Zmienne nastroje podczas roku

Przez cały 2017 roku w jednym materiale pojawiającym się na przełomie każdego miesiąca analizowaliśmy bieżącą sytuację wokół Lecha Poznań przyglądając się również temu, jak przebiegała realizacja zadań czy sportowych celów. Kończący się rok był w końcu rokiem 95-lecia naszego klubu, który przestał być udany po porażce 2 maja mającej olbrzymi wpływ na to co działo się dalej.


W materiałach z cyklu „Rok 95-lecia pod obserwacją” co miesiąc i po danym meczu prezentowaliśmy nasze zadowolenie z pracy zarządu, trenera i piłkarzy, a także zaufanie do tych osób. Robiliśmy to m.in. w sposób procentowy określając także zadowolenie z Kolejorza w każdym z 12 miesięcy w mijającym 2017 roku. Dziś pora na małe podsumowanie.

Zarząd Lecha Poznań w porównaniu z choćby 2015 rokiem poprawił się w pewnych sprawach bardzo wyraźnie. Właściwie gdyby na przykład Majewski trafił w 90 minucie na Narodowym dnia 2 maja, Lech nie przegrał w Warszawie 17 maja czy był bardziej skuteczny w rewanżu z FC Utrecht, to teraz wielu byłoby zadowolonych z zarządu. Na boiskową skuteczność władze wpływu nie mają. Mają za to wpływ na transfery w tym na siłę kadrową drużyny i warunki do rozwoju zespołu. Te punkty zostały przez zarząd zrealizowane. Skład był wystarczająco mocny, by w 2017 roku osiągnąć założone cele. Trudno wymagać więcej skoro nie wykorzystuje się sytuacji na Narodowym albo gra się słabo jak przez większą część rundy jesiennej. Nasze zadowolenie z pracy zarządu i zaufanie do władz za cały rok to 90%.

Zarząd w 2017 roku
Zadowolenie w styczniu: 70%
Zaufanie w styczniu: 60%
Zadowolenie w lutym: 90%
Zaufanie w lutym: 70%
Zadowolenie w marcu: 90%
Zaufanie w marcu: 70%
Zadowolenie w kwietniu: 80%
Zaufanie w kwietniu: 70%
Zadowolenie w maju: 70%
Zaufanie w maju: 70%
Zadowolenie w czerwcu: 90%
Zaufanie w czerwcu: 90%
Zadowolenie w lipcu: 90%
Zaufanie w lipcu: 90%
Zadowolenie w sierpniu: 90%
Zaufanie w sierpniu: 90%
Zadowolenie we wrześniu: 90%
Zaufanie we wrześniu: 90%
Zadowolenie w październiku: 90%
Zaufanie w październiku: 90%
Zadowolenie w listopadzie: 50%
Zaufanie w listopadzie: 70%
Zadowolenie w grudniu: 80%
Zaufanie w grudniu: 80%

Do 2 maja Nenad Bjelica panował nad zespołem pokazując, że zasługuje na pieniądze, które zarabia. W końcu Chorwat jest najlepiej opłacanym trenerem w Ekstraklasie oraz szkoleniowcem w historii Lecha Poznań. Niestety. Od lata to trochę inny trener niż choćby wiosną. Nasze zadowolenie i zaufanie do niego spadało z upływem roku dość wyraźnie. Bjelica był zajęty walką z VAR-em, nie widział problemów w grze drużyny zwalając winę na wszystko dookoła. Mocno się pogubił i dopiero pod koniec 2017 roku tak jakby zszedł na ziemię przestając również podczas konferencji prasowych wygadywać dziwne rzeczy. Mimo wszystko trochę nas rozczarował. Zaufanie i zadowolenie z jego pracy to po 2017 roku 50%.

Trener w 2017 roku
Zadowolenie w styczniu: 60%
Zaufanie w styczniu: 90%
Zadowolenie w lutym: 100%
Zaufanie w lutym: 70%
Zadowolenie w marcu: 80%
Zaufanie w marcu: 90%
Zadowolenie w kwietniu: 80%
Zaufanie w kwietniu: 80%
Zadowolenie w maju: 60%
Zaufanie w maju: 80%
Zadowolenie w czerwcu: 50%
Zaufanie w czerwcu: 50%
Zadowolenie w lipcu: 70%
Zaufanie w lipcu: 90%
Zadowolenie w sierpniu: 30%
Zaufanie w sierpniu: 50%
Zadowolenie we wrześniu: 10%
Zaufanie we wrześniu: 30%
Zadowolenie w październiku: 10%
Zaufanie w październiku: 30%
Zadowolenie w listopadzie: 10%
Zaufanie w listopadzie: 10%
Zadowolenie w grudniu: 50%
Zaufanie w grudniu: 50%

Różnie podchodziliśmy do piłkarzy w tym roku. W większości meczów nie mieliśmy uwag do zaangażowania drużynowego. Zdecydowanie więcej do fatalnej skuteczności czy niechlujstwa w końcówkach, które kosztowały nas utratę paru cennych punktów jesienią czy wcześniej wiosennego wicemistrzostwa Polski przy prowadzeniu w Białymstoku 2:0. Lech często grał ambitnie, walczył, grał do końca, jednak przeważnie brakowało mu skuteczności. Na dodatek wielu piłkarzy miało problemy z utrzymaniem równej dyspozycji. Jesteśmy zadowoleni z ich gry w 2017 roku w 50%. Obecnym zawodnikom nieco bardziej, bowiem czasami naprawdę było widać, że się starają. Niestety głównie jesienią nie wiedzieli, jak mają grać. Brakowało często ręki trenera i reakcji z jego strony na boiskowe wydarzenia.

Piłkarze w 2017 roku
Zadowolenie w styczniu: 60%
Zaufanie w styczniu: 50%
Zadowolenie w lutym: 80%
Zaufanie w lutym: 70%
Zadowolenie w marcu: 70%
Zaufanie w marcu: 70%
Zadowolenie w kwietniu: 80%
Zaufanie w kwietniu: 70%
Zadowolenie w maju: 30%
Zaufanie w maju: 20%
Zadowolenie w czerwcu: 50%
Zaufanie w czerwcu: 50%
Zadowolenie w lipcu: 70%
Zaufanie w lipcu: 50%
Zadowolenie w sierpniu: 50%
Zaufanie w sierpniu: 50%
Zadowolenie we wrześniu: 30%
Zaufanie we wrześniu: 50%
Zadowolenie w październiku: 30%
Zaufanie w październiku: 50%
Zadowolenie w listopadzie: 10%
Zaufanie w listopadzie: 50%
Zadowolenie w grudniu: 50%
Zaufanie w grudniu: 70%

W lutym byliśmy w 100% zadowoleni. Lech skompletował wówczas silną na papierze kadrę, a na dodatek wygrał wszystkie lutowe mecze. Wykonał zadanie w 100%, dlatego luty był jednym z bardziej udanych miesięcy w 2017 roku. Wszystko popsuło się w maju za sprawą porażki 2 maja, która zniszczyła wiele rzeczy z wiarą w mistrzostwo, entuzjazmem czy atmosferą na czele. Od sierpnia nasze zadowolenie z gry czy wyników Kolejorza stopniowo spadało. Z taką grą kwestią czasu było, kiedy poznaniacy stracą fotel lidera i wypadną z podium. W grudniu wrócili na pudło, podtrzymali realne szanse na tytuł Mistrza Polski, a co za tym idzie – na bardziej udany rok 2018. Ten kończący się był rokiem 95-lecia klubu. Lech Poznań zawsze był wysoko, ale zawsze za kimś i najczęściej drugi. Nie możemy być więc zadowoleni z tego, co nasz klub osiągnął w mijających 12 miesiącach, bo tak naprawdę nie osiągnął niczego konkretnego co byśmy wspominali z uśmiechem przez lata. Skuteczność Kolejorza pod bramką, a właściwie to jej brak zrobiła swoje. Jesteśmy zadowoleni z tego roku tylko w 30% procentach. Gdyby udało się zdobyć to co było na wyciągnięcie ręki 2 maja wtedy nasze zadowolenie z 2017 roku byłoby co najmniej o połowę wyższe.

Sytuacja Lecha Poznań w 2017 roku:

Zadowolenie w styczniu: 70%
Zadowolenie w lutym: 100%
Zadowolenie w marcu: 80%
Zadowolenie w kwietniu: 80%
Zadowolenie w maju: 40%
Zadowolenie w czerwcu: 70%
Zadowolenie w lipcu: 70%
Zadowolenie w sierpniu: 30%
Zadowolenie we wrześniu: 20%
Zadowolenie w październiku: 20%
Zadowolenie w listopadzie: 10%
Zadowolenie w grudniu: 50%

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. KKS napisał(a):

    Z tym “zmienne nastroje” to chyba zbyt optymistycznie napisane. Rok przegrany, nic nie wygralismy, bylismy w porywach drudzy…

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dokładnie tak. Nastroje raczej nie były zmienne i w 80-90℅ roku byliśmy niezadowoleni z wyników i gry. Z tymi transferami też do końca nie było tak super, bo wychodzi na to że wybory naszego scautingu są pomijane, więc po co ten scauting??? Co do trenera to szczerze trzeba przyznać że od kwietnia facet jest zagubiony w tym co robi, nie daje sobie rady. A same transfery z ostatniego okienka w większości raczej nie wypalił jeśli brać pod uwagę okres aż do dnia dzisiejszego. Więc oby wiosną odpalili.

  2. J5 napisał(a):

    Moim zdaniem jest jeden główny zarzut do zarządu,zarzut który miał wpływ na cały ten nieudany 2017 rok. I wcale nie chodzi o pracę, bo tu zarząd spisał się świetnie,  tak samo można powiedzieć o jego zaangażowaniu w sprawy zespołu, a to wszystko najlepiej obrazuje zdjęcie prezesa Rutkowskiego z przegranego finału PP.  Zarzut dotyczy tego, że dwójka prezesów chce robić wszystko samodzielnie.  O ile sprawy funkcjonowania klubu, a zwłaszcza finansowe wykonują perfekcyjnie, o tyle sprawy czysto sportowe już im niekoniecznie wychodzą. W klubie brakuje ewidentnie specjalisty w dziedzinie piłki nożnej – dyrektora sportowego,  który ogarnąłby pion sportowy, z dyscyplinowaniem zespołu, sztabu szkoleniowego, transferami, akademią.  Z braku takiego fachowca, ilość sprowadzonych zawodników nie zawsze przekładała się na ich jakość. Brakowało takiego czucia, intuicji,  aby wyselekcjonować i sprowadzić naprawdę najlepszych do Lecha. Nie będę tu wymieniać poszczególnych piłkarzy, ale przy wielu nazwiskach należało się zastanowić, i być może na ich miejsce sprowadzić innych, którzy być może przechyliliby szalę na rzecz Lecha. A ten czynnik, moim zdaniem,  przełożył się na wynik sportowy Lecha Poznań w 2017 roku

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dobry dyrektor sportowy to powinien być jeden z głównych celów zarządu na przyszły rok. Bez tego nie będzie rozwoju w dłuższej perspektywie.