zbyt wiele. W Kolejorzu ostatecznie nie został. Lech Poznań nie zaoferował mu umowy, ale sam piłkarz nie ma co żałować.

W lipcu Cedric Kipre związał się z klubem Motherwell występującym w szkockiej Premiership. Francuz wystąpił dotąd we wszystkich 13 ligowych meczach tej drużyny od początku do końca. Zaliczył 1 asystę i zobaczył 3 żółte kartki. Motherwell jest na razie na 5. pozycji, a dziś o 16:00 w finałowym spotkaniu o Puchar Ligi Szkockiej zagra na Hampden Park z Celticiem Glasgow. Niedoszły lechita wystąpi zapewne w pierwszym składzie, a tym bardziej patrząc na jego poprzednie mecze w tych rozgrywkach.

21-letni środkowy obrońca zagrał we wszystkich 6 spotkaniach Pucharu Ligi Szkockiej 2017. Zanotował 2 asysty w tym 1 w wygranym po karnych pojedynku w 1/8 finału. Motherwell do dzisiejszego finału z Celticiem miało naprawdę trudną drogę. W półfinale i to na wyjeździe pokonało Rangersów 2:0. Bój ten z trybun śledziło aż 44506 widzów.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. J5 napisał(a):

    Wystarczy już obcokrajowców w Lechu. Nawet jeśli chodzi o rezerwy, w których ma się ogrywać nasza młodzież. Piłkarze z zagranicy nie zawsze oferują taką jakość jak na zachodzie. Jeśli już przychodzi do nas piłkarz z innego kraju to niech będzie dużo lepszy na swojej pozycji od swego odpowiednika z Polski

  2. robson napisał(a):

    Nie ma co wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Liga szkocka jest obecnie beznadziejna, a ich drużyny poza Celtikiem kompromitują się w Europie z jeszcze większymi ogórkami niż nasze.

  3. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Kto wie czy nie byłby lepszy od Lasse Nielsena.

  4. Glos napisał(a):

    Wniosek z tego taki: wystarczylo kilka treningow u nas by sie chlopak wybil. To czemu nasi po tych treningach sa tacy slabi?😄

  5. Scotland napisał(a):

    Oglądałem wczoraj rezerwy to dramat.

  6. Lechita62 napisał(a):

    Tak jak pisał @Robson liga szkocka jest bardzo słaba, chociaż Celtic w Europie radzi sobie lepiej niż w poprzednich sezonach. Warto jednak by było myśleć o wzmocnieniach drużyny rezerw, może nie od razu takimi graczami, bo pewnie pensja takiego piłkarza, byłaby zbliżona do zawodników pierwszej drużyny co się mija z celem, a i on sam nie byłby chętny do gry w III lidze polskiej. Odkąd powróciły rezerwy kosztem młodej ekstraklasy toczymy nieudaną walkę o awans do II ligi. Może warto byłoby sprowadzić jakichś piłkarzy w celu wzmocnienia rezerw i wywalczeniu tego awansu. II liga jest już ligą centralną, więc nasi najlepiej rokujący młodzi piłkarze mogliby się ogrywać z zawodnikami z całej Polski na troszkę wyższym poziomie niż dotychczas.

  7. andi napisał(a):

    Ja o tym pisałem już wiele razy..Ale potrzeba wzmocnień. Nawet ci co ogrywają się z pierwszym zespołem nie do końca są siłą która wyniesie rezerwy do 2-ligi. Zespół rezerw w 2-lidze, da możliwość gry wszystkim zawodnikom gry. Płynnie szlifując formę np. po kontuzji i tp. Dziś może np. NBN czy inni nie mieszczący się w 18-meczowej, a termin nie koliguje, grać w rezerwach. Nie wierzę że 2-liga nie jest Lechowi na rękę. Że rezerwy to tylko baza treningowa dla narybku 1-go zespołu. Ale dziś Lech ma wygrać, coś trener bąkał o zmianach. Może wpisy, uwagi kibiców dotarły do jego uszu. Tylko Lech.

  8. Tadeo napisał(a):

    @andi Zgadzam się z Tobą jeżeli chodzi o rezerwy.Ktoś wspomniał że oglada rezerwy i to co grają to makabra.Też często oglądam i mam takie samo zdanie.Domagamy się piłkarzy z akademii w pierwszym zespole, pytanie który z piłkarzy miałby grać w tym pierwszym zespole.Na obecną chwilę ja nie widzę takiego pilkarza.Jak długo jeszcze mamy czekać na ten awans do ll ligi ,jaka gra pierwszego zespołu taka gra rezerw.Coś nie tak funkcjonuje na lini rezerwy a pierwsza druzyna, można odnieść wrażenie że Rutkowskim nie zależy na awansie do ll ligi , podobnie jak na sukcesie sportowym pierwszego zespołu. Minimalizm i jeszcze raz minimalzm .

  9. Alcatraz napisał(a):

    Tak czasami w życiu bywa. Wcale nie jest powiedziane ,że zostając u nas by się rozwinął, przebił. Biorąc całą sferę aklimatyzacyjną wydaje się to mało prawdopodobne. Mogło mu się zwyczajnie nie spodobać u nas i dlatego wyjechał.

  10. Judi napisał(a):

    U nas grałby gówno pod wodzą wuefisty Bjelicy (patrz Barkroth, Gytkjaer)

  11. Jack napisał(a):

    Nie rozumiem w artykule jest napisane że bardzo silny i nikt nie mógł sobie z nim poradzić (skała).To dlaczego nie dostał szansy w sparingu z pierwszym zespołem albo paru treningów.Może bali się że uszkodzi nasze gwiazdy?Pewnie nie pasował do koncepcji trenera on woli zdechlaków i to wiecznie kontuzjowanych.

  12. 07 napisał(a):

    To mówi wszystko o poznańskim skautingu…. a raczej o decyzyjnych w klubie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.