Piłkarze na plus i minus w tym roku

W 2017 roku kadra Lecha Poznań i skład nie był zbyt stabilny. Latem w Kolejorzu doszło do rewolucji kadrowej na mocy której z klubu odeszło kilku zawodników w tym głównie wychowanków sprzedanych za miliony euro, natomiast w ich miejsce przyszło na Bułgarską aż ośmiu nowych piłkarzy w tym siedmiu obcokrajowców.


Mimo sporych przetasowań kadry Kolejorza było w zespole kilku liderów ciągnących Lecha Poznań. Byli zawodnicy na których zawsze można było liczyć, ale też tacy od których wymagaliśmy więcej, a którzy występując w drużynie przez cały rok nie pokazali w 2017 zbyt wiele. Na koniec roku wybraliśmy trzech piłkarzy, którzy nigdy nie schodzili poniżej pewnego poziomu oraz trzech, którzy nieco nas rozczarowali. W zestawieniu są tylko gracze występujący w Kolejorzu w obu rundach (wiosennej i jesiennej).

Piłkarze Lecha Poznań na plus w 2017 roku:

Matus Putnocky – Słowak wygrał w 2017 roku rywalizację z Jasminem Buriciem. Wiosną grał w lidze regularnie i tak samo było jesienią z wyjątkiem lata, kiedy Nenad Bjelica rotował bramkarzami. Słabe mecze doświadczonego Słowaka można było policzyć na palcach jednej ręki. Matus Putnocky nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu, w wielu meczach grał pewnie w powietrzu, pewnie wyłapywał wiele piłek i zachował wiele czystych kont. To głównie dzięki niemu Lech w lidze stracił najmniej goli w całym 2017 roku. To były dobre miesiące dla „Puto”.

Łukasz Trałka – Nie spodziewaliśmy się, że Łukasz Trałka zanotuje tak dobry rok. Wiosną był jednym z liderów Lecha nigdy nie schodząc poniżej pewnego poziomu. O dziwo kiedy stracił opaskę kapitana grał jeszcze lepiej. Nie obraził się, nie spoczął na laurach, tylko cały czas pracował będąc liderem Kolejorza w szatni i na boisku. 33-latek jesienią strzelił 4 gole w tym 3 lidze co jest rekordem jego kariery. „Trała” był najrówniej grającym piłkarzem Lecha Poznań w 2017 roku, a już na pewno w rundzie jesiennej. Nigdy nie odstawiał nogi, zawsze walczył, zawsze dawał z siebie wszystko.

Darko Jevtić – To był dobry i w miarę równy rok dla Darko Jevticia. Ładne gole, łącznie 8 bramek, wiele asyst i dość spory wpływ na grę czy wyniki Lecha. O dziwo Szwajcar notował lepsze liczby występując na lewej pomocy niż na „10”. Wielka szkoda, że 24-latek doznał w lipcu dość poważnej kontuzji przez chamski faul gracza FK Haugesund. To właśnie latem Jevtić był w najwyższej formie. Kibice doceniali jego grę wybierając Darko na KKSLECH.com najlepszym piłkarzem zeszłego sezonu oraz minionej jesieni. 2017 rok był dobry dla Szwajcara, choć bez dwóch zdań Jevticia stać na jeszcze lepszą grę i liczby.


Piłkarze Lecha Poznań na minus w 2017 roku:

Jasmin Burić – Był jednym z większych rozczarowań. Zimą przegrał rywalizację z Matusem Putnockim grając wiosną przeważnie w Pucharze Polski. Nenad Bjelica obiecał Bośniakowi grę w tych rozgrywkach i słowa dotrzymał. 30-latek nie popisał się w finale Pucharu Polski zawalając również mecz w 1/16 z Pogonią. To był niestety słaby rok dla „Jasia” będącego tylko tłem dla Putnockiego. Jasmin Burić przez cały rok 2017 rozegrał 12 meczów.

Abdul Aziz Tetteh – Ghańczyk głównie jesienią 2016 przyćmił Łukasza Trałkę będąc o niego o 2 klasy lepszym defensywnym pomocnikiem. Tymczasem przez cały 2017 rok było na odwrót. Tetteh po podpisaniu nowej umowy mocno obniżył loty. 27-latek wiosną nie mógł przebić się do wyjściowej jedenastki, a kiedy grał, to notował przeważnie słabe występy. Jesienią nie było lepiej. Gdyby nie pauza Gajosa za czerwoną kartkę Tetteh występowałby jeszcze mniej. W minionej rundzie równe 2 miesiące spędził na ławce ani razu nie pojawiając się na murawie. To nie był jego rok i niewykluczone, że Abdul zimą odejdzie z Kolejorza. Ma na to zgodę.

Mihai Radut – Kiedy Rumun w styczniu 2017 trafił do Lecha spodziewaliśmy się po nim dużo więcej. Spodziewaliśmy się, że po półrocznych wakacjach w ZEA z czasem odzyska formę, którą pokazywał wcześniej w Rumunii. Tymczasem Mihai Radut w 2017 roku rozegrał w sumie 35 spotkań w których strzelił 1 bramkę Termalice. Asyst też miał niewiele tak samo jak udanych meczów. 27-latek notował tylko pojedyncze zrywy, ale po żadnym meczu nie można było powiedzieć, że ciągnął Lecha w ofensywie. Rozczarował pod względem liczb i gry. Bez dwóch zdań stać go na więcej.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. John napisał(a):

    Makuszewski zdecydowanie na plus.
    Majewski duży minus.

    • siwus89 napisał(a):

      Ale tu chodzi o cały rok,a nie rundę. Makuszewski wiosny nie mógł zaliczyć do udanej,za to wystrzelił na jesień,z Majewskim natomiast na odwrót,wiosna dobra,jesień slaba.

  2. J5 napisał(a):

    W tym sezonie niestety każdy wybór to wybór mniejszego zła. Spośród tych zawodników, którzy byli wg Redakcji najlepsi, nikt nie miał jakiegoś wybitnego sezonu. Nikt nie wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności, a ” czarowanie” grą tych piłkarzy można policzyć na palcach jednej ręki. Uczestniczyli też, oprócz Matusa, we wtopie na Narodowym, a i Putnocki jesienią nie miał interwencji na granicy niemożliwości.
    To samo dotyczy trójki najsłabszych. Spokojnie mogliby tu doskoczyć Nicki Bille czy Majewski . Więcej piłkarzy zaliczało beznadziejne mecze, a często duża ich ilość w pojedynczym meczu powodowała, że oglądaliśmy takie dno jak w rundzie rewanżowej z Legią, w PP z Pogonią czy ze Śląskiem. Niestety nasi piłkarze nie trafili w tym roku z formą, a największe spustoszenie powodowała sfera mentalna, która dotknęła nawet trenera. Cóż, nie należy zbyt długo rozpamiętywać tego 2017 roku, a zakasać rękawy i wziąć się do ciężkiej pracy aby nowy, rocznicowy 2018 był bardzo udany, i przyniósł nam odzyskanie po trzech latach miana najlepszej drużyny w Polsce

  3. inowroclawianin napisał(a):

    Tych na minus niestety jest zdecydowanie więcej niż tych na plus. Na minus jeszcze oprocz tych, których wymieniła redakcja spokojnie Majewski, Gajos, Rakels, NBN. Barkroth też miał błyszczeć a gra rzadko. Na plus jeszcze Gumny, Kostewicz i Dilaver.

    • tomasz1973 napisał(a):

      Wyjąłeś mi to z ust, Majewski i NBN to największe porażki 2017 roku, gdyby Kalesoniarz umiał trafić w bramkę, zakończylibyśmy ten rok z Pucharem.

  4. poznaniak napisał(a):

    Dziwi mnie to ciągłe chwalenie Putnockiego. Owszem wiosną był jak ściana, ale jesienią znacznie obniżył loty.

  5. kibol z IV napisał(a):

    @Redakcjo :)…jebie wronami na kilometr :) Burić i Tetteh rozczarowaniem… a NBN ? Ponoć najlepszy i najpolularniejszy portal o Lechu chyba oślepł. No cóż liczba wpisów z ostatnich kilku dni świadczy iż jakość nie zawsze idze w parze z jakoś…to będzie :) Na koniec roku polecam piosenkę Perfectu ” Ale w koło jest wesoło”…. w sam raz do tego co reprezentujecie :)

    • siwus89 napisał(a):

      Też bym go pominął,bo ja go nie biorę pod uwagę jako piłkarza. Przypuszczam że redakcja również.

  6. Zbigniew napisał(a):

    A gdzie Majewski i NBN? Nie przycieło wam przypadkiem artykułu?

  7. Franco napisał(a):

    Dla mnie Billa nie jest rozczarowaniem. Grał przez cały rok dokładnie tak jak się tego po nim spodziewałem.
    Co do Majewskiego, pełna zgoda. Zwłaszcza jesienią.

  8. 07 napisał(a):

    Poza Tralka nikt nie trzyma poziomu a ten nawet wskoczyl na wyzszy. Generalnie nasze orly maja wysoka forme raz na 4 rundy. Reszta to kontuzje lub dojscie do formy.

    • kilo82 napisał(a):

      Zgoda co do Trałki, trzyma poziom przez cały rok, choć Daroko w tym roku, pomimo kontuzji też w miarę równo, ale tak jak w artykule – stać go na więcej. Putnocky i Kostewycz znacznie lepsi wiosną, o Majewskim już chyba wszystko napisano. NBN też zdecydowanie zasłużył na na miano zawodnika na minus, ale po nim chyba nikt się wiele dobrego nie spodziewał, a im mniejsze oczekiwania, tym mniejsze rozczarowanie…

  9. Tadeo napisał(a):

    @07 Masz rację , nic dodać nic ująć.

  10. ANVIL napisał(a):

    Dołączę się do osób chwalących Łukasza Trałkę.
    Moim zdaniem(patrząc w przekroju całego roku)to najrówniej,najsolidniej grający piłkarz Lecha.Nawet jak przytrafił się jemu słabszy mecz,to i tak dawał z siebie wszystko.A to jest dla mnie najważniejsze-nie odpuszczać meczu!
    Tak,więc dla mnie zawodnik Lecha nr.1.mijającego roku:)

  11. Siódmy majster napisał(a):

    Zestawienie dotyczy CAŁEGO ROKU, a nie tylko jesieni gdzie Majewski doprowadził nas do prób samookaleczenia i skraju choroby psychicznej.Wiosną grał dobrze lub bardzo dobrze pomijając nieszczęsny finał PP.Nie powinien więc znaleźć się w „na minus” jak sugerują jego” wielbiciele”.Ale rozumiem ich bo ja sam mam pierdolca na punkcie Tetteha i sam widok tego radosnego, afrykańskiego bawoła o mentalu Cypiska z Rumcajsa i pracowitości nieżywego susła wywołuje u mnie alergię.Jego miejsce jest zasłużone podobnie jak innych opisanych graczy.NBN nim nie jest więc słusznie nie bierze się go pod uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.