Obrońcy – podsumowanie jesieni

W zakończonej w niedzielę rundzie jesiennej obrona była najrówniej grającą formacją w Lechu Poznań. Mimo kilku rotacji głównie latem oraz później w trakcie jesieni spowodowanej kontuzjami do defensywy Kolejorza nie można było mieć większych zastrzeżeń. Suche statystyki również pokazują, że z tylną formacją nie ma u nas żadnego problemu.


Po 21. kolejkach Ekstraklasy poznański Lech ma najlepszą obronę, która straciła tylko 16 goli, raptem 5 bramek przy Bułgarskiej zachowując aż 10 razy czyste konto. Oczywiście spora w tym zasługa bramkarzy, lecz o defensorach również nie można zapomnieć.

Prawi obrońcy:

Przez niemal całą rundę podstawowym prawym obrońcą był Robert Gumny. 19-latek wrócił latem z wypożyczenia do Podbeskidzie po to, aby być alternatywą dla sprowadzonego Emira Dilavera. Ze względu na małe problemy latem na środku obrony Austriak częściej grał na stoperze. Z upływem rundy nic się nie zmieniło. „Guma” pozostał w wyjściowym składzie notując w minionej rundzie aż 24 mecze w których zaliczył 3 asysty. Mimo tak młodego wieku wychowanek Lecha Poznań nie popełnił ani jednego kosztownego błędu skutkującego utratę bramki. Wręcz przeciwnie. Często to Gumny był najrówniej grającym obrońcą Kolejorza.

Lewi obrońcy:

Numerem 1 na lewej flance obrony był jesienią Volodymyr Kostevych, który w 24 meczach na wszystkich frontach zaliczył 2 asysty. „Kostia” we wrześniu wypadł z powodu urazu, którego doznał w spotkaniu z Pogonią. Wrócił po miesiącu w połowie października i od tego czasu grał od początku do końca w każdym meczu. Kiedy „Kostia” nie mógł występować przez kontuzję zastępował go cofnięty z linii pomocy Mario Situm, Emir Dilaver notując bardzo dobry występ przeciwko Legii Warszawa oraz Vernon De Marco. Argentyńczyk mimo bycia nominalnym stoperem dostał jesienią 2 szanse na flance defensywy. W Szczecinie, kiedy zmienił Kostevycha oraz przeciwko Koronie powodując wtedy rzut karny. Od tamtego czasu, czyli od września w pierwszej drużynie już nie zagrał.

Środkowi obrońcy:

Numerem 1 na stoperze był Emir Dilaver, który przecież przyszedł do Kolejorza jako prawy obrońca lub ewentualnie defensywny pomocnik. Austriak wcześniej rzadko grał na środku defensywy, jednak latem był tam potrzebny. Spisywał się nieźle i tak już został na dość nietypowej dla siebie pozycji. W minionej rundzie obejrzał 5 żółtych kartek w 19 ligowych spotkaniach zdobywając gola po rzucie rożnym w pojedynku z Cracovią. Przez większość rundy partnerem Dilavera na środku defensywy był Lasse Nielsen lub Rafał Janicki. Wliczając wszystkie fronty Duńczyk zanotował więcej minut od Janickiego. Zdecydowanie więcej grał jednak na początku i w środku rundy jesiennej. Pod koniec roku Janicki tak jakby wygrał rywalizację, ale patrząc przez pryzmat całej jesieni trudno jest wskazać, który z tych stoperów jest lepszy lub który prezentował bardziej wyrównaną formę. Mimo wszystko to Janicki był częściej zamieszany w utratę goli (m.in. w rewanżu z FC Utrecht czy ze Śląskiem). Jesień straconą miał z kolei Nikola Vujadinović. Czarnogórzec nie przepracował letniego okresu przygotowawczego, jednak dość szybko został wprowadzony do gry. Najlepiej spisał się w dwumeczu z FC Utrecht pokazując, że drzemią w nim spore możliwości. W rewanżu z Holendrami doświadczony stoper zaliczył nawet asystę. Miał jednak swój udział przy straconej bramce z Zagłębiem w lidze na 1:1 dnia 12 sierpnia. Od tamtej pory „Vuja” nie pojawił się zresztą na boisku przez uraz barku. Co prawda trenował przez wiele jesiennych tygodni z drużyną, aczkolwiek aż do grudnia nie miał zgody od lekarzy na występy.


2. Robert Gumny
Mecze w lidze: 19
Mecze w LE: 5
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 24
Czas gry: 2043
Żółte kartki: 3 (1 w LE)
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 3

3. Lasse Nielsen
Mecze w lidze: 13
Mecze w LE: 4
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 18
Czas gry: 1547
Żółte kartki: 4
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

13. Nikola Vujadinović
Mecze w lidze: 1
Mecze w LE: 2
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 4
Czas gry: 348
Żółte kartki: 2 (1 w PP, 1 w LE)
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 1 (w LE)

19. Vernon De Marco
Mecze w lidze: 2
Mecze w LE: 0
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 2
Czas gry: 155
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 0

22. Volodymyr Kostevych
Mecze w lidze: 17
Mecze w LE: 6
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 24
Czas gry: 2095
Żółte kartki: 1 (w LE)
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 2 (1 w LE)

26. Rafał Janicki
Mecze w lidze: 14
Mecze w LE: 2
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 16
Czas gry: 1305
Żółte kartki: 3
Czerwone kartki: 1
Gole: 0
Asysty: 0

66. Emir Dilaver
Mecze w lidze: 19
Mecze w LE: 4
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 24
Czas gry: 2116
Żółte kartki: 5
Czerwone kartki: 0
Gole: 1
Asysty: 0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Behemot napisał(a):

    No i może się okazać, że na wiosnę Emir „pięć razy w jedenastce kolejki pod rząd” Dilaver, mimo świetnych ocen, z gry na środku obrony pójdzie grywać na defensywnym pomocniku zamiast Trałki/Gajosa/Tetteha… Będzie jak z Jevticem – padnie ofiarą własnej wartości, tego że jest uniwersalny, bo przecież Janicki, Rogne i Vuja nie mogą grać na innych pozycjach…

  2. ad astra napisał(a):

    Gumny super, choć kilka ostatnich meczy widać że był już zmęczony. Dilaver – ja mimo wszystko nie jestem do niego przekonany – jak dla mnie brakuje mu centymetrów i rozegrania. Kostia – dobrze, choć jak przychodził był w lepszej formie. Nie wiem czy za wcześnie nie wrócił po kontuzji. Rudy i Janicki – jak dla mnie Rudy jest lepszy – ma swoje braki ale jakoś pewniej się czuję gdy widzę jego zamiast Janickiego na boisku.

  3. J5 napisał(a):

    Nasza obrona tej jesieni była jakaś dziwna. Często wyglądała na totalny chaos, tak jak by pierwszy raz ze sobą grali, niepewnie, ale nie traciła bramek. Aż się włosy jeżyły na głowie patrząc na naszych obrońców przy stałych fragmentach gry, ale bramki nie padały. Przez to mam mieszane odczucia przy ocenie defensorów. No ale mało straconych bramek, druga lokata na zimę, jest za co chwalić. Stylu nie ma, a są wyniki. Jak cały Lech Jesienią 2017

  4. Panda1922 napisał(a):

    @J5
    Chyba trochę się zagalopowałeś , bo wyników tez nie ma. I TO ŻADNA DRUŻYNA W EKLASIE nie ma
    wynikow. Można jedynie chwalić Górnika i scyzorykow.
    Jeżeli chodzi o Lecha to jest jedynie dobre miejsce w tabeli i minimalna strata do lidera. Nie wynika to z dobrych wyników Naszej Drużyny tylko z totalnej beznadziei jaką prezentuje konkurencja.
    TYLKONI WYŁĄCZNIE LP!!!

  5. Siódmy majster napisał(a):

    Podzielam częściowo pogląd @J5, który zauważa podobieństwo obrony do całego Kolejorza w tym sezonie.Lech grając masakryczną padakę, która przyprawia kiboli o myśli destrukcyjne by nie rzec samobójcze jakimś cudem jest vice liderem.Nasi defensorzy,których gra daleka była od ideału, nie raz na ich widok pyry mi w piwnicy gniły ,dopuścili do utraty zaledwie 16 goli.Jak to wytłumaczyć?Interwencja boska, czary -mary czy kosmici? ;)

  6. 07 napisał(a):

    Zobaczcie jaka nędza jest z asystami. Gumny -2 – Kosta -3. Vuja -1. Reszta – 0. Z golami jeszcze gorzej – Emir 1 reszta – 0. Element jak najbardziej do poprawy. W każdym meczu są stałe fragmenty gry. Można tą statystykę mocno poprawić. Emir uratował grojków zagranicznych przed nazwą szrot. Okazał się wzmocnieniem. Janicki przyszedł jako uzupełnienie i z tej roli się wywiązał. Nie sądzę jednak, aby coś pograł jak przyjdzie Rogne i zdrowy będzie Vujadinović. Gumny natomiast wywalczył sobie od razu pierwszy skład i moim zdaniem jest to kandydat nr 1 na kapitana na wiosnę. Kosta dużo biegał, ale liczby ma słabe.

    • Behemot napisał(a):

      Jeżeli nie chcemy narzekać na posyłanie balonów przez całe boisko na Gytkjaera, który z tych piłek robi mizerny użytek, i chcemy też aktywnych w ofensywie skrzydłowych, dających naszemu Złotowłosemy prostopadłe piłki po ziemi, to nie narzekajmy na brak asyst od środkowych obrońców. A boczni wcale źle w tym aspekcie nie wyglądają…

    • Peterson napisał(a):

      Wspieram behemota jak niby ŚO mają kompletować asysty? Jedyne co mi przychodzi na myśl to zgrywanie z ofensywnych sfg a to rzadko jest grane

    • leftt napisał(a):

      Wszyscy są pewni, że ten Rogne przyjdzie, od razu wszystkich wygryzie i momentalnie zacznie wymiatać. Zobaczymy, na razie się nie podpalam, za dużo było rozczarowań. Ja tam go nigdy nie widziałem, ale u nas najlepsi są ci, którzy jeszcze nie grali. No dobra, Rogne na stopera, Moder na ósemkę i golimy frajerów!

    • Alcatraz napisał(a):

      Przy statystykach trzeba uwzględnić taktykę i to jak funkcjonują nasi skrzydłowi ofensywni często zabierając możliwość gry ofensywnej obrońcom.
      Zresztą jest to mój zarzut do trenera o zbyt kurczowe trzymanie się skrzydeł ofensywnych skrzydłowych, albo nie wykorzystywanie obiegów obrońców. Dublowanie pozycji.
      Jest pole do wypracowywania schematów, urozmaicania sposobów atakowania.
      Końcówka rundy wyglądała już lepiej w tym temacie, we wcześniejszych meczach mnie to irytowało.

    • Bart napisał(a):

      Bez przesady, ja bym się tu nie czepiał. Środkowi obrońcy nie są od asyst. Oni są od tego by przeciwnicy w meczach z nami mieli jak najmniej asyst i goli i z tego wywiazali się całkiem nieźle skoro straciliśmy najmniej goli w lidze. Jak już oczekiwać od stoperów liczb, to prędzej kilku bramek po SFG.Tutaj faktycznie wygląda to słabo i bodajże tylko Dilaverowi udało się ukąsić Cracovie.

      Co innego boczni obrońcy, tu już faktycznie cyferki powinny być. Z tego co pamiętam to 3 asysty ma Gumny i 2 Kostevych, więc wygląda to przyzwoicie. Jasne, mogło by być więcej, ale tragedii nie ma.

    • 07 napisał(a):

      Środkowi obrońcy ze względu chociażby na wzrost mogliby strzelić ze 2-3 bramki po stałych fragmentach. Nikt nie wymaga 10 asyst….

  7. inowroclawianin napisał(a):

    Obrona faktycznie źle nie funkcjonowała. Należy jak najmniej robić zmian w tej formacji. Przydałoby się popracować nad szybkim wyprowadzeniem piłki po ziemi. Oby Rogne okazał się wzmocnieniem. Nielsena i De Marco powinno się pożegnać. Potrzebna jest też konkurencja żeby utrzymać dobry poziom przez dłuższy czas.

  8. Wasiu napisał(a):

    Niektórzy namiętnie piszą o „zagranicznym szrocie” w Kolejorzu. Jeżeli chodzi o NBN i Rakelsa to się zgadzam, ale już Putnocky, Dilaver, Kostevych, Jevtic i może jeszcze Situm, to przecież czołowi zawodnicy na swoich pozycjach w naszej lidze.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Szrot to głównie określenie ostatniego zaciągu.Matus,Kostevych i Jevtić to wcześniejsze nabytki i nikt ich tak nie nazywa.Natomiast Dilaver i Situm to akurat rodzynki w tym letnim zakalcu więc także nie zasługują na miano złomu.Chodzi o to aby pozyskiwać tylko takich graczy, jakich wymieniasz.No ale niestety tacy stanowią mniejszość :(

  9. Pawelinho napisał(a):

    Ogólnie jakby nie patrzeć defensywa Kolejorza grała wbrew pozorom całkiem dobrze o czym świadczy liczba straconych goli. Na duży plus na pewno Dilaver, który obok Gumnego grał najrówniej z wszystkich defensorów. Do Janickiego oraz Nielsena można mieć pewne zastrzeżenia, ale poprawnie jeśli miałbym ich oceniać, a Kostevych? Ukrainiec mimo, że wrócił po kontuzji to poniżej pewnego poziomu nie schodzi podobnie jak Putnocky, ale ze Słowakiem bywało różnie jednak na koniec chyba ustabilizował formę.

  10. Alcatraz napisał(a):

    Do obrony nie mam zastrzeżeń!
    Głupie bramki zawsze się jakieś przytrafią.
    Robert Gumny i to co daje w ofensywie wybija go na postać nr 1 tej formacji, w destrukcji także nie daje sobie w kaszę dmuchać.
    Dilaver coraz lepszy moim zdaniem
    Kostewycz spuścił trochę z tonu, mimo to prezentuje się dobrze. Wiosną zawiesił sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Brakuje mu troche liczb w statystykach.
    Janicki solidne wejście do drużyny, ale wydaje się, że może grać lepiej, może być ofiarą transferu Rogne
    L. Nielsen ambitny, twardy ale Lech to dla niego za wysokie progi, rezerwowy stoper
    Pozostałych nie ma za bardzo jak i za co ocenić

  11. B_c00L napisał(a):

    Najwiekszy problem z graniem na wiosne bedzie mial Nielsen. Rogne nie przychodzi do nas zeby zwiedzac trybuny (mam nadzieje) i licze na to, ze okaze sie powaznym wzmocnieniem. Troche brakuje mi zmiennika dla Kostevycha bo przez ten brak konkurencji nie blyszczy forma w tej rundzie.

  12. urwis napisał(a):

    Obrona na jesieni wcale nie była zła. Z głównymi konkurentami, jeśli porównać ich np. z obroną Legii , to super. Tam jak grali w składzie z poprzedniego meczu , to było wydarzenie, a jak pewniaki i kadrowicze nie strzelili swojaka , to też wydarzenie. Lecha obrona jest więc o.k. – na jesień, Obawiam się tylko jednego – sił ofensywnych w lidze było we wszystkich drużyn tyle co kot naszczał, prócz Górnika , który leciał na świeżości powrotu do ligi , ile mógł. Że zdechnie, to było pewne , i o tym pisałem , przewidując to zdarzenie.
    W zimę ich rozbiorą nieźle, na wiosnę wypadną. Zostają stare ekipy. Legia świetnie wie , że ofensywy na dziś nie ma . Jaga gra , bo mają tradycyjnie swojską , wschodnią atmosferę i grają żeby jakoś fajnie było.
    Niezły Zarząd , miasto dołoży, bo ma swoje ambicje. Będą się liczyć. No i zostaje Legia , która obronę chce wyprzedać , ale pewnie już ma swoje pomysły na wzmocnienia . I myślę, że oni ofensywę wzmocnią najbardziej w lidze w stosunku do obecnego stanu. I teraz tak, nasza obrona solidna na dziś -o.k. , ale na jutro , kto wie. Ofensywę tez musimy wzmocnić, bo do zrobi każdy liczący się w lidze w tej chwili zespół..