Wciąż więcej minusów

W niedzielnym meczu z Wisłą Płock wygranym 2:1 gra Lecha Poznań w porównaniu ze spotkaniem z Sandecją Nowy Sącz niewiele się zmieniła. Lepsza była tylko skuteczność Kolejorza oraz słabszy rywal w obronie, który w pewnym sensie asystował przy dwóch trafieniach „niebiesko-białych” w pierwszej odsłonie.


Największym plusem niedzielnego meczu z „Nafciarzami” była pierwsza od prawie 2 miesięcy wygrana Kolejorza. Dzięki wyrównanej lidze strata Lecha Poznań do lidera mimo 5 gier bez zwycięstwa to tylko 4 punkty, które będzie można odrobić jeszcze w tym roku. Drugim małym plusikiem wczorajszego spotkania jest dobra postawa Christiana Gytkjaera. Tym razem Duńczyk w końcu dostawał więcej prostopadłych piłek w pole karne po ziemi, a nie górą, więc mógł się wykazać.

Efekt był taki jak podczas jego występów w Norwegii. 27-letni napastnik oddał 2 strzały, 2 celne po których zdobył 1 gola będąc w 44 minucie tam, gdzie powinien być lis pola karnego. Christian Gytkjaer popisał się sprytem, wykorzystał błąd rywala i strzelił zwycięską bramkę, a swoją 7 w tym sezonie ligowym. Co ciekawe Duńczyk zaliczył to trafienie kulejąc doznając kilka minut wcześniej kontuzji. Na tym plusy niestety się kończą.

Po 5 meczach bez zwycięstwa i po fatalnym występie w Niecieczy zespół Kolejorz wyszedł na spotkanie z Wisłą Płock bardzo słabo zdeterminowany. Nie było widać chęci wygranej za wszelką cenę, chęci zdominowania rywala czy pazerności na gole. W oczy rzucał się za to brak pewności siebie w podaniach piłkarzy. Brakowało jakości, co chwilę były straty, nieprzemyślane zagrania oraz złe decyzje podejmowane przez głównie ofensywnych zawodników.

Sporym zawodem znów było to, jak Lech Poznań prezentował się taktycznie. Na murawie przez większość czasu panował istny chaos w którym nikt nie wiedział co robić, jak podawać czy jak się ustawiać. Kolejorz wyglądał trochę tak jak zbieranina chłopaków z podwórka, którzy pierwszy raz ze sobą zagrali. Ten mecz obnażył warsztat Nenada Bjelicy. Niestety wczoraj nie było widać, by Chorwat cokolwiek robił z zespołem w trakcie tygodnia.

Trzecim minusem jest elektryczna postawa obrony. Gdyby nie spokój Matusa Putnockiego oraz pewne wyłapywanie piłek nie wiadomo, jak zakończyłby się ten mecz. Wisła Płock co prawda rzadko atakowała, jednak kiedy już to robiła cała linia obrony bez wyjątku mocno się gubiła. Obrońcy źle się ustawiali, byli wolni, często spóźnieni w swoich interwencjach grając przy tym bardzo elektrycznie. W materiale z nowego cyklu „Jeszcze raz” pochylimy się nad wydarzeniem z 36 minuty.


Plusy meczu z Wisłą P. 2:1

– Zwycięstwo
– Niezły mecz Gytkjaera

Minusy meczu z Wisła P. 2:1

– Niska determinacja drużyny, spora nerwowość w zagraniach
– Brak taktyki i schematów
– Elektryczna gra obrony

Plusy meczu z Sandecją 0:0

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Kolejna strata punktów
– Zero celnych strzałów
– Brak schematów taktycznych i pomysłu na grę
– Stałe fragmenty gry

Plusy meczu z Górnikiem 1:3

Minusy meczu z Górnikiem 1:3

– Kolejna strata punktów i utrata miejsca na podium
– Kolejna porażka w ważnym meczu
– Znów słaby początek
– Nieskuteczność
– Proste błędy w defensywie

Plusy meczu z Wisłą 1:1

– Gra w każdej formacji od 35 do 94 minuty
– Atak pozycyjny wieloma zawodnikami
– Dążenie do strzelenia bramki za wszelką cenę

Minusy meczu z Wisłą 1:1

– Fatalna gra w każdej formacji do około 35 minuty
– Przerażająca nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Lechią 3:3

– Remis mimo przegrywania
– Gra w ataku pozycyjnym w II połowie
– Walka o wygraną do samego końca

Minusy meczu z Lechia 3:3

– Dwa stracone punkty
– Katastrofalna gra obrony po stałych fragmentach
– Problemy w ataku pozycyjnym do około 35 minuty

Plusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Agresywny pressing i odbiór w I połowie
– Dobre przygotowanie taktyczne do meczu w I połowie
– Stałe fragmenty gry przez cały mecz
– Łatwość w stwarzaniu sytuacji

Minusy meczu z Jagiellonią 1:1

– Słabsza gra z każdą kolejną minutą
– Nieskuteczność
– Gra zmienników
– Strata 2 punktów

Plusy meczu z Legią 3:0

– Pogrom 3:0 i odskoczenie w tabeli na 5 punktów
– Pełna dominacja od 1 do 90 minuty
– Liczba stworzonych sytuacji z kontry i z ataku pozycyjnego
– Indywidualna postawa wszystkich zawodników
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Agresywny odbiór piłki i pressing

Minusy meczu z Legią 3:0

brak

Plusy meczu ze Śląskiem 0:2

brak

Minusy meczu ze Śląskiem 0:2

– Kolejna porażka w ważnym meczu
– Zachowanie trenera i nietrafione zmiany
– Słaba gra od 20 minuty zarówno w defensywie jak i ofensywie
– Kompletny chaos taktyczny

Plusy meczu z Koroną 1:0

– Zwycięstwo i lider
– Kolejny mecz bez porażki i 3 na 0 z tyłu
– Indywidualna postawa Matusa Putnockiego

Minusy meczu z Koroną 1:0

– Słaba gra w ataku pozycyjnym i z kontry
– Brak boiskowej kontrolni

Plusy meczu z Pogonią 0:0

– Utrzymanie pozycji lidera

Minusy meczu z Pogonią 0:0

– Brak chęci wygrania i odegrania się za sierpniową kompromitację
– Fatalna gra w ofensywie
– Słabe przygotowanie motoryczne i mentalne
– Zaprzepaszczona szansa na odskoczenie reszcie stawki

Plusy meczu z Arką 3:0

– Pewne zwycięstwo i pozycja lidera
– Boiskowa kontrola przez cały mecz
– Gra po czerwonej kartce
– Ofensywne stałe fragmenty gry

Minusy meczu z Arką 3:0

– Indywidualna postawa Macieja Gajosa

Plusy meczu z Termaliką 3:1

– Pewne zwycięstwo i 3 punkty
– Luz w ofensywie przy prowadzeniu 1:0
– Gra skrzydłowych
– Udane zmiany
– Indywidualna postawa Roberta Gumnego

Minusy meczu z Termaliką 3:1

– Słaba gra do 35 minuty
– Mikro-urazy

Plusy meczu z Zagłębiem 1:1

brak

Minusy meczu z Zagłębiem 1:1

– Strata 2 punktów
– Remis mimo prowadzenia 1:0
– Brak sił w końcówce
– Optycznie słaba gra

Plusy meczu z Pogonią 0:3

brak

Minusy meczu z Pogonią 0:3

– Kompromitująca porażka
– Niska determinacja piłkarzy
– Odpuszczony środek pola
– Fatalnie spisujący się Jasmin Burić
– Brak reakcji trenera na wydarzenia boiskowe

Plusy meczu z Cracovią 2:0

– Ważna wygrana na trudnym terenie
– Trafiony skład
– Błysk zmienników
– Skuteczność Gytkjaera

Minusy meczu z Cracovią 2:0

– Niewykorzystana szansa Denissa Rakelsa i Nickiego Bille Nielsena

Plusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Niespodziewana walka do końca
– Łatwość w kreowaniu sytuacji

Minusy meczu z FC Utrecht 2:2

– Odpadnięcie z rywalem będącym jak najbardziej do przejścia
– Wielka nieskuteczność
– Gra w obronie i brak koncentracji

Plusy meczu z Piastem 5:1

– Pewne zwycięstwo
– Gra skrzydłami
– Bramki i asysta nowych piłkarzy
– Dążenie do jak najwyższej wygranej

Minusy meczu z Piastem 5:1

– Optycznie słaba gra do 40 minuty
– Znowu nieskuteczność

Plusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Gra w obronie
– Optycznie dobry mecz
– Spora szansa na awans

Minusy meczu z FC Utrecht 0:0

– Zbyt duży respekt do przeciwnika
– Nieskuteczność

Plusy meczu z Wisłą P. 0:1

brak

Minusy meczu z Wisłą P. 0:1

– Porażka po fatalnej grze
– Brak dynamiki i pomysłu na ataki
– Głupota Tetteha
– Niskie zaangażowanie

Plusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Pewna wygrana i awans
– Wysoka determinacja drużyny
– Gra w defensywie
– Coraz lepiej wyglądające zgranie i atak pozycyjny

Minusy meczu z FK Haugesund 2:0

– Nieskuteczność
– Uraz Jevticia

Plusy meczu z Sandecją 0:0

– Wysoka determinacja drużyny
– Gra skrzydłowych

Minusy meczu z Sandecją 0:0

– Remis jak porażka
– Nieskuteczność
– Słaba gra w środku pola
– Wolny atak pozycyjny

Plusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Gra do końca
– Strzelenie dwóch bramek w kwadrans

Minusy meczu z FK Haugesund 2:3

– Nieskuteczność
– Słabe przygotowanie taktyczne
– Fatalna postawa obrony
– Stałe fragmenty

Plusy meczu z FK Pelister 3:0

– Kolejne zwycięstwo i przypieczętowany pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty gry
– Świetne zmiany
– Doskonałe wejście Makuszewskiego

Minusy meczu z FK Pelister 3:0

– Defensywne stałe fragmenty gry
– Brak koncentracji w defensywie

Plusy meczu z FK Pelister 4:0

– Pewne zwycięstwo i pewny awans
– Ofensywne stałe fragmenty
– Efektywność Situma
– Dobra gra skrzydłami

Minusy meczu z FK Pelister 4:0

– Defensywne stałe fragmenty
– Mniej efektywna gra od 60 minuty

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. John napisał(a):

    Do przerwy zimowej raczej nic się nie zmieni.Dobrze że te 3 punkty udało się zdobyć.
    Nie widać tego zaangażowania o którym mówi Bjelica.Żadnego pomysłu na grę ,wszystko wolno,jeden ma piłkę, reszta się przygląda.Wyglądają jakby się im nie bardzo chciało nawet.
    Zespołowości w grze Lecha nie ma żadnej.Masz piłkę to sobie graj.
    Ten artykuł na transfery.info doskonale przedstawia jak w tej chwili wygląda gra Lecha.
    Na prawdę trzeba przewietrzyć szatnie,bo jeśli Rutkowski mówił że są zawodnicy których zadowoli 2 miejsce,to ja myślę że są i tacy którzy i spadkiem z ekstraklasy by się nie przejęli.
    Cel na najbliższe mecze to przetrwać do zimy jakoś.

  2. J5 napisał(a):

    W zwolnienie drogiego Bjelicy nie wierzę, Rutkom szkoda by było bejmów na płacenie pensji dla dwóch trenerów. Mam jedynie nadzieję, że zlitują się nad nami kibolami i zwolnią go w czerwcu

  3. Biniu napisał(a):

    Jak tak patrzę na to wszystko to wychodzi mi że Kolejorz powinien mieć dwóch trenerów. Pół roku jedzie z tym wózkiem jeden pół roku drugi i tak na zmianę. Początki Bielicy , Bakero, Skorzy czy nawet wesołego Janka były obiecujące a potem piorun dupnal w szczypiorek. Z doświadczenia wychodzi ze Bjelica nie wyciągnie drużyny z marazmu bo nikomu ostatnio się to nie udało. Nie uda się szczególnie jemu bo nigdy mu się nie udało. Zawsze leciał z klubu. Bielica nie ufam Tobie. Smutne. Ale może mnie zaskoczy i zaufanie odzyska. Życzę tego wszystkim

  4. ja napisał(a):

    Stokowiec jest do wzięcia….

  5. Coach napisał(a):

    Obrońcy byli wolni ,źle się ustawiali i byli spóźnieni w swoich interwencjach.
    Tak na prawdę to dotyczy praktycznie każdego zawodnika ,nie tylko z obrony.Wszyscy są wolni,źle się ustawiają ,kompletnie nie pokazują się do gry.Źle to wszystko wygląda.Lech nie jest drużyną na boisku.Mało komu chyba zależy ,trochę tak to wygląda.Kilku się może i stara ,ale co z tego jak nie mają do kogo i z kim zagrać.Inni grają pod siebie.
    Do przerwy zimowej nic się nie zmieni.
    Punktowo tragedii nie ma ale co z tego.Atmosfera w zespole,wokół Lecha,przeniosła się także na kibiców,jest tak jakoś dziwnie,remis czy porażka z taką grą jak wczoraj szczególnie w 2 połowie ,nikogo by nie zdziwił.Lech na 2 połowę wyszedł bo wyszedł ,ale od 46 minuty czekał na końcowy gwizdek.Żadnej radości z gry.Z oglądania tej kopaniny tym bardziej,tylko przygnębienie i smutek.Człowiek stoi przed wyborem czy się przygotować i napić się przed meczem czy po meczu,tak czasem mam,w weekend przy meczach Lecha coraz częściej.

  6. stowoda napisał(a):

    Jeśli możecie obejrzcie sobie sytuację ( z powtórki) w 54’38” meczu kiedy piłkę ma środkowy obrońca (bodajże Janicki) i po prostu NIE MA DO KOGO ZAGRAĆ. Jego koledzy po prostu stoją i się patrzą. Nie ma ruchu z przodu. Stąd tyle podań do tyłu, do Putnockyego, a od niego „lampa do przodu”.
    Lech nie jest wybiegany, gra „piłkę kulaną”, często gracze „kiwają się na śmierć” ( Maja, Darko,Radut) dlatego lepiej wygląda gra z prawej strony gdzie Gumny z Makim grają na zasadzie ” podaję, wychodzę do podania”.
    Tak nie gra Kostewycz który za dużo dośrodkowuje nawet gdy obrońcy wybijają wszystkie górne piłki , a z przodu brak dobrze grającego głową, wysokiego gracza!
    No ale to niestety to wina trenera który tak pozwala grać !

  7. bombardier napisał(a):

    Nie mogę pojąć tego jak jeden przemądrzały facet
    potrafi zrobić w konia kilkunastu inteligentnych.
    Mówię o konferencjach przed i po meczu trenera
    Bjelicy. Tutaj napisano tysiące zdań dotyczące jego
    i drużyny. Prawie wszystkie analizy słuszne, a ten
    swoje. Rozgrywamy już serię wiosenną. Poziom meczy
    i wyniki – dalekie od oczekiwań.
    Proste pytanie – kiedy będzie poprawa?
    Czy to jest drużyna aspirująca do MP?
    Najgorsza wersja, którą zarząd boi się podać do wiadomości
    jest taka – „WISI NAM MP – WALCIE TŁUMNIE NA MECZE –
    POCAŁUJCIE NAS W D…

  8. andi napisał(a):

    Muszą z takim składem i trenerem dograć do przerwy. Zimą pozbyć się Nielsenów..albo rezerwy. Rakels sam się określi. Dojdzie Rogne, i on musi być ostoją obrony. Wokół niego budować formacje. Jest Gumny i Koestia. Zobaczymy jak Vuja, Dilawer i reszta. Środek..są wahania formy, ale Trałka, Gajos i Jevtić bez zastrzeżeń. Atak Gutkjaer pokazał już że wart tych pieniędzy. A trener??? Zimą muszą być wzmocnienia. Środek. Ktoś (kto patrzy do kogo podaje, i to prostopadle po ziemi). Może trener to ostatnio zauważył, że wychodzi!! Atak drugiego dla towarzystwa dla wikinga, i Pawka do domu jak z Rakelsa nic nie będzie. Te cztery mecze otworzą oczy, nam kibicą i mam nadzieje trenerowi. On do lata ma czas. Tu bez zmian, i tylko Mistrz go ratuje. A nawet…był on 2-gim wyborem. I tu można szybko…Tak jak należy myśleć o bramkarzu…Opcja.. z zespołu gdzie gra Serafin (była mowa wcześniej). Teraz maja pokazać że mają jaja, i dla nas grają. Na tabene Wikinga wszędzie pełno..To dobry prognostyk. Tylko LECH.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.