Lech powstający od nowa

Drużyna Lecha Poznań co okienko transferowe przechodzi małą przebudowę, delikatne wietrzenie szatni, wymianę piłkarzy na lepszych czy sprzedaż zawodników chcących dalej się rozwijać i podnosić swoje umiejętności. Przyglądając się stażowi poszczególnych graczy w Kolejorzu najlepiej widać, jak wiele zmieniło się choćby od nieudanego sezonu 2015/2016.


W tej chwili piłkarzem z najdłuższym stażem w Lechu Poznań jest Jasmin Burić grający w Kolejorzu nieprzerywanie od wiosny 2009 roku. Bramkarz, który skończy w tym roku 31 lat przeżył przy Bułgarskiej niemal wszystko. Sukcesy w tym dwa Mistrzostwa Polski, mecze z Juventusem Turyn i Manchesterem City, kompromitacje z Żalgrisiem i Stjarnan, aż cztery przegrane finały Pucharu Polski czy dwa zdobyte Superpuchary Polski po efektownych zwycięstwach nad Legią. Nie da się ukryć, że mimo średniej postawy Bośniaka w ostatnich miesiącach jest on z jednym z najbardziej zasłużonych obcokrajowców w blisko 96-letniej historii klubu.

W obecnym zespole Lecha Poznań najdłużej po Buriciu jest Łukasz Trałka grający tu od lata 2012 roku. Za nim są Darko Jevtić (przybył latem 2014) oraz kapitanowie – Maciej Gajos i Abdul Aziz Tetteh (lato 2015). Skalę przebudowany drużyny w ostatnim czasie najlepiej pokazuje Nicki Bille Nielsen, który ma najdłuższy staż w ekipie Kolejorza zaraz po piątce wyżej wspomnianych piłkarzy i którego klub chętnie pozbędzie się tej zimy.

W dwóch ostatnich okienkach transferowych najwięcej zmian zaszło w formacji obrony. W tej chwili piłkarzem z najdłuższym stażem w defensywie jest Volodymyr Kostevych, który przybył rok temu oraz Marcin Wasielewski. Inny wychowanek Robert Gumny w pierwszej drużynie Lecha Poznań pojawił się co prawda wiosną 2016 roku, lecz zeszłej wiosny był wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała. Z grupy zawodników, którzy sięgnęli po tytuł Mistrza Polski w 2015 roku w Lechu Poznań grają już tylko Jasmin Burić, Łukasz Trałka i Darko Jevtić.


Kadra klubu KKS Lech Poznań SSA – runda wiosenna sezonu 2017/2018 (26 zawodników) i staż poszczególnych piłkarzy:

Bramkarze (2):

1. Jasmin Burić – od wiosny 2009
30. Matus Putnocky – od lata 2016

Obrońcy (9):

2. Robert Gumny – od wiosny 2016*
4. Thomas Rogne – od wiosny 2018
13. Nikola Vujadinović – od lata 2017
19. Vernon De Marco Morlacchi – od lata 2017
22. Volodymyr Kostevych – od wiosny 2017
26. Rafał Janicki – od lata 2017
28. Marcin Wasielewski – od wiosny 2017
66. Emir Dilaver – od lata 2017
77. Piotr Tomasik – od wiosny 2018

Pomocnicy (12):

5. Abdul Aziz Tetteh – od lata 2015
6. Łukasz Trałka – od lata 2012
7. Maciej Gajos – od lata 2015
10. Darko Jevtić – od lata 2014
15. Jakub Moder – od lata 2017
16. Mario Situm – od lata 2017
17. Maciej Makuszewski – od lata 2016
18. Mihai Radut – od wiosny 2017
23. Niklas Barkroth – od lata 2017
29. Kamil Jóźwiak – od wiosny 2016*
34. Tymoteusz Klupś – od wiosny 2018
86. Radosław Majewski – od lata 2016

Napastnicy (3):

11. Oleksiy Khoblenko – od wiosny 2018
14. Nicki Bille Nielsen – od wiosny 2016
32. Christian Gytkjaer – od lata 2017

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 33

  1. zoto napisał(a):

    i niestety tak w kółko Macieju

  2. Radomianin napisał(a):

    beniaminek ligi szwedzkiej Trelleborgs nowym klubem Nielsena.

  3. Pele napisał(a):

    Mega dobrze ze rudego oddali szerokiej drogi

  4. F@n napisał(a):

    Rozumiem ewolucje rewolucje, ale to…jest przesada jednak. Jakiś trzon powinien zespołu pozostawać. Pilkarzy też nie rozumiem. W ogóle większość transferów to taka karuzela. Odejść żeby odejść takie chuj wie po co. Większość transferów w ogóle nie ma sensu. Kiedyś było z tym lepiej, piłkarze woleli walczyć o tytuły, gra w pucharach była marzeniem..dlatego też biedniejsze kluby lepiej się spisywały a teraz każdy spierdala do jakiegoś gówna z dołu tabeli w jakiejkolwiek lidze i myślą, że zaraz kupi ich bayern juve czy real. 0 ambicji, ale to wszystko niszczy hajs. Wyobrażacie sobie kiedyś żeby koleś z druzyny mistrza Polski szedł do ostatniej ekipy Serie A? 15 lat temu taka ekipa dostałaby oklep 7:0 w dwumeczu z Polakami. Nikt by nie pomyślał by przejść do takiego gówna. A teraz pierwsza lepsza oferta dla gościa co ledwo prosto kopnął piłkę i już ucieka. Ta cała piłka jest teraz chora serio.

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Niestety liczą się tylko piniądze i to „tu i teraz”. Wcale nie największe, bo większość ma za krótkie nóżki. Byle dostać lepszy kontrakt i bez wysiłku zgarnąć kaskę. Po co walczyć o premie za mistrzostwo czy awans, warto pograć lepiej przed podpisaniem nowego kontraktu a po można się już byczyc.

  5. ArekCesar napisał(a):

    No to czas by wszyscy poznali smak mistrzostwa.

  6. Bolek napisał(a):

    Patrząc historycznie to po sezonie 2015/16 sami chcieliśmy gruntownej przebudowy. Musi nowa generacja się osadzić i tyle.

    • John napisał(a):

      Nowa generacja się nie osadzi ,bo po sezonie w Lechu zajdą kolejne zmiany ,w styczniu 2019 r ,kadra pewnie będzie wyglądać zupełnie inaczej.A za 2 lata ,z obecnej 11 zostanie ze 3,4 max.Plus młodzi którzy teraz trenują z Lechem albo są na wypożyczeniach.
      I tak będzie jestem tego niemal pewny.

  7. arek z Debca napisał(a):

    Sa rewolucje male i duze i co roku to samo czyli gow…. to daje. Ostatnim transferem tak troche z przypadku i na lapu capu, a ktory zrobil ogromna roznice to byl Zaur. Bez niego nie byloby MP. Za duzo szrotu i przecietnych pilkarzy trafia do Lecha, oczywiscie takich pilkarzy nie da sie uniknac ale patrzac na ostatnie lata proporcje szrotu i przecietniakow do wartosciowych graczy to jakies 70% do 30%. Gdyby chociaz co drugi nowy pilkarz bylby realnym wzmocnieniem a nie uzupelnieniem czy balastem to byloby bardzo dobrze.

  8. Pawelinho napisał(a):

    Niestety, ale przy takim modelu budowy drużyny w Lechu nigdy nie będzie stabilizacji kadrowej i zawsze jeśli nie po roku to co dwa lata ta kadra będzie ulegać zmianie raz bo nagle zrobi się rewolucja, a dwa ktoś zostanie sprzedany i tak właściwie w kółko. W ten sposób Lech Poznań nigdy nie osiągnie stabilizacji sportowej, której zwyczajnie nie ma bo są kryzysy małe lub większe i tak w kółko.

    • MaPA napisał(a):

      Moim zdaniem ten model budowy zawdzięczamy różnicom w budżetach klubowych między zachodem a naszą ligą.Ten nieustanny drenaż naszej ligi nie pozwala na stabilizację składu i wymusza niejako sprzedaż co bardziej utalentowanych piłkarzy.Niestety taka sytuacja będzie jeszcze jakiś czas trwała i sztuką będzie umiejętne dostosowanie się klubów do tej sytuacji.Zauważmy że od momentu fuzji Amici z Lechem jesteśmy w niekończącej się budowie.To coś jak syzyfowe prace.Niby już coś osiągamy a za chwilę wszystko się sypie i zaczynamy od nowa.No ale może,kiedyś…

    • herodotrk napisał(a):

      Ok. Zgoda, ale to nie jest wina zarządu Lecha. Po prostu taki mamy klub. Jak się jakiś piłkarz zacznie wyróżniać to przebiera nogami i w zasadzie trzeba go sprzedać. Nikt nie gra w ekstraklasie bo chce – po prostu w lepszych ligach nikt ich nie chce ( a w najlepszym wypadku nikt o nich nie wie). Jak się jakiś piłkarz nie wyróżnia, coś na zasadzie „mierny ale wierny” – sami go się pozbywamy, sugerując aby znalazł sobie nowy klub. To nie przypadek, że Łukasz Trałka jest tak długo. Po prostu On doskonale rozumie, że już nigdzie nie dostanie lepszych pieniędzy a w Lechu jakiś poziom profesjonalizmu ( i pieniędzy) jest. Natomiast my lubimy kupować piłkarzy młodych, na których jest szansa zarobić kiedy się rozwiną – tym samym skazujemy się na taką rotację. I nie, żebym był za kupowaniem wiekowych piłkarzy. Po prostu tak to działa i nikt tu nic nie wymyśli. Przecież Kownacki, Linetty musieli odejść jeśli chcieli coś więcej osiągnąć w futbolu. I tak będzie z wszystkimi wyróżniającymi się młodymi piłkarzami. A „Możdżenie i Drygasy” za odstępne… Tak, to jest w jakimś sensie syzyfowa praca ale nie innej możliwości. Po prostu tak działa ten biznes – nie tylko u nas. Tylko kilka klubów z najwyższej półki może sobie pozwolić na stabilny skład.

    • sebra napisał(a):

      @MaPA – masz rację, że drenaż naszej ligi przez bogatsze kluby sprawia, że każdego wyróżniającego się wychowanka sprzedajemy, ale patrzę na kadrę pierwszej drużyny i widzę w niej miejsce dla takich zawodników jak Trałka, Gajos, Radut czy Dilaver. Nie przypadkowo wymieniłem te nazwiska, bo są to zawodnicy, którzy raczej już wielkiej kariery nie zrobią, a Lech obecnie korzysta z ich usług oraz pewnie nadal będzie to robił i tak się zastanawiam co stoi na przeszkodzie żeby w szerokiej kadrze było także miejsce dla wychowanków, którzy nie zrobią wielkiej kariery (czytaj – klub nie zarobi na ich transferze), a mogliby zostać solidnymi graczami, którzy daliby klubowi tak bardzo potrzebną stabilizację? Od jakiegoś czasu co okienko niezależnie od tego kto jest trenerem przeżywamy to samo, bo szukamy uzupełnień składu zamiast skupić się na stabilizacji i dokładać jakości do tego co posiadamy. Działając w ten sposób nigdy niczego nie zbudujemy, bo te wszystkie uzupełnienia składu jakie wyszukujemy przez pierwsze pół roku przechodzą aklimatyzację, a później jak już się odbudują i pokażą lepszą formę to próbują przy pierwszej lepszej okazji zmienić otoczenie. Mamy cierpliwość do najemników dla których Lech jest wypłacalnym pracodawcą, a nie mamy jej dla wychowanków dla których klub jest albo mógłby być czymś więcej niż miejscem pracy. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że w Poznaniu presja na wynik jest nieporównywalnie większa niż np. w Lubinie, ale nie powinno to być przeszkodą do tego, żeby oprócz doraźnych korzyści realizować również cele długoterminowe jak stabilizacja składu najlepiej w oparciu o wychowanków.

    • sebra napisał(a):

      @herodotrk – zarząd klubu wybrał pewną strategię i to on jest odpowiedzialny za to jak to wszystko wygląda. Niestety główna strategia oparta jest na ekonomicznym aspekcie i polega głównie na tanio kupić oraz drogo sprzedać, a przy okazji może coś wygrać. Jeśli spojrzymy na ostatnie lata to wprowadzamy do szerokiej kadry pierwszej drużyny tylko zawodników na których potencjalnie w klubie chcą zarobić, a wszystkich innych wypychamy z klubu jednocześnie ciągle szukając uzupełnień poza granicami naszego kraju. Według Ciebie to normalne postępowanie w klubie, który niby realizuje długoterminową strategię? Budżet z roku na roku rośnie jak na drożdżach, ale jakościowo nawet nie zbliżamy się do potencjału drużyny, która udanie walczyła w europejskich pucharach w 2010 roku.

  9. slash napisał(a):

    W wybudują Go kiedyś? Taka robota bez końca. Rozumiem że ktoś przychodzi, inny odchodzi, ale nie widać w tym zadnego planu. No chyba że karuzela ma sie kręcić a jak coś wpadnie to nasze. Nie tak to chyba powinno wygladać

  10. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    Pamietam jak bodajże Wisła dostawała oklep od Apoelu w walce o LM, zresztą z zespołem ktory był po udanym występie we wcześniej edycji. Pamiętam, że u Cypryjczykow 1/2 zespołu miało grubo ponad 200 występów w Apoelu. Nie były to żadne super gwiazdy, ale potrafili wygrać u siebie prawie z każdym.

    • robson napisał(a):

      Sama Wisła też jest dobrym przykładem. Kiedy uzyskiwali najlepsze wyniki w Europie, to parę lat grali w większości tym samym składem (Żurawski, Frankowski, Głowacki, Baszczyński, Szymkowiak itd.). Cupiał dobrze płacił i grajkom nie było tak spieszno iść za granicę. Dzięki temu był trzon, na którym można było budować. Jeśli chcemy w Lechu utrzymywać dłużej piłkarzy, to musimy po prostu wejść na wyższy poziom płacowy.

  11. J5 napisał(a):

    Jeśli już jest taki przemiał, gdzie zawodnicy ciągle przychodzą, promują się wychowankowie, odchodzą, są sprzedawani to zarząd powinien stawiać na jakość a nie na ilość. Łatwiej takiego piłkarza sprzedać, a i prawdopodobieństwo że delikwent będzie za słaby na Lecha będzie mniejsze, i mniejsza możliwość holowania delikwenta do końca długiego kontraktu. Oczywiście nigdy nie ma pewności, że nawet drogi piłkarz się sprawdzi i nie będzie ciężarem dla klubu

  12. krótka piłka napisał(a):

    Zarząd powinien czytać komentarze pod tym tematem codziennie na dobranoc.

  13. Biniu napisał(a):

    Co w tym dziwnego ze skład się mieli. Najlepsi odchodzą za dobre pieniądze najgorsi odchodzą za frytki. Jeśli celem klubu jest utrzymanie składu ,to trzeba by tylko piłkarzy jak Tralka zatrudniać. Raczej w podeszłym wieku z przyzwoitą/dobrą przydatnością. Jakoś nie przypominam sobie masowej wyprzedaży dobrych grajków za frytki. Ostatnia rewolucja w składzie była przez większość oczekiwana a jeśli ktoś gra trochę dłużej to ciagle ktoś pisze że jest odpowiedzialny za brak pucharu albo inne wtopy (np. Jasiu niech szuka klubu). Niestety czasy są jakie są i nowego Reissa będzie trzeba poczekać. Pierdolony modern football nie jest akurat winą Naszego Klubu.

  14. B_c00L napisał(a):

    Widze, ze niektorzy rozumieja dlaczego tak wyglada sytuacja, niektorzy nie bardzo… Takie jest nasze miejsce w szeregu i nic z tym nie zrobimy. Mozemy promowac wychowankow, ktorzy po dwoch udanych rundach zostana wylapani przez bogatsze kluby (nic nie poradzimy), kupowac z zewnatrz gdzie albo pilkarz okarze sie wzmocnieniem i bedzie chcial zrobic kolejny krok w karierze (nic nie poradzimy) albo okaze sie drewniakiem i sami sie go pozbedziemy (jedyna sytuacja, na ktora mamy wplyw). Dla klubow z naszej ligi nie ma innej drogi. No chyba ze chcemy miec samych drewniakow, ktorych nikt nie chce albo sklad ze srednia wieku ponad 30lat.

  15. Asdf napisał(a):

    Wymianę piłkarzy na lepszych XD

  16. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Jeśli Redakcja pozwoli wstawić pewne podsumowanie na temat polityki transferowej jak sprzedawaliśmy my a jak inny klub :
    Lech Legia
    Rok 2013 Tonev 3.2mln € Wolski 2.7mln €
    Jędrzejczyk 2.2mln €
    Rok 2014
    Teodorczyk 4mln € Furman 2.65mln €
    Rok 2015
    Kownacki 4mln € Bielik 2.25mln €
    Radović 2mln €
    OrlandoSa 1.5mln €
    Rok 2016
    Linetty 3.2mln € Duda 4.2 mln €
    Rok 2017
    Bednarek 5 mln € Nikolić 3 mln €
    Kadar 2.5 mln € Bereszyński 2 mln €
    Kędziora 1.5 mln € Prijović 1.9 mln €
    Borysiuk 1.8 mln €
    Lewczuk 1mln €
    VOO 2.5 mln €

    Razem/Total

    Lech 23.4 mln € Legia 29.7 mln €

    Sukcesy

    Lech Legia

    Rok 2013

    1 pkt Uefa MP, PP, 2 pkt Uefa

    Rok 2014

    1pkt Uefa MP, 10 pkt Uefa

    Rok 2015

    MP, SP, 4pkt Uefa PP, 3 pkt Uefa

    Rok 2016

    SP, zero pkt Uefa MP, PP 8pkt Uefa

    Rok 2017

    1 pkt Uefa MP , 1.5 pkt Uefa

    Razem/Total
    Lech Legia
    1xMP, 2xSP 4xMP, 4xPP
    7pkt Ufea 24.5 pkt Uefa

    Tak wyglada różnica w budowaniu najlepszych w Polsce klubów.
    Problem w Lechu jest taki że kasa która zarabiamy na pilkarzach nie przekłada się na sukcesy sportowe i jakość piłkarzy jakich sprowadzamy do Lecha.

  17. F@n napisał(a):

    Gość wyżej ma rację (pomijając błędy Kownackiego i Kadara). Jaka jest najlepsza recepta? Sprzedawać co jakiś czas racja, ale do tego kupować mniej, ale bardzo dobrych graczy i dawać podwyżkę najlepszym. Gdy zaczną dochodzić pieniądze z pucharów będziemy płacić coraz więcej piłkarzom i nie będą chcieli odchodzić. I nie pierdolcie, że taka kolej rzeczy, bo wyżej były przykłady Apoelu Nikozja, a ja podam przykład Bate Borisov, w którym skład za wiele się nie zmienia. Zamiast robić transfery po prostu płacą im dużo. Powinniśmy ustalić trzon zespołu, wokół niego budować i inwestować. Nie puszczać takich piłkarzy jak Darko, dać mu kupę siana, ale i pokazać, że jest ambicja na sukcesy to i będą tacy piłkarze chcieli zostać. Łatwiej zagrać w LM jednak będąc piłkarzem Lecha (jeśli będzie dobrze budowany) niż np Hannoveru. A jeśli piłkarz chce zrobić karierę zagranicą to mając doświadczenie gier w pucharach np w wieku 25 czy 26 lat będąc ukształtowanym piłkarzem łatwiej to zrobić niż uciekać po roku gry w eklapie i grzać ławę.

    • krótka piłka napisał(a):

      Też od razu czytając o Apoelu na myśl przyszło mi Bate. Do tego jeszcze Szachtar w obronie, tylko brazyliczków w przodzie wymieniali w ostatniej dekadzie.. i pare innych klubów jeszcze można dorzucić do tego modelu budowania hegemona ligowego a w konsekwencji solidnego pucharowicza.

    • Biniu napisał(a):

      Masz jakieś granice w płacy dla wybijającego się piłkarza. Masz jakiś pomysł co z nim zrobić jak złapie kontuzje albo zjedzie z forma. Pewnie ktoś pomyślał coś w stylu Twojego PIERDOLENIA jak ustalał płace dla Arboledy. Zawsze średni zachodni klub przebije to co Lech może zaoferować i go nie zatrzyma. Masz jakiś konkretny przykład komu powinni zaoferować jakiś kosmiczny kontrakt a tego nie zrobili. Może mieli przebić kontrakt dla Douglasa. Zobacz w Azji (do której nas ktoś porównał) jak wybitnie im idzie zatrzymywanie ważnych dla nich grajków (Twój scenariusz ,czyli dobre bejmy) i jak wybitnie im idzie utrzymywanie stabilnej kadry na przykładzie wybitnego obrońcy na którego brak chętnych. Jesteś pewien ze skład Bate jest stały i bez rewolucji?

    • F@n napisał(a):

      Za dużo rewolucji to tam nie ma jeśli chodzi o BATE. Bardzo dobrze, że dali kontrakt Arboledzie. Dzieki temu wybił się Kamiński, a poza tym za to co dla nas zrobił należało mu się. Komu z obecnego składu zrobiłbym komin płacowy? Na razie tylko Jevticiowi a na dobrej drodze jest na razie Situm a młodemu Gumnemu za jakiś czas też trzeba dać podwyżkę żeby nam nie spierdolił już w lecie. To nie komuna, że mają mieć po równo.

  18. F@n napisał(a):

    W BATE z 2014 roku obecnie jeśli dobrze liczyłem gra obecnie 10 zawodników. Także my to jesteśmy jakimś hitem

  19. Biniu napisał(a):

    Situma to najpierw trzeba wykupić zanim będziesz mu podnosil kontrakt. Na Gumnego to po jeszcze jednej takiej rundzie będzie nas stać tak jak na Bednarka ,Jevtic podwyżkę już dostał a i tak przy dobrej ofercie odejdzie. Więc sam widzisz jak to wygląda. Przypomnij mi kogo trzeba było zatrzymać kontraktem z tych co odeszli. Bo nie mogę znaleść tego w Twojej wypowiedzi ,a o tym dyskutujemy. Przypomnij sobie jak w Azji sianem z kontraktu zatrzymywali grajków i co im z tego wyszło. Z Manu mam nadzieje żartowałeś. Jeśli nie i tak wyobrażasz sobie budowanie klubu to rzeczywiście ktoś z nas odleciał.

    • F@n napisał(a):

      No wielki problen go wykupić. Jeżeli nie będziemy dawać siana najlepszym piłkarzom to nigdy nie przeskoczymy pewnego poziomu. Koniec kropka.

  20. Rojber napisał(a):

    A ja myślę że trzeba wygrywać na krajowym podwórku i pokazywać się w Europie.wtedy zawodnicy będą wiedzieć że Lech to dobre miejsce na wypromowanie się i nie będą chcieli odejść za pierwszą lepszą ofertę tylko poczekają na konkrety z korzyścią i dla zawodnika i dla klubu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.