Zmarnowana okazja

EkstraklasaZa nami już 18. kolejka piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018 z której kibice Kolejorza znowu mogą być bardzo zadowoleni. Pojawiła się szansa odzyskania miejsca na podium, która została zmarnowana. Wystarczyło wygrać 1:0 po słabym meczu z przedostatnim Piastem Gliwice, żeby uratować choćby trwający już tydzień. Tymczasem atmosfera jeszcze mocniej pogorszyła się.


Jako kibice wierzyliśmy w wygraną nawet mimo postawienia na „x”, bo taka jest w końcu rola kibiców. Wierzyć w zwycięstwo. Tymczasem postawienie na „x” dało co jedynie wyższą trafność luźnych typów 18. kolejki Ekstraklasy po której chyba nie ma zadowolonego kibica Lecha. Punkty straciła w sobotę Legia, w poniedziałek potknęła się Korona, dlatego wystarczyło wygrać pierwszy od 20 sierpnia wyjazdowy mecz, by wskoczyć na 3. miejsce. Dla poznaniaków pokonanie przedostatniej drużyny okazało się niestety zbyt trudnym wyzwaniem co tylko pogłębiło kryzys Kolejorza oraz pogorszyło i tak słabą atmosferę.

Cracovia Kraków – Korona Kielce x (trafiony)
Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 1 (trafiony)
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1 (trafiony)
Piast Gliwice – Lech Poznań x (trafiony)
Sandecja Nowy Sącz – Legia Warszawa 2 (nietrafiony)
Wisła Kraków – Górnik Zabrze x (nietrafiony)
Wisła Płock – Arka Gdynia 1 (trafiony)
Zagłębie Lubin – Termalica Nieciecza 1 (trafiony)

Przed nami powrót na Bułgarską i mecz z zaprzyjaźnioną Cracovią. Umówmy się. Jeśli nie będziemy umieli pokonać kolejnego przeciętnego zespołu z dolnej połówki tabeli, to nie mamy już czego szukać w tejrundzie. Wszyscy już porzucili marzenia o dobrej grze, skutecznej grze, która pokazałaby siłę Lecha. Wygrajmy chociaż 1:0 i jak mawia pogubiony Nenad Bjelica – idźmy dalej. W 19. kolejce co prawda nie ma bezpośrednich meczów czołówki jak ostatnio, lecz musimy wygrać, bo w innym przypadku inni znów nam odjadą. Jeśli Lech nie zacznie seryjnie zwyciężać realna walka o tytuł może być pozamiatana jeszcze w tym roku. 1:0 z Cracovią nic nie zmieni, jednak przy wymęczonej wygranej chociaż nie będzie gorzej.


Nasze obiektywne typy na mecze 19. kolejki LOTTO Ekstraklasy 2017/2018:

Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk 1
Korona Kielce – Arka Gdynia x
Lech Poznań – Cracovia Kraków 1
Legia Warszawa – Termalica Nieciecza 1
Pogoń Szczecin – Zagłębie Lubin x
Sandecja Nowy Sącz – Jagiellonia Białystok x
Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 1
Wisła Kraków – Wisła Płock 1

Tabela po 18. kolejce LOTTO Ekstraklasy 2017/2018:

1. Górnik Zabrze 35 pkt.
2. Legia Warszawa 32
3. Korona Kielce 30
4. Jagiellonia Białystok 30
5. Lech Poznań 29
6. Wisła Kraków 28
7. Zagłębie Lubin 27
8. Arka Gdynia 25
9. Lechia Gdańsk 23
10. Wisła Płock 23
11. Śląsk Wrocław 23
12. Cracovia Kraków 19
13. Sandecja Nowy Sącz 19
14. Termalica Nieciecza 18
15. Piast Gliwice 18
16. Pogoń Szczecin 10

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 18

  1. 07; napisał(a):

    Oglądałem mecz Cracovii z Koroną i moim zdaniem, żeby wygrać kolejny mecz Lech musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby po meczu dopisać 3 punkty. Pracę Probierza powoli widać. Bielicy choć pracuje w Lechu znacznie dłużej jeszcze nie.

    • anonimus napisał(a):

      jeszcze nie?? to jest jego styl to co teraz ja czy Ty oglądamy co weekend.. a podsumowaniem tego wszystkiego jest ostatnio d..pa NBN-a w mediach, przynajmniej pokazał gdzie to wszystko ma

  2. milekamps napisał(a):

    Ta naprawdę stracona szansa trwa już cały listopad i wątpię żeby to się zmieniło

  3. Lechita62 napisał(a):

    6 na 8 trafień w ekstraklasie? Szanuję, ja zazwyczaj przy próbie obstawiania meczów w tej lidze kręciłem się w okolicach 3/8. Co do gry, to po raz kolejny z bólem serca oglądałem te nadludzkie wysiłki naciągnięcia sędziego na karnego (chociaż 1 powinien być), bo chyba innego pomysłu na zdobycie bramki w tym meczu nie było i tak to wygląda już od kilku kolejek, albo indywidualny błysk i trochę pomocy ze strony przeciwnika, albo próba wydębienia jedenastki. Może mi ktoś przypomnieć kiedy ostatnio trafiliśmy bramkę po jakiejś fajnej zespołowej akcji?

  4. Sławek napisał(a):

    Zostały 3 mecze w których zdobędziemy max 2 pkt.

  5. inowroclawianin napisał(a):

    Lech w ostatnich latach jest mistrzem straconych szans, taka prawda. Gdy inni się potykaja to Kolejorz zamiast wygrac to albo przegrywa albo remisuje i tak jest w 80% przypadkow. Była szansa by wskoczyć na 2 miejsce a oni znów udawali że grają w piłkę. Z Cracovią nie liczylbym na wygraną, bo oni na pewno się są gorsi od Piasta. Śmiem twierdzić, że mają lepszy zespół. Wiadomo, ta liga rzadzibsie zupełnie innymi prawami, ale z taką grą Lech nie ma czego szukać z żadnym zespołem. Takie są fakty. Tylko zdecydowana reakcja zarządu może cokolwiek zmienić.

  6. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Pisałem już o tym wcześniej przy okazji wystawiania ocen za mecz z Piastem ale napiszę jeszcze raz.
    W LECHU TO JUŻ NIESTETY TRADYCJA ŻE NIE POTRAFIĄ ODROBIĆ PUNKTÓW PRZY POTKNIECIU ZESPOŁÓW Z CZOŁÓWKI.
    Przykre to ale prawdziwe.
    Nasz zespół gra bez jakiejkolwiek taktyki na mecz za co odpowiada trener w 100%.
    Remis z Piastem i zdobyty punkt jest dobry dla Piasta który każdy punkt weźmie w ciemno przy walce o utrzymanie.
    U nas jest odwrotnie niestety bo każdy zdobyty punkt z remisu powoduje stratę dwóch za zwycięstwo którego nie było co powoduje spadek w tabeli i powiększenie straty do czołówki tabeli.
    Zachowanie Bjelicy jest karygodne no i tak z sędziami nie wygra,a szkodzi tym zachowaniem klubowi o czym sam chyba nie wie.
    Jeśli ma tyle charyzmy w sobie to dlaczego nie użyje jej względem swoich piłkarzy tylko glaszcze ich po głowach mówiąc „To był dobry mecz mojej druzyny”.
    Na efekty takiego zachowanie trenera nie trzeba czekać dłużej niż tydzień czyli do następnego spotkania gdzie zadowoleni piłkarze grają to samo bo trener znowu ich pochwali po meczu.
    I tak kółko wzajemnej adoracji się zamyka i kręci się z tygodnia na tydzień.
    Właściciel Lecha musi mieć w cholerę kasy skoro toleruje takie praktyki za które słono płaci i które nie przynoszą żadnych efektów.
    A co do meczu z Cracovią to cudem będzie jeśli nie przegramy bo warsztat pracy Probierza zaczyna przynosić efekty-przestali przegrywać mecze,a dla nas każdy następny remis to porażka niestety.
    Pozdrawiam

  7. J5 napisał(a):

    Sama, choć niezbędna, zmiana trenera nic nie da. Za rok będzie dokładnie to samo, taka sama niemoc. Przerabialiśmy to już ze Skorżą, Urbanem a teraz Bjelicą. W tym klubie jest jakiś defekt, że piłkarzom chce się grać tylko po zmianie trenera. Potem najpierw chęci, później mental, a na końcu zaczynają szwankować umiejętności. Kiedyś dotyczyło tylko zespołu , a teraz na taki marazm zapada cały Lech, skauting, juniorzy starsi, rezerwy. Winę upatruje w złym kierowanju klubem jeśli idzie o aspekt sportowy. Jeśli do akcji nie wkroczy właściciel Jacek Rutkowski, to następnym razem kryzys nie będzie trwał tylko od kwietnia do grudnia, ale cały rok. Tych dwóch panów z zarządu należy odsunąć od spraw sportowych, a w ich kompetencji pozostawić sprawy funkcjonowania klubu. Lech ma coraz większy budżet, w tym są dobrzy. Natomiast częścią sportową klubu powinien zarządzać dyrektor sportowy, znający się dobrze na piłce nożnej, posiadający kontakty z osobami z branży w wielu krajach, który będzie nadzorował trenera i drużynę, sprzedaż i zakup zawodników itp i odpowiadał za wyniki. Czas na zmiany, inaczej w Lechu nigdy nie będzie dobrze

  8. 07; napisał(a):

    Lech zmarnował już tyle okazji w tym jubileuszowym 95-ym roku, że powoli ten klub staje się symbolem zmarnowanych okazji. Zostało 5 lat do 100 -ki. Jeśli w tym roku w zarządzaniu nastąpi zmiana to jest szansa, że 100-lecie będziemy obchodzić hucznie. I tego życzę wszystkim kibicom Kolejorza!

  9. Cubasa napisał(a):

    Spokojnie! Z Cracovią wymęczymy wygraną. Jednak już kilka dni później z Zagłębiem dostaniemy w łeb ;)

    Czekam na kolejne łamigłówki przy zmianach! Pod koniec meczu zmieniamy Jevticia, zostawiając Trałkę i Gajosa ;D super kreatywnych piłkarzy, którzy jednym zagraniem mogą zmienić losy meczu ;D

    Czy naprawdę Pan Nenad nie widzi, że nawet umierający z wycieńczenia Jevtic może zrobić coś z niczego? I ściąganie go na 5min przed końcem to oddanie meczu?
    Chcesz dodać świeżości i dać Majewskiego? To nie możesz do kurwy jebanej ściągnąć Gajosa? I to z Piastem który siedzi na swojej połowie i mogli się o remis?

  10. Al napisał(a):

    Trener ma zły wpływ na zespół zarówno pod względem fizycznym i mentalnym.
    Z każdą kolejką jest gorzej. Swoim zachowaniem i wypowiedziami utwierdza piłkarzy że z ich strony wszystko jest dobrze a przyczyny porażek czy remisów należy upatrywać gdzieś indziej. Na meczach wprowadza nerwową atmosferę zamiast ze spokojem znaleźć dobre rozwiązanie. Brak analizy przeciwnika i skupianie się na sobie pogarsza sytuację. Twierdzę zdecydowanie że ten obecny zespół ma potencjał na Mistrza. Piłkarze znacznie obniżyli swój poziom i widać to u każdego piłkarza . не надо w słowiańskich językach znaczy nie rób tego.

  11. Royber napisał(a):

    Mecz z zaprzyjaźnionym klubem, akcja kibicuj z klasą, spora frekwencja (powyżej 25 tysięcy) nie wróży niczego dobrego. Przewiduje tradycyjny remis 0:0 lub kolejną wtopę po nudnym, bezbarwnym meczu. Nawet jak nam się jakiś cudem uda wygrać to z tej mąki, niestety chleba już nie będzie. Zaufanie zarówno kiboli jak i piłkarzy do trenera oscyluje w granicach zera. Bez zmiany podejścia zarządu do swoich pracowników niestety, ale ja już nie widzę żadnych szans na sukcesy sportowe. Czy mu się kiedyś doczekamy dyrektora sportowego znającego się na piłce nożnej? Pieniądze w sporcie są bardzo ważne, ale złe ich wydawanie przynosi nie kiedy większe szkody niż niedofinansowanie klubu. Przykładów w polskiej lidze parę mamy, niby stale borykają się z brakiem gotówki, a mimo to są w czołówce. My po za drobnym epizodem parę lat temu, większych problemów z finansami nie mamy, a ale za to mamy rozleniwione, spasione koty co myślą tylko o swoich kontach i jak tu się czasami przez przypadek nie przemęczyć.
    Przez najbliższa 2 lata nie liczę na żadne wielkie sukcesy. Ten zespół kolejny raz trzeba budować od nowa.
    Bez dyrektora sportowego odpowiedzialnego za wyniki sportowe, a nie finansowe, Wielkiego Lecha nie będziemy mieli nigdy.
    Od dawna tylko słyszymy o Wielkim Lechu. Sami zaklinaczy rzeczywistość, jesteśmy przeciętnym polskim klubem sportowym odnoszącym co jakiś czas sukces, którego nigdy nie wykorzystaliśmy (mówię o ostatniej dekadzie).
    Czekam od dawna na przebudzenie zarządu, jak już mi się wydaje, że idzie ku lepszemu to dostaje wraz z moimi ziomkami obuchem przez łeb.

  12. ant napisał(a):

    zapomniałem o JEVTICU NA 10

  13. klaus napisał(a):

    @Michu73 – wiesz kto przyjeżdża z Cracovią? Oby nie okazał się lepszy od szarlatana, bo ja już tego nie zniosę…

  14. Tadeo napisał(a):

    @Royber Wszystko co napisałeś to niestety szczera prawda o Lechu. Chyba wszystko kończy się na naszych marzeniach o silnym Lechu.Jestem już kibicem z ponad 40 letnim stażem i coraz bardziej zaczynam wątpić że doczekam jeszcze Lecha przynajmniej na średnim poziomie europejskim.Przy takiej polityce klubu , moje marzenia stają się bardzo odległe.

  15. R.S. napisał(a):

    Na tytule mistrza Polski zależy tylko kibicom. Zarząd liczy tylko kase. Wciąż są do przodu. Trener jest pod ich wpływem, brak mu samodzielności. Przykład z Robakiem jest tego dowodem. Kibicom pozosta la jedynie wiara w cuda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.