Przedmeczowa analiza Piast – Lech

Pojutrze po południu Lech Poznań zagra na wyjeździe z Piastem Gliwice, który podobnie jak Kolejorz gra ostatnio w kratkę. Gra drużyny z Górnego Śląska ostatnio nie zachwyca, choć podopieczni Waldemara Fornalika w miarę regularnie zbierają punkty, a już tym bardziej na własnym boisku.


W niedzielę faworytem do zwycięstwa jest Lech Poznań i to na nim spoczywa większa presja. Kolejorz nie wygrał na wyjeździe od 20 sierpnia, a przedostatni zespół w tabeli jest idealny do tego, by w końcu się przełamać kończąc złą serię.

Mocne strony Piasta

Piast Gliwice w ostatnim czasie zbiera punkty przede wszystkim u siebie. Nie przegrał w Gliwicach od września, a w 3 ostatnich meczach przed własną publicznością zanotował 2 wygrane i 1 remis. Trener Waldemar Fornalik pracuje w Piaście dopiero 3 miesiąc, przejął zespół w kryzysie, który ciuła punkty będąc jednym z głównych kandydatów do spadku. Mimo wciąż nieciekawej sytuacji w ostatnim czasie jego drużyna gra zdecydowanie lepiej w ofensywie. Mocną stroną Piasta są przede wszystkim skrzydłowi w tym boczni defensorzy wykonujący sporo dośrodkowań. Właśnie po wrzutce prawego obrońcy Martina Konczkowskiego i celnej główce Macieja Jankowskiego niedzielny rywal Kolejorz ograł niedawno u siebie Cracovię 1:0. W coraz lepszej dyspozycji wydaje się być Konstantin Vassiljev, który jest mózgiem ofensywy Piasta i musi być pojutrze pod opieką głównie Łukasza Trałki.

Słabe strony Piasta

Piast Gliwice jest w tej chwili przedostatni i jeśli spadnie z ligi wówczas nie będzie to większą niespodzianką. Piast ma na ten moment drugą najgorszą defensywę i jedną z gorszych ofensyw w Ekstraklasie. To właśnie obrona Piasta jest najczulszym punktem przeciwnika. Tylko szczęście oraz nieskuteczność Cracovii sprawiła, że Piast nie tak dawno ograł „Pasy” u siebie 1:0. Tydzień temu w Szczecinie gliwiczanie także mieli spore problemy zarówno przy okazji ataku pozycyjnego Pogoni jak i po stałych fragmentach gry. Obrona Piasta zupełnie nie stanowi monolitu. Nic więc dziwnego, że w lipcu Lech dość łatwo wbił gliwiczanom aż 5 goli w tym 3 po 78 minucie. Zarówno w spotkaniu Piasta z Cracovią (1:0) jak i z Pogonią (2:2) słabo w defensywie wyglądali boczni obrońcy, którzy często byli spóźnieni w swoich interwencjach. Piast w końcówce ostatniego meczu miał sporo szczęścia. Niewiele brakowało, by przegrał 2:3 i to właśnie przez spóźnione interwencje bocznych defensorów.

Największa gwiazda rywala

Największą gwiazdą gliwiczan oprócz Konstantina Vassiljeva jest 32-letni twardo grający napastnik Michal Papadopulos. Czech to w tym sezonie podstawowy napastnik Piasta, który w 14 meczach strzelił 6 goli i zanotował 1 asystę. Jak na zespół mający dość słabą ofensywę na tle ligi w której na dodatek jest przedostatni to całkiem dobry wynik. W przeszłości Papadopulos strzelał już przeciwko Kolejorzowi, więc tym bardziej trzeba na niego uważać. Piast zagra w niedzielę skrzydłami i to głównie od postawy Papadopulosa w polu karnym może zależeć, jak mocno rywal z Gliwic zagrozi pojutrze Kolejorzowi.

Jak może zagrać Piast?

Piast stawia ostatnio na ofensywę tylko nie wiadomo, jak tym razem potraktuje Lecha. Spodziewamy się jednak dość otwartej gry gliwiczan mając w pamięci to w jaki sposób grał przeciwko Lechowi chorzowski Ruch prowadzony nie tak dawno przez Waldemara Fornalika. Rok temu w listopadzie były selekcjoner naszej kadry wystawił na Kolejorza dwóch napastników co skończyło się wygraną Lecha w Chorzowie aż 5:0. Teraz Piast raczej tak nie zagra, choć spodziewamy się, że swoje akcje będzie prowadził głównie szybkimi skrzydłami wrzucając piłki na głowę Michala Papadopulosa. Gliwiczanie do maksimum będą również chcieli wykorzystać stałe fragmenty gry bite głównie przez Konstantina Vassiljeva. To mocna broń Piasta i spore zagrożenie dla Lecha. W przeszłości Estończyk występując w Jagiellonii mocno nękał nasz zespół dośrodkowaniami czy strzałami z rzutu wolnych.

Jak powinien zagrać Lech?

Lech chcąc wygrać przede wszystkim dość szybko będzie musiał przyzwyczaić się do warunków panujących w Gliwicach. W tej chwili jest tam mróz i leży śnieg. W niedzielę także będzie poniżej zera, a murawa grząska i nierówna. Lech jadąc na Górny Śląsk musi o tym pamiętać. Lech musi być pojutrze przygotowany na twardą walkę w środku, gdzie trudno będzie się kreowało sytuacje. Najczulszym punktem Piasta są boczni obrońcy, dlatego szybkie akcje w tym pojedynki 1 na 1 oraz podania w pole karne będą wręcz wskazane. Lech myśląc o wygranej powinien szukać swoich szans po szybkich akcjach skrzydłami, ale nie przesadzać z dośrodkowaniami do nikogo. Piast gubi się w obronie, kiedy rywal atakuje większą liczbą zawodników. Za akcjami poznaniaków w pole karne rywala powinno iść co najmniej 4 a może nawet 5 zawodników.


Łyk statystyk Piast – Lech (03.12.2017)

Preferowana taktyka rywala: 1-4-2-3-1
Najwyższy zawodnik z pola rywala: 170 cm – Aleksander Jagiełło
Najniższy zawodnik z pola rywala: 191 cm – Uros Korun
Średnia wieku kadry rywala: 26,2
Średnia wieku kadry Lecha: 25,6
Średnie posiadanie piłki rywala u siebie: 47,9%
Średnie posiadanie piłki Lecha na wyjeździe: 53,9%
Bramki rywala do przerwy: 7
Bramki rywala po przerwie: 12
Bramki Lecha przed przerwą: 11
Bramki Lecha po przerwie: 15
Największy atut rywala: środek pola
Największy mankament rywala: boki obrony

Nasz typ

Nie spodziewamy się fajerwerków ze strony Lecha. Skoro przez tyle tygodni zespół nie zrobił większego postępu w grze, to tym bardziej nie mógł poprawić niektórych elementów w ciągu paru dni. Dużo będzie w niedzielę zależało od dyspozycji Piasta oraz od tego, jak szybko poznaniacy przyzwyczają się do warunków panujących w Gliwicach w tym przede wszystkim do grząskiego i nierównego boiska. Mecz z Piastem w Gliwicach to przedostatnia szansa na wyjazdowe zwycięstwo w tym roku kalendarzowym i pierwsze od 20 sierpnia. Lech czeka na wygraną już sporo czasu, jednak każda passa kiedyś się kończy. Stawiamy na skromne, wymęczone zwycięstwo Lecha.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 18

  1. MichalRdm napisał(a):

    Najwyższy z najniższym chyba się zamienili :)

  2. mól napisał(a):

    Tak ma być!

  3. J5 napisał(a):

    Wydaje mi się że Fornalik nie będzie tym razem kombinował z grą otwartą i atakiem, tylko skorzysta z rozwiązań innych trenerów którzy grali z Lechem , i będzie się starał zablokować boki obrony. Wiadomo, przetrwanie ataków Lecha w pierwszych 15-30 minutach może Kolejorzowi podciąć skrzydła i później ataki będą niemrawe. Lech powinien zaskoczyć rywala grą kombinacyjną środkiem pola, wykorzystując umiejętności Jevticia, i w ten sposób zagrywać piłkę do Gytkjaera co sprawdzało się w niedzielę. Myślę że grając w ten sposób oraz uważnie w obronie możemy wywieźć korzystny rezultat

    • anonimus napisał(a):

      Lech powinien zaskoczyć rywala grą kombinacyjną środkiem pola… hehe pojechałeś.. tłumacząc na język Nenada: wrzuta Jevtica na głowę Trałki po stałych fragmentach gry
      – i w ten sposób zagrywać piłkę do Gytkjaera.. ta.. dalej górne piłki do faceta który nie umie grać głową.
      postraszmy ich NBN-em tak swoją drogą..

    • J5 napisał(a):

      To przetłumacz to sobie na język Jevticia, to wyjdzie Tobie podanie tego pomocnika po ziemi

    • Behemot napisał(a):

      Pod nieobecność NBN i Gytkjaera to będziemy ich straszyć Rakelsem na zmianę z Kurminowskim. To się dopiero Gliwice zatrzęsą w posadach…

    • J5 napisał(a):

      Sprawa występu Gytkjaera nie jest chyba jeszcze przesądzona. Mówił lekarz że jest szansa. Bardziej bystry trener od Bjelicy pewnie by pokombinował, aby zagrać bez napastnika. Za Skorży bodajże grywał Lech takie mecze i chyba nawet to wychodziło

    • anonimus napisał(a):

      J5 pod Bjelicą to ja widzę że i Jevtic głupieje. Zobaczymy czy Trałka znowu będzie najlepszy i będą 1 czy 2 strzały Kolejorza na bramkę.

    • J5 napisał(a):

      @anonimus to prawda co piszesz. Pewnie Trałka przykryje czapą kolegów, ale może ze dwa, trzy zagrania Darko wyjdą i uda się coś wykorzystać. Trzaba być optymistą

  4. Behemot napisał(a):

    Będzie smutny remis, ew. fartowne zwycięstwo Piasta, jak z Cracovią. Będą pretensje do sędziów, murawy, tego, że trzeba grać zimą i VARu. Jedyny plus tego wyniku będzie taki, że przesądzi zimowy wylot Nenada…

  5. Michu87 napisał(a):

    Boje się, że jak boki nam zablokują to będziemy bić głową w mur i nasi zaczną grać długimi piłkami na osamotnionego Gytkjaera, a taka gra nic dobrego nie wróży.
    Odnośnie Piasta trzeba zwrócić uwagę na Valencie to niezły skrzydłowy z dobrą techniką i przyśpieszeniem.

  6. 07; napisał(a):

    Jak powinien zagrać Lech? – Inaczej niż do tej pory!! Mam nadzieje, że mnie oczy nie będą bolały i tym razem wystarczy mniejsza dawka alkoholu. Przygotowany będę jadnak na każdy wariant – 6 browarków i kolejne 3 poza lodówką…..;) A wy?

    • sternbek napisał(a):

      6 browarkow I kolejne 3… to jest mniejsza dawka alkoholu na niedziele 07… :-) :-)

    • Michu73 napisał(a):

      Ja proponuję i preferuję coś mocniejszego. Ile można te nerki filtrować?:)

  7. Michu87 napisał(a):

    Ja 4 piwka ;) ale jak będzie gówno granę lecę w przerwie po więcej do sklepu.

  8. milekamps napisał(a):

    No ja z tego względu że mam przygotowane 3/4 to obawiam się że będzie ciężko :-)

  9. Judi napisał(a):

    Cholera bardzo fajnie czyta się ten łyk statystyk, fajne urozmaicenie serii

  10. tolep napisał(a):

    Coś czuję, ze będziemy grali na dwóch napastników. Tym drugim bedzie Jevtić. Już tydzień temu był przesunięty do przodu o parę metrów, a jutro bedzie jeszcze dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.