Na chłodno: Spokój do środy

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


W dzisiejszym materiale „Na chłodno” zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią pominiemy aspekty sportowe związane z pierwszą drużyną Lecha Poznań skupiając się bardziej na sprawach sportowych i na tym, co czeka nas zimą. Oczywiście wygranego meczu z Cracovią nie można całkowicie pominąć. W sytuacji w jakiej znalazła się drużyna, która od 3 miesięcy gra na podobnie słabym lub przeciętnym poziomie wygraną 1:0 każdy bierze teraz w ciemno. Wczoraj tak właśnie było, jednak w lepszym stylu co może cieszyć. 20 strzałów na bramkę rywala to dużo lepszy rezultat niż w poprzednich spotkaniach, kiedy lechitom z trudem przychodziło konstruowanie jakichkolwiek sytuacji. W niedzielę wystarczyło grać po ziemi zamiast długim podaniem i dośrodkowaniem do nikogo, żeby gra zespołu cieszyła oko. Lech stworzył wczoraj kilka naprawdę niezłych okazji, które dają nadzieję na dwie wygrane w końcówce tego roku. Jeśli poznaniacy powtórzyliby niedzielną grę w spotkaniu z Zagłębiem i Termaliką wtedy mieliby szanse na zgarnięcie kompletu oczek do końca roku. Zagłębie i Termalika nie różnią się zbyt wiele od Cracovii, dlatego Lech utrzymując poziom z wczorajszego meczu przy odrobinie szczęścia oraz lepszej skuteczności miałby szanse pokusić się o zwycięstwa. Dzięki ograniu „Pasów” trenerzy, piłkarze i przede wszystkim kibice mają przynajmniej spokój do środy do godziny 18:00.

Przejdźmy teraz do meritum. Na wstępie należy zaznaczyć, że nie należy spodziewać się zimą wielkich transferów, a na pewno nie lepszych na papierze od tych letnich. Kolejorz planuje zakontraktować lewego obrońcę do rywalizacji, środkowego pomocnika (10 lub 8) jako wzmocnienie i środkowego napastnika do rywalizacji. Jednym z tych piłkarzy ma być doświadczony Polak. Dwaj inni zawodnicy według planu klubu będą z innych lig. Transfery do klubu na te trzy pozycje zależą także od tego, kto odejdzie. Najbliżej wylotu jest Radosław Majewski, który w ostatnich miesiącach ma różnego rodzaju osobiste problemy. Nie ma też miejsca w składzie i z taką postawą już go nie odzyska. Im szybciej opuści Bułgarską tym lepiej. Nic nie zmieniło się również w sytuacji Denissa Rakelsa. Łotysz jest tylko zmiennikiem, nie ma żadnych szans na regularną grę w rundzie wiosennej, a już tym bardziej na skrzydle, gdzie sam się widzi. Rakels nie jest typem klasycznej „9” i nigdy nie będzie. Do klubu przyszedł jego uzupełnienie, Lech szybko odpadł z dwóch frontów w ciągu tygodnia, tak szeroka kadra nie jest już mu potrzebna, dlatego jeśli Łotysz zimą znajdzie sobie klub w którym będzie mógł regularnie występować wtedy jego wypożyczenie zostanie skrócone. Wszystko okaże się w styczniu tak samo jak w przypadku Nickiego Bille Nielsena. Umowa z Duńczykiem kończąca się w czerwcu nie zostanie przedłużona, zatem Lech chętnie się go pozbędzie jeśli tylko ktoś go zechce. Właśnie dlatego Lech szuka nowego napastnika do rywalizacji z Christianem Gytkjaerem.

Zimą można liczyć się również z odejściem Abdula Aziza Tetteha (cały czas jest zainteresowanie jego osobą) czy skróceniem wypożyczenia Vernona De Marco. Argentyńczyk tak jak Rakels – trafił na Bułgarską latem typowo jako uzupełnienie, by poszerzyć kadrę przed grą na trzech frontach. Teraz nie ma żadnych szans na regularne występy u Nenada Bjelicy, czasami nie łapie się nawet na ławkę, a przecież zimą przychodzi jeszcze Thomas Rogne. Lech bardzo w niego wierzy tak jak sztab szkoleniowy w Nikolę Vujadinovicia. Dzięki Rogne, a także powrotowi do zdrowia Czarnogórca zimą szykuje się w defensywie spora rywalizacja. Volodymyr Kostevych też doczeka się rywala na lewej obronie przez co nie będzie mógł spocząć na laurach. Na ten moment nie ma opcji zimowego powrotu do Lecha Pawła Tomczyka. Chętnie wypożyczono by go do klubu z Ekstraklasy jeśli któraś z drużyn pozwoliłaby utalentowanemu napastnikowi regularnie grać w rundzie wiosennej. Z kolei do I-ligi na wypożyczenie ma pójść Tymoteusz Puchacz. Wiosenna przyszłość tych dwóch młodych wychowanków wyjaśni się najpóźniej w styczniu. W Lechu Poznań z różnych względów wiele oficjalnych decyzji zapadnie dopiero na początku przyszłego miesiąca. Powyżej macie podany tylko szkic tego, co jest w planach. Raz jeszcze warto podkreślić, że zimą nie należy spodziewać się nie wiadomo jakich transferów i nie wiadomo za ile pieniędzy, dlatego część kibiców z góry może zrezygnować z nierealnych marzeń czy przeglądania Transfermarktu w poszukiwaniu nierealnych wzmocnień. Trzeba też pamiętać, że w Lechu w ostatnich latach niewielu było zawodników, którzy od razu graliby tak samo dobrze, jak w poprzednich klubach co najlepiej pokazuje ta runda. Na dodatek żeby każdy z nowych mógł pokazać w Kolejorzu co potrafi ten sam musiałby grać inaczej niż długą piłką i dośrodkowaniem ze skrzydła w pole karne.

Za taki styl gry odpowiada Nenad Bjelica, który nie ma już tak dużego zaufania, jak wcześniej. Przede wszystkim Lech nie robi żadnych postępów jako drużyna. Indywidualnie wielu piłkarzy stoi w miejscu, a część gra nawet gorzej niż w poprzednich rozgrywkach. Wyniki także są średnie, kontrakt Chorwata wysoki, szanse na przedłużenie na razie małe, dlatego przysłowiowy topór będzie wisiał nad nim w końcówce rundy i na początku wiosny. Ze względu na brak postępów w grze + nierealizowanie klubowej strategii (brak kolejnych wychowanków w zespole) na pewno nie można napisać wprost, że Nenad Bjelica na 100% zostanie na stanowisku do końca sezonu 2017/2018. Póki co jednak zostaje, nie ma tematu jego zwolnienia i dopóki Lech będzie ciułał wygrane po 1:0, to raczej może spać spokojnie. Z pierwszych informacji transferowych to tyle. Jeśli coś na dniach by się zmieniło, a przecież może się zmienić, bo transfery i ruchy z nimi związane to bardzo delikatny temat wówczas będziemy informować o tym w newsach lub w kolejnych materiałach z cyklu „Na chłodno”. Prosimy też nie wklejać stąd informacji na żadne inne fora. Tu jest własne forum w postaci śmietnika, jest tu bardzo wielu kibiców Lecha Poznań, którzy jeśli chcą coś przeczytać lub czegoś się dowiedzieć, to po prostu wejdą sobie tutaj sami.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 89

  1. 07 napisał(a):

    Czyli podsumowująć transfery do klubu – 2 uzupełnienia i 1 wzmocnienie w tym tylko 1 Polak. Czyli co – Lech nadal nastawiony jest na zagraniczny szrot i nie zmienia kierunku.

    • BRAGA napisał(a):

      Zapomniałem że Polski szrot to lepszy szrot:)
      Nie mogę się doczekać momentu w którym będziesz dostawać spazmów na tle tych co teraz grają.

    • 07 napisał(a):

      Uzupełnienie zastępowane są uzupełnieniami. Lech już ma wielu obcokrajowców, a dojdzie Rogne i jeszcze 2. Nie wiem czy to jest dobry kierunek. Nie widzę konkretnego planu Kolejorza ma najbliższą przyszłość. Nadal będą w zespole grupki, a nie będzie kolektywu. Lech nie ma porządnego kręgosłupa który naturalnie powinni tworzyć Polacy. Sam Trałka to za mało. (Przepraszam, że piszę prawdę, którą wielu ludzi nie ogarnia.)

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Ten kregoslup powinni tworzyć Polacy i ludzie pokroju Djurdjevicia. W ogóle trzeba odbudować kolektyw od nowa, z zawodników chcących grać w Kolejorzu. Dla nich powinno być pierwszeństwo i taki powinien pójść przekaz.

  2. Rybka napisał(a):

    Moglibyście zdradzić na jaką pozycję ten doświadczony Polak :)

    • BRAGA napisał(a):

      Wystarczy przeczytać na głos tekst żeby zrozumieć na jaką pozycje przyjdzie Polak:)

  3. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    Redakcjo dzieki za info.Teraz jest przynajmniej wszystko czarno na białym powiedziane i wyszczególnione.
    Pytanie tylko do redakcji czy wiadomo co jest z Makim i czy jest już po badaniach bo pewnie wielu z nas kibiców czeka na jakieś wieści z nim związane?
    Czekamy na te transfery i byle do wiosny bo ta runda jesienna kosztowała nas wszystkich dużo nerwów i stresu związanym z gra naszej drużyny niestety.
    HEEJ LEECH
    Pozdro

  4. Brzoza napisał(a):

    Logiczne jest to, że trzeba kilku piłkarzy się pozbyć, bo są po prostu zbędni na ten moment i nie dostarczają pewnej jakości od dłuższego czasu.
    Martwi mnie tylko jedno zdanie na temat trenera, że póki co jak będzie ciułać ten punkty, to mu nic nie grozi. Moim zdaniem zarząd nie powinien patrzeć na aktualne wyniki, tylko na postęp drużyny od czasu zatrudnienia pana Nenada. Mimo wszystko, widać że kompletnie się pogubił i nie widać zmian, które by naprowadziły lokomotywę na dobre tory. Może się mylę i po zimie znowu zacznie drużyna klepać w lidze, lecz obawiam się że znowu zabraknie tej kropki nad i, która pozbawiła nas sukcesów w zeszłym sezonie i pozbycie się szans na kolejne w obecnym.
    Jeśli chodzi o transfery zimą, zarząd podchodzi do tego zbyt zachowawczo. Po takich udanych sprzedażach i dość wysokim budżecie, powinni sięgnąć trochę głębiej do kieszeni, żeby znaleźć dobrego kreatora gry jak i napastnika, którego ewidentnie brakuje w zespole. Może też zastanowić się nad zmianą taktyki? Póki co, Lech gra tym samym ustawieniem od kilku lat i nie pamiętam sytuacji, w której gramy np. dwoma napastnikami.. chyba ostatnim innym ustawieniem była „choinka” za pana Smudy, lecz mogę się oczywiście mylić. Takie kupowanie jakby tylko pod obecną taktykę i nic więcej..

  5. Al napisał(a):

    Niech przyjdzie jeden piłkarz np: napastnik który będzie wzmocnieniem,na uzupełnienia szkoda pieniędzy . Może by tak NBN gdzieś upchnąć.

    • bezjimienny napisał(a):

      Myślę, że jak znajdziesz kogoś kto będzie chciał dać za niego pieniądze i przekonasz samego NBNa to zarząd byłby gotów dać Ci jakiś medal.

  6. siwus89 napisał(a):

    Zanim ktokolwiek przyjdzie,niech zrobią porządek z tymi co są,a nic nie wnoszą do drużyny.

  7. leftt napisał(a):

    Ma przyjść zatem trzech piłkarzy, raczej do uzupełnienia i rywalizacji niż jako gwiazdy. Plus Rogne.Odchodzi 4: Rakels, de Marco, Majewski, może Tetteh, może NBN. Czyli netto ilościowo bez zmian. Porównajmy teraz dwa składy:
    A: Putnocky – Gumny, Janicki,Vujadinović, Kostevych – Trałka, Gajos, Makuszewski, Situm, Jevtić – Gytkjaer
    B: Burić – Dilaver, Nielsen, de Marco, Puchacz – Tetteh, Radut, Barkroth, Jóźwiak, Majewski – NBN.
    Nie załapał się Rakels i kilku młodych. Czy wyjście składem B jest w naszym przypadku jakąś wielką abstrakcją? Przecież wielu z tych zawodników regularnie w tym roku grało, może poza Puchaczem i de Marco.Czyli mamy w tej chwili 22 zawodników z aspiracjami do regularnego grania, bo nie po to ściągaliśmy obcokrajowców żeby się uczyli piłki w Lechu. Jesienią jest 28 meczów, wiosną będzie tylko 16. Obawiam się, że będą kwasy. Zawodników z aspiracjami jest za dużo, nie jesteśmy Barceloną, która gra w lidze, LM i Pucharze Króla. Nie jesteśmy też w Anglii. Optymalna liczba zawodników do rywalizacji w tej chwili to 16-17 plus naciskający ich młodzieżowcy – a dla Kurminowskiego, Modera, Wasielewskiego (chociaż on już nie taki młody, człowiek-zagadka w sumie) w ogóle nie ma w tej chwili miejsca. Nie wiem, czy Bjelica zapanuje nad tym bałaganem, sądzę, że wątpię.

  8. Jan napisał(a):

    I znowu te uzupełnienia! Uzupełnieniami mają być piłkarze z akademii a transfery mają być wzmocnieniami! Jak widzę że znowu ściągnął jakiegoś Kuświka do rywalizacji to mnie jasna krew zalewa! Na lewą obronę ma być Puchacz – po co nam jakieś uzupełnienie w postaci kolejnego obcokrajowca! Mam tylko nadzieję że to wzmocnienie na 10 lub 8 to nie będzie kolejny Majewski ale zawodnik kreatywny taki jak Jevtic.

  9. anonimus napisał(a):

    musiało paść to pytanie to je zadaję… kim jest ten doświadczony Polak?? Śpiączka z Termaliki a wcześniej GŁ??

  10. ArekCesar napisał(a):

    Ciekawe czy Situm zostanie, czy pozbędą się go. Wtedy dojdzie kolejne miejsce do „uzupełnienia”, bo jeśli odejdzie jeszcze Rakels, Nicki to nasza ofensywa pada na pysk przy ewentualnym braku Makuszewskiego.

    • robson napisał(a):

      Do lata Situm na bank zostanie.

    • Grimmy tel napisał(a):

      @Robson,
      I całe szczęście, bo to bardzo dobry piłkarz. Najlepszy z naszych na lewe skrzydło. Oprócz Dilavera, najlepszy z letniego zaciągu. Szkoda tylko, że trochę szklany, ale przecież piłkarz przechodzący do naszej ligi musi mieć jakieś mankamenty inaczej by się tutaj nie pojawił.

  11. WiernyKksiak napisał(a):

    Obstawiam , że wraca Muras 😊 do Dilaver – Muras – Darko. . Ale byłby środek 😍😍 w obwodzie jeszcze Tralka i Gajos..

  12. John napisał(a):

    Doświadczony Polak,uzupełnienie ,pewnie po 30.Nie warto.To samo z napastnikiem.
    Uzupełnienia Lechowi w ogóle nie są potrzebne ,lepszy jeden transfer, a konkretne wzmocnienie pozycji.Jeśli już uzupełniać skład to nie kolejnym szrotem,tylko młodymi.Tych doświadczonych już w Lechu jest wielu.
    Jeśli tak ma to wyglądać ,to nie ma sensu.
    Za NBN dawać Tomczyka z powrotem i tyle.
    Na lewej do rywalizacji zostać powinien Puchacz i grać jak będzie potrzeba.
    Niech wraca Serafin,jest Moder i niech grają.
    Uzupełnień w Lechu multum ,teraz znajdź im klub żeby ich się pozbyć.
    Dudkę z rezerw niech ściągną może grać na lewej obronie,na środku pomocy i doświadczony.
    Lepiej niech nie robią transferów wcale.Sztuka dla sztuki.
    Zawodnicy out-NBN,Rakels,Majewski,De Marco,Tetteh.
    Dawać tylko konkretnego pomocnika ,wzmocnienie ,powrót młodych z wypożyczeń i wystarczy.
    Błagam dajcie sobie spokój z tzw doświadczonymi zawodnikami,i kolejnymi niewypałami na ławkę,co będą tak wartościowi jak ci, których Lech chciałby się teraz pozbyć za darmo albo i z dopłatą za niektórych:-)

    • kilo82 napisał(a):

      Ja pierdolę, i co z tego, że ktoś jest po 30-stce? Kluby na całym świeci, w tym te czołowe, nie mają problemu, żeby ściągać, doświadczonych i zaawansowanych wiekowo zawodników i korzystać z ich doświadczenia, a u nas, ciągle uwielbia się zaglądać w metrykę…

  13. robson napisał(a):

    Najbardziej cieszą prawdopodobne odejścia Majewskiego i Tetteha, bo to gracze, którzy mentalnie nigdy się do Lecha nie nadawali.

    • klaus napisał(a):

      Właściwie to nie wiem czemu wszyscy czepiają się Majewskiego.Przecież on dostosował się do taktyki Żenada(czyli nic ciekawego-zwyczajnie kopnij i zapomnij).Ogólnie uważam go za niezłego grajka, jednego z lepszych jakich mamy, ale został zmarnowany.Biegał, ganiał ale jak wszyscy zatrzymywał się na ścianie 25 metrów od bramki rywala, bo nasz trenerski geniusz od wielu spotkań sobie z takim rozwiązaniem nie radzi..

    • bezjimienny napisał(a):

      Majewski niby jest rozgrywającym, więc to jego zadaniem jest robienie czegoś, żeby tę ścianę przejść. Służy do tego cecha zwana kreatywnością. Majewski jej generalnie nie posiada.

    • klaus napisał(a):

      @bezjimienny wydaje mi się, że w Lechu nie ma teraz gościa który by to potrafił.Wszystkie gole to raczej przypadek

  14. Jan napisał(a):

    Wolałbym jedno realne wzmocnienie niż trzech zawodników do rywalizacji. Dlaczego nikt z zarządu tego nie widzi że sprowadzając kolejne uzupełnienia blokujemy miejsca w składzie wychowankom. Przy jednym wzmocnieniu pokroju Odzidzi młodzi się więcej nauczą niż przy takim Majewskim.
    Teraz nam nie potrzeba szerokiego składu na kilkanaście kolejek do końca sezonu. Nam potrzeba piłkarza kreatywnego który pociągnie ten zespół jak w którymś meczu będzie ciężko szło.
    Na LO może zagrać Dilaver, Gumny i Situm. Jako napastnik może zagrać Kurminowski albo NBN(bo i tak go nie sprzedamy). Jak będziemy mieć w drugiej linii drugiego Jevtica to nawet NBN coś strzeli.

  15. Grimmy tel napisał(a):

    Chociaż wielokrotnie dawałem upust swemu niezadowoleniu z Bjelicy na łamach tego serwisu, oraz optowałem za jego zwolnieniem już zimą, to uważam że chyba dobrze że zarząd chce go zostawić na następną rundę. Kiedy drużyna zalicza kryzys, pierwsze co się robi, to zwalnia trenera. Nowy trener, zastrzyk nadzieji w serca piłkarzy, co wpływa pozytywnie, lecz jest zazwyczaj krótkotrwałym efektem i po – góra – kilku miesiącach wszystko wraca do poprzedniego stanu. Niestety w ten sposób nie zbuduje się niczego trwałego. Budujemy, w połowie procesu zaczynają się problemy, burzymy i budujemy od nowa. Nie jestem pewny czy to Bjelicę chciałbym widzieć jako budowniczego, ale jeśli nie ma nikogo sensownego w miejsce Nenada to chyba faktycznie lepiej dać mu szansę na wydobycie nas z tej apatii i mizerii. Często się słyszy kilka tygodni po zwolnieniu trenera – co by było gdyby zarząd miał chłodniejsze głowy. Bo przecież wiadomo, że żaden trener nie jest w stanie całkowicie odmienić oblicza drużyny w kilka tygodni, a paralityków i parodystów przemienić w piłkarskich gladiatorów i artystów. A taką metamorfozę widzimy w naszej lidze po kilka razy w sezonie. Tak było ze Skorżą u nas, a wcześniej z Zielińskim, gdzie można było dać czas, szansę na ogarnięcie pożaru, ale podejmowano impulsywne działania. Jest jeszcze pewną różnicą. Styl jest fatalny, gra taka, że oczy krwawą, ale na 2 kolejki przed końcem roku kalendarzowego 4 pkt straty do lidera. 2 zwycięstwa i na 90% dziękujemy na podium. Z minimalną stratą. Bjelica popełnił mnóstwo błędów. Wymieniać ich nie będę, bo już to było wypunktowywane więcej razy niż potrzeba. Jednak przez dobre kilka miesięcy swojej pracy każdy był zachwycony wynikami i stylem. Miał to coś czym nas wszystkich kupił. I nie uważam aby to był (tylko) urok osobisty. On musiał mieć wtedy i warsztat pracy, motywację, umiejętności które pozwoliły wydobyć Lecha z dna po Ubranie, że jeszcze w tym samym sezonie do ostatniej kolejki walczyliśmy o MP. Dlatego rolą zarządu jest sprzedać mu otrzeźwiającego liścia, aby się pchnął i wrócił na właściwy tor. Oczywiście zarząd powinien ocenić sytuację, czy Bjelica gwarantuje jakikolwiek progres, czy ma plan naprawczy, czy potrafi zdiagnozować problem, jakie są stosunki na lini trener – piłkarze itp. Jeśli ocena byłaby negatywna, to dla dobra klubu powinien odejść. Jednak pozostawienie go na stanowisku byłoby taką kropką normalności w morzu absurdu jakim jest polska piłka klubowa. Jak by nie było, postawienie do pionu Bjelicy przez zarząd może wyjść tylko na dobre. Jest to też nauczka dla zarządu, aby być bardziej stonowanymi w deklaracjach. Pełne poparcie dla trenera jest – jak widać – równie niebezpieczne dla trenera, bo ten też potrafi odlatywać w rejony, gdzie kontakt z rzeczywistością jest mocno ograniczony, nie tylko piłkarze tak mają. Jestem rozdarty, z jednej strony chcę aby nasz klub był budowany/zarządzany z głową, według długofalowych planów, aby było w tym jak najmniej emocji i podejmowania decyzji w oparciu o chwilowe humory, bo pojawiły się właśnie problemy, a jednocześnie cząstka mnie chce zmian z powodu nadszarpniętego zaufania do trenera. Chciałbym zobaczyć jak inny trener poradziłby sobie z tym materiałem ludzkim, który ma pod ręką Bjelica. To dałoby jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy Bjelica przestał to wszystko ogarniać, czy po prostu ma średnich wykonawców.

    • robson napisał(a):

      Ja powiem tak. Jeśli wymieniać Bjelicę to tylko wtedy, gdy ma się starannie wyselekcjonowanego i przygotowanego następcę. Natomiast jeśli to miałby to być kolejny przedstawiciel polskiej myśli szkoleniowej pokroju Janka Urbana, to lepiej niech Bjelica na razie zostanie.

      Ale zgadzam się z tobą, że taki „liść” Bjelicy bardzo by się przydał, bo chyba zarząd za bardzo mu zaufał i on sam chyba za bardzo uwierzył w to, że jest zbawcą Lecha. Może jeśli zarząd jasno da mu do zrozumienia, że nie jest nieusuwalny, to wtedy weźmie się do roboty i zacznie szukać sposobów na poprawę gry Lecha.

    • sternbek napisał(a):

      Grimmy calkowita zgoda. Fakt ze latwiej cos takiego napisac po wygranym meczu (nawet jesli to jeszcze nie jest to cos) ale identycznie mysle. Cierpliwosci I cierpliwosci. Lodu na glowe kazdego (takze nas kibicow) I konkretna meska rozmowa z Bjelica (tylko kto ma ja przeprowadzic zeby ilosc konkretnych mezczyzn sie zgadzala?) I Bjelica powinien wrocic na dobre tory. Nie raz juz pisalem ze nasze ‚bajorko’ jest nietypowe. Nie jeden dobry plywak zatonal w tym porosnietym krzaczorami bagnie. Ale najwazniejsze jest przetrwac kryzys (ktory kazdy musi zaliczyc), przeanalizowac gdzie sie pogubil I wrocic do tego w czym byl dobry. Wyjscie z sytuacji wydaje sie takie prozaiczne – zmusic zawodnikow do pressingu i tytul mamy w garsci. Wczorajsza gra pokazala ze dopoki przeciwnik pozwala nam grac a naszym sie troche chce zaczynamy ich gniesc. Problem pojawia sie jak ktos nas cisnie. Wtedy cisnac ich mocniej! biegac jak puszczone ze smyczy ogary z checia wydarcia tej pilki i kazdy przeciwnik sie pogubi. Wydaje sie proste a jednak… zeszlismy z jedynej slusznej drogi prowadzacej do celu jakim jest Mistrzostwo. Wciaz mam nadzieje choc juz nie z takim samym oczekiwaniem jak kiedys…

    • Grimmy napisał(a):

      @Sternbek,
      Zgadzam się co do presingu. To tak naprawdę jedyna rzecz, której trzeba aby nasze rozgrywki ligowe zdominować. Wczoraj mieliśmy tego przykład, nasi presowali, to Cracovia co chwilę się gubiła, i kompletnie zdominowaliśmy środek przejmując kontrolę nad meczem. W sumie, gdyby obowiązywały sądowe wyroki, to Lech dostałby dożywocie za zabicie meczu.

      „biegac jak puszczone ze smyczy ogary z checia wydarcia tej pilki i kazdy przeciwnik sie pogubi.” Dlatego pod koniec poprzedniego sezonu pisałem o wyciągnięciu Radka Murawskiego z Piasta (serio, nie dalibyśy rady przebić zespołu z drugiej ligi włoskiej? Jeśli nie zarobkami to perspektywami sportowymi) oraz Jacka Góralskiego z Jagiellonii (tutaj rywalizowanie z Ludogorets byłoby trudniejsze niż w przypadku RM, ale nie niemożliwe). Z takim środkiem Góralski – Murawski – Jevtić nie byłoby drużyny w Polsce, która by potrafiła nam się przeciwstawić w środkowej strefie.

      @robson,
      Zazwyczaj zgadzam się z Twoją opinią. Tym razem nie będzie inaczej. Najważniejszą kwestią w ocenie pracy Bjelicy powinno być ustalenie czy Bjelica gwarantuje poprawę naszej słabej gry. Czy umie zdiagnozować problem trawiący Lecha, i czy na podstawie tej diagnozy jest w stanie przygotować plan naprawczy. Wyniki obydwu następnych meczów również powinny być brane pod uwagę. Jeśli zmniejszymi stratę do lidera, albo pozostanie taka sama, to jestem za tym, aby dać mu szansę. No i ostatnia kwestia, o której nie mamy pojęcia, czy zarząd posiada plan awaryjny, bo jak napisałeś, zatrudniać strażaka w stylu Janka Urbana kompletnie mija się z celem. Bo u nas się nie pali. Pozycja w tabeli jest dobra – powinna być lepsza – ale po części dzięki Bjelicy (tutaj większe pretensje), po części przez sędziów (tutaj mniejsze, ale ograbili nas z min. 6 punktów) jest jaka jest. Abstrahując od koszmarnego stylu w jakim gramy, ale gdyby sędziowie nas nie przekręcili w tych meczach, bylibyśmy liderem. Niewiarygodne, jak wyrównianie słaba ta liga jest.

    • sternbek napisał(a):

      Tak jak w przyrodzie na boisku tez potrzebna jest rownowaga. My mamy przewage ‚talentow’ (jaka liga takie talenty) nad walczakow w naszym zespole. Jak przychodzil Gajos to pamietam ze krecilem nosem na niego bo wydawal sie taki drewniany. Z czasem pomyslalem ze moze potrzebny nam jest taki zadziorny defensywny pomocnik ale… ani on zadziorny ani utalentowany. Mysle ze Goralski to czyscilby nam wszystko i co najwazniejsze w granicach rozsadku (nie jak Wasilewski w wisle ktory powrocil do ekstraklapy i od razu prawie urwal noge pilkarzowi Gornika). Nawet jak nie on to pelna zgoda ze potrzebny nam walczak ktory jest mlody i potrafi walczyc przez 90 minut, mysli a nie jak Tetteh ktoremu czasami cos nie styka i ktos kto jest typowa 8 na srodku nie do przejscia.

  16. 777 napisał(a):

    w sumie nihil novi, jak coś bedzie to bedzie, a jak nie to i tak mamy”super” sklad. No chyba, ze zatrudnianie do działu skautingu około fubolowych geniuszy spowodowane jest tym, ze na WM 2018, wykupimy co ciekawszych zawodnikow z reperenacji 4 koszyka.

  17. Kibic Lecha napisał(a):

    Panowie te wasze komentarze naprawdę są nie poważne zarabiacie na pisaniu ja piszę za darmo ponieważ dobro Lecha leży mi na sercu Już zatrudniliśćie w Lechu Kuświka a sprzedaliśćie Majewskiego NBN Tetecha jak ktoś siedzi w gabinecie prezesa Rutkowskiego to niech napisze

  18. Kibic Lecha napisał(a):

    Spokój do środy nieprawda ostatnie dwa mecze będą bardzo nerwowe bo nikt nie da gwaracji jak zagra Lech i ile punktów zdobędzie może lepszym rozwiązaniem dla Lecha jest Bielica na trybunach a na lawce trenerskiej asystent

  19. Coach napisał(a):

    Czyli Lech chce pożegnać uzupełnienia które nic nie dają Lechowi jak NBN,Rakels,Vernon De Marco,Majewski ,Tetteh tylko po to żeby ściągnąć kolejne uzupełnienia?
    Doświadczony Polak ,napastnik uzupełnienie ,LO uzupełnienie.WTF???
    W tej chwili z tymi wyżej wymienionymi zawodnikami,zawodników których można nazwać uzupełnieniem składu jest pewnie z 8 ,jeszcze Radut,Lasse Nielsen.
    Niech nie biorą kolejnego szrotu ,tylko pozbędą się tego co już zalega na magazynie.
    Uzupełnieniem Gytkjaera niech będzie Tomczyk,Puchacz do rywalizacji z Kostevychem,dać szansę innym młodym i nie zawracać sobie głowy transferami-uzupełnieniami.Tych w Lechu jest pod dostatkiem.Tylko pomocnik na 8 lepszy od Gajosa i jazdaaa.!!!
    Jest jeszcze czas.Nie idźcie tą drogą.
    Darek Dudka-powrót.Fakt to byłby HITKIT.

  20. Nick napisał(a):

    @John: Skad zalozenie, ze doswiadczony Polak bedzie po 30? Moze to bedzie 25-letni Swierczok? Doswiadczenie ma juz spore i do druzyny – moim zdaniem – pasowalby idealnie.
    Pewnie trzeba by bylo za niego troche wylozyc, ale uwazam ze warto sie pokusic o oferte.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Świerczok w Lechu to marzenie ściętej głowy, lepiej wróćmy na ziemię. Świerczoka trzeba było wyciągać po zeszłym sezonie, jak grał w pierwszej lidze.

    • John napisał(a):

      Doświadczony Polak, uzupełnienie.Tak przypuszczam.Świerczok, przy NBN a nawet pierwszym napastniku Lecha,jawił by się w tej chwili jako wzmocnienie przez wielkie W.
      A zawodnik 25 letni to przecież w Polsce ,młody talent.:-)

  21. wk87 napisał(a):

    Jeśli chodzi o zawodników do wylotu to raczej sensownie, dziwię się tylko, że Radut zostaje, ale może coś się jeszcze zmieni…
    Lepiej dać raz na jakiś czas szansę młodzieży jako zawodnikom wchodzącym, bo wątpię żeby Kurminowski czy Tomczyk grali gorzej od zapuszczonego NBN-a a Puchacz prezentował niższy poziom niż przepłacony (13 tysięcy euro/mc) De Marco…

  22. Kibic Lecha napisał(a):

    Ja uwazam ze o transferach powinni pisać ludzie zatrudnieni w dziale skautingu Lecha bo na swojej pracy zarabiają Świerczok marzeniem Lecha.Jeszcze nie tak dawno grał w Tychach bardzo słabo ktoś marzy o nim ja go w Lechu nie widzę

  23. Łuki napisał(a):

    Tym Polakiem będzie Mateusz Klich

    • ww napisał(a):

      No, ten to jest doświadczony. Już żaden nasz grajek nie usiadłby nigdy na niewygrzanej ławce. W tym Klich ma najwięcej doświadczenia.

    • Jezd napisał(a):

      Ja bym go widział w Holandii był gwiazdą to w Polsce byłby mega gwiazdą i byłby sensownym wzmocnieniem

  24. arek z Debca napisał(a):

    Czyli po staremu. O konkretnych wzmocnieniach na poziomie 800 tys- 1 mln euro mozemy tylko pomarzyc. W tej sytuacji, trzeba pozbyc sie jak najszybciej zbednego balastu (Nielseny, Majewski, De Marco, Vujadinowic, Rakels) i poukladac jakos ten material, ktory jest. Jesli bedzie dobre przygotowanie fizyczne i mentalne i taktyka to ten sklad moze spokojnie o MP powalczyc. Ta liga jest tak slaba, ze ogarniety Lech z takimi pilkarzami powinien byc co najmniej teraz na drugim miejscu. Tylko czy to jest mozliwe z Nenadem i jego sztabem szkoleniowym? Tego juz pewny nie jestem.

  25. asdf napisał(a):

    Doświadczony Polak do rywalizacji Z Gytkierem – Kuświk

  26. Sokół napisał(a):

    Tym Polakiem może być Śpiączka wczoraj Wolowski o tym pisał , on z Wielkopolski itp podobno Lech oferuje 150 – 200 k euro

  27. Max Gniezno napisał(a):

    Myślę podobnie jak poprzednicy.
    Postawić na jakość. Wywalić zbędny balast – może brzmi brzydko ale jest to jedyne sensowne rozwiązanie. O kogo chodzi to kto ogląda Lecha ten wie. Wprowadzić Puchacza i Tomczyka co by się ogrywali u nas a nie na zesłaniu.
    Przychodzi Rogne na obronę do tego proszę o jeden tylko konkretny transfer na 8.

  28. babol napisał(a):

    Nie lepiej uzupełnić skład naszą młodzieżą? Niech dostaną jakieś minuty, w lecie można pomyśleć o wypożyczeniu i ich dalszym rozwoju. Obecnie kilku naszych chłopaków przebywa na wypożyczeniach i większość gra. Dlatego zostanie zachowana pewne ciągłość materiału ludzkiego. W lecie do składu kilku wróci i będzie na czym opierać grę Lecha. Po co sprowadzać kolejnych potencjalnych nieudaczników i się z nimi męczyć? Jak już to się tylko wzmacniać konkretnymi zawodnikami, którzy podniosą jakość zespołu.

  29. robson napisał(a):

    Jak mają ściągać jakieś Śpiączki czy Kuświki, to już lepiej byłoby pozyskać Siemaszkę.

    • Coach napisał(a):

      Jakieś Śpiączki,Kuświki,to już lepiej jakiś Siemiaszko.:-)
      Najlepiej dać sobie na luz i dawać Tomczyka z powrotem,przynajmniej będzie pewność że da z siebie 100% w każdym meczu ,a jak dołoży przynajmniej z 2 bramki w lidze ,to i tak podwoi dorobek Kebsena.

    • Max Gniezno napisał(a):

      Brzmi jak niezły żart, ale zastanawiam się czy gdybyśmy grali Siemaszka a nie gangiem Olsena to nie mielibyśmy w tej chwili lidera !?

    • Grimmy napisał(a):

      Śpiączka w Lechu? Nie brzmi jak piękny sen, prędzej jak koszmar nocny. Mam nadzieję, że temat Śpiączki to jakiś ponury żart. Naprawdę, naprawdę, naprawdę wolę Tomczyka, a nawet Kurminowskiego niźli takiego Śpiączkę. Przecież ściąganie Śpiączki czy innego gagatka w jego stylu, albo wystawianie NBNa, jest jak splunięcie w twarz naszym chłopakom z akademii. Jeśli już kogoś sprowadzać na siłę, to może poszukać powrotów takich piłkarzy co ostatnio nie radzą sobie na zachodzie. Sobiech, może Mariusz Stępiński?

    • Czlo napisał(a):

      Myślę, że ten mityczny Siemiaszko z pewnością spisałby się lepiej jako zmiennik niż Rakels i NBN razem wzięci.

    • klaus napisał(a):

      Śpiączka ok, ale dajmy mu jeszcze sezon żeby potwierdził umiejętności.Myślę, że w następnym sezonie nie zdobędzie połowy tego co teraz

  30. asdf napisał(a):

    Wywalimy zbedny balas. Ptem awansuejmy do pucharow i znow bedziemy musieli poszerzyc kadre sciagac na gwałt szrot ktory odpali za poł roku.
    Opadniemy z pucharow. Zimą będziemy pozbywać się balastu… i tak w kółko

  31. milekamps napisał(a):

    Podobno NBN jest zainteresowany KS Luboński

  32. Mistrz napisał(a):

    NBN na allegro i olx.Ostatnia deska ratunku.:-)A taki miał być pistolet,drugi Duńczyk z ataku ,też drewniany,trzeci też.A ich młodzieżówka ,to sami świetni technicznie zawodnicy.

  33. Lubelak napisał(a):

    Czyli jednym słowem bez zmian – nadal będzie w Lechu grał szrot. No, a drugi najlepszy ofensywny piłkarz Lecha już w tym sezonie nie zagra. Jest pięknie :)

  34. Varane napisał(a):

    Adrian Mierzejewski

    • Varane napisał(a):

      albo Kamil Wilczek

    • robson napisał(a):

      Powrót Mierzejewskiego do Polski nierealny. Wilczek w sumie byłby jakąś opcją. Na reprę za słaby, ale w lidze spokojnie powinien dać radę.

    • asdf napisał(a):

      Zejdzcie na ziemie. Wilczek ma ponad poł miliona euro kontrakt napewno.

  35. Didavi napisał(a):

    Nie mamy skutecznego napastnika.
    Nie mamy typowej ósemki, zawodnika dobrego w środku boiska.
    Właśnie straciliśmy najlepszego skrzydłowego.
    Sprowadzajmy zawodników do rywalizacji. Rywalizacji z kim? Już mamy zawodników do uzupełnienia składu. Problem w tym, że nie mamy tych podstawowych.

  36. KRIS napisał(a):

    KLICH do Lecha by było dobrze a napastnika to ściągnac tego króla strzelców lidze węgierskiej. @):- Teraz trzeba będzie sprowadzić pomocnika skrzydłowego za Makiego bo kontuzja

    • Grimmy tel napisał(a):

      Klupś został zgłoszony do rozgrywek – pewnie aby zastąpić Makiego.

    • anonimus napisał(a):

      Makuszewskiego ma kto zastąpić. W Lechu potrzeba napadziora i klasycznej 8.

  37. Stary kibic napisał(a):

    jak widzę, do większości nie dociera prosty fakt, że strata do lidera zaledwie 4 punktów to nie efekt treningów NB, tylko wykładnia wyjątkowo egzotycznego sezonu, w którym zwykli liderzy po prostu nadstawiali anusa, zaś pozamiatał wszystkich beniaminek. Dobrze słyszycie. BENIAMINEK z młodymi, nikomu wcześniej nie znanymi Polakami w składzie + jednym Hiszpanem z lekką nadwagą, który z kolei pozamiatał nie tylko Robaków, Paixaów i innych sadików, ale także Gytkjera, o innych „snajperach” nie wspominając. Jak widzę jeden mecz u siebie z leszczami w stosunku 1:0 zmienia optykę o 90 %.

    • robson napisał(a):

      Gramy słabo, ale gdyby sędziowie dyktowali nam ewidentne karne, to nawet z taką grą bylibyśmy dzisiaj liderem…

  38. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    „dlatego część kibiców z góry może zrezygnować z nierealnych marzeń czy przeglądania Transfermarktu w poszukiwaniu nierealnych wzmocnień”

    No to co lepszego nam pozostaje? Chyba tylko się napić! Ale dzięki za info :)

  39. Ekstralijczyk napisał(a):

    W tej sytuacji, że Makiemu przytrafiła się ta nieszczęsna kontuzja , dałbym jeszcze do lata szansę Rakelsowi.

    Razem z nim byłoby 4 skrzydłowych (Rakels , Situm , Barkroth i Jóźwiak).

    Mam nadzieję, że jednak Lech pokusi się o 8 niż 10.

    Bo nie ma w kadrze ani jednego takiego zawodnika.!

    Po wytransferowaniu Majewskiego , oprócz Jevticia na 10 mógłby zagrać jeszcze w końcu na swojej nominalnej pozycji Gajos, a od biedy jakby była potrzeba na 8.

    Zapomniałbym jeszcze o Raducie , który może grać na 10 lub skrzydle.

    • F@n napisał(a):

      Gajos nie ma swojej nominalnej pozycji, bo jest bezużyteczny. A jak ma „kreować” grę to niech siedzi na 8 a nie na 10, gdzie tylko traciłby piłki i grał do tyłu albo do boku… jak grał w Jadze i kilka spotkań w Lechu to jeszcze coś grał, nawet na skrzydle dryblował rywali. A teraz gra jakby miał się zrzygać na murawę. Aż mnie mdli od patrzenia na jego zmarnowaną twarz, a tym bardziej ślamazarną i powolną grę.

  40. MłodyKibic napisał(a):

    Chyba lepsze będą na przyszły sezon (i mam nadzieję na grę w Europie) te uzupełnienia które już mamy, po roku wspólnego grania, obeznane ze sobą, i zaaklimatyzowane aniżeli te z łapanki, które będą się dopiero poznawać. Moim zdaniem albo ktoś realnie podnoszący jakość, albo nie ruszać niczego za bardzo, bo jeśli za ogranego przeciętniaka miałby przyjść inny przeciętniak i dopiero wszystko poznawać, to to się trochę mija z celem. Moim zdaniem.

  41. Pawelinho napisał(a):

    Czyli coś jednak się zmienia w Lechu skoro klub chce się pozbyć piłkarzy, którzy niczego nie wnoszą, a w miejsce mają trafić nowi może lepsi, ale na to i tak przyjdzie trzeba poczekać do zimowego okienka. Tak czy inaczej zobaczymy kto poza Rogne trafi do Lecha.

    • bezjimienny napisał(a):

      Ale klub bardzo chętnie pozbywałby się takich piłkarzy i teraz i w przeszłości. Tylko chętnych na nich brak, albo sami zawodnicy nie chcą odejść.

    • Pawelinho napisał(a):

      A co sam byś chciał odejść z takiej roboty, gdzie płacą na czas i tak masz wywalone nawet jak nie grasz? Wątpię.

  42. Tadeo napisał(a):

    Spekulacje i jeszcze raz Spekulacje.

  43. babol napisał(a):

    Stawiam na wypożyczenie Wilczka jako opcję w ataku! Chociaż wątpię by nasi włodarze na to wpadli i to ogarnęli, ale postawię na ten typ, może wygram.

  44. KRIS napisał(a):

    Ja mowie ze tym Polskim zawodnikiem będzie Klich a napastnika będzie zagraniczny i obrońca

  45. F@n napisał(a):

    Takie transfery jak uzupełnienia w ogóle nie mają sensu. Uzupełnieniem niech będzie wychowanek, a transfer niech będzie porządny! Mam nadzieję, że przyjdzie ktoś kreatywny jak Darko na „8” bo jak patrzę na Gajosa to mnie mdli.

  46. rafi napisał(a):

    wypozyczony bedzie Teodorczyk z Anderlechtu na odbudowanie bo chce jechac na euro

    • Pawelinho napisał(a):

      I do tego jeszcze frytki z mcdonalda bo też chcą być zauważone przed MŚ. Zwykłe dyrdymały.

  47. inowroclawianin napisał(a):

    Kolejne pesymistyczne „na chnodno”…Tomczyk nie przyjdzie i bez konkretnych transferów do klubu :-( A przecież można by z Górnika wyciągnąć albo spróbować wyciągnąć Angulo, Zurkowskiego czy Kurzawe. Lech potrzebuje wzmocnień w pomocy i w ataku. W dodatku Makuszewski złapał kontuzję. Ciekawymi opcjami mogliby być także inni Polacy, Swierczok, Niezgoda, a nawet ten Trochim lepiej gra niż te nasze gwiazdy z łapanki. Do obrony i tak dojdzie Rogne, tam ma jeszcze kto grać. Cieszy natomiast wizja odejścia takich tuzow futbolu jak NBN, Majewski, Rakels.