Oko na grę: Deniss Rakels

W materiach z cyklu „Oko na grę” powstałym jesienią 2015 roku w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. Piłkarz w każdym spotkaniu zostaje poddawany naszej ocenie i analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry.


Deniss Rakels w ramach cyklu „Oko na grę” był przez nas baczniej obserwowany jeszcze latem, kiedy krótko po przyjściu był w słabej formie i grał na skrzydle. W środę Nenad Bjelica niespodziewanie wystawił go od początku i to na szpicy. Była to więc świetna okazja, by bliżej przyjrzeć się jego grze.

Ocena gry:

Deniss Rakels w przeszłości grał w Zagłębiu, dlatego jego powrót do Lubina był powrotem z sentymentem. Występ Rakelsa i to od początku na szpicy był dziś sporą niespodzianką. Na początku wcale nie było źle. Łotysz był aktywny w ataku, biegał, starał się, jednak z czasem było tylko gorzej. Grając na szpicy więcej przeszkadzał niż pomagał. W pierwszej połowie dostał 3 dobre piłki z których nie potrafił zrobić użytku. Przez 76 minut nie oddał na bramkę rywala ani jednego strzału. Gasł z każdą minutą mając zaledwie 23 kontakty z piłką co jest słabym wynikiem. 25-latek w meczu z Zagłębiem pokazał, że nie jest klasyczną „9” i nigdy nią nie będzie. To zawodnik, który może grać w ataku, ale w parze z innym, silniejszym napastnikiem. Na plus Rakelsa działa wysoka liczba celnych podań (13 na 15 wykonanych), a na minus głupio złapana żółta kartka za chamski faul oraz liczba wygranych pojedynków. Na 15 pojedynków wygrał raptem 1 przegrywając wszystkie 8 w powietrzu. To fatalny wynik, przez całą drugą połowę Deniss Rakels nie pokazał nic wartego uwagi i nie wiadomo tak naprawdę, dlaczego tak długo przebywał na murawie. Rezerwowy przez większą część jesieni piłkarz nic nie wykorzystał niespodziewanej szansy od Nenada Bjelicy. Jego występ w tym wkład w grę ofensywną oceniamy na jedynkę. To już chyba jego koniec w Lechu.


92. Denis Rakels
Mecz: Zagłębie Lubin – Lech Poznań 0:0 (13.12.2017)
Czas gry: 1-76 min.
Pozycja: napastnik
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 1
Czerwona kartka: 0
Kontakty z piłką: 23
Faule popełnione: 1
Był faulowany: 1
Podania: 15
Celne podania: 13
Strzały: 0
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 0
Odbiory: 0
Straty: 4

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 24

  1. John napisał(a):

    Nie oddał strzału na bramkę.Tyle by wystarczyło żeby podsumować grę napastnika.
    Prawie 4 miesiące bez zwycięstwa na wyjeździe ,9 meczy chyba.Jest po prostu zaje*iście.!!!
    Dawać tego podstarzałego Polaka,ze 2 kolejne szrociki na ławeczkę i WIOSNA NASZA.!!!;-)

  2. Pawel68 napisał(a):

    Do widzenia!

  3. LP napisał(a):

    Brak komentarzy jest podsumowaniem jego gry.
    Nie oddał nawet strzału…Gdzie jest Bille Nielsen to jest kozak.Pewnie wali browca przed telewizorem i wysyła snapy.:-)

    • ElGuaje napisał(a):

      Beka beką ale Niki ma te marne 3 bramki czy tam 2 XD A Rakels tak jak 3/4 letnich transferów to mega niewypał

  4. Peterson napisał(a):

    Podsumowanie Rakelsa w Lechu
    .
    .
    .
    .
    .
    .

    XD

  5. boro napisał(a):

    Mam nadzieje ze Tomczyk po zimie dostanie szanse powrotu i gry .

  6. Pozn napisał(a):

    Temu gościu już dziękujemy plus Majewski Billi rudy

  7. torreador napisał(a):

    Ostatnie zdanie, oby prorocze „To już chyba jego koniec w Lechu”

  8. Grimmy napisał(a):

    Miałem wrażenie, że ten mecz, to był mecz ostatniej szansy dla Majewskiego i właśnie Rakelsa. Trener pewnie powiedział im przed meczem, wchodzicie na boisko, będziecie walczyć o swoją przyszłość. Macie jeden mecz, aby udowodnić, że mogę z Wami wiązać jeszcze jakieś nadzieje, macie walczyć jak o życie. Gdyby faktycznie mieli w tym meczu walczyć o swoje życie, to właśnie leżelilby martwi…

    • Peterson napisał(a):

      Martwi? Rakels i Maja wiedzą doskonale że są zbędni poszli pobiegali by zaprezentować się potencjalnym nabywcą pewnie wizja trenera była podobna że ich wypuścił cóż maje gdzieś się opchnie Rakelsa się wypożyczenie skróci mam nadzieje że Tomczyk jednak wróci

  9. andi napisał(a):

    A Dilaver to defensywny pomocnik…z Trałką świetnie by sobie poradził w środku. Zastąpił by Tetteha, a po Majewskim nie ma co łez wycierać. Do obrony przychodzi Rogne. Vujanovicia w tym ostatnim meczu wystawić niech pokaże się kibicom, będzie to i tak para środkowych obrońców, a Zmiennikiem zostanie Janicki..jak i L Nielsena. A na to się zanosi, bo go nie wystawiają, jak i De Marco. Na lewo, musi być ktoś do Kosti, bo piórka mu opadają i w przeciętność wpada. A czy to polak, czy nie, to bez znaczenia. W środku ktoś kumaty..Z tym że Dilavera bym do środka dał, jak pisałem wcześniej. Ten rozgrywający, Musi być z górnej półki..Tak jak i napastnik..Gutkjaer niech stanowi z nim parę w ataku. Ten system gry wypróbować. No i trener..Byłem obrońcą Bielicy i….Z przecieków wynika że zarząd zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej jest Lech, i pewno decyzja może być krótka i szybka, nawet kosztem zakupu dodatkowego zawodnika(koszty rozstania z NB). A ostatni mecz w tym roku zagrajcie panowie dla MAKIEGO…ale ci co mają ochotę grać w lechu, nie pozoranci. Trzymaj się Maki..TYLKO LECH.

  10. andi napisał(a):

    …A czy to POLAK…z dużej litery..sory!!!!!

  11. ad astra napisał(a):

    Występ tragedia. A tak na marginesie są w pierwszej połowie prostopadłe podania a na boisku nie ma Gytkjera. Przerasta mnie geniusz trenerski naszego szkoleniowca. Nic już z tego nie rozumiem.

  12. Bart napisał(a):

    Słabo, rozczarowanie, słabo, rozczarowanie. Jeszcze niedawno pisałem, że być może Rakels potrzebuje czasu na powrót do formy po złamaniu nogi, ale teraz dodam tylko że wcale nie musi do tej formy wracać u nas. Dostał jesienią kilka szans i tak naprawdę żadnej dobrze nie wykorzystał. Nikt raczej płakać nie będzie jeśli zimą skrócą mu wypożyczenie. Jak ma to tak wyglądać, to już lepiej ogrywać kolejnego wychowanka.

    PS Choć mimo wszystko – ciekawe czy po dobrze przepracowanym zimowym okresie przygotowawczym by nie zaczął grać. Ciekawe jaką decyzję odnośnie Rakelsa ostatecznie podejmą.

  13. Gg napisał(a):

    Prędzej podziękował bym Radutowi na to partacz 1 wody a już trochę u nas siedzi

  14. Tytan napisał(a):

    W Lechu z taka taktyka to i Lewy mialby klopoty ze strzeleniem gola. Napastnikow mamy ok, okazji bardzo malo, a jesli juz pilka sie znajdzie w polu karny, to jest to ma 95% przypadek. Nie wiem czy zauwazyliscie ale nawet jesli ktos ma pilke blizej bramki to i tak podaje na boki i tym samym oddala akcje. Potem dzida w pole karne a noz cos wpadnie. Nie tedy droga.

  15. siwus89 napisał(a):

    A w następnym meczu i tak wejdzie z ławki.

  16. Michu73 napisał(a):

    Nic dodać nic ująć. Jak widać na kolejnym przykładzie, strategia ściągania do nas graczy „do odbudowania” jest krótko mówiąc do dupy.

  17. seth napisał(a):

    Nie mam nic do napastnikow bo tak naprawde nie wiemy w jakiej sa formie strzeleckiej .90 minut bezsensownego biegania z przodu i zero podan od kolegow z drugiej linii by moc sie wykazac strzałem na bramke przeciwnika.Ten styl gry jaki preferujemy a raczej jego brak powoduje ze gosc zwany napastnikiem jest nam totalnie niepotrzebny .Nie wiem skad on sie bierze ze nasz trener cwiczy taki wariant czy moze chce zostac trenerem ktorego zespol straci najmniej bramek ???
    Nie mamy Messiego anie Ronaldo ktorzy sami sobie stworza sytuacje bramkowe i wygraja mecz .Nam potrzeba jakis schematow rozegran i dogran do napastnika w pole karne ale nie na zasadzie pierdyliona wrzutek na wysokosci kolan jak to robi Kostewych czy Gumny lib inni nasi skrzydłowi.Wczoraj byla jedna jedyna akcja w doliczonym czasie gry gdzie udało nam sie dostac w pole karne grajac pilke po ziemi i prostopadle … jedna jedyna akcja na 98 minut kopania sie po czolach .
    Z tym trenerem zaden napastnik nie bedzie nam potrzebny nie mowiac juz o drugiej linii ktora powinna takie sytuacje kreowac.Zwyczajnie jest mi zal wszystkich napastnikow w Lechu bo pola do popisu nie maja zadnego.

  18. anonimus napisał(a):

    Rakels jest klasycznym przykładem zawodnika który po kontuzji nie wróci do poprzedniej dyspozycji raczej nigdy. Przykro się ogląda faceta który w Cracovii tak wymiatał..To zawodnik na góra 2 ligę

  19. inowroclawianin napisał(a):

    Kolejny za słaby na Lecha. Brak mu błysku, agresji w grze. Zimą powinien odejść a w jego miejsce zdolny ambitny Polak albo prawdziwy piłkarz z zagranicy, prawdziwy.

  20. angelo napisał(a):

    Takich jak Rakels jest paru , ale zastanawia fakt kto ich zakontraktował . Nie mniej Rakelsowi i paru innym mówimy pa pa bez zastanawiania się .

  21. 07) napisał(a):

    Kto go tu sprowadził?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.