Jedenastka roku Lecha Poznań

W kończącym się 2017 roku piłkarze Lecha Poznań przeważnie nie grali źle. Brakowało im jednak trochę szczęścia i skuteczności, żeby nie być na 3. miejscu w Ekstraklasie 2016/2017, na 2. miejscu w Pucharze Polski, po rundzie jesiennej rozgrywek 2017/2018 oraz w tabeli rocznej Ekstraklasy. Zarówno wiosną jak i jesienią skład Kolejorza był na papierze wystarczająco mocny, by osiągnąć założone cele. Nie zrealizował niestety żadnego zadania.


Latem dość znacząco zmienił się skład Lecha Poznań. Przede wszystkim odeszło 3 podstawowych obrońców, lecz trener Nenad Bjelica dał radę odbudować defensywę co należy docenić. Obrona jesienią była najlepsza tracąc w samej Ekstraklasie tylko 16 goli i zachowując aż 10 czystych kont. Na koniec roku postanowiliśmy przygotować najlepszą według nas jedenastkę Kolejorza za mijające, nieudane miesiące.

Numerem 1 w bramce jest oczywiście Matus Putnocky i na tej pozycji nie ma żadnych wątpliwości. Jasmin Burić był tylko zmiennikiem oraz tłem dla doświadczonego Słowaka. Na prawej obronie umieściliśmy Roberta Gumnego kosztem Tomasza Kędziory. „Guma” był jesienią efektywniejszy od „Kendiego” wiosną. Przede wszystkim był o wiele bardziej pewny w destrukcji, a przy tym zaliczył po letnim powrocie na Bułgarską 3 jesienne asysty. Z bardzo dobrej strony jesienią na stoperze zaprezentował się za to Emir Dilaver, który wcale nie przybył do Kolejorza jako środkowy obrońca. Austriak zaliczył jesienią najwięcej minut i wypada żałować, że nie grał w naszym klubie wiosną.

Ustalając najlepszą jedenastkę 2017 roku był problem kogo wystawić u boku Emira Dilavera. Porównując profile piłkarzy wahaliśmy się pomiędzy Janem Bednarkiem, a Maciejem Wiluszem. Ostatecznie wybór padł na Wilusza, który wiosną zrobił niesamowity postęp grając równiej od „Bediego”. Latem odszedł do Rosji, gdzie zanotował całkiem niezłą rundę grając regularnie oraz wyróżniając się na tle drużyny. Lewa flanka defensywy była przez cały rok zarezerwowana dla Volodymyra Kostevycha. Ukrainiec okazał się trafionym transferem, zawsze walczył, nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu, choć trochę brakowało mu liczb.

W 2017 roku nastąpiła zmiana na pozycji numer „6”. Abdul Aziz Tetteh głównie za sprawą jesieni 2016 przyćmił Łukasza Trałkę od którego był o niebo lepszy w każdym elemencie. W tym roku wszystko się zmieniło. „Trała” nie poddał się i wręcz zdeklasował Tetteha, który po podpisaniu nowego kontraktu dosłownie zniknął. Ghańczyk jesienią przez 2 miesiące nie grał. Wskoczył do składu dopiero w grudniu przez problemy Macieja Gajosa. „Gajowy” miał zdecydowanie lepszą wiosnę niż jesień. Latem otrzymał opaskę kapitana, która chyba stała się dla niego dodatkowym obciążeniem. Gajos zupełnie nie umiał się wywiązać z roli kapitana, nie ma cech, by być liderem drużyny, natomiast rzeczywistym przywódcą zespołu i tak jest Trałka, który przyćmił w 2017 roku nie tylko Tetteha, ale również mdłego Gajosa.

Lepsze i gorsze momenty w tym roku miał natomiast Darko Jevtić, który w naszej jedenastce 2017 roku zajął miejsce na „10”. Szwajcar jest lepszy od Radosława Majewskiego gasnącego w oczach wraz z upływem roku. Od kiedy Kolejorz przegrał w finale Pucharu Polski m.in. przez niewykorzystane sytacje przez Majewskiego doświadczony pomocnik notował powolny zjazd. Tworząc jedenastkę mijających miesięcy nie było problemu z obsadą prawej flanki. Maciej Makuszewski miał w tym roku wahania formy, wiosną wielu zastanawiało się czy w ogóle warto go wykupić z Lechii, jednak liczbami się bronił trafiając nawet do reprezentacji Polski.

Problem był ze wskazaniem piłkarza na lewą pomoc. Gdyby Mario Situm grał jesienią tak jak latem i nie złapał kontuzji, która wykluczyła go z występów na prawie 2 miesięcy wtedy Chorwat zapewne wskoczyłby do najlepszej jedenastki. Postawiliśmy jednak na Dawida Kownackiego, który często jako drugi napastnik ustawiony bliżej lewej strony, ale schodzący do środka nie wyglądał źle. Szczególnie w pierwszej połowie tego roku imponował skutecznością co później wystarczyło, żeby sprzedać go za niezłą sumkę do Włoch.

W ataku postawiliśmy na Christiana Gytkjaer, który mimo niewielu sytuacji stworzonych przez kolegów, którzy jesienią nie umieli z nim współpracować i tak zanotował niezłe liczby. Duńczyk jesienią zdobył 12 goli w tym 10 w lidze. Ani razu nie miał okazji strzelać z rzutów karnych w przeciwieństwie do Marcina Robaka, który wiosną nie był już tak skuteczny, jak w drugiej połowie 2016 roku. Na ławce znalazło się miejsce dla Buricia, Kędziory, Bednarka, Tetteha, Situma, Majewskiego i wspomnianego wcześniej Robaka. W komentarzach jak zwykle chętnie poznamy Wasze zdanie na temat tych wszystkich wyborów.


Jedenastka 2017 roku Lecha Poznań: Putnocky – Gumny, Dilaver, Wilusz, Kostevych – Trałka, Gajos – Makuszewski, Jevtić, Kownacki – Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Kędziora, Bednarek, Tetteh, Situm, Majewski, Robak

Poza kadrą: De Marco, Janicki, Wasielewski, L.Nielsen, Vujadinović, Puchacz, Pawłowski, Tomczyk, Barkroth, Jóźwiak, Radut, Rakels, Nielsen

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 20

  1. Bolek napisał(a):

    Jak za parę lat wrócą do Poznania Kownaś, Linetty czy Kamyk to może być naprawdę ciekawie :)

    • Czlo napisał(a):

      Żeby chociaż jeden z nich wrócił po przynajmniej w miarę udanej karierze na zachodzie, w wieku, w którym jeszcze piłkarsko mogliby coś dać Lechowi, to już byłoby dobrze.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Za parę lat to oni będą jeszcze dla Lecha za drodzy :( Może Kamyk jedynie wróci.

    • Jezd napisał(a):

      Kamyk też zbyt szybko nie wroci zwłaszcza że jest podstawowym obrońcom w swojej drużynie. Myślę że już niedługo Nawałka zrobi z niego podstawowego obrońcę reprezentacji tak jak planował na początku

  2. Tadeo napisał(a):

    Nurtujący jest brak postępów u Gajosa , który jak wspomniano w artykule jest bardzo anemiczny.Prawda jest taka że to Gajowy z swoim stażem w Lechu i doświadczeniem , powinien byc tym który ten wózek ciągnie.Jak dla mnie to Gajos jest tym który najbardziej zawodzi i rozczarowuje . Sprawia wrażenie że gra w Lechu to dla niego szczyt marzeń .

    • Panda1922 napisał(a):

      Dla mnie Gajowy rowniez jest wielką zagadką…
      Może jest coś w tym co napisano w artykule ,ze rola kapitana go stresuje? Ciekawe czy na wiosnę ktoś inny przejmie opaskę?
      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!

    • JERICHO napisał(a):

      Jeśli nie zostanie sprzedany to może wreszcie zacząć go wystawiać na pozycji, na którą go ściągano – 10. Grał czasem w Jadze na skrzydle, Urban też lubował się w wystawianiu go na skrzydle, a teraz kolejne rozwiązanie dla Macieja nieoptymalne – ósemka. Czasem zagra fajny mecz, ale w tym sezonie raczej gra dramat i wali po bandach zamiast celnie podawać.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Brak postępów to mało.On gra o wiele gorzej jak parę lat temu w Jadze.A to regres ,a nie stagnacja :(((

  3. J5 napisał(a):

    Ja bym postawił na” starą ” parę stoperów Bednarek – Wilusz. Ta para stoperów stanowiła jednak monolit. W tej eksperymentalnej jedenastce roku eksperymentowałbym wstawiając na „8” Situma. Sprawdził się na lewej obronie, to noże by i na tej pozycji wypalił. Warto spróbować. Ciekawe mogłaby wyglądać współpraca w ataku Kownasia z Gytkjaerem
    Putnocki- Gumny, Bednarek, Wilusz, Kostewycz- Trałka, Situm- Jevtić, Makuszewski, Kownacki, Gytkjaer
    rezerwowi: Burić Dilaver, Tetteh, Jóźwiak, Robak, Kędziora, Barkroth

    • kibit napisał(a):

      Może indywidualnie Dilaver wydaję się lepszy niż Wilusz ale w parze lepiej grał duet Bednarek – Wilusz więc zgadzam się z tym ,że to był monolit. Situm za Gajosa brzmi bardzo interesująco i wydaję się ,że warto byłoby spróbować. Ewentualnie Situm na 8 a Gajos na pozycję nr 6 zamiast Trałki. Jeśli chodzi natomiast o pozycję nr”6″ to moim zdaniem Bizon obniżył bardzo swój poziom a Trałka gra to samo od lat , nie żeby teraz miał jakąś zwyżkę formy…Co prawda miejsce w 11 roku mu się należy. W ataku przeprowadziłbym jeszcze jeden eksperyment i wstawił NBN w parze z Gytkjerem. Kownaś też by zafunkcjonował z Gytkjerem.

  4. Cinek napisał(a):

    Putnocky- Gumny, Dilaver, Bednarek, Kostevych- Trałka, Gajos- Makuszewski, Jevtić, Kownacki- Robak
    Ławka: Burić, Kędziora, Wilusz, Tetteh, Majewski, Situm, Gytkjaer

  5. Kibic Lecha napisał(a):

    Tam Gdzie gra Gajos powinien grać typowy rozgrywający Gajos rozgrywać piłki nie umie ba nawet Jewtić na pozycji ósemki nie da rady z prostej przyczyny ma za słabą kondycję wracając do Gajosa to on ma inne atuty potrafi przede wszystkim grać głową i odać silny strzał Dziwię się ze Lechowy skauting tego nie widzi.

  6. Kibic Lecha napisał(a):

    Na kazdej pozycji musi grać zawodnik który optymalnie będzie wykorzystywał swoje mocne strony smieszą mnie opinie ze zawodnik może grać na trzech pozycjach bo to oznacza ze na zadnej pozycji nie jest dobry

  7. 1922_Lech napisał(a):

    Moim zdaniem powinni kupić kogoś na pozycję Gajosa, żeby zwiększyć rywalizację i potencjalny poziom gajowego

    • Siódmy majster napisał(a):

      Gajos to najlepiej się czuł w załodze „Rudego 102”.Wilhelmi,Press,Pieczka,Gołas.No ale kurka wodna nie idzie ich kupić bo to nie są piłkarze,a Wilhelmi to juz nawet nie żyje :(

  8. tolep napisał(a):

    Co to jest „pozycja Gajosa”, że trzeba na nią kupić kogoś innego? Wszyscy przyjęli za pewnik, że do końca świata będziemgy grac 4-2-3-1?

  9. MZac napisał(a):

    Bedi za Wilusza i pełna zgoda.

  10. 1922_Lech napisał(a):

    Skoro tak gramy i nie widać że ma sie coś zmienić to dlaczego by kogoś takiego nie kupić? No chyba że wiesz coś więcej niż wszyscy

  11. Kibic Lecha napisał(a):

    Panowie portalowi Lecha Poznań nie ma w 2017 roku jedenastki roku ponieważ ci wszyscy zawodnicy których wymieniliście byli bardzo słabi a zespół Lecha był tragicznie słaby przez cały rok grał plazową piłkę nozną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.